Dodaj do ulubionych

czepiam się?

20.02.12, 18:42
irytuje mnie. mało rzeczy ostatnio. ale to jakoś tak drażni. koleżanka w sensie.
mówi do mnie na przykład: "ale ja to mam ładniejsze buty niż ty. od TH." tak od czapy to mówi, kiedy rozmowa w ogóle nie dotyczy butów.
przysyła mi na przykład esemesa, że jej markowe kaloszki są the best i markowe ocieplaczki do tych kaloszków też są the best.

a trzy dni wcześniej zali mi się, że ona taka do niczego, ze do psychiatry by poszła, ale boi sie ze maz jej dzieci odbierze powolujac sie na to ze ona u psychiatry byla, ze gruba, ze brzydka. po czym, kiedy ja pocieszam, ze ma piekne zeby, ze zawsze jej wlosow zazdroscilam, no ogolnie ja pocieszam, ona do mnie z tekstem, ze "ale ja mam ładniejszy od Ciebie coś tam coś tam".
przeanalizowałam nasze rozmowy pod kątem, czy może ja w jakiś sposób wywołuję takie coś, że może gdzieś dałam jej do tego jakiś powód czy coś, ale kurde nie. nie gadam z nią na temat zakupów, nie pokazuję jej mojej garderoby, sprzętu domowego, no ogólnie gadamy głównie o dzieciach i du pie maryni. niby taka zagubiona i nie ma przyjaciół i się żali, że ciagle tylko w domu siedzi, ze nigdzie nie chodzi, z nikim sie nie spotyka, a kiedy proponuje spotkanie, ona zawsze znajduje jakas wymówkę. potem sama proponuje spotkanie i przed samym spotkaniem sie wycofuje. w ten sposob to trwa od trzech lat jakoś.
nie moge kurde jej rozgryźć. lubię ją, ale mam powoli dosyć, bo to taka znajomość ze najpierw prosi o pomoc, dziekuje za pomoc, a potem du pą się wypina i wali taki tekst z du py wziety (strasznie du pami lecę w tym poscie).

czepiam się mocno?
Obserwuj wątek
    • sokhna Re: czepiam się? 20.02.12, 18:54
      Dziwna ona jakas.... wink

      Raz jak cos powie to jej odpowiedz, zeby moze faktycznie do tego psychiatry poszla, bo Ty jej czasami w ogole nie rozumiesz...
    • ally Re: czepiam się? 20.02.12, 18:54
      > przysyła mi na przykład esemesa, że jej markowe kaloszki są the best i markowe
      > ocieplaczki do tych kaloszków też są the best.

      Może telefon jej wypadł do piaskownicy i jakieś dziecko znalazło?
    • nangaparbat3 Re: czepiam się? 20.02.12, 18:57
      A czemu ona chce iść do psychiatry? Może powinna, pewnie powinna, skoro sama chce.
      Wydaje się, że przezywa jakiś kryzys i pomoc jej potrzebna.
      • nangaparbat3 Re: czepiam się? 20.02.12, 19:00
        Czy w czasie tamtej rozmowy pogadałyście poważnie o tym, co się z nią dzieje? Może można do tej rozmowy wrócić (ale z powodu troski o nią, a nie sarkastycznie), mąż w ogóle nie musi wiedzieć, że była u psychiatry, może mogłabyś jakoś pomóc jej to zorganizować?
        • shellerka Re: czepiam się? 20.02.12, 19:10
          no pewnie. powiedziałam jej, ze to taki sam lekarz jak każdy inny i że nie musi mężowi mówić. że przecież może iść na NFZ - jest zależna od męża finansowo, bo ona nie pracuje, a uparła się na wizytę prywatnie.

