Jasna ch..... Dziś pojechałam po córę do przedszkola. Spieszyłam się, parking zapchany a ja długim kombi do którego nie zdążyłam się jeszcze przyzwyczaić. Przy parkowaniu przytarłam gościowi błotnik 2cmx1cm, minimalne rysy. Ale jest (u mnie tak samo na nadkolu). Pytałam ile mu zapłacić ale nie wiedział co robić. Umówiłam się, że do mnie zadzwoni jak już będzie wiedział. Nawet zdjęcia nie zrobiłam a teraz siedzę i się denerwuję czy nie trafię na takiego co się będzie chciał dorobić po namyśle

. Niby pierdoła, ja sama bym ręką machnęła jakby to mnie ktoś tak zarysował ale wiadomo ktoś i takiego przytarcia może sobie nie życzyć. No i ja to rozumiem.
Ma ktoś doświadczenie i powie co by można z tym ewentualnie zrobić i ile to kosztuje?