Dodaj do ulubionych

Antybiotyk, dylematy, decyzyjność

25.06.12, 22:22
Tak wygadac się chciałam... Mlody (7 latek) wczoraj o piątej zawołał, że boli ucho.Bez stresu zapodalam co mialam: nurofen, otinum. W poludnie pojawila się gorączka Podeszlam jeszcze bezstresowo i podalam znow nurofen. Dzis pediatra dala antybiotyk i skierowanie do laryngologa. I tu zaczynają się schody, bo w tej dziurze z mety do dobrego laryngologa się nie dostanę, a do bylejakiego szkoda mi skierowania (przy uchu kataralnym też dają antybiotyk). Prywatnie też dopiero w srodę. Już myslałam, że mlodemu lepiej, ale wieczorem znow dostal gorączkę (38,4). No i kurcze, wymiękłam. Podałam zinnat. Mlody 2,5 roku nie bral antybiotykow (wczesniej bral zdecydowanie za duzo). Jestem wykonczona ciąglym myśleniem, co jest dobre, co zle. Tym bardziej, ze decyzyjną osobą w tym dom jestem ja, moj mąż twierdzi, ze ja do lekarzy chodzę, ale ich nie slucham. Tym razem posluchalam, ale wcąż zastanawiam się, czy dobrze zrobilam. Czy W też miewacie takie dylematy? Mnie one wykanczają.
Obserwuj wątek
    • nangaparbat3 Re: Antybiotyk, dylematy, decyzyjność 25.06.12, 22:27
      Myśle, ze w Twojej sytuacji nie mialabym cienia watpliwosci, zapalenie ucha to powazna sprawa i nie ma co ryzykowac.
      • alfa36 Re: Antybiotyk, dylematy, decyzyjność 25.06.12, 22:35
        Zdania są różne: od tych, ze trzeba antybiotyk doustny dac od razu, przez takie, ze wystarczy antybiotyk miejscowy (krople), po te, ze można 72 h czekac (kiedys tak zrobilam pod okiem pediatry, ale mielismy badanie CRP, ktore nie wskazywalo na bakterię). Może i teraz też bym tak zrobila, ale ie mogę byc z mlodym, bo mam kociol w pracy, no i ten brak dostępu do laryngologa, ktory nie wali od razu antybiotykow.
        • reszka2 Re: Antybiotyk, dylematy, decyzyjność 25.06.12, 22:38
          >no i ten brak dostępu do laryngologa, ktory nie wali od razu antybiotykow.

          To jest po prostu super argument, w obliczu tego, co sama zrobiłaś.
        • haidi0111 Re: Antybiotyk, dylematy, decyzyjność 25.06.12, 22:41

          forum.gazeta.pl/forum/w,577,134787965,,Dwie_diagnozy_bolu_ucha_.html?v=2
          podobny dylemat miałam...

          ale zinnat od razu? tak z grubej rury? w sumie dałaś już to nie ma co rozkminiać, czasu nie cofniesz, kontynuować trzeba...
    • myelegans Re: Antybiotyk, dylematy, decyzyjność 25.06.12, 22:39
      kazdy ma dylematy okolochorobowodzieciece. Moj pediatra ma filozofie nie zapisywania antybiotykow tak od razu i ja mlodego wyprowadzalam bezantybiotykowo z prawie kazdego zapalenia ucha, oprocz jednego razu, kiedy poszlo na ostro z perforacja blony bebenkowej.

      Antybiotyk zawsze mialam w domu, moj lekarz postepowal tak: goraczke traktowac jak wyzsza, poczekac 3 dni, jak sie pogorszy podac antybiotyk, i tym sposobem na antybiotyku byl raz. Chodzilismy na kontrole tak raz w tygodniu, zeby zobaczyc jak ucho/uszy wygladaja, czy plyn sie wchlania. Jak nie bylo symptomow pt. bol ostry ucha, to antybiotyk nie byl podawany.

      Z drugiej strony, to ja bym jednak posluchala lekarza, ktory dziecko zna, nie ma co tych antybiotykow tak stygmatyzowac

      Zdrowka zycze
      • myelegans Re: Antybiotyk, dylematy, decyzyjność 25.06.12, 22:41
        Acha, zdecydowania wiekszosc infekcji usznych zaczyna sie jako wirusowe, pozniej moze sie nadkazic, albo nie, wiec w tych okolicznosciach przyrody to podanie antybiotyku na wyrost.
      • ma2ma Re: Antybiotyk, dylematy, decyzyjność 25.06.12, 22:50
        Właśnie przechodzę to samo do tygodnia-mały w poniedziałek wieczorem zaczął gorączkować, ale nie mówił, że boli ucho, dopiero w środę powiedział, że boli i poszliśmy do lekarza. Wcześniej myślałam, że to może 3-dniówka. U pediatry okazało się, że zapalenie ucha i lekarka sama się wahała czy dać antybiotyk. Zdecydowałyśmy o CRP, bo mały wysoko gorączkował, ponad 39, ale ona sama nie była w 100% pewna czy to wirus czy bakteria i dlatego badanie krwi. No i CRP wyszło niskie, wiec nie otrzymaliśmy antybiotyku, choć temperatura nadal była spora i tak do soboty. W sobotę wszytko już ok, owszem uszko trochę boli do dziś, podaję otinum, ale obeszło się bez antybiotyku.

        Moje dzieci maja prawie 5 lat i tylko 1 raz w życiu miały antybiotyk-przy zapaleniu oskrzeli. Po tym jak antybiotyk zimą dał popalić mojemu mężowi, zanim podam jakikolwiek dzieciom wolę się upewnić czy na 200% jest potrzebny. Po co dawać skoro się nie zna przyczyny choroby. Może lepiej poszukać laryngologa nawet dalej, w innym mieście niż ot tak, dawać dziecku silne lekarstwa, nawet po "konsultacji" z lekarzem. Badanie CRp trwa 15 minut w szpitalu a potem masz pewność co zrobić dalej...
    • antyideal Re: Antybiotyk, dylematy, decyzyjność 25.06.12, 22:44
      Ja w takich wypadkach przez 3 dni podaje nurofen i jesli
      nie mija ból dopiero antybiotyk.

      Zazwyczaj tez nie za bardzo slucham lekarzy wink
      poza tym przy wiekszosci infekcji mozna sie bez nich obyc,
      zwykle wiedza tyle co i ja..
      Przy powazniejszych chorobach oczywiscie ide do lekarza,
      antybiotyk zwykle konsultuje z dwoma, zanim podam.
    • reszka2 Re: Antybiotyk, dylematy, decyzyjność 25.06.12, 22:47
      Po cóż te rozdrapy? Kuleżanka w obliczu braku dostępu do laryngologa, który nie dawałby z buta antybiotyku, postanowiła dać antybiotyk sama.
      Dla mnie jest to esencja żeńskiego myślenia.
      • alfa36 Re: Antybiotyk, dylematy, decyzyjność 25.06.12, 22:55
        reszka2 napisała:

        > Po cóż te rozdrapy? Kuleżanka w obliczu braku dostępu do laryngologa, który nie
        > dawałby z buta antybiotyku, postanowiła dać antybiotyk sama.
        > Dla mnie jest to esencja żeńskiego myślenia.
        Sama nie podałam, przepisany został przez pediatrę, ktora innej opcji nie brała pod uwagę. Ale pediatra do ucha nie zajrzała, bo tego nigdy nie robi (znaczy sie, nie potrafi).
        • reszka2 Re: Antybiotyk, dylematy, decyzyjność 25.06.12, 23:00
          A, rzeczywiście. No to cienki pediatra, to nie filozofia zajrzeć otoskopem, w zasadzie nie musi się szukać jakiś subtelności, tylko ocenić w systemie zero-jedynkowym. Plus znajomość skali OZUŚ, plus wiedza, który antybiol leci w pierwszej kolejności...
        • rulsanka Re: Antybiotyk, dylematy, decyzyjność 26.06.12, 13:26
          Moja pediatra i druga, zastępcza - obie potrafią zajrzeć do ucha!
    • dorek3 Re: Antybiotyk, dylematy, decyzyjność 25.06.12, 22:59
      Dylematy miewam permanentnie.
      7 laytkowi nie dałabym antybiotyku na ucho w 2 dobie. No chyba że masywny zielony glut, blokada nosa i gorączka to wtedy bez wahania. CRP olewam w infekcjach usznych.
      • alfa36 Re: Antybiotyk, dylematy, decyzyjność 25.06.12, 23:13
        dorek3 napisała:
        . CRP olewam w infekcjach
        > usznych.
        Dlaczego?
        A w ktorej dobie bys ewentualnie podała antybiotyk? Moj mlody mial 3 lata temu zapalenie ucha i pediatra (inna) dawała krople z antybiotykiem do ucha, ktore normalnie stosowane są do nosa. Pamiętam tylko, ze sprawa sie przewlekała. Do tego wtedy bylismy u laryngologa, ktory antybiotyk podac kazał (bo blona czerwona i napięta, czy jakos tak mowil), ale bardziej ufalam nasze pediatrze i nie podalam, a na kontroli mowilam, ze podaję.
        • alfa36 Re: Antybiotyk, dylematy, decyzyjność 25.06.12, 23:17
          A, gluta nie ma, tradycyjnie już katar scieka po tylnej scianie gardla, tyle, ze poki co nie wywołuje kaszlu. Generalnie mlody ostatnio bardzo aktywnie czas spędzał, pojęcia nie mam skąd przywlekł to zapalenie. Dziwi mnie tylko, że komplenie objawow nie było. Nigdy tak nie miałam (jak zaczyna kichac, to wiem, ze będzie katar).
          • dorek3 Re: Antybiotyk, dylematy, decyzyjność 25.06.12, 23:24
            A nos drożny?
            • alfa36 Re: Antybiotyk, dylematy, decyzyjność 25.06.12, 23:34
              Jak nigdy wygląda na to, ze tak. poadycznie cos wysmarka. Generalnie wciaz moje dziecko miewa katary, ale radizmy sobie sinus rince (zawsze cos wyjdzie). Teraz oczywiscie przestalismy i chyba nie wrocę na razie, bo nie wolno po zapaleniu ucha, nie? Swoją drogą zapisalam sie już do dobrego ponoc laryngolga w sąsiednym miescie, może cos zaradzi w wiecznych infekcjach. Tyle, ze moj mlody nie miewa ciezkich infekcji, takich z gorączkami. Ostatnio w lutym, tuż przed wyjazdem na narty mial maga katar, a mega kaszlem. Nasza pediatra kazala jechac, bo osluchowo bylo oki, choc lody kaslał jak stary gruzlik. Wrocil po tygodniu w nieco tylko lepszym stanie, co i tak przy tym szalenstwie sankowo-nartowym uważam za sukces. Ale akcja z godzinnym męczącym kaszlem po dipherganie też byla (pediatra kazala ostatecznie podac diphergan, żeby się mlody nie męczyl, a okazalo sie, ze toto zadziałało odwrotnie). Aaaa, z zapaleniami uszu nie mam doswiadczenia. Mlody mial 2 razy, 3 lata temu, ale wtedy nie podalam antybiotyku. Chyba bylam bardziej cierpliwa. Teraz po prostu nie moglam patrzec, jak leży taki ledwo żywy.
        • dorek3 Re: Antybiotyk, dylematy, decyzyjność 25.06.12, 23:22
          Jeśli infekcja nie jest jednoznaczna od początku (a sporadycznie tylko bywa bakteryjna od pierwszego dnia) to czekam do 3 doby jeśli gorączkuje. Jeśli nie gorączkuje to dłużej, obserwuję co dzieje się w nosie (kolor kataru, blokada nosa). To wszystko jest dużo bardziej istotne niż CRP które wcale nie musi być wysokie.
          Zapaleń uszu miałam już tyle że praktycznie bez pudła (i zaglądania do ucha) jestem w stanie pozanć po przebiegu jaki typ leczenia. Gdybym mogła sobie sama wypisać recepte to antybiotyk i dawkę tez dobiorę odpowiednio. Unikam wlewania kropli do ucha. Stan zapalny jest po drugiej stronie błony więc możesz sobie lać do woli jesli nie ma perforacji. To że po takim leczeniu przechodzi to znak że przeszło by bez też.
          • alfa36 Re: Antybiotyk, dylematy, decyzyjność 25.06.12, 23:25
            To po co oni wypisuję te otinum i inne? Wlasnie też zastanawiam się nad sensem, jak doczytalam, ze to tylko na zewnątrz a infakcja jest w srodku. Jaki to ma sens? A z ogrzewaniem ucha? Ogrzewac czy nie?
            • dorek3 Re: Antybiotyk, dylematy, decyzyjność 25.06.12, 23:28
              Bakteryjnych infekcji się nie "podgrzewa"
            • helufpi Re: Antybiotyk, dylematy, decyzyjność 26.06.12, 15:42
              > ens? A z ogrzewaniem ucha? Ogrzewac czy nie?
              Wiem z dość pewnego źródła, że bakteryjnych infekcji ucha nie należy grzać, a wręcz dobrze jest chłodzić, jak zwykle przy stanie zapalnym. Bakterie lubią mieć ciepło jak w uchu.
              Przy infekcjach ucha dobrze też odstawić dziecku mleko.
              Co do brania/niebrania antybiotyku czy dylematu doustny/miejscowy to powiem tak - zawsze konsekwencje decyzji ponoszą rodzice i samo dziecko, więc odrobina krytycyzmu nie zawadzi - przejęcie odpowiedzialności jest wykańczające, owszem.
              Sama się przejechałam na antybiotyku miejscowym do ucha, bo wprawdzie wybił bakterię, ale jej miejsce radośnie zajęły grzyby, których leczenie zajęło kolejnych kilka miesięcy.
    • alfa36 dorek 25.06.12, 23:55
      Podajesz cos po antybiotyku? Myślę, o czyms więcej niż probiotyk (tylko co...)? Nie masz wrażenia, że jeden antybotyk to początek serii? Nie zdarzyło Ci się tak? Własciwie to już żałuję, ze podałam.. Mlody nie mial 2,5 roku antybiotyku (ale sterydy owszem). Wlasciwie największy sukces osiągnęłam, jak bylismy pod opieką klasycznej homeopaty. Do homeopatii się nie przekonałam, ale nauczyłam sie cierpliwości. Może czas znow na tę naukę.
      • dorek3 Re: dorek 25.06.12, 23:59
        U moich uszy praktycznie zawsze w serii po 2.Ale to nie kwestia antybiotyku tylko rodzaju choróbska. Podołabym probiotyk i ew steryd donosowy.
    • gaja78 Re: Antybiotyk, dylematy, decyzyjność 26.06.12, 00:33
      Przy ostatnim zapaleniu ucha córki laryngolog kazał poczekać tydzień na samym ibuprofenie, bo nie widział jednoznacznych oznak infekcji bakteryjnej. Nie poprawiło się, więc zarządził antybiotyk.

      Wcześniej jednak, przy poprzednim zapaleniu ucha dał antybiotyk od razu. Wszystko zależy od tego, jak laryngolog ocenia stan błony bębenkowej.
      • alfa36 Re: Antybiotyk, dylematy, decyzyjność 26.06.12, 08:02
        gaja78 napisała:
        > Wcześniej jednak, przy poprzednim zapaleniu ucha dał antybiotyk od razu. Wszyst
        > ko zależy od tego, jak laryngolog ocenia stan błony bębenkowej.
        I jeszcze zależy od larngolog, bo nam się zdazyło iśc do laryngologa tylko po ocenę ucha i nie zapodac antybiotyku zapisanego przez niego (wszystk pod kontrą pediatry). Na konroli było oki. Teraz, niestety, spanikowałam. Podał mu wczoraj wieczorem a dzis już ma tylk stan podgorączkowy, czyli dałam niepotrzebnie, bo przecież lek nie zadziałał po pierwszej dawcesad
        • phantomka Re: Antybiotyk, dylematy, decyzyjność 26.06.12, 08:31
          Moja córa miała niedawno 1 raz problem z uchem. Temperatura do 40 stopni. Poszłam do laryngologa, ale ten nie stwierdził, żeby konieczne było na tym etapie podawanie antybiotyku. Wyleczyłam kroplami. No ale Ty nie miałaś dostępu do dobrego lekarza, więc 1 antybiotyk na 2 lata, to naprawdę nie trucizna.
    • slonko1335 Re: Antybiotyk, dylematy, decyzyjność 26.06.12, 08:51
      Znam ten ból. Młody mój(niespełna czterolatek) też ma problemy z uszami niestety a ja mam problem z dobrym laryngologiem od ręki-do naszej prywatnej pani doktor neistety czasy oczekiwania długie. Pediatra w przychodni do ucha nie zagląda nawet ale leku sama nie zleca tylko wypisuje skierowanie. Póki co antybiotyk miał podany dwukrotnie, jak miał rok i ostre zapalenie z perforacją błony(wylądowała w szpitalu)-z ucha kataralnego i przewlekłego wysięku udaje się wyjść bez antybiotyków. Po ostrych zapaleniach młody był zaszczepiony p. pneumokokom więc może i to miało jakiś wpływ. Młody alergik z katarem nonstop, wiec wysięk i ucho kataralne jest często. Nie używam kropelek prawie nigdy, ze dwa razy młody dostał dicortineff do nosa przy ropnym katarze i nieżycie ucha, raz chyba otinum do ucha. Z reguły wystarcza ibuprom,steryd do nosa i mukolityk na rozrzedzenie wydzieliny. Acha i też już czekam przynajmniej dwie doby na lekach przeciwbólowych zanim w ogóle do lekarza się udam i najczęściej udawać się już nie muszę, no chyba że leki p.bólowe nie pomagają a gorączka nie spada to wtedy idziemy od razu.
      • alfa36 Re: Antybiotyk, dylematy, decyzyjność 26.06.12, 09:39
        Z moich notatek wynika, że też tak postępowalismy te kilka lat temu. Teraz mlody kataru nie ma (cos rano zakaszlal i w nocy jakby mial nos przyblokowany), więc wlasciwie nie ma co dawac. Zla jestem na siebie. Ciężko u mnie z decyzyjnością, jak nie mam poparcia ani u pediatry (bylam w przychodni, nasz prywatny niedostępny, no ale ona tez do ucha nie zagląda, więc tak do konca nie mam do niej przekonania). Do tego atmosfera w domu, zero wsparcia od męża, ktory uważa, ze jak lekarz mowi/ przepisuje leki, to jest swięte.
        • lilly_about Re: Antybiotyk, dylematy, decyzyjność 26.06.12, 09:42
          Skoro ty uwazasz, że masz rację, to po co w ogóle chodzisz z dzieckiem do lekarza? Ucho to powazna sprawa, nie zastanawiałabym sie nawet chwili, gdyby laryngolog przepisał antybiotyk. Możesz eksperymentować z sobą, ale nie małym dzieckiem. I pisze ci to matka prawie trzylatki, która antybiotyk dostała raz w życiu.
          • slonko1335 Re: Antybiotyk, dylematy, decyzyjność 26.06.12, 09:49
            a przeczytałaś, że antybiotyk przepisał pediatra bez zaglądania do ucha nawet?

            I tak raz trafiłam do spółdzielni do prywatnej laryngolog, młody wył, że ucho boli a wizytę u naszej lekarki mieliśmy za kilka dni. Lekarka ucho obejrzała i stwierdziła, ż lekko zaczerwienione po czym chlasnęła antybiotyk z tej okazji, młody w międzyczasie na ucho narzekać przestał...zastanawiałam się chwilę i owszem i antybiotyku nie podałam na lekko zaczerwienione ucho, za kilka u naszej pani doktor na kontroli okazało się, że bardzo dobrze zrobiłam.
            • lilly_about Re: Antybiotyk, dylematy, decyzyjność 26.06.12, 09:52
              No to teraz nasuwa się pytanie: jak można korzystać z usług lekarza, który nie bada? Dla mnie to jest dopiero chore.
              • slonko1335 Re: Antybiotyk, dylematy, decyzyjność 26.06.12, 09:55
                Niestety chore ale prawdziwe. Pediatra w naszej przychodni także do ucha nie zajrzy małemu dziecku(i spotkałam się kilkakrotnie z odmową takiego badania przez rożnych pediatrów w przychodni-o dziwo lekarz prywatny nie ma z tym najmniejszego problemu). TYle dobrego, że skierowanie wypisze przynajmniej zamiast antybiotyku...
                • dorek3 Re: Antybiotyk, dylematy, decyzyjność 26.06.12, 10:01
                  Moja zagląda ale ja i tak jej do końca nie wierzę (ani żadnemu innemu pediatrze). W kwestii uszu wierzę tylko laryngolom co nie oznacza że zawsze każdą infekcję u nich diagnozuję. W tej chwili praktycznie po wstępnych oględzinach pediatry, ale przede wszystkim przebiegu widze co się kroji i np ostatnio nawet do laryngologa nie szłam bo zaplenie było na 120%. Laryngolog dla mnie ma rozwiewać niejasne sytuacje i leczyć powikłania/komplikacje.
        • dorek3 Re: Antybiotyk, dylematy, decyzyjność 26.06.12, 09:57
          Zawsze możesz podac steryd na kilka dni. Przynajmniej obrzęk ustapi i być moze tym samym zmniejszy sie ciśnienie i ból. 7 latek to spore dziecko i mozna przetrwać te 3 dni zanim sie cos wyklaruje.
          Nie masz co analizować tego w kółko. Musisz być konsekwenta i albo idziesz do lekarza i zero-jedynkowo przyjmujesz diagnoze i leczenie, albo sama przyjmujesz postawę wyczekującą (najlepiej mając w garści wstępna diagnozę i receptę). I nie wiń męża skoro sama nie do końca umiesz podjąć decyzje.
          • alfa36 Re: Antybiotyk, dylematy, decyzyjność 26.06.12, 11:28
            Dorek, masz rację. Męża winię o tyle, że on owszem , do lekarza pojdzie (ja mam sajgon w pracy, nie mogę być z mlodym, ma opiekę dziadow i męża na zawolanie) ale przyjmie wszystko co ten powie. A ja sama wyrzucilam już kilka recept, tyle, że raczej na ucho mlody nie choruje (mial 2 razy, w tym raz bez temp). Fakt, że ja sie boję odpowiedzialnosci, ktorą w sytuacji wyczekiwania sama muszę wziąść na siebie i mam poczucie cholernego strachu o dziecko, a lekarz to jednak lekarz (wczoraj lekarka powiedziala mążowi, ze zle w zyciu byc slepym i gluchym).
    • nisar Re: Antybiotyk, dylematy, decyzyjność 26.06.12, 09:59
      Mój czterolatek wielokrotnie przez ostatnie dwa lata miał zawalone uszy, do tego stopnia że prawie nie słyszał. A na ból nie narzekał nigdy, czasem trochę go swędziało. Więc dla mnie ból ucha świadczyłby o tym, że sprawa jest poważna. To raz. A dwa - kiedyś pediatra córki powiedziała mi, że od czasu do czasu warto przeleczyć dziecko antybiotykiem (przy infekcji oczywiście, nie ot tak) bo po różnych infekcjach leczonych zachowawczo często zostają jakieś "okruchy infekcyjne" (bardzo mi się to podobało) w różnych miejscach i taki antybiotyk je wszystkie doczyszcza.
      I jeszcze jedno: moje dzieci ZAWSZE reagowały spadkiem temperatury po pierwszej dawce antybiotyku, jednak zanim ten antybiotyk dostały potrafiły gorączkować i pięć dni, więc nie traktowałabym tego faktu jako potwierdzenia że antybiotyk był niepotrzebny.
      • dorek3 Re: Antybiotyk, dylematy, decyzyjność 26.06.12, 10:03
        "zawalone" uszy i problemy ze słuchem to pewnie wysiękowe zapalenie uszu. Wcale nie musi boleć i wcale też nie wymaga antybiotykoterapii. Nic nowego i dziwnego.
        Szybkosć reakcji zależy od wrażliwości drobnosutroju oraz penetracji antybiotyku. Nie ma tu zadnej reguły. do 3 dób powinna nastapić poprawa i tyle.
        • alfa36 mam problem 26.06.12, 11:32
          Mlody gorączki nie ma, ucho nie boli, ale drugą dawkę zwymiotował. I mam problem. Pediatra(ale inny niz widzial dziecko) twierdzi, że to skutek uboczny i w takiej sytuacji najlepiej, jakby laryngolog obejrzał mlodego (a możemy to zrobic najszybciej jutro po poludniu). Dac na silę kolejną tabletkę? A jak znow zwymiotuje?
          • nisar Re: mam problem 26.06.12, 12:01
            Jeżeli zwymiotował nie później niż po upływie godziny od podania tabletki to ja bym podała drugą.
        • nisar Re: Antybiotyk, dylematy, decyzyjność 26.06.12, 12:00
          Tak, wysiękowe zapalenie uszu. Tylko że nic poza antybiotykiem nie działało, próbowaliśmy bardzo wielu rzeczy. Ostatnio w akcie rozpaczy poszliśmy na AMSA, dało rezultaty na szczęście, a bardzo się baliśmy że też nie podziała. Taka budowa wewnętrzna, że akurat uszy mocno narażone na infekcje, chociaż migdał usunięty.
    • alfa36 Jak się goi ucho? 27.06.12, 11:25
      Dziecko twierdzi, ze nie boli, ale czasem, np. jak kichnie, to twierdzi, ze kłuje, przy gwałtownym ruchu to samo. Czasem mi sie pyta, ktore ucho go bolało i na moje stwierdzenie, żeby sam mi powiedzial uderza sie delikatnie w ucho prawe i lewe i już wie. Znaczy jeszcze czuje. Czy to tak wlasnie się goi? Długo będzie trwało? Kontrolną wizytę u laryngologa mamy dopiero za tydzien, ewentualnie mogę iść na wizytę prywatną.
      • dorek3 Re: Jak się goi ucho? 27.06.12, 11:30
        Może go pobolewać , strzykać, być przygłuchy. Trwa róznie, po normalnym pełnoobjawowym OZU ustępowałao w ciągu miesiąca najdalej u moich.
        • alfa36 Re: Jak się goi ucho?Dzięki dorek 27.06.12, 11:40
          Dziękuję Ci za odpowiedz. Jak dlugo Twoje dzieci nie chodzą na basen/ nie pływają w morzu/ jeziorze? Jak dlugo po zapaleniu oczywiscie. Czy można zrobic cos, zeby zapobiec zapaleniom. Moj mlody mial zapaleniu ucha 3 lata temu i pamiętam, ze potem smarowalam mu na noc za uchem mascią rozgrzewającą. A co z sinus rince? Kiedy można wrocic do plukania?
          • dorek3 Re: Jak się goi ucho?Dzięki dorek 27.06.12, 11:45
            Ja zrezygnowałam z Sinus Rince bo obudwu właśnie płukaniem zafundowałam zapalenie. Ale później też je mieli tyle że nie chcę zwiększać ryzyka. Nurkowania unikają przez 2 miesiące po zapaleniu. U mnie unikanie zapaleń polega na bardzo intesywnym "leczeniu" każdego kataru, leki p/alergiczne w sezonie pylenia, steryd przez 2-3 tygodnie po zapaleniu.
            • alfa36 Re: Jak się goi ucho?Dzięki dorek 27.06.12, 12:28
              Ja może też niepotrzebnie plukałam. Tyle, ze akurat teraz, przed zapaleniem nie plukalam, bo nie bylo potrzeby. Lakarka twierdzi, że katar splywa po gardle, ale ja tego ani nie widzę, ani mlody nie ma kaszlu (a zawsze mial w takiej sytuacji). Szkoda mi basenu, bo dosc intensywnie ostatnio chodzilismy. No i jezioro czeka.... Podpytam lekarki, może można jakis korem przed plywaniem czy jak...
    • guderianka Re: Antybiotyk, dylematy, decyzyjność 27.06.12, 11:38
      Na szczęście nie mam-bo ufam mojej lekarce rodzinnej-nadajemy na tych samych falach, mamy podobne poglądy w kwestii antybiotyków i wiem, że skoro daje antybiotyk-to inaczej nie da rady.
    • alfa36 ucho zewnętrzne 05.07.12, 22:05
      Koniec konców okazało sie, ze mlody miał/ ma zapalenie ucha zewnętrznego. Laryngolog dała mlodemu masc do ucha triderm. Do tego zakaz basenu. Generalnie jest malo informacji o uchu zewnętrznym. Miały Wasze dzieci/ Wy zapalenie ucha zewnętrznego? Ciutkę jestem zdziwiona, bo mlody na nic nie narzekal, a jednak cos w tym uchu jeszcze bylo.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka