Dodaj do ulubionych

A właśnie - bajki

19.06.12, 12:36
Czy macie takie wrażenie, że bajki, które czytamy naszym dzieciom są zupełnie inne niż te, na których wychowywaliśmy się my i nasi rodzice? Bajki Andersena z dzisiejszej perspektywy są przerażające, o braciach Grimm nie wspominając. Zapoznałyście swoje dzieci z historią dziewczynki, co musiała sprzedawać zapałki na ulicy i w końcu zamarzła? Nie wyobrażam sobie przeczytania tego swojemu dziecku. Te stare bajki- to było oswajanie strachów czy przeciwnie- straszenie dzieci?
Obserwuj wątek
    • koza_w_rajtuzach Re: A właśnie - bajki 19.06.12, 12:45
      Byłam dość strachliwym dzieckiem, ale bajki np. o Babie Jadze nie wpływały negatywnie na moją psychikę, spokojnie podczas słuchania zasypiałam, bałam się tylko jakichś straszniejszych filmów i to bardziej na moją wyobraźnię działało... Książki nie robiły na mnie takiego wrażenia chyba dlatego, że były dość odrealnione, jakieś zamki, księżniczki, wróżki, to na pewno nie mój świat wink).
      Gdy moja córka była mała, to bardzo zwracałam na to uwagę, żeby książki były dość subtelne, a historia np. o Czerwonym Kapturku mimo wszystko pozytywna, na pewno bez wątku z zabiciem Wilka. Okazało się, że moja nadmierna troska okazała się zbyteczna, bo w pewnym momencie zauważyłam, że córka nie boi się niczego, a jej brak lęków nie wynika z mojej troski tylko z tego, że po prostu taka jest, więc od co najmniej dwóch lat (teraz ma 6) mogę jej włączać wszystko, oprócz bardzo smutnych historii, bo tylko te na nią źle wpływają.. Co dziwne "Dziewczynka z zapałkami" jakoś jej nie zasmuciła...
      • w-za-duzym-swiecie Re: A właśnie - bajki 19.06.12, 12:50
        Ja się najpierw nie bałam opowieści o Babie Jadze, a potem mi się śniła jako koszmary... Budziłam się w nocy z płaczem, tak się bałam. Natomiast resztę bajek jakoś przyjmowałam. Ale dziś... Nie jestem w stanie ich czytaćsmile
    • mondovi Re: A właśnie - bajki 19.06.12, 12:53
      Synowi czytam tzw kanon - "Dzieci z Bullerbyn", "Akademię Pana Kleksa", "Cudaczka","Mio, mój Mio", więc niespecjalnie różni się to od tego, co mi czytano dzieciństwie. "dziewczynkę z zapałkami" zna, tak samo jaki inne baśnie - i nie w wydaniu z disneyowskimi obrazkami. Oczywiście, że inaczej odbieram je teraz, niż gdy miałam kilka lat, ale ani ja, ani mój syn traumy nie mamy wink Skąd dziecko ma się dowiedzieć o tym, że nie zawsze jest różowo, że różnie się życie plecie, skoro nie ma takich przykładów w życiu?
    • paartycja Re: A właśnie - bajki 19.06.12, 12:53
      jedyną bajką jakiej zaoszczędziłam dzieciom była ta o sinobrodym i jego pozarzynanych i wiszących w spiżarce żonach tongue_out
      cała reszta do przeżycia
      my się na nich wychowaliśmy i nie pamiętam,żebym traumy i lęki miała.
      • czarnaalineczka Re: A właśnie - bajki 19.06.12, 12:57
        ja mialam sinobrodego z pieknymi baaardzo ladnie oddajacymi trupistosc zon obrazkami big_grin
        • paartycja Re: A właśnie - bajki 19.06.12, 12:58
          czarnaalineczka napisała:

          > ja mialam sinobrodego z pieknymi baaardzo ladnie oddajacymi trupistosc zon obra
          > zkami big_grin
          >

          no cudownie po prostu..
          a miały języki na wierzchu i wybałuszone oczy?
          • czarnaalineczka Re: A właśnie - bajki 19.06.12, 13:06
            nieee
            oczy polprzymkniete usta lekko rozchylone
            zastygly na twarzy grymas bolu i trupio sino zielona skora ( im starszy trup tym bardziej zepsuty )
            palce chude kosciste takie napiete
            • paartycja Re: A właśnie - bajki 19.06.12, 13:29
              czarnaalineczka napisała:


              > oczy polprzymkniete usta lekko rozchylone
              > zastygly na twarzy grymas bolu i trupio sino zielona skora ( im starszy trup ty
              > m bardziej zepsuty )
              > palce chude kosciste takie napiete
              >
              >
              fak tongue_out
              w pracy takie widuję..
              • czarnaalineczka Re: A właśnie - bajki 19.06.12, 13:33
                zombiaki big_grin
    • antyideal Re: A właśnie - bajki 19.06.12, 12:55
      Próbowałam swojemu dziecku czytac te stare klasyczne bajki,
      ale uciekał gdzie pieprz rosnie.
      Mimo, ze ksiazki uwielbiał.
      Kilka, lightowych, udalo mi sie przemycic wink ale na tym chyba koniec,
      nie ma sensu zmuszac.
      Jest bardzo wrazliwy, lękliwy, nie chcę go chronic przed złym swiatem,
      ale chyba nie tedy droga, jesli widze jego opór.
      Wspólczesne dzieci i tak epatowane sa zewszad przemocą,
      zawsze jakos tam dotrze do nich to co sie dzieje wokół.
      Rozmawiamy o roznych sprawach, wydarzeniach,
      wspolnie oswajamy rzeczywistosc, ktora teraz jest
      bardziej przytłaczajaca niz kiedys.
      Zawsze dzialy sie złe rzeczy, ale nie bylismy tak nimi bombardowani
      przez media jako dzieci.
    • lejla81 Re: A właśnie - bajki 19.06.12, 13:08
      Bajek się nie boi, ale ostatnio czytaliśmy jakąś księgę życia przedszkolaka (czy coś w tym stylu) i było między innymi o umieraniu starszych ludzi. No i miałam jedną noc z głowy. Poza tym zaczął się bać ciemności.
    • mnb0 Re: A właśnie - bajki 19.06.12, 13:19
      Juz nawet nie o to chodzi, czy dziecko sie boi, ale jakie przeslanie niosa niektore klasyczne bajki.

      Np. "Jas i Malgosia" - dwojka dzieci schwytana przez starsza kobiete (znana we wsi jako "czarownica"), podstepem wpycha ja do pieca, gdzie zostaje spalona zywcem, po czym OKRADA jej dom i z lupami udaje sie do ojca i macochy, ktorzy teraz - ojej, ojej - ciesza sie na widok swych dzieci, ktore wczesniej same zostawili w lesie na pastwe wilkow, bo im chleb od geby odbieraly.

      "Jas i ped fasoli" - Jas wspina sie po pedzie fasoli az do domu olbrzyma, ktorego najpierw okrada, a pozniej zabija.

      No nic tylko nasladowac. Te bajki to zwykly szajs i u mnie w domu ich nie uswiadczysz. To, ze dawniej opowiadano dzieciom tego typu makabryczne i inne zbojeckie historie, nie znaczy ze automatycznie nadaja sie do opowiadania dzieciom dzisiaj, ani tym bardziej ze sa jakos szczegolnie wartosciowe - bo to klasyka (bo Slowacki wielkim poetom byl).

      Ogladaliscie film "Brzezina"? Tam Janosik tez opowiada chlopcu fajno bajke.
      • czarnaalineczka Re: A właśnie - bajki 19.06.12, 13:26

        > Ogladaliscie film "Brzezina"? Tam Janosik tez opowiada chlopcu fajno bajke.

        nie
        a o czym byla?
    • szanowna_pani Re: A właśnie - bajki 19.06.12, 13:31

      Klasycznych Andersena i braci Grimm nie czytam - nie widzę w nich pozytywnych wzorców dla dziewczynki (może jedynie Małgosia z "Jasia i Małgosi" i Gerda).
      Popkulturowe, disneyowskie wersje zna - bo nie widzę powodu żeby dziecka od pop-kultury odcinać. Bardzo fajna dla dziewczynki jest przeróbka Królewny Śnieżki z Lisą Collins.
      Zdecydowanie wolę dziecku czytać "Aurelkę" czy "Koty".
      "Akademii Pana Kleksa" Brzechwy też czytać nie będę (od razu pojawiłoby się pytanie dlaczego w tej szkole nie ma dziewczyn).
      • czarnaalineczka Re: A właśnie - bajki 19.06.12, 14:41
        ee nie nazwalabym malgosi pozytywnym wzorcem
        > "Akademii Pana Kleksa" Brzechwy też czytać nie będę (od razu pojawiłoby się pyt
        > anie dlaczego w tej szkole nie ma dziewczyn).
        ale co w tym zlego ?
        nie ma dziewczyn bo to szkola dla chlopcow
        tak jak w malej ksiezniczce nie ma chlopakow bo to zenska szkola
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka