dzidka-dwa
03.04.12, 10:53
mąż zmienił pracę. Przy podpisywaniu umowy nikt nie poprosił go o numer konta. Minął miesiąc, zbliża się termin wypłaty i telefon z firmy, żeby przyjechał po kasę. Firma handlowo-budowlana, mąż nie pracuje w mieście gdzie firma się znajduje tylko koordynuje budową w innym mieście. Ja się upieram, żeby zażądał wypłaty na konto, a ten mi mówi, że w tej firmie są ponoć takie zwyczaje. Że płacą do ręki i to więcej niż w umowie. No ale chyba takie regularne wpływy na konto, z zaznaczeniem że to wypłata od pracodawcy jest jednak istotna, prawda? Pamiętam, że jak kiedyś starałam się o kredyt, to wymagane były właśnie wyciągi z konta, bo chcieli zobaczyć, czy mam regularne wpływy. Czy po prostu jestem wiarygodnym i wypłacalnym klientem. I właśnie chudziło o to , czy mam przelewy od pracodawcy. Ba mąż twierdzi, że on sam sobie zrobi wpłatę na konto. Ale przecież to nie to samo. Powiedzcie, kto ma rację?