Dodaj do ulubionych

przyzwalanie na flirt i porno

17.07.12, 11:05
ja nie wiem, nie rozumiem pewnych zachowan kobiet,
kiedys daawno temu bylo tu kilka postow ktore czytalam jako"gosc" i troche mnie sparalizowaly, rzecz byla o ogladaniu pornofilmow przez mężów narzeczonych chlopakow itd, jedna z pań napisala ze maz oglada i zle sie z tym czuje a prawie 3/4 odpowiedzi byla taka ze przeciez to facet wolno mu, tak jest skonstruowany, wiele przyzno nawet ze ich mezoweie tez to robia one o tym wiedza i przyzwalaja,
teraz na innym forum czytalam o flirtach mezow w pracy i naprawde duzo kobiet pisze ze to nic strasznego ze autorka watku czepia sie o byle co, ze bez przesady itd

naprawde w codziennym zyciu jestescie tak samo tolerancyjne do "wyskokow" meza/narzeczonego? wiadomo kazdy czlowiek jest inny jedna zrani flirt z kolezanka, inna dopiero fizyczna zdrada z przylapaniem na goracym uczynku
ale dziwi mnie fakt ze dla wiekszosci kobiet to jest po prostu norma ze facet za plecami zony bedac za sciana oglada porno, robi sobie dobrze, do kolezanki z pracy biegnie na skrzydlach prawiac per kotku, kwiatudzku kochanie itd ja osobiscie i za jedno i za drugie bym udusila ale wiedze ze jestem w mniejscosci jednak....
czemu tak jest? nie boli was to ze facet podnieca sie widokiem innej baby? ze do innej mowi tak samo jak mowil/mowi do was?
Obserwuj wątek
    • blanus2202 Re: przyzwalanie na flirt i porno 17.07.12, 11:09
      Jeśli chodzi i filmy porno- dlaczego nie? Tam są kobiety, które być może i fizycznie pociągają , ale facetowi pozostaje fantazja i własna ręka big_grin Zresztą dlaczego mam zabraniać czegoś, co sama robię... wink
      Co do firtów z "realnymi" koleżankami - tego już nie popieram.
      • ilonka001988 Re: przyzwalanie na flirt i porno 17.07.12, 12:44
        Zresztą dla
        > czego mam zabraniać czegoś, co sama robię... wink


        Podpisuję się ręcyma...big_grinbig_grinbig_grin
        • roksanka_3 Re: przyzwalanie na flirt i porno 17.07.12, 12:52
          ilonka001988 napisała:

          > Zresztą dla
          > > czego mam zabraniać czegoś, co sama robię... wink
          >
          >
          > Podpisuję się ręcyma...big_grinbig_grinbig_grin


          ale mi nie chodzilo o ty czy zabraniacie, bo wiem ze jest wiele kobiet ktore to toleruja i pytam dlaczego?
          czyli moge wysnuc wniosek ze w twoim przypadku chodzi o to ze sama ogladasz, lubisz ogladac popatrzec na innych, ok juz jakas konkretna odpowiedz jest
    • wrednadziewucha Re: przyzwalanie na flirt i porno 17.07.12, 11:13
      No, nie wiem. Taka już jest ludzka natura. Ja swojemu chłopu bym nie broniła smile Podejrzewam że i ogląda i flirtuje. Tak jak ja, z flirtowaniem to jak z małą szczyptą pieprzu w potrawie. Jak inaczej wytrzymać w długotrwałym związku? Na gadaniu się kończy, do niczego nie dochodzi, wciąż kocham swego jedynego. To jest wyłącznie kwestia zachowania zdrowia psychicznego!
    • edelstein Re: przyzwalanie na flirt i porno 17.07.12, 11:15
      Zalamie cie,moj nie oglada,ale ja ogladambig_grin lubie porno.
    • gryzelda71 Re: przyzwalanie na flirt i porno 17.07.12, 11:16
      Nie bardzo rozumiem owo pozwalać w stosunku do dorosłej osoby.
      Jak nie pozwolisz,to nawet u kolegi na porno nie zerknie?
      Rozumiem,ze ty patrzysz tylko na męża,rozmawiasz tylko z mężem i zawsze i wszędzie jesteście razem za rączkę.
      • edelstein Re: przyzwalanie na flirt i porno 17.07.12, 11:35
        Niektorzy nie traktuja partnera jak doroslej osoby posiadajacej mozg i poslugujacej sie nim.Tak sobie pomyslalam,ze musialabym gosciowi GPSa zafundowac, kamerke na czole co by widziec co i jak i kamerki w strategicznych punktach w pracy i domu,a auto zaprogramowac na trase dom-praca,praca-dom bez przystankow.Najlepiej jeszcze jakas burke mu zalozyc coby zafna sie nie usmiechnela do niego,a on usmiechem nie odpowiedzial.I oczywiscie wywalic mu komorke, tv i kompa.So i wzedy niepozwalanie ma senswink
      • roksanka_3 Re: przyzwalanie na flirt i porno 17.07.12, 11:50
        gryzelda71 napisała:

        > Nie bardzo rozumiem owo pozwalać w stosunku do dorosłej osoby.
        > Jak nie pozwolisz,to nawet u kolegi na porno nie zerknie?
        > Rozumiem,ze ty patrzysz tylko na męża,rozmawiasz tylko z mężem i zawsze i wszęd
        > zie jesteście razem za rączkę.


        nie w tym rzecz, ja tez nie twierdze ze moj nie oglada i ze sobie reke dam uciac ale jesli bym sie o tym dowiedziala to nie bylabym zadowolona i to juz jego kwestia co z tym zrobic

        mi jednak chodzilo o inna rzecz a mianowicie, dlaczego WAM TO NIE PRZESZKADZA? nie jest istota mojego watku czy oglada moj wasz itd i o kontrolowaniu zeby nie ogladal, tylko sie zastanawiam dlaczego kobietom to nie przeszkadza, mi osobiscie nie podoba sie to aby moj patrzyl i podniecal sie inna i jeszcze sobie robil dobrze, ale moze to kwestia wieku i stazu w malzenstwie, nie wiem
        myslalam ze ktos moze napisze ze np ma taki staz w malzenstwie ze takie cos nie zachwieje ich zaufania do siebie, albo ze np dana kobieta wyglada duzo lepiej niz te na filmach tongue_out i dlatego nie boi sie porownania swojego ciala do innych, probuje po prostu zrozumiec dlaczego..
        • dziennik-niecodziennik Re: przyzwalanie na flirt i porno 17.07.12, 12:26
          no masz racje ze tu duzo zalezy od ogólnego stanu związku - ale nie tylko. jesli TY (w sensie kobieta) jestes niepewna siebie i swojej atrakcyjnosci (chocbys i byla megaatrakcyjna!) to fakt, oglądanie przez meza porno moze podkopac jeszcze bardziej Twoje samopoczucie. jesli zas czujesz sie pewnie w swojej kobiecosci, w swojej atrakcyjnosci, to porno niespecjalnie martwi.

          PS. w pornosach człowiek sie bardziej podnieca samą akcją, a nie konkretnymi osobami w nim występujacymi...
          • roksanka_3 Re: przyzwalanie na flirt i porno 17.07.12, 12:57
            o to to, wlasnie mialam to pisac tylko nie wiedzialam jak to ujac, bo dziwnie pisac o sobie ze sie ma kompleksy lub czuje nieatrakcyjnym, skoro lustro mowi co innego i ludzie dookola tez,
            wszyscy zawsze mi powtarzali ze jestem bardzo atrakcyjna, codziennie faceci sie ogladaja za mna, komentuja itd, po ciazy podobno mam extra figure itd, ale co z tego? ja sie tak nie czuje i po prostu wiem ze gdybym widziala meza ogladajacego jakas scene porno to zle b ym sie czula i balabym sie ze np jak patrzy na mnie to mysli o innej ktora ma wieksze tamto mniejsze tamto itdtongue_out
            • czarnaalineczka Re: przyzwalanie na flirt i porno 17.07.12, 14:08
              >i po prostu wiem ze gdybym widziala meza ogladajac
              > ego jakas scene porno to zle b ym sie czula i balabym sie ze np jak patrzy na m
              > nie to mysli o innej ktora ma wieksze tamto mniejsze tamto itdtongue_out
              albo mysli o innym ktory ma wielkie to czego ty w ogole nie masz tongue_out
      • roksanka_3 Re: przyzwalanie na flirt i porno 17.07.12, 12:03
        no moze zle sie wyrazilam "przyzwalanie", ale to slowo bylo uzyte dlatego ze pornografia nadal jest jakism tematem tabu w naszym spoleczenstwie i chyba nie jest do konca na porzadku dziennym (chybatongue_out)

        a jezeli chodzi o mozg mezczyznytongue_out to czesto slysze ze facet nigdy nie bedzie monogamista i wrecz musi miec kilka kobiet innych od zony raz na jakis czas a jezeli jakiejs kobiecie to nie pasuje to co? tez ma siedziec cicho bo to przeciez dorosly facet? wiem wiem nie o zdradzie mialo byc ale tak mi sie nasunelo
      • fifiriffi Re: przyzwalanie na flirt i porno 17.07.12, 12:59
        gryzelda71 napisała:


        > Rozumiem,ze ty patrzysz tylko na męża,rozmawiasz tylko z mężem i zawsze i wszęd
        > zie jesteście razem za rączkę.


        To,że nie chcę(bo nie to,że nie pozwalam) żeby oglądał porno,nie oznacza,żaraz tego co tu napisałaś.
    • poppy_pi Re: przyzwalanie na flirt i porno 17.07.12, 11:21
      Mój facet kiedyś lubił porno, teraz mu się chyba znudziło bo nie widzę żeby oglądał.Nie przeszkadzałoby mi gdyby oglądał a nie miałoby to negatywnego wpływu na nasze pożycie (nigdy nie miało więc nie było pretensji z mojej strony). Co do niewinnego flirtu (rączki na stole, żadnego brania numerów tel itd) to sama go uprawiam i mojemu facetowi też nie zabraniam-co z oczu to z serca smile
    • lilly_about Re: przyzwalanie na flirt i porno 17.07.12, 11:30
      No i co cie tak dziwi? Sama lubie czasem obejrzeć.
    • izak31 Re: przyzwalanie na flirt i porno 17.07.12, 11:31
      Na flirt bym nie pozwoliła ale na porno? sama oglądam i nie widże w tym nic złego a wspolne oglądanie jest fajne wink smile
      • roksanka_3 Re: przyzwalanie na flirt i porno 17.07.12, 11:55
        alez ja nie twierdze ze nie, oczywiscie kazdy lubi co innego jesli ktos lubi ogladac razem to prosze bardzo, ale jesli komus to by nie pasowalo (np. mnie) to dlaczego mialab ym powiedzmy to tolerowac? tylko dlatego ze maz jest facetem samcem i tak po prostu musi? nie przekonuje mnie to
        • edelstein Re: przyzwalanie na flirt i porno 17.07.12, 12:02
          Mi nie pasuje np.lowienie ryb,nudne,nie ma go w domu,nie toleruje tego hobby,a musze z tym zyctongue_out trzeba szukac kompromisu
          • roksanka_3 Re: przyzwalanie na flirt i porno 17.07.12, 12:07
            no nie wiem moze ja to jakos zle niedojrzale postrzegam ale dla mnie ogladanie pornoli czy flirty sa jakims jednak "zagrozeniem" dla zwiazku, a ryby chyba raczej nietongue_out u mojego meza jego pasje lub inne chwilowe zainteresowania, ja toleruje bo wiem ze to pasja i przy tym sie rozwija, realizuje w jakism stopniu swoje marzenia ale porno...? ciezko tu mowic o jakiejkolwiek samorealizacji...;/
            • sumire Re: przyzwalanie na flirt i porno 17.07.12, 12:23
              mogą być zagrożeniem, ale nie muszą. niektórzy traktują takie filmy jako pomoce naukowe wink inspiracje i tak dalej. oczywiście pod warunkiem, że nie robi się tego wbrew woli drugiej strony i obsesyjnie.
              • jlo83 Re: przyzwalanie na flirt i porno 17.07.12, 12:33
                jakim zagrozeniem dla zwiazku ma byc oglądanie porno?
                • roksanka_3 Re: przyzwalanie na flirt i porno 17.07.12, 13:00
                  np to ze czasem kobieta ktora jest atrakcyjna z roznych powodow wcale sie tak nie czuje i wszystkie inne baby wydaja sie ladniejsze fajniejsze z wiekszymi cyckami itdtongue_out i u mnie zagrozeniem by bylo nie to ze cos sie moze u meza zmienic ale moje myslenie: taa teraz sie kocha ze mna ale mysli na pewno o innej ktora ma lepsze cialo, jakies cuda wyrabiala na porno, do gory nogami czy jakies niezwykle pozycje, ze robi wszystko wszystko a zwykla kobieta moze nie miec ochoty ooo i tak dalej i tak dalejtongue_out samo moje myslenie by mnie zabilo..
                  • dziennik-niecodziennik Re: przyzwalanie na flirt i porno 17.07.12, 13:05
                    a jak ona ma o innej myslec jak pewnie nawet jej twarzy nie pamieta?...
                    ale rozumiem Cię. kiedys tez tak mialam. istotnie - to moze "zabic"...
                    • roksanka_3 Re: przyzwalanie na flirt i porno 17.07.12, 13:19
                      ale tu nie o twarz chodzitongue_out o cialo, a jak wiadomo dziewczyny w porno ciala maja idealne, nie wiem moze sie myle ale wydaje mi sie ze pozniej facet patrzy na swoja i nie widzi juz tylko wilelkich sztucznych cyców i idealnej figury i zona moze mu sie przestac podobactongue_out
                      nieraz rozmawialam o tymz mezem i on nie rozumie dlaczego ja mam taki poglad na to, ja w zasadzie tez nie, po prostu zawsze (mam nadzieje oprocz meza) mialam do czynienia z facetami ktorzy glosno wyrazali sie o kobietach w taki sposob ze jesli nie ma wielkich cycow i nie wyglada jak doda to nie jest kobieta warta uwagi
                      • dziennik-niecodziennik Re: przyzwalanie na flirt i porno 17.07.12, 13:24
                        > po prostu zawsze (mam nadzieje oprocz meza) mialam
                        > do czynienia z facetami ktorzy glosno wyrazali sie o kobietach w taki sposob ze
                        > jesli nie ma wielkich cycow i nie wyglada jak doda to nie jest kobieta warta u
                        > wagi

                        bo to taki męski kod. tak WYPADA mówić, zwłaszcza w męskim "samczym" towarzystwie. a potem tracą głowy dla kobiet z mniejszymi cyckami, krótszymi nogami, większym tyłkiem itd i mają z nimi dobry seks i fajne życie. popatrz po ulicach, nie tylko długonogie a la Doda mają facetów.
                        • premeda Re: przyzwalanie na flirt i porno 17.07.12, 13:40
                          To ja sie w dziwnym towarzystwie obracam, bo tego kodu nie używali. Dla większosci znajomych mężczyzn ważne jest, żeby kobieta nie była zrzędliwa, dało się z nią normalnie dogadać i nie próbowała ich zdominować. A kwestie urodowe dopiero na dalszym miejscu są.
                          • roksanka_3 Re: przyzwalanie na flirt i porno 17.07.12, 13:42
                            no to dziwnie...bo facet jkby nie byl fajny rodzinny itd to i tak zawsze najpierw patrzy na wyglad
                            • premeda Re: przyzwalanie na flirt i porno 17.07.12, 13:56
                              Masz jakieś dziwne podejście, przecież gdyby patrzyli na wygląd to wszystkie "brzydkie" (wiadomo kwestia gustu) kobiety byłyby samotne. Faceci, którzy już mają kilka związków (o zwykłym spotykaniu się mówię) za sobą, patrzą raczej na charakter. Zwłaszcza, że często następczyni rózni się diametralnie od poprzedniczek.
                              • roksanka_3 Re: przyzwalanie na flirt i porno 17.07.12, 14:25
                                no wlasnie tak jak sama stwierdzilastongue_out kwestia gustu, kazdemu facetowi podoba sie inna kobieta, jednemu dana kobieta moze sie nie podobac a innego moze jej uroda zachwycic, co nie zmienia faktu ze mimo wszystko facet patrzy najpierw na wyglad, na swoj sposob i wg swojego gustu ale jednak na wyglad
                                • premeda Re: przyzwalanie na flirt i porno 17.07.12, 14:34
                                  Chciałaś chyba napisać że każdemu facetowi podobają się inne kobiety, bo jakby się tylko jedna podobała to biedni ci faceci by byli.
                            • czarnaalineczka Re: przyzwalanie na flirt i porno 17.07.12, 14:13
                              od tego sa galy zeby patrzaly tongue_out
                        • roksanka_3 Re: przyzwalanie na flirt i porno 17.07.12, 13:40
                          no oczywiscie i zgadzam sie z toba w zupelnosci, ale moze ogladanie porno jest wlasnie takim czyms w postaci rekompensaty, pooglada sobie facet babki bo w realu nie ma co liczyc na upolowanie takiej kobietytongue_out
                          i nie twoerdze absolutnie ze facet tej swojej kobiety z mniejszymi cyckami i wiekszym tylkiem nie kocha...tylko denerwuje mnie przekonanie ze facet musi sobie pornole poogladac bo inaczej nie jest facetem i wiezi sie w malzenstwie patrzac niby tylko na zone
                          • czarnaalineczka Re: przyzwalanie na flirt i porno 17.07.12, 14:14
                            a skad ty wiesz ze babki ?
                            moze sobie malego fiutka rekompensuje widokiem wielkich ptakow tongue_out
                            • roksanka_3 Re: przyzwalanie na flirt i porno 17.07.12, 14:29
                              czarnaalineczka napisała:

                              > a skad ty wiesz ze babki ?
                              > moze sobie malego fiutka rekompensuje widokiem wielkich ptakow tongue_out


                              hehe no niestety ale faceci tacy nie satongue_out za zadne skarby swiata ani przed nikim innyma ni przed samym soba sie nie przyznaja ze cos z nimi "nietak" a juz na pewno ogladanie innych fiutkow po to zeby sie napatrzec nie wchodzi w gretongue_out
                              • premeda Re: przyzwalanie na flirt i porno 17.07.12, 14:31
                                a gejów tez nie ma ...i pornosów gejowskich też nie ma...
                                • roksanka_3 Re: przyzwalanie na flirt i porno 18.07.12, 09:09
                                  oj boże nie o gejach by lpost
                • katechana1 Re: przyzwalanie na flirt i porno 13.09.12, 09:34
                  Jakim zagrożeniem?? A o uzależnieniu od pornografii słyszałaś i o tym, że potrafi zniszczyć związek tak samo jak alkoholizm i inne nałogi?
            • edelstein Re: przyzwalanie na flirt i porno 17.07.12, 12:27
              Mnie te ryby bardziej groza wkurfem.Jak moze zagrazac porno?te kobiety sa na ekranie tv,pojdzie na plaze to tez zobaczy polnagie migdalace sie,a na plaze chodzicie.To tylko kobiece ciala,w podreczniku od biologii tez sa nagie kobiety i jakby sie uparl moze mu stanacbig_grin dziw to mnie bierze jak facet nie oglada,jak moj,nawet jak sa reklamy sexlinii to kaze przelaczyc.To dopiero jest nienormalnewinkno coz musze porno ogladac gdy go nie mabig_grin
              • riki_i Re: przyzwalanie na flirt i porno 17.07.12, 13:24
                edelstein napisała:

                > Jak moze zagrazac porno?te kobiety sa na ekranie tv,pojdzie na plaze to tez zobaczy polnagie >migdalace sie,a na plaze chodzicie.To tylko kobiece ciala

                Jak może zagrażać? Ano tak, że jak sobie zacznie aplikować wielkie dawki tego porno, to z czasem przestanie cię bzykać. Polecam forum "Brak seksu w małżeństwie" i 1001 wątków na ten temat.
                • czarnaalineczka Re: przyzwalanie na flirt i porno 17.07.12, 14:17
                  jak postanowi marliny lowic to tez z seksu nici
                  tongue_out
                • edelstein Re: przyzwalanie na flirt i porno 17.07.12, 14:57
                  Kurcze moj ex sporo ogladal,a na brak seksu nie narzekalamtongue_out Jak na ryby bedzie jezdzil to tez seksu nie bedzie,przy ogladaniu porno moge mu towarzyszyc,ale jakos seks trzymajac wedke kiepsko sobie wyobrazambig_grin
                • madzioreck Re: przyzwalanie na flirt i porno 17.07.12, 21:07
                  A jestes pewien, że to przyczyna, a nie tylko objaw problemów?
                  • riki_i Re: przyzwalanie na flirt i porno 17.07.12, 23:39
                    Tak, porno jest przyczyną, takie jest zdanie seksuologów.
                    • madzioreck Re: przyzwalanie na flirt i porno 17.07.12, 23:54
                      Wiesz, może to tak, jak z alkoholem: wielu ludzi używa alkoholu, ale tylko część się uzależnia i są problemy. Porno też wielu ludzi ogląda, ale nie u wszystkich generuje to jakieś kłopoty. Może chodzi bardziej o podatność... nie wiem, że jak człowiek coś ma ze sobą, to jak nie pornole, to co innego.
    • chipsi Re: przyzwalanie na flirt i porno 17.07.12, 11:38
      To co opisałaś jest o tyle ciekawe na tym forum że te same kobiety pod wątkiem o zdradzie męża piszą że nigdy i za nic by swemu chłopu nie wybaczyły big_grin

      Ja myślę że wszystko jest dla ludzi o ile w rzeczonych pornolach nie ma zbytnich dewiacji, które przeszkadzają drugiej stronie i małżonek nie ogląda filmów w wielkiej tajemnicy przed żoną. Flirty też bywają różne. Głupi słowny żarcik ok ale już nadmierne komplementowanie, obdarowywanie prezentami czy obściskiwanie skutkowało by użyciem wałka w celach niekulinarnych.
    • duzapanna Re: przyzwalanie na flirt i porno 17.07.12, 11:45
      Masz rację, to nie jest normalne. Ja miałam takie pranie mózgu przez kilka lat. Kilka lat słuchania że to jest normalne, że nie ma się czym przejmować.
      Jakiś czas temu pisałam na forum o zwyczajach mojego męża związanych z pornografią, to dopiero się dowiedziałam że się nie szanuję i jak w ogóle mogłam na takie coś pozwolic.
      • duzapanna Re: przyzwalanie na flirt i porno 17.07.12, 11:45
        a granica między samym oglądaniem a interakcją jest wbrew pozorom dość płynna.
    • landora Re: przyzwalanie na flirt i porno 17.07.12, 11:57
      Mój raczej nie ogląda, oglądał za panieńskich czasów. Mało mnie to obchodzi.
      Ma koleżanki, ale to są koleżanki, kumpele, z którymi nie flirtuje, które traktuje identycznie jak kumpli - facetów. Z resztą znam je wszystkie i też się z nimi kumpluję. Flirtowanie dopuszczam, jeśli celem jest uzyskanie np. rabatu w sklepie wink Wtedy ja też je uskuteczniam w razie potrzeby. Poza tym by mnie wkurzało.
    • platki_sniadaniowe Re: przyzwalanie na flirt i porno 17.07.12, 12:08
      ogólnie nie lubię jak mój maż ogląda pornosy przy mnie
      nie żeby mnie to krępowało ale po prostu nie lubię
      • triss_merigold6 Re: przyzwalanie na flirt i porno 17.07.12, 12:15
        Yyyy ogląda przy Tobie, mimo, że wie, że nie lubisz?!
        • platki_sniadaniowe Re: przyzwalanie na flirt i porno 17.07.12, 13:18
          nie ogląda
          mój mąz ma prace wyjazdową więc sobie tam ogląda
    • premeda Re: przyzwalanie na flirt i porno 17.07.12, 12:54
      Chłopa mam nieflirtującego, ja zresztą też nieflirtująca, więc układ nam odpowiada. Co do porno on ogląda, ja oglądam i dziwię się jak można to rozpatrywać w kategorii zdrady??? Przecież tu nie o inną babę, czy chłopa chodzi ale o samą akcję. To jest taki środek do szybkiego rozładowania napięcia seksualnego. Problem jest jedynie, gdy oglądanie porno zastępuje normalny seks ale nie słyszałam o takich przypadkach.
      • roksanka_3 Re: przyzwalanie na flirt i porno 17.07.12, 13:11
        ale nikt nie rozpatruje tego jako zdrady, jednej pasuje ze chlop oglada innej nie
        • premeda Re: przyzwalanie na flirt i porno 17.07.12, 13:35
          Ale z jakiegoś powodu niepasuje i jeśli o niepasowaniu chłop dowiedział się uczciwie przed wejściem w związek to wszystko ok. Gorzej gdy sprawa została przemilczana, a teraz to niepasowanie wyłaz, wtedy to jest nieuczciwe.
          • roksanka_3 Re: przyzwalanie na flirt i porno 17.07.12, 13:46
            moj wiedzial od poczatku, wiec teraz jawnie ogolnie nie oglada noo reki sobie uciac nie dam ale tak mi sie wydaje,
            z jakiego powodu? a co w tym fajnego ze maz podnieca sie inna kobieta? bo nie oszukujmy sie ale porno nie ogranicza sie do stosunku mezczyzny i kobiety, gdzie pociagajaca moze b yc sama akcja,
            • premeda Re: przyzwalanie na flirt i porno 17.07.12, 13:59
              No właśnie jest na odwrót, oni się tam samą nagością i akcją podniecają.
    • anomalia_pogodowa81 Re: przyzwalanie na flirt i porno 17.07.12, 13:04
      No moment, a gdyby mąż uwielbiał seks analny a Wy byście go nie tolerowały, to zabroniłybyście mężowi oglądania takich akcji? Na zasadzie psa ogrodnika?
      Wyluzujcie, porno jest dla ludzi i wbrew pozorom czemuś tam służy.
      Jeżeli oglądanie porno ma być zagrożeniem dla związku, to rzeczywiście musi to być fajny związek wink
      • roksanka_3 Re: przyzwalanie na flirt i porno 17.07.12, 13:25
        anomalia_pogodowa81 napisała:

        > No moment, a gdyby mąż uwielbiał seks analny a Wy byście go nie tolerowały, to
        > zabroniłybyście mężowi oglądania takich akcji? Na zasadzie psa ogrodnika?
        > Wyluzujcie, porno jest dla ludzi i wbrew pozorom czemuś tam służy.
        > Jeżeli oglądanie porno ma być zagrożeniem dla związku, to rzeczywiście musi to
        > być fajny związek wink

        no nie wiem bo my probujemy wszystkiego ale gdyby np mi sie to nie podobalo to pewnie i tak nie podobaloby mi sie ze oglada, na takiej samej zasadzie jak ogladanie innych pornoli, niewazne o czym jest po psotu nie chcialabym zeby ogladal i tyle

        kurde zaczelam sie czuc jak jakis alien, conajmniej jakby ogladanie pornoli bylo jednym z przykazan malzenskich na ktore zona musi sie zgodzic bo inaczej meza krepuje wiezi emocjonalnie itd;//

        • anomalia_pogodowa81 Re: przyzwalanie na flirt i porno 17.07.12, 13:42
          > no nie wiem bo my probujemy wszystkiego ale gdyby np mi sie to nie podobalo to
          > pewnie i tak nie podobaloby mi sie ze oglada, na takiej samej zasadzie jak ogla
          > danie innych pornoli, niewazne o czym jest po psotu nie chcialabym zeby ogladal
          > i tyle
          >
          > kurde zaczelam sie czuc jak jakis alien, conajmniej jakby ogladanie pornoli byl
          > o jednym z przykazan malzenskich na ktore zona musi sie zgodzic bo inaczej meza
          > krepuje wiezi emocjonalnie itd;//
          >
          A moim zdaniem to jest po prostu kwestia akceptacji niezależności drugiej osoby, ale z tym w związkach w naszym społeczeństwie szczególnie trudno. To, że czegoś Ty nie lubisz nie oznacza, że musi być równocześnie znienawidzone przez Twojego partnera. Nie wyobrażam sobie, żeby mój facet ZABRANIAŁ mi oglądania akcji oralnych tylko dlatego, że on ich nie lubi w realu (wymyślam to, u mnie tego problemu nie ma wink ). Jeżeli ja to szanuję i nie zmuszam go do czegoś, czego on nie chce, to jeszcze mam sobie odmawiać obejrzenia tego od czasu do czasu BO NO NIE LUBI? No ludzie...
    • asia.asz Re: przyzwalanie na flirt i porno 17.07.12, 13:19
      czasem razem ogladamy ale czesto ja nie chce (z roznych wzgledow), wtedy m ma wybor czy sam chce, wiem ze raczej sam nie oglada, zwykle za to czyta o roznych "zabawkach do lozka"smilesuspicious
      nie mam nic przeciw
      za to flirt to dla mnie inna sprawa, ja nie flirtuje i nie chcialabym zeby on to robil, czemu? bo uwazam ze od flirtu, zwlaszcza z osoba z pracy, czyli taka co sie widuje na codzien, latwo przechodzi sie do zaciesnienia stosunkow a dalej daje to latwa okazje do zdrady w przypadku klopotow malzenskich (tzn taka przyjaciolka/przyjaciel jest pod reka do pocieszenia)....
    • yoko0202 Re: przyzwalanie na flirt i porno 17.07.12, 13:45
      założenie, że jakikolwiek facet będzie przez całe życie zafascynowany wyłącznie ciałem swojej małżonki jest naiwnością wielkości krateru na marsie.
      żeby nawet szedł po ulicy z miss świata to i tak będzie patrzył na tyłki mijających go kobiet.
      może więc niech sobie patrzy na te tyłki, ogląda pornosy i wpatruje w dekolt pani Krysi z księgowości, a potem niech ładnie wraca do domu do żony
      • roksanka_3 Re: przyzwalanie na flirt i porno 17.07.12, 14:32
        > może więc niech sobie patrzy na te tyłki, ogląda pornosy i wpatruje w dekolt pa
        > ni Krysi z księgowości, a potem niech ładnie wraca do domu do żony

        az sie z czasem zdziwisz jak ci maz az tak od razu do domu po pracy nie trafitongue_out tylko z Krysia do kantorka pojdzietongue_out
        • yoko0202 Re: przyzwalanie na flirt i porno 17.07.12, 14:40
          roksanka_3 napisała:

          > az sie z czasem zdziwisz jak ci maz az tak od razu do domu po pracy nie trafitongue_out
          > tylko z Krysia do kantorka pojdzietongue_out

          aha, i uważasz że jak mu zrobisz awanturę o gapienie się na inne laski, to wtedy już będzie spokój i ogólnie oznacza to, że go upilnujesz, tak?
          nie upilnujesz.
          albo masz faceta z zasadami albo nie, gapienie się na inne cycki nie ma tu nic do rzeczy
          od gapienia do bzykania w kantorku wbrew pozorom baaaaaaardzo długa droga

          dla ścisłości, flirtom i wszelkim 'koleżankom' mówimy nie
          • roksanka_3 Re: przyzwalanie na flirt i porno 18.07.12, 09:11
            nie mam zamiaru pilnowac, kontrolowac itd moj facet tak mi sie wydaje ze ma swoj rozum co nie znaczy ze mam zamiar mu fundowac porno bo po prostu mi sie to nie podoba i tyle
        • katechana1 Re: przyzwalanie na flirt i porno 13.09.12, 10:00
          Dokładnie smile Naiwne baby wierzą, że jak pozwolą oglądać facetowi porno, to na tym skończy, a zapominają, że apetyt rośnie w miarę jedzenia...Poza tym spójrzcie na siebie: wy pewnie stoicie całe dnie przy garach, prasujecie, sprzątacie, a on w tym czasie napala się na inne oglądając porno, a jak już się napali wystarczająco, to przychodzi do was w wiadomym celu, ale wciąż myśli o tamtej laluni z porno (na pewno nie o was!). Piszecie, że chodzi o akcję - poczytajcie sobie w necie komentarze facetów pod zdjęciami choćby durnych celebrytek, co się nie szanują i chodzą półnagie - "klepałbym jak Nejman matę, robiłbym jej to czy tamto" - no ale on przecież myśli tylko o was...
          Mój nie ogląda, bo jasno się na ten temat wyrażam od początku związku. Jestem atrakcyjna i nie uważam, że ma powody, żeby oglądać inne baby. A najbardziej mnie wnerwia, jak idę ulicą i bezczelnie ogląda się za mną jakiś mężczyzna, co to idzie za rączkę ze swoją kobietą.


          roksanka_3 napisała:

          > > może więc niech sobie patrzy na te tyłki, ogląda pornosy i wpatruje w dek
          > olt pa
          > > ni Krysi z księgowości, a potem niech ładnie wraca do domu do żony
          >
          > az sie z czasem zdziwisz jak ci maz az tak od razu do domu po pracy nie trafitongue_out
          > tylko z Krysia do kantorka pojdzietongue_out
      • stanos111 Re: przyzwalanie na flirt i porno 09.08.12, 01:26
        yoko : wpadlas mi w oko ... doklanie faceci patrzat tylki, nogi , figore a pozniej na reszte .
        Kobiety zagladaja na meskie krocze , miesnie jesli sa widoczne .
        Porno : jest tego wiele kategori , i dla ludzi tez / edukacja dla niektorych , bo sa tacy co nigdy nic nie widzieli i tacy co nie maja pojecia jak sie to robi, ja patrze , ale szybko moze sie tez znudzic ,jest tez wulgarizm i rownierz niektore chore pornusy. Uwarzam ,ze luz w malrzenstwie powinien byc ...
    • drinkit Re: przyzwalanie na flirt i porno 17.07.12, 13:54
      Dla mnie zestawienie oglądania porno z flirtem czy innym bieganiem do koleżanki to nieporozumienie. W oglądaniu porno przez obie płcie nie wiedzę nic niestosownego. Nie mówię o nałogowym codziennym waleniu konia przed kompem gdy żona za ścianą, tylko raczej przy dłuższej nieobecności męża/ żony. Co w tym złego?

      Flirtów czy innych przyjaźni z koleżanką nie toleruję.
    • czarnaalineczka Re: przyzwalanie na flirt i porno 17.07.12, 14:01
      lo matko
      co ty z tym porno ?
      sama nigdy nie ogladalas ???serio ???
      > ale dziwi mnie fakt ze dla wiekszosci kobiet to jest po prostu norma ze facet z
      > a plecami zony bedac za sciana oglada porno,
      a wyobraz sobie ze zona tez moze porno ogladac
      np kiedy maz rozwiesza pranie
      cuda i dziwy normalnie tongue_out
      • roksanka_3 Re: przyzwalanie na flirt i porno 17.07.12, 14:35
        ale ja nie chce ogladac, nie mam takiej potrzeby i tego samego wymagam od partnera, przynajmniej jawnie co tam robi za plecami juz jego sprawa wie ze ja tego n ie akceptuje i jesli sie z tyn kryje jego sprawa, nie rozumiem co tu sie dziwic? co to jakis msaowy nakaz ogladania pornoli w zwiazkach jest?? watek mial byc o czyms zupelnie innym a sprowadza sie do tego dlaczego, jakim prawem kobieta ma czeknosc zabronic mezowi ogladania pornoli
        • czarnaalineczka Re: przyzwalanie na flirt i porno 17.07.12, 14:46
          a seriale ogladasz ?tongue_out
          bo moze maz tez nie ma takije potrzeby ?tongue_out


          obowiazku nie ma
          ale dorosly czlowiek moze ogladac co chce ( w granicach prawa)
          • roksanka_3 Re: przyzwalanie na flirt i porno 18.07.12, 09:14
            > a seriale ogladasz ?tongue_out
            > bo moze maz tez nie ma takije potrzeby ?tongue_out
            >

            nie mam czasu na takie bzdetytongue_out
        • viciousape Re: przyzwalanie na flirt i porno 08.09.12, 22:31
          I tym oto postem wszystko stało się jasne: skoro ja nie chcę, to on też MUSI nie chcieć. Serio? szczyt egoizmu. I co? Gotujac obiad myslisz "nie mam dzisiaj ochoty na marcherwke, a skoro ja nie mam, to on tez musi nie miec"? albo "nie podoba mi sie jego hobby, to jemu tez musi przestać"? Tylko czekać na moment, jak mąż odbije piłeczkę i powie "nie podoba mi się Twoje hobby (o ile masz jakieś, skoro masz czas na wywlekanie tak banalnych problemów związkowych) , albo cycki (z powodu których widzę, że masz mega kompleksy), albo cała Ty przestaniesz mu się podobać. Są ważniejsze sprawy niż to, czy on ogląda pornole, serio. Jesli znow popełni ten haniebny czyn, to zamiast pie*dolic glupoty na forum, wskocz na chłopa, widac mu się ru**ać chce, ot i po problemie!
        • viciousape Re: przyzwalanie na flirt i porno 08.09.12, 22:34
          I tym oto postem wszystko stało się jasne: skoro ja nie chcę, to on też MUSI nie chcieć. Serio? szczyt egoizmu. I co? Gotujac obiad myslisz "nie mam dzisiaj ochoty na marcherwke, a skoro ja nie mam, to on tez musi nie miec"? albo "nie podoba mi sie jego hobby, to jemu tez musi przestać"? Tylko czekać na moment, jak mąż odbije piłeczkę i powie "nie podoba mi się Twoje hobby (o ile masz jakieś, skoro masz czas na wywlekanie tak banalnych problemów związkowych) , albo cycki (z powodu których widzę, że masz mega kompleksy), albo cała Ty przestaniesz mu się podobać. Są ważniejsze sprawy niż to, czy on ogląda pornole, serio. Jesli znow popełni ten haniebny czyn, to zamiast pie*dolic glupoty na forum, wskocz na chłopa, widac mu się ru**ać chce, ot i po problemie!
    • kropkacom Re: przyzwalanie na flirt i porno 17.07.12, 14:26
      Porno dla faceta to nie zakochiwanie się w panienkach co tam pokazują się. big_grin Ot, podniecenie się i dojście po oglądnięciu aktu seksualnego. Owszem, użalenia a dla tych gdzie ciągle posucha w temacie może stanowić substytut realnego partnera.

      Flirt. No cóż, dla niektórych sposób bycia i nie muszę tego akceptować.
      • roksanka_3 Re: przyzwalanie na flirt i porno 17.07.12, 14:39
        flirty z pornolami zestawilam tylko dlatego ze na takie tematy sie natknelam i opisalam od razu i to i to, nie rozumiem dlaczego flirty dla was sa takie zle a pornole nie
        od flirtu moze dojsc do zdrady ale od pornoli tez, zachce sie facetowi przezyc taka przygode z taka wlasnie kobieta co to robi wszystko zawsze i nigdy ja glowa nie boli to sobie na dzi_ki pojdzie, to jakas mniejsza zdrada od takiej co to zrobi z pania "krysia" z ksiegowosci?
        • kropkacom Re: przyzwalanie na flirt i porno 17.07.12, 14:47
          Do zdrady (niespodzianka) może dojść zawsze. Porno to zagrożenie dla partnerek cnotek z problemami idącymi w stronę oziębłości w związku. Wieżę też, ze są faceci/kobiety potrafiący się uzależnić od oglądania tych filmików. Flirt to styl bycia pewnych osób. Zazwyczaj żenujący i meczący dla otoczenia.
          • kropkacom Re: przyzwalanie na flirt i porno 17.07.12, 14:48
            Miało być - wierzę...
          • gryzelda71 Re: przyzwalanie na flirt i porno 17.07.12, 22:02
            Flirt to styl
            > bycia pewnych osób. Zazwyczaj żenujący i meczący dla otoczenia.

            serio?
            • kropkacom Re: przyzwalanie na flirt i porno 18.07.12, 09:18
              Serio, serio...
              • gryzelda71 Re: przyzwalanie na flirt i porno 18.07.12, 09:55
                Bo flirtowanie,to sztuka.Jak się ją opanuje to jest to miła,niezobowiązująca rozrywka.No ale flirtować trzeba umieć.I lubić.
    • mary_lu Re: przyzwalanie na flirt i porno 17.07.12, 18:50
      Moim zdaniem należy zabronić kobietom czytania i oglądania romansów. Dla facetów porno to jak przelotny seks, a kobiety do niektórych bohaterów romansideł wzdychają latami, np. co sie teraz z tym Zmierzchem dzieje, to przechodzi ludzkie pojęcie i zagraża małżeństwom jak amen w pacierzu.
      • lauren6 Re: przyzwalanie na flirt i porno 17.07.12, 18:53
        To samo pomyślałam czytając pierwszego posta big_grin
        Jak kobieta w małżeństwie może oglądać zmierzch i wzdychać do Pattinsona. Przecież to jak zdrada małżeńska! Książki spalić, DVD z filmami wyrzucić przez okno. I w czasie seksu z mężem broń boże nie fantazjować, bo będzie rozwód z orzeczeniem o winie.
        • dzika.orchidea Do autorki 17.07.12, 19:26
          Autorko napisze to dosadnie, jestes naiwna albo masz krótki staz małzeński. Na bank twoj facet ogląda ponole i się podnieca innymi laskami. To jest NORMALNE. Faceci nie są monogamistami!
          Mało musisz wiedzieć o męskiej naturze. A tacy faceci co oni niby nie, co się ukrywaja przed żonkami są jeszcze gorsi. Ukrywają nie tylko pornole ale dymanko na boku równiez. A ty sie spinasz. Dzisiaj przygodne numerki są na porządku dziennym.
          • eilian Re: Do autorki 17.07.12, 20:27
            Bzdura! Może macie jakichś niedojrzałych pipków za mężów, ale to nie znaczy, że wszyscy faceci są tacy, naprawdę. Możecie poprawiać sobie samopoczucie przyjmując postawę "normalne, że faceci to robią a one głupie się łudzą, na pewno jeszcze zdradzają je na boku", ale to Wy jesteście biedne i naiwne, skoro nie wiecie co to jest związek oparty na głębokiej więzi, zaufaniu i prawdziwej miłości.
            I mogę dać sobie obie ręce uciąć, że mój mąż nie ogląda pornoli, bo po prostu nie ma takiej potrzeby.
            • triss_merigold6 Re: Do autorki 17.07.12, 20:42
              Nie wnikam czy mój ogląda, nie sprawdzam mu historii na laptopie. Przy mnie tego nie robi.
            • anti_stress Taa a świstak siedzi i zawija:D 17.07.12, 21:03
              eilian napisała:
              > I mogę dać sobie obie ręce uciąć, że mój mąż nie ogląda pornoli, bo po prostu n
              > ie ma takiej potrzeby.

              To utnij sobie skoro jesteś taka pewna....
              Bo pewnie ty mu wystarczasz i zaspokajasz jego wszystkie potrzeby i wyuzdane fantazje seksualne big_grin
              Podziwiam skąd się biorą takie łatwowierne kobietysad O Jezu!
              Mężczyźni są inaczej skonstruowani niż kobiety.
              • eilian Re: Taa a świstak siedzi i zawija:D 17.07.12, 21:31
                Nie chcesz to nie wierz, ja nie będę udowadniać, że nie jestem wielbłądem. A łatwowierna to Ty jesteś, skoro dałaś sobie wmówić, że "mężczyźni są inaczej skonstruowani". Współczuję.
                • tosterowa Re: Taa a świstak siedzi i zawija:D 17.07.12, 21:56
                  To smutne, że niektóre kobiety traktują mężczyzn jako "zaledwie mężczyzn", a nie jak ludzi. A ludzie przecież są różni.
              • aneta-skarpeta Re: Taa a świstak siedzi i zawija:D 02.08.12, 14:48
                oczywiscie, chłopy sa zbudowani z 3 klocków lego i sa cieci z metra- kazdy jeden taki sambig_grin
              • wlodzimierz_nowak Re: Taa a świstak siedzi i zawija:D 06.08.12, 09:50
                ?
                Mężczyzna jest poligamistą z definicji. Piętnowanie jego fantazji kanalizowanych w pornografii jest krokiem do wyzwolenia natury z okowów kultury wink.
          • kub-ma Re: Do autorki 17.07.12, 21:55
            Rzeczywiscie myślisz, że każdy facet ogląda pornole jawnie albo w ukryciu? A jak zona nie zauważyła to na bank robi to w ukryciu i ją jeszcze zdradza? O matko, ależ ty masz wyobrażenia o facetach! To jednak Ty musisz byc naiwna.
          • roksanka_3 Re: Do autorki 18.07.12, 09:18
            haha!! jak zwykle ktos nie umie czytac, tak wlasnie myslalam ze tu zabrnie dyskusja czy moj maz oglada pornole i czy sie bzyka na boku, a ja tylko pytalam dlaczego pozwalacie ogladac facetom pornole, co wam to daje itd, zwykle niewinne pytanie z ciekawosci a tu prosze co sie czlowiek dowiaduje, moj to pewnie jeszcze 3 inne zycia i zony ma nie?tongue_outtongue_out
        • aneta-skarpeta Re: przyzwalanie na flirt i porno 02.08.12, 14:47
          daj spokoj z pattisonem
          wystarczy poczytac wątki o goslingu;D

          aha i radze pooglądac autorce kilka takich fimów, zaraz jej sie oczy otworzą i okaże sie ze aktorki tam czesto sa dalekie od doskonalosci
    • panirogalik Re: przyzwalanie na flirt i porno 17.07.12, 20:53
      a jak żona ogląda pornosy to też jest źle??
      • roksanka_3 Re: przyzwalanie na flirt i porno 18.07.12, 09:28
        nikt nie mowi ze facet czy baba ogladajaca porno jest zle, tzn ja np nie zycze sobie zeby moj ogladal ale po prostu bylam ciekawa dlaczego jesli ktoras kobieta pozwala to dlaczego? czyli np bo sama oglada i lubi to, bo nie przeszkadza jej ze facet podnieca sie innymi, bo wyglada conajmniej jak te baby z porno i wie ze sama moze wiecej mu zaoferowac wiec niech oglada a i tak przyjdzie na sex do niej..oo i takie tam oczekiwalam
        • mama303 Re: przyzwalanie na flirt i porno 18.07.12, 20:08
          roksanka_3 napisała:

          >ale po prostu bylam ciekawa dlaczego jesli ktoras kobiet
          > a pozwala to dlaczego?

          Dlatego, że nie wpływa to w żadnym zakresie na uczucie do mnie i na relacje w naszym związku.
    • kub-ma Re: przyzwalanie na flirt i porno 17.07.12, 21:49
      roksanka_3 napisała:

      > ale dziwi mnie fakt ze dla wiekszosci kobiet to jest po prostu norma ze facet z
      > a plecami zony bedac za sciana oglada porno, robi sobie dobrze, do kolezanki z
      > pracy biegnie na skrzydlach prawiac per kotku, kwiatudzku kochanie

      Zapewniam Cię, że nie dla większości. To na tym forum akurat taki zestaw płci pięknej się trafił, albo taki stał się aktywny. W życiu codziennym tak nie ma.
    • tosterowa Re: przyzwalanie na flirt i porno 17.07.12, 21:54
      Porno akceptuję o tyle, o ile sama oglądam, czyli raczej rzadko. Problem robiłabym, gdyby mi chłop nałogowo oglądał i traktował to jako substytut seksu.
      Flirtów nie akceptuję.
    • platki_sniadaniowe żonka w kuchni tłucze schabowe a mężus 17.07.12, 22:04

      w drugim pokoju z wypiekami na twarzy ( i nie tylko) wpatrzony w porno akcje

      takie tu mamy luzackie towarzystwo

      a u mnie w domu jakieś W11 w tv leci... taka dewota ze mnie


      • gryzelda71 Re: żonka w kuchni tłucze schabowe a mężus 17.07.12, 22:06
        A nie da rady cos innego niż W11?
        • platki_sniadaniowe Re: żonka w kuchni tłucze schabowe a mężus 17.07.12, 22:10
          no nie wiem
          Hustler od 23
          na płytach "gorących iwilgotnych pielęgnairek" aktualnie brak

          to sobie tvn leci
      • triss_merigold6 Re: żonka w kuchni tłucze schabowe a mężus 17.07.12, 22:11
        Szczerze mówiąc nieodparty przymus codziennego oglądania porno wydaje mi się dość żenujący, tak samo jak jaranie się bogatymi kolekcjami filmików i zdjęć. Coś jak zafiksowanie się na nastoletnim biciu konia z braku innych możliwości rozładowania napięcia.
        Jak to technicznie wygląda? Dzieci się kręcą po pokoju, a pan bezobciachowo filmy xxx? czy pan bierze ipoda/laptopa do kibla i tam przesiaduje? W nocy wstaje i siedzi przy kompie?
        • gryzelda71 Re: żonka w kuchni tłucze schabowe a mężus 17.07.12, 22:14
          Też mnie to zastanawiabig_grin
          • triss_merigold6 Re: żonka w kuchni tłucze schabowe a mężus 17.07.12, 22:19
            No właśnie, jak to technicznie wygląda?
            W pracy jeden z drugim oglądają? - to żona by nie wiedziała
            W domu, tak na luzie? - tu obiad na stole, dziecko lekcje odrabia, a tu tatuś red tube z dźwiękiem odpala
            Wieczorem? - pani na swoim kompie ematkę, a pan obok bezpruderyjnie ręka w gacie do filmu i jedzie
            Fascynują mnie szczegóły organizacyjne..
            • platki_sniadaniowe Re: żonka w kuchni tłucze schabowe a mężus 17.07.12, 22:22
              popytaj te wyluzowane powyżej
              • triss_merigold6 Re: żonka w kuchni tłucze schabowe a mężus 17.07.12, 22:28
                No pytam właśnie.
                Nie mam pojęcia czy mój stary ogląda - przy mnie tego nie robi. W pracy też nie, ze względu na charakter pracy. W drodze do pracy nie, bo też technicznie byłoby trudno. W nocy nie wstaje - budzi mnie każdy szmer więc bym zauważyła.
                Wychodzi na to, że ewentualnie jak raz w tygodniu na godzinę do kumpla pójdzie to wtedy ma okazję.D
                • kub-ma Re: żonka w kuchni tłucze schabowe a mężus 17.07.12, 22:52
                  Ale według forumowych teorii Twój chłop musi ogladać, bo faceci tak mają. Pewnie śpisz martwym bykiem i nawet nie wiesz, że tak śpisz, albo rzeczywiście u tego kumpla ... Że też mężczyźni w takim celu chcą się spotykać smile
            • gryzelda71 Re: żonka w kuchni tłucze schabowe a mężus 17.07.12, 22:25
              O matko,a ja ze starym teraz demi mur z daglasem oglądam hehehe
              • triss_merigold6 Re: żonka w kuchni tłucze schabowe a mężus 17.07.12, 22:29
                Ja podpatruję staremu MMA i zamki na google view na zmianę.
                • platki_sniadaniowe Re: żonka w kuchni tłucze schabowe a mężus 17.07.12, 22:31
                  czyli nie jesteście TRENDY

                  bo wynika tutaj ze,w większości polskich domów to sie sex harce ogląda
                  • platki_sniadaniowe i oczywiście tylko hardcore 17.07.12, 22:35

                    żeby nie było
                    a nie jakieś tam miziu miziu
                  • roksanka_3 Re: żonka w kuchni tłucze schabowe a mężus 18.07.12, 09:25
                    platki_sniadaniowe napisała:

                    > czyli nie jesteście TRENDY
                    >
                    > bo wynika tutaj ze,w większości polskich domów to sie sex harce ogląda

                    wlasnie ciekawa jestem jak to jest naprawde bo na forum jak zwykle wychodzi ze to wszystkie ematki sa takie hop do przodu i ich facet z reka w kroku obok ogladajacy hardcorowy sex nie robi na nich wrazenia...ba nawet ciesza sie ze daja mu taka wolnosc bo przeciez jest facetem i ma prawo, wrecz musi ogladac, do tego jeszcze co jakis czas bzyknac kogos na boku..no bo to przeciez facet!
                    • gryzelda71 Re: żonka w kuchni tłucze schabowe a mężus 18.07.12, 09:37
                      Ale to twoja wydumana wizja,że jak pani wie,że pan ogląda to odbywa sie to w jej obecności i koniecznie z ręka w majtkach i koniecznie od razu po przyjściu do domu i trwa aż do kolejnego wyjścia do pracy.
                      • roksanka_3 Re: żonka w kuchni tłucze schabowe a mężus 18.07.12, 12:11
                        to byla odpowiedz na post jednej forumki ktroa stwoerdzila ze moj maz na pewno oglada porno no bo to facet (moze i oglada ja nic o tym nie wiem) i ze na pewno bzyka gdzies na boku no bo to facet...
                        wiec po takich wynurzeniach nie zostaje nic innego jak podsumowanie ze faceci tacy sa wszyscy i im sie to nalezy stuprocentowo
                    • kropkacom Re: żonka w kuchni tłucze schabowe a mężus 18.07.12, 09:37
                      Ja rozumiem, ze forumkom jak nastolatkom hormony buzują w temacie, co? big_grin Wyobraźnia działa i podpowiada ostre wizje big_grin Naprawdę trudno dojść do tego, że facet nie musi oglądać codziennie, ba nawet latami, ale jak zostanie sam, ma czas i mu wyobraźni nie starczy to pewnie oglądnie? No straszne.
                      • falka_85 Re: żonka w kuchni tłucze schabowe a mężus 18.07.12, 11:11
                        > Naprawdę trudno dojść do tego, że face
                        > t nie musi oglądać codziennie, ba nawet latami, ale jak zostanie sam, ma czas i
                        > mu wyobraźni nie starczy to pewnie oglądnie?
                        "Facet ogląda porno" jest formą, która wyraźnie wskazuje na to, że seanse są regularne, a nie że latami nie ogląda, tzn. ostatnio dwa lata temu i może za rok też mu się zdarzy. To tak jakby powiedzieć o mnie że oglądam Modę na sukces, bo pół roku temu widziałam odcinek.
                    • tosterowa Re: żonka w kuchni tłucze schabowe a mężus 18.07.12, 09:37
                      A to do pornola trzeba koniecznie wałkować?
                      • roksanka_3 Re: żonka w kuchni tłucze schabowe a mężus 18.07.12, 12:13
                        a to nie po to sie oglada zeby rozladowac napiecie seksualne? no chyba ze ktos to traktuje jak ogladanie ww. W11albo zeby sie posmiac, no to gratuluje
                        • oktawianc Re: żonka w kuchni tłucze schabowe a mężus 06.08.12, 15:57
                          Uch....!
                          Dziewczyno, ale kompleksy z Ciebie wychodzą straszne. Nie bój się. Seks innych ludzi to nic strasznego. Oglądanie go też. Spróbuj pooglądać. Nie porównując się. Większość ludzi nie mają takich ciał jak aktorzy porno. Twój mąż ma? Gdybyś Ty oglądała te filmy, byłby zazdrosny i panikował jak Ty?
                          Dorosłym pruderia niepotrzebna.
                    • premeda Re: żonka w kuchni tłucze schabowe a mężus 18.07.12, 09:59
                      A ktoś tu się podobno tylko pytał dlaczego i nie miał oceniać! Wyszło szydło z worka!
      • kub-ma Re: żonka w kuchni tłucze schabowe a mężus 17.07.12, 22:17
        Sama W11 oglądasz, a mężowi porno nie pozwolisz. Nieładnie smile
    • xxe-lka Re: przyzwalanie na flirt i porno 18.07.12, 09:44
      dopóki facet nie ogląda porno w zakresie dezorganizującym normalne zycie i pożycie
      nie przeszkadza mi to
      sama jestem nieuleczalną flirciarą co jest powodem do żartów w naszym związku, więc nie wiem jakbym mogła mu na flirt "nie pozwalać"
      chyba musisz czuć się niepewnie w swoim związku skoro to taki problem dla ciebie, że inni żyją jak chcą i jak chcą układają swoje relacje
      a poza tym wszystkie takie święte - czy bardzo gorszący będzie fakt, że samej zdarza mi się film erotyczny obejrzeć? i nie mieć odruchu wymiotnego a wręcz przeciwnie, do paru wizyt na pewnym portalu społecznościowym też się bez bicia mogę przyznać - czy to czyni ze mnie zboczoną dewiantkę?
      no bez przesady
      • anti_stress Ludzie nie są monogamiczni przecież wiadomo. 19.07.12, 12:42
        Ludzie nie są z natury monogamiczni, a szczególnie męzczyzni. I wiadomo to nie od dzisiaj. Im szybciej niektorzy to zrozumieją tym lepiej. Ale kobiety widać bardzo często nie chcą tego faktu przyjąć do wiadomości dlatego tak uporczywie to negują. A męzczyzni to przeważnie ukrywaja i nie mówią żonie tego ,że kogoś mają na boku,bzykaja czy coś oglądają. A nie mówią dlatego, że wiedzą ,że to je zrani i że tego żonki nie zaakceptują. To jest natura i nic na to nie poradzicie.
        Kultura wymusza wierność i religia ale natury nikt nie oszuka.
        • roksanka_3 Re: Ludzie nie są monogamiczni przecież wiadomo. 13.08.12, 16:28
          haha a pozniej placze lamenty rozwody bo zdradzil...jak bym byla facetem majac taka zone z takimi pogladami to bym zdradzala 3 razy dziennie, wiedzac ze przeciez taka jest moja natura...dobre dobre
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka