Dodaj do ulubionych

Przeczytałam jego posty

13.07.12, 12:45
Wczoraj jako że mąż nie wylogował się ze swojej ulubionej strony tj jakiegoś forum dla facetów przeczytałam jeden z postów który nawiązywał do mojej osoby. Oczywiście lekko zdziwiona że mąz pisze coś o mnie w necie ale również na maxa ciekawa postanowiłam podrążyć temat. No i dziś wyłowiłam z sieci wszystkie jego wpisy...naprawdę żaden to problem. Co sie okazuje ? Otóz mój szarmancki mąż który traktuje mnie na co dzień jak księżniczkę w necie przedstawia mnie nie jako partnerkę ale jako kuchtę gosposię. Choć ja jestem zupełnie inna kobietą... Dla przykładu opisując nasz wspólny wypad na zakupy pisze że aby było sprawiedliwie kupił sobie wino a mnie mopa. Nie ważne że z mopem zapiitala on , ja nigdy nie myje podłóg w domu i w ogóle mam awersję do sprzatania a wino akurat było moim zakupem ( on srednio lubi ) przekreca wszystko bo kreuje sie netowo. ( facet jest po 30 stce)
Przyznam szczerze że jestem rozczarowana z drugiej strony wiem że to norma własciwie , wielu ludzi sie tak zachowuje ... ściemnia w necie , kreuje itd ale mam ochotę mu dopiec no ale przecież nie będę wyciągać tych wypowiedzi , wydaje mi sie to głupie i infantylne...
Czy wy trafiłyscie kiedyś na jakieś posty swoich facetów które dotyczyły was bezposrednio?
Obserwuj wątek
    • dalia.xyz Re: Przeczytałam jego posty 13.07.12, 12:57
      Moj sie na forach nie udziela.

      Ale za to kiedyś przeczytalam na gg co jedna laska pisała do niego o mnie big_grin
      • jola-kotka Re: Przeczytałam jego posty 14.07.12, 02:05
        Nie,nie zaglądam do komputera swojego partnera nigdy.
        Jednak fakt,że twój mąż zmienia rzeczywistość pisząc w necie mnie nie dziwi po tym co opisalas.
        Jak się robi z mężczyzny sprzataczke latajaca z mopem,to ten facet gdzieś tym mężczyzna musi być,więc jest nim w necie,bo we własnym domu jest baba sprowadzona do roli kury domowej.
    • kosheen4 Re: Przeczytałam jego posty 13.07.12, 12:58
      nie wiem, chyba przede wszystkim politowanie można poczuć, czytając takie wypociny. no i przykrość, że w imię tworzenia własnego wizerunku przed kumplami mąż zachowuje się jak rasowy dupek.
      nie odpuściłabym sobie złośliwości i pewnie otwartym tekstem bym poleciała, że zrobiło mi się łyso, zaznaczając że ja nie tworzę bajek o jego małym fiutku i niesprawności seksualnej na szowinistycznych forach babskich.
      • kolpik124 Re: Przeczytałam jego posty 13.07.12, 13:02
        A skąd mamy to wiedzieć? big_grin

        kosheen4 napisała:

        > nie wiem, chyba przede wszystkim politowanie można poczuć, czytając takie wypoc
        > iny. no i przykrość, że w imię tworzenia własnego wizerunku przed kumplami mąż
        > zachowuje się jak rasowy dupek.
        > nie odpuściłabym sobie złośliwości i pewnie otwartym tekstem bym poleciała, że
        > zrobiło mi się łyso, zaznaczając że ja nie tworzę bajek o jego małym fiutku i n
        > iesprawności seksualnej na szowinistycznych forach babskich.
        >
        >
    • nueng Re: Przeczytałam jego posty 13.07.12, 12:58
      Jeśli trafiłabym na tego typu post na mój temat (nic złego właściwie nie napisał a z tym winem i mopem to nawet zabawne było wink ) to nie robiłabym z tego sprawy. Jeśli On lepiej się z tym poczuje, że powypisuje trochę bzdur w necie z innymi facetami, którzy też wypisują takie bzdury to niech Mu będzie. Przecież ważne jaki jest naprawdę i jak Cię traktuje. Mój mąż wielokrotnie żartuje ze swoimi kolegami (zazwyczaj ich znam) na mój temat, czasem w mojej obecności (nie jestem Mu dłużna) i razem się z tego śmiejemy. Jakby nie patrzeć to On dźwiga zakupy ze sklepu, sprząta samochód i t.p. Jak przychodzi sobota to On myje szafki w kuchni, sprząta łazienkę i wyciera kurze wink. Podzieliliśmy obowiązki domowe, ale pewnie przy kolegach w pracy tak ochoczo by się nie chwalił, bo przecież facetowi nie wypada wink. Zostaw ten temat i nawet Mu o tym nie wspominaj.
      • leokadiaxx Re: Przeczytałam jego posty 13.07.12, 13:10
        Tak ja robię wszystko zeby tego nie wyciągać bo to głupie ale nie ukrywam że to nie jest łatwe gdyż nie ukrywam że mnie mocno wk... to jego pitolenie.
        W ogole to większosc historii jakimi częstuje swoich kolegów w internecie nie ma nic wspólnego z rzeczywistością.
        A on przy mnie nigdy nie pozwala sobie na żadne tego typu teksty ...
        udaje , fałszywiec jeden tu cie niby traktuje jak swoją panią , szanuje , sprząta za mnie mieszkanie ,gotuje ,a na forach szowinista i prześmiewca ,ma mnie za domową kuchtę...
        • jagienka75 Re: Przeczytałam jego posty 13.07.12, 13:19
          > W ogole to większosc historii jakimi częstuje swoich kolegów w internecie nie m
          > a nic wspólnego z rzeczywistością.
          > A on przy mnie nigdy nie pozwala sobie na żadne tego typu teksty ...
          > udaje , fałszywiec jeden tu cie niby traktuje jak swoją panią , szanuje , sprz
          > ąta za mnie mieszkanie ,gotuje ,a na forach szowinista i prześmiewca ,ma mnie
          > za domową kuchtę...


          Wydrukowałabym te jego wypociny( kilka kartek) i bym mu jedną z nich pokazała.
          Znając swój charakter, pewnie do gardła mu bym tą kartkę wepchnęła i kazałabym mu się nią udławić.
          Trzeba być świnią, żeby takie rzeczy o najbliższej osobie wypisywać.


        • sanrio Re: Przeczytałam jego posty 13.07.12, 14:27
          > udaje , fałszywiec jeden tu cie niby traktuje jak swoją panią , szanuje , sprz
          > ąta za mnie mieszkanie ,gotuje

          boi się ciebie ot co, w necie wyżywa się, bo wie że w realu nie może słowem pisnąć do "swojej pani"big_grin
        • anorektycznazdzira Re: Przeczytałam jego posty 13.07.12, 18:52
          > traktuje jak swoją panią , szanuje , sprz
          > ąta za mnie mieszkanie ,gotuje ,a na forach szowinista i prześmiewca ,ma mnie
          > za domową kuchtę...

          gdzieś koleś musi odreagować wink big_grin
          pomyśl spokojnie, czy wolałabyś, żeby w realu odgrywał macho za dychę- pewne nie. Nie jest to co zrobił ani chwalebne ani dojrzałe, ale ważniejsze jest w sumie to, że sobie na takie żarty nigdy w Twojej obecności nie pozwala i w domu się stara. NIe przejmuj się.
          • czerwonaoranzada Re: Przeczytałam jego posty 15.07.12, 10:35
            Biorac pod uwage z jaka pogarda piszesz onim to sie nie dziwie ze facet chociaz w necie kreuje sie na bohatera.
            Bo jak inaczej odebrac twoje oburzenie ze jak on mogl zapisac ze ty zapitalasz na mopie jak to ON myje. Straszne.. Ty za dobra a on w sam raz do podlogi??
            A co do pytania..To zastanowilabym sie co takiego sie dzieje z staram sie ponizyc meza, byleby wyjsc na ta co nosi sodnie w zwiasku. Jakos widze ze Panu nie do konca to odpowiada.W koncu trafi jakas na podatny grunt i zobaczy w nim FACETA a nie kolesia od mopa.
      • kosheen4 Re: Przeczytałam jego posty 13.07.12, 13:11
        nueng napisała:

        > On lepiej się z tym poczuje, że powypisuje trochę bzdur w necie z inn
        > ymi facetami, którzy też wypisują takie bzdury to niech Mu będzie. Przecież waż
        > ne jaki jest naprawdę i jak Cię traktuje.


        czyli - co z oczu to z serca? no nie wiem.
        nie wiem też, jakie są relacje między żoną a mężem. ale jeśli miałyby być partnerskie, równouprawnieniowe zwłaszcza względem władności umysłowej, to ciężki szlag by mnie trafił że pan mąż musi się dowartościowywać udając, że ma w domu rasowego operatora mopa.
        dla mnie by to było nielojalne. drobiazg? z drobiazgów składa się świat.
        • leokadiaxx Re: Przeczytałam jego posty 13.07.12, 13:21
          No właśnie tym bardziej ze facet nie ma tego specyficznego żartu ( czy jak to nazwać )w realnym życiu, jest ciepłym szarmanckim facetem, który szanuje żonę i wiele za nią /dla niej robi. I dlaczego np jak razem pijemy alkohol , wychodzimy a zdarza się to regularnie w weekendy on na forach opisuje że pije do lustra ,abo pije do komputera , o mnie wspomina w kontekście prac domowych że on taki samiec a ja gospodyni. To jest dla mnie nie halo.
        • nueng Re: Przeczytałam jego posty 13.07.12, 13:24
          Masz rację, świat składa się z drobiazgów. Pytanie tylko czy warto o wszystkie drobiazgi robić awanturę. Jestem z moim obecnym partnerem (a mężem od prawie 4 lat), już od początku studiów - to już prawie 11 lat. Przez ten czas mieliśmy dużo problemów w życiu, którym razem stawialiśmy czoło i zawsze się wspieraliśmy. Naprawdę to że facet gdzieś tam anonimowo wypisał coś w necie, przecież nie poniża żony przy rodzinie i znajomych, nie miałoby dla mnie znaczenia.
          • antyideal Re: Przeczytałam jego posty 13.07.12, 13:28
            Drobiazg? Nie nazwalabym tego drobiazgiem,
            podwazyloby to moje zaufanie i to mocno.
          • leokadiaxx Re: Przeczytałam jego posty 13.07.12, 13:33
            Ale on mnie deprecjonuje jako kobietę w tym internecie , naprawdę tak to wygląda.
            Więc w oczy kocha szanuje traktuje wyjątkowo a za plecami przedstawia podejscie do mnie , do naszego związku zupełnie inaczej. Tak , może to netowa kreacja tylko ale uważam że to nie jest w porządku.
            • nueng Re: Przeczytałam jego posty 13.07.12, 13:40
              Skoro, tak bardzo nie daje Ci to spokoju, to po prostu powiedz mężowi o tym. Przeczytałaś jego posty z ciekawości bo się nie wylogował i bardzo Cię to dotknęło, że tak Cię właśnie postrzega (jako kuchtę). Kurcze chciałabym mieć tylko takie problemy w życiu. Może On po prostu źle się z czymś czuje w Waszym związku i próbuje się dowartościować w necie. Może celowo się nie wylogował. Pogadaj z nim o tym jeśli czujesz taką potrzebę, ale nie kombinuj jak się teraz na nim zemścić - sprawa może się rozrosnąć do poważnego konfliktu.
              • kosheen4 Re: Przeczytałam jego posty 13.07.12, 13:44
                nueng napisała:

                > bardzo Cię to dotknęł
                > o, że tak Cię właśnie postrzega (jako kuchtę). Kurcze chciałabym mieć tylko tak
                > ie problemy w życiu.

                nie kąsasz bryły - pan nie postrzega pani jako kuchty, tylko na użytek forum kreuje się na maczo i konfabuluje, żeby się lepiej poczuć. zapiera się swojej faktycznej postawy w imię bycia luzakiem.
                ja bym nie chciała mieć takiego problemu mimo wszystko.
                • leokadiaxx Re: Przeczytałam jego posty 13.07.12, 13:48
                  Tak zgadza się poza tym mam wrażenie że czytam wpisy jakiegoś główniarza ,nie dorosłego faceta ,niedojrzałość wręcz głupota bije z tych postów i kreacja jestem fajny bo deprecjonuje żonkę.
                  • a.nancy Re: Przeczytałam jego posty 13.07.12, 21:19
                    jesteś pewna, że próbuje być fajny? a może trolluje dla zabawy?
          • kosheen4 Re: Przeczytałam jego posty 13.07.12, 13:33
            nueng napisała:

            > Naprawdę to że facet gdzieś tam anonimowo wypisał coś w necie, przecież nie p
            > oniża żony przy rodzinie i znajomych, nie miałoby dla mnie znaczenia.

            spoko. dla ciebie.
            dla mnie jest to sytuacja z tej samej serii, jak mąż w sanatorium w ciechocinku, czarujący inne panie na dansingach i nie tylko - a potem wracający do domu i wskakujący w kapcie solennego ojca rodziny.
            zaznaczam, nie przyrównuję kalibru sytuacji, tylko schemat: upuszczanie sobie pary z gwizdka w sposób obiektywnie nielojalny.
            • nueng Re: Przeczytałam jego posty 13.07.12, 13:42
              Dla mnie to są dwie zupełnie inne serie wink.
      • wszystko_zdycha rzeczywiście przekomiczne 13.07.12, 17:59
        hahhahah

        (nic złego właściwie nie napisa
        > ł a z tym winem i mopem to nawet zabawne było wink

        moim zdaniem facet, który wstydzi się, że podzielił się z zoną obowiązkami jest okropnie niemęski

        Podzieliliśmy obowiązki domowe, a
        > le pewnie przy kolegach w pracy tak ochoczo by się nie chwalił, bo przecież fac
        > etowi nie wypada wink.
        • nueng Re: rzeczywiście przekomiczne 13.07.12, 18:04
          To Twoje zdanie. Gdybym uważała mojego męża za niemęskiego to nie byłabym z nim przez tyle lat. No proszę Cię. Już widzę jak Twój facet wywiesza banery i ogłasza, że jest "gosposią".
          • tais86 Re: rzeczywiście przekomiczne 13.07.12, 22:08
            naprawdę nie widzisz nic pośrodku?
          • angazetka Re: rzeczywiście przekomiczne 14.07.12, 12:38
            Przez fakt sprzątania we własnym domu jest gosposią?
    • piccola_donna Re: Przeczytałam jego posty 13.07.12, 13:19
      Ja bym sobe nie odpusciła przyjemności zobaczenia jego miny gdyby się dowiedział że czytalaś.
    • antyideal Re: Przeczytałam jego posty 13.07.12, 13:23
      Moj byly partner w okresie, gdy sypal sie nasz zwiazek
      zalozyl na jednym z forów edzieckowych wątek, na ktorym
      chcial sie pozalic przedstawiajac sie jako ideal, a mnie
      jako uosobienie wad wszelakich.
      To nie bylo na emamie, ale wiele ematek wzielo udzial
      w dyskusji, daly sie nabrac tylko na poczatku, ale im
      wiecej pisal tym bardziej demaskowaly go i dostał takie bęcki,
      ze poszedl jak niepyszny wink
      Nie bralam udzialu w tym watku, odkrylam go pozniej.

      A Tobie wspolczuje, mąż zachowuje sie jak ratlerek,
      ktory chce sobie poujadac i poudawac owczarka.
      • claudel6 Re: Przeczytałam jego posty 13.07.12, 21:41
        ale jaja, masz gdzieś ten wątek?
    • vanillka83 Re: Przeczytałam jego posty 13.07.12, 13:27
      Na twoim miejscy zaczęłabym z nim pisać na tym forum, wiadomo podając sie za kogoś innego.
      Po wymianie zdań gdzie on uważ cie za kuchte to bym go zawołała i pokazała jacy facei są beznadziejni i że w domu pewnie sam lata z mopem i w necie sie popisuje, obserwowałbym jego mine a potem powiedziała mu że wiem że to on pisał.
      • kosheen4 Re: Przeczytałam jego posty 13.07.12, 13:37
        vanillka83 napisała:

        > Na twoim miejscy zaczęłabym z nim pisać na tym forum, wiadomo podając sie za ko
        > goś innego.
        > Po wymianie zdań gdzie on uważ cie za kuchte to bym go zawołała i pokazała jacy
        > facei są beznadziejni i że w domu pewnie sam lata z mopem i w necie sie popisu
        > je, obserwowałbym jego mine a potem powiedziała mu że wiem że to on pisał.

        i to też by był jakiś pomysł, w wariancie: nie ucinam sprawy przy dupie, tylko rozpętuję mały flame.
        najlepiej pisząc jako facet ]suspicious w duchu: tak tak, stary, a w domu pewnie jesteś spokojniutkim kapciem , na co zapewne pan by się nastroszył jeszcze bardziej.
        tylko pytanie brzmi: czy warto? to może być masochistyczne doświadczenie.
        • leokadiaxx Re: Przeczytałam jego posty 13.07.12, 13:43
          Nie , to w moim odczuciu nie jest mądry pomysł ,a poza forum o którym mowa jets typowo tematyczne , cięzko się wkrecić w to grono bez fachowej wiedzy i zdibycia jakiegos zaufania reszty chyba....tam są sami faceci pasjonaci którzy pomiędzy pisaniem o tych swoich konkretnych zainteresowaniach wcinają wątki z życia osobistego. To nie jest taki e tatko gdzie można luźno pogadać i podać za kogo się chce, więc szkoda się w to bawić....
          • kosheen4 Re: Przeczytałam jego posty 13.07.12, 13:46
            leokadiaxx napisała:

            > Nie , to w moim odczuciu nie jest mądry pomysł ,a poza forum o którym mowa jet
            > s typowo tematyczne , cięzko się wkrecić w to grono bez fachowej wiedzy i zdiby
            > cia jakiegos zaufania reszty chyba....tam są sami faceci pasjonaci którzy pomię
            > dzy pisaniem o tych swoich konkretnych zainteresowaniach wcinają wątki z życia
            > osobistego. To nie jest taki e tatko gdzie można luźno pogadać i podać za kog
            > o się chce, więc szkoda się w to bawić....

            tym bardziej więc - prosto z mostu powiedzieć że weszło się w posiadanie takiej a takiej wiedzy, i że jest z tego powodu przykro. z uzasadnieniem. że postawa napinania się przed kolegami rozczarowuje, bo o dojrzałości emocjonalnej i społecznej męża miało się lepsze zdanie.
    • ciezka_cholera Re: Przeczytałam jego posty 13.07.12, 14:09
      Przykre faktycznie, jakkkolwiek, na pocieszenie Ci napisze, ze zawsze jak czytam tego typu wypociny mezczyzny, takie samcze fanfaronady, to nieodmiennie mam pewnosc, ze ow pan w domu chodzi jak w zegarku i straszny z niego musi byc pantoflarz. Ot taka forma odreagowania. Przypuszczam, ze nie tylko ja tak mysle.
    • sandrad2 Re: Przeczytałam jego posty 13.07.12, 14:27
      Zastanów się dlaczego on ma potrzebę poniżania Cię za Twoimi placami, Twoim kosztem (przedstawiania żony jako tej od mopa i ściery) robi sobie otoczkę na forum że niby taki z niego macho? Czy aby nie czuje się biedaczek tłamszony przez Ciebie w domu tylko boi się przeciwstawić? Czuje się niedoceniany albo gorszy od Ciebie więc zamiast rozmawiać z Tobą odreagowuje frustrację przedstawiając cię na forach jako tę gorszą albo jemu podległą?

      Może to nic nie znaczy bo mąz się tylko bawi, głupio bawi ale nikt nie twierdzi ze wszyscy faceci są mądrzy , może Ci się ten głupi trafił. Ale może to jest coś co szwankuje w waszym związku i po latach wyjdzie powaznym kryzysem.
      Wielu facetów marzy o tradycyjnej żonie która koło nich skacze z obiadkami i kurze spod nóg wyciera (oprócz tego zarabia i jest super zadbana) więc może do głosu dochodzą atawizmy i podświadome marzenie byś się za ten mop jednak Ty wzięła.. Jednak fakt, że przyprawia Ci niezbyt ładną gębę na forach nie jest w porządku. Opinia o małżonku to wartość chroniona w dobrym związku..
    • kub-ma Re: Przeczytałam jego posty 13.07.12, 14:46
      Ja bym nie wytrzymała i po jakimś czasie rozpoczęła rozmowę na ten temat. A wcześniej bym mu się poprzyglądała i poanalizowała jego codzienne zachowanie.
      Ciekawe czy któraś trafiła na szczery wpis faceta, który opisuje jak to pierze, gotuje i sprząta. Na męskim forum oczywiście. Wielu mężczyzn wykonuje te czynności, ale niewielu się do tego przyznaje.
    • blanus2202 Gdyby faceci ematek poczytali ich wpisy... 13.07.12, 15:00
      to by dopiero wesoło byłowink
      Oczywiście nie mówię o wszystkich, ale daje sobie głowę obciąć, że wielu wink
      I myślę, że faceci podeszli by do tego bardziej z żartem.

      Aczkolwiek mi by się pewnie też przykro zrobiło na Twoim miejscu.
      Ale tacy są faceci, przecież nie bedzie wypisywał na forum, że kupił SOBIE mopa, a żonie winko. No jak to tak... wink Dowartościować chciał się chłopak i nie być gorszym od innych.
      Inna sprawa jakby Ciebie obrażał czy coś...
    • eilian Re: Przeczytałam jego posty 13.07.12, 15:19
      Matko, jakie to żałosne! Ile lat ma Twój mąż? To jakiś niedojrzały dupek (sorry, ale inaczej nie da się określić). Niektórym się wydaje, że to niby nic, ale ja nie umiałabym żyć z takim infantylnym pipkiem. Na Twoim miejscu zapytałabym wprost po co to robi, dlaczego potrzebuje tego typu łechtania swojego ego, przecież musi zdawać sobie sprawę z tego, że to głupie, no chyba, że na co dzień też jest idiotą. Współczuję.
      • asocial Re: Przeczytałam jego posty 13.07.12, 15:27
        gdyby mi sie chcialo, to raczej bym sobie utworzylo nick na tamtejszym forum i bym dowalala mezowi, jakiegos antihero bym wymyslila, to dosc popularne na emamie, wez przykladtongue_out.
        A powaznie, mam wielkie szczescie, ze moj facet po polsku umie powiedziec pojedyncze zdania, a sam na fora nie chadza, uwaza, ze na forach sami sciemniacze siedzawink
        • znowu.to.samo Re: Przeczytałam jego posty 13.07.12, 16:06
          Mój małżon nie zajmuje sie takimi pierdołami jak wypisywanie głupot na forach....
    • kkalipso Re: Przeczytałam jego posty 13.07.12, 16:23
      U mnie ostatnio w piątek ...

      M.-co ty tam tak piszesz?
      Ja -a nic ,tak sobie bazgram na forum
      M.-ok(olewka) i tak póżniej przeczytam!

      Powiem zamurowało mnie,ale udałam ,że mam to gdzieś.Prawdę zawsze piszę,a on uwielbia jak czytam coś o dzieciach wtedy tak mnie docenia ,bo ja taką dobrą mamą jestem i się interesuje ,pogłębiam wiedzę hahahaha,żeby wiedział co się tu dziejesmile

      Ja mam odwrotnie ,jestem zimna i nie lubię okazywać uczuć,gdyby przeczytał jak czasami go chwalę to byłby zadowolony..

      Tobie radzę zostawić to tak jak jest, ,w końcu to tak jakbyś cudzy pamiętnik przeczytała,ludzie są różni a czasami odskocznia od rzeczywistości potrzebna jest każdemu,niech sobie powymyśla.Obserwuj i daj znać co dalej...

      • leokadiaxx Re: Przeczytałam jego posty 13.07.12, 16:41
        No własnie obawiam się ze teraz będę z ciekawości odwiedzac to jego forum regularnie
        i się wku.. coraz bardziej , pewnie doprowadzi to do tego że będe dla niego niemiła bo bede odreagowywać...A z drugiej strony chyba nie przejdzie mi przez gardło że czytam co pisze w necie, raczej mu tego nie powiem. Że też cholera musiałam odkryć że pisuje o mnie tam gdzie nawet bym nie podejrzewała ...
        • lineczkaa Re: Przeczytałam jego posty 14.07.12, 15:44
          leokadiaxx napisała:

          > Że też cholera musiałam odkryć że pisuje o mnie tam gdzie nawet bym nie podejrzewała ...

          Ty nic nie odkryłaś, Ty to zrobiłaś z premedytacją, na dokładkę przeszukując forum dalej w poszukiwaniu kolejnych postów. Gdybym zauważyła, że mój mąż się nie wylogował, to bym się wylogowała za niego, a nie grzebała w postach.

          To Ty powinnaś się uderzyć w pierś, że podle postąpiłaś, a nie on. Straciłabym całkowite zaufanie do osoby, która szpera w tym co prywatnie wypisuję w necie, korzystając z mojego konta.
      • anorektycznazdzira Re: Przeczytałam jego posty 13.07.12, 19:00
        ejno, to mój się stara poczytać przez ramie, czasami się bezczelnie rozsiada i podczytuje, tylko jeden tekst na niego działa:
        -co tam piszesz?
        - a tak się znowu wymądrzam na ematce
        perspektywa, że się nawymądrzam w necie i wyluzuję w realu tak go cieszy, że se idzie i o nic już nie pyta tongue_out
    • violon-czela Re: Przeczytałam jego posty 13.07.12, 16:37
      "..który traktuje mnie na co dzień jak księżniczkę w necie przedstawia mnie nie jako partnerkę ale jako kuchtę gosposię. "

      Dla przykładu opisując nasz wspólny wypad na zakupy pisze że aby było sprawiedl
      iwie kupił sobie wino a mnie mopa. "

      I tylko tyle? To jest ten najgorszy przykład że jesteś kuchtą? Jak dla mnie to żarcik i trochę zakrzywiona rzeczywistość nie uwłaczająca jego męskości. I oto tyle szumu? Straszna kuchta z tego się wyłania. I tak cię jeszcze boli, że ktoś mógłby pomyśleć że taka księżniczka trzyma mopa ( ja nigdy nie myje podłóg w domu i w ogóle mam awersję do sprzatania)

      Popatrz co ty piszesz na JEGO temat albo daj mu do przeczytania dla rewanżu - być może on też widzi coś inaczej i będzie rozczarowany.
      • leokadiaxx Re: Przeczytałam jego posty 13.07.12, 16:44
        Oj to był przykład , napisał też min. że niby inspirując się jakims demotem rzucił mi żebym ubrała sie i leciała do garów gdy podobno chciałam się miziać przepraszając go że nie przygotowałam obiadu. niedojrzały fasadowy gnojek...
        • kosheen4 ale nie nakręcaj się aż tak 13.07.12, 16:55
          gościu prezentuje idiotycznie kogucikowate zachowanie w otoczeniu kumpli, to co pisze może boleć - ale on nie pisze przecież bezpośrednio o tobie, tylko o jakimś wyobrażeniu ciebie, które skonstruował na pożytek forum.
          to wcale nie umniejsza urazy, że tak robi. ale de facto o tobie tak raczej nie myśli, tylko fantazjuje.
          namawiałabym cię od razu do wygarnięcia mu w sposób rzeczowy. sprawa obiektywnie może być małego kalibru, ale ciebie uwiera. po co się biczować i czekać na jeszcze, zwłaszcza że można to uciąć przy samej dupie.
    • chipsi Re: Przeczytałam jego posty 13.07.12, 17:16
      Zarejestruj się na tym jego forum pod innym nickiem i komentuj jego wpisy. Np. że te jego wino pewnie tańsze niz ten jej mop albo że od razu widać że się kreuje na macho a pewnie pod pantoflem siedzi big_grin
    • laoy Re: Przeczytałam jego posty 13.07.12, 17:19
      A jak Ty go traktujesz?
      Bo jesli w waszym ukladzie Ty jestes ksiezniczka to kim jest on? Moze sluzacym? Przyjrzyj sie i sobie. Faceci lubia ksiezniczki tylko w bajkach. Nic dziwnego ze musi odreagowac traume big_grin
      • b.bujak Re: Przeczytałam jego posty 13.07.12, 19:17
        laoy napisała:

        > A jak Ty go traktujesz?
        > Bo jesli w waszym ukladzie Ty jestes ksiezniczka to kim jest on? Moze sluzacym?
        > Przyjrzyj sie i sobie.

        ja też uważam, ze to jest sygnał do starannego przeanalizowania tego, co się dzieje w związku...
        mamy dwie odsłony faceta; któraś z nich prawdopodobnie jest prawdziwa; która jest grą?? może jednak ta domowa?
        szkoda mi człowieka, który nie ma komfortu bycia sobą w każdych okolicznościach
    • nueng Re: Przeczytałam jego posty 13.07.12, 17:26
      Po tych wszystkich wpisach i rozdmuchaniu tego mało znaczącego wpisu Twojego męża na miarę kryzysu małżeńskiego, nie pozostaje Ci nic innego jak wnieść pozew o rozwód. Najlepiej jeszcze na terapię się zapisać bo chyba nie możesz sobie z tym poradzić. Domyślam się, że gdyby uśmiechnął się do ładnej kelnerki to już tylko kara śmierci Mu się należy.
    • tosterowa Re: Przeczytałam jego posty 13.07.12, 17:44
      >Otóz mój szarmancki mąż któr
      > y traktuje mnie na co dzień jak księżniczkę w necie przedstawia mnie nie jako
      > partnerkę ale jako kuchtę gosposię.

      Wiesz co, ciesz się, że nie jest odwrotniebig_grin
      A co do meritum - ludzie na necie fantazjują. Przeważająca większość. Twój mąż nie jest pierwszy i ostatni. Od indywidualnej osoby zależy, czy problem zbagatelizuje, czy potraktuje poważnie.
      Co ja bym zrobiła? Powiedziała mu, że czytałam,trochę obśmiała i kategorycznie zabroniła pisania czegokolwiek na swój temat w necie, choćby (a zwłaszcza) nieprawdy. Niechże się już przymknie w tym necie!
      • wszystko_zdycha Re: Przeczytałam jego posty 13.07.12, 18:04

        > Wiesz co, ciesz się, że nie jest odwrotniebig_grin

        oj prawda!
    • lafiorka2 Re: Przeczytałam jego posty 13.07.12, 18:40
      jak dobrze,że mój mąż prawie w ogóle nie siada do komputerasmile
    • anorektycznazdzira Re: Przeczytałam jego posty 13.07.12, 18:47
      big_grinbig_grinbig_grin
      wiem że Ci nie do śmiechu i że można się zirytować, ale w gruncie rzeczy to śmieszne.
      Biedni ci faceci, muszą pisać/gadać (nie łudź się, gadają jak nas nie ma w zasięgu to samo) utrzymując się w jedynie słusznej konwencji.
      Ja bym to olała. Zawsze możesz nam tutaj w szczegółach opowiedzieć jak mył kibel, latał z tym mopem i grzecznie pytał czy może sobie kupić olej do samochoduwink
    • myelegans Re: Przeczytałam jego posty 13.07.12, 20:29
      Bez specjalnego psychologizowania to widze tutaj drugie dno zwiazku, i szczerze to by mnie taka sytuacja bardziej zmartwila, niz zdenerwowala. Zmartwila, bo czegos tam w zwiazku albo brakuje, albo gdzies sa luki w komunikacji, ze partner musi sobie w taki sposob kompensowac, czyli gdzies tam swiadomie, czy podswiadomie ma poczucie albo niesprawiedliwosci, albo wykorzystywania, albo niespelnienia.
      Porozmawialabym, ale nie z pozycji "ja Ci rzuce wydrukiem, a Ty sie tego spowiadaj" albo 'zobacze jaka zrobi mine i jak sie bedzie tlumaczyl" tylko co mu brakuje i dlaczego i czy cos dzieje sie ze zwiazkiem czego nie jestem swiadoma.
      Byloby mi przykro.
      • gosiablo Re: Przeczytałam jego posty 13.07.12, 21:03
        Widocznie czegoś facetowi brakuje, pozwól mu raz być na górze, czy tego wina mu daj na spróbowaniesmile
    • brak.polskich.liter Re: Przeczytałam jego posty 13.07.12, 21:07
      Byloby mi przykro jak cholera i po takiej stracilabym sporo szacunku do faceta.
      Nie wykluczam, ze w odwecie walnelabym go tam, gdzie boli, tj. z premedytacja zasyfilabym jego starannie wypracowany wizerunek netowy, na ktorym mu ewidentnie zalezy - inaczej by nie wypisywal tych kocopalow. Napisalabym na tamtym forum pare postow dajac swobodne ujscie temu, co mysle o jego zachowaniu i nie poskapilabym kompromitujacych macho szczegolow.

      Wredne? A owszem. Na wredna i sliska nielojalnosc wredna riposta.
      • laoy Re: Przeczytałam jego posty 14.07.12, 11:11
        brak.polskich.liter napisała:

        >> Nie wykluczam, ze w odwecie walnelabym go tam, gdzie boli, tj. z premedytacja z
        > asyfilabym jego starannie wypracowany wizerunek netowy,
        i nie poskap
        > ilabym kompromitujacych macho szczegolow.

        A co potem?
        Bo zemsta daje jakas chora satysfakcje, owszem, ale co potem? Czy na skutek takiej akcji maz zacznie ja bardziej szanowac?

        Autorko, nie sluchaj takich krotkowzrocznych porad, ktore widza 5 metrow nie dalej. Myelegans dobrze pisze.
        • brak.polskich.liter Re: Przeczytałam jego posty 14.07.12, 11:41
          laoy napisała:

          > A co potem?
          > Bo zemsta daje jakas chora satysfakcje, owszem, ale co potem? Czy na skutek tak
          > iej akcji maz zacznie ja bardziej szanowac?

          Co potem? Nie wiem, sazde, ze to zalezaloby od reakcji pana i dlaszego rozwoju zdarzen.
          Co by mi dalo takie rozegranie? Ulge i oczyszczenie pola. Beatyfikacja za zycia nie jest dla mnie priorytetem, "zaslugiwanie" na szacunek faceta, ktory zachowal sie w stosunku do mnie bardzo nielojalnie - rowniez.

          Sa sytuacje, kiedy ludzie pogrywaja sobie na tyle nieczysto, ze czujabym sie utytlana ich wlasnym syfem. Opisana sytuacja do takich nalezy. I w takich sytuacjach dolozylabym wszelkich staran, zeby konsekwencje nieczystego pogrania byly dla gracza odczuwalne w sposob bardzo nieprzyjemny.
          Alternatywnie - poszlabym w konfrontacje z panem mezem, informujac go, ze wiem o wpisach i jak sie dzieki tej wiedzy czuje, a jemu pozostawilabym wyjasnienie sytuacji. Informujac, ze o ile tego nie zrobi, moze sie spodziewac postscriptum z mojej strony.

          A dopiero w nastepnej kolejnosci zastanowilabym sie i drazyla, dlaczego pan pogral, jak pogral, co za tym stoi i jakie potrzeby w ten sposob sobie zaspokaja.
          • laoy Re: Przeczytałam jego posty 14.07.12, 14:31
            widac mlodas jeszcze, zycia nie znasz i dlatego ci sie zdaje, ze rozdzieranie szat i robienie scen to sposob na TRWALE i skuteczne rozwiazanie problemow. Jeszcze troche wody uplynie i moze zrozumiesz, ze najwiecej mozna ugrac- z korzyscia dla obu stron- wykazujac sie opanowaniem. Nie mowiac ju o tym, ze opanowanie to przejaw sily, a wpadanie w histerie to slabosc.
      • nueng Re: Przeczytałam jego posty 14.07.12, 11:22
        Pewnie, w domu gościu nie ma życia, tylko żona mu nad głową skrzeczy to jeszcze go najlepiej pałą w łeb uderzyć za to, że sobie w necie bzdury pisze. Jak czytam takie teksy to szkoda mi niektórych facetów, że na takie hetery trafiają.
        • brak.polskich.liter Re: Przeczytałam jego posty 14.07.12, 11:50
          Tia, kobieta jest zawsze winna.
          Ze pan nie chce/nie potrafi wyartykulowac, jesli mu cos nie pasi, zas frustracje i zlosc odbija sobie obsmarowujac zone za jej plecami - temu tez ona jest winna, jak widze.
          W porzadku, nie mam dalszych pytan.
        • leokadiaxx Re: Przeczytałam jego posty 14.07.12, 12:08
          No cóż nie będe hipokrytką ....jestem taką heterą ,
          nie wadłam wczesniej na to że netowa kreacja to jest forma odreagowania naszego związku.
    • pibelle Re: Przeczytałam jego posty 14.07.12, 01:23
      Też bym się wkurzyła, czuła oszukana i pewnie upokorzona, ale moja druga myśl jest taka, żeby nie tylko na sobie się skupiać, tylko spojrzeć szerzej - spróbować ustalić czy to coś znaczy. Czyli jak wcześniej kilka osób pisało - przyjrzałabym się związkowi, bo gdzieś jest przyczyna, że taki a nie inny wizerunek jest Twojemu mężowi potrzebny.
      Zauważ jedną rzecz - te wpisy nie były skierowane przeciwko Tobie i nie miały na celu Cię zranić. On nimi załatwia coś dla siebie, czegoś mu brakuje.
      Po prostu zastanów się czy jest w Waszym związku równowaga - czy każdy dostaje tyle ile daje. Hasła, którymi się posługujesz sugerują, że niekoniecznie. Ty jesteś "pani" a on kto? Może "pani" dopuszcza się pewnych nadużyć i przestała widzieć granice z biegiem lat? Tak bywa.
      Może to zrządzenie losu, że trafiłaś na to forum i się okaże, że dzięki temu uda się poprawić coś co szwankuje, a w przyszłości mogłoby zaowocować poważniejszymi kłopotami?
      Na razie przekonałaś sie, że Twój mąż jest inny niż myślałaś i wcale tak dobrze go nie znasz jak sądziłaś. Wykorzystaj tę wiedzę w dobrym celu.
      • leokadiaxx Re: Przeczytałam jego posty 14.07.12, 11:48
        Wzięłam trzy głębokie wdechy aby nie atakować i pytam go spokojnie... kochanie czy ty źle czujesz się w naszym związku , czegoś ci brakuje , przytłacza cie moje zachowanie ,sposób bycia? On ta to ze co mi przychodzi do głowy ze nie jest tak ,że kocha. Ok więc musiałam nawiązać do forum tzn nie powiedziałam wprost że czytam co tam pisze ale zasugerowałam że może potrzebuje odreagować w necie , i jak to jest ? Odpowiedz oczywiscie że nie , że on pisze na jednym forum i to o tym jego konkretnym zainteresowaniu , że juz prędzej ja odeagowywuje na tych wszystkich ematkach i innych ... No wiec nie ma rozmowy bo według niego wszystko ok , choć pewnie faktycznie tak jak czesc z was podejrzewa coś jest nie tak...
        • m_incubo Re: Przeczytałam jego posty 14.07.12, 11:58
          A czemu nie zapytałaś równie spokojnie, równie delikatnie, ale WPROST, czyli o te konkretne posty, o które przecież się rozchodzi? On sądzi, że o tym nie wiesz i cię zbył, zapytany wprost niestety musiałby się jakoś do tego odnieść, tyle że bez ściemniania.
          • leokadiaxx Re: Przeczytałam jego posty 14.07.12, 12:03
            Może to głupie ale głupio mi sie przyznac ze go inwigilowałam w necie bo on na 100% nie czyta tego co ja pisze na forach.
        • jola-kotka Re: Przeczytałam jego posty 15.07.12, 00:41
          leokadiaxx napisała:

          > Wzięłam trzy głębokie wdechy aby nie atakować i pytam go spokojnie... kochanie
          > czy ty źle czujesz się w naszym związku , czegoś ci brakuje , przytłacza cie m
          > oje zachowanie ,sposób bycia?

          Super,to zalatwilas tylko pogratulowac.
          Wiesz jacy faceci sa najgorszymi sku... w pracy dla podwladnych,tacy,ktorzy w domu siedza cicho i maja zero do powiedzenia,ci panowie kosztem podwladnych dowartosciowuja sie,udawadniaja sami przed soba swoja meskosc.
          Ale nadal zapytani przez zone czy sa szczesliwi z nia beda spiewac,ze tak czemu?na to pytanie sama juz sobie odpowiedz.
        • pibelle Re: Przeczytałam jego posty 16.07.12, 00:28
          i pytam go spokojnie... kochanie
          > czy ty źle czujesz się w naszym związku


          Na tak zadane pytanie, osoba, która się ukrywa zawsze odpowie zaprzeczeniem. Gdyby dla niego takie proste byłoby otworzyć się, rozmawiałby z Tobą na bieżąco z własnej inicjatywy. Poza tym myślę sobie, że to niekoniecznie jest problem związku w sensie takim, że nie spełniasz jego oczekiwań, ale w sensie nie otwierania się z najgłębszymi zakamarkami duszy. A facet może mieć takie "mroczne" zakamarki fantazji, do których zwyczajnie wstydzi się przyznać. Jak do myśli przebiegającej przez głowę, gdy mija atrakcyjna laskę na ulicy, że chętnie by ją przeleciał.
          I może dla niego zupełnie normalne i naturalne być, że Wasz związek wygląda jak wygląda, a on odreagowuje "po męsku", bo wszyscy odreagowują i tak wygląda związek smile
          To co możesz zrobić to przyjrzeć się Wam i ewentualnie ustalić czy wszystko gra i może coś zmienić w swoim podejściu, ale wypytywanie czy jest zadowolony nie wiem czy ma sens.
          Jeszcze mam trzecią myśl, że może zwyczajnie dostąpiłaś okazji poznania człowieka z tej najbardziej osobistej strony, którą każdy z nas ma, ale zwykle zachowuje dla siebie - dotarłaś tam, gdzie nie powinnaś się znaleźć, no i teraz musisz się z tym uporać smile
    • chusteczka4 Re: Przeczytałam jego posty 14.07.12, 11:54
      Przecież nie napisze na forum, że w domu jest gosposią smile
    • mnb0 Re: Przeczytałam jego posty 14.07.12, 12:33
      Pantoflarz z tego twojego meza. Moj nigdy by sie nie przyznal na forum, ze kupowal mopa!
      :-b
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka