Dodaj do ulubionych

ach, te fryzjerki! Załamka.

06.04.12, 15:08
mam pecha, ewidentnie mam. Mam włosy długie, grube i bardzo gęste, czasami jest ich aż za dużo, ale jak są nawilżone i błyszczące to się nie pierzą i wzbudzają powszechny zachwyt.....tzn, wzbudzały. Przez długi czas trzymałam się zasady, że do fryzjera chodzę tylko z konieczności i w wyjątkowych wypadkach i tylko na mało inwazyjne podcięcie. Ale odstąpiłam od tej zasady, niestety zachciało mi się jakichś nowości i zaczęło się - koszmar, ja swoje fryzjerka swoje. I tak było za każdym razem, fryzjerki za każdym razem inne, bo miałam nadzieję że trafi się jakaś rozsądna, ale nie, czy to tania, czy renomowana i droga (100 za samo strzyżenie) to zawsze jest to samo. Ostatnio zostałam z połową włosów, skarżyłam się, że mi się pierzą to wzięła i po prostu mi połowę wycieniowała, walnęła grzywkę i faktycznie nie pierzy się, bo już nie ma co się pierzyć! Zrobiła mi franca fryzurkę w stylu emo, a miałam takie piękne włosy! Jestem załamana! Już nigdy nie pójdę do fryzjera, czego ich tam uczą w tych szkołach?
Obserwuj wątek
    • beatulek Re: ach, te fryzjerki! Załamka. 06.04.12, 15:16
      A umiesz przed wizytą dokładnie powiedzieć fryzjerce czego oczekujesz? Ja jakoś nie miałam takich problemów. Ale ja na teksty "tu podetnę" "tu coś tam" umiałam powiedzieć - "nie chcę".
      • barbibarbi Re: ach, te fryzjerki! Załamka. 06.04.12, 15:26
        no może faktycznie, nie sprecyzowałam dokładnie. Zaufałam, że oddaję się w ręce profesjonalistki, ja się nie znam na strzyżeniu i nie wiem jaki efekt da zastosowanie takiego lub innego cięcia. Każda kolejna pytała o poprzednie ścięcie "a kto to pani zrobił?!". I tak od roku chodzę poprawiać po poprzednich spartolonych ścięciach, a każde kolejne jest gorsze od poprzedniego.
        Mam teraz takie mniej więcej włosy:
        www.tipy.pl/artykul_2740,jak-zrobic-fryzure-emo.html
        a miałam takie, tylko bez pasemek:
        lula.pl/lula/51,95647,8755529.html?i=2
    • bell82 Re: ach, te fryzjerki! Załamka. 06.04.12, 15:47
      Nie wycieniowała tylko przerzedziła takimi specjalnymi nożyczkami - to sie tam jakos fachowo nazywa - sama mam bardzo grube włosy i rzeczywiscie to pomaga ale zawsze uprzedzam zeby przejechała tym góra dwa razy, zeby mnie rzeczywiscie nie pozbawiła za bardzo objetosci - nastepnym razem bedziesz wiedziała jak ja pokierowac i tyle . A włosy nie zeby - odrosna :p
      • kali_pso Re: ach, te fryzjerki! Załamka. 06.04.12, 15:52

        degazowanie się nazywawink- od czasu do czasu wskazane
        • bell82 Re: ach, te fryzjerki! Załamka. 06.04.12, 16:05
          kali_pso napisała:

          >
          > degazowanie się nazywawink- od czasu do czasu wskazane

          o właśnie!
      • barbibarbi Re: ach, te fryzjerki! Załamka. 06.04.12, 17:44
        to nie były nożyczki do degażowania, ona mi ścinała jakąś techniką ślizgową, brała nożyczki takie wpółotwarte i jechała nimi wzdłuż pasma - efekt taki że nie mam połowy włosów. Miało być tak aby zmniejszyć objętość, bo po myciu miałam taką szopę, że wyglądałam jak Kleopatra. Teraz wiem że wystarczyło podciąć końce, nawilżyć jakimś dobrym specyfikiem i tyle.
    • tatibi Re: ach, te fryzjerki! Załamka. 06.04.12, 15:49
      Naprawde wspølczuje. Mnie od lat strzyze moja mama. Nie jest fryzjerka ale jej sie chce poswiecic na strzyzenie wiecej niz 15 minut. I teraz doszła nawet do sporej wprawy.
      A co do fryzjerek, zobacz co owa pani ma na głowie i czy jej w tym do twarzy. Jak tylko zobaczysz mocna farbe, zel i tapir to bierz nogi za pas. Jak fryzjer sam preferuje sztuczne fryzury i tobie lepszej nie zrobi.

      • znowu.to.samo Re: ach, te fryzjerki! Załamka. 06.04.12, 16:01
        Jak żyję nie spotkałam takiej fryzjerki, która by mi dogodziła sad
        Mam włosy tzw dziecięce: gęste ale cienkie, niby podatne na układanie ale fryz szybko sie rozwala.

        Te same spostrzeżenia: czy w reneomowanym salonie, czy u pani Ani w maleńkim pokoiku, ten sam efekt. Pani Ania chociaż baleyage umiała tanio zrobić taki jaki chcę. Ale baleyage już dawno passe, a ja nie mam koncepcji. Już nawet włosy sobie sama farbuję, bo ostatnio jedna jak mi siekła żółty kanarkowy, to -powiedziałam nigdy więcej
      • gagunia Re: ach, te fryzjerki! Załamka. 06.04.12, 16:37
        To jest święta zasada - chodzić do takiej fryzjerki, która ma wg Ciebie idealne włosy. Już nie raz się o tym przekonałam.
        Od kiedy mam długie chodzę do fryzjerki, która ma piękne, gęste, grube i długie włosy. Zawsze zadbane, błyszczące. I wie, co robić, żeby mi nie wyciąć połowy fryzury, a żeby włosy wyglądały dobrze.
        • czarnaalineczka Re: ach, te fryzjerki! Załamka. 06.04.12, 18:18
          > To jest święta zasada - chodzić do takiej fryzjerki, która ma wg Ciebie idealne
          > włosy.
          a takiej to jeszcze nigdy nie widzialam
        • bye.bye.kitty ja chodzę do tej, której współpracowniczka ma idea 06.04.12, 19:43
          idealne włosysmile

          dziewczyny w salonach najczęściej robią sobie włosy nawzajem,
          dedukuję, ze ta która ma gorsze - lepiej strzyżesmile
        • niutaki gagunia:) 06.04.12, 22:00
          gagunia napisała:

          > To jest święta zasada - chodzić do takiej fryzjerki, która ma wg Ciebie idealne
          > włosy.
          a jak sie chodzi do fryzjerawink
    • mood_indigo Re: ach, te fryzjerki! Załamka. 06.04.12, 16:20
      Oby Twój post nie był proroczy, właśnie umówiłam się na sobotę na czesanie, mam proste włosy za ramiona i ma być bez udziwnień, bez tony lakieru, lekka fryzurka która doda moim włosom objętości i wytrzyma noc. Ale ponieważ moje doświadczenia z fryzjerkami są takie jak Twoje - już się stresuję. Umówiłam się na 10, w razie czego umyję w domu włosy i zrobię fryzurę "po prostu" smile
    • basca_basca Re: ach, te fryzjerki! Załamka. 06.04.12, 16:51
      O ja to samo.
      Chodziłam do fryzjerów różnych. Ze zdjęciem. A panie zawsze cięły po swojemu. sad
      No zdarzyło mi się 2 razy dobrze obciąć. Raz było bardzo drogo, a ja byłam wtedy studentką, drugi raz w innym mieście.
      • fifiriffi Re: ach, te fryzjerki! Załamka. 06.04.12, 21:51
        basca_basca napisała:

        > O ja to samo.
        > Chodziłam do fryzjerów różnych. Ze zdjęciem. A panie zawsze cięły po swojemu. :
        > (

        no własnie o tym mówię....Dwa ostanie razy pokazywałam fryzurę na zdjęciu i doopa,a koleżance tylko wytłumaczyłam,bez oglądania zdjęć i "gitara gra"smile
    • nabakier Re: ach, te fryzjerki! Załamka. 06.04.12, 17:29
      Ja, po przeszło 40 latach żywota, dojrzałam do myśli, by dawać się obcinać, uwaga!- mężowi, a lekkie pasemka strzelam sobie rozjaśniaczem w sprayu Joanny (6 zł), starcza na pół roku, doprawiam szamponem fioletowym tejże Joanny i nigdy nie byłam tak zadowolona jak teraz. Ponad rok tak jadę i jest ok.
      Męża i chłopaków tez tnę ja-od jeża po irokezy i insze cuda. Oni też zadowoleni.

      Niech żyje praca chałupnicza!
    • czarnaalineczka Re: ach, te fryzjerki! Załamka. 06.04.12, 17:48
      scinam sie sama od okolo 10 lat
      i wreszcie jestem zadowolona
    • ina_nova Re: ach, te fryzjerki! Załamka. 06.04.12, 17:58
      To może pójdź Ty, i wszystkie niezadowolone z fryzjerek, do pana fryzjera.
      • nabakier Re: ach, te fryzjerki! Załamka. 06.04.12, 18:14
        Ja chodziłam- było lepiej, ale nie tak dobrze, jak teraz, czyli w ogóle bez fryzjerów.
      • czarnaalineczka Re: ach, te fryzjerki! Załamka. 06.04.12, 18:17
        i co to niby zmieni ?
        • ina_nova Re: ach, te fryzjerki! Załamka. 07.04.12, 10:44
          A skąd mam wiedzieć. Skoro narzekacie na fryzjerki to może fryzjerzy się sprawdzą.
    • elaelisheva Fryzjer! Facet! 06.04.12, 18:29
      Tylko i wyłącznie fryzjerzy. Mam "swojego" i jeszcze dwóch innych w zapasie, tylko od nich wychodzę zadowolona. Mojemu fryzjerowi mówię tylko jaka ma być mniej więcej długość, reszta należy do niego! No, ale to artysta jest w swoim fachu.
      • czarnaalineczka Re: Fryzjer! Facet! 06.04.12, 18:34
        >Mojemu fryzjerowi mówię tylko jaka ma być mnie
        > j więcej długość, reszta należy do niego!
        nie ma na swiecie takich dragow po ktorych zdecydowalabym sie na cos takiego
        • elaelisheva Re: Fryzjer! Facet! 06.04.12, 19:57
          No cóż, ja to robię bez dragów, i żeby było śmieszniej - zawsze jestem zadowolona. Ale to jest prawdziwy FRYZJER, a nie jakiś "wyrób fryzjeropodobny"...
          • czarnaalineczka Re: Fryzjer! Facet! 06.04.12, 21:26
            >Ale to jest prawdziwy FRYZJER, a nie jakiś "wyrób fryzjeropodobny"...

            a jak to odroznic bez ryzykowania wlasnymi wlosami ? suspicious
            • elaelisheva Re: Fryzjer! Facet! 06.04.12, 21:32
              Zaryzykować jakiegoś poleconego fachowca. Być może ten pierwszy nie będzie "Twój", ale 3-4 to już pewnie tak...
              • czarnaalineczka Re: Fryzjer! Facet! 06.04.12, 21:34
                ale ja nie chce ryzykowac moich wlosow
                i jeszcze za to placic
                • elaelisheva Re: Fryzjer! Facet! 06.04.12, 21:40
                  Twój wybór!
                  Możesz jeszcze posiedzieć sobie w salonie i popatrzeć jak strzyże - czesze - farbuje ten polecany fryzjer. W ten sposób możesz sobie wyrobić własne zdanie na jego temat i wtedy zaryzykujesz albo nie...
        • duzeq Re: Fryzjer! Facet! 06.04.12, 21:16
          > >Mojemu fryzjerowi mówię tylko jaka ma być mnie
          > > j więcej długość, reszta należy do niego!

          > nie ma na swiecie takich dragow po ktorych zdecydowalabym sie na cos takiego \

          To widac nie mialas dobrego fryzjera, serio wink. Ja robie to samo i nigdy, nigdy, nigdy od przeszlo 15 lat nie zdarzyla sie zadna wtopa, ba! za czasow wczesnej mlododsci bylam zaczepiana na ulicy i jak slyszalam "blagam, prosze mi powiedziec u kogo pani robi te wlosy..!!!" to najpierw sie smialam, a po jakims czasie nauczylam sie nosic wizytowki mojego fryzjera w torebce wink.
          • czarnaalineczka Re: Fryzjer! Facet! 06.04.12, 21:23
            > To widac nie mialas dobrego fryzjera, serio wink.
            no wiem ze nie mialam
            fryzjerom nie ufam i od 10 lat omijam ich szerokim lukiem , czasem cicho powarkujac tongue_out
            • elaelisheva Re: Fryzjer! Facet! 06.04.12, 21:31
              No to może czas na zmiany? I zaryzykujesz wizytę u prawdziwego fryzjera? Kiedyś i tak będziesz musiała - w "pewnym" wieku już nie bardzo dobrze wygląda się z "samoróbkami" na głowie. I niestety te "samoróbki" zawsze widać, tzn. widać, że tych włosów nie robił prawdziwy fachowiec. Większość fryzjerek to też tak na prawdę amatorki po kursach nie mające pojęcia o porządnym fryzjerstwie.
              • czarnaalineczka Re: Fryzjer! Facet! 06.04.12, 21:41
                ale po co zaryzykowac ?
                zeby potem pluc sobie w brode ze znowu musze zapuszczac bo jakis tfuartysta sobie poexperymentowal na mojej glowie ?
                albo chodzic pare miesiecy w czapce ?suspicious

                a z ciekawosci jaki to jest ten pewny wiek ? big_grin
                • elaelisheva Re: Fryzjer! Facet! 06.04.12, 21:50
                  Sama zobaczysz... Dla każdej to jest inaczej. Są dziewczyny, które "od urodzenia" muszą mieć super fryzurę i każdy włosek na swoim miejscu, są też takie, które do śmierci chodzą z "wronim gniazdem" na głowie i wcale im to nie przeszkadza.
                  Jednak większość chce wyglądać dobrze bez względu na wiek - i niestety przy większej ilości zmarszczek na twarzy fryzura typu "samoróbka" i takiż kolorek wygląda po prostu śmiesznie. Tylko u młodych dziewczyn takie coś uchodzi za styl "na luzaka", potem to się robi "dzidzia-piernik", niestety.
                  • czarnaalineczka Re: Fryzjer! Facet! 06.04.12, 21:55
                    no zmarszczki to mi jeszcze dlugo nie groza big_grin

                    >Są dziewczyny, które "od urodzeni
                    > a" muszą mieć super fryzurę i każdy włosek na swoim miejscu, są też takie, któr
                    > e do śmierci chodzą z "wronim gniazdem" na głowie i wcale im to nie przeszkadza
                    hehe nie ma nic innego ?
                    albo ulizane albo wronie gniazdo ? big_grin
                    • elaelisheva Re: Fryzjer! Facet! 06.04.12, 22:08
                      A gdzie ja napisałam, że ulizane? Super fryzura to nie musi być ulizana.
                      A tzw. fryzury naturalne, to owszem są, ale tylko w wykonaniu baaaardzo dobrych fryzjerów i wymagają dużo codziennej stylizacji... I nie każde włosy się do tego nadają.
                      Zmarszczki przychodzą wcześniej niż się ich spodziewamy. A czasem udajemy same przed sobą, że ich nie ma...
                      • czarnaalineczka Re: Fryzjer! Facet! 06.04.12, 22:12
                        hahaha
                        fryzury naturalne wymagajace duzo stylizacji big_grin
                        boskie big_grin
                        • elaelisheva Re: Fryzjer! Facet! 06.04.12, 22:45
                          Bo one tylko wyglądają naturalnie....
                          Te naturalne bez dobrego ostrzyżenia i dobrej stylizacji to jest tylko odmiana "wroniego gniazda", niestety.
                          • czarnaalineczka Re: Fryzjer! Facet! 06.04.12, 22:50
                            hehe
                            to ja sobie juz na bank odpuszcze fryzjerow
      • barbibarbi Re: Fryzjer! Facet! 06.04.12, 18:40
        Też zahaczyłam o faceta, niestety bez rewelacji. Ale z tym, że trzeba patrzeć na włosy fryzjerki, to prawda! Wiele lat temu byłam parę razy u takiej z pięknymi długimi włosami, faktycznie nie zrobiła mi krzywdy, byłam zadowolona i wracałam do niej. Niestety to nie było w Polsce, gdybym miała mniejszy dystans do pokonania, to pojechałaby do niej nawet przez pół Polski.
        • loganmylove Re: Fryzjer! Facet! 06.04.12, 19:01
          MIałam podobne doświadczenia z nieudanymi fryzurami aż trafiłam na obecnego fryzjera..teraz robię jak jedna z przedmówczyń-idę mówię dzień dobry i w nic nie wnikamsmile jestem bardzo zadowolona, co miesiąc mam inne fryzury i kolor włosów i co niesamowite za każdym razem jest ekstra..ale ja mam krótkie włosy, szybko odrastają no i lubię eksperymentować..
        • elaelisheva Re: Fryzjer! Facet! 06.04.12, 19:58
          To fakt, dobry fryzjer jest bezcenny, odległość nie ma znaczenia (no prawie...)
      • malgosiek2 Re: Fryzjer! Facet! 06.04.12, 20:14
        Popieram !!!
        Od roku chodzę do mężczyzny fryzjera i coraz więcej osób jest zachwycona moją przemianą.
        Dobrze dobiera fryzurę do twarzy jak i trafia z kolorem.
    • chcesztomasz Re: ach, te fryzjerki! Załamka. 06.04.12, 19:18
      Ja się nie dziwię że ilekroć taki numer pójdzie do fryzjera to potem narzeka. Pierwsza myśl jak dużo włosów i się pierzą- to cieniowanie. Nie trzeba być fryzjerem żeby tow widzieć. Wiesz ja też mogę iść do fryzjera i powiedzieć: "och nie układają mi się, mało mam ( długie mam włosy) a potem się dziwić że mi ścielą choć nie chciałam.

      Wbij to sobie do głowy:

      Jak idę do fryzjera to:
      a) wiem czego chce i każe sobie zrobić to i tamto - KONKRETNIE.
      - w przypadku spieprzenia uzasadnione pretensje.
      - w przypadku jak ci się nie podoba efekt bo na Angelinie J wyglądało to lepiej - masz problem...ty nie fryzjerka.
      b) jak nie wiem czego chce i daję fryzjerowi wolną rękę to..sorry liczę się z konsekwencjami.
      c) jak nie wiem czego chce to się wpierw pytam co fryzjer doradza a potem się zgadzam albo nie albo mówię jasno i klarownie czego absolutnie sobie nie życzę.
      d) jak mam problem z włosami pytam fryzjera o możliwości dzięki którym można temu zaradzić i albo przystaję na jedną z propozycji, albo proponuje coś swojego albo rezygnuje.

      Proste?

      Współczuje czasem fryzjerom.
      • barbibarbi Re: ach, te fryzjerki! Załamka. 06.04.12, 19:35
        no, nie byłabym taka pewna. Jak ci fryzjerka mówi, że się pierzą bo były źle ścięte poprzednio (kto to pani zrobił?!), że nie wolno nożyczkami do degażowania bo to niszczy włos itd. A potem proponuje najlepszą w tym przypadku technikę jakąś ślizgową (pierwsze słyszę), to co ja mam najpierw znać wszystkie metody i sposoby cięć, żeby się zgodzić albo nie? Bzdura! Jak pisałam poprzednio RAZ w życiu spotkałam fryzjerkę która nie zrobiła mi krzywdy, powiedziałam że nie chcę wyglądać jak Kleopatra, i chcę zachować długie włosy i ona zrobiła to tak, że było dobrze (sama miała piękne długie włosy). Czyli da się!
      • kamunyak Re: ach, te fryzjerki! Załamka. 06.04.12, 22:03
        > Proste?
        >
        > Współczuje czasem fryzjerom.

        A ty co? fryzjerka?
        Ja to nawet w pewnym momencie ze zdjeciem chodziłam bo też mi się wydawało, że powiedzieć nie umiem. Mało tego, "moja" fryzjerka ostrzygła mi włosy, wszystko było fajnie i po jakimś roku nagle zaczęła obcinać je nieco inaczej i to "nieco" strasznie mnie wkurzało bo robiła mi jakiś cholerny ząbek przy uchu podczas kiedy ja chciałam prosto i wcześniej było prosto. Przynosiłam jej więc swoje zdjęcie gdzie miałam włosy obcięte przez nią i mówiłam - tak chcę. I co? nadal robila po swojemu. W końcu przestałam do niej chodzić. Fryzjerka bardzo dobra była i chyba w pewnym momencie zaczęła gwiazdorzyć i "wiedzieć lepiej" bo wszystkie klientki jej nieustannie kadziły, odbiło kobicie.
        I to "po swojemu" robi większość fryzjerów, niestety. Częściej dlatego, że inaczej nie potrafią niż dlatego, że słuchać nie chcą, tak jak moja fryzjerka. Ale na pewno to nie jest tylko i zawsze sprawa tego, że my, klientki, wytłumaczyć nie umiemy.
        Mam takie spostrzeżenie, że dobre, czyt. drogie i renomowane salony, na ogół mają dobrych fryzjerów. Trzeba trochę poszukać w necie i można znaleźć w większych miastach. Niestety, ceny mają zabójcze. Zważywszy, że fryzurkę powinno podcinać się co ok. 1,5 miesiąca to za samo podcięcie 100-150 zł to jednak trochę drogo. Wolę wydać na paliwo a włosy nosić długie.
        Jeśli chodzi o facetów fryzjerów to ja dosyc skutecznie wyleczyłam się po pierwszej swojej wizycie u faceta. Fryzjer tak "dokładnie" zgarniał resztki włosów z mojej szyji, że mało bluzki mi nie rozerwał odchylając dekolt na metr od ciała. Chyba chciał sprawdzić jakie majtki mam na sobie, nie wiem.
      • chcesztomasz Re: ach, te fryzjerki! Załamka. 06.04.12, 22:33
        a) wiem czego chce i każe sobie zrobić to i tamto - KONKRETNIE.
        - w przypadku spieprzenia uzasadnione pretensje.

        Proste?
        • czarnaalineczka Re: ach, te fryzjerki! Załamka. 06.04.12, 22:44
          a od pretensji wlosy odrosna ?
          • chcesztomasz Re: ach, te fryzjerki! Załamka. 06.04.12, 22:49
            nie ale wtedy darcie na forum jest uzasadnione.
    • agus-ka Re: ach, te fryzjerki! Załamka. 06.04.12, 19:30
      miałam podobny problem po tym jak moja sprawdzona fryzjerka rozchorowała się i już do zawodu nie wróciła... Próbowałm kilka niby polecanych, efekty beznadziejne. Poszukalam na forach i wybrałam 2 panów, którzy mieli sporo dobrych opini. Wybór był super, od 2 lat ani razu nie narzekałam na cięcie, mam piękne zadbane włosy, które same się układają. Wystarczy, ze powiem, ze lubię taki tak i ze mniej więcej taka długosć. Jesli wykonalne tnie, jesli nie da się to mi mówi wprost. Nawet zadanie: za rok chce spiąc włosy wykonane tak jak sobie życzyłam przy czym przez rok nie chodziłam jak zapuszczony babol ze źle obciątymi włosami.
      Poszukaj sprawdzonych, poleconych fryzjerów, którzy bedą mieli zadbane fryzury, które podobają Ci się. Jest szansa, ze się dogadacie.
    • d.o.s.i.a Re: ach, te fryzjerki! Załamka. 06.04.12, 19:50
      A moze tylko Ci sie tak wydaje? Moze tak sie przyzwyczailas do swoich wlosow "bezfryzurowych", ze jakakolwiek fryzura wydaje Ci sie teraz nie na miejscu?
      Strzelam w ciemno, ale jak znam zycie to fryzura pt. "mialam takie piekne wlosy" oznacza z reguly nieogarnieta kupe wlosow bez polotu i wyrazu (cos jak u mnie), takie niewiadomo co. Moze wcale nie jest tak zle? Moze wreszcie masz fryzure i musisz sie po prostu przyzwyczaic?
    • vivi.bon Re: ach, te fryzjerki! Załamka. 06.04.12, 20:24
      A ja odwrotnie, od fryzjera wychodzę zawsze bardzo zadowolona i robi mi to na samopoczucie świetnie. Chodzę w jedno miejsce od 5 lat, ale znam mnóstwo dobrych fryzjerów, z podziałem na 'pojechane fryzury, świetne koloryzacje, klasyczne cięcia' itp. Jeżeli jesteś z Krakowa, mogę podpowiedzieć.
      • anne.novak Re: ach, te fryzjerki! Załamka. 07.04.12, 00:01
        A może mnie mogłabyś coś podpowiedzieć?wink Jestem z Krakowa i mam niestety ogromny problem ze znalezieniem jakiegoś sensownego fryzjera, który będzie w stanie zrobić "coś" z moimi beznadziejnymi włosami... Jeśli możesz podrzuć mi jakiś cynk, na forum albo na gazetową pocztę.
        • vivi.bon Re: ach, te fryzjerki! Załamka. 07.04.12, 18:17
          Poszło na @
    • estelka1 Re: ach, te fryzjerki! Załamka. 06.04.12, 21:35
      Podpisuję się pod tym, co mówią dziewczyny. Jeśli fryzjerka ma zdrowe zadbane i nie nadmiernie pofarbowane włosy, jest duża szansa, że przyzwoicie potraktuje Wasze włosy. Ale odradzam przy tym koleżanki - fryzjerki. Niestety najwięcej samowolki to właśnie znajome robią. Ja dopiero w ubiegłym roku trafiłam na taką, która słucha, co do niej mówię. Nawet jak mam zniszczone końcówki powiedzmy na długości 5 cm a zażyczę sobie ścięcia 2 cm, to ona ścina tak jak ja chcę. Owszem zasugeruje, że za miesiąc dobrze byłoby obciąć kolejne 2 cm, ale nie upiera się przy swoim i nie robi nic wbrew mnie.
      • czarnaalineczka Re: ach, te fryzjerki! Załamka. 06.04.12, 21:42
        >zażyczę sobie ścięcia 2 cm, to ona ścina tak jak ja chcę.
        gdzie ??
        zyja takie ??
        nie sciemniasz???
        • estelka1 Re: ach, te fryzjerki! Załamka. 06.04.12, 21:48
          Też jestem w szoku, ale u mnie taka jedna się znalazła smile A gdzie? W sumie na prowincji w małym zachodniopomorskim miasteczku
          • czarnaalineczka Re: ach, te fryzjerki! Załamka. 06.04.12, 21:52
            no to tak jakby za daleko uncertain
            • estelka1 Re: ach, te fryzjerki! Załamka. 06.04.12, 21:53
              A to szkoda
    • fifiriffi Re: ach, te fryzjerki! Załamka. 06.04.12, 21:46
      Ja ostatnio stwierdziłam,że obcina mnie najlepiej moja koleżanka.Przedostatnim razem poszłam do zakładu fryzjerskiego,nie znałam opinii,bo nie miałam nikogo kto tam był.No salon,duży,piękny,taki"famfaramfam" i...zonk.Obcięła mnie,ale....Nie tak jak chciałam i za krótko.W tym tygodniu przyszła do mnie córka koleżanki,która robiła jakieś kursy za granicą itp.Tez nic specjalnego...Obcieła mnie strasznie.Za to koleżanka,która obcina mi włosy idealnie uczyła sie jako fryzjerka w małym saloniku,na zadoopiu.Znaczy się trza mieć "to coS"smileI tyle!
    • virtual_moth Re: ach, te fryzjerki! Załamka. 06.04.12, 22:55
      Ja akurat zrobiłam sobie sama to co Tobie zrobiła fryzjerka - znaczy to cieniowanie. Jest to obecnie bardzo modne i nie ukrywam podoba mi się, ale to trzeba schiza, zeby dostrzec róznice miedzy zwykłych "chamskim" cieniowaniem, a tym co zrobiła Twoja fryzjerkawink
      Dzięki temu cieniowaniu włosy wyglądają bardziej "naturalnie" (stopniowo przerzedzają się aż do końcówek), na pewno mniej się puszą niż te same włosy niewycieniowane. Na pewno jednak trzeba potraktować je odzywką lub innym wygładzającym kosmetykiem i do tego typu cieniowania zaleca się prostownice, również ostatnio modną. Mnie takie wycieniowane, gładkie i wyprostowane włosy bardzo się podobają, zwłaszcza związane w kucyk - charakterystycznie sie układają.
      Mysle, ze problemem jest, ze ty sama nie wiesz czego chcesz.
      Jeśli cię to pocieszy, mnie się nie podobają gęste puszyste włosy, o gęstosci takiej samej na całej długości, wygląda to zbyt oldskulowowink
      • virtual_moth Re: ach, te fryzjerki! Załamka. 06.04.12, 22:57
        O, a tutaj laska z włosami, o które mi chodzi i instrukcją jak je zrobićwink
        www.youtube.com/watch?v=Fh0X6wK7ar0&feature=relmfu
        • pade Re: ach, te fryzjerki! Załamka. 07.04.12, 11:48
          mam dokładnie taką fryzuręsmile
          tylko błyszczących włosów nietsad
          ona ma bardzo wiele racji jesli chodzi o cięcie włosów, fryzjerzy wolą cieniować pasmami i robic schody, albo bez namyslu degażują coś, czego i tak jest mało, a podstawą jest własnie to pionowe cięcie czyli pikowanie
          jak ono jest ważne przekonałam się gdy byłam z córa u fryzjera, masa puszących się włosów, samo podcięcie końcówek mialo być-jedna fryzjerka ścięła na prosto i został pędzel do golenia, drugi fryzjer ścinał końcówki warstwami a na końcu spikował-efekt, włosy sie podkręciły i układają się super
          radzę posłuchać tej dziewczynysmile
      • barbibarbi Re: ach, te fryzjerki! Załamka. 06.04.12, 23:34
        no super, tylko że ja mam teraz takie włosy:

        www.tipy.pl/artykul_2740,jak-zrobic-fryzure-emo.html
        a bardzo bym chciała mieć takie jak dziewczyna w tym linku. Ja myślę że samo cieniowanie nie jest złe, tylko że moje włosy są wycieniowane zbyt wysoko i zbyt głęboko, a te długie końcówki które zostały powiewają żałośnie na wietrze jak mysie cienkie ogonki - a tego nienawidzę.
        • vivi.bon Re: ach, te fryzjerki! Załamka. 06.04.12, 23:39
          Jeżeli nie masz 15 lat, to nie bardzo wink
          A myślałaś, żeby ściąć do linii ramion? Coś a la bob?
          • virtual_moth Re: ach, te fryzjerki! Załamka. 06.04.12, 23:55
            Ha, teraz dopiero przeczytałam ten postsmile Widzę, ze nie tylko ja mam tę koncepcję.
            Gęste włosy bardzo dobrze się układają do "boba" - tyle ze trzeba miec swiadomosc, ze po kazdym myciu musi byc suszenie na okrągłej szczotce. Mysle ,ze to jednak nie problem.
            Zważ tylko, zeby nad karkiem nie było zbyt krótko, aby rosnące włosy nie odstawały - fryzjerzy lubia nad karkiem wręcz golić, murowana rewizyta w ciagu 2 tygodni.
            • anyx27 Re: ach, te fryzjerki! Załamka. 07.04.12, 15:32
              virtual_moth napisała:

              > Gęste włosy bardzo dobrze się układają do "boba" - tyle ze trzeba miec swiadomo
              > sc, ze po kazdym myciu musi byc suszenie na okrągłej szczotce.

              Bzdura, jak są dobrze ścięte, same się układają. Jestem fanką "boba" od dawna, nigdy nie podwijałam na szczotce, ale za to używam prostownicę.

              > fryzjerzy lubia nad karkiem wręcz golić, murowana rewizyta w ciagu 2 tygo
              > dni.

              Też miewam podgalany tył i nie ma potrzeby poprawiać co 2 tyg. Kwestia dobrego cięcia.

        • virtual_moth Re: ach, te fryzjerki! Załamka. 06.04.12, 23:49
          Oj to rzeczywiście kupa, ale myślę, ze odżywka/silikon (czy jak to sie zwie) złagodza efekt. Jeśli masz smętne bardzo cienkie pasma zwisające od pewnej wysokosci (jak sie domyslam od karku), to utnij cholerstwo sama do pewnej wysokosci. No i 2 lata czekania, taki lajf. Jesli jestes szczupła brunetka o delikatnej twarzy i kształtnej czaszce powaznie rozwazyłabym krótka fryzure, albo chociaz boba - tez modna fryzure i bardzo twarzowa, łatwa w utrzymaniu

          https://t1.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSO64Z5kdqhukISTRyfVE70rWC6LfVnF2jf2GDQMISvzvuDxLmg-O56rDG2gA
          • barbibarbi Re: ach, te fryzjerki! Załamka. 07.04.12, 10:54
            śliczny ten bob, też o tym myślałam przed ostatnim ścięciem, ale pomyślałam że to będzie ostatnia szansa utrzymania długich włosów.........i mam co mam. Poczekam z pół roku, może trochę odrosną i będą się nadawać na boba. Na razie chodzę w kucyku, tak jak przez ostatnie 2 lata zresztą.
    • dzoaann Re: ach, te fryzjerki! Załamka. 06.04.12, 23:13
      dlatego od lat nie chodze do fryzjera- mam piekne dlugiw losy i tyle...
      • mea.may Re: ach, te fryzjerki! Załamka. 07.04.12, 07:45
        Ja również unikam fryzjerów, chodzę góra trzy razy do roku. Nie używam również żadnych kosmetyków do włosów typu lakiery, pianki itp. suszę bez suszarki, łykam suplementy i robię maseczki z nafty. Od kiedy tak postępuję przybyło mi włosów o połowę.
        • greca Re: ach, te fryzjerki! Załamka. 07.04.12, 19:06
          Kiedyś poszłam do fryzjera ze zdjęciem fryzury to i tak zrobiła po swojemu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka