wiu
11.07.12, 13:17
Jakiś czas temu zwierzyłam się koleżance, że córkę (obecnie 20 m-cy) chciałabym wychowac na damę, o ile będę potrafiła. A syna (3.5 roku) nauczyć jak być dżentelmenem. Spotkałam się ze zdzwieniem, bo "ona obydwoje będzie wychowywać tak samo" bo "zna przykład gdzie dziewczynka wychowywana na damę wyrosła na okropną rozkapryszoną księzniczkę". I teraz tak sobie myślę, co to właściwie znaczy? Może ludziom kojarzy się różnie, i stąd nieporozumienie? I czy w ogóle warto w dzisiejszych czasach wpajać coś takiego dzieciom? Może bycie damą/dżentelmenem jednak im kiedyś utrudni życie, albo odsunie od towarzystwa rówieśników? Może nie będą przez to zaradni, przebojowi...?
I czy nie jest na takie wychowywanie za wcześnie? Czy 3.5latek jest w stanie zrozumieć dlaczego dziewczynkom/słabszym się ustępuje/pomaga/chroni? Czy 20-miesięczna dziewczynka może już nabywać cech damy? I jakie to w ogóle są cechy?