21.08.12, 00:24
Musze ogarnac wesele i nie wiem od czego zaczac,ale oczywiscie pomozecie.
Slubu koscielnego nie bedzie bo nie moze byc wiec jeden problem mniej,ale ma to byc wesele takie z prawdziwego zdarzenia miejsce w szczecinie wybralam i mam termin slubu,co dalej?
Obserwuj wątek
    • toxicity1 Re: Wesele 21.08.12, 00:32
      Może tam Ci coś poradzą:

      forum.gazeta.pl/forum/f,619,Slub_i_wesele.html
      • jola-kotka Re: Wesele 21.08.12, 00:39
        o super,dzieki.
        • toxicity1 Re: Wesele 21.08.12, 00:57
          maniezaco big_grin
    • krolowa_online Re: Wesele 21.08.12, 05:30
      zapytaj zii smile co dalej...
    • soha2 Re: Wesele 21.08.12, 07:53
      proponuję zadać to samo pytanie na forum wesele czy też ślub - jest coś takiego, mignęło mi kiedyś
      a tak na marginesie - duże to wesele będzie?
      • mysiam Re: Wesele 21.08.12, 08:56
        pana młodego trza znaleźć;P
      • jola-kotka Re: Wesele 21.08.12, 15:51
        lista gosci liczy 180 osob,masakra.
    • thea19 Re: Wesele 21.08.12, 15:12
      zaczne od tego co trzeba najszybciej bo terminy sa zajmowane z duzym wyprzedzeniem:
      sala
      fotograf, kamerzysta
      suknia/garnitur i dodatki
      pozdroz poslubna
      kwiaty i dekoracje
      wizazystka, fryzjer
      tort jesli nie bedzie go w pakiecie z sala
      pojazd slubny, autokar dla gosci
      zaproszenia (tak ze 3mce przed trzeba wyslac/rozdac)
      • thea19 Re: Wesele 21.08.12, 15:15
        oczywiscie oprawa muzyczna czyli dj/kapela
        • adwarp Re: Wesele 21.08.12, 15:30
          noc poślubną zaplanowaćsmile
      • shellerka Re: Wesele 22.08.12, 09:00
        a właśnie - autokar - nie wiedziałam, a się dowiedziałam wtedy, że mozna pożyczyć autokar razem z kierowcą od podmiejskiego i miejskiego chyba też przedsiębiorstwa komunikacyjnegosmile

        wyszło bardzo tanio.
    • dziennik-niecodziennik Re: Wesele 21.08.12, 15:49
      najpierw trzeba sie zastanowic co sie chce, a potem to stopniowo realizowac uwzględniajac realia życiowe.
      jak macie termin i salę to szukajcie muzyki, bo zespoły/DJe mają tez pozajmowane terminy na dosc długo do przodu. równolegle szukacie fotografa/kamerzysty/co tam chcecie. jesli macie manu z sali to OK, jesli sami macie sie tym zając to szukacie dobrych, sprawdzonych kucharek, bo tez moze byc potem lipa. potem zamawiasz kiecę, bo to sie musi uszyc/sprowadzic/cokolwiek. a potem to zostają pierdoły i robisz to stopniowo. ustalasz listę gości i opracowujesz wszystkie sprawy wokół nich (noclegi, rozsadzenie przy stołach itd), obkupujesz do konca siebie i męża w ciuchy, zaklepujesz podróż poślubną, zamawiasz tort i ciasta i tak po kolei.
      najwazniejsze to dograc na termin wszystkie usługi dodatkowe.
    • czarnaalineczka Re: Wesele 21.08.12, 15:53
      teraz kolory przewodnie
      big_grin
    • sanrio Re: Wesele 21.08.12, 21:47
      przecież nie chciałaś wychodzić już za mąż, tyradowałaś o tym jak pięknie żyć na kocią łapę, bo w małżeństwie to nuda, brak seksu i mąż zdradza. Poza tym - skoro byłaś mężatką to chyba wiesz jak się organizuje wesele?
      • kosheen4 Re: Wesele 21.08.12, 22:06
        sanrio napisała:

        > przecież nie chciałaś wychodzić już za mąż, tyradowałaś o tym jak pięknie żyć n
        > a kocią łapę

        ale jak poprosił o rękę, to co się ma galopant zmarnować big_grin
      • czarnaalineczka Re: Wesele 21.08.12, 22:11

        > przecież nie chciałaś wychodzić już za mąż, tyradowałaś o tym jak pięknie żyć n
        > a kocią łapę, bo w małżeństwie to nuda, brak seksu i mąż zdradza.
        big_grin
        >Poza tym - sk
        > oro byłaś mężatką to chyba wiesz jak się organizuje wesele?

        a to niekoniecznie

        wesela moglo nie byc wcale albo mogli od a do z zalatwiac rodzice
      • jola-kotka Re: Wesele 21.08.12, 23:39
        sanrio napisała:

        > przecież nie chciałaś wychodzić już za mąż, tyradowałaś o tym jak pięknie żyć n
        > a kocią łapę, bo w małżeństwie to nuda, brak seksu i mąż zdradza. Poza tym - sk
        > oro byłaś mężatką to chyba wiesz jak się organizuje wesele?

        W zyciu nie pisalam jak to super jest zyc na kocia lape,bo ja wogole takiego okreslenia nie toleruje,nigdy nie pisalam,ze w malzenstwie to nuda,brak seksu i maz zdradza,pisalam,ze w moim malzenstwie,bylo nudno i malo seksu,nikt mnie nie zdradzal,cos ci sie pomylilo.
        Moje pierwsze wesele organizowali rodzice,wiec nie wiele pamietam.
        • sanrio Re: Wesele 22.08.12, 07:47
          oj Jola, pisałaś i to nie raz, że nie zamierzasz już więcej wychodzić za mąż, nie pogrążaj się.

          No i jak to - jak można nie pamiętać swojego wesela i przygotowań do niego? Nie mów, że rodzice o nic cię nie pytali tylko zrobili ci wielką niespodziankę stawiając z zawiązanymi oczami przed salą weselną!
          • jola-kotka Re: Wesele 22.08.12, 13:14
            sanrio napisała:

            > oj Jola, pisałaś i to nie raz, że nie zamierzasz już więcej wychodzić za mąż, n
            > ie pogrążaj się.
            >
            > No i jak to - jak można nie pamiętać swojego wesela i przygotowań do niego?

            Ze nie chce wyjsc za maz pisalam,ale tylko krowa nie zmienia pogladow.
            Przygotowan do wesela nie pamietam,zreszta to bylo 11 lat temu.
            • sanrio Re: Wesele 22.08.12, 13:28
              aha, czyli w ciągu miesiąca stwierdziłaś, że jednak chcesz wyjść za mąż i twój pan rezolutnie na szybko się oświadczył i już ustaliliście, że ślub bierzecie na tyle niedługo, aby już się przygotowywać? Wiesz co w tobie lubię? Że nie pamiętasz co wcześniej wymyśliłaśtongue_out
              • jola-kotka Re: Wesele 22.08.12, 13:44
                sanrio napisała:

                > aha, czyli w ciągu miesiąca stwierdziłaś, że jednak chcesz wyjść za mąż i twój
                > pan rezolutnie na szybko się oświadczył i już ustaliliście, że ślub bierzecie n
                > a tyle niedługo, aby już się przygotowywać? Wiesz co w tobie lubię? Że nie pami
                > ętasz co wcześniej wymyśliłaśtongue_out

                Pierd.... glupoty,ja nic nie postanowilam,zostalam poproszona o to i sie zgodzilam,bez wczesniejszego planowania podszedl i poprosil,nawet watek na forum wtedy zalozylam,wracaj wykorzystywac swoja gluha babcie i nie wymyslaj bzdur.
                • sanrio Re: Wesele 22.08.12, 17:16
                  "gluha" babcie to może masz ty panieneczko z odzysku, ale masz zapewne też tego syfa o którym pisałaś, że niby "koleżanka" z Egiptu przywiozła więc zanim zaczniesz planować wesele dobrze się wylecz.
                  • jola-kotka Re: Wesele 22.08.12, 17:49
                    sanrio napisała:

                    > "gluha" babcie to może masz ty panieneczko z odzysku, ale masz zapewne też tego
                    > syfa o którym pisałaś, że niby "koleżanka" z Egiptu przywiozła więc zanim zacz
                    > niesz planować wesele dobrze się wylecz.

                    uuu,komus tu zwieracze puscily,ale sie podniecilas.
            • dziennik-niecodziennik Re: Wesele 22.08.12, 14:51
              nwet nie tyle pisałas ze nie chcesz wyjsc za mąż, ile sie "martwiłas" ze po slubie cos sie moze popsuc. pamietam ze z Toba pisałam wtedy smile
              • jola-kotka Re: Wesele 22.08.12, 14:53
                dziennik-niecodziennik napisała:

                > nwet nie tyle pisałas ze nie chcesz wyjsc za mąż, ile sie "martwiłas" ze po slu
                > bie cos sie moze popsuc. pamietam ze z Toba pisałam wtedy smile

                Dokladnie,nadal sie martwie,ale klamka zapadla.
                • dziennik-niecodziennik Re: Wesele 22.08.12, 14:57
                  no i bedzie dobrze, zobaczysz smile
    • deszcz.ryb Re: Wesele 21.08.12, 23:27
      Wpisz sobie w gugla "terminarz ślubny" - znajdziesz całą masę list tego, co powinnaś załatwić, iw jakim czasie przed ślubem powinnaś to załatwić. Z doświadczenia powiem ci, że większość pierdołek możesz ominąć, raczej niewielu gości zachwyci się kolorami i motywem przewodnim twojego wesela. tongue_out

      Najważniejsze to załatwić w odpowiednim terminie sprawy okołokościołowe [ciebie to akurat nie dotyczy], zarezerwować ładną i dobrą salę oraz zarezerwować dobrą orkiestrę - to się robi jak najszybciej, bo najlepsze sale i orkiestry są często rezerwowane na dłuuugo do przodu. A później możesz powoli zaliczać kolejne punkty z listy.
    • shellerka Re: Wesele 22.08.12, 08:58
      my wpadliśmy na pomysł wzięcia ślubu we wrześniu - w majusmile
      dobrze, że nie czytałam wtedy forum ślub i wesele, bo z miejsca bym skapitulowała, widząc te przygotowania trwające i po dwa trzy lata.

      miałam o tyle trudno, że pracowałam, miałam małe dziecko i właściwie byłam sama, bo męża praktycznie wtedy nie było w domu.

      zaczęłam od obdzwonienia sal, które mnie interesowały.
      jak miałam salę, zadzwoniłam do kościoła - w Twoim przypadku zadryndałabym do USC

      jak miałam najważniejsze, przeleciałam się w dwa weekendy (wcześniej umówiłam się telefonicznie) na oglądanie kiecek w salonach.

      w międzyczasie zrobiłam przegląd w necie zespołów muzycznych, wybrałam trzy, obdzwoniłam, został się jeden wolny.

      potem menu w knajpie, zaproszenia w zaprzyjaźnionej drukarni i zawiadomienia.

      ustalanie listy gości i właściwie na trzy miesiące przed ślubem miałam wszystko zapięte na tip top.

      jakbym miała to wszystko ciągnąć przez rok czy dwa, dostałabym na głowę i co najmniej pięć razy zmieniłabym salę, koncepcję i suknię.

      acha - trzy dni przed weselem dorwałam przypadkiem świetną suknię wieczorową za niewielkie pieniądze i kupiłam ją sobie na przebranie po północy i wszelką ewentualność.

      kolczyki robiłam sobie sama, bransoletkę pożyczyłam od koleżanki, a najwięcej czasu zajęło mi poszukiwanie odpowiedniego diademu, bo sobie wymyśliłam taki specyficzny kształt i się na niego uparłam oraz spinek do włosów.
      • kura28 Re: Wesele 22.08.12, 09:30
        Byliśmy lepsi - wyrobiliśmy się w dwa miesiące od decyzji do imprezy wink
        • shellerka Re: Wesele 22.08.12, 09:38
          a nauki? tongue_out
          • kura28 Re: Wesele 22.08.12, 09:39
            cywilny ;-P
    • myszmusia a ja tak "obok";-) 22.08.12, 09:16
      nie neguje,ze ktos chce miec wesele - to indywidualna sprawa kazdego ... ale

      powiedzcie mi jakie sa motywy wydawania takiej potwornej kasy na cos pod nazwa "wesele" i to takie na jakies set osob? nie wierze ze to wszystko jest naprawde bliska rodzina , z ktora sie utrzymuje nie jakiekolwiek kontakty ale naprawde bardzo bliskie.
      I w ogole nie rozumiem idei wesela - oswiecicie mnie?
      • shellerka Re: a ja tak "obok";-) 22.08.12, 09:37
        u mnie był to ukłon w stronę moich rodziców, którzy bardzo nalegali na wesele.
        dla taty ogromną ulgą było moje "spoważnienie" i "ustatkowanie" wink więc tym bardziej chciał to uczcić.

        nie chcieli słyszeć o tym, żeby kasę, którą od dawna odkładali na ten wielki dzień, dać nam po prostu na nie taki znowu start, bo od długiego czasu mieszkaliśmy we własnym mieszkaniu, ale wiadomo, że zawsze coś się przydaje.

        ja uszanowałam wolę rodziców i tyle.

        dziś nie żałuję. było fajnie. tyle, ze my mieliśmy tylko 60 gości i to naprawdę najbliższych. zamiast ciotek i kuzynek, z którymi kontaktu brak, woleliśmy zaprosić bliskich przyjaciół.

        gdybym miała się na tą okazję zapożyczać, albo wywalać ostatnie pieniądze, w życiu bym tego nie zrobiła.
        • myszmusia Re: a ja tak "obok";-) 22.08.12, 09:40
          ale to jak? twoi rodzice płacili za wszystko? i autentycznie nei chcieli po prostu dac córce tej forsy? nie oceniam - po prostu nie rozumiem
          • chipsi Re: a ja tak "obok";-) 22.08.12, 10:05
            Skąd wiesz że nie dali? Tak jak Ty nie jesteś zwolenniczka wesel tak inni bywają. Nasi rodzice płacili za "swoich" gości w ramach prezentu dla nas właśnie. Cała reszta to już był nasz wydatek na który akurat było nas stać. Nic ponad to. Dla mnie to była miła okazja ku temu żeby całą rodziną się zebrać (bo tylko przy takich okazjach można zebrać wszystkich), razem się pobawić, poznać bliżej rodzinę męża. Nie rozumiem zapraszania ileśtam set gości bo podobno są spokrewnieni. Najbliższa rodzina i przyjaciele - niecałe 70 osób.
            • myszmusia Re: a ja tak "obok";-) 22.08.12, 15:19
              chipsi napisała:

              > Skąd wiesz że nie dali?

              bo zdaje sie tak wyzej było napisane?

              Tak jak Ty nie jesteś zwolenniczka wesel tak inni bywaj
              > ą

              i dlatego jako "nie zwolenniczka" pytam osoby , kóre robiły - o motywy .
              Bo dla mnie to przede wszystkim niepotrzebne wywalanie kasy która nawet jak sie ma duzo to mozna lepiej spozytkowac.
              I jestem zwyczajnei ciekawa tak jak napisałam - powodow osob które ta kase wola wydac na wesele. Nie oceniam - pytamsmile
              • jola-kotka Re: a ja tak "obok";-) 22.08.12, 15:43
                myszmusia napisała:

                > i dlatego jako "nie zwolenniczka" pytam osoby , kóre robiły - o motywy .
                > Bo dla mnie to przede wszystkim niepotrzebne wywalanie kasy która nawet jak sie
                > ma duzo to mozna lepiej spozytkowac.
                > I jestem zwyczajnei ciekawa tak jak napisałam - powodow osob które ta kase wola
                > wydac na wesele. Nie oceniam - pytamsmile

                Powody,bo kobieta ma syna,i chce,mu wyprawic wesele,wie,ze jemu jej pieniadze sa niepotrzebne,wiec pragnie przezyc ten rowniez dla niej wyjatkowy dzien tak jak nalezy wedlug tradycji.
                Chce podzielic sie swoja radoscia ze swoja rodzina,ta blizsza i dalsza.
                Jej syn,chce wspominac ten dzien przez cale zycie,dlatego nie zadowoli sie obiadem w restauracji z kilkoma osobami,bo to nic wyjatkowego takie ma przynajmniej raz w miesiacu.
                Bo mnie kocha i istotne jest dla niego,zebym slub z nim miala jak z bajki.
                Ja przezylam jeden slub i pomimo calej reszty wspominam go jako cos fajnego i dla tych wspomnien teraz tez chce wesela.
                Dla moich rodzicow- jestem ich corkom i nawet dziesiate wesele mi wyprawia,zeby razem zemna cieszyc sie moim szczesciem.
                Innych powodow nie trzeba.
                • jola-kotka Re: a ja tak "obok";-) 22.08.12, 15:56
                  Zadnych wiejskich zabaw i przyspiewek blagam.
                  Na zaproszeniu zamiast kwiatow prezentow prosze o kase i zaznaczam,ze w calosci kazda otrzymana kase przekaze na dom dziecka,ktoremu regularnie pomagam,nie wiem czy wypada,ale tak pisze i juz.
                  • shellerka Re: a ja tak "obok";-) 22.08.12, 16:30
                    a to akurat uważam za kiepski pomysł.
                    potem gość ma dylemat - za 20 zeta może kupić jakiś mikrobukiecik, albo butelkę carlo rossi wink - a wiem, że są tacy, dla których to i tak wydatek, bo dochodzi do tego jeszcze kartka za dychę.

                    a dwie dychy dać w kopercie choćby na dom dziecka jakoś tak głupio i potem niesmak i jakoś tak....
                    • jola-kotka Re: a ja tak "obok";-) 22.08.12, 16:39
                      shellerka napisała:

                      > a to akurat uważam za kiepski pomysł.
                      > potem gość ma dylemat - za 20 zeta może kupić jakiś mikrobukiecik, albo butelkę
                      > carlo rossi wink - a wiem, że są tacy, dla których to i tak wydatek, bo dochodzi
                      > do tego jeszcze kartka za dychę.
                      >
                      > a dwie dychy dać w kopercie choćby na dom dziecka jakoś tak głupio i potem nies
                      > mak i jakoś tak....
                      >
                      >
                      Chcesz mi powiedziec,ze w prezencie weselnym daje sie,20zl,nie no chyba nie,niech kazda para wlozy po 100zl to ja juz bede szczesliwa ,masz 9000 a dla domu dziecka to kawalek grosza jest.
                      Nie chodzi mi zamiast kwiatow czyli 20 zl nie chce zelazek,itp.wszystko to co uzbieram z prezentow oddam na dom dziecka,niech i oni cos maja z tego,ze jola wyszla za maz.
                      • shellerka Re: a ja tak "obok";-) 22.08.12, 16:42
                        ale napisałaś, że zamiast kwiatów mają dać kasę.
                        kwiaty zaś przynoszą nie tylko goście, bawiący się na weselu, ale również ludzie, którzy tylko przyjdą Ci złożyć życzenia.
                        z samymi kwiatami.

                        więc Ty po prostu zamiast prezentów chcesz kasę. tyle, że dla domów dziecka.
                        to luzik.
                        • shellerka Re: a ja tak "obok";-) 22.08.12, 16:43
                          chociaż, w sumie...
                          w sumie, to może lepiej nie pisz, że dla domów dziecka, bo wtedy goście pomyślą, że to i tak nie dla Was i dadzą mniej wink
              • chipsi Re: a ja tak "obok";-) 23.08.12, 10:02
                > Bo dla mnie to przede wszystkim niepotrzebne wywalanie kasy która nawet jak sie
                > ma duzo to mozna lepiej spozytkowac.

                Tzn jak lepiej? Zakładając ze nie zaciągali na wesele kredytu (bo tu się zgodzę że to bzdura) i ich na wesele stać to wydają kasę właśnie na to co lubią. Może nowy TV już mają, auto też, na wycieczkę też pojadą. Zresztą wszystko inne można kupić w innym czasie a wesele ma się rzadziej smile
                Jeden woli kupić nowy tapczan a drugi wyjechać nad morze i komu oceniać co było lepszą inwestycją?
          • shellerka Re: a ja tak "obok";-) 22.08.12, 16:27
            serio.
            mój mąż do dziś nie może tego zrozumieć, aczkolwiek też miło wspomina wesele.
            ja zdążyłam się przyzwyczaić do ich "inności"wink

            wesele było bardziej ich marzeniem, więc tak naprawdę kasę zbierali na realizację swojego marzeniawink
            myślę, że dlatego nie chcieli tej kasy dać po prostu nam.
            bo w ten sposób skrzywdziliby mojego brata.
            a tak mieli wytłumaczenie, że przeciez to rodzice panny młodej są zobowiązani do wyprawienia tej imprezy smile
      • ashraf Re: a ja tak "obok";-) 22.08.12, 12:03
        Dla mnie to do dzisiaj zagadka. Podobnie jak planowanie wesela na 2 lata do przodu, motywy/kolory przewodnie, spedzanie 3 tygodni wybierajac ksztalt tortu czy odcien serwetek. Wyklocanie sie o to, czy na stole beda winietki, czy przy wejsciu lista gosci. Zapraszanie ciotek niewidzianych od 25 lat. Zarowno pracujac przy organizacji wesel, jak i jako kolezanka wielu panien mlodych zawsze bylam tak samo zdziwiona. Jak rowniez tym jak malo czasu pozostawioni na omowienie kluczowych dla malzenstwa spraw (podzial obowiazkow, plany finansowe, mieszkaniowe, zawodowe itd., dzieci i opieka nad nimi), na pielegnowanie relacji. My pobieramy sie w grudniu, zalatwianie 80% spraw zajelo nam w lipcu 2 tyg, w tym tylko moj M byl w Polsce, ja w CH. Ostatnie drobiazgi (tort, wodka, dodatki do sukni) zostawiamy na ostatnia chwile, na dzien dzisiejszy w ogole o slubie nie rozmyslam. Gdyby nie to, ze dopiero na Boze Narodzenie bedziemy w PL, wzielabym slub za tydzien smile
        • chipsi Re: a ja tak "obok";-) 22.08.12, 12:10
          Szczęściara. Ja miałam problem ze znalezieniem sali z wolnym terminem ponad rok przed weselem. Jak ktoś potrzebuje na szybko to robi wesele w tygodniu, co jest mało praktyczne. Co do reszty zgoda, z wyjątkiem winietek. Jest to najmądrzejsza rzecz jaką można mieć na weselu przy większej niż 10 ilości gości big_grin
          Omawianie kluczowych dla małżeństwa spraw, o których piszesz powinno nastąpić na długo przed decyzją o ślubie, nie przed weselem.
          • ashraf Re: a ja tak "obok";-) 22.08.12, 12:17
            Nie trzeba robic koniecznie wesela w lecie. Jesienia czy zima nie ma problemow z terminami, zreszta ponizej 70 gosci wiekszosc restauracji jest w stanie pomiescic. Ja w kazdym razie znalazlam sale w kilka dni i to tylko dlatego, ze marudzilam (mam zawodowy uraz do wielu knajp i stosunku cen do jakosci menu). Co do ostatniego punktu pelna zgoda, jednak lepiej pozno niz wcale. Wiekszosc osob chyba w ogole tego nie ustala z nadzieje, ze jak sie kochaja, to i tak sie ulozy (samo) uncertain
        • jola-kotka Re: a ja tak "obok";-) 22.08.12, 13:39
          ashraf napisała:

          > tak samo zdziwiona. Jak rowniez tym jak malo czasu pozostawioni na omowienie kl
          > uczowych dla malzenstwa spraw (podzial obowiazkow, plany finansowe, mieszkaniow
          > e, zawodowe itd., dzieci i opieka nad nimi), na pielegnowanie relacji.

          A to ty przed slubem siadasz i piszesz konspekt plan malzenstwa,gdyby ktos tak zemna usiadl i mi prawil o podziale obowiazkow,to by na bank slubu nie bylo.
          Po drugie ty chyba mowisz o osobach,ktore nie mieszkaja ze soba,co innego jest jak ludzie zyja ze soba na codzien.
          YYYYYYYYY ustalenie opieki na dziecmi,wnioskuje,ze jeszcze ich nie masz,wiec co chcesz ustalac,a jak jestes bezplodna?
          Jesli moj slub mial by byc podyktowany jakimis warunkami,kontraktem,to nic z tego by nie bylo
          Plany finansowe lepszych jaj nie slyszalam.intercyze podpisz.
          • ashraf Re: a ja tak "obok";-) 22.08.12, 13:44
            Zebys sie kiedys nie zdziwila. Tak, ustalilismy ile chcemy miec dzieci, kiedy chcemy je miec i kto bedzie sie nimi zajmowal, kiedy wrocimy do pracy. Finanse tez trzeba poukladac - vide watek o rozpoczeciu kolejnych studiow w 27 rz i przejsciu na utrzymaniu meza. Trzeba zastanowic sa jakie planujemy duze, wspolne wydatki, inwestycje, gdzie chce sie docelowo mieszkac. Nie pisalam konspektu, ale wszystkie wazne sprawy omowilismy wczesniej i uwazam to za calkowicie normalne i odpowiedzialne. Chocby takie rzeczy jak kto bedzie w najblizszym czsie rozwijal sie zawodowo, kto naukowo i jak w zwiazku z tym podzielic obowiazki domowe czy opieke nad dzieckiem. Mieszkalismy ze soba juz od dawna, ale malzenstwo to nie tylko to, czy cie nie draznia brudne skarpetki meza.
            • jola-kotka Re: a ja tak "obok";-) 22.08.12, 13:46
              Ok,kazdy zyje jak lubi.
              • jola-kotka Re: a ja tak "obok";-) 22.08.12, 13:53
                Po co wesele?
                Bo bardzo chce tego moj partner i jego mama.
                To jego pierwszy slub i ma prawo miec taki z prawdziwego zdarzenia.
                Za wesele placi jego mama i moi rodzice,nie udalo sie ich przekonac zeby bylo inaczej.
                Tyle osob bo mamy firmy i musimy zaprosic pracownikow z osobami towarzyszacymi, inaczej sobie tego nie wyobrazamy.
                A ja chetnie zrobie z siebie jeszcze raz super panne mloda.
            • czarnaalineczka Re: a ja tak "obok";-) 22.08.12, 15:05
              a jak wyglada takie ustalanie ile bedziecie miec dzieci ?
              plec tez ustalona ?
              • jola-kotka Re: a ja tak "obok";-) 22.08.12, 15:07
                czarnaalineczka napisała:

                > a jak wyglada takie ustalanie ile bedziecie miec dzieci ?
                > plec tez ustalona ?
                >

                Najlepszy jest ten plan finansowy,nie ogarniam tego.
              • dziennik-niecodziennik Re: a ja tak "obok";-) 22.08.12, 15:48
                ile jak ile, to ustalenie KIEDY beda miec dzieci jest z lekka przerażajace. a co jak nie zajdą "w terminie"? starają sie do skutku czy przeskakują na następny termin?
                i generalnie jak rozumiem obgadanie najwazniejszych rzeczy we wspolnym życiu (czyli istotnie - kto sie bedzie opiekował dziecmi itd), tak robienie długoplanowych ustalen mnie rozbraja. ostatecznie WSZYSTKO sie moze zmienic w dowolnej chwili i całe te ustalenia wezmą w łeb. i co wtedy? rozwód, bo mielismy omowioną inną wersję wydarzen?...
                • czarnaalineczka Re: a ja tak "obok";-) 22.08.12, 16:29
                  no ile tez przerazajace
                  np ustalamy jedno a tu klops blizniaki
                  i co usuwamy
                  usuwamy jedno
                  rodzimy i jedno oddajemy ?

                  albo ustalamy 5
                  pierwsze okazuje sie miec powazna chorobe genetyczna
                  na leczenie idzie mnostwo czasu sil i pieniedzy
                  i co twardo robimy nastepna czworke bo takie byly plany ?
                • czarnaalineczka Re: a ja tak "obok";-) 22.08.12, 16:30
                  > co jak nie zajdą "w terminie"? starają sie do skutku czy przeskakują na następny
                  > termin?
                  a co jak sie pocznie pol roku za wszesnie albo za pozno ?
                  usuwamy ?
                  • ashraf Re: a ja tak "obok";-) 22.08.12, 16:44
                    Przyklady od czapy. Nikt normalny nie zaklada, ze plan dot. dzieci wypali bez zmian. Nieplodnosc, wieloraczki, poronienia - wszystko moze sie zdarzyc. Zalozyc mozna tylko rzeczy podstawowe - czy sie w ogole chce i kiedy chce sie zaczac. Zeby sie pozniej nie okazalo, ze on chcial dzieci, ale za 10 lat. A dziecka z wadami genetycznymi nie urodzilabym. Po to sa badania prenatalne.
                    • jola-kotka Re: a ja tak "obok";-) 22.08.12, 16:49
                      Plan mi nie potrzebny,mieszkanie mam kase mam,dzieci nie chce,a kto bedzie myl podloge?
                      tak jak do tej pory,pani od sprzatania,brudne ciuchy faceta wynosze do pralki od czterech lat i mi to nie przeszkadza,naczynia ja wkladam do zmywarki i niech tak zostaniesmile
                      • ashraf Re: a ja tak "obok";-) 22.08.12, 16:55
                        Czyli zdecydowaliscie, ze nie chcecie dzieci. To nie jest plan?
                • ashraf Re: a ja tak "obok";-) 22.08.12, 16:37
                  No to sobie wyobraz, ze niektore kobiety nie planuja dzieci az do osiagniecia pewnego etapu kariery. Albo ze sa mezczyzni chcieliby potomstwa jak najszybciej. Nie wydaje Ci sie to istotne? A ze moze sie nie udac, albo zycie zweryfikuje plany, to inna rzecz. My po prostu ustalilismy, ze chcemy od razu zaczac sie starac i ze chcemy min. 2 dzieci. Udalo sie za pierwszym podejsciem smile Pieniadze tez sa wazne, w koncu duzo osob rozwodzi sie z ich powodu. Warto chyba zastanowic na co w pierwszej kolejnosci bedzie sie wydawac pieniadze, jesli zostanie jedna pensja (np. przy dziecku), na co, ile i jak sie oszczedza. Jeden woli objechac w rok caly swiat, inny kupic mieszkanie na wynajem. Co Was w tym szokuje? Ze ludzie chca sie przed slubem jak najlepiej poznac? No, ale dla mnie slub jest na cale zycie. Po nie ma wyjscia awaryjnego i mowienia, ze sie nie wiedzialo.
      • ashraf Re: a ja tak "obok";-) 22.08.12, 12:06
        Ze juz nie wspomne o oczekiwaniach niektorych, ze skoro jestesmy "milionerami, ktorzy spia na forsie" (tak w oczach wielu wyglada zycie w CH), to powinnismy zrobic wesele co najmniej na Wawelu, na 300 gosci, z Orkiestra Wojska Polskiego i 14 cieplymi daniami. A jak skromnie, to pewnie skapimy i zalujemy uncertain
      • deszcz.ryb Re: a ja tak "obok";-) 22.08.12, 12:47
        > I w ogole nie rozumiem idei wesela - oswiecicie mnie?

        Niektórzy lubią się spotkać z dawno niewidzianą rodziną, a niektórzy lubią wesela [na przykład ja bardzo lubię - można sobie potańczyć, pojeść, popić, pobawić się ze znajomymi]. Motywy są różne.

        A idea wesela jest taka, że to impreza na którą młodzi zapraszają gości [swoich bliskich i przyjaciół], żeby cieszyli się razem z nimi ich szczęściem. Oczywiście jak każda idea czasem ulega wypaczeniu - i tak niektórzy młodzi zapraszają gości mając na uwadze zasobność ich portfela "żeby wesele się zwróciło", a inni zapraszają nielubianych czy dalekich krewnych "bo wypada" albo "bo my byliśmy u nich". Ale większość wesel jest bardzo fajnych. smile
      • dziennik-niecodziennik Re: a ja tak "obok";-) 22.08.12, 14:54
        widac niektorzy moga sobie pozwolic zeby taką kasę wydac.
      • myszmusia dzieki za dokładne 22.08.12, 15:55
        powyjasnianie - utwierdziłam sie tylko w przekonaniu, ze to zdecydowanie "nie moja bajka" cały czaswink
    • jola-kotka Re: Wesele 22.08.12, 15:34
      Ja nie mam duzo czasu bo to w pazdzierniku,ma byc ,moj facet nie jest z tych co odklada cos za rok,jak cos chce to teraz najszybciej jak sie da,sala sie znalazla bo nasz przyjaciel ma super sale weselna,menu ustale z nim dwa tygodnie przed twierdzi,ze tak wystarczy,zaproszenia zamowie jutro,jak goscie dostana miesiac przed wystarczy,suienke sobie znajde,w jeden dzien,na mnie szyc nie trzeba,chodzi o te drobiazgi,ktorych nie mam jak ogarnac.
      On sie mnie pyta o jakies obrusy,kwiaty,swieczniki a ja nie mam pomyslu,dzwonilam do firmy,ktora dekoruje sale weselne,nie m problemu,ale trzeba sie na cos zdecydowac a pomyslu mi brak jak to by mialo wygladac.
      Teraz mi doradzcie jaka ta kiecka ma byc taka typowo weselna czy jakas inna,nie moze byc dluga bo ja nie znosze musi byc jakas krotka max przed kolano.
      Weselna mam na mysli taka jaka zaklada sie na sluby koscielne.
      • ga-ti Re: Wesele 22.08.12, 15:48
        Ostatnio byłam na weselu i młoda miał bukiecik z herbacianych róż (taką kulę) i to był ich kolor przewodni. Takimi różami mieli udekorowany samochód, taki był tiul na stołach (białe obrusy i dekoracyjnie ułożone kawałki tiulu), wstążeczki przy "wizytówkach" i kwiaty na stołach jako dekoracja. Kwiaty stały w wysokich płytkich wazonach na cienkich nóżkach, tak by nie zasłaniać gości siedzących na przeciwko wink w podobnych świecznikach stały szerokie świece. Pozostała dekoracja była chyba dekoracją stałą sali.
        Ładnie, elegancko i skromnie bez przeładowania.
        Jeśli salę weselną ma Wasz znajomy to pewnie on doradzi Wam różne rzeczy ze swojego doświadczenia.
        Warto też ustalić z orkiestrą jak byście chcieli by wyglądały oczepiny i ewentualne zabawy, podziękowania dla rodziców, czy życzycie sobie "przyśpiewek" przy stołach, czy ma być na wesoło, czy raczej poważnie wink
        W ostatnich kilku latach chodzę systematycznie na wesela i bardzo zaczęło mi się to podobać smile
        Życzę szczęścia!
        • dziennik-niecodziennik Re: Wesele 22.08.12, 15:57
          > Warto też ustalić z orkiestrą jak byście chcieli by wyglądały oczepiny i ewentu
          > alne zabawy, podziękowania dla rodziców, czy życzycie sobie "przyśpiewek" przy
          > stołach, czy ma być na wesoło, czy raczej poważnie wink

          o tak, to ustalcie koniecznie!
        • czarnaalineczka Re: Wesele 22.08.12, 16:36

          >Kwiaty stały w wysokic
          > h płytkich wazonach na cienkich nóżkach, tak by nie zasłaniać gości siedzących
          > na przeciwko wink w podobnych świecznikach stały szerokie świece
          a to sie nie wywali ?
          • ga-ti Re: Wesele 22.08.12, 16:44
            Nie, bo miały szerokie podstawy smile
            W każdym razie wesele przetrwały.
          • dziennik-niecodziennik Re: Wesele 22.08.12, 17:18
            nie, jesli jest dobrze zbalansowane.
            my tez takie mielismy smile
      • dziennik-niecodziennik Re: Wesele 22.08.12, 15:56
        jak nie lubisz długich to są tez ślubne krótkie. ale właściwie to mozesz jaką chcesz, dowolną, naprawde. znajdz cos w czym szałowo wyglądasz i git.
        do firmy dekoratorskiej zadzwon, niech Ci przyslą zdjęcia przykładowych ustrojen sal, wybierz co Ci sie najbardziej podoba i powiedz ze chcesz tak samo smile i zrobią wszystko jak trzeba.
      • czarnaalineczka Re: Wesele 22.08.12, 16:38
        moze kiecka w takim stylu

        www.google.com/search?q=suknia+slubna+lata+50&hl=pl&rls=com.microsoft:pl:IE-SearchBox&rlz=1I7ADFA_plPL490&prmd=imvns&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ei=yu40UJPZJeik4ASF3oGQCA&ved=0CE0QsAQ&biw=1024&bih=630
        • jola-kotka Re: Wesele 22.08.12, 16:45
          podoba mi sie ta obok tej krotkiej bialo czarnej.
          • ga-ti Re: Wesele 22.08.12, 16:52
            Ta z tiulem?
            fajnewesele.pl/bank-pomyslow/suknie-slubne-w-stylu-lat-5
            Podpytaj delikatnie, jak by Cię widział przyszły mąż i teściowa, bo skoro to im zależy na weselu, to żebyś ich za bardzo nie zszokowała wink
            • jola-kotka Re: Wesele 22.08.12, 17:00
              ga-ti napisała:

              > Ta z tiulem?
              > fajnewesele.pl/bank-pomyslow/suknie-slubne-w-stylu-lat-5
              > Podpytaj delikatnie, jak by Cię widział przyszły mąż i teściowa, bo skoro to im
              > zależy na weselu, to żebyś ich za bardzo nie zszokowała wink

              tak,ta.
              hihi oni mnie znaja,wiedza,ze ta sukienka to juz poswiecenie z mojej strony bo normalnie powinna byc polowe krotsza.
            • jola-kotka Re: Wesele 22.08.12, 22:15
              zdjecie sukienki wyslalam do salonu sukien slubnych w wawie,gdzie rowniez szyja,zaliczka przelana rozmiar podany. zobaczymy za dwa tygodnie na przymiarce jak bardzo uda im sie skopiowac.
              A mialam nie szyc wszystko przez was.
          • czarnaalineczka Re: Wesele 22.08.12, 17:29
            a bukiet ?

            moze zamiast kwiatow

            www.google.com/search?q=bukiet+z+broszek&hl=pl&rls=com.microsoft:pl:IE-SearchBox&rlz=1I7ADFA_plPL490&prmd=imvns&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ei=bPo0UJKdOcT24QSkxYDwAQ&ved=0CE4QsAQ&biw=1016&bih=622
            • jola-kotka Re: Wesele 22.08.12, 17:50
              czarnaalineczka napisała:

              > a bukiet ?
              >
              > moze zamiast kwiatow
              >
              > www.google.com/search?q=bukiet+z+broszek&hl=pl&rls=com.microsoft:pl:IE-SearchBox&rlz=1I7ADFA_plPL490&prmd=imvns&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ei=bPo0UJKdOcT24QSkxYDwAQ&ved=0CE4QsAQ&biw=1016&bih=622

              Ty jestes genialna to jest przesliczne,kupuje to.
      • i_love_tweety Re: Wesele 22.08.12, 17:00
        może pokaż zdjęcia tej sali, łatwiej będzie coś doradzić
      • czarnaalineczka Re: Wesele 22.08.12, 19:08
        moze cos z wrzosami ?
        slubowisko.pl/files/userslibraryphoto/thumbs480x/wrzosy.jpg
        a jesli slub bardziej pod koniec to moze jakies jesienne kolory
        pobieramysie.pl/upload/dekoracje1-1.jpg
        winietki w jablkach itp
        • czarnaalineczka Re: Wesele 22.08.12, 19:11

          slubowisko.pl/files/userslibraryphoto/thumbs480x/inspiracjakolorystyczna_post20110516_tomekibasia2.jpg
          photos-a.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash1/hs456.ash1/25069_364908610688_354393640688_4220871_5873556_n.jpg
    • jola-kotka Re: Wesele 22.08.12, 21:49
      herbaciany kolor jest fajny tylko ta sala jest pomalowana na taki brudny roz i ja nie wiem czy on bedzie pasowal.
      • ga-ti Re: Wesele 22.08.12, 22:03
        To idź w bordo, ale to taki chyba trochę oklepany kolor (ja miałam róż i bordo wink ) albo zielony taki nasycony, albo te jesienne brązy od Czarnejalineczki smile
        Teraz sobie pomyślałam, że nie widziałam niebieskiego takiego wyrazistego - granatu, jako kolor przewodni, a mógłby też być ciekawy.
        Ach, gdyby tak można było jeszcze raz...
        • jola-kotka Re: Wesele 22.08.12, 22:17
          ga-ti napisała:

          > To idź w bordo, ale to taki chyba trochę oklepany kolor (ja miałam róż i bordo
          > wink ) albo zielony taki nasycony, albo te jesienne brązy od Czarnejalineczki smile
          > Teraz sobie pomyślałam, że nie widziałam niebieskiego takiego wyrazistego - gra
          > natu, jako kolor przewodni, a mógłby też być ciekawy.
          > Ach, gdyby tak można było jeszcze raz...

          Mi do tego pudrowego rozu scian jakos tylko ecri i zloto pasuje,ale sama juz nie wiem.
      • czarnaalineczka Re: Wesele 22.08.12, 22:57
        do rozu swietnie pasuje czekolada

        s3.amazonaws.com/wedding_prod/photos/96f10df8f1cb1e441b84ed02cf9b9eec_m
        imprezarodzinna.pl/assets/gallery/da91a7d46319f2827e87dc80324cd44cdce81d55_560x560.jpg
        • jola-kotka Re: Wesele 22.08.12, 23:00
          czarnaalineczka napisała:

          > do rozu swietnie pasuje czekolada

          Masz racje,czekolada to jest to.
          Bardzo mi pomoglas,dziekuje.
          • czarnaalineczka Re: Wesele 22.08.12, 23:12
            smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka