amonette Re: "to głupie nieodpowiedzialne i bezsensu"? nap 18.05.12, 14:23 A jak mamusia będzie niezadowolona to co? Dobrze, że za mąż pozwoliła wyjść i się wyprowadzić spod spódnicy. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka czy ktoś zakłada w ogóle 18.05.12, 15:41 Że można z własną matką życ w przyjaźni, rozmawiać na wiele tematów, być szczerym ? Czy też matka to wróg publiczny-dobra gdy trzeba pilnwać dzieci-zła na codzień, Ja z moją mama jestem blisko, zyjemy w przyjaźni, rozmawiamy telefonicznie co kilka dni, widujemy się co kilka tygodni (mieszkamy w innych miastach). Każda z nas ma swoje życie, nie zwierzamy się z intymnych szczegółów pożycia ale rozmawiamy na każdy temat. Dopuszczacie do siebie taki scenariusz czy zgrywacie niezależne,twarde babki, dla których plany rodzinne to tajemnica i intymność nad intymnościami -a później w necie opisujecie ze szczegółami znacznie pikatniejsze szczegoły. Heh. Kolejna maska ematki się obnazyła Odpowiedz Link Zgłoś
amonette Re: czy ktoś zakłada w ogóle 18.05.12, 15:55 Ja się jakoś specjalnie w necie nie wywewnętrzam Uważam za to, że podstawą zdrowej relacji dorosłych dzieci z rodzicami jest zaprzestanie pytania tych ostatnich o zdanie i czekanie na ich zgodę/aprobatę. Oczywiści przy założeniu samodzielności obu stron (w domyśle dzieci). Co innego, gdy rzeczywiście potrzebna mi czyjaś rada/pomoc i zwyczajnie o nią proszę. Ale "poradnictwo" w dużych dawkach jest zwyczajnie toksyczne, niezależnie od dobrych chęci. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: czy ktoś zakłada w ogóle 18.05.12, 16:02 To nie było tylko dla Ciebie tylko do innych nicków, bardziej skłonnych do ekshibicjonizmu. Poza tym zauważ, że ja nie piszę o pytaniu o zdanie i czekanie na aprobatę ale o informowaniu i rozmawianiu-to ogromna różnica! Odpowiedz Link Zgłoś
amonette Re: czy ktoś zakłada w ogóle 18.05.12, 16:07 A ja z kolei odniosłam się do konkretnej reakcji konkretnej mamy na informację córki . Zdaniem skromnym moim to wykracza poza granice przyjaźni i zdrowych stosunków między dorosłymi osobami. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: czy ktoś zakłada w ogóle 18.05.12, 16:10 Reakcja-jest czymś innym niż fakt ją poprzedzający-czyli informacja, a nie konsultacja Moim zdaniem z kolei- ważne są intencje -nie sądze by mama chciała córce zrobić przykrość, raczej wyraziła swe obawy i zmartwienie. do czego miała święte prawo-nie wyzwała jej, nie obraziła, nie pobiła. "Zaskoczyła" swoją córkę co może oznaczać, że obie panie żyją w na tyle poprawnych relacjach, że córka nie spodziewała się takiego zdania ze strony mamy Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: czy ktoś zakłada w ogóle 20.05.12, 08:57 Guderianka - przecież to zależy od matki. Mają na co zasłuzyły. Smutne, przykre, ale tak jest. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: czy ktoś zakłada w ogóle 20.05.12, 08:59 Od matki i od córki. Przykre, bo widać jak wiele jest takich matek i córek. Obcych sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
water_mcg Re: "to głupie nieodpowiedzialne i bezsensu"? nap 18.05.12, 15:39 DZIĘKI WSZYSTKIM ZA WYRAŻENIE SWOJEGO ZDANIA . Planów nie zamierzam zmienić POZDRAWIAM Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: "to głupie nieodpowiedzialne i bezsensu"? nap 18.05.12, 15:45 e, bez sensu jest konsultowanie życiowych decyzji z rodzicami poza tym nawet jeśli rodzice nie podzielają entuzjazmu, to nie ich sprawa Odpowiedz Link Zgłoś
sueellen Re: "to głupie nieodpowiedzialne i bezsensu"? nap 18.05.12, 17:11 1. Nie bardzo rozumiem, dlaczego omawiałaś te sprawę z Matką? Owszem, mam koleżanki, ktore na prawo i lewo rozpowiadają: staramy się o dzidziusia, ale ja uważam tę sferę życia za bardzo intymną, którą powinno się omawiać tylko ze swoim partnerem. 2. Podzieliłaś się swoimi myślami z Matką, a ona wyraziła swoje zdanie. Czego się właściwie spodziewałaś? Matka może i mogłaby byc delikatniejsza, ale mówiąc jej o swoich planach przyzwolilas na komentarz, no to szczerze powiedziała co myśli. 3. Nastepnym razem nie rozmawiaj z innymi o swoich intymnych małzeńskich sprawach, a nie spotkają Cię przykrości. Odpowiedz Link Zgłoś
tatibi Re: "to głupie nieodpowiedzialne i bezsensu"? nap 20.05.12, 09:54 Ja przeczytałam gdzies ze najlepsza roznica to miedzy 3-5 bo starsze dziecko ma juz swoj swiat, kolegow, przedszkole i nie jest tak uwieszone na matce. 1-3 bardzo duza rywalizacja miedzy dziecmi. 6-9 lat najgorzej bo dzieci zyja w zupełnie osobnych swiatach. Pow. 10 lat jest tez dobrze bo starsze to po prostu czyje sie jak dodatkowy rodzic i małe dziecko mu nie zagraza. Moje własne obserwacje: kuzyni 18 miesiecy roznicy w ogole sie nie przyjaznia i raczej nie lubia. Starszy zawsze usiłowac ukatrupic młodszego bo mu zabrał czesciowo uwage mamy choc mama iak preferowała starszegoKolezanki- 12 miesiecy roznicy, raczej sie nie lubia, bardzo duza zawisc ze strony starszej zeby młodsza czasem pierwsza nie miała chłopaka. Kolega- brat starszy 2 lat,a tez raczej rywalizacja, siostra starsza 4 lata przyjaznia sie. Nie ma idealnej recepty ale taka wizja słodko bawiacych sie maluchow o małej roznicy jest naiwna bo to nie bliznieta. Duzo zalezy od rodzicow i charakteru dzieci a na ten charakter to masz raczej mały wpływ. Uwagi twojej mamy nie na miejscu. Odpowiedz Link Zgłoś