Rozwodzi się znajoma....Wreszcie...Mąż tyran psychiczny.Byli ze sobą 10lat.Zamieszkali za granicą.On faktycznie "psychiczny".
Tak więc teraz ona postanowiła się rozwieźć.Ciągnęła walkę 2 lata.On się nie zmienił.
Chciałam zapytać jak to jest?Bo jemu zależy na orzekaniu,że małżenstwo zakończyło się z jej winy.Co to daje?
Ona ma faceta od roku okołoFacet mieszka w DE,ona obecnie w PL,ale zamierza się do niego przenieść,z tym,że z mężem ma dziecko.A mąz mówi,że nie zgodzi się na wyjazd jej z ich dzieckiem za granicę.
Podpowiecie co i jak?Jak można to ugryźć?Bo ja w tym temacie zielona