          wspieram ją jak mogę, ale po takich kurde wstawkach zaczynam się zastanawiać, czy ona tego potrzebuje wink
    • gryzelda71 Re: czepiam się? 20.02.12, 18:57
      Ojej takie rozmowy to we wczesnej podstawówce,pomijając mężów i dzieci rzecz jasna.smile
    • madame_edith Re: czepiam się? 20.02.12, 18:59
      Nie szkoda Ci czasu na takie koleżanki? Tak to wygląda jakby się non stop dowartościowywała Twoim kosztem. Najpierw się żali na siebie, żebyś zachwalała jej zalety, a potem Ci jeszcze dowala co to ona ma lepsze i to kompletnie ni z gruchy ni z pietruchy. Życie jest za krótkie na takie znajomości, serio.
    • 18_lipcowa1 Re: czepiam się? 20.02.12, 19:02
      z kim ty sie zadajesz?????????????????????
      • japanunieprzerywalempanieposle Re: czepiam się? 20.02.12, 19:13
        eee ktory to juz watek ? byl o tym, ze jakas kolezanka stara sie kupowac ciuchy i dodatki lepsze niz ty masz. byl watek o tym jak ci meza zazdorszcza, hummera, ciuszkow. widocznie przyciagasz puste osoby ale zastanowmy sie dlaczego...?
        • tezee Re: czepiam się? 20.02.12, 19:33
          Shellerka to jest najwyraźniej kura domowa której treścią życia jest rywalizowanie na buciki , bluzeczki , wagę oraz urodę z innymi kurami , żali się tu nie pierwszy raz że koleżanka nie równa do niej albo nie na gorszej pozycji jako constans tzn że tak się o sobie nie wypowiada.
          Nie wiem czy ktoś czytając jej posty dał by wiarę że to jest grubo ponad 30 letnia kobita.
          • shellerka to nie ten wątek:) 20.02.12, 19:40
            wpisz się proszę w wątek o nudzie tongue_out
    • sheer.chance Re: czepiam się? 20.02.12, 20:31
      gdzies juz czytalam cos podobnego...
      forum.gazeta.pl/forum/w,567,117964530,117964530,wiem_ze_to_niskie_ale_nie_potrafilam_inaczej_D.html
      moze wybierzcie sie razem do tego psychiatry
    • nutka07 Re: czepiam się? 20.02.12, 20:40
      Nie opisywalas juz tej kolezanki?
      Chyba Ci sie dostalo w tamtym watku, czy nie ? wink
      • shellerka Re: czepiam się? 20.02.12, 20:59
        to ta samasmile mam miekkie serce i zawsze lituje sie po tych jej pelnych smutku i rozpaczy narzekaniach i lece z pomoca. Wozek jej dawac chcialam, bo taka biedulka, cudem mnie maz do porzadku przywolal i szczescie bo ona potem mi napisala ze ma mclarenawink
    • aga.pier Re: czepiam się? 21.02.12, 09:44
      o rany...
    • kali_pso Re: czepiam się? 21.02.12, 10:03
      ze ona u psyc
      > hiatry byla, ze gruba, ze brzydka. po czym, kiedy ja pocieszam, ze ma piekne ze
      > by

      ...dzięki za poprawę humoruwink Śmieję się w głos jak to czytam...hehehheh...
      • kochamkoty.4 Re: czepiam się? 21.02.12, 10:47
        Tak czepiasz sie.
        I nie jestes jej kolezanka ,dziwie sie jej ze sie z toba jeszcze zadaje.
        To nie ona pisze po raz kolejny na forach jak to ja wkurza ze ty masz cos lepszego tylko TY .Pomysl o tym psychologu (bez zlosliwosci)
        • shellerka Re: czepiam się? 21.02.12, 11:09
          hmm.. problem czy moze nie problem, ze nie ma lepszego niż jasmile tylko, ze raz jeden jedyny odparowałam jej pieknym za nadobne i uswiadomilam ja w tej kwestii - patrz watek zalinkowany przez uczynna osobkę wink.
          normalnie i na co dzień nie umiałabym ni z gruchy ni z pietruchy strzelić jej esemesa "idę na spacer w moich nowiutkich kaloszach od YSL.
          no jakieś takie śmiszne mi by się to zdawało. nie na miejscu.

          ostatnio na fejsie miałam fotę siebie z dzieciem. i ona mi pod tą fotą wpis dała: "ale ja to szpanuję w orginalnych emu i mam czapkę od TH".
          ręce mi opadły i napisałam pod spodem, że no ja to tylko uggsy niestety.

          mam ochotę jej napisać pytanie, czemu tak robi. chyba jej napisze smile
    • lilly_about Re: czepiam się? 21.02.12, 11:19
      A mnie się wydaje, że problem jest w tym, że zastanawiasz się, czy koleżanka rzeczywiście nie ma lepszych rzeczy niż ty i to cię boli. Ehhhhh co za dziecinada.
      • shellerka Re: czepiam się? 21.02.12, 11:25
        no ale nawet gdyby miała, to co? to znaczy, ze ja powinnam siedzieć cicho i czekać na kolejne info o tym jakiej marki szalik założyła dziś na spacer?
        czy jak?
        bo nie kumam?
        • lilly_about Re: czepiam się? 21.02.12, 11:30
          Jeżeli irytują cię te wtrącenia, to jej o tym powiedz.
          • shellerka Re: czepiam się? 21.02.12, 11:34
            właśnie napisałam jej maila. z pytaniem, czy to forma żartów, czy też jakiś sposób rywalizacji. obawiam się, że to zakończy naszą znajomość tongue_out ostatnio mam fazę kończenia znajomości, które są choćby w najmniejszy sposób toksyczne.
            • lilly_about Re: czepiam się? 21.02.12, 11:58
              Nie wiem, czy to bliska znajoma, czy nie, czy zalezy ci na niej, czy nie, ale taki infantylizm na dłuższą metę jest chyba meczący.
        • suazi1 Re: czepiam się? 21.02.12, 12:17
          Chętnie bym takiej dziuni zafundowała skrócony kurs odrywania markowych metek od jeszcze bardziej markowych ciuchów wink. Pewnie trzasnęłaby na zawał.
    • suazi1 Re: czepiam się? 21.02.12, 12:14
      Twoja "psiapsiółka" mentalnie nadal jest gó...arą z podstawówki. Ot, cały problem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka