Jak wam pisałam moja teściowa zachorowała na raka dobra i mądra kobieta odeszła .Choć mogła by pożyć 30 lat jeszcze.Dała nam szanse być z nami 12 dni ,troszczyliśmy się o nią byliśmy przy niej.Cały czas mi mówiła ,ze muszą przyjechać jej dwaj synowie ,mówiłam ze załatwiają urlopy i natychmiast przyjeżdżają.Teściowa czekała i gasła zadzwoniłam po pogotowie i zabrano babcie do szpitala.W tym dniu moi szwagrowie jechali do nas 870 km .Rano poszliśmy do mamy zobaczyła nas i powiedziała

obrze że jesteście ,możecie już iść i taki piękny uśmiech na jej twarzy i odeszła....tak spokojnie i pięknie