Dodaj do ulubionych

nietuczące kolacje

12.03.12, 11:02
ostatnio popłynęłam na bułkach z nutellą sad śniadanie, 2śn, obiad trzymam się. potem jednak wracam do domu głodna i wrzucam w paszczę co popadnie. proszę o pomysły co mogę jeść na kolację nietuczącego, sycącego, najlepiej ciepłego ale bez wielkiego gotowania.
Obserwuj wątek
    • morgen_stern Re: nietuczące kolacje 12.03.12, 11:19
      Szczerze, to nie mam pojęcia, czy to jest tuczące, czy nie, ale szybkie, pyszne i sycące, często to jem na kolację. Zrób spaghetti i wrzuć do niego co tam masz pod ręką z warzyw. Można dać suszone pomidory, szpinak, cukinię... Ja podsmażam krótko czosnek, wrzucam spaghetti, trochę wody z gotowania makaronu i na koniec pomidory (ja używam koktajlowych). Można dodać też mozarellę w kawałkach. Robi się to w 15 min, z gotowaniem makaronu włącznie.
      Jem też często mozarellę z oliwą i pomidorami.
    • 18_lipcowa1 Re: nietuczące kolacje 12.03.12, 11:21
      jajecznica z jednego jaja
      • morgen_stern Re: nietuczące kolacje 12.03.12, 11:23
        Najadasz się tym? smile
        • d.o.s.i.a Re: nietuczące kolacje 12.03.12, 11:25
          Lipcowa sie najada, a jak ona sie najada to KAZDY sie najada wink

          Sorry, nie moglam sie powstrzymac.
          • 18_lipcowa1 Re: nietuczące kolacje 12.03.12, 13:04
            d.o.s.i.a napisała:

            > Lipcowa sie najada, a jak ona sie najada to KAZDY sie najada wink
            >
            > Sorry, nie moglam sie powstrzymac.

            wiem
            rozumiem
            wspieram cie
          • rosapulchra-0 Re: nietuczące kolacje 12.03.12, 13:07
            Jajecznica z jednego jaja może być sycąca. Wszystko zależy od dodatków i ich ilości.
        • 18_lipcowa1 Re: nietuczące kolacje 12.03.12, 13:04
          morgen_stern napisała:

          > Najadasz się tym? smile
          >

          nie wink
    • dziennik-niecodziennik Re: nietuczące kolacje 12.03.12, 11:25
      generalnie produkty bialkowe.
      twaróg chudy, jajka w różnych postaciach, byle bez majonezu, pierś z kurczaka pieczona itd. bez chleba najlepiej, z warzywami.
    • d.o.s.i.a Re: nietuczące kolacje 12.03.12, 11:29
      > potem jednak wracam do domu głodna i wrzucam w paszczę co popadnie.

      Przede wszystkim to nie dopuszczaj do takiego glodu. Po obiedzie, zanim przyjdziesz do domu mozesz wszamac jakies ciasteczko owsiane, albo z maki z grubego przemialu.

      Na kolacje mozesz zjesc spagetti (makaron aldente!). Generalnie nie popieram diety bialkowej na wieczor (chyba, ze duzo trenujesz). Ludzie i tak jedza za duzo bialka obciazajac sobie nerki i watrobe. Ja jestem zwolenniczka diety wysokoweglowodanowej zlozonej ze wszelkiego rodzaju kasz, makaronow i chleba z nieprzetworzonej maki. Energetyczne bardzo, niskoglikemiczne i nietuczace.
      • feel_good_inc Re: nietuczące kolacje 12.03.12, 11:36
        > Energetyczne bardzo, niskoglikemiczne i nietuczace.

        Heh... wykreśl jedno określenie z tego zdania, to zbliżysz się do prawdy wink
        • d.o.s.i.a Re: nietuczące kolacje 12.03.12, 11:53
          ciekawe ktore. Czekam na propozycje smile
    • morgen_stern Re: nietuczące kolacje 12.03.12, 11:36
      Dopiero teraz doczytałam, że ty nie jadasz obiadów! Nie wolno tak robić, niezdrowo i tucząco, potem wpadasz do domu głodna jak wilk i zjadasz wszystko, co się rusza. MUSISZ jeść obiady.
      • bella_roza Re: nietuczące kolacje 12.03.12, 11:44
        ależ jadam! muszę jesc co max 4h bo inaczej robi mi się słabo. niedocukrzenie takie. ale i tak jestem głodna bo obiad w pracy o 14 a potem koło 18 jestem w domu.

        białe serki i sałatki odpadają gdy za oknem 2 st. przepis na zupę super, własnie o takie rzeczy mi chodzi. jajecznica -smażone na noc to chyba nie za bardzo?
        • morgen_stern Re: nietuczące kolacje 12.03.12, 11:49
          No to coś źle zrozumiałam. Ja mam tak samo i często biorę coś jeszcze do pracy do przegryzienia ok. 16, jestem w domu o 18.30, obiad mam ok. 13 - umarłabym z głodu.
          I niezmienne polecam spaghetti smile
          • feel_good_inc Re: nietuczące kolacje 12.03.12, 11:55
            morgen_stern napisała:
            > I niezmienne polecam spaghetti smile

            No, odchudzające jak cholera smile
            • morgen_stern Re: nietuczące kolacje 12.03.12, 11:56
              Cóż... ja na nim nie tyję.
              • feel_good_inc Re: nietuczące kolacje 12.03.12, 11:59
                morgen_stern napisała:
                > Cóż... ja na nim nie tyję.

                Trochę mała grupa kontrolna wink
                • morgen_stern Re: nietuczące kolacje 12.03.12, 12:00
                  Być może. Ale zwróć uwagę, jakie spaghetti polecam - żadnych ciężkich sosów, tylko warzywa, oliwa i makaron. Jak można się na tym utuczyć? Zakładając oczywiście, że osoba badana nie opycha się słodkościami w ciągu dnia popijając colą.
                  • feel_good_inc Re: nietuczące kolacje 12.03.12, 12:17
                    morgen_stern napisała:
                    > Być może. Ale zwróć uwagę, jakie spaghetti polecam - żadnych ciężkich sosów, ty
                    > lko warzywa, oliwa i makaron. Jak można się na tym utuczyć?

                    Makaronem utuczyć się bardzo łatwo. 370+ kcal/100g, prawie 80g węglowodanów. Sosy to tylko gwóźdź do trumny.
                    • d.o.s.i.a Re: nietuczące kolacje 12.03.12, 12:22
                      Feel good. Przestan p---c.
                      Co w takim razie polecasz do jedzenia? Bialko rozwalajace nerki i watrobe i wydalane z sikami?
                      • feel_good_inc Re: nietuczące kolacje 12.03.12, 12:28
                        d.o.s.i.a napisała:
                        > Feel good. Przestan p---c.
                        > Co w takim razie polecasz do jedzenia? Bialko rozwalajace nerki i watrobe i wyd
                        > alane z sikami?

                        Jeżeli dla ciebie alternatywą dla kaszy jest tylko Dukan, to nie za bardzo mamy o czym tu dyskutować.
                        Słyszałaś kiedyś o zielonych warzywach? O sałacie? O szpinaku?
                        • d.o.s.i.a Re: nietuczące kolacje 12.03.12, 12:32
                          > Słyszałaś kiedyś o zielonych warzywach? O sałacie? O szpinaku?

                          A jakie to konkretnie wartosci energetyczne i odzywcze zapewniaja zielone warzywa, salata i szpinak, ktore czynilyby je PODSTAWA jakiejkolwiek diety?
                          • feel_good_inc Re: nietuczące kolacje 12.03.12, 12:38
                            d.o.s.i.a napisała:
                            > > Słyszałaś kiedyś o zielonych warzywach? O sałacie? O szpinaku?
                            >
                            > A jakie to konkretnie wartosci energetyczne i odzywcze zapewniaja zielone warzy
                            > wa, salata i szpinak, ktore czynilyby je PODSTAWA jakiejkolwiek diety?

                            Duże ilości błonnika, witamin i składników mineralnych przy niskiej wartości energetycznej.
                            Teraz może ty mnie oświeć, po co człowiekowi ze skłonnością do otyłości i chcącemu schudnąć w diecie składniki wysokoenergetyczne oparte o węglowodany?
                            • franczii Re: nietuczące kolacje 12.03.12, 12:44
                              Mnie np. sa bardzo potrzebne. W ilosciach kontrolowanych ale niekoniecznie malych i nie upieralabym sie przy posilkach na bazie weglowodanow na wieczor. Ale bez weglowodanow nie moglabym zyc. Chocby dla samopoczucia.
                              • feel_good_inc Re: nietuczące kolacje 12.03.12, 12:48
                                franczii napisała:
                                > Mnie np. sa bardzo potrzebne. W ilosciach kontrolowanych ale niekoniecznie maly
                                > ch i nie upieralabym sie przy posilkach na bazie weglowodanow na wieczor. Ale b
                                > ez weglowodanow nie moglabym zyc. Chocby dla samopoczucia.

                                Zielone warzywa zawierają dawkę węglowodanów, które spokojnie pokryją twoje zapotrzebowanie.
                                • franczii Re: nietuczące kolacje 12.03.12, 12:52
                                  Mam zielone warzywa codziennie i na obiad i na kolacje. Ale na obiad musze polaczyc je z weglowodanami. Nawet kiedy sie odchudzalam nie rezygnowalam z makaronu i ryzu.
                                • d.o.s.i.a Re: nietuczące kolacje 12.03.12, 13:00
                                  > Zielone warzywa zawierają dawkę węglowodanów, które spokojnie pokryją twoje zap
                                  > otrzebowanie.

                                  No i coz na to powiedziec big_grin
                                  Feel good. Ja Ci dobrze radze. Uprawiaj sobie diete jaka chcesz - mozesz sie zywic sama salata, ale pls nie doradzaj innym w tej kwestii, bo sie zwyczajnie na tym nie znasz.
                            • d.o.s.i.a Re: nietuczące kolacje 12.03.12, 12:48
                              > Duże ilości błonnika, witamin i składników mineralnych przy niskiej wartości en
                              > ergetycznej.

                              Tak, rzeczywiscie na takiej diecie sie daleko zajedzie...
                              Czlowiek to nie krolik, nie sadzisz.

                              > Teraz może ty mnie oświeć, po co człowiekowi ze skłonnością do otyłości i chcąc
                              > emu schudnąć w diecie składniki wysokoenergetyczne oparte o węglowodany?

                              Bo kazdy organizm, nawet otyly potrzebuje dostawy biezacej energii potrzebnej do podtrzymania wszelkich procesow zyciowych i pracy miesni. Ograniczanie tej energii to pierwszy krok w kierunku obnizenia metabolizmu w ogole i zwiekszenia sklonnosci do odkladania energii w komorkach tluszczowych i uposledzenia procesow korzystania z tej energii.

                              Prawidlowa dieta ma zapewnic optymalna ilosoc energii potrzebnej no normalnego funkcjonowania. Co mi z tego ze bede szczupla i piekna na szpinaku jesli nie bede miala sily ruszyc reka, pracowac, ani uprawiac sportu??

                              Najbardziej wydajnym metabolicznie zrodlem energii dla organizmu jest glukoza. Najbardziej dostepnym jej zrodlem sa weglowodany. Przykro mi, ale biochemii organizmu szpinakiem nie przeskoczycz. Szpinak moze byc dodatkiem do diety, ktory uzupelnia ja o witaminy, mikroelementy itp. Ale nie jest to podstawa bilansu energetycznego.

                              Wszelkie proby oszukania organizmu i zastapienie weglowodanow salata sa z gory skazane na niepowodzenie. Salata glodu nie oszuka.
                              • feel_good_inc Re: nietuczące kolacje 12.03.12, 13:11
                                d.o.s.i.a napisała:
                                > > Duże ilości błonnika, witamin i składników mineralnych przy niskiej warto
                                > ści en
                                > > ergetycznej.
                                >
                                > Tak, rzeczywiscie na takiej diecie sie daleko zajedzie...
                                > Czlowiek to nie krolik, nie sadzisz.

                                Człowiek to też nie koń, ani kura.

                                > > Teraz może ty mnie oświeć, po co człowiekowi ze skłonnością do otyłości i
                                > chcąc
                                > > emu schudnąć w diecie składniki wysokoenergetyczne oparte o węglowodany?
                                >
                                > Bo kazdy organizm, nawet otyly potrzebuje dostawy biezacej energii potrzebnej d
                                > o podtrzymania wszelkich procesow zyciowych i pracy miesni. Ograniczanie tej en
                                > ergii to pierwszy krok w kierunku obnizenia metabolizmu w ogole i zwiekszenia s
                                > klonnosci do odkladania energii w komorkach tluszczowych i uposledzenia proceso
                                > w korzystania z tej energii.

                                No i od tego właśnie ma zgromadzoną w organizmie tkankę tłuszczową, która jest doskonałym źródłem energii.

                                > Prawidlowa dieta ma zapewnic optymalna ilosoc energii potrzebnej no normalnego
                                > funkcjonowania. Co mi z tego ze bede szczupla i piekna na szpinaku jesli nie be
                                > de miala sily ruszyc reka, pracowac, ani uprawiac sportu??

                                Lipoliza/ketoza.

                                > Najbardziej wydajnym metabolicznie zrodlem energii dla organizmu jest glukoza.
                                > Najbardziej dostepnym jej zrodlem sa weglowodany. Przykro mi, ale biochemii org
                                > anizmu szpinakiem nie przeskoczycz. Szpinak moze byc dodatkiem do diety, ktory
                                > uzupelnia ja o witaminy, mikroelementy itp. Ale nie jest to podstawa bilansu en
                                > ergetycznego.

                                K***a ja p***e! Jeszcze raz pytam - po co człowiekowi z nadwagą dodatni bilans energetyczny??? On ma już nadmiar energii zgromadzonej w postaci tłuszczu. A węglowodany robią doskonale jedną rzecz - uniemożliwiają spalanie tłuszczów przez blokowanie glukagonu.

                                > Wszelkie proby oszukania organizmu i zastapienie weglowodanow salata sa z gory
                                > skazane na niepowodzenie. Salata glodu nie oszuka.

                                Od tego ma mięso, orzechy, sery - czy ja gdzieś pisałem o jedzeniu samej sałaty?
                                • franczii Re: nietuczące kolacje 12.03.12, 13:27
                                  > K***a ja p***e! Jeszcze raz pytam - po co człowiekowi z nadwagą dodatni bilans
                                  > energetyczny???
                                  A skad wiesz jaki bilans wyjdzie? jesli nie znasz jadlospisu?
                                  Zapewniam ze mozna miec ujemny bilans energetyczny a a rownoczesnie do kazdego posilku weglowodany w postaci makaronu, chleba czy owocu.

                                  A wę
                                  > glowodany robią doskonale jedną rzecz - uniemożliwiają spalanie tłuszczów przez
                                  > blokowanie glukagonu.

                                  To sa jakies kompletne bzdury. Nie znam teorii a jedynie praktyke a ta pokazuje, ze aby spalic tkanke tluszczowa nie trzeba wcale eliminowac weglowodanow ani nawet restrykcyjnie ich ograniczac. I nie ma problemow z jo jo po schudnieciu, czego nie mozna powiedziec o dietach ograniczajacych weglowodany kiedy to po schudnieciu wprowadzasz weglowodany i klops.
                                • d.o.s.i.a Re: nietuczące kolacje 12.03.12, 13:27
                                  > No i od tego właśnie ma zgromadzoną w organizmie tkankę tłuszczową, która jest
                                  > doskonałym źródłem energii.
                                  >

                                  Tkanka tluszczowa ma zupelnie inne zadania w organizmie do spelniania niz bycie "doskonalym zrodlem energii". Po drugie nie jest zrodlem doskonalym, bo wydobycie glukozy z tluszczu jest o wiele trudniejsze metabolicznie, po drugie odbywa sie tylko i wylacznie, gdy w krwi i miesniach nie ma juz latwo dostepnej glukozy, czyli przy wysilku fizycznym albo w stanie ketozy - nadmienie, ze bardzo szkodliwym stanie. To tak w skrocie.

                                  Budowanie diety na przeswiadczeniu, ze zamiast z wegli bedzie sie korzystac z "doskonalego zrodla energii" jakim sa tluszcze, jest lekko mowiac nieporozumieniem.

                                  Osoba z otyloscia ma spalac nadmierna tkanke tluszczowa przez wysilek fizyczny (najlepiej w sposob interwalowy wykrzystujac krotkotrwale braki latwo dostepnej glukozy we krwi i miesniach), a nie poprzez ograniczanie ilosci weglowodanow w ogole, bo to prowadzi DONIKAD. Wlasnie dieta bogata w zlozone weglowodany, ktore wydzielaja male ilosci glukozy do krwi SPRZYJA takze spalaniu tluszczow.

                                  > Lipoliza/ketoza.

                                  Bardzo chcialabym zobaczyc jak sie czujesz doskonale i pelen werwy i energii przy ketozie big_grin Spuszcze wiec na to zaslone litosciwego milczenia.

                                  > K***a ja p***e! Jeszcze raz pytam - po co człowiekowi z nadwagą dodatni bilans
                                  > energetyczny???

                                  A kto tu mowi o dodatnym bilansie energetycznym??? Przeoczylam cos??

                                  > Od tego ma mięso, orzechy, sery - czy ja gdzieś pisałem o jedzeniu samej sałaty
                                  > ?

                                  To jest dodatek do diety, podobnie jak warzywa.
                                  • feel_good_inc Re: nietuczące kolacje 12.03.12, 13:42
                                    d.o.s.i.a napisała:
                                    > Tkanka tluszczowa ma zupelnie inne zadania w organizmie do spelniania niz bycie
                                    > "doskonalym zrodlem energii".

                                    I tu w zasadzie powinienem przestać czytać te wypociny...

                                    > Po drugie nie jest zrodlem doskonalym, bo wydoby
                                    > cie glukozy z tluszczu jest o wiele trudniejsze metabolicznie, po drugie odbywa
                                    > sie tylko i wylacznie, gdy w krwi i miesniach nie ma juz latwo dostepnej gluko
                                    > zy, czyli przy wysilku fizycznym albo w stanie ketozy - nadmienie, ze bardzo sz
                                    > kodliwym stanie. To tak w skrocie.

                                    Szkodliwa ketoza, bardzo ciekawe smile
                                    Może (jak to sama bardzo chętnie wypisujesz) doczytaj o różnicach między ketozą a ketoacydozą i przestań robić z siebie głupa.

                                    > Osoba z otyloscia ma spalac nadmierna tkanke tluszczowa przez wysilek fizyczny
                                    > (najlepiej w sposob interwalowy wykrzystujac krotkotrwale braki latwo dostepnej
                                    > glukozy we krwi i miesniach)

                                    Zdecyduj się w końcu, czy brak glukozy we krwi to stan patologiczny czy naturalna przyczyna chudnięcia, bo znowu sama sobie zaprzeczasz.

                                    >, a nie poprzez ograniczanie ilosci weglowodanow w
                                    > ogole, bo to prowadzi DONIKAD. Wlasnie dieta bogata w zlozone weglowodany, kto
                                    > re wydzielaja male ilosci glukozy do krwi SPRZYJA takze spalaniu tluszczow.

                                    Chciałaś chyba napisać "mniej blokuje".

                                    > > Lipoliza/ketoza.
                                    >
                                    > Bardzo chcialabym zobaczyc jak sie czujesz doskonale i pelen werwy i energii pr
                                    > zy ketozie big_grin Spuszcze wiec na to zaslone litosciwego milczenia.

                                    No jestem. I co mi zrobisz?

                                    > > K***a ja p***e! Jeszcze raz pytam - po co człowiekowi z nadwagą dodatni b
                                    > ilans
                                    > > energetyczny???
                                    >
                                    > A kto tu mowi o dodatnym bilansie energetycznym??? Przeoczylam cos??

                                    Według ciebie spalanie tłuszczów to objaw patologiczny, w jaki zatem sposób chcesz zapewnić ujemny bilans energetyczny pokrywając zapotrzebowanie energetyczne organizmu węglowodanami?

                                    > > Od tego ma mięso, orzechy, sery - czy ja gdzieś pisałem o jedzeniu samej
                                    > sałaty
                                    > > ?
                                    > To jest dodatek do diety, podobnie jak warzywa.

                                    Nie, to jest naturalna dla człowieka dieta, którą żywiliśmy się od prawie dwóch milionów lat. Ziarna w większych ilościach to dopiero parę ostatnich tysięcy lat.
                                    • d.o.s.i.a Re: nietuczące kolacje 12.03.12, 13:54
                                      > I tu w zasadzie powinienem przestać czytać te wypociny...

                                      Ja w tym momencie przestaje czytac Twoje.

                                      > Szkodliwa ketoza, bardzo ciekawe smile

                                      Ciekawe, ciekawe. Zwlaszcza dla nereczek ciekawe.

                                      > Zdecyduj się w końcu, czy brak glukozy we krwi to stan patologiczny czy natural
                                      > na przyczyna chudnięcia, bo znowu sama sobie zaprzeczasz.

                                      Nie rozrozniasz chwilowego braku glukozy we krwi od permanentnego stanu ketozy - do ktorego chcesz doprowadzic autorke kazac jej zrec trawe.

                                      > Chciałaś chyba napisać "mniej blokuje".

                                      Sprzyja, w dlugotrwalej zbilansowanej diecie - nie pozwalajac sie odkladac nadmiernej ilosci tluszczy, umozliwiajac czeste uruchamianie nadmiernych rezerw przy wysilku fizycznym. Na ktory ma sie sile, bo ma sie energie z wegli.

                                      > No jestem. I co mi zrobisz?

                                      Ciekawe jak dlugo jeszcze pociagna Twoje nerki...

                                      > Według ciebie spalanie tłuszczów to objaw patologiczny, w jaki zatem sposób chc
                                      > esz zapewnić ujemny bilans energetyczny pokrywając zapotrzebowanie energetyczne
                                      > organizmu węglowodanami?

                                      Nie napisalam, ze spalanie tluszczow to objaw patologiczny. Napisalam, ze ukladanie diety tak, aby to tluszcze byly glownym zrodlem energii zamiast latwych metabolicznie weglowodanow to nieporozumienie i ukladanie wszystkiego od dupy strony.
                                      Odpowiadajac na Twoje pytanie - ujemny bilans energetyczny mozna osiagnac utrzymujac zapotrzebowanie energetyczne (weglowodanowe) na normalnym poziomie + aktywnosc fizyczna. Weglowodany zapewniaja staly doplyw glukozy, aktywnosc fizyczna powoduje czesta, ale krotkotrwale uruchamianie rezerw tluszczowych. Ale bez stanu permanentnej ketozy. Cala filozofia.
              • d.o.s.i.a Re: nietuczące kolacje 12.03.12, 12:05
                > Cóż... ja na nim nie tyję.

                I prawidlowo. Od zlozonych weglowodanow sie nie tyje. Chyba, ze zjesz tego spagetti dwa gary.
            • franczii Re: nietuczące kolacje 12.03.12, 12:09
              Ja wprawdzie nie probowalam weglowodanow na wieczor bo akurat makaron lub ryz jem na obiad. Ale mojej kolezance dietetyczka pozwolila jesc makaron na wieczor w polaczeniu z warzywami. (80gr suchego makaronu). Nie wiem dokladnie jak wygladaly pozostale posilki ale kolezanka na takiej diecie schudla.
            • to_ja_tola Re: nietuczące kolacje 12.03.12, 13:25
              feel_good_inc napisał:

              > morgen_stern napisała:
              > > I niezmienne polecam spaghetti smile
              >
              > No, odchudzające jak cholera smile
              >
              Jeżeli spaghetti odchudza,to jest "grejt" bo spaghetti uwielbiamwink
        • feel_good_inc Re: nietuczące kolacje 12.03.12, 11:53
          bella_roza napisał:
          > ależ jadam! muszę jesc co max 4h bo inaczej robi mi się słabo. niedocukrzenie t
          > akie. ale i tak jestem głodna bo obiad w pracy o 14 a potem koło 18 jestem w do
          > mu.

          No widzisz, pierwszym krokiem jest właśnie ograniczenie węglowodanów. "Niedocukrzenie" nie występuje u osób, które się tym cukrem nie opychają. Może zamiast bułek czy chleba w pracy opychaj się np. sałatką z serem pleśniowym czy fetą.
          Wyrzuć (w miarę możliwości) z posiłków wszystko, co ma cokolwiek wspólnego z mąką lub cukrem i zastąp je zielonymi, nieskrobiowymi warzywami. Nagle może okazać się, że nie masz żadnych "niedocukrzeń" wink

          > białe serki i sałatki odpadają gdy za oknem 2 st. przepis na zupę super, własni
          > e o takie rzeczy mi chodzi. jajecznica -smażone na noc to chyba nie za bardzo?

          To o 18 kładziesz się spać?
          • d.o.s.i.a Re: nietuczące kolacje 12.03.12, 11:56
            > No widzisz, pierwszym krokiem jest właśnie ograniczenie węglowodanów.

            Nie sluchaj tej bzdury. Pls pls pls!!!
            Feel good nie ma pojecia o zywieniu.
            • feel_good_inc Re: nietuczące kolacje 12.03.12, 11:58
              d.o.s.i.a napisała:
              > > No widzisz, pierwszym krokiem jest właśnie ograniczenie węglowodanów.
              >
              > Nie sluchaj tej bzdury. Pls pls pls!!!
              > Feel good nie ma pojecia o zywieniu.

              Za to ty masz świetne. Kobiecie, której objawy sugerują insulinooporność, każesz opychać się kaszą. Genialne!
              • d.o.s.i.a Re: nietuczące kolacje 12.03.12, 12:01
                > Za to ty masz świetne. Kobiecie, której objawy sugerują insulinooporność,

                Po szym wnosisz, ze ona ma insulinoopornosc??!!
          • morgen_stern Re: nietuczące kolacje 12.03.12, 11:56
            Coś w tym jest. Po mocnym ograniczeniu cukru spadło mi na niego zapotrzebowanie.
            • d.o.s.i.a Re: nietuczące kolacje 12.03.12, 12:04
              Morgen. Ona myli proste cukry ze zlozonymi weglowodanami...
              • morgen_stern Re: nietuczące kolacje 12.03.12, 12:08
                Dobra, nie będę się wymądrzać, dyskutujcie, bo ja tu jestem cienka jak dupa węża smile
        • d.o.s.i.a Re: nietuczące kolacje 12.03.12, 11:54
          > ależ jadam! muszę jesc co max 4h bo inaczej robi mi się słabo. niedocukrzenie t
          > akie.

          Masz za malo weglowodanow zlozonych w diecie! Na dluzsza mete to nie jest dobra dieta.
          • bella_roza Re: nietuczące kolacje 12.03.12, 12:17
            nie mam insulinooporności. staram się jeść węglowodany złożone ale niestety nie eliminuje to objawów o których pisałam.
    • lola211 Re: nietuczące kolacje 12.03.12, 11:39
      Ja robie od jakiegos czasu szybka zupe na modle orientalna.
      Czerwona pasta curry,piers kurczaka/krewetki/tofu (do wyboru co mam pod reka)woda lub bulion, mrozona mieszanka typu "chinska",ryzowy makaron,sos sojowy,kropla sezamowego oleju.Jak kalorii nie licze, dodaje jeszcze mleko kokosowe, ale moze byc w wersji light bez niego.
      Gorąca,ostra i robi sie ja w 10 minut.
    • e_madziq Re: nietuczące kolacje 12.03.12, 12:03
      polecam worek warzyw mrożonych "bukiet jarzyn wiosenny" (to mój ulubiony) gotuję i zjadam smile
      syci na dobrą godzinę, wiec najlepiej zjeść godzinę przed spaniem co by głód już nie atakowałsmile
    • franczii Re: nietuczące kolacje 12.03.12, 12:04
      Postaraj sie nie dopuscic do takiego wilczego apetytu na wieczor. Zjadaj lekki podwieczorek, ja polecam owoc byle nie banan. U mnie sie to sprawdza a jestem typem tracacym rozsadek i rzucajacym sie na byle co z glodu jesli tylko przeskocze jakis posilek. Owoc na drugie sniadanie i na podwieczorek u mnie sie doskonale sprawdza i chociaz niektorzy przestrzegaja przed owocami to mnie akurat nie tuczy a mam tzw. sklonnosci. Zreszta dieta srodziemnomorska ktorej jestem wielbicielka zaleca spozywanie owocow w taki wlasnie sposob.
      A na kolacje zjadaj warzywa lub gotuj jakas zupe krem z grzankami (nie musisz ich sobie zalowac), bez smietany, mozesz roztopic w niej troche sera zoltego. To sie blyskawicznie gotuje, zmiksujesz i na talerz. I takiej zupy mozesz zjesc ile zapragniesz. Mozesz co drugi dzien zupe a co drugi warzywa i mieso.
      • morgen_stern Re: nietuczące kolacje 12.03.12, 12:10
        A czemu nie banan? Czy np. poranny koktajl z mleka, bananów i łyżeczki miodu to zły pomysł?
        • d.o.s.i.a Re: nietuczące kolacje 12.03.12, 12:13
          Banan ma dosc wysoki indeks glikemiczny, chyba, ze jest niedojrzaly smile
          Wysoki indeks glikemiczny oznacza duzo prostych cukrow, ktore od razu uderzaja do krwi, podnoszac poziom insuliny, ktora m.in. stymuluje komorki tluszczowe do rozrostu.
          Ale akurat jesli chodzi o banana, to ma on tak duzo dobrosci, ze akurat nie martwilabym sie nim szczegolnie.
        • franczii Re: nietuczące kolacje 12.03.12, 12:17
          Pewnie niezly pomysl. Chyba pomysl na glowne sniadanie. (ja bym sie tym nie najadla bo nie ma czego pogryzc a u mnie przezuwanie jest nierozlacznie zwiazane z uczuciem sytoscibig_grin ) Ale banan ma tez wiecej kalorii niz inne owoce a na podwieczorek zeby chwilowo zapchac sie i nie dopuscic do napadu glodu pomarancza lub grejfrut doskonale sobie poradza. No i mozna sobie poprzezuwacbig_grin
    • nabakier Re: nietuczące kolacje 12.03.12, 12:12
      Głód na cukier można wygłuszyć. Jak Cię wieczorem weźmie, spróbuj to zapchać innym węglowodanem: mianowicie otrębami. Gorąca zupa jarzynowa-krem z trzema łychami otrębów owsianych- super to jest: minimum węgli jest (ciut, ciut, ale do mózgu info dojdzie), będziesz najedzona po pachy, no i na perystaltykę dobrze zrobi.
      Po kilku dniach ochota na słodkie przejdzie.
      A jakby już naprawdę cie parło, to gorzkie kakao (holenderskie z wiatraczkiem) z mlekiem chudym i słodzikiem.
      • nabakier Re: nietuczące kolacje 12.03.12, 12:17
        acha, na taką ilość otrębów musisz pamiętać o piciu. Bez wody otręby hamują perystaltykę, nie- uruchamiają. Do zaśnięcia sporo się napić.
      • d.o.s.i.a Re: nietuczące kolacje 12.03.12, 12:19
        > Głód na cukier można wygłuszyć. Jak Cię wieczorem weźmie, spróbuj to zapchać in
        > nym węglowodanem: mianowicie otrębami.

        Dobrze prawisz.
        Glod na cukier bierze sie z wahan glukozy we krwi, do ktorych wystarczy nie dopuscic i glod na cukier mija. Jedyna metoda na niedopuszczenie do wahan cukru we krwi jest jedzenie weglowodanow zlozonych, czyli NIEROZGOTOWANYCH kasz, makaronow, chleba z grubego przemialu, platkow owsianych i innych tego typu. Im bardziej rozgotowane jedzenie, tym krotsze lancuchy weglodowodanowe, tym latwiejszy dostep do glukozy i szybki wzrost cukru we krwi, ktory nastepnie rownie szybko opada pod wplywem wyrzutu insuliny. Insulina dodatkowo stymuluje komorki tluszczowe do rozrostu.

        Sztuka polega na takim skonstruowaniu diety, aby glukoza wydzielala sie powolutku, czyli "twarde" weglowodany.

        • feel_good_inc Re: nietuczące kolacje 12.03.12, 12:54
          d.o.s.i.a napisała:
          > Jedyna metoda na niedopuszczenie do wahan cukru we
          > krwi jest jedzenie weglowodanow zlozonych

          Jedyną powiadasz? No skoro tak twierdzisz...
          • d.o.s.i.a Re: nietuczące kolacje 12.03.12, 13:01
            > Jedyną powiadasz? No skoro tak twierdzisz...


            A znasz jakas inna? Oprocz salaty? Aha. Niejedzenie w ogole big_grin
            • feel_good_inc Re: nietuczące kolacje 12.03.12, 13:20
              d.o.s.i.a napisała:
              > > Jedyną powiadasz? No skoro tak twierdzisz...
              > A znasz jakas inna? Oprocz salaty? Aha. Niejedzenie w ogole big_grin

              Oczywiście, że znam. Może też kiedyś poznasz.
        • barbibarbi Re: nietuczące kolacje 12.03.12, 16:24
          d.o.s.i.a napisała:

          > > Głód na cukier można wygłuszyć. Jak Cię wieczorem weźmie, spróbuj to zapc
          > hać in
          > > nym węglowodanem: mianowicie otrębami.
          >
          > Dobrze prawisz.
          > Glod na cukier bierze sie z wahan glukozy we krwi, do ktorych wystarczy nie dop
          > uscic i glod na cukier mija. Jedyna metoda na niedopuszczenie do wahan cukru we
          > krwi jest jedzenie weglowodanow zlozonych, czyli NIEROZGOTOWANYCH kasz, makaro
          > now, chleba z grubego przemialu, platkow owsianych i innych tego typu. Im bardz
          > iej rozgotowane jedzenie, tym krotsze lancuchy weglodowodanowe, tym latwiejszy
          > dostep do glukozy i szybki wzrost cukru we krwi, ktory nastepnie rownie szybko
          > opada pod wplywem wyrzutu insuliny. Insulina dodatkowo stymuluje komorki tluszc
          > zowe do rozrostu.
          >
          > Sztuka polega na takim skonstruowaniu diety, aby glukoza wydzielala sie powolut
          > ku, czyli "twarde" weglowodany.

          Masz rację, z całą pewnością, wiem to mimo że nie mam pojęcia o indeksie glikemicznym i przemianach chemicznych w organizmie. Od dziecka byłam wielbicielką makaronów, koniecznie niedogotowanych, mogłam jeść makaron z wody bez żadnych dodatków. Uwielbiam kasze i wszelkie dania nad którymi się trzeba nieźle napracować szczęką - chrząstki, chleb z ziarnami, otręby, lubię też surowiznę - surowe mięsa i ryby. Nienawidzę rozgotowanych paciek i "rozpływających" się w ustach mięs. Zawsze byłam chudzielcem, ale niestety lubię też słodycze i trzeba było przystopować w pewnym momencie, a powrót do moich makaronów, kasz i niedogotowanych potraw świetnie się sprawdza, waga jedzie w dół. Wystarczy że odstawię słodycze i chudnę, bez ćwiczeń fizycznych i specjalnych wyrzeczeń.
    • default Re: nietuczące kolacje 12.03.12, 12:18
      Jedz częściej, a mniej, to nie będziesz się doprowadzać do stanu wygłodnienia - jedzenie w takim momencie zawsze jest nadmierne i prowadzi do tycia. Już po kilku dniach jedzenia często (np. 5-6 razy dziennie) malutkich porcji organizm się przestawi i nie będziesz potrzebowała zjeść dużo żeby się najeść. Wtedy na kolację najesz się "po uszy" jednym jogurtem albo niedużą porcją gotowanych warzyw albo kawałkiem piersi czy ryby usmażonej bez tłuszczu.
      Jeśli jednak zdarzy Ci się zgłodnieć - to w oczekiwaniu na przygotowanie właściwego posiłku zamiast "wrzucać w paszczę co popadnie" - wypij szklankę wody albo przeżuj powoli suszoną śliwkę czy morelę.
      Od razu zastrzegam, że nie znam się na dietetyce - piszę o swoich sposobach (dla mnie skutecznych).
      • papalaya Re: nietuczące kolacje 12.03.12, 12:22
        eliminacja chleba, kluch i ziemniaków

        konsekwentnie
        • d.o.s.i.a Re: nietuczące kolacje 12.03.12, 12:27
          > ziemniaków

          ziemniaki, czyli skrobia sa niezbedne do zapewnienia wlasciwej perystaltyki jelit. Zwiekszaja, za przeproszeniem, mase kalowa i wspomagaja usuwanie toksyn z jelita, a tym samym chronia przed jego rakiem. Jest to tym wazniejsze im wiecej miesa sie spozywa (procesy gnilne w jelicie!).

          Spoleczenstwa, w ktorych podstawia diety sa ziemniaki i inne produkty bogate w skrobie bardzo rzadko notuja zachorowalnosc na raka jelita grubego.
          • papalaya Re: nietuczące kolacje 12.03.12, 12:31

            co innego odstawienie na pewien czas ziemniaków albo ich poważne ograniczenie, co innego ich całkowita i trwała eliminacja z diety

            a najlpsze efekty dają nie diety cud tylko oderwanie dooopska od forum i codziennie 10 km forsownym biegiem w terenie
            • d.o.s.i.a Re: nietuczące kolacje 12.03.12, 12:33
              > co innego odstawienie na pewien czas ziemniaków albo ich poważne ograniczenie,

              "Odstawienie na pewien czas" to nie jest element jakiejkolwiek rozsadnej diety.

              > a najlpsze efekty dają nie diety cud tylko oderwanie dooopska od forum i codzie
              > nnie 10 km forsownym biegiem w terenie

              Aktywnosc fizyczna to jedno. Prawidlowo zbilansowana dieta to drugie.
              • papalaya Re: nietuczące kolacje 12.03.12, 13:13
                ale to zrozumiałe samo przez się

                tylko, że na ulicach pełno wyrzeźbionych dietami księżniczek dostających zadyszki po wejściu na półpiętro
          • feel_good_inc Re: nietuczące kolacje 12.03.12, 12:47
            d.o.s.i.a napisała:
            > > ziemniaków
            >
            > ziemniaki, czyli skrobia sa niezbedne do zapewnienia wlasciwej perystaltyki jel
            > it. Zwiekszaja, za przeproszeniem, mase kalowa i wspomagaja usuwanie toksyn z j
            > elita, a tym samym chronia przed jego rakiem. Jest to tym wazniejsze im wiecej
            > miesa sie spozywa (procesy gnilne w jelicie!).

            Nie są. To o czym piszesz to błonnik. Do którego zalicza się co prawda skrobia, ale tylko ta odporna na trawienie, której w ziemniakach za dużo nie ma.
            Oprócz tego ostatnie badania na ten temat poddały w wątpliwość związek spożycia błonnika z nowotworami jelita grubego.

            > Spoleczenstwa, w ktorych podstawia diety sa ziemniaki i inne produkty bogate w
            > skrobie bardzo rzadko notuja zachorowalnosc na raka jelita grubego.

            Za to mają większą zapadalność na inne rodzaje nowotworów z powodu zawartego w ziemniakach akrylamidu.
            • d.o.s.i.a Re: nietuczące kolacje 12.03.12, 12:52
              > Nie są. To o czym piszesz to błonnik.

              Radze jednak doczytac i nie robic z siebie glupa.

              > Za to mają większą zapadalność na inne rodzaje nowotworów z powodu zawartego w
              > ziemniakach akrylamidu.

              O moj Boze. A skad w gotowanych ziemniakach akrylamid??
              • feel_good_inc Re: nietuczące kolacje 12.03.12, 13:28
                d.o.s.i.a napisała:
                > > Nie są. To o czym piszesz to błonnik.
                > Radze jednak doczytac i nie robic z siebie glupa.

                No widzisz, tym się właśnie różnimy, że ja doczytałem.
                • d.o.s.i.a Re: nietuczące kolacje 12.03.12, 13:31
                  >
                  > No widzisz, tym się właśnie różnimy, że ja doczytałem.

                  A ja nie tylko doczytalam, a studiuje m.in. biochemie na codzien.
                  • papalaya Re: nietuczące kolacje 12.03.12, 13:35
                    i co z tego?

                    znam byłych studentów byznesa międzynarodowego z piątkami w indeksie, którzy nie potrafili kupić tanie, a sprzedać drożej
                  • feel_good_inc Re: nietuczące kolacje 12.03.12, 13:43
                    d.o.s.i.a napisała:
                    > > No widzisz, tym się właśnie różnimy, że ja doczytałem.
                    >
                    > A ja nie tylko doczytalam, a studiuje m.in. biochemie na codzien.

                    No to tylko źle świadczy o twoim poziomie kształcenia.
                    • d.o.s.i.a Re: nietuczące kolacje 12.03.12, 13:56
                      > No to tylko źle świadczy o twoim poziomie kształcenia.

                      Z pewnoscia na jednym z najlepszych uniwerkow na swiecie zle ucza wink
                      • katia.seitz Re: nietuczące kolacje 12.03.12, 14:05
                        d.o.s.i.a ma sto procent racji i tyle. Węglowodany złożone powinny być podstawą diety, warzywa - drugą z kolei siłą wink Co do białka, mieszkańcy krajów wysoko rozwiniętych spożywają go w nadmiarze. Sposób odżywiania, o którym pisze dosia, jest długofalowo zdrowy dla organizmu. Nie pozwoli zapewne schudnąć 8 kilo w miesiąc (i całe szczęście), ale można w ten sposób skutecznie stopniowo dochodzić do właściwej wagi i ją utrzymać.
                        • bella_roza Re: nietuczące kolacje 12.03.12, 14:29
                          katia.seitz napisała:

                          Co do białka, mieszkańcy krajów wysoko
                          > rozwiniętych spożywają go w nadmiarze.

                          a ile się go powinno spożywać?
                          • katia.seitz Re: nietuczące kolacje 12.03.12, 14:45
                            Znalazłam np. takie dane:
                            According to US & Canadian Dietary Reference Intake guidelines, women aged 19–70 need to consume 46 grams of protein per day, while men aged 19–70 need to consume 56 grams of protein per day to avoid a deficiency.[19]
                            Wg innych danych, zaleca się spożywanie 0,8 g na 1 kg masy ciała (czyli kobieta ważąca 60 kg powinna spożywać ok. 48 g białka). Chyba, że ktoś uprawia intensywnie jakiś sport, wówczas zapotrzebowanie na białko prawdopodobnie się zwiększa.

                            Tymczasem w krajach rozwiniętych spożywamy białka przeciętnie więcej, niż jest to rekomendowane: chartsbin.com/view/1162
                          • d.o.s.i.a Re: nietuczące kolacje 12.03.12, 14:46
                            > a ile się go powinno spożywać?

                            Ilosc bialka wystarczajac doroslemu czlowiekowi to np. jedno jajko. Chyba, ze prowadzisz b. intensywny trening, wtedy wiadomo wiecej go potrzeba do odbudowy miesni.
                            Reszta bialka zostanie poddana deaminacji i innym procesom metabolicznym i wydalona jako mocznik.
                            • morgen_stern Re: nietuczące kolacje 12.03.12, 14:51
                              A gdzie jest najwięcej białka? Cycek kurzęcy, indyczy, jajko, to już wiem, gdzie jeszcze?
                              • katia.seitz Re: nietuczące kolacje 12.03.12, 14:59
                                Dużo białka zawierają też strączkowe (fasola, soczewica, soja) i orzechy. Z tym, że tych ostatnich nie można zjeść za dużo wink Sporo informacji można znaleźć tu en.wikipedia.org/wiki/Protein_(nutrient) , w części "Sources".
                                • d.o.s.i.a Re: nietuczące kolacje 12.03.12, 15:16
                                  > . Z tym, że tych ostatnich nie można zjeść za dużo wink

                                  Jesli chodzi Ci o to, ze nie mozna zjesc za duzo, bo bardzo zapychaja, to zgadzam sie jak najbardziej. Jesli o to, ze (podobno) sa tuczace, bo tluste, to nie moglabym sie bardziej nie zgodzic.
                                  Zre b. duzo orzechow i dzieki temu mam niezmiennie od lat b. wysoki poziom dobrego cholesterolu smile
                                  • katia.seitz Re: nietuczące kolacje 12.03.12, 15:22
                                    Chodzi mi o to, że spokojnie dasz radę zjeść na raz 100 g fasoli (nawet licząc gramaturę suchej), a 100 g orzechów - to już jest dużo wink Oczywiście orzechy są zdrowe i należy je jeść, ale ilościowo się ich po prostu zjada mniej z uwagi na wysoką kaloryczność.
                                    • bella_roza Re: nietuczące kolacje 13.03.12, 08:46
                                      katia.seitz napisała:

                                      > Chodzi mi o to, że spokojnie dasz radę zjeść na raz 100 g fasoli (nawet licząc
                                      > gramaturę suchej), a 100 g orzechów - to już jest dużo wink
                                      no ja niestety potrafię zjesc 100g orzechow na raz...
                              • d.o.s.i.a Re: nietuczące kolacje 12.03.12, 15:13
                                W jajku masz komplet wszystkich potrzebnych czlowiekowi aminokwasow, wiec z tego punktu widzenia jest to najlepsze zrodlo bialka.

                                Dobre bialko jest w straczkowych, zbozach. Wcale nie trzeba jesc bialka zwierzecego, byleby laczyc rozne zrodla.
                                • franczii Re: nietuczące kolacje 12.03.12, 15:28
                                  A ile jajek w tygodniu mozna zjesc?
                                  I czy sposob przyrzadzenia zmienia jakos wartosci odzywcze? np. czy jest roznica miedzy jajkiem na miekko i na twardo?
                                  • d.o.s.i.a Re: nietuczące kolacje 12.03.12, 15:32
                                    > I czy sposob przyrzadzenia zmienia jakos wartosci odzywcze? np. czy jest roznic
                                    > a miedzy jajkiem na miekko i na twardo?

                                    Raczej nie powinno byc, bo ugotowanie to tylko zmiana "ksztaltu" bialka, a pozniej w trawieniu i tak sa z tego odzyskiwane pojedyncze aminokwasy. Ale moge sie mylic.
                            • bella_roza Re: nietuczące kolacje 12.03.12, 14:52
                              jedno jajko ma 7g białka i to ma wystarczyc???
    • imasumak Zupa rybna: 12.03.12, 12:46
      Jedna marchewka
      kawałek pora
      Kawałek imbiru
      kilka ząbków czosnku
      2 filety z białej ryby
      10 dkg krewetek koktajlowych lub kilka królewskich
      kilka paluszków surimi
      łyżeczka przecieru pomidorowego
      sól, pieprz, chili, papryka słodka w proszku,

      Gotujemy wywar z jarzyn, czosnku i imbiru. Wyciągamy marchewkę i pora, wrzucamy filety z ryby, krewetki i pokrojone surimi. Gotujemy chwilę na małym ogniu aż ryba się rozpadnie. Dodajemy przecier pomidorowy i przyprawy do smaku. I już smile. Bardzo sycąca i rozgrzewająca zupa.
      • imasumak Re: Zupa rybna: 12.03.12, 12:49
        Aha, jest to porcja dla 2 osób.
        • bella_roza Re: Zupa rybna: 12.03.12, 13:31
          brzmi smakowicie, dzięki smile choc ja bym zjadła taką zupkę na raz smile
          • imasumak Re: Zupa rybna: 12.03.12, 15:11
            Myślę że jak po kolacji uskutecznisz jakiś dłuższy spacer albo jazdę na rowerze, to możesz zjeść na raz wink
    • katia.seitz Re: nietuczące kolacje 12.03.12, 13:50
      1. Odnośnie tego wątku: słuchaj d.o.s.i, a nie feel_good wink
      2. Skoro ma być ciepłe, zdrowe, nietuczące, łatwe w przygotowaniu a zarazem sycące, polecam kasze. Może być gryczana lub pęczak, byle nierozgotowane - serwowane z duszonymi warzywami różnego typu. Można skorzystać z mrożonek "Warzywa na patelnie", tylko zamiast smażyć na dużej ilości tłuszczu, udusić na łyżce oliwy, zalewając potem wodą. Dla urozmaicenia można dodać pomidory pelati z puszki. Ja lubię też kaszę gryczaną saute, popijaną kefirem lub oprószoną grudkami twarogu, ale dla niektórych to ponoć dziwne połączenie wink
      3. Polecam też zupy z soczewicy bądź fasoli, z dodatkiem innych warzyw oraz niedużej ilości oliwy z oliwek - bardzo zdrowe. Ale to niestety jest niezbyt szybkie w przyrządzaniu (poza czerwoną soczewicą. O, to jest pyszne i zdrowe, tylko daruj sobie tłustą karmelizowaną cebulę.)


      • feel_good_inc Re: nietuczące kolacje 12.03.12, 14:59
        katia.seitz napisała:
        > 1. Odnośnie tego wątku: słuchaj d.o.s.i, a nie feel_good wink

        W sumie to na czym ja się tam znam?
        Przecież już dawno jestem nieżywy z powodu uszkodzenia nerek wink
        • katia.seitz Re: nietuczące kolacje 12.03.12, 15:07
          Ależ ciesz się, że tobie się póki co udaje - nerki mogą, owszem, wytrzymać sporo. U jednego wytrzymają, u innego siądą, u kolejnego się pojawią kamienie.
          • feel_good_inc Re: nietuczące kolacje 12.03.12, 18:47
            katia.seitz napisała:
            > Ależ ciesz się, że tobie się póki co udaje - nerki mogą, owszem, wytrzymać spor
            > o. U jednego wytrzymają, u innego siądą, u kolejnego się pojawią kamienie.

            No proszę, diety niskowęglowodanowe są stosowane od kilkudziesięciu lat w krajach rozwiniętych. Ba, dieta niskowęglowodanowa nie musi być nawet wysokobiałkowa. ICMTZ?
            • d.o.s.i.a Re: nietuczące kolacje 12.03.12, 18:57
              A moj dziadek cale zycie jadl salceson a warzyw nie tykal. I dozyl prawie do setki. Tylko czego to dowodzi.

              A zastanawiales sie czasem, ze to dosc duzy zbieg okolicznosci, ze nasze ciala przetrwaly miliony lat ewolucji czyniac z glukozy jedyne zrodlo oddychania komorkowego, nauczyly sie niezwykle wydajnie czerpac ja z weglowodanow zlozonych, magazynowac jako glikogen i ponownie uruchamiac.
              Natomiast szlak metaboliczny glukozy z tluszczow jest duzo bardziej skomplikowany i wcale nie taki efektywny...

            • franczii Re: nietuczące kolacje 13.03.12, 06:56
              > No proszę, diety niskowęglowodanowe są stosowane od kilkudziesięciu lat w kraja
              > ch rozwiniętych.

              Prosze cie tylko napisz jaki jest sens ich stosowania? Jaki jest sens restrykcyjnego ograniczania weglowodanow skoro i bez tego mozna stracic na wadze? Bo jedzac weglowodany latwo sie chudnie i co wazniejsze latwiej utrzymac wage.
        • morgen_stern Re: nietuczące kolacje 12.03.12, 15:26
          Poza tym, jak to pisałeś wyżej - trochę mała grupa kontrolna smile
          • feel_good_inc Re: nietuczące kolacje 12.03.12, 18:44
            morgen_stern napisała:
            > Poza tym, jak to pisałeś wyżej - trochę mała grupa kontrolna smile

            W tym przypadku grupę kontrolną stanowią wszyscy na dietach ketogenicznych, niskowęglowodanowych, paleo, HFLC itp., którzy wg dosi i kasi już dawno umarli, bo ketoza jest bardzo niebezpieczna dla zdrowia.
            W tym niżej podpisany.
            • katia.seitz Re: nietuczące kolacje 12.03.12, 20:49
              Wiesz co, zapraszam tutaj: en.wikipedia.org/wiki/Medical_research_related_to_low-carbohydrate_diets , coby nie gadać po próżnicy.

              Ty możesz dożyć nawet setki w niezłej kondycji, czego ci życzę. Co nie zmienia faktu, że diety niskowęglowodanowe (nie tylko te wysokobiałkowe) wiążą się z rozmaitymi niekorzystnymi skutkami ubocznymi. Co wykazano, u licha, naukowo. Przykład:

              European Journal of Clinical Nutrition, 2006
              Long-term study with participants of 22 944 healthy adults with aspect of cardiovascular and cancer mortality, concluded following:[52]
              Prolonged consumption of diets low in carbohydrates and high in protein is associated with an increase in total mortality.
    • kol.3 Re: nietuczące kolacje 12.03.12, 19:32
      Warzywa surowe, sałata z pomidorami z sosem vinegret (sosu mało) do tego ciut pieczywa, albo kanaki z cienko krojonego chleba z pomidorem, ogórkiem, cebulą, ew. kawałek śledzia z chlebkiem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka