Dodaj do ulubionych

ślub- prezenty

25.05.12, 23:02
Idąc tropem wielkich przeżyć duchowych i idących za nimi, prezentów wink Co myślicie o takim ślubie.

2 dorosłych ludzi bliżej 30 (on) nie wiem jak on,ale już pracująca dziewczyna..i to nie od dziś w jakieś państwowej instytucji.. Zalicza wpadę, jak on to określa..
No i wysyła zaproszenia na ślub,skromne odręcznie napisane..Ble, ble i standardowo,że młoda para pięknie prosi o grosik..Przy czym sam ślub, w porywach przewidziany jest jakiś obiad (w tym zborze/parafii, w której będzie udzielany ślub)..

Jak nie było mnie stać to nie robiłam wesela i nikogo nie zapraszałam, a nie robiłam chamską zbiórkę po ludziach..Też tak to odbieracie?

Czy ja jestem skończoną materialistką, która sobie pluje w brodę,że jednak tanim kosztem nie zrobiła ślubu wink ?

Dodam,że pan młody do tej pory na wszelkie imprezy wesela, śluby chadzał na krzywy ryj.. uncertain

I szczerze mówiąc ja ciągle biję się myślami czy jutro rano nie pobiec ba rynek po poliestrowy kocyk w delfinki zamiast tego grosika..Jestem okropna?
Obserwuj wątek
    • toxicity1 Re: ślub- prezenty 25.05.12, 23:06
      super-mikunia napisała:

      I szczerze mówiąc ja ciągle biję się myślami czy jutro rano nie pobiec ba rynek po poliestrowy kocyk w delfinki zamiast tego grosika..Jestem okropna?

      Hmm ... tak? big_grin
    • jola-kotka Re: ślub- prezenty 25.05.12, 23:07
      Zaprosili cie to chyba mile,zamiast trzech kompletow garow wola kase i dobrze,ze jasno to okreslaja.
      Slub to chyba cos wyjatkowego i moim zdaniem nawet skromnie nalezy to uczcic w gronie rodziny i przyjaciol.
      Ja jestem za prawdziwym weselem,takze obiad jesli kogos nie stac na nie musi byc.
      Slub bez gosci dla mnie nie ma sensu,oprawy itp.
      • super-mikunia Re: ślub- prezenty 25.05.12, 23:14
        Bliżej ci do stanowiska mojej mamy, że nie ważne jak ślub to ślub, dostaliśmy zaproszenie powinniśmy zachować (ja) się w stosunku do nich z odpowiednim szacunkiem. Pomimo,że wg mnie oni w stosunku do mnie nie zachowują się fari jako do gościa...


      • magata.d Re: ślub- prezenty 25.05.12, 23:14
        "Slub bez gosci dla mnie nie ma sensu,oprawy itp."
        No tak bo na ślubie najważniejsi są goście i oczywiście prezenty, najlepiej w postaci dużej kasy.
        • jola-kotka Re: ślub- prezenty 25.05.12, 23:23
          magata.d napisała:

          > "Slub bez gosci dla mnie nie ma sensu,oprawy itp."
          > No tak bo na ślubie najważniejsi są goście i oczywiście prezenty, najlepiej w p
          > ostaci dużej kasy.
          Zle zrozumialas,pisza,ze chca kase i moim zdaniem ok.
          Inni robia listy prezentow i tez ok.
          Na slubie nie goscie i prezenty sa najwazniejsze tylko para mloda,ale dla kogo jesli nikogo nie ma?
          JAKIE WSPOMNIENIA SA Z TAKIEGO SLUBU?
          • super-mikunia Re: ślub- prezenty 25.05.12, 23:24
            ok ale jeżeli wymagamy coś od gości to powinniśmy wymagać coś od siebie..
          • nabakier Re: ślub- prezenty 26.05.12, 07:07
            No, ja mam z takiego ślubu fantastyczne wspomnienia smile Ślub był dla nas, nie dla gości.
          • magata.d Re: ślub- prezenty 26.05.12, 09:05
            Czyli goście potrzebni są do wspomnień? Ok, zgadzam się, miło jest z kimś dzielić się radością. Ale co do tych wspomnień mają prezenty, kasa itp. Chce spędzić miło i uroczyście ten dzień, to zaprszam bliśkich i przyjaciół, ale pisanie na zaproszeniach że się chce kasę to już buractwo i nie ma nic wspólnego z uroczystością. To moje zdanie. Zaprasza się gości, a goście kupią to co będą chcieli, a jak nowożeńcy dostaną dwa żelazka, to najwyżej sprzedadzą jedno na allegro, co za problem.
    • kropkacom Re: ślub- prezenty 25.05.12, 23:09
      Grosik - nie lubię takich tekstów. Twoje zachowanie dziwne. Jakby zrobili lepsza imprezę to byś grosikiem tongue_out rzuciła?
      • super-mikunia Re: ślub- prezenty 25.05.12, 23:15
        Tak na pewno.Teraz dajemy minimum. To jest bardzo bardzo bliska rodzina męża. Gdyby w tej samej linii brał ktoś z mojej rodziny dałbym 4 x więcej. Dokładnie tyle.
        • dydek5 [...] 30.09.12, 09:56
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • zona_mi dydek5 30.09.12, 10:38
            Proszę usunąć reklamę z sygnaturki.
    • magata.d Re: ślub- prezenty 25.05.12, 23:11
      Jesteś całkiem normalnawink
      Daj im ten grosikwink A tak na poważnie, to ja bym kupiła jakiś drobny prezent, taki jaki uważam i nie przejmowała sie czy chcą grosik czy 5 grosików. Ale to ja. I powtórzę się, dla mnie pisanie na zaproszeniach głupich wierszyków proszących o kase to buractwo. Ja zawsze robię swoje i już.
      • super-mikunia Re: ślub- prezenty 25.05.12, 23:17
        No głupi wierszyk +3 nr telefonów gdybyśmy nie mogli się zjawić, odręcznie napisanych po 1) jakbyśmy nie mieli do nich telefonu po 2) jakby płacili za nas za talerzyk uncertain dla mnie masakra..
        • mamaemmy Re: ślub- prezenty 25.05.12, 23:40
          super-mikunia napisała:

          >jakby płacili za nas za
          > talerzyk uncertain dla mnie masakra..

          no bo placa,nie ma nic za darmotongue_out
          Ale najlepiej przyjsc z męzem i dwójką dzieciorów i kupić wazon za 150zł -na piekna pamiatkę.
          A mlodzi wydali na Wasza super rodzinke conajmniej 600-800zł
          • jola-kotka Re: ślub- prezenty 25.05.12, 23:46
            Moim zdaniem,wogole nie nalezy oceniac jakie to wesele itp.Nalezy przyjac,ze to wesele i zachowac sie wedlug przyjetych norm,a one sa takie,ze srednio na prezent daje sie 300zl od osoby,przynajmniej tak daja tu gdzie mieszkam
          • super-mikunia Re: ślub- prezenty 25.05.12, 23:48
            no to z dwojga złego lepiej zrobić interes na swoim ślubie.
            Szybki ślub, jeszcze szybszy obiad i liczenie kopert smile A nie męczyć się 2 dni, uśmiechać do gości, zabawiać ich i resztę życia patrzeć na wstrętny wazon tongue_out
            • jola-kotka Re: ślub- prezenty 25.05.12, 23:53
              Mysle,ze szkoda wysilku na tlumaczenie ci tego,idz kup kocyk.
              • mamaemmy Re: ślub- prezenty 25.05.12, 23:55
                jola-kotka napisał(a):

                > Mysle,ze szkoda wysilku na tlumaczenie ci tego,idz kup kocyk.
                dokładnie.Najlepiej sliski.
                Ale nie ma sensu tłumaczenie ,to osoba z tych co na wesele idą we 2-3 i kupuja kieliszki do szampana i teraz na emamie chcą sobie poprawic humor,że dobrze robią..
            • mamaemmy Re: ślub- prezenty 25.05.12, 23:54
              super-mikunia napisała:

              > no to z dwojga złego lepiej zrobić interes na swoim ślubie.
              > Szybki ślub, jeszcze szybszy obiad i liczenie kopert smile A nie męczyć się 2 dni,
              > uśmiechać do gości, zabawiać ich i resztę życia patrzeć na wstrętny wazon tongue_out

              tak,nie ma jak obrocic kota ogonem i bawic sie na czyjsc koszt .
              Kupując jakąs durnostojkę,czy inna rzecz w cenie serwetek na wesele..
              • super-mikunia Re: ślub- prezenty 26.05.12, 00:02
                o kocyku tylko w żartach napisałam;
                damy im kasę; w zasadzie powinno mnie cieszy, że chociaż mam wytłumaczenie dlaczego tak mało, bo gdyby to było normalne wesele musielibyśmy się rzucić 4x tyle bo to bardzo bliska rodzina męża i wtedy odczuwalniejszy byłby to wydatek;
                • jola-kotka Re: ślub- prezenty 26.05.12, 00:05
                  super-mikunia napisała:

                  > o kocyku tylko w żartach napisałam;
                  > damy im kasę; w zasadzie powinno mnie cieszy, że chociaż mam wytłumaczenie dlac
                  > zego tak mało, bo gdyby to było normalne wesele musielibyśmy się rzucić 4x tyle
                  > bo to bardzo bliska rodzina męża i wtedy odczuwalniejszy byłby to wydatek;


                  Ok,a mozna wiedziec jakie to wytlumaczenie,bo nie lapie?
                  • super-mikunia Re: ślub- prezenty 26.05.12, 00:07
                    skromny ślub skromny prezent smile
            • dziennik-niecodziennik Re: ślub- prezenty 26.05.12, 12:13
              > Szybki ślub, jeszcze szybszy obiad i liczenie kopert smile A nie męczyć się 2 dni,
              > uśmiechać do gości, zabawiać ich i resztę życia patrzeć na wstrętny wazon tongue_out

              bidulko, jak sie tak meczylaś, to naprawde trzeba bylo zrobic obiad weselny. a nie teraz sie czepiac innych ze robią jak chca.
          • magata.d Re: ślub- prezenty 26.05.12, 09:07
            A ktoś ich zmuszał, żeby wydawali te 600-800 zł?
            • landora Re: ślub- prezenty 30.09.12, 10:52
              No w3łaśnie, para młoda wydaje na swoje wesele ile chce i na ile ich stać, goście wydają na prezenty tyle, ile chcą i na ile ich stać.
              Co to w ogóle za podejście - "bawisz się na ich koszt"?? Oczywiście, że goście się bawią na koszt gospodarzy, to chyba normalne? Może rzeczywiście zacznijcie biletować wesela, przynajmniej będzie sprawa jasna i będzie wiadomo, o co chodzi...
        • yenna_m Re: ślub- prezenty 26.05.12, 01:56
          czepiasz sie
          akurat nie ma nic zlego w proszeniu gosci o potwierdzenie przybycia
          • super-mikunia Re: ślub- prezenty 26.05.12, 10:33
            no nie nie ma, ale bazgranie 3 nr telefonów... na zaproszeniu, które i tak mam..poraziły mnie..plus dawanie zaproszenia gdzieś na parkingu (sam pan młody) 2 tyg.przed ślubem..a 4 tyg. wcześniej poinformowanie o fakcie..no ale tak wpada młodych 30letnich..
            • eilian Re: ślub- prezenty 26.05.12, 20:56
              Strasznie małostkowa jesteś. Aż mi się mój wujek przypomniał, kiedy kręcił nosem, że go osobiście nie zaprosiłam (mieszkałam 300 km dalej).
              Podali telefony, żeby ludziom ułatwić zadanie, co z tego, że Ty je masz. Zależy im na potwierdzeniu, nie dziwota, wszak za każdego gościa się płaci.
              Terminy chyba standardowe, czepiasz się niemożebnie. Nie podoba Ci się, to nie idź na ten ślub i tyle. Po co z takimi dąsami hipokryzję odstawiać.
      • mamaemmy Re: ślub- prezenty 25.05.12, 23:51
        magata.d napisała:


        > . I powtórzę się, dla mnie pisanie na zaproszeniach głupich wierszyków proszący
        > ch o kase to buractwo. Ja zawsze robię swoje i już.

        Acha i idziesz z partnerem,obżeracie się przez kilka godzin ,pijecie i macie swiadomosc ze za Wasz pobyt młodzi zaplacą sporo i kupujesz prezent typu toster?
        a co jesli mlodzi sa juz starsi i MAJĄ WSZYSTKO-to co kupujesz im kolejna posciel za kilkadziesiat zlotych?
        • magata.d Re: ślub- prezenty 26.05.12, 09:16
          Tylko raz zdarzyła mi się taka sytuacja (widać nie ma więcej buraków w rodzinie wink) Tak, kupiłam dobrej jakości pościel. A obżerać to się nie obżarliśmy, bo raz że nie mamy tego w zwyczaju, a dwa że mąż jest wegetarianinem (zapraszający niestety tego nie uwzględnili, choc o tym dobrze wiedzieli - też buractwo) i na pozostały mu ziemniaki z ogórkiem wink Ja wypiłam lampke wina, a mąz nic bo prowadził, zresztą pije też tylko wino, a tam głównie wóda była.
        • wies-baden Re: ślub- prezenty 26.05.12, 19:19
          To oczekiwanie na zwrot kasy za wesele jest przekraczaniem przyzwoitości. Dlatego coraz mniej chętnych na tego typu uroczystości, ludzie wcale nie maja ochoty na "darmowe żarcie" i uczestnictwo w żenujących zabawach weselnych. W czerwcu odbędzie się wesele kogoś z moich znajomych, zaplanowane na 120 osób ( Boże! skąd wziąć taką grupę ?), udział potwierdziło tylko 50 osób.Bez komentarza.
    • sadosia75 Re: ślub- prezenty 25.05.12, 23:13
      Skromne wesele - źle.
      Wesele na bogato też by było źle bo w ciąży to po co takie wesele bla bla bla.
      No cóż jak chce się uderzyć psa to i kij się znajdzie.
      Jeśli chcesz kupić im kocyk to idź i kup. O ten grosik to młodzi poprosili ( no bo to nie był rozkaz, nie powiedzieli, że z prezentem wyproszą z wesela. więc możesz zrobić co zechcesz. ) jak nie chcesz im dawać kasy to nie dawaj.
      • super-mikunia Re: ślub- prezenty 25.05.12, 23:22
        Ech to nie chodzi,że nie chcę dawać im tej kasy..Tylko włącza mi się przekora..

        W ciąży ee sama brałam ślub w ciąży i życzę im,żeby równie trafna była dla nich ta decyzja co dla mnie..

        Rozkaz to nie był tylko czy osobie,która do tej pory nie miała na nic i raczej wszystkim coś jest winna na weselach przychodziła bez prezentu powinna taki wierszyk pisać..??Drażni mnie to przeogromnie..
        • sadosia75 Re: ślub- prezenty 25.05.12, 23:26
          No i niech drażni ale zachowaj się tak jak byś chciała, żeby Twoi goście na Twoim weselu się zachowali.
          Buractwem jest proszenie o kasę ale co w zamian Ty też chcesz być burakiem i się buraczyć z nimi? Daj spokój szkoda nerwów, szkoda czasu.
        • dziennik-niecodziennik Re: ślub- prezenty 25.05.12, 23:32
          no jak czlowiek na nic nie ma to co Cie dziwi ze prosi o kase? big_grin
          • super-mikunia Re: ślub- prezenty 25.05.12, 23:37
            no potomka w drodze i fundację na rzez biedniejszych od siebie wink
            • yenna_m Re: ślub- prezenty 26.05.12, 01:58
              wiesz mikuniu, dzieci własne urodziłam dopiero 7 i 8 lat po slubie, ale w zyciu nie wpadloby mi do glowy wypominanie, ze ktos w ciąży do slubu szedl
              a juz gdybym w tej ciazy sama szla to na ten temat bym zupelnie twarz zamknela tongue_out
              • super-mikunia Re: ślub- prezenty 26.05.12, 10:35
                > a juz gdybym w tej ciazy sama szla to na ten temat bym zupelnie twarz zamknela
                > tongue_out


                ale, że co że wstyd.. smile wiesz w welonie do ślubu nie szłam i oczepin też nie miałam wink ale takie cuda też już widziałam smile
                • yenna_m Re: ślub- prezenty 29.05.12, 12:18
                  nie, jak sama wpadke zaliczasz to innym nie wypominasz, proste smile
        • mamaemmy Re: ślub- prezenty 25.05.12, 23:42
          super-mikunia napisała:

          > Ech to nie chodzi,że nie chcę dawać im tej kasy..
          >
          tiaaa.jasne.Kup im posciel za 100zł w Ikei. OJP
          Nie mam kasy-nie idę na wesele-powinno byc to jasne dla wszystkich.
          • super-mikunia Re: ślub- prezenty 25.05.12, 23:52
            Już napisałam daję im 4 x mniej niż normalnie bym im dała, ale zarazem tyle samo ile daję na następnym ślubie za 2 tygodnie i nikt nie musiał pisać mi wierszyków..
            Tyle,że dalsza rodzina to jest już jego 2 ślub tongue_out
            W każdym bądź razie zwróci mu się za wszystkie koszty poniesione w związku z zaproszeniem nas + na coś co będą chcieli sobie kupić.
            • mamaemmy Re: ślub- prezenty 25.05.12, 23:57
              super-mikunia napisała:


              > Tyle,że dalsza rodzina to jest już jego 2 ślub tongue_out
              no i??
              Ja tez za 2 miesiace mam 2 slub.
              • super-mikunia Re: ślub- prezenty 26.05.12, 00:07
                no i dajemy t na pokrycie kosztów za talerzyk + coś 400 zł. w tym wypadku..bez pompy ślub też przyjęcie raczej na 30 osób;
                no i co mało dużo chciałabyś więcej płacą 135 zł od osoby za talerzyk??
                • mamaemmy Re: ślub- prezenty 26.05.12, 00:12
                  super-mikunia napisała:

                  > no i dajemy t na pokrycie kosztów za talerzyk + coś 400 zł. w tym wypadku..bez
                  > pompy ślub też przyjęcie raczej na 30 osób;
                  > no i co mało dużo chciałabyś więcej płacą 135 zł od osoby za talerzyk??

                  po twoich postach nie wierze,że dajesz nawet 300zl
                  135z za talerzyk,ale policz orkiestre,fotografa,kamerzyste i reszte np transport dla gosci,winietki,zaproszenia..
                  Na twoim miejscu-nie poszłabym .Po prostu.
                  • super-mikunia Re: ślub- prezenty 26.05.12, 00:16
                    oj nie musisz;
                    to nie chodzi o kasę tylko o sam fakt, wymuszania; nie stać mnie robię ślub, zapraszam,najbliższych (a nie spraszam wszystkich bo to nie będzie mały obiad..) i nie wymagam skoro sam nie mogę dać..i cieszę się z tego co mi dadzą..
                  • super-mikunia Re: ślub- prezenty 26.05.12, 00:18
                    nie mają orkiestry, ani fotografa, ani kamerzysty tongue_out transport gości w swoim zakresie, ja jestem kierowcą/reszta taksówki, zaproszenia fakt ładne i bez durnych wierszyków;wódka żubrówka 60 butelekwink po 15 PLN tongue_out
                  • magata.d Re: ślub- prezenty 26.05.12, 09:25
                    Ale, czy w weselu chodzi o to żeby sie koszty zwróciły? Ło, matko wink Nie róbcie ludzie wesela, tylko kupcie sobie za tą kasę co chcecie i już. A jak chcecie przez jedną noc "ładnie wyglądać" i być w centrum zainteresowania, to przyjmijcie do wiadomości, że wesele to nie biznes, na którym trzeba zarobić. Tyle.
                    • yenna_m Re: ślub- prezenty 26.05.12, 09:41
                      no i vice versa - nie idzcie udzie na to wesele, zamiast produkowac wątek na sto parę postow big_grin

                      to przeciez takie proste...
                      • yenna_m Re: ślub- prezenty 26.05.12, 09:41
                        ludzie
                • jola-kotka Re: ślub- prezenty 26.05.12, 00:40
                  super-mikunia napisała:

                  > no i dajemy t na pokrycie kosztów za talerzyk + coś 400 zł. w tym wypadku..bez
                  > pompy ślub też przyjęcie raczej na 30 osób;
                  > no i co mało dużo chciałabyś więcej płacą 135 zł od osoby za talerzyk??

                  Dla mnie 400 jest ok
                  • super-mikunia Re: ślub- prezenty 26.05.12, 00:41
                    to fajnie smile
          • wjw2 Re: ślub- prezenty 26.05.12, 18:12
            > Nie mam kasy-nie idę na wesele-powinno byc to jasne dla wszystkich.

            Zgadza się, podobnie jak nie mam kasy nie robię wesela.

          • wies-baden Re: ślub- prezenty 26.05.12, 20:36
            Nie mam kasy-nie robię wesela i nie proszę gości o zwrot za *talerzyk*, a tym bardziej nie oczekuję!
          • landora Re: ślub- prezenty 30.09.12, 11:11
            Nie wiedziałam, że to są imprezy biletowane...
            Powiedziałabym raczej: nie mam kasy, nie wyprawiam wesela, na które mnie nie stać, i nie oczekuję, że mi się zwróci.
    • dziennik-niecodziennik Re: ślub- prezenty 25.05.12, 23:16
      daj im 100zł i bedziesz miala z głowy. tysiącami obrzucac nie musisz, jesli uwazasz ze im sie "nei nalezy".
      chociaz to takie dziwne troszke ze prosza o prezent a nie zapraszają na przyjecie (bo zrozumialam ze to przyjecie to takie"ewentualnie"?). od gosci którzy do nas przyszli tylko na ślub dostaliśmy kwiaty i kartki z życzeniami, i mysle ze to wystarcza w zupełnosci.
      • super-mikunia Re: ślub- prezenty 25.05.12, 23:23
        nie nie ewentualne ma być obiad w tej parafii jest jakaś sala gościnna
        • dziennik-niecodziennik Re: ślub- prezenty 25.05.12, 23:30
          no to jak jest przyjęcie weselne to znaczy że wesele jest.
          daj tyle ile uwazasz za stosowne i OK.
    • pod.sufitka Re: ślub- prezenty 25.05.12, 23:47
      szczerze nie do konca rozumiem co ci sie nie podoba czy to ze
      1. zaprosili cie na slub ale juz nie na wesele i oczekuja prezentu,
      2. zaprosili cie na slub i obiad (z braku wesela) i oczekuja prezentu
      3. nie robia wesela a sami chodzili do innych na wesela
      4. nie robia wesela a oczekuja prezentu
      5. wprost napisali ze nie chce prezentu tylko pieniedzy
      ktore z powyzszysch, a moze jescze cos innego?
      • super-mikunia Re: ślub- prezenty 25.05.12, 23:55
        6.robią ślub po to, żeby zebrać kasę
        • jola-kotka Re: ślub- prezenty 26.05.12, 00:00
          super-mikunia napisała:

          > 6.robią ślub po to, żeby zebrać kasę

          Bzdura
        • pod.sufitka Re: ślub- prezenty 26.05.12, 00:00
          czyli historia z niezwykle ostatnio popularnym drugim dnemsmile jesli to bliska rodzina to w imie dobrnych kontaktow i z wuzgledniem wlasnej sytuacji finansowowej przelknij gorycz idz i daj pieniadze, a jesli to dalsza rodzina to zawsze mozna sie jakos wykrecic
          • super-mikunia Re: ślub- prezenty 26.05.12, 00:09
            yy nie;obu dajemy po 400 z tymże;że normalnie temu z baardzo skromnym ślubem,który prosi o grosik dalibyśmy z 1600; tak to była bardzo chłodna kalkulacja;
            • yenna_m Re: ślub- prezenty 26.05.12, 02:02
              kochana, buractwo straszne z Ciebie wychodzi big_grin
              to nie idz, proste

              zadzwon, powiedz, ze Ci nie pasi, ze czujesz sie dotknieta a nie smaruj na publicznym forum tongue_out

              jestes taka odwazna i mocna w gębie, to powiedz to glosno i wez na klate konsekwencje big_grin jak dorosly czlowiek

              ale cos mi sie zdaje, ze obsmarujesz ich, a potem z cudnym usmiechem na twarzy wreczysz kasiorke czy prezencik i bedziesz wlazic tym ludziom w tylek na ich slubie big_grin
              • jola-kotka Re: ślub- prezenty 26.05.12, 02:16
                yenna_m napisała:

                > kochana, buractwo straszne z Ciebie wychodzi big_grin
                > to nie idz, proste
                >
                > zadzwon, powiedz, ze Ci nie pasi, ze czujesz sie dotknieta a nie smaruj na publ
                > icznym forum tongue_out
                >
                > jestes taka odwazna i mocna w gębie, to powiedz to glosno i wez na klate konsek
                > wencje big_grin jak dorosly czlowiek
                >
                > ale cos mi sie zdaje, ze obsmarujesz ich, a potem z cudnym usmiechem na twarzy
                > wreczysz kasiorke czy prezencik i bedziesz wlazic tym ludziom w tylek na ich sl
                > ubie big_grin

                okrutna jestessmile
                • super-mikunia Re: ślub- prezenty 26.05.12, 10:39
                  wreczysz kasiorke czy prezencik i bedziesz wlazic tym ludziom w tylek na
                  > ich sl
                  > > ubie big_grin


                  pewnie nie zamówię z nimi słowa, jak i z resztą męża rodziny innych znać nie będę,tojacyś nawróceni chrześcijanie brr - idę tam dla męża
              • super-mikunia Re: ślub- prezenty 26.05.12, 10:37
                oj nie kochana..akurat ten człowiek wie co o nim myślę..o jego stylu życia może dlatego bał się przyjść z zaproszeniem do mojego domu big_grin
            • dziennik-niecodziennik Re: ślub- prezenty 26.05.12, 08:31
              o to juz wiemy o co chodzi, koleżanka chciala sie pochwalić ileż to kasy ma w zwyczaju dawac w prezencie!!...
              z 400zł tez sie ucieszą, chyba ze dotrze do nich jakim cierpieniem to okupiłas. nie kryj tego moja droga - moze Ci to oddadzą?...

              PS. ja bym oddała jakbym wiedziala jak ktoś sie napyskował na to że "go naciągam"...
              • dziennik-niecodziennik Re: ślub- prezenty 26.05.12, 08:33
                i nei wiem czy jest sens Ci to pisac, ale u nas - wesele dwudniowe, orkiestra, wódka droższa niż żubrówka, opłacone noclegi i transport dla gości - część gości dała nam po 200zł od pary. nie wyrzucaliśmy ich z imprezy. to byli nasi przyjaciele w trudnych sytuacjach życiowych, bliska kuzynka studenta bez pracy, niebogata babcia mojego męża itd. bylabym ostatnią świnią żeby im to wypominac.
                • super-mikunia Re: ślub- prezenty 26.05.12, 10:46
                  Prosząc na chrzciny swojego dziecka wiedziałam z góry,że nie zwrócą mi się koszty imprezy,że chrzestny bez grosza, że dziadek nawet czekolady nie kupi. Chrzciny w najlepszej restauracji, z drogimi alkoholami. Ów teścia przywieźliśmy i odwieźliśmy.
                  Bardzo miło wspominam tą imprezę. Elegancko,kameralnie, w bardzo sympatycznej atmosferze.
              • super-mikunia Re: ślub- prezenty 26.05.12, 10:41
                z 400zł tez sie ucieszą, chyba ze dotrze do nich jakim cierpieniem to okupiłas.
                > nie kryj tego moja droga - moze Ci to oddadzą?...


                nie wiem czy się ucieszą czy raczej będą rozczarowani w każdym bądź razie ja wyrzutów sumienia mieć nie będę
    • kura28 Re: ślub- prezenty 25.05.12, 23:51
      Znaczy, że jak młodzi nie zrobią super wypasionego wesela z 5 ciepłymi daniami i orkiestrą to już im się prezent nie należy? Skoro śmią zaprosić tylko na ślub i obiad po ślubie, to niech mają za karę poliestrowy kocyk z bazaru. Naprawdę, nie rozumiem takich ludzi. Ludzie zapraszają na slub osoby wydawałoby się bliskie i życzliwe, a tu foch, bo pani się nie czuje ugoszczona wystarczająco.
      • super-mikunia Re: ślub- prezenty 25.05.12, 23:57
        Tak foch. Czuję się,że muszę tam iść i dać kopertę i do widzenia. Strasznego na to mam focha.
        • mamaemmy Re: ślub- prezenty 26.05.12, 00:00
          OJP..to nie idz,proste.
          My zapraszlismy okrojona liczbe osób..Ale takich,ze tak powiem-na poziomie większym niż takich co na emamie wypisują stwierdzienie"chca zarobic na slubie"
          • super-mikunia Re: ślub- prezenty 26.05.12, 00:10
            ja idę jako osoba towarzysząca
            • dziennik-niecodziennik Re: ślub- prezenty 26.05.12, 08:34
              tym bardziej nie idz. Twoja nieobecnosc jakos przeżyją.
        • kura28 Re: ślub- prezenty 29.05.12, 21:55
          Ale to Twoja interpretacja. Zakładam, że intencją młodych było zaproszenie bliskich im osób w ważnym dla nich dniu. Nie musisz się napinać na super kosztowny prezent, ale rób fochów że ktoś organizuje ślub tak jak jemu to pasuje. Jeśli są np. niewierzący, to mają teraz specjalnie dla rodziny odstawiać "szopkę" w kościele? Albo robić wesele, którego nie mają chęci robić? Zwłaszcza, że sama piszesz, że dziewczyna jest w ciąży - nie każda kobieta ma silę i zdrowie w ciąży na całonocną imprezę.
          Ułożyłaś sobie jakąś jedyną słuszną wizję ślubu i wesela w głowie i masz pretensje do całego świata, że się do Twojej wizji nie dostosował.
      • wuika Re: ślub- prezenty 26.05.12, 07:31
        Czasem nie dostaje się prezentu, gdyż taki ślub (a jak cywilny to już w ogóle, nie ma małżeństwa) to w ogóle nie ślub, przydziałowe ileś tam się nie należy suspicious
        • super-mikunia Re: ślub- prezenty 26.05.12, 10:48
          ja na ślub cywilny nikogo nie prosiłam i od nikogo nic nie oczekiwałam; dla mnie była to zwykła formalność
          • wuika Re: ślub- prezenty 26.05.12, 18:35
            Widzisz, a jednak dla większości biorących ślub cywilny - czyli taka formalność, od której zaczyna się oficjalnie rodzina, to jednak coś. Często jedyny ślub, najważniejszy w życiu. Jak mi go ktoś traktuje jak coś gorszego, to mam ochotę wywalić za drzwi (jeśli głosi takie mądrości u mnie), bądź wyjść (jeśli u siebie).
    • stukostrach-jeden Re: ślub- prezenty 26.05.12, 00:02
      Prosba o grosik nie na miejscu, ale twoja postaw jest nie lepsza. Jak młodych nie stac na "prawdziwe" wesele to robią takie na które moga sobie pozwolić. Dobrze ze sa na tyle inteligentni ze w przeciwieństwie do innych nie biorą kredytu na dworek, suknie i limuzynę do ślubu.
      • super-mikunia Re: ślub- prezenty 26.05.12, 00:11
        Jak młodych n
        > ie stac na "prawdziwe" wesele to robią takie na które moga sobie pozwolić


        ale po co i po co chcą za to pieniędzy smile
        • stukostrach-jeden Re: ślub- prezenty 26.05.12, 00:27
          Młodej parze nie daję sie prezentów czy koperty ZA wesele ale z okazji ślubu. To nie wyjście do restauracji gdzie płacisz za jedzenie i alkohol ale wspólne świętowanie. Chyba ze traktujesz tak wszystkie imprezy rodzinne: dać prezent za tyle kasy, żeby sie później w skonsumowanym żarciu i alkoholu zwróciło.
          • super-mikunia Re: ślub- prezenty 26.05.12, 00:41
            no i widzisz i tu mnie chyba boli bo ja nikogo nie prosiłam i nie dostałam prezentów z okazji ślubu i będę z tego powodu już taka zgorzkniała smile
            • jola-kotka Re: ślub- prezenty 26.05.12, 00:43
              ja mialam duze wesele i bylo super,ale hihi skonczylo sie rozwodem,teraz zrobie drugie takie same jesli tez nie wypali to trzecie bedzie takie jak twoje,moze to jest jakis sposob na szczescie.
              • super-mikunia Re: ślub- prezenty 26.05.12, 00:50
                oj tam nie ryzykowałbym nie ma co drugi raz do tej samej rzeki wchodzić złe wspomnienia,zła karma wink trzeba się od tego odciąć.
                Jeżeli mnie będzie czekać drugie to zrobię huczne, jeżeli ciebie to wyjedź gdzieś z panem młodym, świadkowie z łapanki,a rodzinę poinformuj po fakcie wink
                • jola-kotka Re: ślub- prezenty 26.05.12, 00:53
                  Za pozno wesele we wrzesniu wszystko ustalone.
                  • super-mikunia Re: ślub- prezenty 26.05.12, 00:58
                    właśnie nie ma co być zabobonnym smile
                    chyba też, za drugim razem nie zmieniłabym formuły slabu ba!chyba w ogóle okroiłabym do zaręczyn... a jeżeli już to formuła wystawnego ślubu jest mi daleka wink ktoś musiałby upiornie nalegać a i tak nie wiem czy..
      • nabakier Re: ślub- prezenty 26.05.12, 07:18
        Ekhm...a co to jest "prawdziwe" wesele? Obiad to mało? Hm...
    • kamelia04.08.2007 Re: ślub- prezenty 26.05.12, 00:07
      robisz problem.

      Wpadli, slub biora, organizuja obiad, to wiadomo, że lepeij dac im kasę niz jakies duperele czy durnostrojki
      • super-mikunia Re: ślub- prezenty 26.05.12, 00:13
        Brałam ślub, będąc w ciąży z nikogo nie ściągałam haraczu smile
        • kamelia04.08.2007 Re: ślub- prezenty 26.05.12, 00:56
          jaki haracz?

          jesli czujesz, że kots chce cie wycyckac, to nie idx do daiabła na ten slub i tyle. Jakas wrednośc przez ciebie przemawia
          • super-mikunia Re: ślub- prezenty 26.05.12, 01:00
            no straszne sama sobą jestem zbulwersowana uncertain asle co począć taki charakter podły uncertain
            • jola-kotka Re: ślub- prezenty 26.05.12, 01:02
              Partner mlodszy,pierwszy raz sie zeni,che wesele a ja go rozumiem,wiec ok niech bedzie.
              • super-mikunia Re: ślub- prezenty 26.05.12, 01:11
                Urocze, grunt to by "wszyscy" byli zadowoleni i coby przy tym się trochę pobawić.

                Mój kuzyn właśnie jest w takiej sytuacji dla niego już to drugi ślub, a dla niej pierwszy na szczęście nie jest zbyt wymagająca raczej z tych rozsądnych wink

                Mój mąż mu zazdrości bo on już drugie wesele, a on na koncie ma 0 smile
    • yenna_m Re: ślub- prezenty 26.05.12, 01:54
      a po cholere, powiedz mi, im trza 3 żelazek i 8 kompletów garnków? big_grin
      a że skromny?
      sama miałam ślub bardzo skromny, bez cyrków (których nie cierpię), weselicha (ot, obiad i posiadówka w mieszkaniu moich rodziców), gości było coś do 20 sztuk z rodzicami, rodzeństwem i rodziną obojga młodych wink oraz z młodymi wink

      oczywiście zaproszenia odręcznie wypełnione big_grin
      żadne zamawiane big_grin no, piszę - bez cyrków big_grin

      wywalanie kasy na weselicho i indywidualnie drukowane zaproszenia uważam za idiotyzm w sytuacji, gdy młodzi nie mają własnego mieszkania
      niech składają na własne lokum a nie zadłużają się czy wywalają oszczędności na imprę na 1000 fajerek na 100 osób
      • paliwodaj Re: ślub- prezenty 26.05.12, 03:47
        >kochana, buractwo straszne z Ciebie wychodzi
        >to nie idz, proste

        >zadzwon, powiedz, ze Ci nie pasi, ze czujesz sie dotknieta a nie smaruj na publicznym >forum

        >jestes taka odwazna i mocna w gębie, to powiedz to glosno i wez na klate konsekwencje >jak dorosly czlowiek

        >ale cos mi sie zdaje, ze obsmarujesz ich, a potem z cudnym usmiechem na twarzy wreczysz >kasiorke czy prezencik i bedziesz wlazic tym ludziom w tylek na ich slubie


        no lepiej nie moglas tego ujac. Wogole co za prostactwo tego typu watki zakladac, isc z rozdziawiona w usmiechu paszcza na wesele , gdy poprzedniego dnia pisalo sie ze trzeba im zaplacic haracz. Nie wazne ze oni moze o tym sie nigdy nie dowiedza
        Lepiej dla ciebie i nowozencow zebyscie wogole nie utrzymywali stosunkow, piszesz o nich zle, nie masz ochoty na znajomosc , to po co tam jutro leziesz?
        Okresl sie dziewczyno w swoim stanowisku, albo tam pojdziesz i zyczysz im z serca "wszystkiego najlepszego" albo nawet nie ruszaj d..y z domu.
        Brzydze sie falszywymi ludzmi, ble!
        • super-mikunia Re: ślub- prezenty 26.05.12, 10:53
          ale pan młody wie jakie mam o nim zdanie, panny młodej nie nam generalnie szkoda mi jej bo moim zdaniem wdepnęła w niezłe g..o
      • nabakier Re: ślub- prezenty 26.05.12, 07:17
        Yenna- tak wyglądało moje pierwsze smile
      • super-mikunia Re: ślub- prezenty 26.05.12, 10:51
        hmm no tak, ale to nie będzie obiad rodzinny tylko na powyżej 60 osób i nie w domu tylko w tej kościele/parafii od razu tam jest jakieś pomieszczenie oczywiście wszystko zorganizowane z darów innych wiernych nawróconych
        • dziennik-niecodziennik Re: ślub- prezenty 26.05.12, 12:21
          > wszystko zorganizowane z darów innych wiernych nawróconych

          a skad ten wniosek?...
          • super-mikunia Re: ślub- prezenty 26.05.12, 20:57
            Bo akurat to wiem na pewno.
      • monia_oli Re: ślub- prezenty 29.05.12, 18:07
        yenna_m napisała:
        sama miałam ślub bardzo skromny, bez cyrków (których nie cierpię), weselicha (o
        > t, obiad i posiadówka w mieszkaniu moich rodziców), gości było coś do 20 sztuk
        > z rodzicami, rodzeństwem i rodziną obojga młodych wink oraz z młodymi wink

        po cholere ty wogole siedzisz i się udzielasz w takim razie takich watkąch jak nawet swojego nie potrafiłaś wyprawić,jak zwykle najwiecej maja do powiedzenia ci którzy nie maja pojecia o organizacji wesela,nie cierpisz tych cyrków czy kasy nie mieliście bo to wielka różnica..

        wywalanie kasy na weselicho i indywidualnie drukowane zaproszenia uważam za idi
        > otyzm w sytuacji, gdy młodzi nie mają własnego mieszkania
        > niech składają na własne lokum a nie zadłużają się czy wywalają oszczędności na
        > imprę na 1000 fajerek na 100 osób

        jak maja miec mieszkanie jak wlasnie zaczynaja wspolne życie ,może slub w takim razie powinien byc zarezerowany wylacznie dla bogaczy,albo zrobic po twojej mysli bo ty wiesz najlepiej,zalosna jestes w tym udawaniu madrosci forumowej,co nie po twojej mysli to bleeee


        • yenna_m Re: ślub- prezenty 29.05.12, 22:19
          moniu, tak zwyczajnie to nie kazdy lubi imry na 100 osób big_grin
          za moich czasów studenckie malzenstwa czesto tak wygladaly
          na pocieszenie powiem, ze historia sprzed prawie 20 lat tongue_out

          jakos malzenstwa nie przeklada sie na huczne weselisko
          o co inszego chodzi smile

          jak ktos chce - niech baluje, jesli to jest jego marzenie
          ale jesli nie - nie musi i nikomu nic do tego
          to jego dzien i spędza go w taki sposob, jaki uwaza za sluszny i dla siebie przyjemny big_grin
    • kropkacom Re: ślub- prezenty 26.05.12, 07:14
      super-mikunia, ślub to nie impreza gdzie goście dyktują warunki. Nie jest to też impreza, którą mają goście współfinansować. Nie, nieładnie jest pisać, ze chce się kasę. Na mój gust prezent to dobra wola gościa. Z drugiej strony też gość nie powinien uzależniać prezentu od tego ile potem zje, jaka droga była sukienka, czy była wódka i tak dalej...

      Nie lubisz ludzi. Nie idź. Musisz iść? To idź i zachowaj się ok.
      • super-mikunia Re: ślub- prezenty 26.05.12, 10:54
        Nie lubisz ludzi. Nie idź. Musisz iść? To idź i zachowaj się ok.

        postaram się być grzeczna i trzymać język za zębami,ewentualne przemyślenia jak kiedyś nadarzy się okazja
        • yenna_m Re: ślub- prezenty 26.05.12, 12:34
          > postaram się być grzeczna i trzymać język za zębami,ewentualne przemyślenia jak
          > kiedyś nadarzy się okazja

          grzecznosc rodem z targowiska big_grin

          miej klasę i po prostu nie idz a nie zachowuj się jak przekupa big_grin big_grin big_grin
    • kol.3 Re: ślub- prezenty 26.05.12, 07:35
      Niestety w tej chwili jest moda na idiotyczne bileciki dołączane do zaproszenia. Bileciki wyrażają wolę państwa młodych co powinno być kupione na prezent ślubny, co zamiast kwiatów, (karma dla psów, misie dla DD itd.). Dochodzi do tego, że jak człowiek idzie ze zwykłymi kwiatami na zwykły ślub, to ma wyrzuty sumienia, że odejmuje psom od pyska i krzywdzi dzieci z DD, bo kupił kwiaty.
      • kropkacom Re: ślub- prezenty 26.05.12, 07:38
        Dokładnie. Zupełnie się w tym idea prezentu gubi. Powtórzę jednak, postawa autorki też kiepska.
      • grin_korso Re: ślub- prezenty 26.05.12, 08:16
        Moda nie jest idiotyczna.
        Ja żałuję, że tylko prosiłam o nieprzynoszenie kwiatów. Ustne prośby nic nie dały, dużo osób przyszło z wiechciami, bo oni wiedzą lepiej. Wiechcie po ślubnym obiedzie zostały prosto z bagażnika wywalone do kosza na śmieci. Nawet nie mogłam ich nikomu rozdać, no bo co - oddać gościom ich własne prezenty?
        • lafiorka2 Re: 26.05.12, 21:25
          grin_korso napisała:

          > Moda nie jest idiotyczna.
          > Ja żałuję, że tylko prosiłam o nieprzynoszenie kwiatów. Ustne prośby nic nie da
          > ły, dużo osób przyszło z wiechciami, bo oni wiedzą lepiej. Wiechcie po ślubnym
          > obiedzie zostały prosto z bagażnika wywalone do kosza na śmieci.

          "wiechcie" nie "wiechcie" wy...rzucic je tak zaraz do kosza na śmieci?...gratuluję chamstwa.uncertain
      • totorotot Re: ślub- prezenty 26.05.12, 08:38
        Dla mnie to nie jest idiotyczne. Kwiaty są drogie i, choć piękne, niczemu nie służą, zwłaszcza w poweselnym nadmiarze.

        Natomiast misie dla dd czy karma dla psów to dobry pomysł, mnie by było głupio wywalić kilkaset zł do kosza.
      • nabakier Re: ślub- prezenty 26.05.12, 08:51
        Kwiaty cięte w tradycyjnych ilościach weselnych to jakiś koszmar- wynaturzenie idei jak dla mnie. Toteż takich nie wręczamy- w zamian wręczamy wyhodowaną własnoręcznie roślinę typu: papryczka chili, donica z ziołami. Spotykamy się z aprobatą smile
        • mamaemmy Po tym wierszyku-mogłabym napisac taki post 26.05.12, 09:36
          i byłabym zgorszona big_grin

          Uwaga-wierszyk na zaproszenie:

          Gdy dostaniesz zaproszenie
          przetrzep wszelkie swe kieszenie
          schowki, szafy i szuflady
          wszak nie jesteś bez ogłady
          wiesz na pewno ile trzeba
          kasy, by przychylić nieba
          gościom na weselu hucznym,
          by nasz uśmiech nie był sztucznym
          poczuj się zobowiązany,
          zastaw meble i firany,
          ale gościu nasz kochany
          DAJ KOPERTKĘ Z PIENIĄŻKAMI!

          niezła masakra,co smile?
          • yenna_m Re: Po tym wierszyku-mogłabym napisac taki post 26.05.12, 09:40
            pytanie, na ile masz dobre układy z kimś
            jesli to najblizsza rodzina (siostra, brat) i masz bardzo dobry uklad - to rozumiem, ze moga sie domyslic, ze wierszyk to jaja

            niestety, zostanie na bank wziety smiertelnie powaznie
            • mamaemmy Re: Po tym wierszyku-mogłabym napisac taki post 26.05.12, 09:44
              yenna_m napisała:

              > pytanie, na ile masz dobre układy z kimś
              > jesli to najblizsza rodzina (siostra, brat) i masz bardzo dobry uklad - to rozu
              > miem, ze moga sie domyslic, ze wierszyk to jaja
              >
              > niestety, zostanie na bank wziety smiertelnie powaznie

              No taksmile
              w sumie teraz licze i sporo osób by się z tego smiało z naszych gości;jednak na pewno nie dalabym takiego wierszyka big_grin
              >
              • nabakier Re: Po tym wierszyku-mogłabym napisac taki post 26.05.12, 10:05
                heheheh, Mamoemmy big_grin

                Niemniej, nigdy nie wiadomo, co ludzie sadzą o różnych sprawach. I kurczę, czasem bywa tak, że gdzie się nie obrócisz, d..pa z tyłu.
                My nie mieliśmy ani gości ani wesela, ale po miesiącu zaprosiliśmy na kolację dwie pary. Nie podawaliśmy tytułu kolacji. Przyszli z prezentami. No szlag nas trafił, zmieszani byłam ogromnie, bo wyglądało to trochę tak, jakbyśmy tego oczekiwali. Oczywiście, przyjęliśmy bez słowa niechęci, ładnie podziękowaliśmy, zachwyciliśmy się odpowiednio. Ale nam NIE O TO CHODZIŁO! Słowem- wolelibyśmy, gdyby przyszli bez tego. Ale, przecież nie mogliśmy tego zapowiadać, prawda?- to dopiero byłoby niegrzeczne.
                Ech...czasem nie da się pewnych rzeczy dopowiedzieć...a niedopowiedziane skutkują konfuzją.
    • ira_07 Re: ślub- prezenty 26.05.12, 17:43
      Nie rozumiem Cię. Dlaczego zakładasz, że chcą "haracz"? Robią skromne przyjęcie, wiedzą, że ludzie na ślub przynoszą prezenty, więc zaznaczyli, że wolą pieniądze (choć mi osobiście takie coś się nie podoba, ale to pomijamy, zrobili tak i już). Dlaczego z góry założyć, że robią przyjęcie TYLKO dla kasy? I po co wzmianka o tym, że to "nawróceni chrześcijanie, brr"? Co to ma do rzeczy?
    • iwoniaw Tak, jesteś okropna 26.05.12, 18:22
      1. To, że ktoś nie robi dużego wesela, tylko skromny obiad, nie oznacza, że ślub się "nie liczy" ani że z ludźmi coś nie tak
      2. Dopominanie się o prezent nie jest eleganckie i nie podobają mi się zaproszenia z wierszykami sugerującymi, że prezent ma być i to taki a nie inny - normalny człowiek wie, że są okazje, na które się daje prezenty i wybiera takie, na jakie go stać i jakie przystają do okazji zarazem
      3. Uzależnianie kosztowności prezentu od wystawności imprezy jest jeszcze bardziej buraczane niż pisanie wierszyków o pieniądzach. A już kupowanie bylejakiego badziewia na złość obdarowywanym to pukanie w dno od spodu.
      Skoro ich tak bardzo nie znosisz, pogardzasz ich wyborami i podejrzewasz o jak najgorsze intencje, to po cholerę w ogóle rozpatrujesz pojawienie się na tym ślubie i weselu?
    • super-mikunia byłam, wróciłam.. 26.05.12, 21:07
      ..było bardzo miło, mniejsza o szczegóły.

      Przełamałam lody z panem młodym, jak i z resztą męża rodziny. Panna młoda bardzo miła i ładniutka. Młodzi bardzo starali się o to, aby było sympatycznie.

      Posiedzieliśmy dość długo więc nie było tak jak przypuszczałam kajam się tongue_out

      Co do kasy ja mam jednak trochę wątpliwości/wyrzutów sumienia suspicious czy nie za mało,ale mąż mówi, że ok,a to w końcu jego rodzina.

      Mam nadzieję,że odnajdą się w małżeństwie.

      Ps. Ktoś im dał wspomniany poliestrowy koc tongue_out
      • atowlasnieja Re: byłam, wróciłam.. 27.05.12, 14:01
        a trafił w delfinki?
        • super-mikunia Re: byłam, wróciłam.. 27.05.12, 20:43
          było mu bliżej nazwijmy to ładnie do czekoladowego brązu..
          • lafiorka2 a widzisz 27.05.12, 20:59
            czyli nie ocenia się książki po okładcesmile
    • lafiorka2 Re: ślub- prezenty 26.05.12, 21:23
      Nie,no ematki pewnie ci napiszą,że fajnie taki obiadek a nie z przepychem itp.Ale szczerze?
      Jeżeli jest tak jak piszesz to...pewnie chcą wydac mały obiad,a zgarnąc kasy jak za przyjęcie weselne.Bo przeca wiadomo,że ematka "oddaje" za swój talerz,za talerz męża i dzieci i dorzuca coś na górkęwink
    • hellulah Re: ślub- prezenty 27.05.12, 20:56
      Nie wiem, co pisały inne forumki.

      Według mnie jesteś okropna. Masz też trochę racji smile

      Jesteś okropna, bo traktujesz prezent dla państwa młodych jako wykupienie biletu na imprezę. Czyli ewentualnie koszt talerzyka do pokrycia, ale żebyś coś w ogóle dała, musi być z wypasem, musi się tobie opłacić. Sorry ale tak to można zrozumieć. Tymczasem jako osoba zaprzyjaźniona czy krewna mogłabyś po prostu zechcieć ich obdarować, z okazji ślubu, a nie płacąc za udział w weselu.

      Państwo młodzi zapewne poszli za nowym (no, nie takim nowym) trendem, poprosili o pieniądze, aby nie robić listy prezentów (niepopularne w Polsce) oraz aby nie zbierać prezentów, których może nie potrzebują, nie mają gdzie przechowywać itp. Na tej samej zasadzie prosi się o np. kupony loteryjne zamiast kwiatów. No i tu ciebie trochę rozumiem, też nie przepadam za takim (kasę dawajcie!) podejściem, ale jest ono na tyle popularne, że nie ma chyba co się napuszać. Ja tam wolę zaproszenia bez wzmianki o kasie - wtedy dopytujemy, i na wręczeniu koperty i tak się kończy, jeśli ktoś zasugeruje taką wolę.

      Na twoim miejscu dałabym kasę w kopercie, tyle, na ile ciebie stać, niekoniecznie z wyliczeniem "po ile talerzyk w restauracji".

      • ledzeppelin3 Re: ślub- prezenty 29.05.12, 13:00
        Napisali jak jest
        Prosto
        Szczerze
        Bez hipokryzji
        Wesela i komunie robi się dla kasy. No i żeby się pokazać w sukni.
        Kto z Was robił je dla sakramentu? Hę?
        I tu para nie bawi się w pozory tylko wali prosto z mostu
        I dlatego święte oburzenie
        • hellulah Re: ślub- prezenty 29.05.12, 14:03
          Sorry, akurat trafiłaś na mnie - tak, ja brałam ślub sakramentalny dla sakramentu, którego z różnych moich osobistych powodów akurat potrzebowałam do szczęścia. Aha, aha, zaraz się dowiem, że kłamię smile

          Miałam dwa śluby. Cywilny, po którym była domówka dla kilku znajomych, a długo później - sakramentalny, po którym był obiad podawany w domu (zasadniczo, to w mieszkaniu, wynajętym). Ojej, ojej, do sakramentalnego szłam w ładnej moim zdaniem, oryginalnej sukni, i miałam wypasiony bukiet, straszne, prawda, pewnie to był główny powód dla którego to robiłam, tylko o tym nie wiem smile

          Dziecko posłałam do komunii przede wszystkim z racji pamięci o jej niedługo wcześniej zmarłej po okrutnej chorobie babci, która tego pragnęła, ale (zasadniczo) na szczęście - bo już się skończyło jej cierpienie - nie doczekała. Nie mogłam? Aaa, hipokrytką jestem, już wiem.

          Ja się BTW nie oburzam na dopiski o pieniądzach - napisałam przecież, że rozumiem (ktoś nie chce stosów zastawy stołowej czy ręczników w dziwnych kolorach).
          • ledzeppelin3 Re: ślub- prezenty 29.05.12, 15:44
            Odpowiadam na post założycielski, nie analizuję poszczególnych postów, w tym Twojej konkretnej sytuacji, nie neguję też, że dla 1% społeczeństwa ważny jest transcendentny wymiar wzmiankowanych uroczystości. Tendencja jednak jest widoczna: ślub/komunia/chrzest nie dla sacrum, nie dla obcowania z absolutem ale dla wymiernych bądź niewymiernych korzyści. A więc dla kasy, dla akceptacji społecznej (ta słynna babcia) oraz aby zainteresowani mogli zaprezentować swoje osiągnięcia życiowe (patrzcie, dobrze nam się powodzi, stoimy wysoko w hierarchii rodziny i społeczeństwa). Czy to jest złe? Nie wiem. Czy to zakłamanie? Tak, to jest zakłamanie.
            • hellulah Re: ślub- prezenty 29.05.12, 18:39
              Na post założycielski odpowiada się pod postem założycielskim. Twoja wypowiedź była podpięta w drzewku bezpośrednio pod moją (tak mi się wyświetla), jakbyś się bezpośrednio (i po pobieżnej choć analizie) do niej odnosiła - zapewne błąd techniczny, a sprawił, że intencje mogłam odczytać inaczej.

              Sacrum? A co to jest sacrum i dlaczego właściwie nie miałoby się np. przenikać z funkcjami społecznymi? Wszak religia jest kodem kulturowym, jako (jak mniemam, bo może znowu coś mylę) ateistka powinnaś chyba się z tym zgodzić? Czyż Bóg nie jest tym, co wymyślili sobie, dla zaspokojenia pewnych potrzeb, ludzie? "Ta słynna babcia" - czyż to nie dookoła rytuałów przejścia, podtrzymywania ciągłości, poczucia bezpieczeństwa wynikającego z przynależności? Bardzo zakłamane? No, moim zdaniem - nie. Zwłaszcza, że jedno nie musi oznaczać kategorycznego wykluczenia drugiego (no, może to "dla kasy" już solidnie kłóci się z zasadami wiary, ale już to "chcę być taka, jak moim przodkowie" chyba niekoniecznie).

              Wiem, wiem, niedogamtycznie, ale ja pozwalam każdemu na takie przeżywanie wiary, jakie jest mu potrzebne i na jakie go stać.
              • ledzeppelin3 Re: ślub- prezenty 29.05.12, 21:40
                > Sacrum? A co to jest sacrum
                Pytanie na dłuższe posiedzenie. Akurat w kontekście naszej dyskusji chodzi o sferę wiary chrześcijańskiej i o sakramenty jako środek do zjednoczenia się z Bóstwem, ewentualnie zjednoczenie z drugim człowiekiem z Bogiem jako świadkiem. Używanie religii do zaspokajania rytuałów przejścia wydaje mi się własnie pójściem na łatwiznę, zaspokojeniem potrzeby bycia istotą społeczną ("taka tradycja", "wszyscy tak robią") i pójściem na łatwiznę, przy czym rytuały przejścia można spokojnie odprawić BEZ sakramentów wiary chrześcijańskiej (w prostych słowach: jeśli nie wierzymy, że chleb który przyjmuje się w komunii to ciało Boga, to po cholerę robić szopkę?). Tłumaczy się to tak, że najpierw były rytuały przejścia, a potem religia wszystko zagarnęła. Ale czy to powód, żeby udawać chrześcijanina?
                "Babcia" jest tu śliskim tematem. Jednoczenie z wiarą przodków raczej kojarzy mi się z przestrzeganiem zasad, jakie wpajali (np z uniwersalnym Dekalogiem) a nie z lataniem do kościoła bez wiary i przekonania. Jak odróżnić chęć podtrzymywania ciągłości z chęcią "aby babci nie było przykro"?
                Na marginesie- nie jestem ateistką, choć moje wyznanie nie ma tu wiele do rzeczy. Chciałabym, żeby moje dzieci żyły w prawdzie i żeby tej prawdy szukały. Żeby myślały. Żeby robiły to, co wynika z ich wiary bądź jej braku.
                Acha, uwazam, że rytuały przejścia są ludziom bardzo potrzebne. Jednak w obecnych czasach, w kryzysie wiary chrześcijańskiej i w czasach tresury ludzi od najmłodszych lat do bycia konsumentami, wszystko się ludziom popie..ło. Obrzędy, choinka, dżingel bells, biała sukienka, zrównanie dnia z nocą i Euro- panuje totalny chaos a jedyne, co się nie zmienia to liczenie kasy podczas rytuałów.
        • yenna_m Re: ślub- prezenty 29.05.12, 16:49
          o matko, ale masz zasady... sad smutne
          • kropkacom Re: ślub- prezenty 29.05.12, 18:44
            Smutne, ze tak bywa.
          • ledzeppelin3 Re: ślub- prezenty 29.05.12, 21:16
            Ja nie przedstawiam swoich zasad, tylko intencje społeczeństwa
            A czy smutne jest to, że współcześnie za sferę sacrum robią społeczeństwu filmy typu "Gwiezdne wojny" oraz "Władca pieścieni? " Nie wiem, czy to jest smutne. Mnie osobiście to za bardzo nie martwi. Tak po prostu jest i nie mnie to oceniać.
            • yenna_m Re: ślub- prezenty 29.05.12, 22:20
              tak bywa czasami, ale nie zawsze
        • totorotot Re: ślub- prezenty 29.05.12, 22:28
          Ja miałam skromne wesele-obiad, choć bez problemu mogłam w tamtym okresie wywalić 20 k. Na wesele z bieżących wpływów. Ale po co. Nie lubimy takich spedow, mi by się nie chciało organizować, mężowi tym bardziej.

          Przy czym w życiu, w najgorszym koszmarze sennym nie przyszłoby mi do głowy wyliczanie czegoś na talerzyk, że coś ma mi się zwrócić, co kto dał, ile wydałam i ile jestem pod kreską, a ile nad. Jakby ktoś mi dał pieniądze, to by to było dla mnie jak policzek. Prezenty weselne to coś, co młoda para ma dostać na pamiątkę, czy to książka, czy to pościel, czy płyta z muzyką, jakieś drobiazgi, które są materialnym przekazem dobrych życzeń i intencji obdarowujacego.

          To już nie te czasy, gdy się rok zbierało kasę na pralke, rok na lodówkę i rok na meblościanke. Jak młodzi chcą urządzać zbiórki na wspólne pożycie, to niech wezmą skarbonki i idą stukać na ulicę. A wesele jest po to, by przyjąć dobre życzenia i dobrą energię od bliskich, nawet od tej cioci, która sprezentowala jedynie kartkę, książkę i różyczkę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka