Dodaj do ulubionych

Seks z prostytutką ...

01.08.12, 19:38
... to zdrada czy nie?

Jakiś czas temu rozmawiałam z mężem o naszym znajomym. Prze 8 lat mieszkał za granica , jego zona z dzieckiem w Polsce. On raz na pół roku przyjeżdżał do Polski, rzadko do siebie dzwonili. Po 8 latach żona przeprowadziła się z synem do męża.

W czasie rozmowy z mężem , powiedziałam że jestem na 100 % pewna, że on ją zdradzał. Mój mąż upierał się ,że nie , że facet nie miał nikogo bo rozmawiali o tym. Ja upieram się, że jestem pewna ,że on nie był wierny swojej żonie ( nie wiem jak żona, czy była wierna mężowi ). I tu mój mąż mówi : no wiesz, chodził na płatny seks, ale faceci nie uważają tego za zdradę. Zdrada jest wtedy, kiedy mają kochankę i są zaangażowani uczuciowo.

Więc pytam męża : ok, to znaczy ze jak zapłacę jakiemuś facetowi za seks ze mną to nie będzie zdrada?
Nieeeeeeee, jak kobieta płaci za seks , to się zalicza do zdrady tongue_out.

Jestem ciekawa , ilu facetów myśli , że seks z prostytutka to nie zdrada. Dziewczyny, pytajcie mężów i piszcie. Pytanie jest czysto teoretyczne.
Obserwuj wątek
    • bi_scotti Re: Seks z prostytutką ... 01.08.12, 19:42
      Moj maz uwaza, ze zdrada ale on jest old-fashion wink
      Dokladnie taka sama rozmowe odbylismy kiedys przy okazji przyjacielskiego obgadywania kolegi marynarza i po-wodkowych spekulacji na temat "dziewczyn w kazdym porcie". Chyba ze 2 facetow podzielalo zdanie Twojego meza ale wiekszosc jednak uznala, ze czy platnie, czy bezplatnie to jest to 100% zdrada. Z tym, ze oni byli po alkoholu, moze to zmienia perspektywe tongue_out
    • mary_lu Re: Seks z prostytutką ... 01.08.12, 19:43
      Szczerze mówiąc, też uważam, ze seks z prostytutką to nie zdrada.
      • kol.ja Re: Seks z prostytutką ... 01.08.12, 20:19
        mary_lu napisała:

        > Szczerze mówiąc, też uważam, ze seks z prostytutką to nie zdrada.


        chyba nie masz jeszcze rodziny, młodziutka jestes, dlatego tak mówisz
      • vesper_lynd_1 Re: Seks z prostytutką ... 01.08.12, 20:24

        Jak nie zdrada- to jak nazwiesz seks swego męża/chłopaka z prostytutką?
        Tylko wiesz, jasno i konkretniewinkp
        • triss_merigold6 Re: Seks z prostytutką ... 01.08.12, 20:30
          Zasadniczo zdrada ale taka mniejszego kalibru niż romans. A korzystanie przy - jak w tytułowym poście - wieloletniej rozłące, powinno być wrzucone w koszty emocjonalne takich wyborów życiowych.
          Ostatecznie dla prostytutki się facet nie rozwiedzie, nowej rodziny z nią nie założy. Większym zagrożeniem byłaby przyjaciółka.
          Aha, mówię o jednorazowych akcjach, a nie korzystaniu regularnie i uszczuplaniu zasobów domowych.
          • croyance Re: Seks z prostytutką ... 04.08.12, 20:11
            Jak dla kogo.
            Gdyby moj maz sie zakochal, nie przeszkadzaloby mi to tak bardzo: albo jakby fizycznie uprawial seks z kims innym, chyba bym go zamordowala.
            Ze zdrad 'fizycznych' i 'emocjonalnych' osobiscie znacznie gorsze wydaja mi sie te fizyczne, emocjonalne mi raczej wisza (nie uwazam ich za zdrade).
        • mary_lu Re: Seks z prostytutką ... 01.08.12, 21:11
          Seksem z prostytutką.

          Większą zdradą byłaby dla mnie wymiana czułych maili z jakąś "przyjaciółką", niż pójscie do burdelu.

          Co nie oznacza, że chciałabym, żeby do burdelu chodził. 1. Choroby. 2. Bałabym się, że zacznie mu się bardziej podobać płatny seks, niż ze mną. 3. Nawet o jednorazowym wyskoku nie chciałabym wiedzieć, bo bym zaczęła wymyslać i po godzinie już nie byłabym taka zdystansowana, tylko pewnie zaryczana i strasząca rozwodem.
          • vesper_lynd_1 Re: Seks z prostytutką ... 01.08.12, 21:18

            Ja Cię nie pytałam, co jest większą a co mniejszą zdradąwinkp
            ..czyli zdradą tylko mniejszą? Co w zeznaniach się plączesz...
            • drinkit Re: Seks z prostytutką ... 01.08.12, 22:10
              Co w zeznaniach się plączesz...


              Nie. To nie są sytuacje zero-jedynkowe.
              • vesper_lynd_1 Re: Seks z prostytutką ... 01.08.12, 22:55

                Seks z innym partnerem niż osobisty mąż/żona/partnere/partnerka jest ZAWSZE zdradą.

                Darujcie sobie to relatywizowanie i szukanie usprawiedliwień- zdradzasz- mniej odwagę sie przyznać.

                Pani napisała w pierwszym poście, że dlaniej seks jej partnera z prostytutką to nie zdrada, więc zapytałam co w takim razie. Na to ona, że "większą zdradą..."- halo? Cos tutaj jest nie tak..to jest zdradą czy też nie? Czy może tylko "mniejszą zdradą"wink..ale jednak zdradą, czy nie?winkP
                • kocianna Re: Seks z prostytutką ... 01.08.12, 23:16
                  Miej odwagę się przyznać

                  Guzik prawda.
                  Nie obarczaj partnera/partnerki swoją winą. Zwłaszcza, jeśli to jednorazowy wyskok.
                  Ja uważam, ze jest to zdrada. Ale tak, zdrada mniejszego kalibru, niż wieloletni romans na boku. Jestem gotowa usprawiedliwić prostytutkę, seks po pijaku w delegacji, jednorazową kolację ze śniadaniem, zwłaszcza w związku na odległość. Zaangażowania uczuciowego - nie. I o ile o "seksie technicznym" nie chcę wiedzieć, to gdyby mój mąż zakochał się w innej - to o tym zdecydowanie wiedzieć powinnam.
                  • vesper_lynd_1 Re: Seks z prostytutką ... 02.08.12, 09:13


                    Przed samą soba, przed sobą...bo mam wrażenie, że tutaj najciężej właśnie oto- o przyznanie się do tego, co się zrobiło przed sobą.
                • mary_lu Re: Seks z prostytutką ... 02.08.12, 21:09
                  Ale wymiana czułych maili to już prawdziwa zdrada?

                  Dla mnie prostytutka to prawie jak lekarz big_grin Mój mąż nie był zazdrosny, jak ginekolog grzebał mi w podwoziu, nawet przy nim, mnie mało ruszyłaby prostytutka (co nie znaczy, że wcale, ale raczej nie byłoby to w kategoriach złości za zdradę, bo to wiąże sie dla mnie choćby z odczuwaniem zazdrości, czego tu raczej by nie było).
                  • vesper_lynd_1 Re: Seks z prostytutką ... 02.08.12, 23:30

                    Nie interesuje mnie czy zdarda jest wymiana czułych maili czy nie.
                    Intersowało mnie czym według Ciebie jest seks z prostytutka w wykonaniu Twojego partnera...nadal nie otrzymałam odpowiedzi...i raczej już nie otrzymamwinkP
                    A Ty masz lekcję, coby nie chlapac wszystkiego, co pod klawiaturę przyjdzie, chocby nie wiem jak "kontrowersyjne " byłowinkp
                    • mary_lu Re: Seks z prostytutką ... 02.08.12, 23:39
                      Chyba coś Ci się pomyliło... Niby coś ma we mnie zmienić to, że w moich postach doszukujesz się jakiś wyimaginowanych sprzeczności? Już wyżej ktoś inny pisze, że dziwnie to rozumiesz.

                      Powtórzę - nie jest to dla mnie zdrada, bo już nawet większą zdradą jest dla mnie coś, co z ledwością się na tę kategorię załapuje.
    • sadosia75 Re: Seks z prostytutką ... 01.08.12, 19:45
      Na szczęście mam normalnego męża,który nie dzieli seksu na zdradę, seks i sport. I zdrada dla mojego męża to również i seks. a czy płatny czy sponsorowany czy w ramach promocji w gratisie to bez różnicy.
      • gazeta_mi_placi Re: Seks z prostytutką ... 01.08.12, 19:47
        Oczywiście, tak Ci mówi, a co robi jak jest niby jeszcze w pracy to nie wiesz.
    • gazeta_mi_placi Re: Seks z prostytutką ... 01.08.12, 19:48
      Jednorazowy seks z prostytutką czy nie to nie zdrada.
      Zresztą żaden seks to nie zdrada pod warunkiem, że wraca na noc do domu i nieślubnego bachora na którego trzeba bulić alimenty nie przyniesie do domu.
      • katus118 Re: Seks z prostytutką ... 01.08.12, 19:52
        Seks z czymś, co się nie szanuje (prostytutką) nie jest zdradą.
        • gazeta_mi_placi Re: Seks z prostytutką ... 01.08.12, 19:56
          A jak tak się składa, że daną prostytutkę szanuję? Dużo z nich to naprawdę porządne uczciwe kobiety, często samotne matki które tym sposobem chcą zapewnić dziecku (lub dzieciom) lepsze życie.
          • katus118 Re: Seks z prostytutką ... 01.08.12, 19:57
            Taa, jasne.
          • aniorek Re: Seks z prostytutką ... 03.08.12, 09:26
            gazeta_mi_placi napisała:

            > A jak tak się składa, że daną prostytutkę szanuję? Dużo z nich to naprawdę porz
            > ądne uczciwe kobiety, często samotne matki które tym sposobem chcą zapewnić dzi
            > ecku (lub dzieciom) lepsze życie.

            widze, ze znasz wnikliwie temat. czy rozmawiasz z nimi o tym przed czy po zrobieniu laski? a moze zamiast? big_grin
        • antyideal Re: Seks z prostytutką ... 01.08.12, 19:58
          Czytalam wypowiedzi prostytutek,
          ze czesto są bardzo dobrze traktowane
          przez mężczyzn i nie okazuja im braku szacunku.
          • kol.ja Re: Seks z prostytutką ... 01.08.12, 20:18
            obojętnie czy darmo czy za pieniądze seks to seks, wkładanie innej a nie żonie to nie zdrada?
            to mam nadzieję ze mąz nie będzie Was zdradzał i czesciej bedzie zaglądał do agencji.
            • antyideal Re: Seks z prostytutką ... 01.08.12, 20:21
              Realistycznie i statystycznie patrząc niemozliwym jest,
              by zaden emisio nie korzystał z usług agencji.
          • anorektycznazdzira Re: Seks z prostytutką ... 01.08.12, 20:34
            > Czytalam wypowiedzi prostytutek,
            > ze czesto są bardzo dobrze traktowane
            > przez mężczyzn i nie okazuja im braku szacunku.

            No bo i czemu mieliby nie okazywać? W układach biznesowo-usługowych szacunek jest normalna rzeczą, szanuje się dostawców cementu, czyścicieli rynien, oraz fryzjerów i panie sprzedające ziemniaki. Taki standard. Nie wynika z tego ani rzeczywisty szacunek, rozumiany jako cenienie i poważanie kogoś, ani głęboka sympatia. Biznes is biznes wink
            • triss_merigold6 Re: Seks z prostytutką ... 01.08.12, 20:38
              To jest szacunek na linii klient/płatnik - usługodawca, obie strony powinny być zadowolone z transakcji.
              Zupełnie inną miarą szacunku jest szansa (znikoma) na przedstawienie pani z agencji mamusi na obiedzie rodzinnym, szefowi na spotkaniu firmowym czy kumplom.
              • antyideal Re: Seks z prostytutką ... 01.08.12, 20:42
                To prawda, czlowiek kulturalny pozostanie kulturalny
                w kazdej sytuacji.
                Odnioslam sie do postu Katus, ktora napisala o prostytutce,
                jako o "czyms". Rozumiem, ze to jej osobiste podejscie,
                a moze tez stereotypowe przekonanie, ze przychodzi
                mezczyzna do prostytutki i korzysta z jej uslug,
                jednoczesnie okazujac jak bardzo sie nią brzydzi.
              • gazeta_mi_placi Re: Seks z prostytutką ... 01.08.12, 20:43
                Z górnej półki i szefowi można przedstawić i mamusi nawet.
              • anorektycznazdzira Re: Seks z prostytutką ... 01.08.12, 22:16
                Dokładnie o to mi chodzi. Fakt, że większość prostytutek mówi o klientach miłych, uprzejmych czy wręcz szarmanckich, co jest następnie interpretowane jako "szacunek", nie świadczy w istocie rzeczy o specjalnej atencji ani o zażyłości.
                • gazeta_mi_placi Re: Seks z prostytutką ... 02.08.12, 08:52
                  Kiedyś (chyba w jakimś dodatku do GW) był wywiad z taksówkarzem i opowiadał on między innymi o panienkach które woził i klientach.
                  Jednego klienta (lekarza) podwoził regularnie do takiego miejsca.
                  Za kilka lat zobaczył tego lekarza z żoną, tą do której wcześniej jeździł gdy jeszcze pracowała wink
                  Zatem bywa różnie.
                  Pamiętam jak na jednym forum jakaś rozżalona była żona oczerniała swoją następczynię rozpowiadając, że pracowała ona (i tam ją poznał jej były mąż) w agencji takiej a takiej (podając rosyjskobrzmiące imię tej Pani wink ).
                  Nie mówiąc już o naszym rodzimym aktorze smile

                  https://www.suwaczki.com/tickers/l22n8ribdod7h2cy.png
                  • anorektycznazdzira Re: Seks z prostytutką ... 02.08.12, 23:03
                    gazeta_mi_placi napisała:
                    > Za kilka lat zobaczył tego lekarza z żoną, tą do której wcześniej jeździł gdy j
                    > eszcze pracowała wink

                    No cóż, twardy był gość. Ten lekarz znaczy się big_grin
                    • gazeta_mi_placi Re: Seks z prostytutką ... 03.08.12, 08:47
                      Pewnie się zakochał.
        • sumire Re: Seks z prostytutką ... 02.08.12, 09:16
          skąd się w ludziach bierze taka pogarda wobec innych, żeby ich nazywać czymś?...
          a co powiesz o dziewczynach zmuszanych do prostytucji - też się nie szanują?
          • katus118 Re: Seks z prostytutką ... 02.08.12, 10:31
            To inna sytuacja.
            Ale jak ktoś świadomie decyduje się na bycie ku....., dziwką, to nie zasługuje na żaden szacunek. Jak ktoś siebie nie szanuje, to tym bardzej ja go nie muszę szanować.
            • sumire Re: Seks z prostytutką ... 02.08.12, 10:41
              ale co taki ktoś tobie samej robi złego, że nie możesz go szanować?
              • katus118 Re: Seks z prostytutką ... 02.08.12, 10:49
                Mnie? Nic. Chodzi mi o brak szacunki dziwki do siebie. Jak można dać z siebie zrobić ścierwo do posuwania przez iluś tam facetów, według ich uznania - nie rozumiem.
                Ale nie uznaję w żadnym wypadku za zdrade bzyknięcie dziwki.
                • sumire Re: Seks z prostytutką ... 02.08.12, 10:52
                  aha, czyli facet, który płaci za seks, ścierwem nie jest?
                  • katus118 Re: Seks z prostytutką ... 02.08.12, 10:56
                    Zapłaciłam za seks męskiej dziwce -i osobiście za ścierwo się nie uważam.
                    • lelija05 Re: Seks z prostytutką ... 02.08.12, 10:58
                      A jego?
                      • katus118 Re: Seks z prostytutką ... 02.08.12, 11:03
                        Każda prostytutka, czy to kobieta, czy męska dziwka - to ścierwo, szmata, czy jak kto tam chce. Taka postawa - nie szanuje siebie, może mnie bzykać kto chce i jak chce - daje taką, a nie inną ocene.
                        • lelija05 Re: Seks z prostytutką ... 02.08.12, 11:04
                          I nie brzydziło cię, że bzykasz się ze ścierwem? Z kimś kogo się nie szanuje?
                          No chyba, że cię to rusza smile
                        • sumire Re: Seks z prostytutką ... 02.08.12, 11:11
                          a nie sądzisz, że dając temu ścierwu kasę, zniżasz się ze swego piedestału do jego poziomu? i że nakręcasz tę spiralę?

                          aż kusi mnie, żeby spytać, co sądzisz o ludziach, którzy w młodości mieli bujne życie seksualne, a pieniędzy za seks nie brali, ale sądząc po tym, jaką masz łatwość werbalnego kamienowania, może lepiej nie prowokować kolejnej błotnej lawiny...
                          • katus118 Re: Seks z prostytutką ... 02.08.12, 11:16
                            Żadnej błotnej lawiny nie będzie.
                    • sumire Re: Seks z prostytutką ... 02.08.12, 11:08
                      o, to męska dziwka jest jakoś lepsza od damskiej?
                      bardzo jestem ciekawa, dlaczego ten, który płaci za seks (i tym samym nierzadko wspiera kieszeń bucowatych alfonsów) może uważać się za nieskalanego moralnie, a ten, kto za seks pieniądze przyjmuje, jest ścierwem. bo osobiście uważam, że i ten pierwszy powinien mieć kłopot ze spojrzeniem w lustro przy goleniu.
                      • katus118 Re: Seks z prostytutką ... 02.08.12, 11:12
                        Nie przeszkadzało.
                        Taki seks raz czy dwa razy w życiu nie jest dla mnie zdradą. Nie uważam tez, że ktoś, kto korzysta z takich usług (nie regularnie, ale sporadycznie) jest ścierwem.
                        Dla mnie gorszą zdradą (i w ogóle zdradą) jest posiadanie kochanka/ki.
                        • sumire Re: Seks z prostytutką ... 02.08.12, 11:19
                          powtórzę pytanie.
                          dlaczego ktoś, kto korzysta z usług ścierwa, może czuć się moralnie dobrze?
                          • katus118 Re: Seks z prostytutką ... 02.08.12, 11:27
                            To nie ja brałam kase za bzykanie, jest to seks spontaniczny, absloutnie nie wynikający z chęci podłej zdrady, gdzie się ma kochanka/kochanke przez kilka miesięcy/lat.
                        • vesper_lynd_1 Re: Seks z prostytutką ... 02.08.12, 11:23

                          Nie powiem- jestem pod wrażeniemwink
                          Wygodnego życia, które prowadzisz wewnątrz siebie- prostytutka to ścierwo, więc seks z kimś( o, przepraszam- czymś takim) zdradą przecież być nie możewink Ścierwem nie jest osoba korzystająca z jej usług, bo przecież wiadomo- ścierwem jest ona. Odmawiając jej/jemu człowieczeństwa, dajesz sobie prawo do oceniania, czy szanuje ona siebie czy też nie. Nie szanuje, więc staje się ścierwem- logiczne przecieżwink

                          Zdajesz sobie sprawę, że mniej więcej podobny mechanizm stosowali hitlerowcy, coby usprawiedliwić mordowanie ludzi w obozach koncentracyjnych? Odczłowieczyć- takie COŚ przecież łatwiej zabić, niż człowieka...

                          Żałosne jest to, co prezentujesz w tym watku. Pogarda dla drugiego człowieka w imię wybielenia samej siebie. Rzygać mi się chce.
                          • katus118 Re: Seks z prostytutką ... 02.08.12, 11:29
                            Niech Ci będzie. Koniec tematu.
                            • katus118 Re: Seks z prostytutką ... 02.08.12, 11:30
                              Ale jeszcze jedno: lepiej bzykać się na boku przez kilka lat z kochankiem/kochanką? W czym to lepsze od bzyknięcia dziwki?
                              • gazeta_mi_placi Re: Seks z prostytutką ... 02.08.12, 11:42
                                Nie mówiąc o tym, że i na kochankę (nie będącą prostytutką) też się z reguły wydaje, prezenty, biżuteria, perfumy, kolacje na mieście czy hotele (sam hotel to koszt za nocleg minimum 100 zł odejmowanych od ust żonie i dzieciom), co za różnica czy na przykład 200 zł przeznacza na Panią z agencji czy na hotel w którym spotyka się z kochanką? I w jednym i drugim przypadku odejmuje żonie i dzieciom tę kwotę od ust wink w celu bzyknięcia.
                              • sumire Re: Seks z prostytutką ... 02.08.12, 11:58
                                choćby w tym, że nie pomagasz komuś tkwić w bagnie, w które się wpakował lub przymusem wpakowany został przez padalca odpalającego sobie sowity procent z każdego płatnego bzykanka.

                                a już całkiem, do absurdu spłycając temat i pomijając fakt, że każdy seks na boku, po cichutku jest takim samym oszukiwaniem partnera (chyba że mówimy o otwartych związkach) - wieloletni kochanek/kochanka to nie taka prosta sprawa. trzeba uwieść, trzeba się starać, palić pod tym piecem. zadzwonienie pod ogłoszenie w gazecie to minimum wysiłku.
                                i w dodatku człowiek płaci za coś, co bez większego trudu, a przy odrobinie dobrej gadki mógłby załatwić sobie za darmo...
                                • antyideal Re: Seks z prostytutką ... 02.08.12, 12:20
                                  sumire napisała:

                                  > i w dodatku człowiek płaci za coś, co bez większego trudu, a przy odrobinie dob
                                  > rej gadki mógłby załatwić sobie za darmo...

                                  No tak, ale tu płacisz - wymagasz, co tylko sobie zamarzysz smile
                                  W normalnym ukladzie, z żoną, kochanką, druga strona
                                  nie musi sie godzic na wszystko.
                                  • gazeta_mi_placi Re: Seks z prostytutką ... 02.08.12, 12:34
                                    Prostytutka to nie niewolnica, też może nie zgadzać się na pewne rzeczy. A niektórymi dewiacjami (np. sado - maso) zajmują się osobne jeszcze prostytutki bo u "zwykłej" tego nie dostaniesz nawet za dopłatą stąd ogłoszenia domin specjalizujących się w konkretnym rodzaju seksu.
                                    Na Odlotach (serwis z ogłoszeniami profesjonalnych agencji) konkretne dziewczyny już w ogłoszeniu wyszczególniają co jest u nich możliwe (np. seks analny lub sado/maso) a co nie lub ewentualnie za dopłatą.
                                    • antyideal Re: Seks z prostytutką ... 02.08.12, 12:47
                                      No oczywiscie. Wystarczy przed wykonaniem usługi ustalic co wchodzi w grę.
                                      Zresztą na seks mozna umawiac sie na roznych tam seks-czatach
                                      za darmo, i tez ustalac przed zasady, wielu chetnych tam siedzi,
                                      ale niektorych kręci fakt, że płacą i mogą byc panami/paniami sytuacji.

                                      • gazeta_mi_placi Re: Seks z prostytutką ... 02.08.12, 13:36
                                        Ale chyba cyber seks to nie zdrada bo przecież nawet nie dotyka się drugiej osoby, a bardzo często nigdy nawet nie widziało się jej na żywo, w realu, więc chyba zdrada to nie jest?
                                        • antyideal Re: Seks z prostytutką ... 02.08.12, 13:41
                                          Cyber seks to jeszcze inna sprawa,
                                          nie bede sie wypowiadac, bo nie mam swego
                                          zaobraczkowanego misia ;d
                                          Mowie o czatach, gdzie polowa to panowie w delegacji,
                                          ktorzy siedza w hotelu i sie nudza, wiec szukaja
                                          rownie znudzonych pan w celu seksu jak
                                          najbardziej realnego ;p
                                          • gazeta_mi_placi Re: Seks z prostytutką ... 02.08.12, 20:05
                                            I co? Korzystasz? big_grin
                                            • antyideal Re: Seks z prostytutką ... 02.08.12, 22:17
                                              Taaa, zwłaszcza z propozycji pragnacych mamuski 16-latków tongue_out:d
                                • gazeta_mi_placi Re: Seks z prostytutką ... 02.08.12, 12:39
                                  Możesz też sama upiec chleb, wyrobić masło, a wcześniej wydoić krowę, zamiast po prostu (bo tak najłatwiej) pójść do sklepu po chleb i masło.
                                  Nie mówiąc o tym, że większość kobiet jest tam dobrowolnie, a nie pod przymusem.
                                  A co jeśli kochanka jest wyjątkowo łatwa? Też minimum wysiłku wink
                                  • sumire Re: Seks z prostytutką ... 02.08.12, 13:42
                                    wow, jak super, że mamy prostytucję! nie muszę krów doić!
                                    gazeto, ja wiem, że ty tu jesteś celem rozkręcania forum, ale z głową przynajmniej, z głową...
                                    • katus118 Re: Seks z prostytutką ... 02.08.12, 14:19
                                      Z dziwką, czy to męską czy to damską, nie tworzy się żadnego uczuciowego związku. Czysty seks.
                                      Z kochankiem/kochanką zazwyczaj bywa inaczej. Zwłaszcza, jak trwa to dobre kilka lat.
                                      • sumire Re: Seks z prostytutką ... 02.08.12, 15:46
                                        aha.
                                        czyli - traktując drugiego człowieka jak mięcho do wynajęcia, mogę czuć się usprawiedliwiona przed stałym partnerem. zakochując się w tym drugim - już nie. ale nadal nie jarzę, dlaczego to pierwsze jest lepsze wink wydane pieniądze mają jakiś zbawienny wpływ na kręgosłup moralny?
                                        • katus118 Re: Seks z prostytutką ... 02.08.12, 18:25
                                          Pieniądze raczej nie mają nic do rzeczy.
                                          • sumire Re: Seks z prostytutką ... 02.08.12, 19:02
                                            zatem co ma?
                                            zastanawiająco unikasz odpowiedzi na zadawane pytania. pomysłu starczyło tylko na rzucenie paru prowokujących zdań o ścierwach i męskiej dziwce, czy też taka skromność nagle cię opadła?...
                                            • katus118 Re: Seks z prostytutką ... 02.08.12, 19:07
                                              Teraz kompletnie nie rozumiem, o co Ci chodzi.
                                              Po pierwsze - co to znaczy kręgosłup moralny?
                                              Po drugie - co dla Ciebie jest tym kręgosłupem, i dlaczego ten kręgosłup ma ucierpieć bardziej po seksie z prostytutką, niż po kilkuletnim romansie z kochankiem/kochanką?
                                              Pisałam wyżej - jest to ,,lepsze'' i nie jest to zdrada dla mnie, ponieważ nie uznaję za zdrade seksu bez żadnego zaangazowania uczuciowego. Kto normalny, kto korzysta z usług ku......
                                              żywi jakiekolwiek uczucia do dziwki?
                                              Mnie bardziej zabolałoby, gdyby mój mąż przyznał się, że ma na boku kochankę, i to coś więcej, niż przygodny, jednorazowy, pusty seks z dziwką w agencji.
                                              I kompletnie nie rozumiem, co tu do rzeczy mają pieniądze.
                        • nangaparbat3 katus - OT 03.08.12, 14:11
                          a powiedz - za kogo nie uronisz ani jednej łzy?
                          • katus118 Re: katus - OT 03.08.12, 14:20
                            Ot - a może to dla mnie zostawmy?
                            • nangaparbat3 Re: katus - OT 03.08.12, 14:53
                              Nie masz co strzelac focha - sygnaturki sa publiczne, jak sądzę.
                              • katus118 Re: katus - OT 03.08.12, 14:58
                                Z pewnością, ale z ich treści, czy tego do kogo/czego sa skierowane, tłumaczyć się nie trzeba.
                                I nie jest to żaden foch.
    • triss_merigold6 Re: Seks z prostytutką ... 01.08.12, 19:52
      Przy wielomiesięcznej rozłące i bardzo rzadkich kontaktach, pójście faceta do burdelu wrzucałabym w koszty takiej, a nie innej pracy. Podobnie jak swoją ewentualną przygodę. To drobiazg w porównaniu z tym jak rozpada się związek w którym ludzie nie widzą się po kilka miesięcy przez dłuższy czas.
      I dlatego opcja pracy z długimi wyjazdami należy do kategorii po moim trupie.

      Zdrada owszem ale taka mniejszego kalibru. W każdym razie nic z czego warto się zwierzać jeśli to była jednorazowa akcja.
      • josef_to_ja Każda zdrada to ku...two. 01.08.12, 21:49
        Jeśli uważasz, że Twoja przygoda to nie byłoby nic takiego, to nie masz kręgosłupa moralnego.
        • rosapulchra-0 Re: Każda zdrada to ku...two. 03.08.12, 10:38
          No przecież dla triss brak kręgosłupa moralnego jest powodem do dumy.
          • josef_to_ja Re: Każda zdrada to ku...two. 03.08.12, 12:29
            A te wieści skąd? wink
            Co do tej, której gazeta płaci to podobno naprawdę jest facetem.
    • vesper_lynd_1 Re: Seks z prostytutką ... 01.08.12, 19:54



      Większego krętactwa i usparwiedliwiania siebie i swoich dokonań dawno nie słyszałam...
      • erin7 Re: Seks z prostytutką ... 01.08.12, 21:49
        No dokładnie czytam i się zastanawiam o co chodzi.Jak nie zdrada?! A to chyba strzał w 10, Vesper.
    • kura28 Re: Seks z prostytutką ... 01.08.12, 20:21
      Dla mnie to zdrada i to gorsza niż na przykład spontaniczne bzyknięcie się z kimś po alkoholu, pod wpływem nadążającej się okazji i chwilowego zawrotu głowy.
      Z prostytutką cała "akcja" jest zaplanowana i przemyślana, bo zakładam, że nikt pana do burdelu podstępem nie zwabił, tylko sam tam poszedł.
    • m_incubo Re: Seks z prostytutką ... 01.08.12, 20:44
      Różni różnie mówią. Ale męża mam jednego i on mówi, że czasem jest, czasem nie wink Zależy co ta teoretycznie zdradzana strona na ten temat uważa. Stary natomiast wyznaje pogląd, że wszelkie stosunki pozamałżeńskie bez wyjątku są zdradą, i również bez wyjątku - niewybaczalną.
    • marychna31 toż to klasyka! 01.08.12, 21:10
      W delegacji: nie zdrada, po francusku: nie zdrada to i w burdelu: nie zdrada!
      • bi_scotti Re: toż to klasyka! 01.08.12, 21:35
        Mnie sie podoba podejscie moich rodzinnych mlodych "jak sie jest exclusive to sie jest exclusive, bez ZADNYCH wyjatkow a jak jest open relationship to wszystkie opcje sa open" - mozna sie przeciez dogadac co komu odpowiada i umowic zgodnie z preferencjami. Aczkolwiek raz "zaplute/umowione" exclusive zobowiazuje. Obie strony zreszta!
    • platki_sniadaniowe sex to sex 01.08.12, 21:32
      obojetne czy bedzie bzykal prostytutkę, drugiego faceta czy kumpele z pracy.

      Dla mnie to zdrada.
      Jestem staromodna w tym temacie i nie uznaję zdrady w związkach.
      Albo jest ze mną i tylko ze mna albo niech spada jak mu źle.
    • aandzia43 Re: Seks z prostytutką ... 01.08.12, 23:21
      Mój twierdzi, że zdrada. Innego rodzaju, niż kochanka/ek, ale zdrada.
    • kosc_ksiezyca Re: Seks z prostytutką ... 02.08.12, 00:26
      - Kochanie, czy seks z prostytutką to zdrada?
      - Kuuuurde, nie wiem. Ja bym nie porafił.
      - No ale czy to zdrada?
      - No raczej?

      Pewnie i tak "wyjdzie w praniu". A, i mamy po 25 lat. smile
    • kika989 Pytałam 02.08.12, 08:56
      Powiedział, ze zdrada.
    • gazeta_mi_placi Re: Seks z prostytutką ... 02.08.12, 09:00
      Zdecydowana większość z Was jest zdradzana (część z prostytutkami, część w delegacji, część regularny romans lub romanse), statystyki nie kłamią, ale zawsze można łudzić się, że jest się w owych 10% które faktycznie nie są zdradzane.
      Myślicie, jak Wasi Misie powiedzą Wam (nawet wielokrotnie, nawet w towarzystwie) że zdrada jest "be", prostytutka jest "fuj", a o romansie z koleżanką z pracy w ogóle nie ma mowy to nigdy nie zamoczyli (lub zamoczą w przypadku jeszcze świeżych małżeństw) gdzie indziej? big_grin big_grin big_grin
      Nie pocieszę Was, nie ma żadnej korelacji między byciem dobrym ojcem dla dzieci i czułym mężem dla żony (nawet jak jest bardzo atrakcyjna i zadbana) a chodzeniem lub nie na różnego rodzaju boki.
      Zdradzają i ci co zaniedbują dzieci i żony, i ci którzy dbają o rodzinę i są cudownymi ojcami dla dzieci.
      Oczywiście żaden rozsądny w miarę mężczyzna nie powie swojej żonie, że zdrada to nic takiego i że być może by zdradził. Każdy będzie zapewniał, że zdrada to fujjjjjjj.
      Im bardziej dana żona podchodzi histerycznie to zamoczenia gdzie indziej tym bardziej mężuś przy żonie, a czasem i w towarzystwie oficjalnie pluł na zdrady małżeńskie, prostytutki, romanse na integracjach itp.


      --
      https://www.suwaczki.com/tickers/l22n8ribdod7h2cy.png
      • leneczkaz Re: Seks z prostytutką ... 03.08.12, 19:24
        > Zdecydowana większość z Was jest zdradzana (część z prostytutkami, część w dele
        > gacji, część regularny romans lub romanse), statystyki nie kłamią, ale zawsze m
        > ożna łudzić się, że jest się w owych 10% które faktycznie nie są zdradzane.

        W tym roku, w naszym najbliższym otoczeniu 4 laski zdradziły chłopów. Jedna zwiała na dobre (zostawiając dzieciaka mężowi) a dwie z popiołem na łbie wróciły.

        XXI role się odwracają.

        Mój mąż bardziej się boi o mnie niż ja o niego tongue_out
        • gazeta_mi_placi Re: Seks z prostytutką ... 03.08.12, 20:45
          Na bogatego pana prezesa nie jedna ostra laseczka ostrzy sobie ząbki big_grin
    • beauty_agadir Re: Seks z prostytutką ... 02.08.12, 09:05
      To chyba nie jest takie oczywiste. Jasne, zależy od człowieka ale dla mnie to tzw. mały kaliber. Nie przeżyłabym za to i nie wybaczyła zaangażowania uczuciowego męża do innej kobiety. Z drugiej strony takie jesteście ostre w osądzaniu a sobie ufacie? Jesteście pewne, że nigdy byście nie zdradziły? Nasza zdrada jest gorsza, bo zazwyczaj wiąże się z uczuciem i nie jest to zwykle pan z agencji.
      • vesper_lynd_1 Re: Seks z prostytutką ... 02.08.12, 09:28

        Różne grzechy mam na sumieniu, ale nie wybielam się ,udając nawet na publicznym forum, przed nieznanymi mi osobamiwink
        Zdrada to zdrada.
        Można wytracać swą energię i zastanawiać się nad jej "kalibrem", ale to jest nic innego jak mechanizm obronny.
        W swej istocie- chodzi oto samo.
    • lauren6 Re: Seks z prostytutką ... 02.08.12, 09:07
      Abstrahując od tego czy seks z prostytutką to zdrada czy nie (wg mnie zdrada, jeszcze gorsza niż bzyknięcie koleżanki z pracy na wyjeździe integracyjnym).

      Osobiście nie jestem w stanie uwierzyć, że jeśli facet na wyjeździe zakosztuje zakazanego owocu w postaci bezkarnego seksu z inną kobietą, to po powrocie do Polski będzie chodzącym ideałem wiernego męża. Ze znajomych mi mężczyzn, którzy długo pracowali za granicą, gdy żona z dziećmi siedziała w Polsce, żaden nie potrafił dotrzymać wierności po powrocie do kraju. Podejrzewam, że na wyjeździe korzystali z usług prostytutek (o jednym wiem że tak robił, zwierzył się mężowi).
      Wiem, że kobiety są różne i niektórym to nie przeszkadza. Ze wspomnianych przeze mnie panów żaden się nie rozwiódł, choć żony musiałyby być ślepe i głuche by o niczym nie wiedzieć. Dla mnie taki układ byłby nieakceptowalny.
      • gazeta_mi_placi Re: Seks z prostytutką ... 02.08.12, 09:24
        Są oczywiście mężczyźni którym zwisa czy żona i otoczenie się dowiedzą czy nie i wtedy faktycznie możesz o takich zdradach np. w znajomych małżeństwach wiedzieć.
        Ale są też mężczyźni którym zależy na dyskrecji a przy okazji mają głowę na swoim miejscu i wiedzą jak się zorganizować aby nikt się nie dowiedział i często nikt o tym nie wie ani nawet nie podejrzewa.
        Czasem kochanka to też mężatka więc im obojgu zależy na dyskrecji i nikomu się nie zwierzają, także takim pseudoprzyjacielom pleciugom jak Twój mąż który wszystko papla Tobie co mu kolega zapewne w zaufaniu powiedział.
        Są sposoby na to aby zdrada (regularna, a tym bardziej jednorazowa) nigdy nie wyszła.
        Być może Ty też jesteś ślepa i głucha. Myślisz, że jak mąż nie ma charakteru babiarza i oficjalnie pluje na zdradę, kochanki innych swoich kolegów czy korzystanie z prostytutek, a na noc wraca do domu to na pewno nie zdradził.
        Dość zabawne biorąc pod uwagę, że większość agencji działa za białego dnia i ma wielu klientów, zaś i młode mężatki lubiące odmianę wolą i mają możliwość wyrwać się na numerek w ciągu dnia niż na noc.
        • lauren6 Re: Seks z prostytutką ... 02.08.12, 09:43
          Pomijając jakieś osobiste ataki i aluzje do mojego małżeństwa. Co za różnica czy żona wie czy nie? Zdrada to zdrada, niezależnie od tego czy pan to robi dyskretnie czy nie.
          • gazeta_mi_placi Re: Seks z prostytutką ... 02.08.12, 11:43
            Z tą różnicą, że w drugim przypadku Pani uważa, że w ich małżeństwie nie ma zdrady smile
    • lilly811 Re: Seks z prostytutką ... 02.08.12, 09:11
      To takie gadanie jak to, że seks na delegacji to też nie jest zdrada wink mogę zgodzić się z tym, że jednorazowy seks z prostytutką czy skok w bok to zdrada mniejszej wagi niż długi romans ale to też zdrada- tak jak i pocałunek z inną osobą czy wg mnie chodzenie na randki.
      Wydaje mi się, że mąż mysli podobnie ale a co- jak wróci z pracy to się spytam wink
    • fifiriffi Re: Seks z prostytutką ... 02.08.12, 09:17
      K....całe zycie czlowiek sie uczybig_grin\Seks z prostytutką to nie zdrada?A co w takim razie?
      • gazeta_mi_placi Re: Seks z prostytutką ... 02.08.12, 09:27
        Odejście od żony, założenie nowej rodziny i zapomnienie o wcześniejszych dzieciach.
        Odejście od żony gdy choruje, rodzi chore dziecko itp.
        • vesper_lynd_1 Re: Seks z prostytutką ... 02.08.12, 09:30

          heheheh...siło wyższa w niebiosach, czytasz to i plag egipskich nie zsyłasz?wink Co za brednie...hehehehh
    • lelija05 Re: Seks z prostytutką ... 02.08.12, 09:26
      No to już się nie dziwię, że sami faceci nie uważają korzystanie z usług prostytutek za zdradę, skoro mają na to przyzwolenie ze strony swoich kobiet, no bo skoro to nie zdrada? To tylko sex?

      To obrzydliwe, kijem przez szmatę chłopa bym po czymś takim nie tknęła, wsadził tam, gdzie wcześniej wsadzało nie wiadomo ilu. Skoro ja mu się nie podobam, to niech spada na drzewo, zrozumienia bym nie miała.
      • gazeta_mi_placi Re: Seks z prostytutką ... 02.08.12, 09:29
        A Ty byłaś dziewicą gdy poznałaś swojego męża? Bo jeśli nie to też wsadzał tam gdzie wsadzali inni, fuj... I jeszcze taka co inny jej wsadzał jest matką jego dzieci, fuj...
        • lelija05 Re: Seks z prostytutką ... 02.08.12, 10:14
          Gówno cię to obchodzi, chciałaś mnie obrazić? Uderzyłam w stół, a nożyce się odezwały? Daruj sobie takie komentarze, jeśli kogoś nie znasz.
          • gazeta_mi_placi Re: Seks z prostytutką ... 02.08.12, 10:24
            Ale byłaś czy nie? Skoro byłaś, ok. Rozumiem Twoje obrzydzenie, że nie tknęłabyś patykiem męża który "wsadzał" innej.
            Ale skoro jednak nie byłaś to trąci mi to lekką hipokryzją, bo tak samo można się dziwić, czy Twój mąż nie brzydził się "wsadzać" kobiecie (Tobie) która miała tam wcześniej wiele innych wsadów.
            • lauren6 Re: Seks z prostytutką ... 02.08.12, 11:13
              Jaką hipokryzją? Jakby sama korzystała z usług męskiej prostytutki to by była hipokryzja, ale w takim przypadku całkowicie rozumiem taką postawę. Też bym kijem nie tknęła faceta, który wsadzał w prostytutkę, chyba że przedstawiłby mi świeże badania na HIV i inne choroby weneryczne.
              • gazeta_mi_placi Re: Seks z prostytutką ... 02.08.12, 11:32
                Męski członek to męski członek. Wszystko jedno czy należy do Pana prostytutki czy do Pana menedżera na ten przykład. Pochwa tak samo zużywa się przy jednym, jak i przy drugim.
                Poza tym na ogół osoby tym parające się zawodowo stosują prezerwatywy.
      • murwa.kac Re: Seks z prostytutką ... 03.08.12, 16:08
        a tak z ciekawosci - ty bylas dziewica, zanim ci maz wsadzil?
        bo jezeli nie to rozumiem, ze on cie kijem przez szmate, tak?
        • lelija05 Re: Seks z prostytutką ... 03.08.12, 17:34
          Liczysz na pyskówkę?
          Nie licz, pogadaj z Rosą, ma większy problem i większe doświadczenie.
          A tłumaczyć prostych spraw nie muszę. Bo po co?
          • murwa.kac Re: Seks z prostytutką ... 03.08.12, 17:51
            elija05 napisała:

            Cytat Liczysz na pyskówkę?

            nie.
            licze na obnazenie Twojej hipokryzji.
            wiec bylac dziewica czy nie?
            bo zadziwiajaco niezrozumiale unikasz odpowiedzi na pytanie.
            • gazeta_mi_placi Re: Seks z prostytutką ... 03.08.12, 17:53
              Była. Analną dziewicą big_grin
              To najlepsze dziewictwo, można je zachować nawet po 10 porodzie.
            • przeciwcialo Re: Seks z prostytutką ... 03.08.12, 18:10
              Jakie znaczeniema jej doświadczenie seksualne i fakt bycia lub nie dziewicą w dniu slubu?
              Będąc z kims nie grzebie sie w przeszłości ale tez nie lata sie na boki bo to jest własnie zdrada osoby z którą się jest.
              • murwa.kac Re: Seks z prostytutką ... 03.08.12, 18:21
                dla mnie osobiscie - zadnego.

                tylko zafrapowala i zdziwila mnie wypowiedz kolezanki, ktora by nie tknela patykiem takiego co wsadzil tam, gdzie nie wiadomo ilu wsadzalo.

                lelija05 napisała:

                CytatTo obrzydliwe, kijem przez szmatę chłopa bym po czymś takim nie tknęła, wsadził tam, gdzie wcześniej wsadzało nie wiadomo ilu.

                jezeli nie byla dziewica to hipokryzja jest pozwalac mezowi wsadzac sobie tam, gdzie nie wiadomo ilu wsadzalo.

                taka hipokryzja jest wrecz zabawna.
    • sumire Re: Seks z prostytutką ... 02.08.12, 09:58
      szczerze pisząc - chyba łatwiej przełknęłabym w takiej sytuacji znajomą, koleżankę z pracy, dziewczę spotkane w delegacji etc. niż prostytutkę. łatwiej oswoiłabym się z myślą, że ktoś się facetowi po prostu spodobał niż że koleś postanowił zapłacić za godzinę beznamiętnej uciechy, bo go przypiliło. to drugie IMHO jest dużo bardziej upokarzające, dla obu stron.
    • default Re: Seks z prostytutką ... 02.08.12, 10:09
      No ale przecież to nie jest kwestia, którą można jakoś jednolicie zdefiniować i skodyfikować ! Dla każdego będzie to inaczej. Z samego tego wątku widać, że ile osób, tyle opinii.
      W dodatku każda z tych osób prawdopodobnie zmieni tę opinię, jeśli doświadczy danej sytuacji osobiście smile
      Więc tak można sobie tylko podyskutować dla samej dyskusji, bo odpowiedzi na postawione pytanie w zasadzie nie ma....
    • jajko54 Re: Seks z prostytutką ... 02.08.12, 10:32
      zdrada i dla mnie gorsza niż z jakąś koleżanką pod wpływem chwili i okazji. dla mnie faceci korzystający z usług prostytutek są po prostu obrzydliwi. na szczęście mój mąż myśli tak samo. nie mam 100% pewności czy (by) mnie nie zdradził, ale mam 200% pewność że nie zrobiłby tego z prostytutką.
      • katus118 Re: Seks z prostytutką ... 02.08.12, 10:36
        A kobiety korzystające od czasu do czasu z usług męskiej części ku.... też sa obrzydliwe?
        I w czym to gorsze od bzyknięcia kolegi/koleżanki?
      • gazeta_mi_placi Re: Seks z prostytutką ... 02.08.12, 11:12
        Ale przecież ci faceci robią dokładnie to samo z prostytutkami co w domu ze swoimi żonami (czasami oczywiście plus udziwnienia, ale i w małżeństwach niekiedy stosuje się udziwnienia).
    • swiete.jeze Re: Seks z prostytutką ... 02.08.12, 11:43
      Jeśli ustalili dla siebie wyłączność seksualną, to oczywiście jest.

      > Prze 8 lat mieszkał za
      > granica , jego zona z dzieckiem w Polsce. On raz na pół roku przyjeżdżał do Pol
      > ski, rzadko do siebie dzwonili. Po 8 latach żona przeprowadziła się z synem do
      > męża.

      Związek na odległość (8 lat!), to nie jest żaden związek i chyba obydwoje musieli mieć tego świadomość.
    • sanrio gratuluję męża... 02.08.12, 18:22
      aż żal d..ę ściska
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka