Dodaj do ulubionych

Pół życia w szpilkach

08.04.12, 22:33
Teściówka ma problem, dość długo chodziła w szpilkach i teraz bolą ją stopy. Jest dość dramatycznie bo ma trochę deformacji i czasami puchną. Jest na to jakaś rada czy już nic się nie zrobi z tym?
Obserwuj wątek
    • kk345 Re: Pół życia w szpilkach 08.04.12, 22:44
      Idzie się do ortopedy.
    • ib_k Re: Pół życia w szpilkach 08.04.12, 22:44
      no niestety nic się z tym nie zrobisad, moja mama po prostu zmieniła szpilki na 5 cm koturny, na zupełnie płaskim nie mogła chodzić, ja już zaczynam mieć ten problem, po 25 latach na obcasach w tzw balerinkach nie uszłabym 10 metrówsad
      • sueellen Re: Pół życia w szpilkach 09.04.12, 01:03
        tzn, ze po domu chodzisz w szpilkach, po trawie w szpilkach, po plazy w szpilkach, sportów pewnie żadnych nie uprawiasz, bo to troche obciachowo w szpilkach?

        W pracy zazwyczaj jestem w szpilkach, ale juz w drodze do i z nie, zmieniam w samochodzie, po domu chodze boso, a na plac zabaw z dzieckiem jak najbardziej w balerinach.

        Ciężko mi sobie wyobrazić, że ktoś tylko i wylącznie chodzi na wysokim obcasie i prawdę mówiąc chyba nie znam nikogo takiego.
        • atowlasnieja Re: Pół życia w szpilkach 09.04.12, 01:21
          znam "elegantkę" która może nie szpilki ale obcasy miała nawet w domowych kapciach. Sport? Przecież to uwłaczające! Jak można być eleganckim uprawiając sport a przecież elegancja jest najważniejsza! I bidulka ma poważny problem z przejściem kawałka boso.
        • ib_k Re: Pół życia w szpilkach 09.04.12, 09:50
          sueellen napisała:

          > tzn, ze po domu chodzisz w szpilkach, po trawie w szpilkach, po plazy w szpilka
          > ch, sportów pewnie żadnych nie uprawiasz, bo to troche obciachowo w szpilkach?

          nie w szpilkach, ale nie mam zupełnie płaskich butów (zauważ że buty typu adidasy mają wstawkę klinową i pięta jest wyżej od palców), wszystkie domowe-weekendowe mam na 2-3 cm podwyższeniu, nie noszę jakiś monstrualnych szpilek (no błędy młodości) ale zawsze mam obcas ok 5-6 cm, coraz częściej typu słupek
        • chcesztomasz Re: Pół życia w szpilkach 09.04.12, 11:07
          Dokładnie. Nie wiem po co się męczyć.

          Mam koleżankę co tak własnie chodzi wszędzie na obcasach i to sporych i nawet w klapach musi mieć obcas bo nie da rady chodzić na płasko. Za parę lat....może być kiepsko.

          Swoją drogą mu musiałabym na głowę upaść, żeby codziennie na szpilach: Do przystanku, z przystanku docelowego do pracy, w pracy całe 8 godzin, potem po pracy na przystanek, z przystanku docelowego do domu. A w weekendy: na przystanek, z przystanku na peron, z peronu jakieś 3 km do przystanku MKS i z przystanku na uczelnię i z powrotem to samo z tym, że jak nie ma mks a jest pociąg to taki kawał drogi pieszo na szpilach 6 cm np.

          Za parę lat prawdopodobnie będzie MUSIAŁA wszędzie w szpilach bo nie da rady na płasko - a za takim dzieciakiem na placu zabaw w szpilach to hu hu. O problemach ze stopami na starość też może sobie przypomnieć - choć może jej się uda - oby smile


          Ja chodzę wyłącznie na płasko bo dużo chodzę big_grin Obcasy okazjonalnie acz nie wykluczam, że kiedyś obcas będzie mi towarzyszył częściej ale nie ma mowy aby to było przez większą część dnia codziennie.
    • dziennik-niecodziennik Re: Pół życia w szpilkach 08.04.12, 23:15
      przestaje sie chodzic w szpilkach i idzie sie do ortopedy, ktory oceni stopien deformacji i zaleci dalsze postępowanie. częsc deformacji (zwłaszcza palców) leczy się nosząc specjalne wkładkitudzież aparaty na palce stóp - wymuszają one fizjologiczne ustawienie palców. przy stosunkowo elastycznym odksztalceniu palce sie prostują i zostają w tej pozycji. deformacje utrwalone albo sie operuje, albo sie je ma do końca życia.
    • chcesztomasz Re: Pół życia w szpilkach 09.04.12, 10:52
      No co ty, latanie w szpilkach wszędzie i zawsze może mieć takie skutki...
      Ja bym tak nie pisała - kiedyś tak zrobiła to kilka co tak lata zawsze wszędzie prawie mnie zjadło, że one tylko w tych wygodnych, drogich....i że dzięki nim cały dzień mogą i nic im nie jest...big_grin
    • sueellen Offtop: Fajne szpilki 09.04.12, 11:05
      Japonki na idealne na lato, wygodne i eleganckie:



      https://bi.kotek.pl/bloxlite/f640x640/62/77/68770f888b.jpg



      Botki dla elegantki i dealne na deszczową pogodę. Na pewno nie zmokna Ci stopy:


      https://bi.kotek.pl/bloxlite/f640x640/74/77/68878a0526.jpg
    • jowita771 Re: Pół życia w szpilkach 09.04.12, 11:06
      Mam taką szpilkową koleżankę i ona twierdzi, że chodzenie w szpilkach jest zdrowe, bo jak chodzi na płaskim albo niskim obcasie, to ją nogi bolą. Pewnie garbatego, jak się wyprostuje na siłę, to też plecy bolą, a nikt nie twierdzi, że garb to zdrowie.
    • kali_pso hehehehe 09.04.12, 11:13

      Gośc pyta o radę a one jak zwykle, udowadniają, że one nigdy i one zawsze i w ogóle najmądrzejsze są...hehehh..pytał was o to, czy chodzicie w szpilkach czy nie?

      Niech teściowa idzie do lekarza, dobrego ortopedy i zrobi pogrzeb szpilkomwink
      • sueellen Re: hehehehe 09.04.12, 11:21
        No przecież odpowiedź padła w pierwszym poscie. Każda ma to powtórzyć?
      • chcesztomasz Re: hehehehe 09.04.12, 11:34
        Nie wiem..czy ty od dziś piszesz na forum?

        Zawsze jak pojawia się jakiś wątek to nie jest tak, że każdy udziela konkretnej rady albo ogranicza się do " tak," nie". Ludzie dzielą się swoim doświadczeniem, piszą mniej lub bardziej na temat, odnoszą się tylko do jakiejś części postu, do jakiegoś kontrowersyjnego zdania a nie do kluczowego pytania i zagadnienia o które chodziło autorowi. A żeby było śmieszniej to kontrowersyjne a nie kluczowe zdanie to często = dyskusja /pyskówka nie na kluczowy temat na 300 postów pomiędzy/miedzy dwiema uczestniczkami które popiera bądź krytykuje od czasu do czasu kilka innych osób.
        Często dany temat skłania do dyskusji na temat pokrewny.

        no dyskusja o antykoncepcji zmienia się w dyskusję o aborcji.

        Co do tej sytuacji to chyba logiczne na problem zdrowotny = lekarz bo przecież my czasu nie umiemy cofnąć.

        • kali_pso Re: hehehehe 09.04.12, 11:41

          Nie, nie od dzisiaj- i czego to ma niby dowodzić?
          Że między innymi jesteś jedną z tych, które nie umieją odpowiedzieć na proste pytanie, za to jak najbardziej są skore do opowiedzenia połowy swojego życiorysu okołobutowego, bez związku z tematem?winkp
          To już wiem, dzięki za info.
          • chcesztomasz Re: hehehehe 09.04.12, 11:59
            Tego to ma dowodzić, ze głupi wniosek wysuwasz, który na forum nie ma i nigdy nie miał racji bytu: "Ojejujeju nie odpowiadają na pytanie konkretnie, tylko poruszają mało istotny temat szpilek w ogóle i choć post tego dotyczy to nie konkretnie" SZOK.

            "Że między innymi jesteś jedną z tych, które nie umieją odpowiedzieć na proste p
            > ytanie, "

            Czytać nie potrafisz? Napisałam, ze w takiej sytuacji chyba logicznym wyjściem jest lekarz i nie trzeba o tym nawet pisać tym bardziej, ze 10 innych osób to zrobi czy też ZROBIŁO.

            "a to jak najbardziej są skore do opowiedzenia połowy swojego życiorysu
            > okołobutowego, bez związku z tematem?"

            A czy gdzieś jest napisane, ze nie można a tym napisać? Wszak nie piszesz o zielonej choince na Boże Narodzenie Tylko na temat szpilek, których dotyczy temat. Mozna nawet fotki wkleić szpilek, które ci się podobają i dyskutować z 5 innymi osobami o ich walorach estetycznych i zdrowotnych i co? Na temat tyle tylko, że nie odpowiadasz na kluczowe pytanie autora bo tu jedyną sensowną odpowiedzią jest LEKARZ.

            Drugą sprawa to po co piszesz po raz 10- " niech idzie do ortopedy" ( czy co tam innego) skoro koleżanki cie już wyręczyły? nie wiem jak się napisze 50 razy to samo to bardziej skutkuje czy jak?


            I kolejna sprawa czemu nie sypiesz radami w stylu: " odetnij jej stopy piłą mechaniczną", " przykładaj jej listki bobrowe w poniedziałek na lewą a we wtorek na prawą stopę" tylko wdajesz się ze mną w dyskusję nie na temat ? ( pisałam o tym w poprzednim poście - dyskusja na X postów nie na temat big_grin) Zaraz może przyjdzie jakaś mądra i napisze pod tym drzewkiem odgałęzionym w nie tą stronę co trzeba:

            " hehehehehhehehehehehehe Gośc pyta o radę a one jak zwykle, kłócą się nie na temat o to, że nie napisała tak i siak..hehehh..pytał was o to, czy trzeba pisać tak i siak?
            • naomi19 Re: hehehehe 09.04.12, 12:56
              nie odpowiadają na pytanie konkretnie, tylko poruszają mało istotny temat szpilek w ogóle i choć post tego dotyczy to nie konkretnie" SZOK.
              No.
              Moim zdaniem autor/ka powinna być szczęśliwa, że dyskusja toczy się o szpilkach, a nie o matce Madzi, strojach komunijnych tudzież wyższości Świąt Wielkanocnych nad Świętami Bożego Narodzenia.
              • kali_pso Re: hehehehe 09.04.12, 13:10

                ...tiaaaa..i Tusk powinien być szczęśliwy bo to jednak chyba nie jego wina tym razemwink
                • naomi19 Re: hehehehe 09.04.12, 16:25
                  Moim zdaniem jego, właśnie jego. I ten właśnie temat poboczny powinien być rozpracowany, tu, w tym wątku.
    • mama303 Re: Pół życia w szpilkach 09.04.12, 11:50
      lisciasty_pl napisał:

      > Teściówka ma problem, dość długo chodziła w szpilkach i teraz bolą ją stopy. Je
      > st dość dramatycznie bo ma trochę deformacji i czasami puchną. Jest na to jakaś
      > rada czy już nic się nie zrobi z tym?

      Nie tylko ze stopami ale jeszcze z kręgosłupem sie ma problemy po czestym chodzeniu na obcasach.
      • chcesztomasz Re: Pół życia w szpilkach 09.04.12, 12:00
        jesssu aleś napisała..( pytał cię kto o kręgosłup) big_grin ( bez obrazy ale wyżej napisała, że nie wolno pisać jak się o to nie pyta autor no)
        • naomi19 Re: Pół życia w szpilkach 09.04.12, 12:57
          No dokładnie. Jakieś zasady muszą być.
          • chcesztomasz Re: Pół życia w szpilkach 09.04.12, 17:20
            No to teraz, moderatora za twarz (za przeproszeniem ) i niech usuwa posty - roboty będzie, że ho ho...połowę pewnie poleci bo wszyscy tak odp na pytania autorów ze ho ho
        • kali_pso Re: Pół życia w szpilkach 09.04.12, 13:07

          Oj, oj, krygowanie sie na biedną_uciśnioną słabo ci wychodziwink

          Wbrew temu co piszesz komentarz o kręgosłupie jest jak najbardziej w temacie- bo oprócz leczenia zwyrodnienia teściowa może powinna tez przyjrzec się swojemu kregosłupowi coby później nie miec dodatkowego problemu...

          Twoje zaś uwagi o balerinach i podobne wtręty( ja to bym tak nie mogła itp., itd.) maja się nijak do problemów tej kobiety- teraz rozumiesz, czy jeszcze jaśniej powinnam napisać?
          • chcesztomasz Re: Pół życia w szpilkach 09.04.12, 17:38
            Nie kreuję się na biedną uciśnioną raczej robię sobie z ciebie jaja. Cóż.

            Wbrew temu co piszesz komentarz o kręgosłupie jest jak najbardziej w temacie- b
            > o oprócz leczenia zwyrodnienia teściowa może powinna tez przyjrzec się swojemu
            > kregosłupowi coby później nie miec dodatkowego problemu...

            a czyli to ty decydujesz co jest w temacie a co nie. Czyli autor pisze o szpilkach i zadaje pytanie jaka jest rada na deformację i puchnięcie stóp - dostajemy ochrzan że piszemy o szpilach zamiast odp na pytanie ale WIELKA PANI uznaje, ze pisanie o kręgosłupie jest jak najbardziej w temacie ale pisanie o szpilkach ogólnie to już absolutnie nie.
            Zięć póki co nie uskarża się na problemy teściowej z kręgosłupem ale ponieważ ty wiesz lepiej możemy o tym pisać. Czyli kręgosłup mimo iż słowa nie ma w poście ok ale ogólnie szpilki i konsekwencje chodzenia w nich ( o czym mowa w poście ) już to nie jest temat o którym można pisać.

            Jakaś ty mądra big_grin

            Może teściowa ma tez hemoroidy albo grzybice stóp - porozmawiajmy o tym - a przepraszam MOŻEMY?

            A do ciebie to nawet po japońsku by nie doatrło.


            Możesz mi odpowiedzieć merytorycznie?

            Po jakiego mam po raz 10 pisać : niech idzie do ortopedy? ( abstrahuje już od tego, ze to jest tak logiczne, że ciężko sobie wyobrazić, żeby teściowa autora na to sama nie wpadła. wpadła)
            Po co więc po raz enty chcesz żeby ludzie to pisali? Po co wiedząc, ze inni to już napisali sama to napisałaś? Znaczy jak ty napiszesz to jest ważniejsze? Jak X osób napisze to jest bardziej wartościowe czy jak?

            JAK jeszcze jaśniej można ci to napisać?

            A jak się maja twoje wywody - powinnaś ta pisać tak i siak ma się do pomocy tej kobiecie?
            Tak strasznie pomogłaś tej kobiecie odsyłając ją do ortopedy po raz enty (choć już była)?

            List dziękczynny powinna ci wysłać za tą złota radę.

            Moje uwagi o butach na wysokim obcasie były na temat szpilek które sa też przedmiotem tego postu i mogłam to sobie napisać a tobie nic do tego. Jak niby miałabym jej pomóc? Wróżka jestem? Lekarz ortopeda? Co po moim jeszcze jednym " idź do lekarza" przecież była.

            Równie dobrze można napisać każda idiotka, która [pisze i nie ma podobnych doświadczeń, którymi się podzieli - WON.


            Wniosek:

            Nie bądź śmieszna.


            ja ci to jeszcze jaśniej napisać? Weź nr telefonu i napisz kobiecie SMS - idź do ortopedy - ale jej pomożesz ho ho.




          • violon-czela Re: Pół życia w szpilkach 09.04.12, 19:07
            hahahaha ojp/
        • mama303 Re: Pół życia w szpilkach 09.04.12, 13:19
          chcesztomasz napisała:

          > jesssu aleś napisała..( pytał cię kto o kręgosłup) big_grin ( bez obrazy ale wyżej na
          > pisała, że nie wolno pisać jak się o to nie pyta autor no)

          nie pytał mnie nikt ale tak mi sie skojarzyło że chodzenie częste na obcasach jest bardzo szkodliwe.
    • lisciasty_pl Re: Pół życia w szpilkach 09.04.12, 12:42
      Temat zupełnie banalny i niekontrowersyjny a emocje jak przy katastrofie smoleńskiej niemalże suspicious To chyba wina świąt, za dużo energii i wolnego czasu :]
      Lekarz oczywiście był nawiedzany i pewnie jeszcze będzie (i to nie jeden), ale zawsze spytać warto bo samo życie i osobiste doświadczenia często są cenniejsze niż porady znachora, zwłaszcza jak się trafi na gamonia albo takiego który chce jedynie spławić człowieka.
    • edelstein Re: Pół życia w szpilkach 09.04.12, 13:09
      Ziec przejmuje sie bolacymi stopami tesciowej,a jematki nie pisza,ze “dobrze jej tak“.Wynik swiat?wink
      W temacie,dobry ortopeda i w zaleznosci od deformacji leczenie operacyjne lub nie.Sama jestem wielka milosniczka szpilek i wiem,ze najwieksza krzywde stopie wyrzadza nuedobrany do niej but,obojetnie jaki niz wysokosc obcasa.
      • kub-ma Re: Pół życia w szpilkach 09.04.12, 13:15
        Nieodpowiednio dobrany czyli jaki? Nieygodny, stopy bolą po jakimś czasie chodzenia, łydka boli? Jakie to nieodpowiednie buty?
        • edelstein Re: Pół życia w szpilkach 09.04.12, 13:23
          Niedopasowane do ksztaltu stopy,wagi i innych uwarunkowan uzytkownika.Ostatnio ogladalam program z ktorego wynikalo,ze buty za male jak i za duze powoduja szkody,buty za waskie w palcach itd. To nie jest tak,ze noszac plaskie obuwie ma sie gwarancje zdrowych stop.
          Wygodne buty na wyskokim obcasie to zakie gdzie po przejsciu w nich paru km nadal nie odczuwa sie dyskomfortu.
          • kub-ma Re: Pół życia w szpilkach 09.04.12, 13:28
            edelstein napisała:

            > Wygodne buty na wyskokim obcasie to zakie gdzie po przejsciu w nich paru km nad
            > al nie odczuwa sie dyskomfortu.

            No tak, tylko jak w sklepie wydedukować, że w tych przejdę te kilometry, a w tamtych już nie?
            • edelstein Re: Pół życia w szpilkach 09.04.12, 13:40
              Poszukaj w internecie,sa wskazowki jak dobrac odpowiednie buty.Buty powinno sie kupowac m.in z lizem wielkosci kobiecego kciuka,bo unoszac sie stopa pracuje i na ta prace musi miec miejsce.Buty najlepiej kupowac wieczorem gdy stopy sa juz zmeczone pp calym dniu i szybciej reaguja na niewygode,no i nalezy pospacerowac po sklepie,porownac modele itd.
              Z reguly trafiam i buty sa super wygodne,mam pare niewygodnych,ale kupowane byly z powodu kaprysu,raczej po to by staly i byly noszone raz na ruski rok,wiec mala strata.
              • kub-ma Re: Pół życia w szpilkach 09.04.12, 13:46
                A ja mam różne buty: i te super wygodne i te które z wygodą nie mają nic wspólnego. Chociaż te drugie zdarzają się coraz rzadziej. Muszę rzeczywiście poszperać w internecie. Dzięki.
          • chcesztomasz Re: Pół życia w szpilkach 09.04.12, 17:18
            Wygodne buty na wyskokim obcasie to zakie gdzie po przejsciu w nich paru km nad
            > al nie odczuwa sie dyskomfortu.

            znaczy chcesz powiedzieć, że teściowa autora przez x lat w szpilach się męczyła i nawet km nie mogła przejść a mimo to chodziła? twierdzisz, że jak dobierzesz odp szpilki w których po paru km nie odczuwa dyskomfortu wiec się chodzi i chodzi i chodzi na " starość" nie bd mieć problemów?

            ciekawi mnie to?
            • edelstein Re: Pół życia w szpilkach 10.04.12, 09:48
              Kiedys byly troche inne czasy,kupowalo sie co bylo i chodzilo.Tez przejde w niewygodnych butach kilometry,tylko odczuwam dyskomfort.“dla urody trzeba cierpiec“to jest do tej pory aktualne,z tym,ze teraz jest taka gama produktow,ze mozna uniknac “cierpien“.
              Jesli czlowiek ma zdrowe stopy,dba o nie,to to czy nosi szpilki czesciej niz raz w roku nie bedzie mialo znaczenia dla zdrowia.Jesli ktos eciska sie w buty niedopasowane itd.oraz nie dba o stopy to na starosc wychodza takie kwiatki.To nie obcas jest winny.
    • nanuk24 Re: Pół życia w szpilkach 09.04.12, 16:55
      Musze powiedziec, ze bardzo dobry czlowiek z ciebie jest - tak sie martwic o kobiete, a to tylko tesciowa przeciez jestwink
      • mynia_pynia Re: Pół życia w szpilkach 09.04.12, 17:10
        wink
      • bi_scotti Re: Pół życia w szpilkach 09.04.12, 19:38
        nanuk24 napisała:

        > Musze powiedziec, ze bardzo dobry czlowiek z ciebie jest - tak sie martwic o ko
        > biete, a to tylko tesciowa przeciez jestwink

        Tez tak sobie pomyslalam i dodam, ze dobry ziec moze sie zapisac na kursy reflexology i robic tesciowej masaze stop - niektorzy twierdza, ze bardzo pomagaja big_grin
        • nanuk24 Re: Pół życia w szpilkach 09.04.12, 20:14

          > Tez tak sobie pomyslalam i dodam, ze dobry ziec moze sie zapisac na kursy refle
          > xology i robic tesciowej masaze stop

          chce takiego ziecia!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka