Dodaj do ulubionych

moja tarczyca :/

13.03.12, 13:21
mam 16 mlU/l TSH, a ft3 2,5 - masakra jakaś.
w tym tygodniu mam wizytę u endo, ale mam już dość tego cholerstwa i chciałam się wyżalićsad
a w ciągu ostatnich dwóch tygodni spotkałam dwie osoby po usunięciu tarczycy.
Obserwuj wątek
    • angazetka Re: moja tarczyca :/ 13.03.12, 13:30
      Ale leczysz się czy dopiero zaczynasz?
      BTW ostatnio spotkałam osobę z TSH 33, zawału niemal dostałam wink Ja przy nieco ponad 8 wylądowałam w szpitalu, bo nie mogłam chodzić.
      • kropkacom Re: moja tarczyca :/ 13.03.12, 13:33
        Córka ma 11...
        • przeciwcialo Re: moja tarczyca :/ 13.03.12, 13:59
          I nic z tym nie robicie?
          • kropkacom Re: moja tarczyca :/ 13.03.12, 14:43
            A skąd ten wniosek? Leczymy zgodnie z zaleceniami endokrynologa.
      • przeciwcialo Re: moja tarczyca :/ 13.03.12, 13:59
        Ja podobnie, wyladowałam w szpitalu. Tam błyskawicznie zrobiona d\iagnostyka i diagnoza.
        Niestety endokrynolodzy to cięzki gatunekk lekarza. Wczoraj testowałam lekarke która jak mi wywód zrobiła to poprosiłam tylko o receptę bo nie chciało mi się takich bredni słuchac. Ma tytuł endokrynologa a wiedza.... o matko, az szkoda gadac.
        • princy-mincy Re: moja tarczyca :/ 13.03.12, 14:07
          to prawda, znalezc dobrego endo to juz polowa sukcesu
        • angazetka Re: moja tarczyca :/ 13.03.12, 14:08
          No, u mnie właściwa diagnoza nastąpiła po pół roku. Byłam badana na wszystko, tylko nie na tarczycę (rozważano m.in. martwą lewą stopę).
          • cherry.coke Re: moja tarczyca :/ 14.03.12, 22:16
            Co to jest martwa stopa? :o
            • angazetka Re: moja tarczyca :/ 14.03.12, 23:02
              Taka, do której krew nie dochodzi. Pięć osób mi ją macało (dwóch lekarzy, trzy studentki medycyny), nikt nie wyczuł tętna (mam tętniczki w odrobinkę innym miejscu niż przewiduje norma). Teraz z tego mogę się śmiać, ale wtedy wyszłam z gabinetu i zadzwoniłam do domu "Słuchajcie, mam martwą stopę". Efekt był silny wink
              • cherry.coke Re: moja tarczyca :/ 14.03.12, 23:03
                Ale to chyba by zgangreniala czy cos? big_grin Jaka przygoda!
                • angazetka Re: moja tarczyca :/ 14.03.12, 23:18
                  No, i chodzić bym nie mogła, ale to przecież detal, nie? big_grin
                  Co ciekawe, ja po tej radosnej diagnozie po raz pierwszy doświadczyłam takiego dziwnego wyłączenia mózgu. Nie rozumiałam, co to znaczy, że nie mam tętna. Całkiem wesolutka byłam i nie kumałam, dlaczego mama nieledwie dostaje zawału, a ludzie słyszający diagnozę patrzą na mnie jakoś dziwnie wink
                  Żeby nie było - diagnoza padła w szpitalu klinicznym w stolicy.
                  • cherry.coke Re: moja tarczyca :/ 14.03.12, 23:19
                    Wlasnie nie umiem sobie tego wyobrazic smile Czy mozna pokiwac palcami u nogi nie majac w niej krazenia?... I gdzie sie konczy krazenie, skoro na stopie zawraca?...
                    • angazetka Re: moja tarczyca :/ 15.03.12, 00:25
                      Kiwałam palcami. Stałam na tej nodze, chodziłam (wprawdzie z wielkim trudem, ale ze zgoła innych przyczyn). Była ciepła, w kolorze reszty ciała. Ale wiesz, jak pięć osób z wykszałceniem medycznym mówi ci, że nie masz w niej tętna... wink
                      • cherry.coke Re: moja tarczyca :/ 15.03.12, 00:44
                        Podoba mi sie ta historia big_grin
    • princy-mincy Re: moja tarczyca :/ 13.03.12, 13:42
      niedoczynnosc tarczycy sie leczy, mozna suplementowac hormonami
      • shellerka Re: moja tarczyca :/ 13.03.12, 14:34
        co ty nie powiesz? jestem na eutyroxie 125
        • princy-mincy Re: moja tarczyca :/ 13.03.12, 14:58
          no wiesz, ale co ma do tego spotykanie osob z wycieta tarczyca? nikt Ci nie wytnie tarczycy, jesli nie ma w niej zmian, pomijam zmiany charakterystyczne dla Hashimoto
          skoro masz tak fatalne wyniki przy tej dawce, to albo dawke trzeba zwiekszyc albo moze ten konkretny preparat Ci nie pasuje
    • mondovi Re: moja tarczyca :/ 13.03.12, 14:03
      U mojej mamy podobne wyniki doprowadziły do diagnozy zaawansowanej choroby hashimoto.
    • havana28 Re: moja tarczyca :/ 13.03.12, 14:36
      a dlaczego i jak doprowadziałaś do takiego stanu?
      • shellerka Re: moja tarczyca :/ 13.03.12, 14:43
        nijak. co pół roku mam kontrolę. w czwartek idę do nowego endo, więc sobie zrobiłam badania, coby iść z akutalnymi. ostatnio miałam też fatalne, dostałam więc 125 euthyroxu i tyle
        • havana28 Re: moja tarczyca :/ 13.03.12, 14:50
          etam musiałaś cosr obić nie tak. wszyscy maja tarczyce a niedoczynnosc ma tylko %
          • kate_8 Re: moja tarczyca :/ 13.03.12, 15:06
            bredzisz!
    • mysia125 Re: moja tarczyca :/ 13.03.12, 14:41
      Bedzie dobrze - niestety ustawianie dawki tyroksyny nieco trwa. Na szczescie mam genialnego lekarza rodzinnego, endokrynolog nie byl potrzebny. U mnie 2 lata po drugiej ciazy trwal powrot do odpowiedniej dawki, a teraz lykam sobie codziennie rano tabletke i jest gites. Wyjdziesz z tego, tylko sie nie przylamuj smile
    • kai_30 Re: moja tarczyca :/ 13.03.12, 15:20
      Nie czułaś, że wpadasz w niedoczynność? Kontrola co pół roku to trochę mało, zwłaszcza, jeśli masz Hashimoto... Receptę na większą dawkę może wypisać nawet rodzinny, jeśli ma zaświadczenie od endokrynologa z diagnozą.
      • przeciwcialo Re: moja tarczyca :/ 13.03.12, 15:22
        Co pół roku wystarcza chbya że cos się dzieje.
      • shellerka Re: moja tarczyca :/ 13.03.12, 15:28
        no kurde nie czuję. nie mam żadnych objawów generalnie.
        • kai_30 Re: moja tarczyca :/ 13.03.12, 15:53
          E, no, jak nie masz objawów to nie jest źle smile Myślałam, że przy takich wynikach zdychasz, i stąd moje zdziwienie, że nie zareagowałaś wcześniej. No to pójdziesz do kontroli, pewnie dostaniesz większą dawkę, i tyle. A niedobory badałaś? Ferrytynę, B12, D3? Jeśli masz niskie ft3, a ft4 w miarę, to może one są winne?
    • rosapulchra-0 Re: moja tarczyca :/ 13.03.12, 15:40
      Ściskam Cię, Shellerka, wirtualnie i kciuki trzymać będę za szybki powrót do zdrowia! Będzie dobrze smile
    • annajustyna Re: moja tarczyca :/ 13.03.12, 15:55
      Pomalutku i wrocisz do normy!
    • marcelina_szpak Re: moja tarczyca :/ 13.03.12, 16:01
      Trzymaj się, będzie lepiej z czasem, ja też na to liczę. Kiedy prawie trzy miesiące temu (pięć miesięcy po porodzie) odbierałam moje pierwsze wyniki z TSH 140, a FT3 i FT4 80% poniżej normy, pani laborantka patrzyła na mnie jak na zombie, a lekarka endokrynolog powiedziała, że jakby co, mam dzwonić i powiedzieć recepcjonistce, że jestem tą panią od TSH 140, to ona od razu będzie wiedziała, o kogo chodzi smile Po dwóch miesiącach lewotyroksyny TSH "tylko" 13 smile Sukces! Tylko w tym pięknym kraju (nie Polsce) po wstępnej diagnozie sprawdzają już tylko TSH, więc na pełen obraz sytuacji chyba sobie poczekam...
      • przeciwcialo Re: moja tarczyca :/ 13.03.12, 16:05
        W Polsce wiekszośc endokrynologów poprzestaje na TSH, reszta to wg nich farmazony i nieprawda.
        • marcelina_szpak Re: moja tarczyca :/ 13.03.12, 16:11
          Tu (w UK) do niedawna sprawdzano również hormony tarczycy (tak mi powiedziała GP), teraz poprzestają na TSH. Moja GP uważa to za błąd, polska lekarka również zażyczyła sobie kolejnych kontroli z TSH i FT4. Jest jak jest, mam nadzieję, że będzie dobrze. Część objawów już ustąpiła, więc się cieszę smile
        • shellerka Re: moja tarczyca :/ 13.03.12, 19:02
          oj to prawda...
          dzięki za wsparcie
      • zuzann-a Re: moja tarczyca :/ 14.03.12, 09:32
        No właśnie, moja mama robiła sobie TSH co roku i zawsze miała w normie, dopiero jak okazało się, że ma duże guzy i poszła z tym do endo ta kazała jej zrobić TPO i wyszło ponad 200 przy mormie do 35sad
        • kubona Re: moja tarczyca :/ 14.03.12, 22:13
          moje tpo to 1000. w laboratorium panie były zdziwione, bo akurat miałam dobry dzień i radosna byłam. guzów jeszcze nie ma, tarczyca brzydka, "taka na guzy", maleńka.
          • zuzann-a Re: moja tarczyca :/ 15.03.12, 19:40
            A dzisiaj odebrałam swoje wyniki TPO - 235,8sad kurde, czy wysokie TPO zawsze oznacza hashimoto??
    • kubona Re: moja tarczyca :/ 13.03.12, 19:15
      przy tsh 11 żyłam siłą rozpędu, ale jeszcze całkiem nieźle.
      będzie dobrze, tylko musisz trafić pod opiekę mądrego endokrynologa. niestety to gatunek na wymarciu. mimo wszystko, warto mieć nadzieję.
      przełomy pogodowe nie ułatwiają organizmowi pracy, a z niedomagającą tarczycą w tym okresie występujemy w charakterze zdechłych królików.
      • an_ni Re: moja tarczyca :/ 14.03.12, 11:55
        o jezu to ja musze sie zbadac bo tez czasem jestem jak zdechly krolik
    • mamalgosia Re: moja tarczyca :/ 13.03.12, 19:38
      ale dlaczego wycinać niedoczynną tarczycę?
      • zagatka Re: moja tarczyca :/ 13.03.12, 21:06
        hej! to jestem ta trzecia (już bez tarczycy) tyle, że ja miałam usuwaną ze względu na guzy.

        jakby co to moge polecić w wawie fajną profesorkę endo.
        • adwarp Re: moja tarczyca :/ 13.03.12, 21:47
          to ja poproszę namiary, bo coś mi ostatnio dokuczasad
          \
          ps. jak zobaczyłam Dowborową, to jej nie poznałam
          www.pomponik.pl/plotki/news-dowbor-o-swojej-chorobie,nId,436482
          • zagatka @adwarp 14.03.12, 20:55
            podaj mejla, to puszczę Ci na priva
            • adwarp Re: @adwarp 14.03.12, 22:28
              na gazetowego poproszę
              adwarp@gazeta.pl

              i już dziękujęsmile
    • pochodnia_nerona Re: moja tarczyca :/ 13.03.12, 21:32
      Swego czasu miałam 20, byłam w szoku, choć nie czułam się jakoś fatalnie, a lekarka powiedziała, ze widziała jakiś tam inne koszmarne liczby... Owszem, leczyć się trzeba, ale nie dramatyzować. Dramatem jest dla mnie jakaś naprawdę ciężka choroba, np. upierdliwy nowotwór z przerzutami, ale nie chora tarczyca. Przeszłam operację, biorę leki i nie myślę o tym.
      • gootica Re: moja tarczyca :/ 14.03.12, 23:00
        Ja miałam TSH 250 i żyję. Niedowierzali, ale leczeniem udało mi się zbić do 4. leczę się i jest ok.
    • gulcia77 Re: moja tarczyca :/ 15.03.12, 09:24
      Hejka shellerka big_grin
      Ja też, ja też!!! Okazało się, że mam Gravesa-Basedova (TRAb >400 przy normie do 2,0), hashimoto (antyTPO >1000 przy normie do 5,71) I guzy, które nie wiadomo od czego są, bo są na wolach smile Teraz czekam na wyniki biopsji smile
      Ja się wywnętrzałam na kobiecie, bo tam częściej bywam.

      Zapraszam na forum: forum.gazeta.pl/forum/f,94641,Choroby_tarczycy_i_hashimoto.html

      Ja się już napłakałam, a teraz się śmieję, bo na końskich dawkach thyrozolu zaczynam przypominać sobie samą siebie smile
      Ale wyniki badań schował mój chłop, bo stwierdził, że zwariuję, jak będę je wciąż oglądać. Acha, TSH < o,oo5, ft3, ft 4 dokładnie nie pamiętam, ale szybują w kosmos.
      I ciekawostka. Siłą i chamstwem osobistym wbiłam się do endo na NFZ (normalnie termin na czerwiec), który stwierdził, że on mi nie zrobi USG, bo on i tak wie co mi jest. CudoTFUrca, cholera!!! Prywatnie inny enedo nie wykazywał się taką znajomością tematu i kazał zrobić mi badania big_grin
      • bacha1979 gulcia 15.03.12, 09:34
        nie tyjesz na tyrozlu???
        TRAb badanie zalecił Ci endo?

        I jeszcze- dobrze rozumiem, że masz hashimoto i Gravesa razem??
        • gulcia77 Re: gulcia 15.03.12, 09:53
          Na razie nie tyję, ale jem wg karteczki na biurku, przypomnień w telefonie i kalkulatora. Nawet na thyrozolu udało mi się 2 kg schudnąć - ważę teraz 71. Na tarczycę, jak się okazało, choruję od wieków i wcześniej dotarłam do 156kg na wadze. I NAPRAWDĘ chodziłam do lekarzy i każdy mnie zlewał. Jeden to nawet wyjechał mi z tekstem, że "każdy grubas koniecznie chce mieć niedoczynność". Do tego, ja kretynka, nie zrobiłam sobie wywiadu wiedzowego i nie zafundowałam sobie badań sama. Za to żyłam z jazdami psychicznymi, totalną depresją, napadową bulimią i tak zajeżdżałam sobie życiorys. NAgle jakieś półtorej roku temu zaczęłam zjazd z wagi w tempie pendolino, dojechałam do 80kg, ale czułam się jak wrak człowieka, nie mogłam przejść 100 m bez wrażenia, że mi serce pęknie, ból zamostkowy był nie do zniesienia, schody na pierwsze piętro to był Gaszerbrum dla mnie. No więc stwierdziłam, ze od tej otyłości mam chore serce. Potem mało się nie udusiłam w górach i tam się okazało, że to guzy na tarczycy. I, UWAGA,UWAGA!!! trafiłam na FANTASTYCZNĄ panią doktor rodzinną, która po powrocie od strzału zleciła mi wszystkie badania, które mogła - TSH pełną morfologią, żelazo, ferrytynę, witaminy z grupy B. Złapała się za głowę i wysłała na cito do endo. No i poszłam na NFZ i lekarz stwierdził, że to wole nadczynne, i że wcześniej się obżerałam. Co nijak prawdą nie było, bo już wcześniej kolega z pracy, który spędzał ze mną dużo czasu zaczął liczyć ile ja jem w ciągu dnia. A że kiedyś był wyczynowy, to się znał. Za głowę się łapał, jak ja jestem w stanie funkcjonować i być gruba przy ok. 700 kcal dziennie.
          Więc poszłam prywatnie i resztę już znacie

          Tak. Mam i hashi i gravesa i guzy na wolach.
          • kubona Re: gulcia 15.03.12, 16:18
            to niezły mix ci się w szyi umiejscowił....
            ja tylko hashi na razie,ale mi i to wystarczy... od roku jestem cięższa o 5 kilo, niestety za duzo, aschudnąc nijak nie umiem
            • gulcia77 Re: gulcia 15.03.12, 16:45
              Żeby mi ktoś miesiąc temu powiedziała, że ja mam w sobie taką bombę zegarową, to bym wyśmiała. Inna sprawa, że ja nigdy nie miałam zaufania do wujka google w kwestiach leczenia i wychodziłam z założenia, ze lekarze są od tego, żeby się znać. O jakże naiwnam była! Teraz, jak sobie siedzę i czytam, to widzę, ze ja kliniczne objawy hashi miałam, a od jakiegoś czasu gravesa sad
              • the-only_bambulek Re: gulcia 15.03.12, 18:02
                Ja odkąd pamiętam mam zimne ręce i stopy, wiecznie mi zimno, jestem senna, ciągle jakieś depresje, nie tyję, ale strasznie mało jem, nie chudnę. Myślałam kiedyś o badaniach,ale jakoś nie umiem się zebrać. Powinnam? bo czuję się beznadziejnie.
                • angazetka Re: gulcia 15.03.12, 19:22
                  Jeszcze pytasz? Idź na badania.
              • bacha1979 Re: gulcia 15.03.12, 20:10
                gulcia i po tak krótkim leczeniu czujesz poprawę samopoczucia???
                • gulcia77 Re: gulcia 16.03.12, 09:00
                  No, generalnie z nadczynnością, to ja się czułam bardziej sobą niż wcześniej z niedoczynnością. W zasadzie to ja jestem z tych pomieszanie młynka z kołowrotkiem. Ale przywalili mi 120 mg thyrozolu i 120 mg propranololu i tak, czuję się lepiej. A, że mam totalnego pier...ca w temacie wagi, od kiedy schudłam, to staram się maksymalnie ruszać, popaliłam wszystkie chaszcze na ogródku, skopałam ziemię pod róże, z pracy łażę piechotą. Ja myślę, że to na razie głównie ten propranolol, bo mi tętno spoczynkowe spadło do 87-90 na minutę, a wcześniej nie spadało poniżej 120. I po prostu jestem w lepszej formie. No i baardzo dużo robi czynnik psychologiczny. Już wiem, że nie byłam trzepnięta, tylko chora. A po mojej mamie widzę, że życie po usunięciu tarczycy na dobrze dobranym letroxie/eutyroxie jest jakościowo dużo lepsze, więc mam dodatkową motywację. Tak naprawdę poryczałam się tylko raz po diagnozie. Ot, takie oczyszczające wycie za te wszystkie lata. I na razie nie bardzo obczajam tą dziewczynę, która UŻYWA MOICH PERFUM, NOSI MOJE CIUCHY I MÓWI MOIM GŁOSEM. ALE ONA MI SIĘ CORAZ BARDZIEJ PODOBA. DO TEGO NIE JESTEM Z TYM SYFEM SAMA. Jednak motywacja to podstawa smile
                  • gulcia77 poprawka :) 60 mg thyrozolu. 16.03.12, 09:06
                    Ale sobie zwiększyłam dawkę smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka