Dodaj do ulubionych

No i moherowy beret

04.07.12, 01:01
Został mi uroczyście nałożony.
Przez kolegów, z którymi grywam w RPG.
Powiedziałam w trakcie dyskusji: "normalna rodzina" zamiast "tradycyjna rodzina", a chodziło o rodzinkę mama-tata-dzieci.
No i okazało się, że koledzy są super tolerancyjni, a ja jestem homofobem.
Czyli zapewne wychowuję dziecko w nienawiści do inności...
Wiedziałyście, koleżanki, że faceci są tak zaangażowani?
Obserwuj wątek
    • lady-z-gaga Re: No i moherowy beret 04.07.12, 08:08
      Ja takich nie znam. Faceci z mojego otoczenia to homofoby, różnice jedynie w nastawieniu - od zdeklarowanej wrogości do pogardliwego pokpiwania. Nie znam mężczyzny, ktory zaakceptowałby w pełni parę homoseksualną, natomiast mnóstwo kobiet by to zrobiło.
      • arwena_11 Re: No i moherowy beret 04.07.12, 08:28
        Może odebrali to osobiście?
        Ja bym tak samo powiedziała, bo to jest dla mnie normalna rodzina i żadna polit poprawność tego nie zmieni.
        • edelstein Re: No i moherowy beret 04.07.12, 09:50
          taaaa a reszta jest nienormalna.W sumie zgadza sie z trendem na forum gdzie samotna matka rowna sie patologia tak samo jak konkubinat.
    • adellante12 Re: No i moherowy beret 04.07.12, 08:28
      że faceci są tak zaangażowani?

      Nie faceci tylko informatycy... Nie myl pojęć.. smile))
      Osobiście nie znam ani jednego faceta który kiedykolwiek w jakichkolwiek okolicznosciach zaakceptowałby taki nienormalny model rodziny.
      • kropkacom Re: No i moherowy beret 04.07.12, 08:46
        Ta, informatycy nie faceci, a wszyscy faceci to homofobii... big_grin Ciekawy wątek się zapowiada.
    • triss_merigold6 Re: No i moherowy beret 04.07.12, 09:07
      Nie. Moje obserwacje są wręcz przeciwne.
    • asia_i_p Re: No i moherowy beret 04.07.12, 09:20
      A nie wygrywałaś wtedy właśnie? wink
    • sarling Re: No i moherowy beret 04.07.12, 09:21
      Moja pierwsza myśl - jaja sobie robili. Większość znanych mi facetów, różnych opcji, podkreślam, to mniejsze lub większe homofoby.
      • kropkacom Re: No i moherowy beret 04.07.12, 09:28
        To w sumie ciekawe. O sobie forumki nie powiedzą - jestem homofobem. Raczej - nie jestem homofobem ale.... Facecie jednak to homofobi big_grin
        • amoreska Re: No i moherowy beret 04.07.12, 09:47
          A ja bym o sobie prędzej mogła powiedzieć - jestem homofobem, ale... wink
      • krejzimama Re: No i moherowy beret 04.07.12, 09:28
        Faceci tak mają.
        Mężczyźni nie.
        • sarling Re: No i moherowy beret 04.07.12, 09:31
          A chłopcy? Krejzi, jak tam z tobą?
          • krejzimama Re: No i moherowy beret 04.07.12, 10:02
            > A chłopcy?
            Spytaj męża.

            Krejzi, jak tam z tobą?
            Dziękuje, w porządku.
            • sarling Re: No i moherowy beret 04.07.12, 10:10
              Swojego zapytaj.
      • triss_merigold6 Re: No i moherowy beret 04.07.12, 09:30
        Też możliwie, że sobie jaja robili.
        Wśród znanych mi mężczyzn najbardziej tolerancyjnym tekstem jest "niech sobie żyją razem, dziedziczą po sobie, biorą razem kredyt, ale od dzieci wara".
        • ceide.fields Re: No i moherowy beret 04.07.12, 09:36
          No bo tzw. normalny świat"i zamieszkujący go faceci to nie DD TVN zaludnione przez cukierkowe wzrory tolerancji i innych postępowych celebrytów big_grin
          • triss_merigold6 Re: No i moherowy beret 04.07.12, 09:39
            No nie jest to świat "Krytyki Politycznej", zdecydowanie.
            • guderianka Re: No i moherowy beret 04.07.12, 09:40
              Ale słowa chyba przez net padły a nie face to face wink
              Ja staram się jak najmniej uzywac określenia "normalny" wink
              • ceide.fields Re: No i moherowy beret 04.07.12, 09:47
                I to jest właśnie politpoprawność - unikanie używania słów które określają stan faktyczny. Tylko po to aby nie obrazić jakiegoś oszołoma.
                • guderianka Re: No i moherowy beret 04.07.12, 09:51
                  Nie, nie dlatego. Dlatego, że wiem jak boli i jak niesprawiedliwie jest określanie czegoś słowem "normalny"-zaznałam na własnej skórze w odniesieniu do dziecka, które różni sie od normalnych dzieci. Na przeciwległym biegunie tego określenia jest zatem nienormalność, której wydźwięk jest pejoratywny. A moje dziecko nie jest nienormalne -jest niepełnosprawne.
                  • ceide.fields Re: No i moherowy beret 04.07.12, 09:58
                    Z reguły słowo "nienormalny" ma wydźwięk negatywny i odnosi się do osób upośledzonych umysłowo.

                    Mowa wypowiedź odnosiła się do na siłę promowanej politpoprawności.
                    • guderianka Re: No i moherowy beret 04.07.12, 10:03
                      Twoja
                      A ja napisałam, że staram się nie uzywac słowa "normalny"- by nikogo nie urazić.
                      • des4 Re: No i moherowy beret 04.07.12, 10:05
                        A ja używam. Jeśli ktoś ma alergię na to słowo, to jego sprawa big_grin
                        • mary_lu Re: No i moherowy beret 04.07.12, 10:14
                          Toś błysnął.
                        • krejzimama Normalnie, zes sie nie przelogował n/t 04.07.12, 10:42

                  • donkaczka Re: No i moherowy beret 04.07.12, 10:53
                    ale kos okreslil twoje dziecko jako nienormalne, czy ciebie uraza okreslanie innych dzieci jako normalne, bo automatycznie w glowie masz "a moje jest nienormalne"?

                    tez mam "nienormalne" dzieci, jedno chodzi do specjalnej szkoly i sama uzylam w rozmowie okreslenia na zwykla szkole - ze jest dla "normalnych" dzieci
                    kolezanka z ktora rozmawialam przytaknela, a na drugi dzien zadzwonila mnie przepraszac, ze nie miala na mysli, ze moje dzieci sa nienormalne, podobniez spac nie mogla, ze takie faux pas popelnila (znaczy przytaknela mi)
                    co doprowadzilo mnie do rozstroju uczuc - smiac sie czy obrazic? obrazic ze ktos uwaza mnie za nadeta na tyle, ze tego typu sformulowania moga mnie urazac? smiac czy ze politpoprawnosc do absurdu gmatwa proste w sumie sprawy?
              • broceliande Re: No i moherowy beret 04.07.12, 12:32
                Nie, normalne spotkanie. Ups, powiedziałam "normalne" znaczy osobiście, nie przez net.
                Face to face dyskusja. Faceci w związkach z kobietami. Ja poślubiona, oni nie.
                No to mam problem, też powinnam przestać używać słowa "normalny" zatem!
            • mondovi Re: No i moherowy beret 04.07.12, 09:40
              a szkoda.
    • mamameg Re: No i moherowy beret 04.07.12, 09:44
      A koledzy nie byli przypadkiem po rozwodach i stąd oburzenie? Jako samotna matka czytam/słyszę, że moja rodzina jest nienormalna, patologiczna albo w ogóle nie jest rodziną.
    • guderianka Re: No i moherowy beret 04.07.12, 09:44
      Tak mi się jeszcze nasunęło
      Mężczyźni (z moich obserwacji)pozytywnie nastwieni są do homoseksualizmu w wydaniu kobiet, w przypadku mężczyzn-totalna negacja. Przekłada się to na sferę seksualną i fantazje
      Kobiety raczej neutralniej podchodzą do jednego i drugiego "wydania"homoseksualizmu
      • triss_merigold6 Re: No i moherowy beret 04.07.12, 09:54
        Bo homoseksualizm kobiet wydaje im się kompletnie niegroźny i - via porno - estetycznie atrakcyjny.
        • guderianka Re: No i moherowy beret 04.07.12, 10:04
          dokładnie. Pamietam jak w IV klasie LO nauczyciel od WOS podczas rozmowy o homoseksualizmie i jego odbiorze przez facetów powiedział, że kobieta to ideał a dwie kobiety to dwa ideały-a jak ideały mogą razić meżczyzn ?
    • edelstein Re: No i moherowy beret 04.07.12, 09:54
      No coz moi znajomi plci mezczyzna nie maja problemu z homoseksualizmem,moj osobisty nie kapuje jak mozna wolec facetow,ale wstretow nie robi.Ogolnie widze,ze nastawienie sie zmienia gdy poznaja geja na zywo i okazuje sie,ze oprocz tej preferencji jest taki jak i oni.
      Okreslenia “normalna rodzona“nie znosze.
      • sarling Re: No i moherowy beret 04.07.12, 10:08
        A jak ostatecznie rozwiązaliście problem imprezy z bratem i jego chłopakiem?
        Twój mężczyzna nie robił wstrętów?
        • edelstein Re: No i moherowy beret 04.07.12, 10:30
          Impreza dopiero bedzie pod koniec tego miesiaca,ale moj brat sie nie zjawi,bo mu termin nie pasuje.
    • iwles przyklejone, autor: amonette 04.07.12, 10:34

      Re: No i moherowy beret
      Autor: amonette 04.07.12, 10:20

      No to ja dołożę facetów informatyków homofobów big_grin I baby też tongue_out
      To znaczy - pierwsza reakcja jest mniej lub bardziej homofobiczna (taka instynktowna), ale już po pytaniu o konkretną osobę (w moim bliższym czy dalszym środowisku są "oficjalne" pary homo cieszące się sympatią jak najbardziej) się przestawiają na inny tryb wink. Chyba pokpiwanie z "pedała" jest dla większości facetów hetero wdrukowane na poziomie komórkowym wink
    • attiya Re: No i moherowy beret 04.07.12, 10:41
      no to chyba i ja powinnam takowy beret nałożyć...
      nie wiedziałam, że już nie można mówić "normalna rodzina" i że zostanę uznana za homofobkę
      świat oszalał, jak to Pawlak mówił
      • kolpik124 Re: No i moherowy beret 04.07.12, 10:43
        Nowomowa...niewiele różniąca się od socrealistycznej big_grin
        • triss_merigold6 Re: No i moherowy beret 04.07.12, 10:49
          Bo to jest nowomowa.wink
          Zawsze mnie fascynuje jak autorytety medialne mylą tolerancję z akceptacją.
          Toleruję = nie robię krzywdy, przyjmuję do wiadomości istnienie, znoszę.
          Znam mnóstwo mężczyzn tolerancyjnych wobec gejów i par gejowskich właśnie na zasadzie - niech sobie mieszkają razem, dziedziczą, otrzymują o sobie informacje w szpitalu, nie wolno na nich pluć czy atakować ich itd. ale nie oznacza to akceptacji czy pozytywnego nastawienia w kwestii adopcji dzieci.
          • kropkacom Re: No i moherowy beret 04.07.12, 11:14
            Jeśli uznamy, ze nie robienie krzywdy to jest brak kamienia w ręce to ok. Każda nietolerancja ma początek w słowach.
          • soczek_bez_gazu Re: No i moherowy beret 04.07.12, 11:14
            A jakbyś określiła swoją rodzinę Triss? Jako "normalną"?
            • triss_merigold6 Re: No i moherowy beret 04.07.12, 12:41
              Jako zwyczajną rekonstruowaną. W wielkomiejskim środowisku niczym się nie wyróżnia.
              • soczek_bez_gazu Re: No i moherowy beret 04.07.12, 13:31
                triss_merigold6 napisała:

                > Jako zwyczajną rekonstruowaną.

                Weź mnie tę politpoprawną nowomowę, rzeczy po imieniu nazywaj.
    • deelandra Re: No i moherowy beret 04.07.12, 12:45
      a w co graliście?
      bo wiesz krasnolud i elf adoptujący małego człowieka - no to nie rokuje moim zdaniem...
      • broceliande Re: No i moherowy beret 04.07.12, 12:54
        Wtedy w Travelera. Ale gramy od paru lat, Warhammer też był.
        Uprzedzam często, że moja postać jest nieatrakcyjna (na przykład nomadka z Cyberpunka ma owłosione nogi, a naukowiec z Chtulhu ma 60 lat), ale i tak są seksistowskie dowcipy.
        A tu nagle taka tolerancja!
        • amonette Re: No i moherowy beret 04.07.12, 13:01
          Tiaa, a pewnej pani tutaj zarzucamy kłam, kiedy twierdzi, że sobie 14-latki o aborcji RPGują wink
          Tymczasem włochata nomadka z Cyberpunka w wykonaniu ludzi z dowodami i prawem do spożycia nie budzi zastrzeżeń wink
          • broceliande Re: No i moherowy beret 04.07.12, 13:32
            Dopiero znalazłam tamten wątek.
            Faktycznie, ma się 14 lat i trudno sobie wyobrazić "zabawę w odgrywanie ról", a ja mam ze czterdzieści i odgrywam. Dziwne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka