myelegans Re: jak pilnujecie swojej wagi? 22.03.12, 20:47 Po pierwsze cwiczenia, ruch i sport, ale taki dobry interawalowy kardio w trakcie ktorego pot plynie po tylku i zalewa oczy, a serce chce wyskoczyc w piersi przy najwiekszym wysilku to wcale nie jest nieprzyjemne. Po drugie dieta: mniej chleba (jem moze 2 razowe bulki tygodniowo i moze kilka kawalkow bagietki), makaronow, ryzu czy innych pizzy nie lubie, wiec nie jem duzo. Duzo, duzo objetosciowo warzyw, pochlaniam czasami dwie ogromne salatki dziennie: zielone liscie (arugula, salata w roznych odmianach, szpinak) jako baza na to: co mam pod reka: pomidory, papryka w roznych kolorach, garsc kukurydzy z puszki, borowki, truskawki (w sezonie), jakis ser, posypane to to, ziarnami slonecznika, albo garscia jakichkolwiek orzechow, an to sos vinegrette. Moje salaty sa tak kolorowe, ze jak przynosze do pracy to ludziom slinka cieknie. Podstawa obiadu to jakies bialko: ryba, kurczak, tofu, do tego micha warzyw na parze, albo miska szpinaku, jako niskokaloryczny zapychacz. Duze ilosci owocow. Czasami na kolacje jem calego grapefruita, popycham kawalkiem sera owczego, do tego jakies orzechy, i tyle. Nie pije zadnych slodzonych napoi gazowanych, nie pamietam kiedy mialam w ustach cole, nie slodze ani herbaty, ani kawy. Nie pieke ciast wcale, bo nie umiem. Od czasu do czasu kupie kawalek makowca albo tiramisu, ale tak na 2 porcje. Jedynym moim grzechem to slodycze (batoniki, czekolada, mieszanka krakowska i te rzeczy), ale ze spalam 3500-5000 kalorii tygodniowo podczas rozmaitych cwiczen, to sie rozgrzeszam. Nie kupujemy i nie jemy chipsow, nie jadamy w fast foodach. Jedynie po biegach jem chipsy, albo precle, ale to glownie dla soli. Odpowiedz Link Zgłoś
shellerka Re: jak pilnujecie swojej wagi? 23.03.12, 07:52 Trzymam swoją w łazience i nie pozwalam nikomu jej dotykać )) ale błysnęłam od rana dowcipem)) a na poważnie - też chcę wiedzieć JAK Odpowiedz Link Zgłoś
bea.bea Re: jak pilnujecie swojej wagi? 23.03.12, 08:01 Moją wagę zamknęłam w szafie na klucz i nikt mi jej nie zabierze, a ja nie mam stresa że jej nie pilnuję Jestem gruba Odpowiedz Link Zgłoś
asiara74 Re: jak pilnujecie swojej wagi? 23.03.12, 08:36 zawsze jem śniadanie posiłki o w miare stałych porach nie lubię się objadać do granic mozliwości, zle się czuję słodycze raczej zawsze na deser a nie zamiast posiłku lubie chodzic i jeżdzic na rowerze i w ogóle lubie wszelkie sporty i jeśli tylko nadarza się okazja to ich nie unikam Ważę 3 kg więcej niż w czasach licealnych i nigdy nie stosowałam żadnych diet Pewnie geny graja tutaj rolę, moi rodzice byli szczupli, ale np. mój brat szczupły w dzieciństwie złapal brzuszek Odpowiedz Link Zgłoś
default Re: jak pilnujecie swojej wagi? 23.03.12, 09:26 Nie jem w ogóle słodyczy (poza odrobiną rodzynek lub kandyzowanej papai do porannej owsianki). W ogóle nie piję słodzonych napojów ani soków - zresztą nie lubię, pijam tylko herbatki ziołowe lub zwyczajne bez cukru. No i jeden grzech - codzienna kawa rozpuszczalna słodzona mlekiem w proszku Jem nieduże porcje w miarę równych odstępach czasu, ale nie jadam "na siłę", wtedy kiedy nie czuję głodu (z drugiej strony - nie czekam aż głód stanie się dokuczliwy, tak też jest niedobrze). Po zjedzeniu wyznaczonej porcji nieraz jest tak, że "coś by się jeszcze zjadło", ale to fałszywe odczucie, wystarczy je przeczekać, po 15-20 minutach przychodzi uczucie całkowitej sytości. Właśnie taki żarcie "z rozpędu" doprowadziło mnie do nadwagi. Kiedy się zaczęłam ograniczać, to zrozumiałam, że co najmniej połowę jedzenia pochłaniamy zupełnie niepotrzebnie, bo głod już jest zaspokojony. Nie przekraczam właściwej dla mnie ilości kalorii (czyli ok. 2000), praktycznie na ogół zjadam jednak mniej, bo odkąd zaczęłam się ograniczać, to apetyt mi się zmniejszył. Odpowiedz Link Zgłoś
makrauchenia55 Re: jak pilnujecie swojej wagi? 23.03.12, 09:42 Nie wierzę w żadne odchudzające diety, tylko w rozsądne, zdrowe odżywianie się. Jem co najmniej 3 posiłki dziennie, duże śniadanie, spory obiad, mała kolację, ok. 18.00. Zrezygnowałam ze słodyczy (ale bez bólu, nie ciągnie mnie do słodkiego). Wprowadzam w życie te zasady: www.natemat.com.pl/diety/diety-odchudzajace-zdrowotne/sposoby-na-odchudzanie.html Wypróbowałam tez przepisy i są ok – łatwe i smaczne. Są dla mnie podstawa do opracowywania moich własnych jadłospisów lekkostrawnych. U nas tak jada cała rodzina. Moja przyjaciółka jak zauważy, że ma ciut więcej w biodrach, przechodzi na tę lekką dietę i bierze wspomagacze, bo mówi, że to jej pomaga głównie na umysł Łatwiej jej utrzymać "dyscyplinę żywieniową". Odpowiedz Link Zgłoś
sarling Re: jak pilnujecie swojej wagi? 23.03.12, 09:58 Tak sobie poczytałam Wasze wpisy i po pierwsze, pomyslałam, że teraz chyba każda kobieta "pilnuje wagi" A po drugie - część z Was jest cały czas na diecie odchudzającej (białko o tej porze, węgle o tamtej, zero czegośtam). Zastanawiam się czy dobijacie do normy kalorycznej. Bo prawdopodobnie tak sobie obniżyłyście tempo metabolizmu, że jedząc 1200 kcal już coś zaczyna się odkładać. No i trzeba się ograniczać. Chyba, że ktoś ma cukrzycę np. Mój sposób jest taki trochę jak lilki, mam swoją wagę i jem co chcę, a jak jest trochę więcej, to jem mniej słodyczy kilka dni. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: jak pilnujecie swojej wagi? 23.03.12, 10:11 Obniżenie tempa metabolizmu to jakiś totalny mit i pusty slogan, nie znajdujący żadnego potwierdzenia w faktach. Tycie oznacza, że spożywa się więcej kalorii niż się zużywa, koniec kropka. Ludzie prowadzą różny tryb życia, mają różne spalanie spoczynkowe (tutaj ma znaczenie wzrost, masa mięśniowa, termoregulacja itp.) i dlatego niektórzy mogą jeść więcej niż inni i nie tyć, ale z żadnym tempem metabolizmu nie ma to nic wspólnego. Przy okazji "pilnowanie wagi" nie oznacza jeszcze, że jest się szczupłym - ja np. nie jestem i nigdy nie byłam. Unikanie słodyczy przez kilka dni nie sprawia, że chudnę, najwyżej mniej tyję. Odpowiedz Link Zgłoś
sarling Re: jak pilnujecie swojej wagi? 23.03.12, 10:17 Powiedz to dziewczynom z zaburzeniami odżywiania, to zabiją cię śmiechem. Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: jak pilnujecie swojej wagi? 23.03.12, 10:37 Jak ja bym chciala jesc to na co mam ochote to bym pewnie jadla caly dzien z 5 tys.kalorii dziennie Odpowiedz Link Zgłoś
goodmoments Re: jak pilnujecie swojej wagi? 23.03.12, 11:34 Nie jem po 18ej.Tzn.pozwalam sobie tylko na jabłka po 18ej-bo siedzę do późna. Czekolad, czekoladek raczej nie jadam- raz na ruski rok, za to czasem zjem ciasto. Nie jem białego pieczywa tylko ciemne.Trochę mi to pomogło w utrzymaniu wagi i zrzuceniu zbednych kilogramów.Chociaż ostatnio mam wrażenie,że znowu przybyło mi z dwa kilo-nie mam pojęcia dlaczego. Odpowiedz Link Zgłoś
bella_roza Sarling 23.03.12, 12:30 jak ktoś ma naturalną skłonność do tycia to musi się pilnować i tyle. powszechnie 'obowiązującym' kanonem jest szczupłość. jakbyśmy żyły 200 lat temu to ja bym jadła do woli a Ty byś była uważana za niekobiecą Odpowiedz Link Zgłoś
lisciasty_pl Re: jak pilnujecie swojej wagi? 23.03.12, 11:55 bella_roza napisał: > okres diety odchudzającej ale zasady na całe życie. za teorię dziękuję, proszę > o praktyczne przykłady. Zapomnij o istnieniu wind, zawsze używaj schodów. Nie chodź po nich ale biegaj. Jak są schody ruchome, używaj tych które jadą w przeciwnym kierunku (przy okazji poprawisz sobie humor obserwując miny współużytkowników). Nie parkuj pod klatką, postaw samochód z 500m od domu. Nie używaj zsypów, przejdź się do śmietnika. Jak idziesz z dziećmi na spacer nie wlecz się noga za nogą, idź szybkim krokiem (dzieciom to też dobrze zrobi). Jak dzieci są bezpieczne i nie wymagają nieustającej uwagi (park, pole, łąka) podczas marszu wymachuj rękoma, podskakuj, rozciągaj nogi itp. W domu jak jest okazja przewróć fotel z siedzącym w nim chłopem, nakryj chłopa materacem/poduszką i poskacz po nim, postaraj się utrzymać jak najdłużej. W łóżku postaraj się wgnieść chłopa w ścianę/zrzucić na podłogę (w zależności od konfiguracji). Kup sobie hulajnogę dla dorosłych, wszystkie sprawy w promieniu 3 km załatwisz 2x szybciej niż samochodem. Jak jedziesz z chłopem na wycieczkę rowerową i on się wlecze, rób kółka wokół niego. Jak stoisz na przystanku/w kolejce, spróbuj ćwiczeń izometrycznych (brzuch, nogi, ręce, plecy, ramiona), po odrobinie wprawy można to robić w sposób niezauważalny dla otoczenia. Jak idziesz gdziekolwiek (w budynku czy na zewnątrz) rób to energicznie. Na pewno wymyślisz jeszcze jakieś urozmaicenia codziennych czynności żeby użyć nieco więcej energii. Takie drobne pierdoły po zsumowaniu spowodują, że te 400-500 kcal dziennie spalisz więcej, nie mówiąc już o poprawie nastroju :] Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
lisciasty_pl Re: jak pilnujecie swojej wagi? 23.03.12, 12:39 bella_roza napisał: > dzięki, uśmiałam się Ale to było zupełnie poważnie, ja tak robię, z tym że mam "babę" zamiast "chłopa". Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: jak pilnujecie swojej wagi? 23.03.12, 13:38 Ale lisciasty ma racje, bywajac na placach zabaw, albo teraz w parku deskorolkowym z synem, rozciagam sie na lawce, albo na rampach, robie pompki przy lawce, naskok na lawke i zeskok, wykroki, przynosze skakanke i skacze (jedno z bardzo skutecznych wzmacniajacych i kardio cwiczen) i mnostwo roznych cwiczen. Ubieram sie w wygodne dresy, dziecek meczy deskorolke, albo szaleje na zjezdzalni, ja obok cwicze, ale tak zebym to czula i w plucach, i w sercu i w miesniach. Mam doskonale w nosie, co sobie mamy z oponkami i solidnymi boczkami obok mysla. Jak maly byl maly i chodzil spac o 19, a maz byl w pracy, zamiast ogladac seriale zapuszczalam zawsze jakas power yoga, albo inna kasete, para ciezarkow, skakanka, stepper i do roboty. Ja tez nie lubie diet, bo diety sa krotkotrwale i nieskuteczne, to ma byc sposob na zycie. Moj tata byl cale zycie szczuply, mial taka sama wage jako 20 latek i 75latek, ale: jadal regularnie posilki o tej samej porze, tej samej objetosci, jezdzil cale zycie do pracy na rowerze 10km w jedna strone caly rok przez 35 lat, od wiosny do lata byl na zewnatrz pracujac w ogrodzie, uprawiajac te swoje warzywka i robiac mnostwo okolodomow0-ogrodowych rzeczy, nigdy nie podjadal miedzy posilkami, nie jadal slodyczy, czasami zjadl kawalek domowego ciasta, zadnych slodkich napoi, niczeg nie slodzil. Chociaz nie stronil od salcesonu, czy innej golonki, ale w ilosciach umiarkowanych, bo sie nigdy nie objadal. Tak juz mial, nie dlatego, ze pilnowal diety, tylko sluchal swojego organizmu, ktorego nie rozchwial. Odpowiedz Link Zgłoś
truscaveczka Re: jak pilnujecie swojej wagi? 23.03.12, 19:27 Wsuwam głębiej pod szafę, żeby syn się nie bawił, bo szklana Odpowiedz Link Zgłoś
figrut Re: jak pilnujecie swojej wagi? 23.03.12, 21:02 Nie pilnuję. Przyjęłam do wiadomości, że po 40 i z moimi genami w rozmiar 36-38 zmieszczę się tylko po wyrzeczeniach przez całą resztę życia, a ja nie mam zamiaru wciąż chodzić zła tylko dlatego, żeby moja figura była zgodna z dzisiejszymi kanonami piękna. Jem normalnie, nie opycham się ponad miarę i godzę się z upływającym czasem i wiążącymi się z tym nie zawsze fajnymi minusami. Odpowiedz Link Zgłoś
tysia77 Re: jak pilnujecie swojej wagi? 23.03.12, 22:35 Jem i staram się ćwiczyć. W sezonie zimowym łyżwy,teraz już roli(minimum 3x w tyg.po 12k.) Kontroluję też wagę,jak widzę,że wzrasta to się ograniczam ze słodyczami. Odpowiedz Link Zgłoś
tysia77 Re: jak pilnujecie swojej wagi? 23.03.12, 22:37 miało być rolki minimum 3 x w tyg po 12 kilometrów. Odpowiedz Link Zgłoś