slonko1335 Re: Pani do sprzatania-nie jest Wam wstyd? 19.07.12, 14:35 latki_sniadaniowe napisała: > że, własnego syfu nie potraficie ogarnąć? > Płacić komuś kasę za to zeby burdel po Was sprzatał, załosne. a skąd pomysł, że ktoś kto zatrudnia pomoc domową nie potrafi sam ogarnąć? może mu się po prostu nie chce? Odpowiedz Link Zgłoś
hankam Re: Pani do sprzatania-nie jest Wam wstyd? 02.08.12, 15:08 Albo po prostu nie ma czasu. Był okres kiedy wracałam z pracy nie wcześniej niż o 19.00. Łykałam obiad, wyprowadzałam psa, odbębniałam z dzieckiem ćwiczenia logopedyczne i pomagałam w grze na pianinie, padałam. W soboty też czasami leciałam do pracy, albo coś robiłam z córką. W niedzielę sprzątałam. Nie nie miałam wtedy pani do sprzątania, bo nie miałam czasu się tym zająć, ale zatrudnieni kogoś takiego byłoby jak najbardziej racjonalne. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Pani do sprzatania-nie jest Wam wstyd? 19.07.12, 14:43 Platki_sniadaniowe to jeden z dwóch trolli, albo czarnaaalineczka albo ta od zdekodowania, nicka zapomniałam. Odpowiedz Link Zgłoś
platki_sniadaniowe Re: Pani do sprzatania-nie jest Wam wstyd? 19.07.12, 14:49 wmawiaj sobie... Odpowiedz Link Zgłoś
mary_lu Obstawiam... 19.07.12, 15:01 ... wredną szwagierkę, co wytknęła ostatnio, że braciszek musi za granica tyrać na zołzę "siedzącą w domu" i nawet własnych dzieci nie widuje. I pewnie ta pi.da ma panią do sprzątania. Odpowiedz Link Zgłoś
julita165 Re: Pani do sprzatania-nie jest Wam wstyd? 19.07.12, 15:08 Ej, Ty poważnie czy chciałaś zaszokować ? A serio, na razie nie zatrudniam nikogo do sprzątania ale poważnie biorę to pod uwagę. Pracuję od 9 do 17, wychodzę z domu 8.30 i wracam o 17.30 Mam duży dom, ogród, psa i 9 miesięczne dziecko. Mąż pracuje więcej ode mnie i często wyjeżdża na 2-3 dni. Dziecko budzi się o 7.00 i my razem z nim. Do wyjścia daję radę ogarnąć siebie i dziecko - toaleta, makijaż, prasowanie, śniadanie. Mąż zajmuje się małym jak ja robię swoją toaletę, potem on wychodzi z psem, a ja przejmuje dziecko. Wiem...mogłabym wypuścić psa do ogrodu ale nie mam ochoty potem wdepnąć w psie g...Czyli rano przed pracą niczego nie damy rady posprzątać. No sorki ale nie mam ochoty zrywać się skoro świt i ganiać ze szczotką i ścierą. Po powrocie z pracy odbieram małego od mojej mamy ( przez ścianę ), jem u mamy obiad, troszkę pogadamy i jest 18. Synek o tej porze robi się nieznośny bo już całym dniem zmęczony a jeszcze spać nie chce więc głównie zabawiam dziecko i naprawdę to co dam radę przy nim zrobić to ewentualnie wypakować zmywarkę, puścić pranie, podlać kwiaty i inne tego typu drobiazgi. Ok. 19 karmię małego, wraca mąż, wychodzimy na ostatni spacer z psem i przy okazji robimy małe zakupy, bo główne raz w tygodniu w weekend. Wracamy koło 19.30. Synek chodzi spać o 21 także mamy godzinę zabawiania go, a jest teraz strasznie aktywny, łazi po calym domu, wstaje przy meblach, ściąga wszystko co mu w łapki wpadnie. My w tym czasie staramy się zjeść kolację plus jakieś drobiazgi; coś tam pochowam, coś tam wytrę ale to nie jest sprzątanie 200-metrowego domu ! Synek zasypia ok 21, a to nie jest pora, o której jestem w stanie coś zrobić. Pogadamy trochę z mężem w spokoju, obejrzę coś w TV albo poczytam książkę, ok. 22.30 toaleta i o 23 idę spać bo inaczej nie mogę wstać o 7 ! W soboty mąż z reguły pracuje do ok. 12.00, potem kosi trawnik co zajmuje mu ok 2h czyli o jakiejś 15 jest wolny. Ja od rana zajmuję się dzieckiem i nie potrafię równocześnie robić prawdziwych porządków. Po południu jedziemy na zakupy. Pewnie mogłabym jechać sama a mąż sprzątać ale: jak zabiorę dziecko i strasznie mi niewygodnie w markecie samej z nim, jak pojedzie z nim mąż - jw, jak któreś z nas zostanie z nim w domu to nici ze sprzątania. Wieczorem zwykle spotykamy się ze znajomymi albo sami gdzieś się wybieramy - w końcu też jakieś przyjemności w życiu się należą, synek zostaje z babcią. Na porządki zostaje niedziela. Faktycznie nie zawsze jest na to czas i ochota, często coś tam jakoś wypada i zostajemy z bałaganem, a po dwóch tygodniach to już jest masakra Babka do sprzątania bardzo by się przydała i nie widzę w tym nic złego. Żadna praca nie hańbi i jeszcze mój w tym dobry uczynek, że dam komuś zarobić. Odpowiedz Link Zgłoś
loganmylove Re: Pani do sprzatania-nie jest Wam wstyd? 19.07.12, 15:17 Temat bumerang przerobiony już i wymaglowany na wszystkie strony ale jak widać co jakiś czas jeszcze kogoś kręci..mnie tylko zawsze zastanawia czy te panie, które sprzatają ucieszyłyby sie z takich "obrończyń" i braku pracy jak wszystkie jematki uniosłyby się honorem i zaczęły własne chałupy sprzątać. Myślę, że niekoniecznie... Odpowiedz Link Zgłoś
nowi-jka Re: Pani do sprzatania-nie jest Wam wstyd? 20.07.12, 08:30 ja OT do julita165 Wiem...mogłabym wypuścić psa do ogrodu ale nie mam ochoty potem wdepn > ąć w psie g... a poza twoim obejściem sprzątacie po tym piesku?? Bo nie wiem co za róznica sprzatc po psie na podwórku czy na osiedlowym trawniku dlatego jakos mi si enasuwa ze jednak na osiedlowym nie sprzatacie Odpowiedz Link Zgłoś
kiniox Re: Pani do sprzatania-nie jest Wam wstyd? 19.07.12, 16:39 Nie jest mi wstyd. Jestem zadowolona, że umiem zarządzać czasem i finansami mojej rodziny oraz dbać o własne dobre samopoczucie. Godzina mojej pracy (a tym bardziej pracy mojego męża) kosztuje więcej, niż godzina pracy mojej pani dochodzącej, więc zatrudniając ją, oszczędzamy. Ale najlepiej się czuję, kiedy siedzę sobie, czytam książkę, popijam kawę, a moja pomoc domowa odkurza, albo myje szafki w kuchni. Wtedy naprawdę wiem, że to są doskonale wydane pieniądze. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Pani do sprzatania-nie jest Wam wstyd? 19.07.12, 16:41 A dlaczego miałoby mi być wstyd? Pani do sprzątania wykonuje konkretną pracę, za którą dostaje konkretne pieniądze. Wstydu tu nie ma żadna ze stron. Odpowiedz Link Zgłoś
zza_sciany Re: Pani do sprzatania-nie jest Wam wstyd? 19.07.12, 17:38 A mi byłoby wstyd, nie umiem tego umotywować ale widzę w tym coś poniżającego. Ja wiem, żę żadna praca nie przynosi ujmy, że lepsze to niż kradzież itp. ale dla mnie zatrudnienie kogoś w tym charakterze jest nie do przejścia. Po prostu. Odpowiedz Link Zgłoś
dzika.orchidea Re: Pani do sprzatania-nie jest Wam wstyd? 19.07.12, 18:04 platki_sniadaniowe ten wątek to na powaznie czy trolling?! Widać tutaj zazdrość przebijającą z twojego wątku. Nie każdy siedzi w domu cały dzień niańcząc dzieciaka. Moze inne kobiety sie realizuja, są prawnikiami, lekarkami , mają biznesy, pracują do póżna. I gdzie miałyby siłę zeby jeszcze sprzątać wielki dim z ogrodem. Trzeba czasami ruszyć głową, pomyślec zanim się napisze coś tak głupiego. A nie wszydzisz się, ze panowie wyworzący twoje śmieci zobaczą twoje zuzyte podpaski, prezerwatywy, waciki i inne niechlujstwa...wstyd. Odpowiedz Link Zgłoś
platki_sniadaniowe Re: Pani do sprzatania-nie jest Wam wstyd? 19.07.12, 20:48 Pracuje od lat z lekarzami , i akurat nikt nie ma Pani sprzatającej. Ze niby co, jak już jest adwokatem czy lekarzem to nie wypada mu umyć po sobie kibla? Obok mnie mieszka lekarka i adwokat i kurcze nie maja Pani sprzatającej i zapirdzielaja z ochotą w ogródku. > A nie wszydzisz się, ze panowie wyworzący twoje śmieci zobaczą twoje zuzyte pod > paski, prezerwatywy, waciki i inne niechlujstwa...wstyd. nie wstyd mi moich podpasek nie widac a prezerwatyw nie używam Odpowiedz Link Zgłoś
anusia29 Re: Pani do sprzatania-nie jest Wam wstyd? 19.07.12, 20:56 a może powinnaś? Odpowiedz Link Zgłoś
platki_sniadaniowe Re: Pani do sprzatania-nie jest Wam wstyd? 19.07.12, 20:58 co powinnam? Odpowiedz Link Zgłoś
anusia29 Re: Pani do sprzatania-nie jest Wam wstyd? 19.07.12, 21:23 pomyśleć o używaniu prezerwatyw Odpowiedz Link Zgłoś
platki_sniadaniowe Re: Pani do sprzatania-nie jest Wam wstyd? 19.07.12, 21:35 niby po co? Odpowiedz Link Zgłoś
platki_sniadaniowe Re: Pani do sprzatania-nie jest Wam wstyd? 19.07.12, 21:42 wiesz jakos nie moge zajarzyc o co Ci chodzi Odpowiedz Link Zgłoś
ania_dentystka Re: Pani do sprzatania-nie jest Wam wstyd? 19.07.12, 23:09 Większość moich znajomych ma panie sprzątające. Odpowiedz Link Zgłoś
kkalipso Re: Pani do sprzatania-nie jest Wam wstyd? 19.07.12, 18:11 Dla mnie ewentualnie może być,żałosny lekarz lub adwokat itp. którego,żona gania do prasowania koszuli ....ona myjąca kible też,bo w sumie w imię czego ? Mój mąż to PAN w domu a nie służąca czy pan od podaj pozamiataj,nie wiem jak faceci godzą się na latanie z odkurzaczem i ścierką,weż póżniej idz z nim do łóżka blllleee Odpowiedz Link Zgłoś
marcelina4 Re: Pani do sprzatania-nie jest Wam wstyd? 19.07.12, 18:15 co jest złego w zatrudnieniu pani sprzątającej? sama o tym myślałam, ale nie mogę się jakoś przełamać, nie czułabym się dobrze, gdyby ktoś obcy kręcił się w moim domu, dotykał moich osobistych przedmiotów moja koleżanka od lat zatrudnia panią do pomocy w domu i przy dzieciach, których ma troje i jest bardzo zadowolona, sama ma więcej czasu dla rodziny i na własne sprawy, a pani sprzątająca ma całkiem nieźle płatną pracę w normalnym domu u normalnych ludzi koleżanka zabiera tez często panią na wakacje, zaprasza na święta, bardzo się zżyły, dzieci traktują panią jak trzecią babcię, wszyscy są zadowolenia, jak dla mnie układ idealny, a nie żaden wstyd Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: Pani do sprzatania-nie jest Wam wstyd? 19.07.12, 19:45 Kurde, no nie wstyd mi bo: - ekonomia - ja czy maz w 3 godziny pracy w pracy zarobiamy duzo wiecej niz place pani robiacej to - dajemy zatrudnienie miejscowym, zmniejszajac tym samym bezrobocie - wracajac do domu 17-18 po pracy, zajeciach dodatkowych dziecka itd. W weekendy sa tez zajecia dodatkowe, polska szkola, moje bieganie i wychodzi mi, ze mamy za malo godzin na dobe. Zostaje jeszce mnostwo innych okolodomowych rzeczy do zrobienia i tak zwyczajnie pobyc z rodzina tez by sie przydalo. Jestem dozgonnie wdzieczna pani, dobrze ja wynagradzamy, wszyscy zadowoleni. Co w tym dokladnie zalosnego? Usluga jak kazda. Zatrudnialam nianie, baby sitter, teraz miejscowego licealiste do strzyzenia trawnikow zatrudniamy, co robil maz, a on woli w tym czasie na trening kolarski sobie pojsc. Role sie odwrocily, tak jest w przyrodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
twoj_aniol_stroz Re: Pani do sprzatania-nie jest Wam wstyd? 19.07.12, 19:54 Ani przez moment mi nie było wstyd Ja mam czas na robienie ukochanych przetworów, nalewek, na czytanie książek, pisanie głupot na forum itd, ona ma kasę na życie dla siebie i córki. Zastanawia mnie jak bardzo musisz mieć niskie poczucie własnej wartości, że taką głupota próbujesz sobie je poprawić. Na zdrowie: tak, szczerze podziwiam osoby, które mają czyściutko w domu, wszystko poukładane, dom i ogród zadbany. To jest poza zasięgiem moich możliwości - cóż, mam inne zalety Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: Pani do sprzatania-nie jest Wam wstyd? 19.07.12, 19:55 wiesz jak mowia, "nudne kobiety maja czyste domy" Odpowiedz Link Zgłoś
twoj_aniol_stroz Re: Pani do sprzatania-nie jest Wam wstyd? 19.07.12, 19:58 kupuję Odpowiedz Link Zgłoś
platki_sniadaniowe Re: Pani do sprzatania-nie jest Wam wstyd? 19.07.12, 20:28 myelegans napisała: > wiesz jak mowia, "nudne kobiety maja czyste domy" wmawiają sobie lenie nie umiejące włożyć brudnego kubka do zmywarki Odpowiedz Link Zgłoś
molnarka Re: Pani do sprzatania-nie jest Wam wstyd? 02.08.12, 15:55 > wmawiają sobie lenie nie umiejące włożyć brudnego kubka do zmywarki Widać, ze pojęcia nie masz ... Przecież naturalne jest, ze pani do sprzątania przychodzi powiedzmy raz w tygodniu. Każda z tych zatrudniających te panie codziennie wstawia zmywarkę, cos ugotuje, przetrze lustro w łazience, wymieni ręczniki czy wstawi pranie. A pani sprzatająca jak przyjedzie (u mnie we wtorek) to sciera na mokro, myje glazurę, okna, szoruje wannę itd ... czyli robi większe prace. Aż sobie zrobiłam rachunak sumienia czego nie robię przez cały tydzień a co robi pani : otóż jest to mycie podłogi i prasowanie. Ja się nie wstydze, że daje komuś zarobić. A sama wychodze z założenia, ze moja godzina pracy jest cenniejsza niż tej pani ... i lepiej żebym ja wtedy popracowałą przy biurku niż z mopem. Lepiej na tym wyjdę ))) Pozdrawiam MOLNARka Odpowiedz Link Zgłoś
duzeq O nieeeee, pitolisz dokladnie jak nabakier 19.07.12, 20:00 ..tylko ona przynajmniej jakas ciekawsza dyskusje rozpetala, rzucajac haslem o abiektalnosci pracy sprzataczki. a ty to tylko zieeeew i nuda. Odpowiedz Link Zgłoś
ariella duzeq 19.07.12, 20:16 z ta Kristeva to wyjechala, nikt nie skuma a co do watku - WOGOLE MI NIE WSTYD!!!! wstyd to mi za moja matke, ktora stac na pania sprzatajaca, ale zasuwa na mopie sama, sorry, co ja pisze, ze sciera na kolanach, bo uwaza, ze tak powinno byc, matka polka, kurde. A potem dzwoni do mnie jaka jest zachetana... nie pojmuje. Moze to jednak takie stare nalecialosci? Mowie jej - wez pania, a ona, ze jej nikt obcy nie bedzie po domu chodzil... Jest jakas dziwna korelacja kobieta-dom. Odpowiedz Link Zgłoś
platki_sniadaniowe Re: duzeq 19.07.12, 20:32 pomoc sprzatajaca dla starszej osoby- ok, jestem w stanie zrozumieć ale dwie mlode, zdrowe osoby nie umiejace po sobie posprzątać? i nie mówie o mieszkaniu wysprzatanym na błysk, bo pedntką nie jestem ale o normalnym czystym mieszkaniu do którego miło wejść Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: duzeq 19.07.12, 20:40 a czy jak sie ma duzy dom plus obejscie to juz mozna, czy dopiero trzeba miec palac zeby sie kwalifikowac? Wyluzuj, widzisz, te co maja panie sprzatajace jakies takie bardziej wyluzowane sa, nie cieknie im jad z ust i inwektywami nie rzucaja Odpowiedz Link Zgłoś
cannella Re: duzeq 19.07.12, 21:42 A co powiesz na taki przypadek, że pani od sprzątania sprząta u innych, a u siebie w domu zatrudnia inną panią od sprzątania? Odpowiedz Link Zgłoś
mgd3 Re: duzeq 19.07.12, 22:26 Dlaczego zakładasz, że te dwie młode osoby NIE UMIEJĄ posprzątać? Może one po prostu nie mają na to ochoty? Wytłumacz w końcu w imię jakich wyższych racji miałyby umyć ten zlew, włożyć talerz do zmywarki czy uprasować ciuchy skoro nie mają na to ochoty i stać ich na zatrudnienie osoby, która zrobi to za nich? Odpowiedz Link Zgłoś
goodnightmoon Re: Pani do sprzatania-nie jest Wam wstyd? 19.07.12, 22:07 Ło matko, to już nie ma ciekawszego tematu do trollowania??? Odpowiedz Link Zgłoś
freakwave Re: Pani do sprzatania-nie jest Wam wstyd? 19.07.12, 22:25 platki_sniadaniowe napisała: > że, własnego syfu nie potraficie ogarnąć? > Płacić komuś kasę za to zeby burdel po Was sprzatał, załosne. > > Pytanie do tych co Panie do sprzatania sobie zatrudniają. po co robic cos do czego sie czlowiek nie nadaje i tracic na to czas? zalozmy gdybym sprzatal, godzina mojej pracy kosztuje okolo 70 - 100 pln nie bede sie wyglupial i latal z piorkami i odkurzal dal zarobic pani do sprzatania te 2 dychy a sam zajme sie praca i i tak bede 5 dyszek do przodu idiotka trzeba byc aby wypisywac takie dyrdymaly Odpowiedz Link Zgłoś
platki_sniadaniowe Re: Pani do sprzatania-nie jest Wam wstyd? 19.07.12, 22:40 >idiotka trzeba byc aby w > ypisywac takie dyrdymaly coż idiotka pisze, idiota odpisuje równowaga zachowana Odpowiedz Link Zgłoś
freakwave Re: Pani do sprzatania-nie jest Wam wstyd? 19.07.12, 22:54 jak tak zayebiscie smigasz z miotla to wpadaj do mnie, dobrze zaplace, moja praca wiecej zyskow przynosi niz sprzatanie wiec stac mnie na pania do sprzatania prosta sprawa jeden sprzata a drugiemu sie nie oplaca bo jest madrzejszy Odpowiedz Link Zgłoś
platki_sniadaniowe Re: Pani do sprzatania-nie jest Wam wstyd? 19.07.12, 22:57 Tancuję z miotłą -owszem super, i zapewniam Cię Nie stac Cie na mnie az tak dobrze nie zarabiasz Odpowiedz Link Zgłoś
freakwave Re: Pani do sprzatania-nie jest Wam wstyd? 20.07.12, 12:40 ciekawe co robisz w gratisie podczas sprzatania bo stawki to zwykle do 20 pln za godzine, wiecej niz ja za godzine pewnie zarabiaja panie w agencjach masazu, moze pomylilas profesje Odpowiedz Link Zgłoś
norra.a Re: Pani do sprzatania-nie jest Wam wstyd? 19.07.12, 22:29 Ja mam pania do sprzatania, bo nie znosze sprzatac. Czas by sie bez problemu znalazl. Jednakze sprztanie wpedza mnie w smutek i melancholie, jak wszystkie zmudne i rutynowe czynnosci Pani jest zatrudniona legalnie, firma sprzatajaca placi jej wynagrodzenie oraz skladki do ZUSu, a ja zawsze zostawiam napiwek. Odpowiedz Link Zgłoś
mamaemmy Re: Pani do sprzatania-nie jest Wam wstyd? 19.07.12, 22:54 U mojej babci,prababci i praprababci zawsze były slużące,nianie i gosposie. Moja mama jest jakby z pierwszego pokolenia radzącego sobie bez tej gromady. Moje pokolenie-drugim.Wg mojej kuzynki to czesto nie radzimy sobie z tym bajzlem w domu,bo w naszej rodzinie przez pokolenia cale -były służące-teraz to sie nazywa pani do sprzątania. Co do mnie-ja lubie sprzątac,i jestem zbyt skąpa by dac komuś 200zl za wysprzatanie mojej dziupli-skoro sama to lubię Gorzej ze mną z utrzymaniem porządku;/ Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: Pani do sprzatania-nie jest Wam wstyd? 19.07.12, 22:58 absolutnie nie jest mi wstyd. dzięki mojemu syfowi ktos ma pracę i zarobek. tego ma mi byc wstyd? Odpowiedz Link Zgłoś
ania_dentystka Re: MNIE nie wstyd ( do płatków....) 19.07.12, 23:07 Nie jest mi wstyd. Po prostu nie lubię sprzątać. Nie lubię myć okien, odkurzać, prasować, myć podłóg itd. Nie sprawia mi to przyjemności, nie lubię niszczyć sobie rąk. Wolę wykonywać inne czynności. Przy czym moja pani sprzątająca nie wrzuca gaci do kosza, bo to robię ja, mąż, syn- każdy po sobie. Również każdy po sobie nalewa płynu do ubikacji, żeby nie zostawiać brudów. Brudy "intymne" ( podpaski, waciki do makijażu, chusteczki, waciki do uszu) zawsze wyrzucane są przez użytkownika. U mnie w domu nie ma sterty nie umytych naczyń- myje je na bieżąco zmywarka. A pani sprzątająca we wtorki i piątki i tak ma co robić. Dzięki niej mam czysty dom i ugotowany na 2 dni obiad. Pytanie co w tym złego czy wstydliwego? Bo ja osobiście nie widzę nic. Odpowiedz Link Zgłoś
dentek_85 Re: Pani do sprzatania-nie jest Wam wstyd? 20.07.12, 07:26 absolutnie nie jest mi głupio. mało tego, głupia byłam, ze dopiero od niedawna korzystam bo sobie myślałam co sobie mogą pomyśleć takie właśnie płatki...i dziewczyno wylooozuj. Zycie jest piękne, a me gacie poprane przez Panią sprzatającą ;P Odpowiedz Link Zgłoś
puza_666 Re: Pani do sprzatania-nie jest Wam wstyd? 01.08.12, 14:43 Absolutnie nie jest mi glupio. Pracuje, zarabiam kase, a po pracy czas ktory mam spedzic na sprzataniu wole spedzic z dzieckiem. A kobiecina co u mnie sprzata dorabia sobie do emeryturki. Co w tym zlego??? umiem ogranac swoj balagan, ale jezeli moge zaplacic za to czemu mam wisiec na mopie zamiast poswiecic ten czas na cos fajniejszego?? Nie kumam takiego podejscia "to wygodnictwo". I co z tego ze wygodnictwo?? Nie moge sobie zycia uproscic? Szczegolnie ze ciezko pracuje?? Zawiscic i mentalnosc kury domowej masz. Odpowiedz Link Zgłoś
amonette Re: Pani do sprzatania-nie jest Wam wstyd? 01.08.12, 15:55 Marniutka prowokacja Odpowiedz Link Zgłoś
martika06 Re: Pani do sprzatania-nie jest Wam wstyd? 02.08.12, 14:55 Nie Wolę inaczej spedzic czas, a Pani która sprząta też woli zarobic niż nic nie robic Odpowiedz Link Zgłoś
moni692 Re: Pani do sprzatania-nie jest Wam wstyd? 02.08.12, 15:04 Nie jest mi wstyd (a raczej nie bedzie). Po pologu bede miec pania do pomocy i juz sie z tego ciesze . Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: Pani do sprzatania-nie jest Wam wstyd? 02.08.12, 16:54 A dlaczego ma być wstyd emamie, a nie komuś innemu? Panu mężu na przykład? Albo panience czy paniczowi? Albo psu? Odpowiedz Link Zgłoś
ledzeppelin3 Re: Pani do sprzatania-nie jest Wam wstyd? 02.08.12, 17:20 Nie jest. Lubię, jak mi pani posprząta i nie musze się męczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
pole_koniczyny Re: Pani do sprzatania-nie jest Wam wstyd? 02.08.12, 17:32 LOL, ale skąd pomysł, że ktoś zatrudnia panią do sprzątania bo nie umie "ogarnąć swojego syfu"? Jestem spokojna, że większosć osób umie doskonale, ale woli ten czas spędzić z dzieckiem, z partnerem, robiąc coś dla siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
sonix73 Re: Pani do sprzatania-nie jest Wam wstyd? 02.08.12, 21:35 raz, po długich namowach męża spróbowałam, tuż po urodzeniu piatego dziecka... tragedia: absolutnie nie nadaje się na kapitalistycznego wyzyskiwacza ludu pracującego. od bladego świtu pucowałam wszystko, bo na samą myśl, że ktos ma po mnie sprzątać...br! pani miała umyc okna, dwa, i ewentualnie była gotowa do dalszej współpracy, ale ja nie nadaję się do zatrudniania. teraz, po szóstym bobasku, też były ze strony rodziny sugestie żeby moze jakąś pomoc...ale NIE! nigdy więcej! Odpowiedz Link Zgłoś