Dodaj do ulubionych

wolę dziewczynkę

    • mamati3 Re: wolę dziewczynkę 10.06.12, 18:44
      Moja znajoma zawsze chciała mieć dziewczynkę, chłopca nawet nie brała pod uwagę. Po latach starań, badań, leczenia okazało się że jest dziecka mieć nie może...
      • imasumak Re: wolę dziewczynkę 10.06.12, 19:37
        I co? Sądzisz, że ją pokarało?
        Odchyły nie są dobre w żadnym kierunku, również jeśli chodzi o takie wnioski.
        • mamati3 Re: wolę dziewczynkę 10.06.12, 19:56
          imasumak napisała:

          > I co? Sądzisz, że ją pokarało?
          > Odchyły nie są dobre w żadnym kierunku, również jeśli chodzi o takie wnioski.
          Nie, nie sądzę, życzyłam i życzę jej jak najlepiej.
      • gazeta_mi_placi Re: wolę dziewczynkę 10.06.12, 19:42
        I co? Czujesz wredną satysfakcję, co?
        • mamati3 Re: wolę dziewczynkę 10.06.12, 19:57
          gazeta_mi_placi napisała:

          > I co? Czujesz wredną satysfakcję, co?
          Nie czuję, musiałabym być tobą.
    • moofka Re: wolę dziewczynkę 10.06.12, 19:30
      z jakichs powodow relacje matek z corkami sa czesto duzo trudniejsze niz z synami
      bardziej toksyczne jakies i pelne pretensji
      paradoksalnie, bo poki male to kazdej sie wydaje ze 'latwiej' wychowywac dziewczynke
      bo slodka i kitki
      a niby w czym latwiej?
      • imasumak Re: wolę dziewczynkę 10.06.12, 19:35
        moofka napisała:

        bardziej toksyczne jakies i pelne pretensji

        No no tongue_out
        • prawdziwy_ewelina22 Re: do imasumak 10.06.12, 19:41
          Pokochałaby, jakby jej się trafił? Może. Zależy jak się będzie zachowywał tata. W każdym razie w mojej rodzinie jest długa tradycja odsuwania faceta w cień bo okazuje się być nieudaczny. W każdym razie do tej pory nie było takich tekstów a priori (tzn. zanim jeszcze facet okaże się nieudaczny), zarówno a priori nieudaczności jak i facetowości w ogóle. Ja niestety denerwuję się z opóźnieniem, bo aż chciałoby się dodać, gdzie znajdzie potem zięcia, jakby wszyscy prezentowali taką postawę jak ona.
      • czarnaalineczka Re: wolę dziewczynkę 10.06.12, 20:06
        no ale mowisz o relacjach z doroslymi corkami
        a to corki matek z pokolenia ktore synow uznawalo za bardziej wartosciowych
        wiec corki byly przez matki "przygotowywane na trudny los kobiety "
        za to synowie wielbieni jak ksiazeta
        nic dziwnego ze duzo tam pretensji
    • franczii Re: wolę dziewczynkę 10.06.12, 19:55
      Co do siostrenicy to chyba przesadzasz, nie sadzisz?
      Wiekszosc z nas jakies preferencje odnosnie plci dziecka miala.
      • nabakier Re: wolę dziewczynkę 10.06.12, 20:00
        Naprawdę miała? Ta większość?
        Mnie się tak nie zdaje.
        • imasumak Re: wolę dziewczynkę 10.06.12, 20:16
          No bo wiesz, każdy rozsądny człowiek wyraża przede wszystkim życzenie, żeby tylko zdrowe było. Dla mnie też to było najważniejsze. Ale w skrytości ducha marzyłam sobie, żeby to była dziewczynka smile
          • nabakier Re: wolę dziewczynkę 10.06.12, 22:45
            A skąd Ty wiesz, co ludzie w skrytości ducha sądzą, skoro to jest w skrytości własnie? To się nazywa projekcja.
            Ja wierzę w ludzi - że nie mają gremialnie tak durnych i małostkowych spodziewań, jak płeć. Której wybrać nie można.
            Oczywiście, to tylko wiara. Ale jednak czymś podparta- ot chociażby logiką. I tym, że większość rodziców moim zdaniem nie chce dziecku zrobić tego, że nie było do końca CAŁE chciane -bo nie ta płeć.
            • imasumak Re: wolę dziewczynkę 11.06.12, 13:33
              nabakier napisała:

              A skąd Ty wiesz, co ludzie w skrytości ducha sądzą, skoro to jest w skrytości własnie? To się nazywa projekcja.

              Czytasz forum? Bo tutaj właśnie ta projekcja znajduje potwierdzenie. Większość w tym wątku pisała, że jakieś preferencje co do płci miała. Większość też podkreślała, że nie jest to najważniejsze.

              I tym, że większość rodziców moim zdaniem nie chce dziecku zrobić tego, że nie był
              o do końca CAŁE chciane -bo nie ta płeć.


              Hmm, zaklinasz rzeczywistość. Większość jednak coś tam woli. Tyle że nie manifestuje tego, a wreszcie gdy rzeczywistość się nie pokryje z oczekiwaniami, nie boleje nad tym, tylko się dostosowuje.
      • prawdziwy_ewelina22 Re: wolę dziewczynkę 10.06.12, 20:27
        No wiesz, stwierdzenie pewnym tonem cyt.: "ja chcę mieć dziewczynkę" brzmi tak, jakby to można było zamówić. Jeżeli potrafi, to gratulacje. Przy takim nastawieniu faktycznie lepiej jak to będzie dziewczynka.
    • naomi19 Re: wolę dziewczynkę 10.06.12, 20:14
      Ja chciałam mieć dziewczynkę. W ciąży miałam dziwne przeczucie, że to dziewczynka właśnie. Nie chciałabym miec syna. Kiedyś (za czasów licealnych) chciałam, teraz sobie nie wyobrażam. Nigdy natomiast nie powedziałabym kobiecie w ciąży- trudno, że chłopak, współczuję. Duży nietakt. Zresztą tak samo, jak ja pragnęłam dziewczynki, tak samo ktoś może pragnąć syna.
      Koleżanka urodziła 2 miesiące temu, chcieli syna, jest Jagódka.
      • asiablues Re: wolę dziewczynkę 11.06.12, 13:15
        Ojej, kazdy kocha, co ma, i by sie nie zamienił. Jak by miał odwrotnie, sytuacja byłaby identyczna ( zapewne). Ja mam syna i tez bym nie zamieniła, ale gdybym zamiast niego miała córkę, tez bym nie oddałabig_grin
    • mynia_pynia Re: wolę dziewczynkę 10.06.12, 20:18
      O 15 lat widziałam że będę miała córkę wink
      I co ... mam syna, nawet mi brew nie drgnęła jak lekarz to oznajmił, przyjęłam z entuzjazmem chyba w szoku byłam wink. Teraz nawet mi przez głowę nie przeleci myśl że mogłam mieć córkę ba nawet drugie jest mi co do płci obojętne.
    • anorektycznazdzira Re: wolę dziewczynkę 10.06.12, 21:01
      W tym względzie część osób ma empatię i takt na poziomie muszli klozetowej. NIGDY bym nie powiedziała innej matce, że mam/chcę mieć dziecko lepszej płci, obojętnie o jaką płec chodzi. Ja wysłuchiwałam właściwie wyrazów współczucia, że pierwsza będzie córka. Miałam w zwyczaju mówić do słuchu co sądzę o takich rewelacjach i polecam Ci to samo. Jak ktoś gada do Ciebie jak ostatni burak masz prawo odezwać się do niego, jak do ostatniego buraka. No chyba, że im kiedyś dałaś odczuć, że "lepiej mieć syna", ale mam nadzieję, ze nie.
      • prawdziwy_ewelina22 Re: wolę dziewczynkę 10.06.12, 21:11
        Dla mnie jest to kretynizm i kompletne buractwo, jak np. swego czasu szwagier (który pochodzi ze wsi) wyrażał rozczarowanie, iż ma wnu(czkę) i czeka na wnu(ka).
        W ogóle autorytatywne stwierdzanie wolę chłopców / wolę dziewczynki prosi się o bycie obdarowanym przez los takim egzemplarzem, że się będzie żałować.
        Szwagrowi odbiło w jedną stronę (ech, ten przaśny machism), a siostrze w drugą na stare lata.
        Rozumiem, jakie to musi być wręcz upojne szlajać się z córką po galeriach, dostawać cynk, gdzie można kupić te odlotowe kozaki, szeptać sobie na uszko te kobiece ploteczki, wymieniać się przepisami na naleśniki, itp. ale nigdy nie przyszło mi do głowy "żałować" (?!), że mam syna, a nie córkę.
    • gku25 Re: wolę dziewczynkę 10.06.12, 22:35
      Też wolę dziewczynki. Szwagierka będąca matką chłopca też woli dziewczynki, ale tylko mi się udałotongue_out
    • asia_i_p Re: wolę dziewczynkę 10.06.12, 22:39
      Trochę rozumiem, bo ja też wolę dziewczynkę. Jako swoje dziecko wolę. Uwielbiam znajomych i krewniackich chłopaków, ale miałam trzy siostry i brata, brat najmłodszy i prawie się nim nie zajmowałam i nie wiedziałabym, czym tego chłopaka ugryźć.
      Choć pewnie też bym się cieszyła, nauczyła bardzo szybko i zapomniała, że to w ogóle był problem.
    • jowita771 Re: wolę dziewczynkę 10.06.12, 22:48
      > Gorąco życzyłabym jej chłopca

      Ale dlaczego byś jej życzyła, jak ona nie chce, na złość? Ja też nie chciałam chłopca, mam dwie córeczki. Jakbym miała jeszcze mieć dziecko, to też chciałabym dziewczynkę.
    • jamesonwhiskey Re: wolę dziewczynkę 11.06.12, 00:16
      pewnie nie zdajecie sobie sprawy albo raczej zupelnie was to nie obchodzi
      ale dla faceta syn to cos ale pewnie zadajecie sie z jakimis gamoniami
      • taka-sobie-mysz Re: wolę dziewczynkę 11.06.12, 09:07
        mąż mojej koleżanki bardzo pragnął córeczki, a gdyby się urodziły dwie dziewczynki (bliźniaczki) to chyba by oszalał ze szczęścia.

        I nie, nie miał już syna ani żadnych innych dzieci. Po prostu chciał dziewczynkę.

        Takie pisanie, że faceci zawsze chcą mieć syna jest zwyczajnie głupie i infantylne.
        • pamplemousse1 Re: wolę dziewczynkę 11.06.12, 11:34
          podobnie jak pisanie, że córka jest lepsza niż syn czy odwrotnie, infantylne do kwadratu
    • zabulin Re: wolę dziewczynkę 11.06.12, 09:04
      Dla mnie tak silne pragnienie jednej płci jest niezrozumiale.
      Wrecz chore.


      Nie powiem, gdy na połowkowym lekarz powiedział,ze slabo widac plec (dziecko się zasłaniało) ale raczej dziewczynka, poczulam lekkie rozczarowanie.

      Wolalam chłopca i mam. Ale nie jakoś chorobliwie.

      Za to moje kolezanki czasem nie kryja rozczarowania. Jedna z nich urodziła corke. Jeszcze gdy nie znali płci, a wszyscy pytali, odpowiadala, ze jak zna swojego pecha to będzie dziewczynka.
      Oczywiście urodziła, zakochali się w niej, ale zawsze podkresla jak mi zazdrości syna.Że on taki wygadany, zabawny, wesoly. Ja jej na to, ze ma fajną córke, a ona ciągle:
      "ty tego nie zrozumiesz, bo masz syna, bo ci się udalo. Gdybym wierdziala że urodze chłopca juz bym w ciąze zachodzila"

      W każdej innej kwestii taka rozsądna, ale ta obsesja mnie jakoś odrzuca.

      Zupelnie nie mam marzeń co do płci drugiego dziecka, chociaz wsród znanych mi dzieci fajniejsi sa chlopcy- tacy zywiolowi, zabawni, z zacieciem do ruchu, sportu.
      Może to mi pasuje. Lubię tez takie dziewczynki.
      Zupelnie bez echa przechodza dzieci tak ciche i spokojne, ze tylko wozek pchaja z lalka i 2 godziny na kocu cicho siędza. Lubię ekspresyjnych ludzi, nie lelawych smile

      A to chyba niezalezne od plci.
      • kocio_007 Re: wolę chłopców 11.06.12, 09:30
        Dzieci ogólnie lubię jak leci, ale wolę chłopców, od kiedy mam chłopców (tzn. od b. dawna). To pewna nowośc, w naszej rodzinie zawsze były same dziewczynki i do nich byłam przyzwyczajona. Jednak moje wieloletnie doświadczenia wskazują że:
        - chłopcy są bardziej konkretni, zwarci i gotowi - powiesz im raz i wystarczy, dziewczynki są bardziej "rozmemłane", wiele razy potrafią rozkminiac jedną kwestię, która przeciez już dawno została omówiona wink
        - chłopcy po prostu sie bawią, cieszą się czasem, a dziewczynki szybko przybierają rolę "stara malutka" - opiekuńczo-wychowawczą wobec innych dzieci
        - dziewczynki są bardziej płaczliwe i obrażalskie a także... mściwe (dla chłopca po rozmowie i przeproszeniu sprawa załatwiona, dziewczynka potrafi "dołożyc" za coś nawet po tygodniu (chłopiec w tej sytuacji już dawno nie pamięta o co chodzi),
        - te wszystkie księżniczki, koniki pony, różowości... śmieszy mnie to ale i budzi moje zażenowanie czasem - odbieram to jako upokarzające dla dziewczynek, jako takie płciowe upupianie... podobają mi się dziewczynki ubrane w inne kolory i po prostu wygodnie (nie w króciutkie spódniczki do piaskownicy), jednak zdecydowanie króluje róż (i duże wózki z lalkami, to juz dla mnie masakra i ometkowanie od urodzenia)
        - chłopcom nadal jest zwyczajnie łatwiej w zyciu na każdej płaszczyźnie (praca, jej zdobycie, kariera nie obciążona macierzyństwem, obsługa w domu - będą obsługiwac go te dziewczynki z pkt. 2 wink, nie miesiączkują, nie muszą rodzic,nie przejmują sie tak bardzo wszystkim, jak dziewczynki, łatwiej też im emocjonalnie i materialnie wymiksowac się z niewygodnego układu - wiem, że to nie polityczne co pisze ale tak jest)
        Oczywiście są wyjątki, odstępstwa na obie strony, ale generalizuję w tym włąśnie kierunku - na podst. właściwie 2 pokoleń chłopców i ich licznych kolegów oraz przybocznych obserwowanych z dośc bliska dziewczynek.
        • agni71 Re: wolę chłopców 11.06.12, 11:48
          kocio_007 napisała:

          > - chłopcy są bardziej konkretni, zwarci i gotowi - powiesz im raz i wystarczy,
          > dziewczynki są bardziej "rozmemłane", wiele razy potrafią rozkminiac jedną kwes
          > tię, która przeciez już dawno została omówiona wink

          nie zauważyłam

          > - chłopcy po prostu sie bawią, cieszą się czasem, a dziewczynki szybko przybier
          > ają rolę "stara malutka" - opiekuńczo-wychowawczą wobec innych dzieci

          oj, niekoniecznie, z moich 3 córek tylko jedna przybiera te opiekuńczą rolę, ale nie wiem, czy to wynika z płci, czy z tego, że jest najstarsza...

          > - dziewczynki są bardziej płaczliwe i obrażalskie a także... mściwe (dla chłopc
          > a po rozmowie i przeproszeniu sprawa załatwiona, dziewczynka potrafi "dołożyc"
          > za coś nawet po tygodniu (chłopiec w tej sytuacji już dawno nie pamięta o co ch
          > odzi),

          mozliwe


          > - te wszystkie księżniczki, koniki pony, różowości... śmieszy mnie to ale i bud
          > zi moje zażenowanie czasem - odbieram to jako upokarzające dla dziewczynek, jak
          > o takie płciowe upupianie...

          a zamiłowanie do samochodów nie budzi twojego zażenowania?

          podobają mi się dziewczynki ubrane w inne kolory i
          > po prostu wygodnie (nie w króciutkie spódniczki do piaskownicy), jednak zdecyd
          > owanie króluje róż (i duże wózki z lalkami, to juz dla mnie masakra i ometkowan
          > ie od urodzenia)

          żadna z moich córek nie lubiła i nie lubi bawić sie typowymi lalkami i wózkiem. wózek przydaje mi sie teraz, kiedy mam czasowo pod opieką 2-letniego chłopca. Namiętnie wozi w nim samochodziki.

          > - chłopcom nadal jest zwyczajnie łatwiej w zyciu na każdej płaszczyźnie (praca,
          > jej zdobycie, kariera nie obciążona macierzyństwem, obsługa w domu - będą obsł
          > ugiwac go te dziewczynki z pkt. 2 wink, nie miesiączkują, nie muszą rodzic,nie p
          > rzejmują sie tak bardzo wszystkim, jak dziewczynki, łatwiej też im emocjonalnie
          > i materialnie wymiksowac się z niewygodnego układu - wiem, że to nie polityczn
          > e co pisze ale tak jest)

          mozliwe, tylko co do tej obsługi - to zmienia sie to tak szybko, że myslę, ze moje dzieci nie będa nikogo obsługiwać (chyba, ze wybiora pracę w usługach wink

          > Oczywiście są wyjątki, odstępstwa na obie strony, ale generalizuję w tym włąśni
          > e kierunku - na podst. właściwie 2 pokoleń chłopców i ich licznych kolegów oraz
          > przybocznych obserwowanych z dośc bliska dziewczynek.

          Dla mnie chłopcy to jakaś inna rasa wink i tez mogłaby sobie pogeneralizować nt. agresji chłopięcej, i innych stereotypów ....
          • kocio_007 Re: wolę chłopców 11.06.12, 12:47
            Pozwolę sobie odpowiedziec. Nie jest moim celem "dokładanie" którejkolwiek z płci ani jej deprecjonowanie - w końcu sama jestem kobietą i nie narzekam smile a odniosłam wrażenie że Ty mogłaś odnieśc takie wrażenie.

            nie zauważyłam

            - ja natomiast zauważyłam - "rozkminianie" (powracanie do sprawy z uporem maniaka) dotyczy najczęściej pierdół i jest komunikowane płaczliwym głosem, potrafi rozwalic każdą zabawę (a ona powiedziała że mój kucyk jest brzydki, a przeciez on przecież jest pięknyyy). Chłopcy są w tej kwestii zdecydowanie prostsi w obsłudze (tak znaczy tak, nie znaczy nie. To mi akurat bardzo pasuje).

            a zamiłowanie do samochodów nie budzi twojego zażenowania?
            nie, nie budzi. Może dlatego, że samochod kojarzy mi się z wolnością, możliwością wyboru, samostanowieniem, a lalczyny wózek ciągnięty przez zazwyczaj niewiele większą od niego dziewczynkę - przeciwnie (zaleznośc, ciężar, upupienie i żadnego wyboru). Dziewczynki bawiące się samochodami (i takie widuję) budzą moje pozytywne emocje. Jedna z nich (dzis już nastolatka, kiedyś zapalona samochodziara) wyrosła na świetną osobę, która samodzielnie i rozsądnie realizuje swoje zamiary (zmienia szkołe, jeśli jej nie pasuje, a nawet kraj). Jest przy tym bardzo dziewczęca (nie w kontekścvie różu of kors), nie żaden babochłop.
            co do stereotypów chłopięcych (agresja) trudno mi sie wypowiadac bo... mimo naprawdę dużego doświadczenia z chłopcami nie miałam z nią do czynienia. serio. Nie zaprzeczam, że istnieje, żnam ją ze słyszenia ale nie zetknęłam się.
            • koza_w_rajtuzach Re: wolę chłopców 12.06.12, 06:50
              > (a ona powiedziała że mój kucyk jest brzydki, a przeciez
              > on przecież jest pięknyyy).

              Śmieszne jest to co piszesz. Takie zachowanie dotyczą części dziewczynek, ale nie wszystkich. Moja tak nie ma, nie miała, nie przejmuje się takimi pierdołami.
              To tak samo właśnie jak z tą agresją, część chłopców jest agresywna, ale nie dotyczy to wszystkich. Wiesz, ja mogłabym generalizować, że chłopcy nie potrafią się dzielić, są dość samolubni i bardzo naiwni, bo właśnie tacy są bliżsi koledzy mojej córki, ale przecież na pewno nie wszyscy tacy są. Jestem daleka od przylepiania łatek komukolwiek, każdy człowiek jest inny. Sama w dzieciństwie lubiłam lalki, nie uważam, żebym była przez to gorsza od kogokolwiek, to są tylko zabawy i nic więcej. Moja córka nie lubi lalek i jej wybór, jakby lubiła lalki to też nic złego, nie oznacza to, że w przyszłości taka dziewczynka nie będzie miała jakichś ambitniejszych planów na przyszłość od bawienia potomstwa.
        • maurra Re: wolę chłopców 11.06.12, 13:15
          >łatwiej też im emocjonalnie
          > i materialnie wymiksowac się z niewygodnego układu>

          ??
          możliwość wymiksowania się z ew. zobowiazań finansowych traktujesz w kategorii pozytywów? podoba ci się, że facet może np. olać dziecko i nie płacic alimentów i to jest takie fajne?

          cały Twój post to kondensacja najgorszych stereotypów
        • black-cat Re: wolę chłopców 11.06.12, 13:54
          Czytam i oczom nie wierzę, że takie bzdury pisze niegdyś dziewczynka, dzisiaj kobieta. Z Twojego postu wynika, że kobieta to rozmemłana, płaczliwa, obrażalska matka-polka (ta postawa opiekuńczo-wychowawcza), paradująca na placu zabaw w różowej mini, nieszczęśliwa, bo raz w miesiącu musi wydać parę złotych na podpaski czy tampony i obsługująca kalekę płci męskiej, który tylko czeka jak najprościej wymiksować się ze związku z nieszczęśnicą.
          Na szczęście moje, cytując Cię "wieloletnie doświadczenia" wskazują, że opisane przez Ciebie zachowania normą zdecydowanie nie są.
        • koza_w_rajtuzach Re: wolę chłopców 12.06.12, 06:41
          kocio, ale to co piszesz o zachowaniach dziewczynki to są uogólnienia. Mam córkę i syna i to córka u mnie jest bardziej konkretna, nie jest płaczliwa w przeciwieństwie do syna, obrażalska również nie, natomiast przykładowo jej kolega, który zachowuje się jak typowy samiec pod każdym względem jest bardzo obrażalski (ostatnio poszedł zły do domu, bo córka przypięła mu kokardkę na włosy). Nie kręci jej bycie opiekunką, nie chce zajmować się dziećmi, lalkami też nigdy się nie bawiła, księżniczki i różowości jej nie kręcą, ale koniki pony tak, pet shopy też, jaki to minus w byciu dziewczynką? Jest to nawet dość naturalne, od zawsze lubi zwierzątka i chce zostać weterynarzem, w czym to gorsze od chłopięcych autek? Czymś musi się bawić. Fakt, dostrzegam w niej ostatnio taką cechę jak mściwość, jest bardzo pamiętliwa i gdy ktoś nadepnie jej na odcisk potrafi zemścić się po jakimś czasie. Po mnie tego nie ma, podejrzewam, że to bardziej kobieca cecha, ale w gruncie rzeczy nikt nie jest idealny.
          Ogólnie to wydaje mi się, że jesteś trochę uprzedzona. Chłopcy są fajni, dziewczynki również, takie są fakty i nie należy z nimi dyskutować wink.
          • kocio_007 Re: wolę chłopców 12.06.12, 10:31
            Hej kozo, nie jestem uprzedzona, no co ty smile Jak pisałam, to są obserwacje z mojego poletka, nieco zgeneralizowane. Są oczywiście wyjątki, dzieci są różne. Na ten przykład - widzę w grupie przedszkolnej mojego młodszego, że np. chłopcy są DUŻO mniej samodzielni (manualnie) i mniej wygadani. Dziewczynki biją ich w tym na głowę (te piosenki, wierszyki). Taki etap. Tylko że później (szkoła) coś się takiego dzieje, że nagle chłopcy są pewni siebie, wygadani, skutecznie egzekwujący co im sie należy a dziewczynki... ciche myszki popiskujące pod ścianą (są oczywiście wyjątki wink uczciwie przyznam, że ja do nich nie należałam - też byłam myszą wink i trochę wysiłku (oraz pieniędzy) kosztowało mnie w dorosłym życiu, żeby przestac nią byc. Widzę w tym dużą rolę włąśnie powielania stereotypów (dziewczynka - wózek, chłopiec - samochodziki). Niedawno mój synek pokazywał jakiejs dziewczynce na placu zabaw swojego mini - harleya wink a dziewczynka prychnęła "dziewczyny nie bawią się takimi rzeczami" i wróciła do czesania swojego kucyka. A jej mama pokiwała z uśmiechem głową.
            Widzisz ja na jej miejscu powiedziałabym cos w stylu "i dziewczyny i chłopaki moga bawic się czym zechcą - tym, tym, tym i tamtym. Zobaczmy, czy kucyk umie jezdzic na motorze - czy cos w tym guscie. Gdybym miała córkę, rozszerzałabym spektrum jej zainteresowań (in general) z różowego na inne kolory, żeby ten "różowy" nie stał się w przszłości "mysim" (mam nadzieję, że zrozumiesz, o co mi chodzi). pozdr
            • juleg Re: wolę chłopców 12.06.12, 10:41
              kocio_007 napisała:

              > Hej kozo, nie jestem uprzedzona, no co ty smile Jak pisałam, to są obserwacje z mo
              > jego poletka, nieco zgeneralizowane. Są oczywiście wyjątki, dzieci są różne. Na
              > ten przykład - widzę w grupie przedszkolnej mojego młodszego, że np. chłopcy s
              > ą DUŻO mniej samodzielni (manualnie) i mniej wygadani. Dziewczynki biją ich w t
              > ym na głowę (te piosenki, wierszyki). Taki etap. Tylko że później (szkoła) coś
              > się takiego dzieje, że nagle chłopcy są pewni siebie, wygadani, skutecznie egze
              > kwujący co im sie należy a dziewczynki... ciche myszki popiskujące pod ścianą (
              > są oczywiście wyjątki wink uczciwie przyznam, że ja do nich nie należałam - też
              > byłam myszą wink i trochę wysiłku (oraz pieniędzy) kosztowało mnie w dorosłym życ
              > iu, żeby przestac nią byc. Widzę w tym dużą rolę włąśnie powielania stereotypów
              > (dziewczynka - wózek, chłopiec - samochodziki). Niedawno mój synek pokazywał j
              > akiejs dziewczynce na placu zabaw swojego mini - harleya wink a dziewczynka prych
              > nęła "dziewczyny nie bawią się takimi rzeczami" i wróciła do czesania swojego k
              > ucyka. A jej mama pokiwała z uśmiechem głową.
              > Widzisz ja na jej miejscu powiedziałabym cos w stylu "i dziewczyny i chłopaki m
              > oga bawic się czym zechcą - tym, tym, tym i tamtym. Zobaczmy, czy kucyk umie je
              > zdzic na motorze - czy cos w tym guscie. Gdybym miała córkę, rozszerzałabym spe
              > ktrum jej zainteresowań (in general) z różowego na inne kolory, żeby ten "różow
              > y" nie stał się w przszłości "mysim" (mam nadzieję, że zrozumiesz, o co mi chod
              > zi). pozdr
            • black-cat Re: wolę chłopców 12.06.12, 10:46
              To, że Ty byłaś myszką nie znaczy, że wszystkie dziewczyny są myszkami. Ja na przykład zawsze byłam pewna siebie. I co z tego wynika? To, że ludzie są różni.
              Przykład z podwórka nietrafiony. To działa w obie strony. Twój synek bawił się harleyem (a dlaczego nie kucykiem? - wszak należy dziecku rozszerzać spektrum zainteresowań). Podobnie z kolorami - jak często w ramach łamania stereotypów ubierasz syna na różowo?
              Część dziewczynek przechodzi etap zachłyśnięcia się różowościami i rodzice najczęściej nie mają na to wpływu. Niektórym mija, niektórym zostaje. Są chłopcy, dla których istnieją wyłącznie samochody i motocykle, znam też takich, którzy lubią kolor różowy i bawią się kucykami.


              • kocio_007 Re: wolę chłopców 12.06.12, 11:43
                To, że Ty byłaś myszką nie znaczy, że wszystkie dziewczyny są myszkami. Ja na p
                > rzykład zawsze byłam pewna siebie. I co z tego wynika? To, że ludzie są różni.

                No własnie podałam przykład - pewnego zjawiska. Zostało nawet naukowo "skatalogowane" jak znajdę czas, poszukam źródła. Tak samo, jak fakt lepszej motoryki u małych dziewczynek vs. chłopców. Zjawisko to ("myszkowatośc" dziewczynek vs. ekspansywnosc chłopców w tym samym wieku) może byc podkręcana przez utrwalające stereotypy mamy dz. lub zmniejszona dzięki kierowaniu uwagi dziewczynek na inne możliwości.

                Przykład z podwórka jak najbardziej trafiony. Mój syn bawi się różnymi rzeczami (również kucykami, chociaż swoich nie ma). Właściwie ze wszystkiego potrafi zrobic zabawkę (najlepsze są patyczki od lodów, milion zastosowań) i to mi się w nim podoba. Jest bardzo kreatywny.
                Na różowo go nie ubieram, bo on nie chce smile Ma jeden różowy t-shirt (był z 3paku) ale nie chce go zakładac.
                Podejście jakie obserwuję na przestrzeni nastu lat - chłopak musi sie wybiegac, dziewczynce "nie wypada" - w różnych odmianach, hard i light. Dziewczynkom to na dłuższą metę nie pomaga. Oczywiście - sa wyjątki, całe szczęście. ale to nadal wyjatki
            • koza_w_rajtuzach Re: wolę chłopców 12.06.12, 15:47
              To dobrze, że nie jesteś uprzedzona smile.
              Dzielenie zabawki na dziewczęce-chłopięce mi osobiście nie podoba się, co nie zmienia faktu, że dziewczynce, która miała kucyka mogła zabawka Twojego syna nie podobać się. Moja córka akurat ma tylko kolegów, uważa, że są fajniejsi, ale dotyczy to tylko części z nich...wink Chłopcy bywają różni, dziewczynki też. Dziewczynki częściej bywają "przykre" i częściej odrzucają inne dzieci, oceniają po wyglądzie (akurat przeciwieństwo mojej), natomiast chłopcy częściej bywają agresywni i często trudniej z nimi sensownie porozmawiać, ale wydaje mi się, że są jednak bardziej wrażliwi na krytykę.
    • edelstein Re: wolę dziewczynkę 11.06.12, 11:15
      No i ja chcialam miec od zawsze chlopca i mam.Teraz chcialabym dziewczynke.Nie widze nic zlego w posiadaniu zyczen odnosnie plci.I tak bylabym rozczarowana gdybym urodzila dziewczynke.
      • tabakierka2 Re: wolę dziewczynkę 11.06.12, 11:28
        chciałam mieć chłopca, bo zawsze łatwiej dogadywałam się z chłopaki i w większości z nimi przyjaźniłam. Mam syna, będę miała drugiego - b. mnie to cieszy, ale dziewczynkę tez mogłabym mieć. W sumie - co za różnica?
        Pamiętam, jak poszłam na spacer z synkiem, zaczepiła mnie sąsiadka i pyta 'co jest' na moją odpowiedź i dumnie podniesioną głowę odpowiedziała tylko 'no trudno, ważne, że zdrowy'indifferent zdębiałam, szczerze powiedziawszy. Albo inna sąsiadka, spacer - idę z wózkiem i z moją mamą. Takie samo pada pytanie, mama odpowiada, że ma wnuka, a sąsiadka 'oj, to nie jesteś prawdziwą babcią'....hmmm???
        • hugo43 Re: wolę dziewczynkę 11.06.12, 11:44
          ja mam syna i marze o drugim.wszystkie male dziewczynki,ktore znam sa rozowe,mowia o wrozkach i magicznych pylachsmile i placza z byle powodu.a tak na serio,co za roznica,najwazniejsze zdrowie jest!
          • vvipp Różna płeć. 11.06.12, 13:59
            Mam chłopca i dziewczynkę, wychowują się tak samo.
            Ale ja nie uważam, że płeć jakoś bardzo ludzi różni w ogóle.
            Może dlatego, że studiowałam na "męskim" wydziale.
            Ciekawa jestem jakiej płci rodzeństwo mają te matki, które nie wyobrażają sobie mieć syna?
            • pamplemousse1 Re: Różna płeć. 11.06.12, 14:08
              jak to dobrze, że na forum są zdrowo myślące osoby, dziękuję vvipp, przywracasz wiarę w ludzi!
    • aagnes Re: wolę dziewczynkę 11.06.12, 14:27
      Mam corke i nie ryzykuje zachodzenia w ciąże (boje sie, ze syn sie trafi).ok teraz mozecie napisac jaka jestem glupia, plytka i w ogole paszoł won.
      a teraz napisze dlaczego - uwazam, ze rola mezczyzny w zyciu, w domu, spolecznie zmienila sie diametralnie. wiekszosc znanych mi facetow to jednostki zagubione, niezaradne, z nieodciętymi pepowinami od mamuś - ok, jakas tam praca jest, domy nawet buduja, sa teoretycznie glowami rodziny, ale ogolnie - nic specjalnego, za to kobiety - co jedna to ciekawsza osoba (nie chce mi sie teraz wymieniac szczegolowo co i jak), mysle, ze terazniejsze dzieciaki plci meskiej beda mialy w zyciu ostro przerąbane. dziewczynce wybacza sie wiecej, na wiecej moze sobie pozwolic, jest chlopaczyca - ekstra, jest dziewczyneczką w koronkach i tiulach - tez ekstra, robi kariere - super, zostaje w domu z dziecmi - drugie super. w zasadzie jakies miejsce w zyciu sobie znajdzie. faceci maja przerąbane po calosci, jednak wymaga sie od nich tego czy owego, ale niestety wiekszosc z nich to mamisynki, niezaradne, pogubione, niedojrzale emocjonalnie, co rodzi frustracje itp itd....
      nie chce miec syna, bo nei bylabym w stanie go madrze wychowac, uwazam, ze z chlopakami jest milion razy wiecej problemow, w zwiazku z tym wybieram rożowe sukienki (zupelnie ostatecznie niegrozne).
      zreszta nie trzeba daleko szukac - wystarczy obserwowac dzieciaki w przdszkolu czy szkole - miedzy plciami w tym samym wieku jest po prostu przepaść, ja bym sie wykonczyla nerwowo jakby mi syn w wieku 3 lat czy cos okolo nie mowi calymi zdaniami, a u chlopakow to normalne (to jeden z wielu przykladow spraw przyprawiajacych o palpitacje serca moja kuzynke, matke dwoch synow).
      • pamplemousse1 Re: wolę dziewczynkę 11.06.12, 15:08
        tak... naprawdę jesteś płytka i głupia, to jedyne zdanie, które z sensem napisałaś w tej całej paplaninie słów

        Acha, i współczuję twojej córce, bo za mąż wyjść nie będzie mogła - bo przecież każdy facet jest beznadziejny. Jak łatwo wywnioskować, twój mąż również.
      • zabulin Re: wolę dziewczynkę 11.06.12, 15:18
        masz rację, ze nie chcesz miec syna.
        Nie powinnas.

        facet wychowany przez tak głupią i płytką matke stałby sie dokładnie taki jak widzisz mężczyzn.
      • tabakierka2 Re: wolę dziewczynkę 11.06.12, 15:26
        aagnes napisał:

        > ja bym s
        > ie wykonczyla nerwowo jakby mi syn w wieku 3 lat czy cos okolo nie mowi calymi
        > zdaniami, a u chlopakow to normalne (to jeden z wielu przykladow spraw przypraw
        > iajacych o palpitacje serca moja kuzynke, matke dwoch synow).

        można odwrócić to, co napisałaś, pisząc że nie wyobrażam sobie, jakby mi ktoś (3 latka) jazgotała cały dzieńwink
        mocno pojechałaś stereotypami, żeby nie powiedzieć, że jakaś ukryta nienawiść do mężczyzn w ogóle się ujawniła w Twojej wypowiedzi. Aż strach się bać, że taką nienawiść do facetów i taki ich obraz przekażesz córce.
        • aagnes Re: wolę dziewczynkę 11.06.12, 16:21
          Chyba jednak nie nienawidze facetow az tak, skoro dziecko mam i faceta od 12 lat.
          moge sobie byc plytka i prosta, wszystko mi jedno co kto o mnie uwaza, szczegolnie na forum, ale racje mam - wychowac faceta na porzadnego czlowieka to niemalze niemozliwe (wykluczajac synow ematek, rzecz jasna).
          rozumiem, ze macie synow smile
          i ten tekst - ze argumenty matek chlopcow sa rozsadniejsze niz matek dziewczynek - o to jest dopiero glebokie i mądre, wobec takiego nie pozostaje nic innego jak z pokora to przyjac i oddalic sie do swoich zajec
          • asiara74 Re: wolę dziewczynkę 11.06.12, 16:32
            ale racje mam - wychowac faceta na porzadnego czlowieka to niemal
            > ze niemozliwe

            ??? Ciekawe jak długo nad tym myślałaś?
            • tabakierka2 Re: wolę dziewczynkę 12.06.12, 09:30
              asiara74 napisała:

              > ale racje mam - wychowac faceta na porzadnego czlowieka to niemal
              > > ze niemozliwe
              >

              ciekawe przemyśleniewink
              jednak większość facetów, jakich znam, to porządni ludzie...ale to chyba nie są synowie ematek zważywszy, że to roczniki 70, 80te, 90te. A Twój facet nie jest porządnym człowiekiem?
              • asiara74 Re: wolę dziewczynkę 12.06.12, 18:08
                To nie ja napisałam tylko zacytowałam.
          • moofka Re: wolę dziewczynkę 11.06.12, 17:19
            aagnes napisał:

            > Chyba jednak nie nienawidze facetow az tak, skoro dziecko mam i faceta od 12 la
            > t.
            > moge sobie byc plytka i prosta, wszystko mi jedno co kto o mnie uwaza, szczegol
            > nie na forum, ale racje mam - wychowac faceta na porzadnego czlowieka to niemal
            > ze niemozliwe (wykluczajac synow ematek, rzecz jasna).

            a ten maz twoj to tez knur?
            • aagnes Re: wolę dziewczynkę 12.06.12, 10:08
              Męża szczęsliwie nie mam. ojciec mojego dziecka jest stosunkowo przyzwoity. fajerwerkow nie ma, ale wszstkiego miec nie mozna.

              Moze i glupio napisalam(ale na milosc boska, nie kazdy musi byc taki uczony i logiczny jak wy, glos z prostego ludu na forum tez sie przyda - dla rownowagi), ale odpowiedzcie mi dlaczego jednak tak jest, ze i w pokoleniach wczesniejszych i aktualnym uwaza sie, ze chlopiec - ok, byleby zdrowy byl, a jak dziewczynka to super. kazdy kto troche zyje na tym swiecie na pewno spotkal sie z takimi stwierdzeniami. nawet dziewczyny ktore teraz sa w ciazy modlą sie o dziewczynke, jak dowiaduja sie ze chlopiec - uwierzcie mi - nie skacza pod sufit z radosci, raczej zaczynaja zbierac sily. ale co ja tam wiem - najglupsza z was wszytskich, nie to co uczone, po rozlicznych fakultetach, postepowe,nowoczesne kobity.
              • juleg aagnes 12.06.12, 10:34
                Przecież napisałam, od kiedy pamiętam, zawsze marzyłam o małym ciemnookim synku, wiedziałam nawet jak będzie wyglądać a imię po ukochanym dziadku oczywiściesmile
                Może dlatego, że w mojej rodzinie rodziły się same dziewczynki, marzyłam o braciach i kuzynach a tu same dziewczyny, kłótnie i animozje...
              • tabakierka2 Re: wolę dziewczynkę 12.06.12, 10:36
                nie wiem, jakie masz koleżanki, ale moje jakoś jednak nie narzekają na chłopca, którego mieć będą. Jedna była rozczarowana, to już synka miała i czekała na córkę, ale pokochała jak własne.
                A dlaczego mówi się, że ważne byle zdrowy, a dziewczynka to super? nie wiem, mam syna i będę mieć drugiego, ale ja akurat się cieszę. W sumie bez różnicy mi było.
    • pamplemousse1 Re: wolę dziewczynkę 11.06.12, 15:33
      Z całej dyskusji aż bije po oczach, ze mamy chłopców i chłopca/dziewczynki argumentują sensowniej i nie biją jadem.

      • maurra Re: 11.06.12, 15:49
        pamplemousse1 napisała:
        > Z całej dyskusji aż bije po oczach, ze mamy chłopców i chłopca/dziewczynki argu
        > mentują sensowniej i nie biją jadem.


        nie, nie bije
        kobieta która pisze, ze pchanie wózka jest uwłaczające a zabawa autkami to synonim wolności (czy coś w podobnie durnowatym stylu) zwycięża w kategorii najgłupszej stereotypizacji w tym wątku
        rozumiem, że mąż tej pani nie dał się upupić i nie skalał się uwłaczającym pchaniem wózka z własnymi dziećmi np. do lekarza
      • imasumak Re: wolę dziewczynkę 11.06.12, 16:24
        Hmm, mam córki i nie zauważyłam, że któraś z moich wypowiedzi "biła jadem" czy była bezsensowna. Odnosisz się do tego, czego ci się podoba i na podstawie tego wysnuwasz wnioski. Trochę nie fair.
        • pamplemousse1 Re: wolę dziewczynkę 11.06.12, 17:00
          Nie odbieraj tego osobiście. Po prostu zdecydowana większość mam córek ma dziwny pogląd na temat płci przeciwnej.
          W realu znam wiele mam dziewczynek, które trzeźwo patrzą na świat, podobnie jak i Ty. I cieszę się bardzo, ze takie są - mam nadzieję, że moi synowie trafią na żony, którym matki nie wpajały głupot o wyższości jednej płci nad drugą.
    • iceland.3 Re: wolę dziewczynkę 11.06.12, 15:54
      Pamiętam jedno z moich pierwszych spotkań z tesciową. Kiedy dowiedziała się, ze mam 11lat starszą siostrę to odpaliła mi to pewnie tatuś musiał być rozczarowany, ze kolejna dziewczynka. Wtedy jej nie polubiłam teraz lubię i z wzajemnością. Jak widać kiedyś to było "coś" mieć syna, a teraz być może w kierunku córek sie zmienia. Jednak ja jestem zdcydowanią matką dziewczyneksmile. Jeśli będzie kiedyś chłopeic to tez bedę szczesliwa. Jednak widzę po sobie, ze matka z córką maja szczególne relacje. Widzę to po sobie i mojej mamie. Widze po mężu i jego mamie. Ja matki potrzebuje, on nie za bardzo. Wystarczy kontakt od czasu do czasu. Nie znaczy, ze ja mniej kocha nbo kocha tak jak ja swoja tylko, ze nie potrzebuje juz jej, on juz ma swoje gniazdo, swoja rodzinę. Ja matki do tej pory potrzebuję i utrzymujemy bardzo bliski kontakt. Dlatego jestem stworzona do bycia matka dziewczynek. Chce być kiedys potrzebna, chce mieć bliski kontakt z moim dzieckiem i boję sie przyszłej synowejsmilesmile. Jak uda sie nam syn to zaakceptujemy, przyjmiemy z radoscią i szcesciem rowniez. Jednak co bym wolała? same córy! proste pytanie, prosta odpowiedzwink
      • tabakierka2 Re: wolę dziewczynkę/iceland 12.06.12, 09:35
        z mojego doświadczenia jednak więcej moich koleżanek ma 'toksyczne' relacje z własną mamą - tylko niewiele może pochwalić się super kontaktem. Ja również mam fatalne relacje z mamą, uważam ją za osobę b. neurotyczną. Znajomi płci męskiej, jak piszesz, mają często ( wśród moich znajomych) luźniejsze relacje z mamami, ale chyba też bardziej zdrowe...jakieś takie normalniejsze ( mój mąż również).
        Ale może tak nie być.
        Osobiście bałam się posiadania córki, bo historia relacji mama -córka w mojej rodzinie od pokoleń przebiega z jakimś obciążeniemuncertain ( począwszy od mojej prababci i mojej babci - z opowieści wiem, że relacja mega beznadziejna, czasy hołdowania synom, wyróżniania płci męskiej, moja mama też była traktowana gorzej niż jej brat, do dziś z resztą to widać).
        • juleg tabakierka2 12.06.12, 10:44

          • tabakierka2 juleg 12.06.12, 10:52
            współczuję i solidaryzuję sięuncertain

            niestety, w naszym przypadku, po pojawieniu się na świecie syna, relacje z mamą nadal napięte, a histeryczność i neurotyzm mojej mamy podniesiony do potęgiindifferent
            jak u Ciebie?
    • kkalipso Re: wolę dziewczynkę 11.06.12, 16:28
      Dla mnie to było obojętne do póki nie myślałam o dziecku,póżniej kiedy zaszłam w ciąże od razu wiedziałm ,że całym sercem chcę dziewczynkę,ale gdyby to był chłopiec to nie płakałabym.

      Teraz kiedy w towarzystwie i rodzinie pełno dzieci wyrobiłam sobie moje osobiste zdanie,że jednak lepiej mieć dziewczynkę(zwłaszcza jeśli nie planuje się więcej dzieci)!Chłopcy są trochę do tyłu w rozwoju,póżniej chodzą i mówią ,ciągle potrzebują pomocy,przy jedzeniu,przy ubieraniu itd.Nie potrafią się bawić wszystko rozwalają,wywalają z półek i wrzeszczą,cześciej biją rodziców i inne dzieci.

      Dziewczynki są bardziej kumate,posłuszne(fakt częściej grymaszą,ale szybko zapominają i bawią się dalej)chłopak jak się rozwyje to na waleniu głową w podłogę najczęściej się kończy!
      Co do kiczowatych strojów i zabawek dziewczynek to powiem tylko tyle,że jeśli matka nie kupuje takich strojów i bazarowych zabawek np.wózków to i dziecko się z takimi nie oprowadza.

      Opieram moje zdanie z mojego punktu "siedzenia" i dopiero 3 letnim matkowaniu ,zobaczymy co będzie póżniej!Faktem jest jednak to,że matki chłopców moich znajomych i sióstr,zazdroszczą mi córki i podziwiają jej rozwój ,bo ich dzieci(chłopcy) są daleko w tyle...
      • pamplemousse1 Re: wolę dziewczynkę 11.06.12, 16:56
        Zła jestem na sienie, że dałam się wciągnąć w taką prostacką dyskusję na temat wyższości płci.

        No ale skoro już, to dodam, że wystarczy przeczytać jakąkolwiek pozycję o rozwoju dziecka, żeby wiedzieć, ze chłopcy statystycznie rozwijają się później, i to żadne odkrycie! Nie ma czego zazdrościć tak naprawdę.
        • moofka Re: wolę dziewczynkę 11.06.12, 17:37
          pamplemousse1 napisała:

          >
          > No ale skoro już, to dodam, że wystarczy przeczytać jakąkolwiek pozycję o rozwo
          > ju dziecka, żeby wiedzieć, ze chłopcy statystycznie rozwijają się później, i to
          > żadne odkrycie! Nie ma czego zazdrościć tak naprawdę.

          nie - chlopcy nie rozwijaja sie pozniej
          chlopcy rozwijaja sie inaczej
          moze pozniej rozwijaja mowe czy motoryke mala
          ale juz inne umiejetnosci na pewno nie

          dlatego cala edukacja wczesnoszkolna i przedszkolna dla przecietnego chlopca to mordega
          i wymaga od malego chlopca cos czego on dac jeszcze nie moze i nie umie (szlaczki wierszyczki i ku-ja-wiak)
          jemu zas nie zapewniaja tego co jest jemu potrzebne do prawidlowego rozwoju
          duzo ruchu i madrej rywalizacji
          cala edukacja jest sfeminizowana
          a panie czesto chlopcow tez nie lubia - bo nie rozumieja
          czasy sa parszywe dla mezczyzn, a poprzednie pokolenia byly chowanego glownie przez matki - nie zawsze madre - jak widac i po tym watku
          a wzorce 'prawdziwych mezczyzn ' kreuja filmy sensacyjne i silownia
          i mamy co mamy
          moze i aagnes glupawo napisala, ale racje ma
          swiat nie rozumie chlopcow i krzywdzi chlopcow
          w efekcie doznaje krzywd z raka dawnych chlopcow (jakbym chciala pamietac autora tego cytatu)
          sama nie majac wzorcow zadnego sensownego faceta chlopcow nie lubilam i nie uwazalam wink
          pewnie zeby karme przepracowac dostalam dwoch chlopcow od pana Boga
          i mysle ze to strasznie fajna przygoda wychowywac synow - a tez sie balam, na szczescie mam przy boku sensowego ojca dla nich i juz sie nie boje
          zreszta im dluzej na swiecie zyje tym wiecej znam fajnych madrych silnych, odpowiedzialnych i wrazliwych mezczyzn
          i obserwuje, ze i tak facetom na swiecie lepiej i swiat ma dla nich wiecej do zaoferowania niz dla kobiet jednak
          corke tez bym chciala - bo mysle ze to jednak inny rodzaj relacji
          nie lepszy czy gorszy ale inny
          i tych rozowych sukienek tez bym chciala
          • pamplemousse1 Re: wolę dziewczynkę 11.06.12, 18:52
            "później" to było duże uproszczenie, skrót myślowy - doskonale rozwinęłaś temat

            Mam dwóch 3 l. chłopców i dużo sensownej literatury przeczytanej na temat ich rozwoju, do tego super męża, i wspólnie czerpiemy mnóstwo radości z wychowywania naszych bliźniaków.

            Córkę też bym chciała, żeby zobaczyć jak to jest wychowywać dziecko płci odmiennej.

            I daleka jestem od dzielenia świata na dwie połowy, gdzie w jednej królują przebojowe kobiety, a w drugiej nieudaczni faceci.

            Ani mój ojciec, ani mój mąż nie są na pewno mężczyznami z waszych opisów dziewczyny!
        • black-cat Re: wolę dziewczynkę 13.06.12, 10:46
          Masz rację. Chłopaki to matoły. A Einstein była kobietą.
          Chłopcy rozwijają się INACZEJ, nie później. Niezależnie od płci, jak rodzice durni, to duże prawdopodobieństwo, że dziecko będzie do nich podobne.
          Nie ma czego zazdrościć...
      • tabakierka2 Re: wolę dziewczynkę 12.06.12, 09:39
        kkalipso napisała:


        > Teraz kiedy w towarzystwie i rodzinie pełno dzieci wyrobiłam sobie moje osobist
        > e zdanie,że jednak lepiej mieć dziewczynkę(zwłaszcza jeśli nie planuje się więc
        > ej dzieci)!Chłopcy są trochę do tyłu w rozwoju,póżniej chodzą i mówią ,ciągle p
        > otrzebują pomocy,przy jedzeniu,przy ubieraniu itd.Nie potrafią się bawić wszyst
        > ko rozwalają,wywalają z półek i wrzeszczą,cześciej biją rodziców i inne dzieci.


        >
        > Dziewczynki są bardziej kumate,posłuszne(fakt częściej grymaszą,ale szybko zapo
        > minają i bawią się dalej)chłopak jak się rozwyje to na waleniu głową w podłogę
        > najczęściej się kończy!
        > Co do kiczowatych strojów i zabawek dziewczynek to powiem tylko tyle,że jeśli m
        > atka nie kupuje takich strojów i bazarowych zabawek np.wózków to i dziecko się
        > z takimi nie oprowadza.


        big_grin
        nie zauważyłam takich prawidłościwink
        przykładowo mój syn zaczął chodzić w wieku 11 miesięcy, córka szwagierki w wieku 15miesięcy. Syn mojej przyjaciółki mówił odkąd skończył 1,5 roku, a córka szwagierki nadal nic nie mówi (16m-cy). Słaba teoria i mocno nacechowana uprzedzeniami.

        Poza tym gdyby te kobiety tak lepiej się rozwijały, dlaczego więcej bezrobotnych jest wśród kobiet? dlaczego mniej naukowców jest wśród kobiet?

        >
        > Opieram moje zdanie z mojego punktu "siedzenia" i dopiero 3 letnim matkowaniu ,
        > zobaczymy co będzie póżniej!Faktem jest jednak to,że matki chłopców moich znajo
        > mych i sióstr,zazdroszczą mi córki i podziwiają jej rozwój ,bo ich dzieci(chłop
        > cy) są daleko w tyle...

        smile
        nie martw się, zaraz ich rozwój się wyrówna.
        • kkalipso Re: wolę dziewczynkę 12.06.12, 17:23
          tabakierka2 napisała:
          Poza tym gdyby te kobiety tak lepiej się rozwijały, dlaczego więcej bezrobotnyc
          > h jest wśród kobiet? dlaczego mniej naukowców jest wśród kobiet?

          Hm dla mnie każde dziecko powinno być wyczekiwane z miłością bez względu na płeć ,co nie zmienia faktu,że matka jednak może mieć swoje upodobania!
          Odnośnie rozwoju to przykro mi ale częściej słyszy się o problemach w wychowaniu chłopców,ja częściej słyszę,że...np.
          -chłopiec bierze narkotyki
          -pije
          -prowadzi pijany
          -popełnia przestępstwa
          -popełnia samobójstwa
          -uprawia hazard
          -zostaje zboczeńcem gwałcicielem .
          -płodzą bezmyślnie dzieci a póżniej zapominają o nich

          Można tak wyliczać,niestety spotkałam się z wieloma bardzo przykrymi sytuacjami,sytuacjami które doprowadziły do śmierci młodych chłopaków a wcale nie tak długo ,żyję na tym świecie.
          Uważam,że są słabsi psychicznie od kobiet jako dzieci i póżniej jako dorośli!
    • anika772 Re: wolę dziewczynkę 11.06.12, 17:11
      "Fajny jak na chłopca"..? Chamski tekst, naprawdę. Dyskusje na temat wyższości jednej płci nad drugą uważam za absurdalne. Preferencje osobiste można sobie mieć, czemu nie, sama chciałam dwie córki i je mam; i też mi niektórzy współczuli.
      • prawdziwy_ewelina22 Re: wolę dziewczynkę 11.06.12, 17:50
        jedno tylko muszę dodać na koniec, że naprawdę bezmyślni rodzice i trendy cywiilzacyjne faktycznie robią z chłopaków ciepłe kluchy. Szkoła tylko dokłada. Chłopiec potrzebuje naprawdę dużo ruchu. Jak się trafi taki, co jeszcze mu się chce, bo nie ma np. 20 kg nadwagi przy wzroście 112, to pani upomina, że ma się PRZECHADZAĆ, pani nie rozumie, że 7 latkowi trudno usiedzieć na tyłku 45 min (przy czym nie mówię o rozwalaniu klasy w drebiezgi tylko o podskakiwaniu w ławce przez chwileczkę dosłownie). Do tego dochodzą równieśnicy uzależnieni od gier i kompa, którego kupili przygłupi rodzice chcąc raz mieć święty spokój, a dwa dumni bo w ich mniemaniu dziecko przy komputerze równa się dziecko z IQ wyższym przynajmniej o 20 pkt.
        A potem kolega syna (10 lat) ryczy, bo się wywalił na rowerze, a drugi ryczy bo mu na basenie zginął (w końcu się znalazł) ulubiony ręczniczek.
        No tak, ale potem te wspaniałe kobiety jak moja siostra i siostrzenica chcą mieć partnera - a tu ni ma.
    • yuka12 Re: wolę dziewczynkę 11.06.12, 23:27
      Mam i chłopca i dziewczynkę. Trafił mi się syn inteligentny i bardzo mnie kochający. Ale poza tym niesłychanie uparty, energiczny i hałaśliwy. Każdy dzień to batalia o niego, żeby wyrósł na dobrego człowieka. Poza tym jest bardzo chorowity. Kocham go, ale codzienna opieka nad nim zabiera mi mnóstwo energii i sił, dla córki, grzecznej i kochanej, i męża zostaje już we mnie niewiele. Zresztą teraz i tak jest lepiej, młody zaczyna nareszcie rozumieć zasady i mniej lub bardziej opornie się do nich stosuje. Czasem myślałam o jeszcze jednym dziecku. Jeżeli to byłaby dziewczynka, w dodatku podobna do mojej starszej córki, to czemu nie? Ale drugiego chłopca jak mój syn już nie dałabym psychicznie rady unieść. Dlatego zostaniemy przy naszej dwójce.
      Tak więc rozumiem bardzo Twoją rodzinę. I też życzę wszystkim znajomym dziewczynki, bo moje doświadczenie nauczyło mnie że chłopiec = udręka i kłopoty.
      • yuka12 Re: wolę dziewczynkę 11.06.12, 23:31
        Dla jasności. Podobny rys charakterologiczny do mojego syna mają niemal wszyscy mężczyźni w rodzinie męża (od strony ojca). O czym dowiedziałam się dopiero niedawno, niestety. I tylko ciężką pracą lub przez ich własną ambicję udaje się wyprowadzać ich na prostą.
      • czarnaalineczka Re: wolę dziewczynkę 12.06.12, 04:27
        >Ale poza tym niesłychanie uparty, energiczny i hałaśliwy. Każdy dzień to
        > batalia o niego, żeby wyrósł na dobrego człowieka.

        a dobry czlowiek nie moze byc uparty energiczny i halasliwy ?
        • yuka12 Re: wolę dziewczynkę 12.06.12, 13:34
          Moze. Ale nie wtedy gdy neguje niemal kazda prosbe czy polecenie, nie potrafi spokojnie zjesc obiadu, za to umie sie bawic klockami przez pol godziny, gdy powinien sie ubierac do szkoly i uwielbia z wrzawa zbiegac ze schodu, gdy akurat tato spi po nocnej zmianie. Poza tym pozwalamy mu hasac, bawic sie i krzyczec do woli, ale on woli to robic wtedy, gdy jest to najmniej wskazane. Wiedza o tym co dobre a co zle przychodzi mu bardzo powoli, choc uczymy go zasad od niemowlectwa. Corka tylko rok starsza jakos nie ma takich problemow. Syn nieodmiennie probuje ustanawiac wlasne reguly. I nie nie ma ADHD czy ADD, a my nie trzymamy dzieci na sznurku smile .
          • tabakierka2 Re: wolę dziewczynkę 12.06.12, 13:38
            taką ma osobowość. Trudno chyba coś poradzić poza zajęciami sportowymi, żeby tę energię mógł sensownie spożytkować. A to, że TERAZ córka jest spokojna też o niczym nie świadczy.
    • koza_w_rajtuzach Re: wolę dziewczynkę 12.06.12, 06:26
      Moim zdaniem żałosne jest takie podkreślanie na każdym kroku, że lubi się dziecko jakiejś tam określonej płci, mówienie w taki sposób jakby to chłopiec/dziewczynka było dzieckiem gorszego gatunku.
      Sama marzyłam o córce i ją mam. Córkę chyba głównie dlatego, bo zawsze byłam niedotulona, taka pozostałość z dzieciństwa, bardzo potrzebowałam się tulić, a moja mama tego nie lubiła, natomiast córka kojarzyła mi się z dzieckiem, które będzie siedzieć u mnie na kolanach i które będę mogła kochać do woli. Syn bardziej kojarzy mi się z autami, męskim światem, mniejszym przywiązaniem emocjonalnym i ślepym zapatrzeniem w tatę. Drugą też wolałam córkę i do 8-ego miesiąca miała być córką wg ginekolog, ale gdy okazało się, że córka ma siusiaka, to uznałam to jako wyzwanie i pewną ciekawostkę, nie była to tragedia ani nic w tym stylu, bo dziecko to dziecko. Urodził się syn, od urodzenia największy przytulak jakiego znam, ma to po mnie, no i jest ślepo zapatrzony w mamę wink)).
    • attiya Re: wolę dziewczynkę 12.06.12, 06:53
      no ale przecież ma prawo lubić/nie lubić chłopców/dziewczynki
      jej sprawa i tyle
      • prawdziwy_ewelina22 Re: wolę dziewczynkę 12.06.12, 08:53
        Można oczywiście lubić to lub tamto. Każdy ma prawo i każdy to sobie może racjonalnie umotywować.
        Można na przykład woleć chłopca, bo dla dziewczynki jak dorośnie trzeba uzbierać na 5 krów na posag. To też jest racjonalna motywacja, wbrew pozorom, taka sama jak to, że chłopcy są hałaśliwi.
        Siostra i córka siostry wolą dziewczynki, chociaż siostry żaden syn nie zdołał emocjonalnie zranić, bo go nie miała. Ale woli, nie wiedzieć czemu i już wie, że woli. Tylko po co mi to mówi nie pytana wcale o zdanie.
        • zabulin Re: wolę dziewczynkę 12.06.12, 09:22
          Siostra i córka siostry wolą dziewczynki, chociaż siostry żaden syn nie zdołał
          > emocjonalnie zranić, bo go nie miała. Ale woli, nie wiedzieć czemu i już wie, ż
          > e woli. Tylko po co mi to mówi nie pytana wcale o zdanie.


          No, zastanawiające.
          Mam tez takie osoby dookola, ktore podkreslają że lepiej miec corke (znaczy ja mam gorzej niby smile)

          Czasem odnoszę wrazenie, ze sa to kobiety, ktore chcialy miec syna, nnie wyszło i teraz na sile próbują przekonac mnie (bezskutecznie) a może raczej siebie, że dziewczynki sa najlepsiejsze na świecie smile

          No, bo na logikę, kto szczeslwiy z posiadania tych swoich corek (tak naprawde zadowolony) i po co ciągle powtarza rodzicom synow, ze nie maja tak fajnie?
          Po co?
          W jakim celu?
          Żeby ich zdolować?

          bez sensu, bo przeciez rodzice chlopcow sa megaszcześliwi smile
          • tabakierka2 Re: wolę dziewczynkę 12.06.12, 09:51
            zabulin napisała:


            > Czasem odnoszę wrazenie, ze sa to kobiety, ktore chcialy miec syna, nnie wyszło
            > i teraz na sile próbują przekonac mnie (bezskutecznie) a może raczej siebie, ż
            > e dziewczynki sa najlepsiejsze na świecie smile
            >
            > No, bo na logikę, kto szczeslwiy z posiadania tych swoich corek (tak naprawde z
            > adowolony) i po co ciągle powtarza rodzicom synow, ze nie maja tak fajnie?
            > Po co?
            > W jakim celu?
            > Żeby ich zdolować?
            >
            > bez sensu, bo przeciez rodzice chlopcow sa megaszcześliwi smile

            chyba coś jest na rzeczywink
            rzadziej spotykam sytuacje w których mamy dwóch synów przekonują mamy córek, że lepiej mieć synów. Częściej odwrotnie. Tu, na forum, równieżsmile
            • agni71 Re: wolę dziewczynkę 12.06.12, 10:02
              > chyba coś jest na rzeczywink
              > rzadziej spotykam sytuacje w których mamy dwóch synów przekonują mamy córek, że
              > lepiej mieć synów. Częściej odwrotnie. Tu, na forum, równieżsmile

              No wiesz, to mozna tez zinterpretować tak, że moze mamy synów nie mają do czego przekonywać
              wink
              Ja osobiście nieraz zetknęłam się z rodzicami wyłącznie synów (szczególnie 2-3), którzy zazdrościli mi córek. Z drugiej strony, w trzeciej ciąży nieraz życzono mi synka, ze to niby jakas porażka byłoby urodzić trzecia córkę, i że na pewno jest trzecie dziecko, bo liczyliśmy, że "tym razem wreszcie uda się syn"...
              • tabakierka2 Re: wolę dziewczynkę 12.06.12, 10:42
                agni71 napisała:


                > No wiesz, to mozna tez zinterpretować tak, że moze mamy synów nie mają do czego
                > przekonywać
                > wink

                oczywiście, że nie ma do czego przekonywać, bo dziecko to dziecko.
                Po co przekonywać, szczególnie, że nasz wpływ na płeć przyszłego dziecka jest znikomywink
                Po co mam Ciebie np. przekonywać, że lubię być mamą syna?smile ja lubię, bo nasz maluch jest żywiołowy, energiczny, uwielbia ruch i sport - tak, jak my z mężem, a przy tym jest przytulaśny i uroczywink ale może Ty byś nie lubiła, bo wolisz mieć dziecko spokojne, nieruchliwe przykładowosmile ale to chyba bardziej od temperamentu zależy niż od płci.


                > Ja osobiście nieraz zetknęłam się z rodzicami wyłącznie synów (szczególnie 2-3)
                > , którzy zazdrościli mi córek. Z drugiej strony, w trzeciej ciąży nieraz życzon
                > o mi synka, ze to niby jakas porażka byłoby urodzić trzecia córkę, i że na pewn
                > o jest trzecie dziecko, bo liczyliśmy, że "tym razem wreszcie uda się syn"...

                i co? masz 3 córki? dla mnie - super, tak samo jak mieć 3 synów (dla mnie nie problem).
                Może ci rodzice 2-3 synów zazdrościli Ci córki, bo sami nie mieli ani jednej a chcieliby?suspicious
                nie wiem, tak sobie dumamsmile
                Ludzie często gadają głupoty, bo chcą cokolwiek powiedzieć, a nie wiedzą co, to plotą dyrdymały o 'ważne, że zdrowym synku' etc. Albo myślą, że jeśli dla nich jakaś opcja jest fajna, to i Ty taką musisz mieć.
              • zabulin Re: wolę dziewczynkę 12.06.12, 11:45
                No wiesz, to mozna tez zinterpretować tak, że moze mamy synów nie mają do czego
                > przekonywać


                Nie, nie można smile

                Tu nie chodzi o to, do czego sie przekonuje. Zupełnie.
                Chodzi o to, ze niektorzy z uporem maniaka powtarzaja" lepiej miec corkę, no lepiej"
                Słysza: "ale syna jest mieć tak samo cudownie"

                "nie, nie, nie, naprawdę, nie, lepiej miec córkę. Ja bym się zlamala majac syna> Nigdy bym nie chciala"

                Ktos kto jest naprawde szczesliwy i zadowolony, cieszy się swoim szczesciem i nie probuje wmówic innym, że najsmaczniejszy na świecie jest budyń malinowy. Bo tak! wink
                Człowiek szczesliwy i normalny na pewno nie przekonuje innych że sa nieszczesliwi.Zwłaszcza nie pytany o zdanie.

                A takie kobiety niech sobie gadają, nieszczesnice, co one moga wiedzieć?
                Wysluchac, popatrzec z politowaniem i zapomnieć smile



                PS. z moich obserwacji i doświadczeń wynika tez , ze na silę przekonuja o wyższości córek kobiety, których męzowie zawsze marzyli o synach i głośno o tym mowili.
                Np. żona mojego kolegi. jeszcze na studiach ciągle gadal o tym jak fajnie byłoby mieć synka, a jego żona na kazdej imprezie powtarza że Jacek zawsze ale to zawsze marzył o corce i na szczescie jest, bo z syna by się tak nie cieszyłsmile
                • tabakierka2 Re: wolę dziewczynkę 12.06.12, 12:11
                  jakoś tak podobnie na to patrzę jak Ty, zabulinsmile
                • pamplemousse1 Re: wolę dziewczynkę 12.06.12, 12:27
                  Kiedy byłam w ciąży mojemu mężowi płeć była naprawdę obojętna, i jest do dziś, kocha swoich synów, bo są jego dziećmi, ale ile gratulacji nazbierał od innych mężczyzn, że nie dość, że strzał podwójny, to jeszcze dwóch synów, ho ho ho smile
                  Żenujące są te rozprawy tak naprawdę. Matki synów, bądźmy mądrzejsze smile W końcu nie musimy nic udowadniać smile
                  • tabakierka2 Re: wolę dziewczynkę 12.06.12, 12:38
                    pamplemousse1 napisała:

                    > Kiedy byłam w ciąży mojemu mężowi płeć była naprawdę obojętna, i jest do dziś,
                    > kocha swoich synów, bo są jego dziećmi, ale ile gratulacji nazbierał od innych
                    > mężczyzn, że nie dość, że strzał podwójny, to jeszcze dwóch synów, ho ho ho smile


                    a wiesz, że coś jest na rzeczy?
                    mój też miliony gratulacji dostał (pomimo, że drugi maluch jeszcze w brzuchu), że drugiego syna udało mu się ustrzelić...Hmmm...mojemu mężowi też było obojętne jakiej płci będzie dziecko.
                  • zabulin Racja 12.06.12, 13:55
                    Matki synów, bądźmy mądrzejsze smile W końcu
                    > nie musimy nic udowadniać smile


                    Święta racja.

                    Skończmy to chociazby przez szacunek dla tych, ktorzy marza o dziecku po prostu oraz dla tych którzy dzieci mieli (czas przeszły) a już nie mają sad
                    • pamplemousse1 Re: Racja 12.06.12, 14:06
                      tak... jak weszłyby na to forum matki po stracie dziecka lub starające się, za głowę by się złapały sad
    • beat_girl Re: wolę dziewczynkę 12.06.12, 10:47
      Cos jest na rzeczy -aktualnie dwie znajome sa w ciazy z chlopcami i obie nie sa przeszczesliwe, jedna mi powiedziala, ze jest zalamana, bo z chlopakami zawsze "cos jest nie tak i same problemy". Z moich obserwacji wynika, ze chlopaki sa bardzo chorowite do pozniej podstawowki nawet, co do reszty sie nie wypowiadam, bo mam corke i dobrze mi z tym wink
      • black-cat Re: wolę dziewczynkę 12.06.12, 12:48
        Moja teściowa ma odwrotnie. Powtarza, że z "dziewczynami to same problemy". Kiedyś zapytałam ją jakie problemy miała z nią jej matka. Odpowiedziała, że żadnych, bo ona cnotliwa była do ślubusmile Przynajmniej dowiedziałam się jakiego typu "problemy" teściowa miała na myśli.
        • beat_girl Re: wolę dziewczynkę 12.06.12, 13:25
          Ja mam psychoze ze mi corka wpadnie "zle" towarzystwo, ale co robic? do kaloryfera przywiązac?
          ja tez mam co nieco na sumieniu z czasow nastoletnich, ale szczesliwie na ludzi wyszlam, czasem zastanawiam sie jakim cudem wink
    • kamelia04.08.2007 Re: wolę dziewczynkę 12.06.12, 23:39
      u mnie sa córki i jest git. Gdyby byli chłopcy, tez by było fajnie.

      Na prawde współczuje dzieciom, których rodzice jak to spiewała Kayah "córeczko wolałabym, żebys była chłopcem". szkoda dzieci, rodzice żenujący.
      • pamplemousse1 Re: wolę dziewczynkę 13.06.12, 09:21
        brawo smile u mnie są chłopcy i też jest git big_grin
        cudowni, kochani, wyjątkowi, wyczekani smile
        Córki miałyby taki sam żywot w naszym domusmile
        • tabakierka2 Re: wolę dziewczynkę 13.06.12, 09:30
          amensmile
          • beti222 Re: wolę dziewczynkę 13.06.12, 13:29
            Zawsze marzyłam o dziewczynce, moja koleżanka marzyła o chłopcu. Obie jesteśmy w 7 miesiącu ciąży, ja mam wymarzoną dziewczynkę, ona wymarzonego chłopca. Obie mamy pełną szafę ubrań dla swoich dzieci. Śmiałyśmy się ostatnio, że jeśli jednak zdarzyła się pomyłka i ja jednak urodzę chłopca, a ona dziewczynkę to zamienimy się ciuszkami, a dzieci pokochamy równie mocno smilesmile Pozdrawiam wszystkie mamy i dziewczynek i chłopców smilesmile
            • hermion-a Re: wolę dziewczynkę 13.06.12, 19:01
              Manuela Gretkowska w swojej ksiazce napisala ze 50 % Polakow jest DDA, a wiec szansa posiadania syna alkoholika jest jak 1:2.Oczywiscie wiekszosc rodzin nigdy w zyciu nie przyzna, ze pan maz jest alkoholikiem. Jaj maz (psychoterapeuta) pisal ze szanse na szczesliwe malzenstwo maja dziewczyny posiadajace braci bo one sa przyzwyczajone, ze mezczyzna "pierdzi i smierdzi". To tylko taki cytat.
              • prawdziwy_ewelina22 Re: wolę dziewczynkę 14.06.12, 06:14
                Manuela Gretkowska jak zawsze z właściwą sobie rzetelnością i warsztatem naukowym podobnie jak jej mąż, który się przerzucił na pisanie książek.
                • tabakierka2 Re: wolę dziewczynkę 14.06.12, 08:23
                  Gretkowska takie pierdoły gada, że głowa mała...tak moim zdaniemwink
    • moofka Re: wolę dziewczynkę 16.06.12, 08:01
      obejrzalam wlasnie kolejny odcinek tori i dean
      gdzie cudowna rodzinka holywoodzka tlumaczac o seksie, waginie i brzuszku informuje swoje male dzieci (4 i 2 latka) o kolejnej ciazy
      pyta przy tym - co wolicie braciszka, czy siostrzyczke
      maly Liam oczywiscie braciszka
      mala Stella siostrzyczkę
      nazwiemy ja ksiezniczka - mowi Stella
      nie, nazwiemy go Pajączek - mowi Liam big_grin
      i mi sie zaraz z ematkami skojarzylo - cokolwiek mowisz i tak mowisz o sobie
      to nie dziewczynka jest lepszym dzieckiem
      to ematka z jakiegos powodu ja woli - zawejrzyjcie w siebie
      ciekawe jak inaczej rozwijal by sie ten watek na forum kfd na przyklad czy innych supersamcow big_grin
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka