kamelia04.08.2007
31.08.12, 15:48
taki lekki watek na weekend. O jego rozwodzie na ematce juz było.
Róznym oburzonym i takim z kijem w (__.__) odpowiadam, ze sami zainteresowani ujawniaja szczegóły swojego zwiazku, wypuszczaja informacje do prasy, chetnie pozuja razem....
Nie jest to wiec podstepne zagladanie pod kołdre, bo drzwi sypialni otwarte sa na oscież...
No wiec mi sie ten romans nie podoba. Miałam go za wielkiego aktora, a teraz mu cos odbilo i sie tym romansem afiszuje (albo afiszowac pozwala).
Mógłby bardziej dyskretnie, na zasadzie czego oczy nie widza...
Poza tym myslę, że może to mu zaszkodzic jako aktorowi, może widzowie nie beda mieli ochoty go ogladać, trudniej bedzie dostac sensowna role. Pozostanie jury w róznych durnych szołach, ale ile tak mozna wałkowac