Dodaj do ulubionych

Czy ja tak dużo chcę??

19.06.04, 20:28
Zła jestem dzisiaj bo wszystko idzie nie tak. Mój synek jutro kończy rok. W
domu szykujemy przyjęcie. Mają przyjechać z innego miasta (80km) moi rodzice,
teściowie i szwagierka z mężem i trójką dzieci. Zanim zaczęłam robić zakupy
na imprezę specjalnie do wszystkich dzwoniłam żeby nie gotować tony jedzenia
na próżno. Dzisiaj, kiedy wyjęłam z piekarnika ostatnią porcję z 3 kg nóżek i
skończyłam dekorowanie olbrzymiego tortu, zadzwoniła szwagierka że nie
przyjadą bo... im się samochód zepsuł. Akurat sad Potem zadzwoniła moja mama
że oni też nie przyjadą bo tak jechać i zaraz wracać to im się NIE OPŁACA! A
przedwczoraj to im się opłacało! Dodam że mój tato ma większą emeryturę niż
mój mąż wypłatę. A poza tym jestem ich jedyną córką. Więc uważam że powinni
przyjechać. Pierwsze urodziny wnuka to chyba ważna okazja?
Jestem zła i jest mi smutno że wszyscy się na mojego synka wypięli i jeszcze
narazili mnie na koszty. W akurat zepsuty samochód szwagierki nie bardzo
wierzę.
Przyjadą tylko teściowie.
Czy ja tak dużo chcę? Chciałam tylko żeby za kilka lat mój synek oglądając
zdjęcia ze swoich pierwszych urodzin nie pomyślał że własna babcia ma go w
nosie.
A może jestem przewrażliwiona......
Gosia
Obserwuj wątek
    • ulala72 Re: Czy ja tak dużo chcę?? 19.06.04, 20:36
      Gosiu,
      bardzo mi przykro, bo wiem, jak się starałaś. Ale ich strata - ten tort, te
      nóżki i ten wspaniały Maksiu...
      Maksiu, sto lat! Żebyś w przyszłości miał taką wspaniała żonę, jaką jest Twoja
      Mama.
      Gosiu, jak rozumiem na imieniny szwagierki to Wam nawali samochód...
      Pozdrawiam (już na wylocie)
    • makami1 Re: Czy ja tak dużo chcę?? 19.06.04, 20:43
      Gosiu
      nie jesteś przewrażliwiona, naprawdę kiepsko to wyszłosad Szwagierka może
      jeszcze pół biedy, ale Twoi rodzice to już trochę przesadzili - w końcu 80 km
      to nie koniec świata....
      Nie wiem jak Cię pocieszyć...
      Rozumiem, że jest Ci przykro, ale ja mimo wszystko postarałabym się, żeby ten
      dzień był naprawdę fajny, w końcu roczek ma się raz w życiusmileA ze zdjęć będzie
      się w przyszłości tłumaczyła babcia..

      Wszystkiego NAJ dla synka i Ciebie
      M.
    • donatta Chcesz w sam raz 19.06.04, 20:47
      Nie no, Gosia, przesadzili Ci Twoi Rodzice, jak nic. Ja na Twoim miejscu (moi
      zresztą też mieszkaja 80 km ode mnie) nie puściłabym tego płazem. Chybabym
      jednak płakała w słuchawkę, że tak się nie robi, że dzieci czekają, i w ogóle.
      Na szwagierkę postawiłabym krzyżyk, nie to nie, ale Babcia z Dziadkiem to mus.
      Chwytaj za słuchawkę! Skuś ich tortem i kurzymi pałkamismile
      I buziaki dla Maksia!
    • mama-oliwki Re: Czy ja tak dużo chcę?? 19.06.04, 20:59
      Gosiu na wstępie STO LAT dla Maksia-śliczny z nigo chłopak(piękne oczy-niestety
      moja nie odziedziczyła po mnie brązowych oczu)Nie obwiniaj się,ze tak dużo
      wymagasz-bo to nie jest tak!!To w ich gestii leży to aby przyjechać na jedna z
      najważniejszych świąt dziecka.Oni zachowali się zle wobec Ciebie,a njbardziej
      Maksia-niech to oni czują się żle!!A kurczaka zawsze możesz zamrozić i będziesz
      miała kilka obiadów z głowysmile)))Niesmuć się,wkońcu mósisz być radosna dla
      jubilata.Dodam,że doskonale Cię rozumię bo mam trochę podobną sytuację!!!Ucałuj
      Maksia.Kaśka
    • mamadwojga Re: Czy ja tak dużo chcę?? 19.06.04, 21:36
      Dziękuję dziewczyny za miłe słowa. Mam nadzieję że moi rodzice się jeszcze
      opamiętają i przemyślą sytuację. I przyjadą.
      Oni to są tak naprawdę dziwni, bo kiedy był dzień babci to też nie przyjechali
      na występ Misi w przedszkolu. Ona biedna się roli w przedstawieniu uczyła, a tu
      nikt nie przyjechał. Druga babcia akurat była u drugiego wnuka. W efekcie na
      dzień babci i dziadka w przedszkolu na występach pojawiłam się ja (jako babcia)
      i Maksiu (jako dziadek). Misi było przykro bo do innych dzieci przyszli
      prawdziwi dziadkowie. Ech.... życie...
      Trochę oklapłam przed tymi urodzinami i nawet nie chce mi się pucować
      mieszkania. Ale wiem że muszę się zebrać dla mojego ukochanego synka.
      I właśnie że będzie wielki tort, wielkie przyjęcie, balony, serpentyny
      i "tańce" - nawet jeśli będzie nas tylko czwórka. A reszta niech żałuje...
      Pozdrawiam i lecę nabłyszczać łazienkę. W końcu jutro Wielkie Święto.
      Gosia
    • mamaestery Re: Czy ja tak dużo chcę?? 19.06.04, 21:43
      przede wszystkim najcieplejsze zyczenia dla Twojego synkasmilesmile
      proponuje ci abys tez sie w przyszlosci wypiela na uroczystosci rodzinne,osob
      ktore w ten sposob lekcewaza ciebie,bo innaczej tego nie mozna nazwacsad sama
      bylam w podobnej sytuacji i poprostu na to nie ma mocnych,musialam i musze
      nadal sie poprzestawiac ze uroczystosc jest dla dziecka i ono ma byc szczesliwe
      w tym dniu a jak babcie,chrzestny czy moja siostra nie chce przyjechac ,mam to
      w nosie,no prawie...wink
      powiem ci ze tez tak przygotowywalam roczek corci,potem bylo mi ogromnie zal ze
      malo osob przyszlo i to z najblizszej rodziny(!) a teraz co roku jestem
      madrzejsza i niedlugo chyba slonymi paluszkami bede czestowac,bo po co sie
      przejmowac i rece po pachy urabiac?..
      pozdrawiamsmile:0
      • grzalka Re: Czy ja tak dużo chcę?? 19.06.04, 21:49
        Powiedz to swoim rodzicom- ze jestes ich jedyna corka, ze sie staralas, zeby
        przyjecie bylo udane, ze bedzie ci bardzo przykro, jak ich nie bedzie, ze
        chcesz miec ich na zdjeciu z pierwszych urodzin synka. Powiedz im to po prostu.
    • anik801 Re: Czy ja tak dużo chcę?? 19.06.04, 22:00
      to przykre.Moi teściowie do nas przyjeżdżają choć mają 400km,ale nie martw się
      i zrób fajne przyjęcie dla synka!Spraw żeby to były wyjątkowe urodzinki to w
      końcu jego święto smile
    • bzeebze Re: Czy ja tak dużo chcę?? 19.06.04, 22:42
      hej, nie przejmuj się, czworo balowników to już całkiem niezła impreza (i
      więcej lodów do zjedzenia smile

      bawcie się dobrze, i róbcie duuuużo zdjęć, a kto nie był niech żałuje

      a ja mam wierszyk dla Maksia

      Jutro Twego święta pora,
      Już od rana wielki ruch,
      Stań przed lustrem, wciągnij brzuch!
      Jeśli nie chcesz się stresować,
      Musisz ostro zabalować! big_grin

      Kolorowych snów,
      uśmiechu od ucha do ucha,
      pięknych bajek na dobranoc,
      własnego psa i kota,
      co dzień nowych przygód,
      butów siedmiomilowych,
      gwiazdki z nieba,
      wspaniałych przyjaciół,
      życzy bzeebze z małym zbigim
      • mamadwojga Re: Czy ja tak dużo chcę?? 20.06.04, 08:49
        DZIĘKUJEMY za życzenia, wierszyk i miłe słowa. Zobaczymy kto przyjedzie a kto
        nie. Napiszę o tym.
        Pozdrawiam
        Gosia
    • sowa_hu_hu Re: Czy ja tak dużo chcę?? 20.06.04, 09:45
      nie jesteś przewrażliwiona! ja na twoim miejscu pewnie wyłabym pół dnia tak by
      mi przykro było... wcale ci sie nie dziwie! mój marcel tez niedawno mial
      urodziny - jego babunia a moja "teściowa" nie przyszła a jej mąż nawet jej nie
      usprawiedliwił - wiadomo było ze nie przyszła bo nie chciała , na gwiazdke też
      nie przyszła do wnuka... ogólnie ma go głęboko w d.... - ja juz sie
      przyzwyczaiłam...
      nie wiem co ci radzić bo nie wiem jakbym sie zachowała w takiej sytuacjii...
      mimo wszystko życze abyście ten dzień miło spędzili...

      pozdrawiam

      ps. a może zaprosisz dzien po urodzinach przyjaciółki i opędzlujecie to czego
      rodzinka nie zjadła....?
    • mamadwojga EPILOG 20.06.04, 20:46
      Oj, działo się dzisiaj smile Przyjechali prawie wszyscy. Moja mama powiedziała że
      tak żałośnie brzmiałam przez telefon, że było aż słychać jak mi smutno. A
      szwagierkę z dzieciakami wziął do swojego auta teść. Nie przyjechała teściowa
      (bo nie było miejsca w aucie) i szwagier (powody te same). Było wesoło, gwarno
      i naprawdę pięknie. Narobiliśmy mnóstwo zdjęć. Cieszę się że tak w końcu wyszło
      i że jednak mój synek jest ważnym (choć jeszcze malutkim) członkiem rodziny.
      Dziękuję Wam wszystkim za wsparcie i że mimo własnych problemów (oj, biedna
      kochana Sowo - nie chciałabym być w Twojej skórze i mieć Twojej mamy)
      pocieszałyście mnie tak, że nawet jakby nikt nie przyjechał to jakoś bym to
      zniosła.
      Zdjęcia z imprezy niedługo na "Zobaczcie".
      Pozdrawiam
      Gosia
      • sowa_hu_hu Re: EPILOG 20.06.04, 20:53
        oj bardzo bardzooooooooooo sie ciesze że wam sie udało smile
        naprawde!!!
        czekam na zdjęcia smile
        jaki był tort? zjadłabym bo juz aczynam mieć te swoje smaki..
        mmmmmmmm jak ja kocham jeść smile

        a moja mama nie jest złym człowiekiem - po prostu my do siebie nie pasujemy...
        ze mnie z resztą tez jest niezły przekręt i uparciuch no i leń...
        ale to nie wątek o mnie i moich problemach...

        całuje

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka