mea.may
11.04.12, 08:11
Po wolnych dniach w portfelu nie zostało wiele, chociaż żadnego szaleństwa nie było. Ceny porażają, kiedyś za sto złotych miało się pełen koszyk zakupów (np.w Biedronce) teraz tego jest niewiele. Połowa dochodów idzie na opłaty, a nie mam jakiś wielkich kredytów (mała pożyczka na dwa lata tylko) czynszu nie płacę, mamy tylko jedno dziecko. Naprawdę jestem oszczędna, potrafię ugotować "coś z niczego",nie jadamy na mieście, nie wychodzimy nigdzie,ciuchy rzadko i to też te tańsze. Kosmetyki od wielkiego dzwonu, i to też tylko tusz, podkład, krem na dzień i na noc, do rąk - to wszystko. Mimo to pieniędzy brak. A jeszcze przeczytałam, że ma być drożej, bo wymroziło zboże i bochenek chleba może jesienią kosztować ponad pięć złotych. Pewnie, mogę upiec w domu, ale mąka przecież też zdrożeje. Kurczę,jak żyć??