joanna29
30.04.12, 13:40
Takie spostrzerzenie: Najpierw 6 latek w szkole to zabieranie dzieciństwa. Pózniej człowiek chodzi do szkoły i narzeka jaka to ona straszna i nie może się doczekać kiedy ja skończy. Kolejny etap to praca, która jest równie straszana co szkola i byle do emerytury. W końcu człowiek jest na tej fantastycznej emeryturze już nie musi się uczyć, pracować tylko pełen luz nic nie robienie. Zaczyna wtedy wspominać jaka to Szkola była fajna i jak byznow chciał do niej wrócić, ze praca tez nie była taka zła j jak tylko ma możliwość to podejmuje dalej prace. Myśle ze to narzekanie na każdy etap naszego życia w którym jesteśmy to nasza natura jednak ile tracimy nie cieszac się z różnych etapów naszego życia.