nisar
17.04.12, 20:47
Dziewczyna 18 lat, facet 25. Wychodzą razem wieczorem tak, że dziewczyna ma wrócić o północy z centrum wawy (ok. 20 minut jazdy autobusem). Facet "wsadza" ją do autobusu i jedzie do domu. Za drugim razem dziewczyna mówi, że boi się wracać sama w nocy i chciałaby, by ją odprowadził do domu. Facet czeka z nią na autobus (nocny) po czym jedzie do siebie, ona jedzie sama nocnym autobusem, od którego musi dojść - także sama - do domu.
Ok, facet mieszka w innej części miasta.
Skreślić (faceta)? Dać jeszcze szansę NADER WYRAŹNIE mówiąc że oczekuje się odwiezienia pod dom? Uznać że to fanaberia?
Co - Waszym zdaniem - takie zachowanie mówi o facecie? A może dzisiaj dziewczyny zasadniczo obrażają się za chęć odprowadzenia pod drzwi? Chyba jestem niedzisiejsza...