Dodaj do ulubionych

kolejny cios w małżeństwa

29.02.12, 09:26
osoby posiadające jedno dziecko i będące w związku małżeńskim aby uzyskać ulgę na dzieci nie będą mogły w sumie zarabiać powyżej 85000 zł, konkubinatów to nie będzie dotyczyć i wystarczy ze osoba która deklaruje dziecko nie zarabia sama więcej niż 85 tys zł, jej partner może zarabiać ile chce a i tak ulgi nie stracą. W tej chwili konkubinaty mają pierwszeństwa w rekrutacji do przedszkoli, teraz dostaną kolejny przywilej.
85 tys dochodu to jest ok 5000 zł netto dla rodziny. W Warszawie niania dla dziecka kosztuje 2000 kredyt mieszkaniowy 2000, na życie zostaje tylko 1000 zł czy to tak dużo aby odbierać ulgę prorodzinną? Wiem jedno na PO już nigdy nie zagłosuję.
Obserwuj wątek
    • broceliande Re: kolejny cios w małżeństwa 29.02.12, 09:30
      Problemem nie są podatki, tylko uparte ignorowanie nieformalnych związków.
      W Polsce jak nie jesteś mężatką, znaczy jesteś panną, wdową, rozwódką.
      Nie ma opcji, że żyjesz w wolnym związku.
      A coraz więcej za nim przemawia...
      Ja się wypowiadam bezinteresownie, bo płacę liniowy, a tam nie ma ulg...
    • lelija05 Re: kolejny cios w małżeństwa 29.02.12, 09:35
      Pierwszeństwo mają nie dzieci z konkubinatów, lecz samotnych rodziców - udokumentowanych.
      • angi666 Re: kolejny cios w małżeństwa 29.02.12, 09:52
        Zgodnie z ustawą o PIT

        osoba samotnie wychowująca dziecko to osoba, która jest panną, kawalerem, wdową, wdowcem, rozwódką, rozwodnikiem albo osobą w stosunku, do której orzeczono separację w rozumieniu odrębnych przepisów.

        Czyli właśnie konkubinat.

        • slonko1335 Re: kolejny cios w małżeństwa 29.02.12, 09:55
          u nas określono kto jest rodzicem samotnie wychowującym i jak to udokumentować i nie jest to konkubinat...
          • angi666 Re: kolejny cios w małżeństwa 29.02.12, 09:58
            osoba będaca w konkubinacie w świetle prawa jest osoba samotnie wychowującą dziecko. Tak jak napisano powyżej, wystarczy aby taka osoba miała niskie dochody i wszystko jej się należy, nikt nie zapyta ile realnie jest dochodu na członka rodziny.
            Wspólne przekroczenie progu 85 tys. przy obojgu pracujących rodzicach jest stosunkowo proste.
            • slonko1335 Re: kolejny cios w małżeństwa 29.02.12, 10:07
              aby uznano pierwszeństwo w naborze do przedskzola w mojej gminie ze względu na samotne wychowywanie należy dostarczyć jeden z dokumentów:
              akt zgonu rodzica
              zaświadczenie o o odbywaniu kary pozbawienia wolności jednego rodzica
              akt urodzenia dziecka z wpisem o ojcu nieznanym
              wyrok odbierający prawa rodzicielskie jednemu z rodziców
              wyrok alimentacyjny względem jednego z rodziców
              sądowe orzeczenie separacji
              • angi666 Re: kolejny cios w małżeństwa 29.02.12, 10:15
                Co nadal nie zmienia faktu, że Twój obecny partner przynosi do domu kupę kasy.
                • slonko1335 Re: kolejny cios w małżeństwa 29.02.12, 10:25

                  > Co nadal nie zmienia faktu, że Twój obecny partner przynosi do domu kupę kasy.
                  ale co ma kasa do rzeczy? samotna matka może zarabiać dwa razy tyle ile zarabiają pracujący rodzice razem wzięci przecież... rozumiem argument o nowym związku bo faktycznie tego się nie da wykluczyć ale jednak rodziny żyjące bez ślubu i wychowujące własne dzieci, a takich jest zdecydowana większość w korzystaniu z pierwszeństwa, w naszej gminie napotkają na trudności i pierwszeństwa tylko ze względu na brak ślubu mieć nie będą...
                  • angi666 Re: kolejny cios w małżeństwa 29.02.12, 11:29
                    a panna z dzieckiem, co na to wasza gmina?
                    • slonko1335 Re: kolejny cios w małżeństwa 29.02.12, 11:42
                      będzie uznana za samotnie wychowującą dziecko jeżeli dostarczy któryś z dokumentów o których pisałam wcześniej, czyli akt zgonu ojca, akt urodzenia z wpisem o ojcu nieznanym, wyrok alimentacyjny względem ojca, zaświadczenie o przebywaniu ojca w zakładzie karnym lub wyrok odbierający prawa rodzicielskie ojcu
                      • angi666 Re: kolejny cios w małżeństwa 29.02.12, 11:47
                        ale przecież może być panną z dzieckiem, ojciec może być wpisany w akcie urodzenia, żyć i nie płacić alimentów i co wtedy?
                        • slonko1335 Re: kolejny cios w małżeństwa 29.02.12, 11:59
                          zasądzone alimenty a nie dowody ich płatności, jak nie było sprawy o alimenty, ojciec żyje, jest wpisany w akcie urodzenia, nie ma odebranych praw rodzicielskich ani nie siedzi, matka nie jest uznawana za samotnie wychowującą.
                          • angi666 Re: kolejny cios w małżeństwa 29.02.12, 12:00
                            No to dosyć łatwie do podważenia te wasze zasady.
                            • slonko1335 Re: kolejny cios w małżeństwa 29.02.12, 12:04
                              wiesz trudniejsze niż po prostu wychowywanie dziecka bez ślubu...
                              • hankam Re: kolejny cios w małżeństwa 29.02.12, 12:56
                                Tyle, że durne i bez sensu.
                      • hankam Re: kolejny cios w małżeństwa 29.02.12, 12:00
                        Ojciec jak najbardziej znany, córka nosi moje nazwisko (bo tak), alimentów nie placi, bo o nie nie wystepowałam, nawet za bardzo nie wiem, gdzie teraz mieszka (bo mnie to mało obchodzi). Jak miałabym udokumentować, że jestem samotną matką?
                        • slonko1335 Re: kolejny cios w małżeństwa 29.02.12, 12:04
                          nie miałabyś jak udokumentować i nie mogłabyś skorzystać z pierwszeństwa.
                          • hankam Re: kolejny cios w małżeństwa 29.02.12, 12:54
                            No ale to totalna bzdura przecież. I niesprawiedliwość.
                            Powinno się takie przepisy zaskarżyć - niestety, samotne mamy mają mało czasu na takie rozrywki jak skarżenie instytucji państwowych czy samorządowych.
                            Problem mnie na szczęście już nie dotyczy, moje dziecko jest w gimnazjum, wychowane przeze mnie samotnie z zerową pomocą swego taty.
                            • slonko1335 Re: kolejny cios w małżeństwa 29.02.12, 13:06
                              Nie wiem czy niesprawiedliwość czy nie, na pewno dla osób rzeczywiście samotnie wychowujących jak TY tak. Nie da się ustalić idealnych wymogów , to po prostu niemożliwe, zawsze ktoś będzie poszkodowany.
                              Moim zdaniem bardziej sprawiedliwe niż uznawanie za samotną matkę po prostu panny aczkolwiek wcale się nie dziwię, że jeżeli gdzieś bycie panną wystarczy do uznania za samotnego rodzica to osoby żyjące bez ślubu z tego korzystają, w końcu przepis spełniają. U nas w gminie kryteria są podobne do tych które uznaje opieka społeczna do wypłacania świadczeń dla samotnych rodziców.
                        • virtual_moth Re: kolejny cios w małżeństwa 01.03.12, 17:19
                          hankam napisała:

                          > Ojciec jak najbardziej znany, córka nosi moje nazwisko (bo tak), alimentów nie
                          > placi, bo o nie nie wystepowałam, nawet za bardzo nie wiem, gdzie teraz mieszka
                          > (bo mnie to mało obchodzi). Jak miałabym udokumentować, że jestem samotną matk
                          > ą?

                          Nie możez udokumentowac i nie rozumiem dlaczego cię to dziwi. Jesli nie wystąpiłaś o alimenty, znaczy z nawiązką sama zaspokajasz potrzeby dziecka, nie potrzebne ci zadne ulgi, pierwszenstwa do złobka/przedszkola (wszak stac cie na nianie) itd.
                          Jesli nie występujac o alimenty od ojca żądasz jakichs ulg z tytułu bycia samotna matka, to tak naprawde chcesz ojca wyręczyc w obowiazkach kosztem podatnika. W pierwszej kolejnosci to rodzicie powinni zaspokajac potrzeby dziecka. Jesli cię stac, to ok, daruj tatusiowi jego obowiazki, a jesli nie, to najpierw wyegzekwuj od niego kase.
                          • iwles Re: kolejny cios w małżeństwa 01.03.12, 20:10

                            straszne glupoty piszesz.
                            • virtual_moth Re: kolejny cios w małżeństwa 01.03.12, 21:16
                              iwles napisała:

                              >
                              > straszne glupoty piszesz.

                              No świetnie. A moze jakies uzasadnienie tego zdania? Dla mnie samotna matka, z wpisanym ojcem w papierach, która nie zasądziła od niego alimentów, nie powinna korzystac z ulg podatkowych czy innych przywilejów (w zasadzie z jednego, czyli niby tego perwszenstwa przy przedszkolach). Jesli nie zasądzała, znaczy stać ją, proste jak słonce.
        • lelija05 Re: kolejny cios w małżeństwa 29.02.12, 09:55
          U nas przy przyjmowaniu do przedszkoli trzeba było przedstawić dokumenty, które świadczyły o samotnym rodzicielstwie np decyzję o przyznaniu alimentów, renty.
          Wiadomo, że Polak potrafi i wszystko można obejść, bo alimenty można mieć na dziecko i chłopa w domu.
        • kamelia04.08.2007 Re: kolejny cios w małżeństwa 29.02.12, 11:35
          angi666 napisała:

          > Zgodnie z ustawą o PIT
          >
          > osoba samotnie wychowująca dziecko to osoba, która jest panną, kawalerem, wdową
          > , wdowcem, rozwódką, rozwodnikiem albo osobą w stosunku, do której orzeczono se
          > parację w rozumieniu odrębnych przepisów.
          >
          > Czyli właśnie konkubinat.
          >

          to sie nazwywa odwaracanie kota ogonem.
          To jest definicja rodzica samotnie wychowującego dziecko i tyle. I nie dorabiaj tu teorii.

          Gdyby szukac definicji konkubinatu, to by było 2 osoby prowadzące wspólnie gospodarstwo domowe ale nie zyjace w zwiazku małżeńskim, i wychowujące wspolne dzieci. To tak w duzym skrócie.
          • angi666 Re: kolejny cios w małżeństwa 29.02.12, 11:39
            Bo właśnie sprawa dotyczy rodzica samotnie wychowującego dziecko.
            W ustawie jest definicja, z której wynika, iż osoba żyjąca w konkubinacie jest osobą samotnie wychowującą dziecko.
            Dosyć proste i nie ma co szukać drugiego dna.
            • hankam Re: kolejny cios w małżeństwa 29.02.12, 12:05
              A czy ma znaczenie, że konkubent jest albo nie ojcem dziecka?
            • kamelia04.08.2007 Re: kolejny cios w małżeństwa 29.02.12, 12:21
              podaj mi te definicje, która stanowi, że konkubent jest samotnym rodzicem.
              Prawo w ogóle nie zauważa konkubinatu, a życie rodzinne dzieli na małżeńskie i pozamałżeńskie.
              To my wiemy, że pozamałżeńskie to są samotne oraz konkubinaty.

              Wy, w swoim zacietrzewieniu, widzicie tylko te konkubinaty, co niby są przyczyna waszego nieszczescia, a nie widzicie samotnych matek po rozwodzie czy samotnych matek - panien z dzieckiem.
              Na prawde wolisz byc samotna matka, gdy wszystko jest na twojej głowie?



              Na razie nie ma przymusa zawierania małżeństw, bieresz slub - masz pewien pakiet korzysci prawnych, ale i też obowiazków prawnych.
              żyjesz w konkubinacie - to masz inne wady i zalety układu.

              A jak jestes samotnie wychowujaca dziecko, to też cie prawo jakos stara chronic.
              • angi666 Re: kolejny cios w małżeństwa 29.02.12, 12:25
                Czy ja gdziekolwiek dałam wyraz jakiemuś zacietrzewieniu, jeżeli komuś się należy - bardzo proszę, nie mam nic przeciwko konkubinatom dopóki nie jest to wykorzystywane. W Polsce niestety cały czas mamy naleciałości z poprzedniego systemu, gdzie każdy kręcił i kombinował.
      • suazi1 Re: kolejny cios w małżeństwa 02.03.12, 08:43
        Polskie prawo jest na tyle zacofane, że nie rozróżnia dzieci z konkubinatu od dzieci wychowywanych samotnie przez jednego rodzica. Często też jakims cudem, czyli w momencie rozliczania się z us, konkubenci staja się nagle samotnymi rodzicami. Cuda, pani...
    • triss_merigold6 Re: kolejny cios w małżeństwa 29.02.12, 09:36
      I tak nie głosuję na PO.
      Podstawowy problem to brak regulacji dotyczących konkubinatów, czegoś w rodzaju francuskiego PACS.
      Powiem Ci, że przy rekrutacji do żłobka (przynajmniej w grudniu wg. starych zasad) konkubinat był bez znaczenia. Oczywiście aplikowałam jako samotna matka ale ponieważ ojciec dziecka żyje, nie siedzi w zk i nie ma odebranych praw rodzicielskich, to okazało się, że samotna nie jestem, a dziecko i tak zostało przyjęte z listy wg. kolejności zgłoszeń.
    • kamelia04.08.2007 kolejny populizm 29.02.12, 09:36
      nie ma takiego pojęcia prawnego jak konkubinat (to nie Francja kochana) zatem albo sie jest małżeństwem albo singlem z dzieckiem.

      Skoro zdecydował sie ktos na małzeństwo, to z innych powodów niż ulga na dzieci przy zarobkach do 85 tys. zł/parę. Masz inna ochrone prawna wynikającą z małżeństwa niz z bycia singlem kohabitującycm.

      Zreszta jak jakas para zarabia pow. 85 tys. zł brutto na rok, to ta ulga nie jest porywajaca kwota w budżecie.


      Kto powiedział, że trzeba mieszkac w W-wie, a dlaczego nie od razu na Ochocie, albo Mokotiwie czy na Saskiej Kepie? Tam to dopiero sa ceny nieruchomosci....
      • moofka Re: kolejny populizm 29.02.12, 09:44
        > Skoro zdecydował sie ktos na małzeństwo, to z innych powodów niż ulga na dzieci
        > przy zarobkach do 85 tys. zł/parę. Masz inna ochrone prawna wynikającą z małże
        > ństwa niz z bycia singlem kohabitującycm.

        status nie ma nic do tego
        to dziecko i to dziecko
        i końkubenta i małżonka
        rowne wobec konstytucji
        i kosztuje tyle samo
        kazdy z rodzicow niezaleznie od tego czy jest w zwiazku legalnym czy nie ma prawo miec je odliczyc
        bo to znow zakrawa na promowanie patologii i tak jak autorka pisze, kolejny cios w rodzine
        i jej oslabienie
        i sorry, ale ja tu widze ukierunkowane dzialanie od lat zeby polska rodzina sie posypala
        z kazdej strony sie jej dokupuje
        i na po nie glosowalam i nigdy nie bede
        a tez mnie szlag jasny trafia
        • iwoniaw Re: kolejny populizm 29.02.12, 09:55
          Cytat status nie ma nic do tego
          > to dziecko i to dziecko
          > i końkubenta i małżonka
          > rowne wobec konstytucji
          > i kosztuje tyle samo
          > kazdy z rodzicow niezaleznie od tego czy jest w zwiazku legalnym czy nie ma pra
          > wo miec je odliczyc
          > bo to znow zakrawa na promowanie patologii i tak jak autorka pisze, kolejny cio
          > s w rodzine
          > i jej oslabienie


          Dokładnie tak to widzę - promowanie braku ślubu. No bo niby czemu ma służyć ULGA podatkowa? Ano propagowaniu czegoś, co zdaniem państwa jest godne poparcia ze społecznego/gospodarczego/politycznego punktu widzenia.
          • ally Re: kolejny populizm 29.02.12, 10:43
            Wspólne opodatkowanie, korzystne zwłaszcza przy dysproporcjach zarobkowych.
        • kamelia04.08.2007 Re: kolejny populizm 29.02.12, 11:56
          moofka napisała:


          > status nie ma nic do tego
          > to dziecko i to dziecko
          > i końkubenta i małżonka
          > rowne wobec konstytucji
          > i kosztuje tyle samo
          > kazdy z rodzicow niezaleznie od tego czy jest w zwiazku legalnym czy nie ma pra
          > wo miec je odliczyc


          nie do końca. konstytucja nie mówi, ze wszyscy maja miec równo.

          Art. 32 ust. 1 Konstytucji „wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne”.
          Podmioty podobne, a więc należące do tej samej klasy, należy traktować podobnie, a zróżnicowanie w traktowaniu jest tylko wtedy dopuszczalne, gdy jest uzasadnione obiektywnie istniejącymi przesłankami. Z zasady równości wynika nakaz jednakowego traktowania wszystkich obywateli w obrębie określonej klasy (kategorii). Wszystkie podmioty charakteryzujące się w równym stopniu daną cechą istotną (relewantną) powinny być potraktowane równo, a więc według jednakowej miary, bez zróżnicowań, zarówno dyskryminujących, jak i faworyzujących (W. Dadak).


          Rodzic samotnie wychowujący dziecko nie jest tym samym, co małżeństwo wychowujace dziecko. Chyba każdy wie, ze co innego byc samotna matka np. rozwódka (nawet jak ma alimenty zasadzone), a co innego gdy oboje rodzice utrzymuja i troszcza sie o wychowanie dzieci.

          A wy tylko te konkubinaty widzicie. Pierwszy wróg e-matki, to konkubinat, bo kawałek ulgi ma, a e-matka nie ma. Jak juz ktos wiele razy pisał na tym forum, ze przeciez jematka jest milionerka i pracuje dla realizowania sie (czyt. dla przyjemnosci), a nie na chleb powszedni.
      • triss_merigold6 Re: kolejny populizm 29.02.12, 09:46
        Niech zgadnę... bo w Warszawie niektórzy pracują, a w Pipidówku by pracy nie mieli albo mieli znacznie gorszą?
        • idoli Re: kolejny populizm 29.02.12, 09:59
          a ustawa o związkach nieformalnych od lat nie może przejść, bo "obrońcy świętego małżeństwa i rodziny" nie dopuszczą do ich degeneracji.
          • sueellen Re: kolejny populizm 29.02.12, 10:04
            dla mnie byloby to lepiej, z reszta jak znam Polske to i tak trzeba by bylo sie "rejestrowac" zwizki nieformalne a cala idea polega na tym by nie rejestrowc, bo wlasnie maja byc nieformalne.
    • aagnes Re: kolejny cios w małżeństwa 29.02.12, 10:00
      Hmm, jezeli ktos mnie w ten sposob chce zachecic do "zalegalizowania" zwiazku to chyba cos nie tak?
      w zeszlym roku jak skladalam papiery do przedszkola, poszlam razem z "konkubentem" i powiedzielismy, ze chcemy zlozyc jako matka i ojciec wspolnie, poniewaz nie czuje sie matka samotna, pani dyrektor zapytala mnie wprost - ma pani męża? - ja na to, ze nie. no to ciach - matka samotna(wedle prawa). szczesliwie do naszego przedszkola dostaly sie wszystkie dzieci, wiec nie zjadly mnie wyrzuty sumienia oraz nagonka na rozlicznych forach.
      zreszta ja prowadze inna krucjate pt" przedszkola dla rodzicow dzieci pracujących".
    • sueellen Re: kolejny cios w małżeństwa 29.02.12, 10:01
      malzenstwa maja za to inne przywileje. nie bardzo rozumiem problem, moze dlatego ze nie jestem w zwiazku mlzenskim i nie widze powodu aby w nim byc? mazenstwo sporo komplikuje moim zdaniem.
      • graue_zone Re: kolejny cios w małżeństwa 29.02.12, 10:26
        Jakie przywileje mają małżeństwa, których przy pomocy umowy prawnej nie dałoby się osiągnąć w związku nieformalnym? Mam na myśli przywileje zarezerwowane tylko i wyłącznie dla małżeństwa, nieosiągalne dla innych par?
        • ally Re: kolejny cios w małżeństwa 29.02.12, 10:42
          Wspólne rozliczanie się? Dzięki temu dużo zarabiający ludzie płacą niższe podatki, jeśli małżonek/małżonka zarabia przeciętnie, niewiele lub wcale.
        • sueellen Re: kolejny cios w małżeństwa 29.02.12, 10:46
          spadek a wlasciwie podatek od spadku?
          wspolne rozliczanie?
          ubezpieczenie zdrowotne?
          • graue_zone Re: kolejny cios w małżeństwa 29.02.12, 11:01
            Fakt, podatek od spadku może być wyższy. Co do wspólnego rozliczania się - samotny rodzic może rozliczać się z dzieckiem. Ubezpieczenia zdrowotne - tu nie chcę zmyślać, nie jestem pewna, ale kiedyś istniało coś takiego jak prowadzenie wspólnego gospodarstwa domowego (meldunek, oświadczenia itp) i wtedy można było zgłosić inną osobę niż współmałżonek do ubezpieczenia. Wiem na 100%, ze to działa w przypadku relacji rodzic - dorosłe dziecko, czy w konkubinacie, nie wiem.
            • nenia1 Re: kolejny cios w małżeństwa 29.02.12, 11:19
              graue_zone napisała:

              > Fakt, podatek od spadku może być wyższy. Co do wspólnego rozliczania się - samo
              > tny rodzic może rozliczać się z dzieckiem.

              Małżeństwo może się wspólnie rozliczyć nie mając dzieci, konkubenci nie mają prawa do wspólnego rozliczania. Prawo do rozliczenia z dzieckiem ma rodzic samotny jak słusznie zauważyłaś, a nie konkubenci.
          • kamelia04.08.2007 Re: kolejny cios w małżeństwa 29.02.12, 12:07
            sueellen napisała:

            > spadek a wlasciwie podatek od spadku?
            > wspolne rozliczanie?
            > ubezpieczenie zdrowotne?


            a informacja w szpitalu o stanie zdrowia małżonka?
            o prawo do odmowy zeznań jak świadek w postepowaniu karnym (tak konkubent też może odmówic, ale to już trzeba sir tłimaczyć)?
            a prawo do renty rodzinnej?

            a prawo do uzyskania obywatelstwa po 4 latach małżeństwa i 3 latach mieszkania w kraju (to sie tyczy FR)?
        • nenia1 Re: kolejny cios w małżeństwa 29.02.12, 10:50
          Tak na szybko - prawo do wspólnego opodatkowania, możliwość objęcie ubezpieczeniem zdrowotnym współmałzonka, przy darowiznach lub otrzymaniu spadku konkubenci są traktowani jak osoby niespokrewnione, małżonek korzysta z ulg i zwolnień w zapłacie podatku od spadku (konkubenci płacą jak oosby obce - podatek w największej wysokości). Małżonek ma prawo do odprawy pośmiertnej, do renty po zmarłym, do alimentów, małżeństwo ma prawo do adopcji dzieci.
      • rosapulchra-0 Re: kolejny cios w małżeństwa 29.02.12, 10:58
        A co z twoim ślubem na statku? Z wybieraniem sukienki?? Pan zmienił zdanie jednak i stąd nie widzisz powodu bycia mężatką? suspicious
        • sueellen Re: kolejny cios w małżeństwa 29.02.12, 11:18
          pan zdania nie zmienil, slub bedzie, co nie zmienia faktu ze ja powodu do malzenstwa nadal nie widze.
          • rosapulchra-0 Re: kolejny cios w małżeństwa 29.02.12, 11:20
            To po co/dlaczego wychodzisz za mąż?
            • sueellen Re: kolejny cios w małżeństwa 29.02.12, 11:24
              a co cie to obchodzi?
              • rosapulchra-0 Re: kolejny cios w małżeństwa 29.02.12, 11:33
                Jeśli twierdzisz, że nie ma sensu brać ślubu, a sama ten ślub planujesz, to albo jesteś niepoważna, albo, delikatnie mówiąc, nieświadoma.
                • sueellen Re: kolejny cios w małżeństwa 29.02.12, 11:59
                  Slub sam w sobie nie ma znaczenia na codzien. My sie postanowilismy pobrac wylacznie by miec pretekst do imprezy i sciagniecia rodzin w jedno miejsce w jednym czasie by mogli sie poznac. Czujemy taka potrzebe po prostu. Moglibysmy to zrobic bez slubu (sama impreze) ale spora czesc rodziny nie zrozumialaby idei. Mnie tam wsjo ryba czy bedziemy zyc z papierm czy bez, mojemu m rowniez.
    • chipsi Re: kolejny cios w małżeństwa 29.02.12, 10:02
      Jakbym miała taki dochód to na kija by mi była jeszcze ta ulga? Na waciki?
      Dajcie już spokój z tą Waszą Warszawą. Za drogo? A kto Was zmusza do mieszkania tam? Bo zarobki lepsze? No to i opłaty odpowiednio wyższe, więc na jedno wychodzi. Nie wyższe? No to tym bardziej co tam kogo trzyma. Zawsze też można dojeżdżać. Za daleko i korki? A w którym mieście korków brak? I naprawdę, nie znam nikogo, kto ma pracę za płotem i nie musi kawał drogi dojeżdżać a nie mieszkam w stolicy.
      • angi666 Re: kolejny cios w małżeństwa 29.02.12, 10:05
        Nie chodzi o realne korzyści z tych 1200 zł, bo to faktycznie przy takich dochodach nie jest wiele, chodzi natomiast o zasadę, że kolejny raz daje się przywileje osobom zupełnie tego niepotrzebującym, zamiast usiąść i uchwalić ustawę o związkach partnerskich (czego jestem przeciwnikiem), albo lepiej zatkać luki.
        • chipsi Re: kolejny cios w małżeństwa 29.02.12, 10:27
          Zakładam że po prostu niefortunnie się wyraziłaś pisząc że małżeństwa zarabiające mniej nie potrzebują tej ulgi. Dla mnie np. jest to kwota w wysokości mojego miesięcznego dochodu. Mało? Niepotrzebne?
          • angi666 Re: kolejny cios w małżeństwa 29.02.12, 10:33
            Oczywiście, chodzi o małżeństwa zarabiajace powyżej 85 tys., to dla nich 1200 zł nie jest aż taką kwotą, która by znacząco wpłynęła na budżet.
            • chipsi Re: kolejny cios w małżeństwa 29.02.12, 10:35
              Dokładnie. Tak jak napisałam, na waciki chyba tongue_out
              • angi666 Re: kolejny cios w małżeństwa 29.02.12, 10:46
                Może zbyt emocjonalnie reaguję, stąd nieczytelne posty. Jestem Warszawinką z dziada pradziada i codziennie borykam sie z napływową ludnością (zaraz mnie inne zeżrą) dlatego tak alergicznie wręcz z furią reaguję na kolejne utyskiwania na moje miasto. Mnóstwo ludzi się zjedża a ptem wszędzie czytam że ciasno, drogo, beznadziejnie... dobra koniec bo znowu się zdenerwuję smile
                • e_r_i_n Re: kolejny cios w małżeństwa 29.02.12, 11:31
                  angi666 napisała:

                  > Warszawinką

                  poważnie? wink

                  > codziennie borykam sie z napływową ludnością

                  A cóż takiego Ci ta napływowa ludność codziennie robi?
                  • angi666 Re: kolejny cios w małżeństwa 29.02.12, 11:40
                    Przeszkadza
                    • e_r_i_n Re: kolejny cios w małżeństwa 29.02.12, 11:42
                      W sposób?
                      • chipsi Re: kolejny cios w małżeństwa 29.02.12, 11:50
                        Ja się może brzydko wtrącę. Warszawianką nie jestem ale rozumiem problem. Też irytuje mnie, ze ludzie, którzy na Śląsk przyjechali za pracą narzekają jak im tu źle. Przyjechali na burakach w jednej koszuli, dostali mieszkania i prace a teraz im tutaj ciasno i śmierdząco. No i ta gwara taka straszna i trzeba z nią walczyć...
                        • chipsi Re: kolejny cios w małżeństwa 29.02.12, 11:52
                          Miało eis podpiąć pod rozmowę o napływowej ludności ale ktoś coś zdążył usunąć wink
                        • e_r_i_n Re: kolejny cios w małżeństwa 29.02.12, 11:53
                          Sporo znam ludzi napływowych, sama, mimo, że urodziłam się w Wwie, się do takich zaliczam, bo z dziada pradziada nie jestem warszawianką. Na Wwę nie narzekam i nie słyszę narzekania.
                          Za to na okrągło czytam o 'słoikach' ze wsi itd. To ta kurtura warszawska, z dziada pradziada wink
                          • angi666 Re: kolejny cios w małżeństwa 29.02.12, 11:56
                            Z moich obserwacji wynika, że najgłośniej o słoikach ze wsi krzyczą ci którzy jeżdżą do babci na wieć. Wydaje im się, że rodzice osiedleni w tym mieście dają im prawo do wywyższania się.
                        • lelija05 Re: kolejny cios w małżeństwa 29.02.12, 12:02
                          Hej smile
                          Temat rzeka.
                          Chipsi, a czytałaś to?
                          katowice.gazeta.pl/katowice/1,35063,11254263,Radna_PO__Slazacy_nie_powinni_laczyc_sie_w_pary.html
                          • chipsi Re: kolejny cios w małżeństwa 29.02.12, 12:42
                            Hej Lelija! O żesz w mordę i nożem... Jak pozbieram cycki z podłogi to może skomentuje artykuł... aaaaaa!
                      • angi666 Re: kolejny cios w małżeństwa 29.02.12, 11:51
                        Trochę uogólniam, to jasne.
                        Poważnie rzecz biorąc jest kilka rzeczy które działają na mnie jak przysłowiowa płachta na byka, a sina się robie najbardizej, kiedy słyszę przed zbliżajacymi się świętami "ja musze wziać urlop a te dni bo ja datę do domu a mam bardzo daleko" - zawsze wtedy mówię, że nic mnie to nie obchodzi i wypisuję spokojnie swój wniosek urlopowy.
                        Dlaczego ja mam pracować w tzw. długie weekendy czy przerwy świateczne, bo ktoś ma daleko do domu. Przecież jak przyjeżdżał to wiedizał co robi z dnia na dzień nie przesunęli mu odległości do rodzinnego miasta.
          • e_r_i_n Re: kolejny cios w małżeństwa 29.02.12, 11:29
            Rozumiem ruch, bo oszczędności szuka się wszędzie.
            Ale argument, że to 'na waciki', jest idiotyczny - to jest ulga w związku z posiadaniem dzieci, a nie ulga za męczeństwo pt 'mało kasy i dziecko'.
            A i tak najlepiej znieść wszystkie ulgi i wprowadzić podatek liniowy.
            Dlaczego ktoś, kto ciężka pracą zarabia więcej, niż te magiczne 85 tys (faktycznie 7 tys na dwie osoby to jest kosmos i 1% tyle ma) zawsze ma być żyłowany?
            • angi666 Re: kolejny cios w małżeństwa 29.02.12, 11:36
              Cała zabawa polega jedynie na tym, żebyś nie skupiała sie na tym czy to dużo czy mało.
              Waobraź sobie taką sytuację: małżeństwo zarabia ponad 85 tys. i konkubenci z tymi samymi dochodami, dla jednych i dla drugich jest to niezbyt znacząca kwota, ale jedni tylko dletego zawarli zwiazek małżeński tracą te pieniądze. Jakie to znajduje uzasadnienie w państwie pseudokatolickim, gdzie pyta sie niemalże w każdej sprawie kościół o opinie a często też o zgodę.
              • e_r_i_n Re: kolejny cios w małżeństwa 29.02.12, 11:41
                Ale ja tu nie dyskutuje o słuszności nieobjęcia zmianą konkubinatów - dla mnie to oczywiste, że takie związki powinny mieć prawa i obowiązki takie, jak małżenstwa w sprawach typu podatki/spadki/rozstrzyganie przy przyjęciu do przedszkola/opieka zdrowotna.
                Dyskusja offtopicowa to to, że osoby z dochodami na rodzinę powyżej 85tys to niesamowici krezusi i im te 1,2k nie robi. No nie umrą z głodu, ale generalnie po raz kolejny płacą za to, że zasuwają na te 'kokosy'.
                • angi666 Re: kolejny cios w małżeństwa 29.02.12, 11:44
                  Masz rację, tylko ja mogę "zrezygnować" z tego dodatku, ale mając świadomość że z tych pieniedzy zrezygnują również ludzie mający taką samą sytuację majątkową jak ja ale nie posiadający świstka z USC.
                  • iwoniaw I dlatego słusznym jest tytuł 29.02.12, 13:22
                    "cios w małżeństwa" i "dyskryminacja rodzin, w których rodzice mają ślub". Bo to nie o to chodzi, kto by się czego zrzekł, a kto nie i dlaczego (to, że ktoś z powodów podatkowych ślubu nie bierze jest dla mnie bardziej nawet usprawiedliwione niż rozliczanie się w Lichtensteinie czy na innych Karaibach, choć sama ślub mam, a do podatków na Karaibach to jeszcze kilka rzędów wielkości mi brakuje), tylko właśnie o to, co państwo promuje. No więc w konkretnej sytuacji, której dotyczy wątek, promuje niezawieranie małżeństw, bo dzięki temu płaci się mniejszy podatek niż będąc w takiej samej sytuacji finansowo-logistycznej. Nie ma to nic wspólnego z promowaniem dzietności jako takiej, za to owszem, premiuje się dzietnych bez ślubu, czyli nie za dziecko, a za ten brak ślubu mimo dziecka właśnie Dlatego zgadzam się z tym, co piszesz, z zastrzeżeniem, że ktoś może uznawać, że to fantastycznie, inny być oburzony i zgorszony, natomiast niewątpliwie najbardziej gorszący w tym wszystkim jest rozdźwięk między sytuacją faktyczną a wiecznymi deklaracjami.
                • sueellen Re: kolejny cios w małżeństwa 29.02.12, 13:51
                  Ale ja tu nie dyskutuje o słuszności nieobjęcia zmianą konkubinatów - dla mnie to oczywiste, że takie związki powinny mieć prawa i obowiązki takie, jak małżenstwa w sprawach typu podatki/spadki/rozstrzyganie przy przyjęciu do przedszkola/opieka zdrowotna.

                  To ja jeszcze raz zapytam, JAK obiac obowizkami i prawami twor nieformalny, ktory nie wiadomo kiedy sie zaczal, nie wiadomo kiedy sie skonczy i na jakiej zasadzie dziala?
                  • ada16 Re: kolejny cios w małżeństwa 29.02.12, 13:57
                    a źle było , jak wszystkim dzieci om się należało?
                  • e_r_i_n Re: kolejny cios w małżeństwa 29.02.12, 14:17
                    Nie wiem, jak. Mnie to rybka, mnie nie dotyczy. Na pewno jest to kwestia do rozważenia, ale ja nie mam zamiaru nad tym myśleć smile
                    • sueellen Re: kolejny cios w małżeństwa 29.02.12, 15:00
                      Ale ja tu nie dyskutuje o słuszności nieobjęcia zmianą konkubinatów - dla mnie to oczywiste, że takie związki powinny mieć prawa i obowiązki takie....


                      a dalej

                      Mnie to rybka, mnie nie dotyczy. Na pewno jest to kwestia do roz
                      > ważenia, ale ja nie mam zamiaru nad tym myśleć smile

                      o to jesli rybka to daj spokoj i nie pisz co powinny a co nie powinny zwiazki nieformalne.
                      • e_r_i_n Re: kolejny cios w małżeństwa 29.02.12, 15:04
                        Przepraszam, zdania w temacie, który mnie nie dotyczy mieć nie mogę?
                        Dokładnie tak samo uważam, że aborcja powinna być bardziej dostępna, mimo, że sama nie mam zamiaru z tego korzystać.
                        • sueellen Re: kolejny cios w małżeństwa 29.02.12, 22:22
                          A ja uwazam, ze wszyscy powinni miec mozliwosc podrozowac na Marsa. Fajnie miec takie zdanie tyle ze to nic nie wnosi.

                          • e_r_i_n Re: kolejny cios w małżeństwa 01.03.12, 08:40
                            Pozwolisz, że jednak ja zdecyduję, czy i jakie zdanie na różne tematy mieć będę.
                            Myślałam, że logicznym jest, że się na temat otaczającej rzeczywistości, niekoniecznie bezpośrednio dotyczącej, zdanie się ma.
                            Na tej zasadzie Ty nie powinnaś mieć jakiekolwiek zdania na temat czegokolwiek w Polsce.
                            • sueellen Re: kolejny cios w małżeństwa 01.03.12, 09:18
                              "Ale ja tu nie dyskutuje o słuszności nieobjęcia zmianą konkubinatów - dla mnie to oczywiste, że takie związki powinny mieć prawa i obowiązki takie, jak małżenstwa w sprawach typu podatki/spadki/rozstrzyganie przy przyjęciu do przedszkola/opieka zdrowotna."

                              odnosze sie do tej wypowiedzi. Nie rozumiesz, ze takie stwierdzenie nie ma najmniejszego sensu i jest tak samo oderwane od rzeczywistosci jak: a ja uwazam, ze kazdy powinien miec mozliwosc poleciec na Marsa?

                              Kiedy pytam JAK ma to wygladac w praktyce, to juz Cie nie obchodzi, ale ma byc i juz! Bo takie jest moje zdanie. niech ktos madry wymysli jak. Ale liczy sie, ze swoje zdanie masz.
                              • e_r_i_n Re: kolejny cios w małżeństwa 01.03.12, 09:28
                                Błędna interpretacja.
                                Nie napisałam, że tak ma być i już - napisałam wyłącznie, że zgadzam się ze zdaniem, że związku partnerskie należy w jakiś sposób 'uprawnić' do pewnych przywilejów o które osoby w takich związkach walczą, oraz nałożyć na nie pewne obowiązki.
                                Nigdzie nie napisałam, że mnie nie obchodzi, jak to będzie zrobione. Napisałam wyłącznie, że nie mam pomysłu, jak to w praktyce miałoby wyglądać i mieć nie zamierzam, bo mnie to nie dotyczy. Poza tym nie mam ambicji do bycia częścią władzy ustawodawczej.
                                To tak, jak się zgadzam, że homoseksualiści powinni mieć prawo zawierania związków, mimo, że sama homo nie jestem.
                                Rozumiem, że Ty ograniczasz się tylko do tego, co Cię bezpośrednio dotyczy. Pozwolisz jednak, że ja będę miała zdanie o nieco szerszej rzeczywistości?
                                • sueellen Re: kolejny cios w małżeństwa 01.03.12, 16:39
                                  związku partnerskie należy w jakiś sposób 'uprawnić' do pewnych przywi
                                  > lejów o które osoby w takich związkach walczą, oraz nałożyć na nie pewne
                                  > obowiązki.

                                  nie mam pomysłu, jak to w praktyce miałoby wyglądać i mieć nie za
                                  > mierzam



                                  Czyli dokladnie jak z lotami na Marsa. Powinno byc ale nie wiesz jak by to mialo wygladac...

                                  Powiem Ci tak: Nie piszesz jakby to mialo wygladac i nikt tego nie napisze. Z jednej prostej przyczyny: bo jest to niemozliwe. Nie da sie uzyskac praw i nalozyc obowiazkow w konkubinatach. NIE DA SIE bo konkubinaty sa nieformalne, a zeby nalozyc obowiaki czy dac prawa, trzeby by je sformalizowac. Wtedy jednak przestalyby byc nieformalne. Nieformalny konkubinat stalby sie formalny. Juz mamy taki twor - nazywa sie malzenstwo.
                                  • e_r_i_n Re: kolejny cios w małżeństwa 01.03.12, 16:49
                                    Ach, czyli te wszystkie kraje, gdzie wprowadzono rejestrowane związki partnerskie, czy inne prawne regulacje dotyczące takich związków, to fikcja z Marsa.
                                    Mhm.
                                    wink
                                    • sueellen Re: kolejny cios w małżeństwa 01.03.12, 17:31
                                      rejestrowane zwiazki partnerskie to juz nie sa zwiazki nieformalne. Poza tym zwiazki partnerskie zostaly stworzone z mysla o osobach homoseksualnych pragnacych rejestracji i formalizacji swoich zwiazkow. My rozmawiamy o zwiazkch nieformalnych osob heteroseksualnych, ktorzy w zwiazkach nieformalnych chca pozostac.
                                      • e_r_i_n Re: kolejny cios w małżeństwa 01.03.12, 22:18
                                        Powtórzę po raz kolejny, chociaż bez wiary w zrozumienie...
                                        Jest spora grupa osób, które nie chcą brać ślubu, ale chcą mieć pewne uprawnienia.
                                        I moim zdaniem powinno się im stworzyć ku temu warunki.
                                        W sposób skonsultowany z zainteresowanymi.
                                        Oraz nadać im również w związku z tym obowiązki, np. w postaci wyliczenia wspólnych dochodów na różne potrzeby.
                                        • sueellen Re: kolejny cios w małżeństwa 01.03.12, 22:49
                                          a, to juz jest zupelnie inna para kaloszy... ja mowi o tych, ktorzy rejestrowac sie nigdzie nie chca, przywileje im niepotrzebne a obowiazki tym bardziej.
                                          • e_r_i_n Re: kolejny cios w małżeństwa 02.03.12, 08:26
                                            No ale chyba niezależnie od regulacji prawnych nikt nikomu nie będzie kazał się rejestrować, tak jak nie każe brać ślubu.
    • nenia1 Re: kolejny cios w małżeństwa 29.02.12, 10:03
      Zaraz, zaraz, ustalmy fakty. To nie są przywileje dla ludzi żyjących w konkubinatach, ale dla osób samotnie wychowujących dzieci. Inna sprawa, że ludzie oszukują, ale to jakby mówić, że rzad preferuje pracujących na czarno, bo ktoś kto pracuje na lewo i pobiera zasiłek dla bezrobotnych.

      Małżeństwa mają możliwosć wspólnego rozliczania, konkubenci nie. Mało tego obecna interpretacja przepisów w większości wypadków wyklucza rozliczenia się rodzica z dzieckiem o ile żyje w konkubinacie. Czyli mamy plus dla małżeństw.
      Darowizny między małóznkami są zwolnione z podatku, konkubenci muszą płacić.
      Konkubenci nie należą tę do spodkobierców ustawywych trzeba pisać testament, prawo spadkowe zalicza konkubentów do III grupy spadkowej, czyli muszą płacić podatek
      od spadku jak osoby obce, bo tak są traktowane przez państwo, nawet jeśli tworzą związki 30, 20 letnie.
      Dalej, konkunbentom nie przysługuje prawo do adopcji. Konkubinat ni nakłada obowiązków alimentacyjnych, konkubent nie może swojego partner/tki objąć ubezpieczeniem zdrowotnym, nie ma prawa do renty po zmarłym konkubencie, do odprawy pośmiertnej.
      Jest tego całkiem sporo, choćby niedawny program "rodzina na swoim".
      Aha, też nie głosuję na PO.
      • beataj1 Re: kolejny cios w małżeństwa 29.02.12, 10:08
        Ale wiesz wszystkie te punkty na pewno jakoś uderzają w rodzinę (zawsze uda sie to jakoś udowodnić).
        A spróbuj zapytać o ustawę o związkach partnerskich - od razu wrzask że po co, przecież są małżeństwa (które jak sie okazuje sa bardzo słabe bo wszystko może je zniszczyć i wszystko w nie uderza)
    • nowi-jka Re: kolejny cios w małżeństwa 29.02.12, 10:05
      85tys??
      czy aby w tym zacietrzewieniu nie pomyliły ci sie zera
      bo jesli tak to uwazam ze słusznie ktos kto ma dochodu 85tys to tej ulgi i tak nie odczuje

      konkubinaty rzeczywiscie sa uprzywilejowane w tym katolickim kraju
      • ewa_mama_jasia Rocznie 29.02.12, 10:15
        To naprawdę nie takie wielkie pieniądze (Warszawa), tak jak napisała autorka wątku, około 5 tys. miesięcznie (czyli np. zarobki męża i zony po 2 500 zł). Owszem, 1 200 zł nie jest to kwota stanowiaca o zyciu lub smierci, ale np. mozna za to dziecko wysłac na kolonie lub zimowisko bez konieczności oszczedzania przez kilka miesięcy. A poza tym dzieci - jak ktoś napisał wczesniej - są równe wobec prawa, tyle samo kosztują i takie same mają potrzeby. A polskie prawo coraz bardziej je różnicuje na korzyść dzieci samotnych według prawa rodziców. Pierwszeństwo w przyznaniu żłobka/przedszkola, ulga podatkowa na dziecko oraz z tytułu samotnego wychowywania mają dzieci prawnie samotnych rodziców, nikt nie sprawdza czy tak jest faktycznie. Z drugiej strony - jeśli prawo tak stanowi, nie dziwię się, że "samotni" rodzice korzystają.
        • nenia1 Re: Rocznie 29.02.12, 10:20
          Tak, oczywiście, nikt nie sprawdza. Biedne, prześladowane związane węzłem małżeńskim rodzinysad

          podatki.gazetaprawna.pl/artykuly/563331,urzedy_skarbowe_poluja_na_nieuczciwych_konkubentow.html
    • paskudek1 Re: kolejny cios w małżeństwa 29.02.12, 10:06
      jak zacznę z mężem zarabiać te 85 koła rocznie to się zacznę martwić. Tak, wiem, patrzę tylko na własny nos, ale... daleeko mi do takich zarobków.
      Inna sprawa że to rzeczywiście jest uderzenie w tzw "tradycyjną" rodzinę i kolejny krok do myślenia "po co mi papierek? guzik da a jeszcze wiele utrudni" No ale z drugiej strony w naszym zaściankowym państwie racjonalna ustawa, regulująca związki partnerskie jeszcze długo światła dziennego nie ujrzy, bo oszołomy prawicowe w takich związkach widzą li i jedynie dwóch panów na paradzie równości. Tego że dotyczy to tysięcy zwykłych, heteroseksualnych związków i tysięcy ludzi to jakoś nie chcą zauważyć. Bo A NÓŻ jakiś pan z panem zapragnie formalizować związek?
      • sueellen Re: kolejny cios w małżeństwa 29.02.12, 10:53
        a mozecie mi napisac, zwolenniczki regulacji prawnych zwiazkow nieformalnych, jak widzicie to regulowanie?
        • izabellaz1 Re: kolejny cios w małżeństwa 29.02.12, 11:44
          Nijak. Wymagałoby to po prostu uczciwości, a tej w naszym kraju panuje społeczny permanentny deficyt.
          • sueellen Re: kolejny cios w małżeństwa 29.02.12, 13:10
            no to chyba juz jest to nijakie rozwiazanie big_grin
    • izabellaz1 Re: kolejny cios w małżeństwa 29.02.12, 10:48
      Byłabym już siwa gdybym przeżywała każdą idiotyczną decyzję naszego rządu.

      Jak już stwierdzę, że naprawdę mam dość, to zabieram rodzinę i emigruję.
    • alabama8 Re: kolejny cios w małżeństwa 29.02.12, 11:57
      Jak się zarabia więcej niż 85.000 rocznie to bicie się o 1000 złotową ulgę na dziecko jest zwykłą pazernością. No bo skoro dają to trzeba brać!
      • e_r_i_n Re: kolejny cios w małżeństwa 29.02.12, 12:01
        Nie no, pewnie, jak się zarabia 85 tys rocznie (ludzie, to nie jest 85 mln!), to najlepiej płacić 50% podatku. W końcu to majątek.
        Nikt się nie bije. Przyjmuję decyzję ze spokojem i rozumiem, bo w obecnej sytuacji trzeba szukać różnych oszczędności.
        Ale powtarzałam i powtarzać będę - nie widzę powodu, żeby ludzie ciężko pracujący na te oszałamiające pieniądze mieli płacić jeszcze więcej. Liniowy podatek - może się kiedyś doczekamy.
        • ada16 Re: kolejny cios w małżeństwa 29.02.12, 12:10
          Jasne , bo te 85 tys rocznie na 5 osobową rodzinę to KOKOSY!.
          Normalnie setkami można tyłek podcierać!
          • angi666 Re: kolejny cios w małżeństwa 29.02.12, 12:15
            Ciebie problem nie dotyczy, więc nie panikuj
            • ada16 Re: kolejny cios w małżeństwa 29.02.12, 12:23
              a skąd wiesz?
              • angi666 Re: kolejny cios w małżeństwa 29.02.12, 12:27
                zakładam, że skoro jesteś 5-osobową rodziną to jesteś Ty = Twój partner i 3-je dzieci, a utrata ulgi dotknie tylko rodizny z jednym dzieckiem.
        • ally Re: kolejny cios w małżeństwa 29.02.12, 12:52
          85 tys. na rodzinę to niedużo, ale nikt takim ludziom nie każe płacić 50% podatku, nie siej demagogii.
          • e_r_i_n Re: kolejny cios w małżeństwa 29.02.12, 13:09
            A gdzie napisałam, że każe?
            Faktem jest, co widać na przykładzie tego wątku, że jak ktoś ma więcej, to od razu sprawiedliwie jest go łupić.
            • ally Re: kolejny cios w małżeństwa 29.02.12, 14:50
              Nie łupić, tylko pozbawić przywileju.
              Mieszasz dwie kwestie - wysokości ew. progu (85 tys. to kpina) i tego, czy w ogóle wysokość podatku/możliwość korzystania z ulg uzależniać od dochodu.
              • e_r_i_n Re: kolejny cios w małżeństwa 29.02.12, 14:54
                Niczego nie mieszam.
                Chodzi mi o wydźwięk postu - masz 85 tys rocznie, to nie skacz, bo opływasz w luksusach.
                I tylko płać.
      • anorektycznazdzira Re: kolejny cios w małżeństwa 02.03.12, 07:37
        > Jak się zarabia więcej niż 85.000 rocznie to bicie się o 1000 złotową ulgę na d
        > ziecko jest zwykłą pazernością.

        A jak się zarabia 70 tysięcy i nie spłaca kredytu, bo mieszkanie po ciotce z komuny, to czym jest? A jak się ma 79 tysięcy i nie opłaca prywatnego żłobka ani niani bo się dostało państwowy albo ma pod ręką babcię to sprawa jak wygląda? A jak dzieci jest dwójka to razy dwa?
        Z kilku prostych życiowych powodów osoby zarabiające np 70 mogą mieć w portfelu rocznie kilkanaście tysięcy więcej niż te mające 85 (przypominam jeszcze, ze omawiamy kwotę brutto a wydatki ponosimy ze swojego netto).
        A przede wszystkim: ulga miała być prorodzinna a nie zapomogą dla ubogich. To rodzina z przyzwoitym dochodem jest w mniejszym stopniu rodziną niż ta z niższym? A może ich dzieci nie są tak bardzo dziećmi? Nie wiem, mniej się liczą?
    • babsee Re: kolejny cios w małżeństwa 29.02.12, 12:23
      Was pogielo chyba.
      85 tys to jest duzo?????Wy to przeliczylyscie????
      to jest 2500 brutto na męża/żone.
      Czyli ok 1800 na reke.
      To jest duzo????
      ciekawe zjawisko-zawsze, tu czytam ze mniej niż 5 na reke to szmelc a nie pieniądze a teraz sie okazuje ze 1800 netto to duzo....
      Obawiam sie ze wiekszosc ktora tu pisze"jakbym tyle miala, to bym ulgi nie potrzebowala" w ogole tego nie przeliczyla.
      • e_r_i_n Re: kolejny cios w małżeństwa 29.02.12, 12:25
        Ja wręcz jestem tego pewna.
        Burza, jakby to było naprawdę co najmniej jedno zero więcej.
      • kamelia04.08.2007 Re: kolejny cios w małżeństwa 29.02.12, 12:26
        za bardzo sie pieniaczysz.

        To jest po 2,5 tys. zł netto na współmałżonka, czyli macie 5 tys. netto co miesiac w gospodarsywie domowym.
        • angi666 Re: kolejny cios w małżeństwa 29.02.12, 12:29
          % tys. miesięcznie na trzyosobową rodzine to nie jest wcale mało. Oczywiscie jeżeli bierze sie pod uwagę markowe ciuchy i kosmetyki, wyjazdy zagraniczne kilka razy do roku, może być krucho z taką kasą.
          • e_r_i_n Re: kolejny cios w małżeństwa 29.02.12, 12:32
            5 tys. netto miesięcznie, nawet na 3 osoby, zakładając kredyt na mieszkanie, koszty życia itd to naprawdę nie jest kwota, przy której się bierze pod uwagę kilkukrotne wyjazdy zagraniczne, drogie ciuchy itd.
          • sueellen Re: kolejny cios w małżeństwa 29.02.12, 13:28
            5 tys na reke w srednim miescie wojewodzkim (juz dajmy spokoj warszawie bo to inna bajka) to nie jest duzo na 3-osobowa rodzine i nawet bez specjalnych atrakcji nie pozwala na zbyt wiele. Niestety, zauwazylam ze na zakupy w Tesco w Polsce wydaje znacznie wiecej niz place za to samo w UK. Glownie chodzi o promocje (pol ceny, kup jeden, drugi gratis). W polsce zdarzaja sie niezmiernie rzadko, w anglii sa na porzadku dziennym.
          • iwoniaw Nikt nie pisze, że 5 tys. na 3 osoby to na chleb 29.02.12, 13:32
            nie wystarczy, ale bez przesady - nie jest to też znów kwota kwalifikująca rodzinę do grupy jakichś krezusów. Zwłaszcza jeśli mieszkania w spadku/prezencie nie dostała i musi spłacać kredyt/wynajmować lokum za minimum 1/3 tej ceny. Nikt rozsądny w takiej sytuacji z takimi pieniędzmi nawet nie pomyśli o wyjazdach kilka razy do roku, a drogi kosmetyk to może pod choinkę/na urodziny kupi - oszczędzając ostro.
            Nie pojmuję tego trendu głoszącego, że wystarczająco dobre jest jedzenie wyłącznie pasztetowej z promocji i odziewanie się wyłącznie w szmateksie, a jeśli ktoś uważa, że dla pracujących ludzi sieciówka jako źródło przyodziewku to nie powinno być żadne mecyje, pieczywo powinno się jeść z mąki, a nie polepszacza, a ser nie powinien być seropodobnym odpadem z oleju palmowego, to znak, że życia nie zna i w d... mu się poprzewracało, zaś na ulgę podatkową to już w ogóle powinien zasługiwać tylko ten, kto pracuje na 3 etaty, mieszka w kartonie pod mostem z czwórką dzieci, żywiąc je korzonkami i wstając zanim jeszcze położy się spać... No ludzie, bez przegięć!
          • ewa_mama_jasia Re: kolejny cios w małżeństwa 29.02.12, 13:39
            5 tys. na 3 osobową rodzinę to jest miesięcznie: 1200 opłat stałych (czynsz, garaż, gaz, energia, telefony itp), 1200 na życie (wyżywienie, środki czystości, trochę kosmetyków itp), komunikacja (miesięczne bądź samochód) 200 - 500 zł, ubezpieczenie samochodu 100 - 200 zł, przedszkole publiczne - szkoła prywatna 500 - 1200, zajęcia pozalekcyjne dziecka np. 200 - 300 zł, ciuchy i buty swoje i dziecka ok. 100 - 200 zł, raz - dwa razy w miesiącu całą rodziną teatr lub kino 100 zł, jakieś gazetki dladziecka lub dorosłych kupowane w kiosku 20-50 zł, odrobina oszczedności na wakacje (polskie morze, standard 2-3*), kolonie dziecka lub zimowisko. Naprawdę taki luksus? Naprawdę takie kokosy? Te 1200 zł ulgi podatkowej to w moim przypadku koszt kolonii lub zimowiska dla syna.
        • kaskaz1 Re: kolejny cios w małżeństwa 29.02.12, 12:33
          5 tys minus kredyt np 1500 .

          a tymczasem wystarczy nie miść slubu i żadnych ogranićzeń.
          No super pomysł
          • kiszczynska macie kompleksy 29.02.12, 13:24
            ze ktoś moze zyc jak chce, a nie jak babcia i mama kazały "po ślubie", bo lepiej.
            Wiocha mi tu smeirdzi.
            • ada16 Re: macie kompleksy 29.02.12, 13:30
              róznicowaniu ludzi ( dzieci) się sprzeciwiam ,a nie temu jak kto zyje.
              • kiszczynska Re: macie kompleksy 29.02.12, 13:44
                gdyby o to wlasnie chodzilo.....
                watki o smaortnych bioja rekordy popularności na tym forum, nawet jak sie powtarzają co 2 dni..
                wiele jest niesprawiedliwości i nierownego traktowania, aj endak takich meocji nie wzbudzają..




                ada16 napisała:

                > róznicowaniu ludzi ( dzieci) się sprzeciwiam ,a nie temu jak kto zyje.
                • kiszczynska i ten tytuł. 29.02.12, 13:47

                • sueellen Re: macie kompleksy 29.02.12, 15:05
                  o jezu, nie wiem co napisalas, piszesz jakims kodem jezykowem, ktorego zupelnie nie znam. Musze cie dodac do wrogow i wymazac bo te bazgroly strasznie przeszkadzaja. Swoja droga, nie wiedzialam, ze mozna bazgrolic piszac na klawiaturze. Mozna.
      • araceli Re: kolejny cios w małżeństwa 29.02.12, 13:53
        babsee napisała:
        > Was pogielo chyba.
        > 85 tys to jest duzo?????Wy to przeliczylyscie????
        > to jest 2500 brutto na męża/żone.
        > Czyli ok 1800 na reke.

        Matura Giertycha? 85.000/12/2=3,500 brutto. To aktualna średnia krajowa. Małżeństwa zarabiające 2xśrednią krajową posiadające 1 dziecko do biednych nie należą.
        • iwles Re: kolejny cios w małżeństwa 29.02.12, 14:00

          3500 brutto to daje 2300 netto. To dużo ?
          • kamil.ran Re: kolejny cios w małżeństwa 29.02.12, 14:09
            w Warszawie opiekunka bierze 1600 - 2000 zł, kredyt mieszkaniowy to ok 1500 czynsz 500 i już mało zostaje na życie
            • angi666 Re: kolejny cios w małżeństwa 29.02.12, 14:16
              myślę, że Warszawa nie jest reprezentatywnym miastem.
              • iwles Re: kolejny cios w małżeństwa 29.02.12, 14:32

                jakiekolwiek inne miasto, średniej wielkości:

                czynsz+ media (woda, prąd, gaz, tv, telefony itp.) - 800-1000 zł.
                kredyt miieszkaniowy - 1000 zł.
                przedszkole - 1 dziecko - 350 zł. (o ile dostanie się do państwowego, prywatne - 800-1000 zł.)
                sprzęt na raty (meble, samochód, AGD) - 500 zł.

                przy rodzinie 2+1 i państwowym przedszkolu daje = 2800 zł.
                jeśli prywatne przedszkole = 3300 zł.

                Zostaje więc przy dobrym układzie 2000 zł., przy gorszym układzie (dziecko nie dostało się do państwowego przedszkola) - 1500 zl.
                czyli kwota 1500-2000 zł. ma wystarczyć na ubrania, jedzenie, lekarstwa, chemię, rozrywkę i jeszcze trzeba odłożyć na wakacje. To wcale nie jest dużo.
              • kiszczynska Re: kolejny cios w małżeństwa 29.02.12, 21:27
                jest, tu spedzaja ze wszystkichm iast na ziemi


                angi666 napisała:

                > myślę, że Warszawa nie jest reprezentatywnym miastem.
          • araceli Re: kolejny cios w małżeństwa 01.03.12, 11:43
            iwles napisała:
            > 3500 brutto to daje 2300 netto. To dużo ?

            Po pierwsze - 3500 brutto to 2500netto.

            Po drugie - nigdzie nie napisałam, że to 'dużo'. Potrafisz czytać? 3500 brutto to średnia krajowa. 2/3 Polaków zarabia mniej. Rodziny gdzie 2 osoby zarabiają po minimum średnią krajową i posiadają jedno dziecko nijak nie da się nazwać biedną.
    • sonia-3 Re: kolejny cios w małżeństwa 29.02.12, 22:15
      No tak. Wylicza sie 3-osobowej rodzinie, że mając na życie 5 tysiecy na miesiąc, absolutnie nie należy się dodatkowe 1200 zł, bo to już zbytek. Ale jak sie to ma do rodziny 4-osobowej,gdzie małżonkowie zarabiają ponad 10 tysięcy- bo przecież takie rodziny istnieją. Im się należy i dla nich to nie zbytek. Do bani taka sprawiedliwość.
      • iwles Re: kolejny cios w małżeństwa 01.03.12, 08:58

        rodziny z dochodem ponad 10 tys. miesięcznie wskakują w drugi próg podatkowy i płacą nie 18% a 32% podatku, więc i tak, już na dzień dobry, zostaje im więcej zabrane. A często osoby z takim dochodem raczej dopłacają jeszcze niż jest im zwracane. Więc jak mogą odliczyć ulgę na dziecko, to bilans wyjdzie im raczej na 0.
    • figrut Re: kolejny cios w małżeństwa 01.03.12, 13:05
      W tej chwili konkubinaty mają pierwszeństwa w rekrutacji do przedszkoli, ter
      > az dostaną kolejny przywilej.
      Co za bzdury. Dziecko wychowywane w konkubinacie nie jest uznawane za dziecko samotnego rodzica i pierwszeństwa w rekrutacji do przedszkola nie ma. Aby udowodnić samotne rodzicielstwo, należy dostarczyć decyzję sądu o przyznaniu na dziecko alimentów. Byłam matką żyjącą w konkubinacie z ojcem moich dzieci i nikt mi nie wmówi, że przez prawo (przynajmniej przedszkolne i do uzyskania zasiłku rodzinnego do którego zlicza się dochody obojga rodziców) takie rodzicielstwo jest uznawane za samotne. Teraz jestem według prawa samotną matką (cóż, w Polsce nie uznaje się konkubinatów jednopłciowych) i te przywileje o których tyle krzyku, to 170zł. na każde dziecko (ale nie więcej, jak 340zł. na wszystkie dzieci) dla rodziców samotnie wychowujących dzieci. Warunkiem otrzymania takiego zasiłku jest ojciec nieznany, ojciec z zasądzonymi alimentami, ale nie płacący ich, lub ojciec nie żyjący po którym dzieci nie mają renty. Nie wiem jak to jest z rozliczeniem podatkowym, ale wiem jak to jest z innymi rzeczami (zasiłki, pierwszeństwo rekrutacji, pierwszeństwo pomocy z MOPS). Co do pierwszeństwa rekrutacji do przedszkola, jest jeszcze jedna możliwość mimo tego, że rodzice mieszkają razem - założenie przez jednego z rodziców "niebieskiej karty" która daje możliwość większego pola manewru kiedy (najczęściej kobieta) jest ofiarą przemocy.
    • figrut Re: kolejny cios w małżeństwa 01.03.12, 13:07
      Dodam jeszcze, że nikt nikomu nie broni żyć w konkubinacie, ale należy pamiętać, że każdy kij ma dwa końce. Są plusy i minusy związków małżeńskich i konkubinatów, a nie tylko same plusy jednych, a minusy drugich.
    • jolunia01 Re: kolejny cios w małżeństwa 01.03.12, 22:16
      marija.bar napisała:

      > osoby posiadające jedno dziecko i będące w związku małżeńskim aby uzyskać ulgę
      > na dzieci nie będą mogły w sumie zarabiać powyżej 85000 zł,...
      > 85 tys dochodu to jest ok 5000 zł netto dla rodziny. W Warszawie niania dla dz
      > iecka kosztuje 2000 kredyt mieszkaniowy 2000, na życie zostaje tylko 1000 zł cz
      > y to tak dużo aby odbierać ulgę prorodzinną?

      Wiesz, są takie rejony kraju, gdzie 5000 netto to zarobki CZTERECH osób. One też chcą żyć. Nie rozumiem dlaczego koniecznie trzeba wszystko przeliczać na W-wę. Tam przecież mieszka stosunkowo niewielki odsetek populacji. Poza tym nie ma obowiązku zatrudniania niani, można dziecko wychowywać samodzielnie - taniej i zdrowiej.
    • anorektycznazdzira dziewczyny, zastanówcie się 02.03.12, 07:16
      Bo ja mam bardzo praktyczne pytanie:
      Czy osoby, które w sumie zarabiają niej niż 85 tysięcy brutto są w stanie odprowadzić tyle podatku, żeby odliczyć sobie obecną ulgę? A już szczególnie na dwójkę, trójkę i więcej dzieci? W końcu w rozliczenie wchodzi składka zdrowotna, czy ktoś jest w stanie powiedzieć, jak to realnie wypada kwotowo?
      Bo jeśli nie, to jest to wyjątkowo wredny i cwaniacki sposób tego rządu, żeby zabrać ulgę na dzieci udając, że się jej nie zabiera.
      • e_r_i_n Re: dziewczyny, zastanówcie się 02.03.12, 08:27
        Ulga ma być odebrana rodzinom z jednym dzieckiem z dochodem powyżej 85 tys. Więc deliberowanie o tych, którzy mają 2 i więcej dzieci nie ma sensu.
        • agus-ka Re: dziewczyny, zastanówcie się 02.03.12, 13:45
          nigdzie się nie doczytałam, czy samotny rodzic z jednym dzieckiem zarabiający ponad magiczne 85 tys ma prawo odliczyć ulge czy nie?

          BTW są miasta gdzie 85 tys to bardzo duzo, ale w Wawce tez zyja ludzie i pomimo ze zarabiaja wiecej to tak naprawde na tzw zycie maja do dyspozycji mniej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka