13.07.12, 18:56
Rozwodzi się znajoma....Wreszcie...Mąż tyran psychiczny.Byli ze sobą 10lat.Zamieszkali za granicą.On faktycznie "psychiczny".

Tak więc teraz ona postanowiła się rozwieźć.Ciągnęła walkę 2 lata.On się nie zmienił.
Chciałam zapytać jak to jest?Bo jemu zależy na orzekaniu,że małżenstwo zakończyło się z jej winy.Co to daje?
Ona ma faceta od roku okołoFacet mieszka w DE,ona obecnie w PL,ale zamierza się do niego przenieść,z tym,że z mężem ma dziecko.A mąz mówi,że nie zgodzi się na wyjazd jej z ich dzieckiem za granicę.

Podpowiecie co i jak?Jak można to ugryźć?Bo ja w tym temacie zielonasmile
Obserwuj wątek
    • kropkacom Re: rozwód 13.07.12, 19:06
      Ciągnęła walkę z innym facetem na boku? big_grin Może nie zrozumiałam...
      • lafiorka2 Re: rozwód 13.07.12, 19:18
        walkę ciągnęła 2 lata,w zeszłym roku poznała innego,czyli powiedzmy 3 lata od momentu podjęcia walki o małżeństwo.Walki może za dużo powiedziane.Ale ratowania na pewnowink
        • kropkacom Re: rozwód 13.07.12, 19:34
          Nie moje małpy, nie mój cyrk. Pani jednak sobie trochę chyba zaszkodziła tym panem przy tej walce, czy jak to tam nazwać.
    • atowlasnieja Re: rozwód 13.07.12, 19:19
      od winowajcy drugi eksmałżonek może ciągnąć alimenty na siebie, zdaje mi się, że winowajca nie ma szans na alimenty dla siebie.

      Wywiezienie dziecka za granicę nie ma raczej nic wspólnego z winą. Natomiast ma wiele wspólnego z niemieckimi urzędami (które bywają szalenie zaborcze).
      • nathasha Re: rozwód 28.11.17, 08:09
        A co maja do tego niemieckie urzedy?
      • edelstein Re: rozwód 28.11.17, 09:10
        Co maja do tego niemieckie urzedy?
        • ichi51e Re: rozwód 28.11.17, 09:22
          to ze pani tam wlasnie chce wywiezc dziecko?
          • annajustyna Re: rozwód 28.11.17, 13:29
            No i co z tego? Gdyby bylo odwrotnie i ojciec dziecka byl Niemcem, to co innego...
      • dziennik-niecodziennik Re: rozwód 28.11.17, 11:43
        Tu raczej chodzi o to ze po rozwodzie i tak zgode na wyjazd dziecka musza podjac oboje, i matka i ojciec. A ojciec sie nie zgodzi zeby matka jechala za granice do faceta z jego dzieckiem.
    • nueng Re: rozwód 13.07.12, 19:37
      Jeśli rozwód jest z Jej winy to On na pewno może zażądać alimentów. Powinna zadbać aby rozwód był z orzeczeniem winy męża. Jeśli będzie bez orzekania o winie to nie wiem czy Jej należą się alimenty. Takie sprawy konsultuje się z prawnikiem, po to właśnie oni są wink.
      • mysz1978 Re: rozwód 13.07.12, 20:59
        ona powinna zlozyc pozew o jego winie, on odpowie na pozew wnoszac o jej winie i pewnie skonczy sie to tak, ze bedzie z winy obu stron. z alimentami - jak ktos pisal. Radze zerknac na forum "Rozwod... i co dalej?"
      • jamesonwhiskey Re: rozwód 13.07.12, 21:58
        owinna zad
        > bać aby rozwód był z orzeczeniem winy męża. Jeśli będzie bez orzekania o win

        czyli to ze sie puszczala na boku to tez wina meza ?
        • lafiorka2 Re: rozwód 13.07.12, 23:06
          jamesonwhiskey napisał:

          > owinna zad
          > > bać aby rozwód był z orzeczeniem winy męża. Jeśli będzie bez orzekania o
          > win
          >
          > czyli to ze sie puszczala na boku to tez wina meza ?



          Zanim zaczęła się"puszczać" jak to nazwałeś mąz miał już ją w głębokim poważaniuwink
          • chyba.ze Re: rozwód 13.07.12, 23:09
            > Zanim zaczęła się"puszczać" jak to nazwałeś mąz miał już ją w głębokim poważani
            > uwink

            Ale wciąż była jego żoną, czyż nie?
            • mysz1978 Re: rozwód 13.07.12, 23:18
              no ale w tym przypadku udowodnienie jego winy bedzie praktycznie niemozliwe, chocby nawet miala dowody, ze znalazla sobie nowego faceta dlatego ze maz ja zaniedbywal/znecal sie itp itd to i tak bedzie ciezko...

              ja na jej miejscu dalabym sobie spokoj z orzekaniem o winie bo w praktyce zdarza sie to rzadko uncertain no i proces ciagnie sie czasem latami
            • lafiorka2 Re: rozwód 14.07.12, 11:07
              chyba.ze napisała:


              >
              > Ale wciąż była jego żoną, czyż nie?


              Oczywiście zapomniałam,że ematki są takie ułożone,wspaniałe i niewinnewink
              • sengas Re: rozwód 15.07.12, 13:05
                ematki, jak ematki, ale dla sądu nowy koleś w trakcie małżeństwa to solidna podstawa do orzeczenia jej winy, choćby nie wiem jakim psycholem był obecny mąż. Takie przepisy - nic nie poradzisz
                • mebloscianka_dziadka_franka Re: rozwód 28.11.17, 12:09
                  10 lat się męczyła i zamiast najpierw rozwód przeprowadzić, to ona sobie nowego pana znalazła na pół roku czy tam rok przed - tym samym sobie szkodząc. Z boku wygląda to na klasyczny przypadek małpy, która nie puści się jednej gałęzi, dopóki nie chwyci następnej. Może gdyby pan się nie znalazł, to ona nadal ratowałaby małżeństwo...
                  • capa_negra Re: rozwód 28.11.17, 14:34
                    ematki, jak ematki, ale dla sądu nowy koleś w trakcie małżeństwa to solidna podstawa do orzeczenia jej winy,

                    Niekoniecznie. Ostatnio rozwodziła się koleżanka, która w trakcie małżeństwa zaszła w ciąże z innym panem.
                    Nie było mowy o orzeczeniu jej winy bo miała kwity: od 3 lat ma niebieską kartę, męża poprzez sąd wysłała najpierw na otwarte, potem zamknięte leczenie AA, 2 lata ratowała małżeństwo - terapia małżeńska, skończyło się ucieczką w nocy do rodziców. Wynajęła mieszkanie, pan miał 3 miesięczne zaległości w płaceniu alimentów, wyjechał za granicę, nie odbierał wezwań na sprawy rozwodowe. W międzyczasie poznała kogoś, zakochała się. Były już mąż zgodził się na rozwód, ale prosił bez orzekania winy. Pani wg adwokata miała dowody, że ratowała małżeństwo i rozpad małżeństwa nie był skutkiem związania się z kimś innym tylko szanowny małżonek ciężko na to zapracował co pewnie uświadomił mu jego adwokat.
                    • mebloscianka_dziadka_franka Re: rozwód 28.11.17, 16:00
                      Nie rozumiem do końca. Jak pan zalegał z płaceniem alimentów, jak ciągle byli małżeństwem? Czy już w trakcie sprawy można dostawać alimenty od męża?
                      • capa_negra Re: rozwód 28.11.17, 16:02
                        Alimenty od męża na 2 dzieci można mieć zasądzone bez rozwodu i ona tak miała
        • ichi51e Re: rozwód 28.11.17, 09:24
          owszem bo maz ja prawdopodobnie zaniedbywal. praktycznie nie da sie udowodnic winy jednej strony.
    • chyba.ze Re: rozwód 13.07.12, 22:10
      Gdyby była mądra trzymałaby nowego faceta w podziemiach aż do uzyskania rozwodu.
      Gupia i tyle.
    • mancipi Re: rozwód 14.07.12, 00:56
      w przypadku gdy rozwód zostanie orzeczony z wyłącznej winy jednego z małżonków to winny rozpadu małżeństwa może zostać zobowiazany do zapłaty alimentów na rzecz pierwszego, gdy ten udowodni, że na skutek rozwodu jego sytuacja majątkowa uległa pogorszeniu. w przypadku gdy nie orzeczono o winie lub winne są obie strony to do zasądzenia alimentów na rzecz jednego z małżonków niezbędne jest wykazanie, że znajduje sie on w niedostatku
      druga rzecz-nie można wywieźć dziecka za granice bez zgody ojca, nawet w przypadku gdy miejsce pobytu dziecka ustalono przy matce, chyba że zgodę na wyjazd wyrazi sąd. wyjazd bez zgody jest traktowany jako porwanie zgodnie z konwencją haską
      pani proponuję zatrudnić prawnika
      • jola-kotka Re: rozwód 14.07.12, 02:35
        Ja otrzymalam rozwód orzeczony z mojej winy,są dwa powody takiego podejścia do sprawy,bo ucierpiał honor drugiej strony albo chęć uzyskania alimentów,ponieważ mój były mąż jest w bardzo dobrej sytuacji finansowej i nie zmienil się jego poziom życia po podziale majątku,nie wystąpił o alimenty,ale taki rozwód niesie za sobą jeszcze jedno gdyby kiedyś np.zbankrutował,ma prawo złożyć wniosek o świadczenia odemnie na rzecz jego osoby.
        My akurat rozstaliśmy się w pełnej przyjaźni i to on nadal co miesiąc przelewa mi kasę na konto,ale to jest wyjątek jemu bardziej chodziło o honor a potem emocje opadły,małe są szanse że były mąż lub żona mając taki wyrok sądu w ręku nie wystąpi o alimenty.
        • alpepe Re: rozwód 28.11.17, 08:54
          Jola, a możesz napisać, czemu były nadal przelewa ci kasę na konto?
          • annajustyna Re: rozwód 28.11.17, 13:31
            Wlasnie, przeciez Jola ma nowego meza badz tam partnera?!
          • aankaa Re: rozwód 28.11.17, 13:35
            bo ma gest big_grin
          • morekac Re: rozwód 28.11.17, 13:39
            Może już przestał. 5 lat minęło.
    • ste3fa Re: rozwód 14.07.12, 09:43
      jeśli ta pani znalazła sobie nowego pana podczas trwania małżeństwa w najlepszym przypadku może się spodziewać rozwodu z orzeczeniem o winie obu stron.
      Ostatnio miałam do czynienia z podobną sprawą. Też pan tyran, pani bez wsparcia ze strony męża, zahukana, rozliczana co do grosza, nękana psychicznie i jedno dziecko w tym wszystkim.
      Pani znalazła sobie towarzysza do zwierzeń, z czego w efekcie zrobił się związek na boku.
      Proces był paskudny bo pan wyciągał najintymniejsze szczegóły, żeby udowodnić żonie, że jest be. Oboje żądali orzeczenia winy drugiej strony i opieki nad dzieckiem. Dostali rozwód z winy obu stron, i dziecko zostało z matką (po opinii Poradni Psych-Ped (dziecko przedszkolne), RODK i psychologa plus wywiad środowiskowy), z prawem ojca do współdecydowania o istotnych sprawach dotyczących dziecka (wyjazd za granicę, leczenie, szkoła itp).
      Podejrzewam, że w opisanym przypadku będzie podobnie. Ojciec ma prawo nie zgodzić się na wyjazd dziecka za granicę. A jeśli opinie uprawnionych instytucji nie wykażą powodów do odebrania praw rodzicielskich ojcu to pani w tej materii niewiele wskóra.
      • lafiorka2 Re: rozwód 14.07.12, 11:16
        ste3fa napisała:

        > jeśli ta pani znalazła sobie nowego pana podczas trwania małżeństwa w najlepszy
        > m przypadku może się spodziewać rozwodu z orzeczeniem o winie obu stron.
        > Ostatnio miałam do czynienia z podobną sprawą. Też pan tyran, pani bez wsparcia
        > ze strony męża, zahukana, rozliczana co do grosza, nękana psychicznie i jedno
        > dziecko w tym wszystkim.


        Dokładnie....Jak bym czytała o nim.
        Do pracy nie,bo najpierw było,że przecież on pracuje,potem nie,bo pewnie idzie się....No.
        W efekcie dziewczyna zrezygnowała z pracy(no bo jak to on mówił"świetnie zarabia").
        On za granicą,mógł chodzić na kajaki(jego hobby),mógł chodzić na kurs i wiele innych.Ona jedyne co mogła to wyjść z dzieckiem na spacer,a to i tak z wielkimi problemami.Koleś ogólnie wolałby zamknąć ją w złotej klatce.
        No jest psychiczny...Nie ma co do tego wątpliwości.

        Kiedy powiedziała mu,że chce rozwodu,zgodził się,przyjął to nawet bez mrugnięcia okiem.Ale bałwan poszedł do jej rodziców,wielce się poskarżyć....Tak samo,jak sie pokłócili potrafił pojechać do teścia pracującego w DE żeby się"wypłakać" jak to ona źle go traktuje.

        Teraz raz pisze"dobranoc mój skarbie,kocham cię",a potem pisze sms "nie myśl,że dam ci rozwodu itp itd..."


        • bez_gwarancji Re: rozwód 14.07.12, 16:56
          A tyran wie o Twoim facecie na boku? Jeśli wie, to rozwód będzie paskudny i skończy się prawdopodobnie orzeczeniem twojej winy. Łatwiej będzie jemu udowodnić Twojego faceta, niż Tobie lata jego tyranii...
          • lafiorka2 hehe 14.07.12, 23:16
            No nie o mnie chodzi spokowink
            • riki_i Re: hehe 14.07.12, 23:37
              Brać sobie kolejnego faceta przed orzeczeniem rozwodu i liczyć, że uda się załatwić w sądzie winę męża to naiwność i głupota. Nieważne, czy też mąż to faktyczny tyran , czy nie, nieważne też czy w chwili poznania nowego pana związek był w agonii, czy też nie - liczy się to, że formalnie rzecz biorąc Pani w trakcie małżeństwa zaliczyła romans na boku. Szanse na orzeczenie winy męża ma teraz prawie zerowe.
              • sengas Re: hehe 15.07.12, 13:02
                Sąd to sąd, nie ma sentymentów, wyrozumiałości itp. itd. liczą się przepisy kodeksów i twarde dowody. Pani niech lepiej udaje że nie ma żadnego faceta i za wszelką cenę idzie w zaparte, że w życiu się z nikim poza mężem nie spotkała wink. Ex ma jakieś dowody na niego - zdjęcia, nagrania itd? Jak nie, to pani ma się zapierać i do czasu rozwodu zapomnieć o utrzymywaniu kontaktów z nowym panem. Udowodnić winę ex też może tylko twardymi dowodami - jakieś telefony na policję były? opinie psychologów, świadkowie itp. itd? A najlepiej przekonać drugą stronę i siebie do rozwodu bez orzekania bo tak naprawdę szanse na profity z tego tytułu są nikłe (jedna strona musiałaby nagle popaść w skrajne ubóstwo i niezdolność do pracy, a skoro są obie zdrowe ręce i nogi to raczej nie jest to możliwe). Orzekanie o winie to publiczne pranie wszystkich brudów, kilka rozpraw, świadkowie - nie polecam. Bez orzekania - krótko i na temat, nie kochamy się, nie bzykamy, nie mieszkamy razem, mamy osobne konta i tak przez kilka miesięcy, sąd orzeka rozwód, dziękuję do widzenia. Chyba pani chodzi o pozbycie tyrana a nie ciąganie w sądach przez kilka lat z wojną podjazdową? Jeśli tak, to niech sobie daruje winę i tyle. Do podziału majątku i opieki nad dzieckiem wina nie ma nic do rzeczy więc po co jej to?
    • mirek866 Re: rozwód 25.07.12, 14:04
      byłem w pdobenj sytuacji, ale sprawę udalo mi się wygrać tylko dzięki pomocy Brykczyńskich (mój adwokat), niestety brak porozumienia ze strony mojej eks żony doprowadził do długiej walki w sądzie sad powodzenia życzę
    • mama.nygusa Re: rozwód 28.11.17, 08:08
      Jak on taki wredny to watpie czy pozwoli zabrac corke za granice, brdzie bardzo utrudnial bylej zycie.

      Z lokalnego podworka, para rozwiodla sie, tu akurat winna pani, nie wiem jak orzekl sad, pani wywiozla dzieci za granice, ojciec dzieci nie wiedzial, szkoly nie poinformowala, ale on byl dobrym rodzicem, placil alimenty, przychodzil do szkoly/przedszxkola, inrt=teresowal sie.W koncu dowiedzial sie gdzie wyjechala no i sad zmusil ja do powrotu do pl.Matka strasznie manipuluje dzieciakami, ale ojciec dzielnie odwiedza je w szkole, przynosi prezenty itd.
      • raczek47 Re: rozwód 28.11.17, 08:59
        Z mojego przykładu-mąż który mnie zdradzał wniósł o rozwód z mojej winy,po tym jak jego romans wyszedł na jaw.
        Ja wniosłam o rozwód z jego winy,ale miałam ewidentne dowody jego zdrady-zdjęcia,filmiki z ich wyjazdów,(przeoczył dureń kartę do aparatu),poza tym jego.kochanica napisała do mnie list,co też sąd uznał jako dowód.
        Po ponad dwóch latach uzyskałam rozwód z jego wyłącznej winy. I nie było dla sądu ważne że po tym jak ten jego romans wyszedł na jaw,on dostarczył dowody że założyłam sobie konto na portalu randkowym (wydruki moich e-maili,miał wtedy dostęp do konta).
        Sąd uznał (apelacyjny też),że on pierwszy dopuścił się zdrady małżeńskiej. Więc on jest winny.
        Teraz wniosłam o alimenty na siebie,ale czy dostanę- nie wiem.
        Ten co wnosi o rozwód z winy drugiej strony musi mieć ewidentne twarde dowody.Inaczej wina obopólna albo bez orzekania.
    • miniulowa Re: rozwód 28.11.17, 09:09
      Przypadki nowego związku przed rozwodem można powołać się na trwały i zupełny rozkład pożycia pomimo braku formalnego uregulowania spraw, co było niemożliwe w związku ze stosowaniem przemocy psychicznej przez męża.
      Tłumaczenie mętne, ale jeśli kobieta będzie wyglądać na dostatecznie znękaną i trafi na odpowiednią sędzię, ma sprawę wygraną.
    • ichi51e Re: rozwód 28.11.17, 09:19
      rozwod w pl? zalezy jej na czasie? suspicious rozwod z orzeczeniem o winie to lekko liczac ze dwa lata koszty i rozprawy. ostatecznie pewnie stanie na tym ze wina obopolna. wiec nie ma co mezowi isc na reke
      • 1st.world.problems Re: rozwód 28.11.17, 09:29
        Spamer podbił wątek sprzed 5 lat big_grin , a znajomi watkodajki są pewnie już dawno po tym rozwodzie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka