urlop bez rodziny

29.04.12, 22:00
Po raz pierwszy odkąd mam dzieci wyjadę bez nich na urlop. Co więcej również bez męża. Spędzę tydzień u przyjaciółki 1600 km od rodziny.
Nieswojo się z tym czuje. Może to dziwne ale zamiast entuzjazmu mam nerwa. Jak zawsze zresztą kiedy zostawiam dzieciaki pod opieka osób trzecich na jakiś dłuższy czas. Niby nie powinnam się martwic bo dzieciaki podrośnięte (prawie 9 lat), pod opieka dziadków korzystają z uroków długiej majówki, a jednak to silniejsze ode mnie.

Umiecie się cieszyć takimi wypadami czy raczej myślicie o dzieciakach i psuje Wam to wypoczynek?
    • 22marysia Re: urlop bez rodziny 29.04.12, 22:05
      Ja mam odwrotnie: o niczym nie myślę wtedy, a to z kolei wywołuje u mnie poczucie winy.
      • bi_scotti Re: urlop bez rodziny 29.04.12, 22:25
        Przez cale lata wysylalismy dzieci na wakacje w PL (odkad kazde skonczyylo 6 lat, moglo latac bez accompanying adult) wiec wiekszosc wakacji w tamtym czasie spedzalismy z mezem we dwoje. Owszem, pracowalismy ale bralismy dluzsze weekendy, jezdzilismy na "dorosle" wycieczki do Montrealu na Jazz Festival, do Bostonu czy New York na jakies tam wybrane wystawy - fajnie bylo smile Ja jestem troche uzalezniona od mojego meza (on ode mnie chyba tez) - lubimy razem spedzac czas wiec najczesciej podrozujemy we dwoje ale ... gdyby jakas przyjaciolka zaproponowala wspolna wycieczke to ja chetnie smile Bez ZADNYCH wyrzutoiw sumienia!
        • dorek3 Re: urlop bez rodziny 29.04.12, 22:27
          Ale ja nie mam wyrzutów sumienia. Ten nerw to chyba z braku jakiejkolwiek kontroli nad młodymi.
          • bi_scotti Re: urlop bez rodziny 29.04.12, 22:32
            dorek3 napisała:

            > Ale ja nie mam wyrzutów sumienia. Ten nerw to chyba z braku jakiejkolwiek kontr
            > oli nad młodymi.

            Klaniam sie serdecznie - tez jestem control freak smile Dlatego dobrze jest, dla siebie samej, odpuszczac te kontrole. Ja sie ostatnio staram wyzywac wylacznie w pracy a w domu sprowadzac moja kontrole do tego jak zaladowany jest dishwasher - nie chce sie stac nieznosna staruszka, dla ktorej kontrola nad rodzina to sens zycia tongue_out Wiec potraktuj wyjazd jak frajde i przyjemnosc ale rowniez swoisty "odwyk" - to dobrze robi, obiecuje smile No i baw sie jak najlepiej, rob zdjecia, pij duzo wina, plotkuj - life IS beautiful smile
    • platki_sniadaniowe Re: urlop bez rodziny 29.04.12, 22:29
      nie. Nie potrafię się ciszyc takim urlopem.
      Bez dzieci ( jezeli sa pod dobra opieką) tylko z męzem , taki miodowy miesiąc to jak najbardziej, ale tak sama to nie.

      Co to za urlop jeżeli bedziesz tylko martwic sie, stresować i mysleć o tym żeby juz byc w domu?
      • dorek3 Re: urlop bez rodziny 29.04.12, 22:30
        Ocenię po powrocie. Teraz nie mam do czego porównać bo jak pisałam to mój pierwszy raz.
    • borys314 Re: 29.04.12, 22:33
      Ja tam się nie martwię, tylko cieszę się wolnym czasem. Wiem, że syn jest pod dobrą opieką, z reguły też się świetnie bawi. Więc i ja chcę się dobrze bawić.smile Nie wiem, co Ci doradzić, bo z uczuciami trudno dyskutować.
    • inguszetia_2006 Re: urlop bez rodziny 29.04.12, 23:00
      dorek3 napisała:
      Umiecie się cieszyć takimi wypadami czy raczej myślicie o dzieciakach i psuje W
      > am to wypoczynek?
      Witam,
      Jak córka jest pod dobrą opieką(czytaj: mąż, dziadkowie, moi bracia), to o nic się nie martwię, wypoczywam, bawię się i zero wyrzutów sumienia, ani czarnych myśli. Zakładam, że dorośli ludzie, którzy znają i kochają moją córkę, zajmą się nią najlepiej, jak będę mogli.
      I nigdy się nie zawiodłam. Córka wraca od wujka, czy od dziadków jak nowo narodzona.
      Ja z wojaży też wracam z powerem, bo odpoczęłam do rutyny.
      Pzdr.
      Inguszetia
    • mruwa9 dziwna jestes 30.04.12, 00:03
      ja bym sie cieszyla i delektowala zasluzona swoboda jak wariatka.
    • myelegans Re: urlop bez rodziny 30.04.12, 03:03
      Wyjezdzam kilka razy w roku na konferencje, bywa, ze na drugi koniec kontynentu, na 5-6 dni, rowniez 2 lata temu bylam w Polsce na 10 dni sama (pogrzeb). Nie czuje sie nieswojo, dziecko z ojcem i babcia, albo z ojcem solo. Nawet nic specjalnie nie przygotowuje, sami sie obsluguja i dbaja o siebie, albo nie. Nie wnikam. Zreszta tata zna lepiej rozklad tygodniowy dziecka niz ja.
      • myelegans Re: urlop bez rodziny 30.04.12, 03:07
        Acha, co jakis czas umawiamy sie gdzies na babski wypad kilkudniowy i tez sie nie czuje winna. Wakacje z rodzina rowniez uskuteczniam.
        Teraz probuje namowic meza, zeby wybral sie w koncu na te planowana od 15 lat wyprawe rowerowa do Nowej Zelandii z grupa takich, ktorzy to dawno temu robili. I chyba ja sie za te orgaznizacje bede musiala zabrac, bo im idzie jak po grudzie.
        • bi_scotti Re: urlop bez rodziny 30.04.12, 03:18
          Moj maz byl dwa lata temu na sea kayaking z kolegami gdzies tam kolo Newfoundland - wszyscy wrocili strasznie z siebie dumni i okropnie "macho" wink Bo na codzien to oni sa nerds do kwadratu tongue_out
    • paartycja Re: urlop bez rodziny 30.04.12, 06:18
      skakałabym do góry z radości,że mi się taka okazja trafiła big_grin
    • havana28 Re: urlop bez rodziny 30.04.12, 07:34
      Musowo co najmniej raz w roku na co najmniej tydzien wakacji bez meza i dziecka
      To byl mój warunek przedslubny. Nie mogę sie doczekac.
    • kocianna Re: urlop bez rodziny 30.04.12, 07:51
      Rok temu po raz pierwszy wyjechalam na urlop bez męża, ze znajomymi. Fajnie było bardzo, ale męża albo dziecka mi brakowało.
      Nie mam żadnych oporów przed zostawianiem dziecka u dziadków - odkąd skończyła 5 lat wyjeżdża do Polski na wakacje, czasami na ferie, pierwszy raz zostawiłam ją z babcią na całą dobę, kiedy miała 3 miesiące - i pojechałam sobie na wesele smile Potem zabieraliśmy ją ze sobą na takie imprezy, ale odkąd skończyła rok już spokojnie zostawialiśmy na weekend - dwa-trzy razy do roku.

      Uwielbiam ją i lubię spędzać z nią czas, ale ponieważ de facto wychowuję ją sama - nie mogę się doczekać tych kilku tygodni wolności!
      • alfa36 Re: urlop bez rodziny 30.04.12, 11:06
        Nie mam wyrzutów. Zastawiam dziecko (obecnie już prawie 7 latek) od kilku lat w maju na tydzien. Oprocz drobnych wpadek (jak z mężem zostal, bo jak z dziadkami to bez wpadek), nic zlego się nie dzieje. W tym roku pomysłałam, ze moglabym mlodego zabrac ze sobą, ale mama wybiła mi z głowy.
    • fifiriffi Re: urlop bez rodziny 30.04.12, 11:58
      W tym roku w okrągłą rocznicę ślubu planujemy z mężem urlop spędzic sami.Nie wiem czy nam się to uda.Ale gdybym miała okazję wyjechac na urlop bez męża i dzieci bawiła bym się wyśmieniciewink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja