Dodaj do ulubionych

dlaczego psiarze są aż takimi burakami?

    • woman_in_love nie rozumiem dlaczego ktoś wyciął moją wypowiedź 05.05.12, 13:23
      o Lublinie. Czyżby lobby psiarek nie w smak było, że ktoś rozwiązuje skutecznie problemy z wami i waszymi milusińskimi?
    • vivaluna Re: dlaczego psiarze są aż takimi burakami? 05.05.12, 19:40
      Niezbyt rozumiem fobię psią. Psy "miejskie" są agresywne raczej w stosunku do siebie i tutaj przydałaby się prewencja .Agresja w stosunku do ludzi jest niezwykle rzadka i występuje częściej u psow trzymanych na wsi - kojcowych, łańcuchowych pozbawionych socjalizacji i kontaktu z człowiekiem. Pies może też być agresywny na swojm terenie przez co rozumiem np. grodzoną posesję, której jest stróżem. Psy miejskie to zazwyczaj zwierzęta socjalne.
      Dla mnie ważniejszą sprawą niż kaganiec i smycz jest odpowiednie wyszkolenie psa. Chodzenie przy nodze, reakcja na przywołanie i ignorowanie ludzi oraz psów na komendę to podstawa.
      Mój pies chodzi bez smyczy-w tzw sportowym kontakcie. Zdecydowanie wolę tak chodzić z tego względu, że bezkonfliktowo omijamy podchodzące dzieci-pies robi unik. Prowadzony na smyczy musiałby znosić tarmoszenie, ciągnięcie za uszy i ogon a w jakim celu? Mieszkam pod ogródkiem jordanowskim i są tam tabuny dzieci często słabo ogarniane przez matki. Mój pies jest bardzo typowym przedstawicielem swojej rasy i tak jak ma zapisane we wzorcu-nieufny wobec obcych ale nie agresywny, takim jest. Nie chce być głaskany przez obcych i ma do tego pełne prawo. Niestety też tak jest, że śliczny piesek prowadzony na smyczy to sygnał dla mamusi, że dziecko może pogłaskać pieska bo w razie czego przecież właściciel może tego pieska zgrabnie poddusić na obrożywink
      Co do psów biegających luzem po chodnikach wolałabym aby były zapinane na smyczy nie na widok dorosłego czy dziecka ale na widok drugiego właściciela z psem.
      • gazeta_mi_placi Re: dlaczego psiarze są aż takimi burakami? 05.05.12, 19:46
        >Psy "miejskie" są agresywne raczej w stosunku do siebie i tutaj przydałaby się prewencja .Agresja w stosunku do ludzi jest niezwykle rzadka....


        Dokładnie.
        • fogito Re: dlaczego psiarze są aż takimi burakami? 05.05.12, 21:15
          Jasne jasne... i dlatego mojego syna notorycznie w Parku Praskim napadają różnego rodzaju miejskie pieski bez smyczy i kagańca. Może one nie wiedzą, że mają zsocjalizowane surprised
          Pies to pies i nie ma co oczekiwać, że będzie myślał jak człowiek, skoro wielu ludzi wcale nie myśli.
          • vivaluna Re: dlaczego psiarze są aż takimi burakami? 06.05.12, 00:30
            Dlatego dobrze jest szkolić psa aby ignorował ludzi i psy. Nie mogę identyfikować się z twoimi przypadkami bo moje psy mają całkowicie w zadzie zarówno ludzi jak i inne psy. Pies zdecydowanie nie myśli jak człowiek i każdy kto szkoli psy doskonale o tym wie. Ja chodzę na Pola Mokotowskie i tam nie ma takich problemów. Między dziećmi, psami i dorosłymi pełna symbiozawinkOstatnio nawet znajoma "wypożyczyła" swojego psa do aportowania piłki z bajora całkowicie obcym dzieciom.
      • suazi1 Re: dlaczego psiarze są aż takimi burakami? 05.05.12, 22:21
        Jesteś, przykro mi to pisać, kolejnym przypadkiem potwierdzajacym regułę "buractwa", inaczej-zapatrzenia w swego pupilka. Niedawno miałam psa policyjnego, wydawałoby się świetnie wyszkolonego. W związku z tym po co mu nakładać kaganiec? A po cholerę mu smycz? Swoje zdanie na ten temat zmieniłam po tym jak zostałam przez tego "mądrego pieska" pogryziona. Pies jest tylko psem, warto stosować zasadę ograniczonego zaufania.
        • pysiaczek1234 Re: dlaczego psiarze są aż takimi burakami? 05.05.12, 22:54
          Mój pies na spacerach jest na smyczy, nie ze względu na przepisy czy też agresywność a dlatego, że jak go tylko spuszczę to z nosem przy ziemi biegnie przed siebie a ja muszę go gonić i nikt ani nic co ludzkie go nie interesuje, zapach i trop najważniejszy. Bardziej buraczani są rodzice co to wszystkim swoim dzieciom mówią patrz jaki fajny piesek może chcesz pogłaskać? I lezą nie pytając jak pies reaguje. Myślę, że nie ugryzie, wychowany z dziećmi i wiele razy już te moje dzieci wypróbowały jego cierpliwość, ale nigdy nie dam sobie ręki uciąć , że za którymś razem nie zaatakuje, a najbardziej niebezpieczne jest w nim to , że skacze zawsze na wszystkich którzy zwrócą na niego uwagę i obwąchuje, nie liże ale musi obwąchać. I dlatego nie chcę i nie życzę sobie by rodzice podchodzili z rocznymi dziećmi do psa który nie wiadomo kiedy skoczy, z radością ale dziecko przewróci, pazurami podrapie a później rodzic może mieć pretensje i wleźć na forum i nazwać mnie burakiem bo pies podrapał mu dziecko uncertain
          Sama byłam zdziwiona, że psy latające wolno, bez właścicieli nie podchodzą do psów na smyczy, zawsze bałam się tego, że te wolno biegające psy będą atakowały mojego a one zwyczajnie omijają nas szerokim łukiem i idą przed siebie.
          • vivaluna Re: dlaczego psiarze są aż takimi burakami? 06.05.12, 00:47
            Nie zawsze wolno biegające psy omijają psa na smyczy. Wystarczy, że idziesz z suką w cieczce i awantura gotowa...Dlatego nie ruszam się bez gazu. Moje suki (na smyczy)zostały napadnięte przez rottewailerkę biegającą luzem, nic nie mogłam zrobić dopóki właściciel suki nie zdzielił jej gałęzią z rosnącego opodal klonu. Psy zazwyczaj starają się załatwić między sobą sprawy pokojowo ale nie wszystkie-sztywne łapy, irokez na karku to pierwszy sygnał. Ja z chorym kolanem nie zamierzam rozdzielać walczących psów-gaz i tyle...
            Musisz uczyć psa aby nie skakał na ludzi-to brzydki nawyk, obwąchać może z daleka. Wyucz odpowiedniej komendy np. siad i będziesz mieć z głowy. Pies musi ignorować człowieka i można tego nauczyć, to bardzo proste.
          • ojasia Re: dlaczego psiarze są aż takimi burakami? 06.05.12, 10:46
            Mam podobny problem z rodzicami i dziećmi- idź pogłaszcz pieska. Ja wiem, że mój pies nic nie zrobi dziecku, ale wypadałoby zapytać właścicela, czy można pogłaskac psa. Nieszczęście polega na tym, że mój pies ma przyjazny wygląd i każdy się pcha z łapami. Na początku, jak ją wziełam ze schroniska bardzo bała się ludzi, a tu każdy do niej z łapami leciał i nie pomogły tłumaczenia, że pies się boi. Teraz pies jest po szkoleniu i pracy z behawiorystą, ale nadal nie pozwalam obcym jej głaskać, bo po co, a na dodatek nigdy nie wiadomo, jak pies zareaguje.
            A wracając do tematu, myślę, że tyle samo jest buraków wśród nie psiarzy. Bycie burakiem wynika z charakteru człowieka a nie posiadania lub nie psa. Dla mnie burakami są ludzie palący na ulicy, śmiecący, pijący na placu zabaw czy w parku, tłukący butelki i mega buraki plujące na chodnik czy głośno przeklinający na ulicy.
        • vivaluna Re: dlaczego psiarze są aż takimi burakami? 06.05.12, 00:37
          Psy policyjne są ukierunkowane na bardzo specyficzną pracę-to nie psy dla laika. W Polsce pies policyjny może gryźć-takie uroki naszego policyjnego szkolenia. Pies policyjny-obronny jest bardzo specyficznie szkolony-bazuje się na pierwotnej agresji, w Polsce brak tylko jednego elementu-wyciszania agresji. Inaczej szkolone są psy tropiące ale chyba nie z takim miałaś do czynienia. Przewodnik psa policyjnego musi znać komendy i jego psychikę. Ty wzięłaś do ręki odbezpieczony granat. To nie pies jest mądry-mądry jest przewodnik tego psa a ty dałaś ciała...
        • easyblue Re: dlaczego psiarze są aż takimi burakami? 06.05.12, 09:52
          > Niedawno miałam psa policyjnego, wyd
          > awałoby się świetnie wyszkolonego.
          Z jakiego powodu go miałaś? Bo to jest najważniejsze w całej sprawie.
        • gazeta_mi_placi Re: dlaczego psiarze są aż takimi burakami? 06.05.12, 10:22
          A człowiek tylko człowiekiem.
          Zdarzają się napady i gwałty oraz pobicia przypadkowych osób może zatem warto ludzi też wyprowadzać na smyczy i w kagańcu? Nie byłoby problemu z gwałtami, pobiciami, wyrywaniem torebek kobietom, pedofilii.
          No chyba, że całe zło tego świata to wyłącznie psy.
          • fogito Re: dlaczego psiarze są aż takimi burakami? 06.05.12, 10:25
            gazeta_mi_placi napisała:

            > Zdarzają się napady i gwałty oraz pobicia przypadkowych osób może zatem warto l
            > udzi też wyprowadzać na smyczy i w kagańcu? Nie byłoby problemu z gwałtami, pob
            > iciami, wyrywaniem torebek kobietom, pedofilii.
            > No chyba, że całe zło tego świata to wyłącznie psy.

            Problem nie leży w pasch tylko w ludziach. Bo to oni łamią prawo puszczając je luzem i narażając innych ludzi na atak. W tej kwestii niewiele się różnią od innych przestępców, którzy wyrywają torebki albo biją innego człowieka.
            • easyblue Re: dlaczego psiarze są aż takimi burakami? 06.05.12, 15:07
              > W tej kwestii niewiele się różnią od in
              > nych przestępców, którzy wyrywają torebki albo biją innego człowieka.
              Jeżeli właściciel biegającego luzem psa jest dla ciebie równoznaczny z przestępcą, to dyskutować z takim argumentem się nie da.
              • fogito Re: dlaczego psiarze są aż takimi burakami? 06.05.12, 18:23
                easyblue napisała:

                > > W tej kwestii niewiele się różnią od in
                > > nych przestępców, którzy wyrywają torebki albo biją innego człowieka.
                > Jeżeli właściciel biegającego luzem psa jest dla ciebie równoznaczny z przestęp
                > cą, to dyskutować z takim argumentem się nie da.

                No bo nie da się. Dla mnie jeden z drugim łamie prawo. I jest to szkodliwe dla społeczeństwa.
                • gazeta_mi_placi Re: dlaczego psiarze są aż takimi burakami? 06.05.12, 21:15
                  A Ty zawsze kurczowo trzymasz się litery prawa? Nianię do dziecka lub panią sprzątającą albo faceta do malowania ścian zawsze z ważną umową, składkami?
                  • fogito Re: dlaczego psiarze są aż takimi burakami? 07.05.12, 06:56
                    gazeta_mi_placi napisała:

                    > A Ty zawsze kurczowo trzymasz się litery prawa? Nianię do dziecka lub panią spr
                    > zątającą albo faceta do malowania ścian zawsze z ważną umową, składkami?

                    A wyobraź sobie, że tak. Nie mam niani ani pani do sprzątania a do remontów biore firmy, które wystawiają faktury.
                • wiecznie-zapominam-login patologia i tyle 06.05.12, 21:38
                  Psiarz łamiący z premedytacją prawo to taka sama patologia jak ten kto przejeżdża na czerwonym świetle, czy sika w bramie,............no zwykła patologia .....tyle że inne postacie patologii nie znajdują tak dużego zrozumienia w społeczeństwie i nie wymagają dostosowywania się do swojego chamstwa.
                  Dostrzegam jednak że coraz częściej właściciele psów mają dość innych właścicieli i ich chamstwa..........cóż mam nadzieję że załatwią to między sobą smile

                  • wiecznie-zapominam-login Re: patologia i tyle 06.05.12, 21:52
                    Odnośnie
                    Pies pani z osiedla ciągle bez smyczy i kagańca atakuje ludzi w tym także dzieci właścicielka niewzruszona najwyżej rzuci imię psa a on ją ignoruje, atakuje dalej niedawno została pogryziona przez obcego psa (prawdopodobnie bronił swojego pana przed jej psem) i pomogło pies był na smyczy.............przez tydzień i od nowa to samo.... tym razem wezwę straż miejską może to pomoże bo rozmowy, prośby, nawet poczucie na skórze zębów cudzego psa nie pomaga.
                • easyblue Re: dlaczego psiarze są aż takimi burakami? 06.05.12, 22:34
                  Wielkie słowa, puste słowa.
                  Nie rozumiesz, co piszesz.
    • imasumak Przeczytałam: dlaczego pisarze są aż takimi 06.05.12, 00:47
      burakami? smile
      • fogito Re: vivaluna 06.05.12, 08:17
        Dzięki za mądry głos w dyskusji. Posiadacze psów powinni je szkolić i panować nad nimi. Najczęściej jednak tego nie robią, bo po co... Ja dziecku nie pozwalam podchodzić do żadnego psa niezależnie od wielkości. Niestety psy podbiegają i gonią go jak jedzie na rowerze, na desce, czy po prostu jak przechodzimy za blisko. Chyba też kupię sobie gaz na psy, bo mam tego lekko dosyć. Zrobiło się ciepło a tu strach z dzieckiem po parku chodzić. A niestety Park Praski to zagłębie buraczanych właścicieli psów.
        • gazeta_mi_placi Re: vivaluna 06.05.12, 10:23
          No tak. Praga...
          Wydaje mi się, że ewentualna krzywda której możesz zaznać od psów na Pradze (wersja dla Krakowian - Nowej Hucie) to pikuś w porównaniu z tym co może Cię spotkać od tamtejszego ludzkiego elementu.
          • fogito Re: vivaluna 06.05.12, 10:27
            gazeta_mi_placi napisała:

            > No tak. Praga...
            > Wydaje mi się, że ewentualna krzywda której możesz zaznać od psów na Pradze (we
            > rsja dla Krakowian - Nowej Hucie) to pikuś w porównaniu z tym co może Cię spotk
            > ać od tamtejszego ludzkiego elementu.

            Tylko, że ludzie się na mnie w biały dzień nie rzucają. Natomiast ich psy a i owszem. I są to rasy groźne, bo przecież każdy z tych gości musi mieć odpowiedniego psa uncertain
            • gazeta_mi_placi Re: vivaluna 06.05.12, 21:15
              Na mnie jakoś groźne psy się nie rzucają ani w ogóle psy.
              • fogito Re: vivaluna 07.05.12, 07:00
                gazeta_mi_placi napisała:

                > Na mnie jakoś groźne psy się nie rzucają ani w ogóle psy.

                Na mnie też już nie, bo poruszam się ostrożnie. Ale na dziecko biegające w parku już tak. CHyba będę musiała zakazać synowi biegania, jeżdżenia na rowerze i na desce surprised
    • bea.bea smutno mi to powiedzieć, ale dużo w tym racji...:( 06.05.12, 10:24
      Sami na siebie bat kręcimy...byłam wczoraj z psami na bulwarze w Gdyni i co...na wejściu wisi znak by psy były w kagańcu...i co? można dyskutować że tylko duże..ok.. i co? jeden był ...mój ..choć stary, ślepy, łagodny i kagańca nienawidzi...mały nie był ...ale nie chcę być burakiem..
      policzyłam...4 ...pit bule - czy im podobne ..bez
      3 labladory ...bez
      2 wilczury...bez
      i parę większych kundli ..bez
      małych nie liczyłam bo dużo i mój też nie miał
      Na trzy robiące kupy posprzątała tylko jedna pani....
      I sadzę , że w tłumie ludzi ....i ludzi z innymi psami duży pies na rozciąganej smuczy to porażka...
      Więc zacznijmy pilnować się, a przestaną nas nazywać burakami
      • fogito Re: smutno mi to powiedzieć, ale dużo w tym racji 06.05.12, 10:28
        bea.bea napisała:

        >
        > Więc zacznijmy pilnować się, a przestaną nas nazywać burakami
        >

        Święte słowa.
    • imasumak A czemu jeździcie po dziewczynie? 06.05.12, 11:05
      Jej mąż zachował się absolutnie prawidłowo, psa należy prowadzić na smyczy i mówię to ja, psiara.
      • easyblue Re: A czemu jeździcie po dziewczynie? 06.05.12, 15:03
        Nie wiesz, jak się zachował. Znasz jedynie jej opis. Grzeczne zwracanie uwagi raczej nie skutkuje taką agresją.
        • fogito Re: A czemu jeździcie po dziewczynie? 06.05.12, 18:19
          easyblue napisała:

          > Nie wiesz, jak się zachował. Znasz jedynie jej opis. Grzeczne zwracanie uwagi r
          > aczej nie skutkuje taką agresją.

          Ależ oczywiście, że skutkuje. Miałam wiele razy nieprzyjemność się spotkać z agresywną reakcją na uprzejmą prośbę.
          • gazeta_mi_placi Re: A czemu jeździcie po dziewczynie? 06.05.12, 21:16
            Jaką prośbę na przykład?
            • fogito Re: A czemu jeździcie po dziewczynie? 07.05.12, 07:01
              gazeta_mi_placi napisała:

              > Jaką prośbę na przykład?

              Na prośbę, żeby pieseczka wziąć na smycz albo sprzątnąć kupę po pieseczku.
    • lykaena Re: dlaczego psiarze są aż takimi burakami? 06.05.12, 22:00
      OT
      Przeczytałam
      "dlaczego PISARZE są aż takimi burakami?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka