13.07.12, 16:21
Od 10 dni jestem sama w domu , dziecko na wakacjach , mąż w delegacji. I aaa jestem w ciężkim szoku jak czysto mam w mieszkaniu i to bez zadnego wysiłku ! własciwie nie musze sprzątać specjalnie , wszystko odkładam na miejsce , nikt mi nie brudzi ,nie paskudzi ,nie roznosi. Okazuje się ze to własnie oni , to mąż i syn generują ten syf i bałagan , choć niby zapierają sie że sprzątają po sobie !
Jednak gdy są w domu mam wrażenie że jakbym nie naginała to wciąż jest bałagan albo efekt sprzątania utrzymuje sie chwilę cały czas to samo.
Nie dziwię się singielkom albo kobietom które nie mają że mają taki ład i porządek bo to zazwyczaj naprawdę nie wymaga wysiłku. Ja gdybym mieszkała sama ewentualnie mąż byłby wciąż na wyjazdach , miałabym perfekt i to bez dużych nakładów pracy jak widzę.
Idę w weekend do siostry i ją wysmieję , ona dopiero niedawno założyła rodzinę , jej dziecko nie przyszło na świat , maż za granicą ,wszystko u niej uporządkowane i zawsze daje mi odczć że jestem leniwa wink A prawda jest taka że mamy troche inne realia na co dzień.
I wiem wiem zaraz będą głosy że powinno sie wytresowac syna męza żeby nie bałąganili ale życie swoje , niby każdy z nich twierdzi że lubi porządek ,żaden nie zdaje sobie sprawy jaki syf generują każdego dnia a jednak to robią!
Obserwuj wątek
    • gku25 Re: Porządek 13.07.12, 16:23
      Wiem co czujesz, mam tak samosmile Tyle że u mnie syfiarzem jest dziecko, faktem jest że ją gonię do roboty ale zawsze gdzieś ten bałagan zdąży narobić. Teraz jest u babci, a ja mam święty spokój. I porządek.
      • elizaj1 Re: Porządek 13.07.12, 16:26
        No własnie i tak to wygląda jakbyś nie goniła to i tak te dzieci gemerują bałagan a jak jest wiecej osób w domu to jakbys nie naginała efekt sprzątania jest chwilowy, nie da sie mieć czyściutko.
        Mam dowody.
    • antyideal Re: Porządek 13.07.12, 16:27
      Tez jestem od ponad 10 dni sama i nie moge sie nadziwic
      jaki balagan SAMA potrafię zrobic big_grin
      • gku25 Re: Porządek 13.07.12, 16:40
        O!
    • mrowka_bigbitowka Re: Porządek 13.07.12, 16:48
      Swieta prawda! To oni generuja ten syf! wink U mnie to samo. Dwa tygodnie go nie bylo i normalnie czysciutko mialam, ze hej wink teraz az sie boje, bo JA wyjezdzam na 3 tyg... big_grin (chociaz moze bedzie niespodzianka, bo w zeszlym roku jak mnie nie bylo to podobno nawet podlogi myl i kurze wycieral) smile
      • paliwodaj Re: Porządek 13.07.12, 17:23
        no to ja sie juz poddalam. Mam w domu dzieci - sztuk 3. A zeby to tylko moje wlasne dzieci.....Tlumacze, scigam , groze, obiecuje nagrody, daje naklejki za sprzatanie i kurde , nie idzie przerobic tego balaganu. W desperacji wychodze z czarnym worem na srodek domu i z mina kata oswiadczam ze smieciara przyjezdza w kazda srode i wybor jest ich.
        Odkurzam codziennie, w miedzyczasie mam taka szczote z mikrofibry i 2 razy jade z tym po dole domu, podloge myje co 2 dni, lazienki przecieram codziennie .
        Czekam wrzesnia jak zbawienia
        • ga-ti Re: Porządek 13.07.12, 17:29
          "Czarny wór" to metoda mego męża smile Działa, co prawda na krótko, ale działa smile
      • ga-ti Re: Porządek 13.07.12, 17:33
        mrowka_bigbitowka napisała:

        > ... bo w zeszlym roku jak mnie
        > nie bylo to podobno nawet podlogi myl i kurze wycieral) smile

        Tak, tak. Też tak myślałam, gdy wróciłam do domu po 2 tygodniach, a tu czysto. Gary umyte, kuchnia ogólnie ogarnięta, odkurzone, ciuchy zebrane... jak nigdy gdy do domu po dłuższej nieobecności wracałam. I tkwiłabym w podziwie jeszcze długo, gdyby się teściowa nie wygadała, że zadzwonił po nią na pomoc. Tłumaczył się później, że zrobił to w trosce o mnie, żebym się nie denerwowała bałaganem. Wrrr wink
    • truscaveczka Re: Porządek 13.07.12, 17:46
      Gdybym ja tak została sama, brodziłabym w syfie, nie zauważając go.Sprzątam tylko z powodu domowników tongue_out
    • edelstein Re: Porządek 13.07.12, 18:00
      Ja tak nie mam,moi sprzataja po sobie obaj i porzadnie sprzataja.Najwiekszy syf generuje sama.
      • azjaodkuchni Re: Porządek 13.07.12, 18:07
        Gdybym została sama miałabym syf nieziemski a tak ze względu na dzieciaka i tzw. dobry przykład mam w miarę poukładane.
    • dziennik-niecodziennik Re: Porządek 13.07.12, 20:08
      co Wy z tym porządkiem, jak rany Chrystusa? naprawde tak istotne jest żeby ksiązki stały równo, ubrania w szafie, zabawki na półkach? takie charaktery macie czy tak was nauczono?
      serio pytam, bo ja mimo tresury jestem bałaganiara i jakbym mogła nie porządkowałabym wcale.
      • paliwodaj Re: Porządek 14.07.12, 02:47
        tu juz nie chodzi o jakies zboczenia na punkcie porzadku, ale jak mi sie trawa lepi do stop, bo dzieci 200 razy dziennie wchodza do domu z ogrodu, nawet jak zdejma buty to w srodku maja ziemie i trawe, a jak siedza w basenie to zanim dojda do lazienki w domu, przy nogach maja po kilogramie brudu. I pod tym jedynym wzgledem zazdroszcze ludziom mieszkajacym w bloku
        • dziennik-niecodziennik Re: Porządek 14.07.12, 08:41
          ale to nie jest porządek, tylko czystość. OK, czystość jest ważna, brud się sprząta. ale bałagan?
          • gku25 Re: Porządek 14.07.12, 19:01
            Chodzi o całokształt. Mam dziecko, które ma milion zabawek, oprócz tego w tym samym momencie przegląda książeczkę, rysuje, maluje, lepi z plasteliny. W dodatku musi się napić/ najeść, papierki/ butelki zostawia gdzie bądź. A jeszcze dodaj do tego zabawy w łazience, bo akurat puszcza statki albo leje wodę do konewki i będzie komplet. Wszystko w ciągu parunastu minut.
            • dziennik-niecodziennik Re: Porządek 14.07.12, 20:38
              no ale ja mam to samo big_grin
              i dlatego nie widze sensu w ogarnianiu tego burdelu na bieżąco. w jedny miesjcu składam, w drugim dziecko bałagani. błedne koło. posprzątam raz jak juz położę małą spac i bedzie OK...
      • nenia1 Re: Porządek 18.07.12, 20:12
        Zaraz, zaraz, mylisz porządek z pedanterią.
        Mnie nie chodzi wcale by było równiuteńko z linijeczką w kosteczkę, ale żeby otaczał
        mnie ład, harmonia.
        Źle się czuję, gdy wokół mnie jest bałagan, porozrzucane rzeczy, zaraz mieszkanie gorzej wygląda, a moja dusza estety cierpiwink
        Lubię minimalizm, przestrzeń, w domu praktycznie nie mam bibelotów, suszonych bukiecików,
        czy innych łapaczy kurzu, niepotrzebne rzeczy wyrzucam, nie cierpię zagracania.
        I to wynika z wewnętrznej potrzeby, oddycha mi się lżej po prostu i lepiej żyje.
    • ola Re: Porządek 14.07.12, 07:24
      Kochana, ja mam jeszcze psa!
      Kiedy pies wyjedzie na kilka dni do mojej mamy, okazuje się, że wystarczy odkurzać raz dziennie, żeby było czysto smile
    • guderianka Re: Porządek 14.07.12, 08:50
      To nie kwestia tresowania ale poczucia estetyki. Moje poczucie estetyki ewooluwalo w miarę wzrostu dzieci wink Dlatego dzisiaj nie razi mnie coś, co może być przez innych nazwane bałaganem wink Zwłaszcza, że mieszkanie jest dla mnie a nie ja dla niego i nie mam ambicji latania codzien na szmacie tudzież gonienia do tego innych wink
    • klubgogo Re: Porządek 14.07.12, 17:05
      Obserwuję u siebie dokładnie to samo. Cały tydzień siedzę sama w domu i jedyne co wymaga sprzątnięcia, to kuweta kota, odkurzanie i pranie raz na tydzień. Zero porozrzucanych ubrań, zlewu zawalonego brudnymi naczyniami, kółek na meblach po kubkach i szklankach. Co ja ubrudzę, od razu zmywam, nie rozkładam, a odkładam. Cóż, 3 osoby = 3 razy tyle bałaganu.
    • aagnes Re: Porządek 14.07.12, 18:42
      No wlasnie - tez czasem bywam kilka dni sama w domu i mam idealny porzadek, do tego stopnia, ze nie jadam w domu nic i zmywam tylko kubek po kawie, chyba ze jakis jogurt czy plaster sera, ktory wyciagam z lodowki i zjadam na miejscu. Zastanawiam sie jak moje znajome, ktore mieszkaja same leca po robocie i mowia, ze musza ogarnac i posprzatac - codziennie. W ogole zastanawiam sie co ja robilam jak nie mialam rodziny i nie mialam wtedy na NIC czasu, dopiero teraz jak mam dzien wypelniony szczelnie obowiazkami mam czas na wiele rzeczy smile
    • rulsanka Re: Porządek 14.07.12, 18:51
      U mnie jest tak, że jak mnie nie ma, to mąż twierdzi, że nie ma bałaganu.
      A jak jego nie ma - to też nie ma bałaganu.
      Wygląda na to, że dwie osoby mają synergiczny wpływ na bałagan, tzn bałagan tworzony przez 2 osoby jest większy niż przez każdą z osobna.
      • robak.rawback gku25 - off topic 18.07.12, 19:36
        gku25 - a kogo ty masz w podpisiku - co to za chloptas?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka