Dodaj do ulubionych

Łagodny zespól Aspegera - ?

28.09.12, 11:48
Mam pytanie do mam, które mają dzieci z łagodnym zespołem aspergera lub same ten zespól mają - w jakim wieku odkryto go u was/waszych dzieci? Co było przyczyną tego, ze zaczeliście sie zastanawiac "czy to aby nie asperger"?
Dzieki
Obserwuj wątek
    • kocianna Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 28.09.12, 12:22
      U mojego męża zaczęto podejrzewać ZA, kiedy miał 32 lata.
      Zawsze był inny, tylko za jego dziecięcych czasów o ZA mało kto słyszał, nawet w Warszawie, a akurat jako dorosły potrzebował rady w sprawie zupełnie z ZA nie związanej.
      Mam wrażenie - mówię o znanych sobie przypadkach - że rodzice zwykle zgłaszają się do poradni na przełomie przedszkola i podstawówki.
      • chipsi Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 28.09.12, 12:42
        > Mam wrażenie - mówię o znanych sobie przypadkach - że rodzice zwykle zgłaszają
        > się do poradni na przełomie przedszkola i podstawówki.

        Bo tak właśnie jest. Dopiero w przedszkolu rodzic/wychowawca zauważa że dziecko nie integruje się z innymi dziećmi, że ma problemy, których w domu widać nie było i wychodzą dopiero na tle rówieśników. Takie dziecko może doskonale czuć się we własnym domu, znajomym otoczeniu i wśród ludzi których zna.
        Sama byłam w szoku jak zachowywała się moja córka w przedszkolu. Wydawało ma dobry kontakt z dziećmi ale to były znajome od urodzenia dzieci. Nowe znajomości to była tragedia, nieznana sala - tragedia, teatrzyk - tragedia. Problemy z motoryka tylko pogłębiały problem - przegrywała w zawodach przez co dzieci jeszcze bardziej odsuwały ją od siebie. Na szczęście w szkole ma wyrozumiałą wychowawczynie ze wspaniałym podejściem do dzieci i ich indywidualnych problemów. Ważne by wychowawca wiedział czego może się spodziewać.
      • echtom Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 28.09.12, 13:29
        Zaczęłam podejrzewać u siebie w wieku 40+ - 40 lat temu nikt takich rzeczy nie diagnozował i może i lepiej, bo musiałam przejść normalną socjalizację bez taryfy ulgowej.
        • ib_k Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 28.09.12, 13:39
          wszyscy znani mi ludzie mają jakieś symptomy aspergerasmile
          • czarnaalineczka Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 28.09.12, 16:24
            gdzie ty mieszkasz ? ?big_grinbig_grin
      • gazeta_mi_placi Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 28.09.12, 16:13
        Na czym polegała owa inność?
    • jdylag75 Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 28.09.12, 12:38
      Moje dziecko obsesyjnie interesuje się jedną dziedziną, odkąd potrafi mówić niemal każdą rozmowę potrafi sprowadzić do tego jednego tematu. Około jego 4 r.ż zainteresowało to mnie, a potem na moją prośbę psychologa przedszkolnego i dalej już poszło: diagnoza itd. Na szczęście w zerówce syn zaczął cywilizować swoje zapędy, poza tym zaczęliśmy ostrzej pracować nad zniwelowaniem deficytów ruchowych oraz udało nam się dziecko uspołecznić, żeby to osiągnąć ustalałyśmy różne działania z nauczycielami w przedszkolu. Teraz nie nazwałabym go dzieckiem z ZA tylko "niezbyt towarzyskim dzieckiem z fisiem na punkcie" , nawet zauważa swoje rodzeństwo, co jest naprawdę miara sukcesu.
      • bi_scotti Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 28.09.12, 13:48
        Uczciwa diagnoze z pelnym opisem i "wszystkimi pieczatkami" dostalam w okolicach 34 urodzin; w PL mialam diagnoze "debil manualny" - wciaz mam na pismie uncertain
        • duzeq Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 28.09.12, 13:58
          Sorry, bi, wiem ze to powazna sprawa, ale sie usmiechnelam widzac tego "debila manualnego". wink. Bo to chyba jakis debil mentalny pisal. A lepiej byc manualnym niz mentalnym, prawda ? wink
          • bi_scotti Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 28.09.12, 14:38
            Eeee ... ja tez sie smieje, don't worry. Kiedys bolalo, juz dawno przestalo. Podobno zreszta juz sie nie uzywa tej nomeklatury i na szczescie. Taka ogolniejsza refleksja to ta, ze wyglada na to, ze przynajmniej profesjonalnie wielu ludzi zlagodnialo i zmienilo slowa na mniej przykre a poza tym chyba juz nikt nie oglasza takich rewelacji przed cala klasa jak mnie sie to zdarzylo od pani nauczycielki, ktora otrzymaszy te diagnoze przeczytala ja na glos na poczatku lekcji. Mozesz sobie wyobrazic ciag dalszy, eh ...
            Moj maz tylko od czasu do czasu szokuje nowych znajomych "bardzo powaznym" stwierdzeniem "ozenilem sie z debilem ... manualnym" tongue_out
          • robitussin Re: OT 28.09.12, 15:22
            duzeq napisała:

            > Sorry, bi, wiem ze to powazna sprawa, ale sie usmiechnelam widzac tego "debila
            > manualnego". wink.

            Ja się spłakałam ze śmiechu. Też Cię przepraszam Bi, ale nie mogłam się powstrzymać.
            Zwłaszcza, że całą swoją osobą totalnie przeczysz temu określeniu smile

            A propos "debila" to coś mi się przypomniało - jak miałam jakieś 4-5 lat, kompletnie nie wiedziałam, co to słowo oznacza, ale tak mi się podobało samo jego brzmienie, że postanowiłam nazwać tak w przyszłości swojego psa wink Bardzo byłam rozczarowana, gdy w końcu poznałam znaczenie tego słowa wink
            • czarnaalineczka Re: OT 28.09.12, 15:24
              czemu tak nie nazwalas ???
              wiesz ilu facetow by sie odwracalo jakbys psa wolala ? big_grin
              • bi_scotti Re: OT 28.09.12, 15:29
                Oh tam - Debil - Devil - Debbie - wszyscy harcerze to jedna rodzina big_grin
                Jesli ktos oglada/ogladal Seinfeld'a, to pewnie pamieta episode, w ktorym George zachwycal sie imionami dla dziecka Soda albo Seven wink
          • amoreska Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 28.09.12, 20:13
            Tak się składa, że określenie "debil" funkcjonowało niegdyś jako oficjalna nazwa jednego z poziomów upośledzenia umysłowego, czyli jak dziś powiedzielibyśmy, niepełnosprawności intelektualnej.
            • robitussin Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 29.09.12, 09:20
              amoreska napisała:

              > Tak się składa, że określenie "debil" funkcjonowało niegdyś jako oficjalna nazw
              > a jednego z poziomów upośledzenia umysłowego, czyli jak dziś powiedzielibyśmy,
              > niepełnosprawności intelektualnej.

              Toż o tym właśnie mowa smile
              To samo się też tyczy kretyna i idioty smile
    • mw144 Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 28.09.12, 13:58
      Mój chrześniak - rodzina i znajomi zauważali, że coś jest nie tak jak miał 4-5 lat, nie miał kolegów, siedział całe dnie przy kompie. Rodzice uważali, że się czepiamy, bo ich dziecko jest przecież normalne. 1 klasa podstawówki - był w szkole kilka razy i rodzice przenieśli go do prywatnej, bo w publicznej bał się dzieci, nie rozmawiał z nikim, nie słuchał pani. Rodzice uważali, że nie ma problemu, bo on po prostu ma taki charakter i nie leczyli. Teraz facet ma 23 lata, nigdy nie miał kolegi, dziewczyny, nie był w życiu na imprezie, nie wypił piwa z kolegami, nie skończył szkoły, bo bał się do niej chodzić. Nie pracuje, siedzi całe dnie w domu przy komputerze. Rodzice nadal uważają, ze wymyślamy, bo ich dziecko jest przecież takie wspaniałe.
      Mój syn 6 lat - nie wiem co mu jest, podejrzewam lekki ZA, ale nie diagnozowaliśmy go w żadnym ośrodku. Objawy: ma pamięć absolutną. Przeczytaną książkę potrafi zacytować jeszcze raz z pamięci. Kolory i figury znał w wieku 1-1,5 roku. 3 lata - pisał, czytał, znał kodeks drogowy itp. Teraz ma 6 lat i radzi sobie z materiałem 3 kl.podstawowej. Zobaczę co będzie dalej, na razie wmawiam sobie, że mam normalne dziecko.
      • amonette Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 29.09.12, 09:55
        Łomatko, to ja też mam ZA z tytułu dobrej pamięci? Tylko ja jestem podtyp mocno towarzyski wink.
      • truskawka-00 Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 07.01.13, 16:49
        Syn mojego partnera też ma 6 i jest bardzo nieśmiałym dzieckiem. 1szy psycholog nic nie zaobserwował, drugi stwierdził łagodną postać AS. Ale ja nic poza nieśmiałością, nieumiejętnością zabaw z rówieśnikami nie widzę. Z 6 objawów o których czytam, widzę na pewno pkt:

        1 zaburzenia interakcji społecznej, nieumiejętność lub brak chęci współpracy w grupie,
        2 zaburzenia mowy i języka (opóźniony rozwój, powierzchownie perfekcyjny język ekspresyjny, sztywna i pedantyczna mowa, nietypowa prozodia i charakterystyka głosu, uszkodzenie zdolności rozumienia języka – przede wszystkim znaczeń przenośnych i ukrytych)
        3 zawężone, specjalistyczne zainteresowania, połączone czasem z obsesyjnym zainteresowaniem jedną dziedziną,
        4 zachowania powtarzalne, rutynowe, niezmienne,
        5 trudności w komunikacji niewerbalnej (ograniczone gesty, skąpa ekspresja twarzy, dystans fizyczny, zachwianie rozumienia bliskości do innej osoby, kłopoty z kontaktem wzrokowym),
        6 niezdarność ruchowa (nie zawsze).

        Z powyższych Młody spełnia pkt 1. Faktycznie w ogóle nie umie i nie chce się bawić z dziećmi, w przedszkolu bawi się sam (inna sprawa to wychowawczynie które nic z tym nie robią, mimo rozmów i próśb). I u obcej osoby jaką jest psycholog na pewno spełniał przedostatni pkt, tzn bardzo niewiele po cichu mówił i zapewne nie złapał kontaktu wzrokowego. Ale dla mnie to trochę mało. Ponadto woli iść w znane sobie miejsce, niż obce. Ale to tyle. Interesuje się robotami, starożytnością itp, ale nie obsesyjnie, nie mówi o tym ciągle. Nie ma potrzeby kończenia zaczętych zadań, potrafi się znudzić jak każde dziecko. Jest zupełnie przeciętnie sprawny ruchowo. Nie wiem co o tym myśleć??
    • czarnaalineczka Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 28.09.12, 14:00
      moj chlop i tego ojciec chyba to maja
      • hugo43 Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 28.09.12, 14:28
        kolezanki syn zdiagnozowany pomiedzy drugim i trzecim rokiem zycia.obesje nt.kolejarstwa mial,ponadprzecietny znajomosc np.liter i totalna klapa w kontaktach spolecznych.po trzech latach terapi w owi na pilickiej jest o wiele lepiej,ale obsesje pozostaly.
        • kocianna Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 28.09.12, 16:06
          Ja nie wiem, co z tą obsesją kolejnictwa. Ciekawe, na jakim punkcie mieli obsesję ci Aspie, którzy urodzili się zanim wynaleziono pociągi. Bo minimum co drugi, którego znam, kocha lokomotywy miłością wielką i czystą.
          • a.nancy Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 07.01.13, 20:38
            kocianna napisała:

            > Ja nie wiem, co z tą obsesją kolejnictwa. Ciekawe, na jakim punkcie mieli obses
            > ję ci Aspie, którzy urodzili się zanim wynaleziono pociągi. Bo minimum co drugi
            > , którego znam, kocha lokomotywy miłością wielką i czystą.

            paczcie państwo, ja do tego samego doszłam z drugiej strony - u większości znanych mi miłośników kolei dostrzegam objawy Aspergera smile
      • josef_to_ja Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 28.09.12, 14:43
        Ale chyba funkcjonują normalnie?
        • czarnaalineczka Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 28.09.12, 14:47
          zalezy jak zdefiniowac normalnosc suspicious
          • josef_to_ja Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 28.09.12, 14:53
            Ale chyba na swojego faceta nie narzekasz? wink
            • czarnaalineczka Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 28.09.12, 14:58
              jasne ze narzekam
              • chipsi Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 28.09.12, 15:08
                Co z Ciebie za emama że na własnego chłopa narzekasz? Toż tu wszystkie męzów idealnych mają. Pewnie jeszcze nie masz bidetu co? wink
                • czarnaalineczka Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 28.09.12, 15:13
                  nie mam bidetu
                  i mam pralke w lazience big_grin
                  • bi_scotti Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 28.09.12, 15:29
                    czarnaalineczka napisała:

                    > nie mam bidetu
                    > i mam pralke w lazience big_grin

                    A jak tam z tarczyca? Bo sama wiesz ... bez tego ani rusz tongue_out
                    • czarnaalineczka Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 28.09.12, 15:32
                      zdrowa przebadana big_grin
                      i cisnienie idealne
                      • josef_to_ja Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 28.09.12, 16:17
                        Gratulacje. smile
                      • noname2002 Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 28.09.12, 23:13
                        To pewnie depresjasuspicious
              • josef_to_ja Ty chyba ogólnie wymagająca jesteś. ;) 28.09.12, 16:10
                Twierdząc, że prawdziwych facetów już nie ma. wink
                • czarnaalineczka Re: Ty chyba ogólnie wymagająca jesteś. ;) 28.09.12, 16:14
                  po prostu realistka
                  i wcale nie bardzo wymagajaca
    • mama_kotula Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 28.09.12, 14:44
      - fiksacje
      - niezdolność do dialogu (monologowanie na jeden temat, monopolizacja uwagi)
      - zaburzenia SI
      - niechęć do kontaktów społecznych, generalnie brak potrzeby takowych
      - echolalie + zachowania autostymulujące

      Zarówno u mnie, jak i u syna.
      • asia_i_p Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 28.09.12, 15:10
        Dorzucę do listy parę rzeczy, które mnie zaniepokoiły u mojego ucznia (rodzice niestety nie chcieli diagnozować, ale dziewczyny z Innego Świata, które by the way autorce wątku polecam, potwierdziły mi, że to sygnały ostrzegawcze):
        - niezdolność rozpoznawania, kiedy się kończy rozmowa (trzeba było powiedzieć, "Dzięki, to już wszystko"),
        - ograniczona mimika twarzy (dwie-trzy miny) i charakterystyczny ton głosu, dość wysoki, powolny, nie oddający emocji,
        - problem z okazywaniem (a chyba i rozpoznawaniem u siebie) słabszych emocji - nic, nic, nic, a potem nagle wybuchał,
        - uparte testowanie granic, fascynacja robieniem rzeczy zakazanych i konsekwencjami tego.

        • czarnaalineczka Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 28.09.12, 15:17
          opisalas mojego faceta uncertain
          z wyjatkiem wysokiego glosu
          z tym ze on jeszcze na koniec rozmowy przeprowadza streszczenie rozmowy
          " a wiec omowilismy juz liste zakupow ,plany wakacyjne i cos tam cos tam "
          • czarnaalineczka Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 28.09.12, 15:18
            a biorac pod uwage ze ma jeszcze nerwice natrectw to ja sie czuje jak w dniu swiara polaczonym z pieknym umyslem i tym serialem o zbireactwie

            mam zycie jak w filmie big_grin
            • aga_sama Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 28.09.12, 16:06
              Usłyszałam, żeby zdiagnozować dziecko kiedy miał 2 lata i 10 m-cy.
              Pierwszą diagnozę dostal kiedy miał 3 lata i 6 m-cy - całosciowe zaburzenia rozwoju do obserwacji w kierunku Aspergera
              Po 2 latach zmieniono diagnozę na ZA + ADHD
              Moja samodiagnoza nastąpiła mniej więcej w tym samym czasie

              Dziecko zaczęłam podejrzewać o zaburzenia rozowjowe/ spektrum autyzmu jak miało ok. 18-24 m-cy. Dzieciaki z forum rówieśniczego robiły to, tamto, a mój startował z nowymi umiejętnościami kilka m-cy później, ale za to bezbłędnie. Chodzić się uczył 2 dni jak miał 17 m-cy...
              Mocno nas zaniepokoił rozwój mowy, długoooo nic, a po 2 m-cach klepanie całej lokomotywy. No i fiksacje
              • lily-evans01 Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 28.09.12, 16:52
                Przerażacie mnie.
                Zaczynam się na serio zastanawiać nad diagnozowaniem własnej córki, ale nie wiem, od czego zacząć.
                Jak wyglądają relacje klasowe, grupowe Waszych dzieci z ZA?
                U mnie była silna niechęć do kontaktu społecznego, obawa przed rozmową, wycofanie, a jednocześnie natarczywość, wśród znajomych uporczywe zwracanie na siebie uwagi, bardzo słaba motoryka (wypadki w szkole, która naprawdę jest bezpieczna).
                • lily-evans01 Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 28.09.12, 16:54
                  Ale z drugiej strony dziecko nie jest zafiksowane na żadnej dziedzinie, nie wykazuje żadnych ponadprzeciętnych a dziwnych uzdolnień, słabo liczy, słabo rozpoznaje litery i głoski (więc na dzień dzisiejszy skłaniam się raczej ku czemuś w stylu centralnego zaburzenia słuchu).
                  • lejdi.lilka Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 28.09.12, 19:32
                    Lily, wszystko, co opisałaś może oznaczać autyzm wysokofunkcjonujący.
                    Moja córka ma podobne problemy.
                    • noname2002 Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 28.09.12, 23:20
                      Albo nieśmiałe dziecko.
                      • lily-evans01 Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 29.09.12, 09:27
                        Noname, moje dziecko jak miało z rok i było zagadnięte przez jakąś osobę, dostawało niemal histerii. Też sądziłam, że jest nieśmiałe, że coś tam, srośtam.
                        W grudniu 2011 przeniosłam córkę do zerówki w prywatnej szkole z przedszk. publicznego, gdzie po 3 m-cach całkowicie zamknęła się w sobie i niemal przestała mówić.
                        Nauczycielka zna problem,w szkole nie ma dzieci bijących, wymuszających coś, nie ma sytuacji, że cała grupa szykanuje jedno dziecko itp. Córka była zachęcana do nawiązywania kontaktu z dziećmi - a jej się po wejściu do szatni nawet nie chciało powiedzieć "cześć" koleżankom, nie mówiąc o przywitaniu dorosłych, innych rodziców, czy pani koordynatorki, która rano siedzi w recepcji. Jest kompletnie osobna, chce mieć kolegów, ale nie potrafi nawiązać relacji (jest po zerówce, teraz początek I klasy).
                        Momentami mam wrażenie, że słyszy, ale nie słucha - stąd podejrzenie centralnego zaburzenia słuchu, będziemy iść do audiologa (wcześniejsza audiometria tonalna - wynik idealny, aparat słuchowy jest ok).
                        Ale z tym zaburzeniem słuchu nie współgra mi kiepska motoryka duża, częste urazy, niektóre nawet drastyczne, jak choćby złamanie ręki. Córka sprawia wrażenie, że nie umie ocenić niebezpieczeństwa i odsunąć się w porę itp. To samo widzę w domu, ale wtedy ciągle jest: nie rób tego, nie podchodź, stań tu, nie stój tam itp.
                        Intelektualnie mieści się po prostu w normie. W gronie znanych osób ładnie się bawi i jest komunikatywna. Czytać, pisać - nie znosi. A mnie już głowa siwieje...
                        • noname2002 Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 29.09.12, 12:00
                          Nie jestem psychologiem czy psychiatrą, byłam bardzo nieśmiałym dzieckiem i część Twojego opisu do mnie pasuje. Na przykład w nowej klasie bałam się mówić dzieciom "cześć"(a dorosłym "dzień dobry, kiedyś mnie sąsiad za to wyzwaluncertain ) i jakieś pół roku zajmowało mi zżycie się z dziećmi. Jak już dzieci dobrze znałam to zachowywałam się normalnie, nawiązywałam przyjaźnie itd.
                          • czarnaalineczka Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 29.09.12, 12:06
                            no ale asperger i niesmialosc to nie to samo
                            jakbys nie mowia dzieciom czesc, ale za to podeszla w szatni do dziecka i zaczela mu jezykiem jak z programu iwona szczegolowo opowiadac o umundurowaniu polskich zolnierzy z okresu pierwszej wojny swiatowej to by bylo cos na rzeczy wink
                            • lily-evans01 Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 29.09.12, 12:11
                              No u nas nie ma dziwactwwink.
                              Może to jakieś problemy z integracją sensoryczną, które dotykają i motoryki, i słuchu, czas i badania pokażą zapewne.
                          • lily-evans01 Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 29.09.12, 13:35
                            Tu minęło więcej niż pół roku.
                            Jak powiedziałam córce, że miło byłoby witać się z koleżankami, nie odpowiedziała mi nic w stylu "wstydzę się" itp. - tylko spytała: po co?
                            I to mi dało do myślenia...
                            • chipsi Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 30.09.12, 15:14
                              Dokładnie jak moja córka, też pierwszoklasitka. U dziewczynek jest nieco inaczej niż u chłopców z ZA no i zdecydowanie żadziej u dziewczynek diagnozowane. Pamiętaj że nawet jeśli badanie słuchu wykażą nieprawidłowości nie wyklucza to ZA, i w drugą stronę - to że ma pewne problemy nie oznacza że do ZA się kwalifikuje.
                  • marychna31 Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 07.01.13, 21:22

                    > Ale z drugiej strony dziecko nie jest zafiksowane na żadnej dziedzinie, nie wyk
                    > azuje żadnych ponadprzeciętnych a dziwnych uzdolnień
                    żaden autyk nie ma wszystkich objawów. Autyzm ( w tym ZA) diagnozuje się jeśli występują jakiekolwiek zaburzenia (co nie oznacza zawsze opóźnienia, może oznaczać też wyprzedzanie) na trzech polach:
                    - komunikacji werbalnej lub/i pozawerbalnej)
                    -interakcji społecznych
                    -zainteresowań (zbyt bogate, zbyt ubogie)
          • allatatevi1 Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 29.09.12, 19:51
            OJP ja też podsumowuje na koniec rozmowy sad
            • czarnaalineczka Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 29.09.12, 23:01
              jedna jaskolka aspergera nie czyni wink
    • sarling Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 28.09.12, 19:23
      Mój starszy syn (teraz 6 lat) ma za sobą ponad rok diagnozowania.
      Od jego urodzenia, choć to było moje pierwsze dziecko i nie miałam porównania, sądziłąm, że coś jes nie tak.
      Fatalnie spał (budził się co 20 minut, w nocy pobudek było kilkanaście), źle jadł, bardzo dużo płakał.
      Potem doszły inne obserwacje:drażliwość, silna potrzeba kontrolowania otoczenia, mnóstwo objawów nadwrażliwości i słabej koordynacji ruchowej. Panie z przedszkola nie skarżyły się, co prawda, ale ja wiedziałam, że coś mi nie gra.
      Piewszy raz wylądowaliśmy u specjalisty, kiedy miał 4,5 roku.
      I pierwsza diagnoza - Asperger, ale z łagodnym przebiegiem. Brałam tą możliwość pod uwagę, nawet przyjęłam to z jakąś ulgą, bo to nadawało jakiś kierunek.
      Ale sprawdzaliśmy dalej.
      Diagnoza, a potem terapia SI. Dalsza diagnoza, potem powtórzona - brak ilościowo znaczących cech zesp. Aspergera, przy występowaniu niektórych cech spektrum.
      Co oznacza, że ma zaburzenia SI, stąd jego potrzeba kontroli i nadwrażliwość emocjonalna.
      Jest zbyt empatyczny, towarzyski, nie ma obsesji i językowo rozwijał się całkiem przeciętnie.
      Więc dalej "gnębimy" go terapią SI.

      Studiując literaturę i internet (doskonale prowadzony na ten temat!) stwierdziliśmy, że z całą pewnoscią mój maż ma zesp. Aspergera, a nasz syn dziedziczy pewne skłonności
      Mój mąż jest bardzo mądrym i kochanym facetem, co daje nadzieję, że Aspergery mogą mieć zadowolone rodziny i najzupełniej normalnie funkcjonować.

      Czytaj REBELYĘ
      • kocianna Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 28.09.12, 19:53
        Swoją drogą, szkoda, że nie ma dobrej terapii dla dorosłych z ZA. Niby - skoro założyli rodzinę i funkcjonują w społeczeństwie - są zsocjalizowani i terapii nie potrzebują. Ale widzę, ile wysiłku kosztuje mojego męża wyjście ze swojego świata i "zniżenie się" do neurotypowych. Jak jemu bywa trudno samemu ze sobą, a mnie z nim, kiedy jest w gorszej kondycji psychofizycznej. Głupia grupa wsparcia dla ZA i rodzin ZA byłaby już dużą pomocą.
      • czarnaalineczka Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 28.09.12, 19:54
        > Mój mąż jest bardzo mądrym i kochanym facetem, co daje nadzieję, że Aspergery m
        > ogą mieć zadowolone rodziny i najzupełniej normalnie funkcjonować.

        a jak u twojego z empatia ?
        • kocianna Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 28.09.12, 20:02
          Nie do mnie, ale mój też kochany człowiek jest smile
          "A co to jest empatia?"
          Ciche dni rozpoznał po tygodniu.
          Ale jeśli się nastawi na moją falę, to jest w stanie wychwycić np. zmianę nastroju i nie muszę mu o niej mówić drukowanymi literami.
          • miaowi Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 28.09.12, 21:38
            to ja chyba mam aspergera, bo kompletnie nie rozumiem, kiedy ktoś milczy bo milczy, a kiedy milczy znacząco.
            W ogóle dla mnie jaK KTOŚ nie powie, że jest z czymś problem, to znaczy, że problemu nie ma. W życiu nie zdarzyło mi się niczego domyslić ( z wyjątkiem sytuacji, kiedy chodzi o moje dziecko).
          • bi_scotti Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 28.09.12, 21:44
            kocianna napisała:

            > "A co to jest empatia?"

            A to jest wlasnie empatia: forum.gazeta.pl/forum/w,567,139214851,139239448,Re_Polskie_grube_dzieci.html

            Ucze sie cale zycie ...
        • sarling Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 28.09.12, 20:02
          No, empatia na poziomie nosorożca.
          Bo on potrzebuje konkretnych algorytmów i przepisów, żeby NAUCZYĆ się, że jeśli ktoś mówi "umieram" - wcale nie oznacza, ze właśnie wypił trucizną, ale trochę coś innegowink
          On po prostu nie wie co może czuć druga osoba, jeśli wcześniej się tego nie nauczy.
          To brzmi trochę strasznie (przeczytałam to co napisałam), ale w praktyce jest ok, bo on CHCE się uczyć. Na dobrą sprawę, to mam poczucie ogromnego zrozumienia i wsparcia u niego.
          Mnóstwo tzw."normalnych" wie co i jak, ale ma to w dupie.
          • czarnaalineczka Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 28.09.12, 20:05
            > No, empatia na poziomie nosorożca.
            eee to i tak masz dobrze
            nie dosc ze zywa istota to jeszcze kregowiec a nawet ssak

            moj ma na poziomie patelni suspicious
            • sarling Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 28.09.12, 20:09
              moj ma na poziomie patelni suspicious

              No, to gorący chłopak!
              • czarnaalineczka Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 28.09.12, 20:12
                taaaa

                19.00 mam koszmarny okres i skrecam sie z bolu
                on : czemu lezysz ?
                brzuch mnie boli
                on : aha
                19.05 on : pojdziesz ze mna do piwnicy przyniesc costam
                ja : przeciez mowilam ze mnie brzuch boli
                on : wiem pamietam , no to co pojdziesz?

                grrrrr
                • mallard Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 28.09.12, 22:23
                  czarnaalineczka napisała:

                  > taaaa
                  >
                  > 19.00 mam koszmarny okres i skrecam sie z bolu
                  > on : czemu lezysz ?
                  > brzuch mnie boli
                  > on : aha
                  > 19.05 on : pojdziesz ze mna do piwnicy przyniesc costam
                  > ja : przeciez mowilam ze mnie brzuch boli
                  > on : wiem pamietam , no to co pojdziesz?

                  Ludzie! czytam i oczom nie wierzę!
                  Kobiety, skąd żeście nabrały takich "okazów"?
                  Za pół ceny dawali? tongue_out
      • czarnaalineczka Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 28.09.12, 20:17
        a i napisalas jeszcze ze moze najzupelniej normalnie funkcjonowac

        serio tak jest ?
        • sarling Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 28.09.12, 20:27
          No, tak.
          Rodzina - jest
          Praca - jest
          Przyjaciele - są
          I to bez większych trudności.
          Z jego opowiadań to najtrudniejszy był okres dorastania, bo nie dość, że nie rozumiał siebie, jak każdy nastolatek, to KOMPLETNIE nie rozumiał innych, szczegołnie dziewczyn.
          W towarzystie robił za rainmena i jakos to fascynowało laski wink
          • tomama Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 28.09.12, 20:44
            Może założymy forumową grupę wsparcia dla żon? U mnie na stanie ZA u teścia i męża + moce podejrzenie u syna (jest teraz w pierwszej klasie). Właśnie przechodzę lekki kryzys, bo mąż ograniczył sen do 2h na dobę oraz prawie przestał jeść, nie wiem jak z tym walczyć.
            Dość skutecznie udaje że funkcjonuje normalnie (tzn. praca, rodzina i kilkoro znajomych).
            Ile go to naprawdę kosztuje wiem pewnie tylko ja.
            • czarnaalineczka Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 28.09.12, 20:51
              ja nie zona tylko partnerka wink ale przydaloby sie i to jak
              a u nietescia to juz horror
              nie wytrzymalabym z nim kilku dni uncertain
              nie wiem jak moja nietesciowa wytrzymuje uncertain
              cale ich zycie jest wlasciwie podporzadkowane pod niego
          • aga_sama Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 28.09.12, 20:49
            Mnie się nie chce wywnętrzać na forum, ale ZA u dorosłego niestety nie można sprowadzić do poziomu anegdoty. Niby relacji społecznych można się nauczyć, ale bywa ciężko.
            • czarnaalineczka Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 28.09.12, 20:53
              u mojego wiekszy niz z relacjami spolecznymi jest problem z obsesjami , procedurami itd
              • aga_sama Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 28.09.12, 21:33
                U mnie podejrzenia rodzinne dotyczące ZA padły na moją babcię.
                Ta to dopiero była procedurka: bułki kajzerki z jednej piekarni, odpowiednio wypieczone, zarumienione, 4 plasterki szynki konkretnego producenta, ćwierć kostki masła. Jak sobie przypomne awanturę w sklepie, kiedy przestali sprzedawać masło na ćwiartki.... Obiad tylko z jednej stołówki, babcia się poważnie rozchorowała, jak jej zakład pracy, który dysponował kilkoma stołówkami, postanowił przenieść sprzedawanie komercyjnych obiadów dla byłych pracowników. Oczywiście wszystko musiało stać na tym samym miejscu, ubrania w szafie wisieć tak a nie inaczej...
                Ach i babcia miała swój język. Na mnóstwo czynności, rzeczy, osób miała swoje własne określenia. No i oczywiście była znana jako dziwaczka, bo waliła wszystkim prawdę między oczy, podkreślając, że to nie plotki, to prawda!

                Także jak Aspi się zsocjalizuje, ogarnie relacje społeczne i nabierze pewnej elastyczności, to może mieć fajne życie smile
                • czarnaalineczka Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 28.09.12, 21:47
                  moj ma na wszystko procedury ktorych musi sie scisle trzymac
                  zero elastycznosci i efekt tez nie wazny
                  wazne ze musi byc tak jak wymyslil i dokladnie w takiej kolejnosci i w taki sposob

                  ale w porownaniu z jego ojcem to i tak jeszcze nie jest tak zle
                  on jest tak przywiazany do swopjego wyobrazenia o rzeczywistosci i tego jak cos powinno dzialc ze jesli sie okaze ze tak sie nie da to nie zrobi wcale
                • echtom Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 28.09.12, 21:54
                  > Także jak Aspi się zsocjalizuje, ogarnie relacje społeczne i nabierze pewnej elastyczności, to może mieć fajne życie smile

                  To prawda - a potem czeka z utęsknieniem, żeby w końcu z tych relacji się wymiksować i pozwolić sobie na luksus bycia starą dziwaczką wink
                  • tomama Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 28.09.12, 22:05
                    Popieram pomysł forum smile.
                    Życie z partnerem z ZA jest możliwe ale chwilami bardzo trudne. 9 lat stażu małżeńskiego, więc już się chyba mogę wypowiadać smile. Mam nadzieję, że mojemu synowi będzie łatwiej, postępy robi ogromne, ale intensywny trening społeczny ma od 3 roku życia, czyli od czasu kiedy zaczęłam się martwić, że coś może być nie tak.
                • lily-evans01 Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 29.09.12, 09:33
                  A babcia ma Aspergera, czy po prostu jest wymagającą, roszczeniową osobą, wokół której świat ma się kręcić, jak ona zagra?
                  Moja matka ma coś takiego, bułeczki tylko tam, chelb gdzie indziej, tego tu nie, tamtego gdzie indziej nie, wędlina pokrojona tak i tak. Jak gdzieś z nią idę i mamy gdzieś coś zjeść albo coś kupować (zwłaszcza spożywcze) to mi się na płacz zbiera.
                  A matka po prostu jest kapryśna i w wielu innych dziedzinach manipuluje otoczeniem, no i myśli, że cały świat sobie podporządkuje.
                  • lily-evans01 Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 29.09.12, 09:35
                    A mojej matki siostra (ich jest trzy i każda jedna w drugą takie kapryśne donny) to potrafiła swoją kawę zabrać w gości i kazać sobie zaparzyć, bo ona pije tylko tę, a nie inną... Potem jej trochę przeszło, ale do dziś potrafi kogoś zapytać, jaką ma kawę albo herbatę, jak jej się proponuje coś do picia... bo musi być tylko Jacobs albo Liptonka. Ja jej nie zapraszam wink.
                  • aga_sama Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 29.09.12, 09:49
                    Dobre pytanie lily
                    Gdyby tylko chodziło o te procedurki, można byłoby uznać to za dziwactwo. Wielu ma podobnie, np. kobiety z Twojej rodziny.
                    dla mnie te procedurki to potrzeba absolutnej kontroli sytuacji, myślałam, że to efekt traumy wojennej.
                    Ale jak do tego dodasz własny język, wysoką inteligencję, "debilizm manualny", problemy w kontaktach społecznych, to pełny obraz zaczyna wyglądać całkiem inaczej.
                    To co piszesz to taka pułapka. No bo: każdy ma swoje dziwactwa, ja tak mam, moja ciocia miała podobnie, a wujek Józek czytał w wieku 3 lat... Tak, ale żadno z nich nie miało wszystkich objawów na raz.
                    • aga_sama Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 29.09.12, 09:50
                      Ach babcia dostała diagnozę od rodziny, czyli mnie i mojej matki - dawno po własnym pogrzebie.
                      • lily-evans01 Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 29.09.12, 13:33
                        Heh, to może raczej był posttraumatic stress disorder, a nie ZA.
                        Ludzie z pokolenia wojennego faktycznie mieli swoje dziwactwa, nierzadkie fiksacje nt. żywności itp.
                        U mojej matki i jej sióstr to pewnie upierdliwa potrzeba kontrolowania świata i kręcenia wszystkimi wokół pod własne dyktando. Bardzo przykre i męczące dla otoczenia.
            • policjawkrainieczarow Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 28.09.12, 21:31
              Nie wiem, czy jest na polski przetłumaczona książka "look me in the eyes", napisana przez gościa z ZA, on tam opisuje, jak uczył się relacji społecznych i konwencji small talk z analizy programów komputerowych służących do obsługi klienta w call center.
            • kocianna Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 28.09.12, 21:37
              Sporo nas jest smile
              Załóżmy prywatne zamknięte forum ematek żyjących z kimś z ZA.
              Jest forum ZA, ale jakieś takie mało ruchliwe.
              • czarnaalineczka Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 28.09.12, 21:41
                jestem za(w sensie ze popieram takie forum, a nie ze sama mam wink )
              • czarnaalineczka Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 28.09.12, 22:03
                no to kto zaklada forum ?
                • tomama Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 28.09.12, 22:11
                  czarnaalineczka napisała:

                  > no to kto zaklada forum ?
                  Może czarnaalineczka na ochotnika? smile
                • sarling Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 28.09.12, 22:12
                  Dobry pomysł, bo czasem nie wiem czy róźne rzeczy, któe mnie wkurzają podlegają jakoś woli wkurzajacego czy są poza jego kontrolą.
                  Ale ja to się boję już naprawdę osobiste kwałki nawet na zamknięte forum wrzucać sad
                  • tomama Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 28.09.12, 22:13
                    A forum ukryte?
                    • czarnaalineczka Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 28.09.12, 22:15
                      a jak sie zaklada forum ?
                      • kocianna Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 28.09.12, 22:19
                        Forum już jest.
                        Jeśli ktoś nie dostał zaproszenia (wysyłałam na gazetowe) to piszcie.
                        • tomama Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 28.09.12, 22:28
                          kocianna napisała:

                          > Forum już jest.
                          > Jeśli ktoś nie dostał zaproszenia (wysyłałam na gazetowe) to piszcie.
                          Nie dostałam, bardzo proszę.
                        • czarnaalineczka Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 28.09.12, 22:31
                          ja nie dostalam
                        • aga_sama Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 28.09.12, 22:34
                          to ja poproszę smile
                          • kocianna Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 28.09.12, 23:07
                            Moze spam sprawdzcie albo co? Albo forum zgłupło, bo nie mogę Was dodać ręcznie.
                            • czarnaalineczka Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 28.09.12, 23:10
                              a dobrze wpisujesz nicki ?
                            • kocianna Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 28.09.12, 23:13
                              forum.gazeta.pl/forum/f,241812,Zycie_z_Aspie.html
                              a czarna jest nawet adminką
                              wklepałam ręcznie, powinno działać
                              • czarnaalineczka Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 28.09.12, 23:15
                                nie moge wejsc big_grin
                                sprawdz jeszcze raz nick
                              • czarnaalineczka Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 28.09.12, 23:16
                                wyslalam zgloszenie
                                moze tak sie da
                                • kocianna Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 28.09.12, 23:35
                                  masz uprawnienia wlasciciela smile i nadal nic?
                                  • czarnaalineczka Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 28.09.12, 23:46
                                    nadal nic big_grin
                                    kurde co sie dzieje
                                    a moje zgloszenie dostalas?
                                  • echtom Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 28.09.12, 23:50
                                    Ja wchodzę, choć się nie zgłaszałam.
                                  • czarnaalineczka Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 28.09.12, 23:57
                                    skopiuj moj nick
                                    moze jak wpisalas recznie to zrobilas literowke
                                    • kocianna Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 29.09.12, 00:02
                                      nie udalo sie dodac uczestnika - powod - juz dodany
                                      • czarnaalineczka Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 29.09.12, 00:06
                                        to moze moj komp swiruje uncertain
                                        sprawdze jutro
                                        • czarnaalineczka Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 29.09.12, 08:22
                                          juz dziala smile
                        • sarling Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 28.09.12, 23:02
                          No, ryzyk-fizyk - ślij zaproszenie wink
                  • czarnaalineczka Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 28.09.12, 22:15
                    >bo czasem nie wiem czy róźne rzeczy, któe mnie wkurzają podlegają
                    > jakoś woli wkurzajacego czy są poza jego kontrolą.

                    o to to
                    ja bym chciala jakas liste
                    jakas instrukcje obslugi zebym wiedziala co mowi pan asperger wink a co wredny zlosliwiec
                    • tomama Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 28.09.12, 22:18
                      Macie pomysł na nazwę?
                    • claudel6 Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 29.09.12, 01:10
                      kobity, ale napiszcie cos tutaj też - jak my mamy później rozpoznawac w przedszkolu czy szkole naszych dzieci, ze mamy do czynienia z Aspergerem, a nie źle wychowanym dzieciakiem? przydałaby sie taka wiedza wszystkim..
                      • aga_sama Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 29.09.12, 01:57
                        Ale co mamy napisać?
                        diagnozę Zespołu Aspergera może postawić psychiatra, tego się nie da rozpoznać ot tak.
                      • kocianna Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 29.09.12, 07:48
                        W necie jest całkiem sporo testów na ten temat, w których zdobycie określonej liczny punktów może sugerować konieczność kontaktu ze specjalistą.
                        Dzieci z ZA raczej nie sprawiają wrażenia źle wychowanych, jak czasami te z ADHD, mogą być za to wyraźnie "inne".
                        I tak jak ktoś napisał - w domu, w znanym środowisku i wśród znanych od zawsze ludzi takie dzieci mogą funkcjonować zupełnie normalnie, więc problem zgłaszają rodzicom dopiero wychowawcy w przedszkolu czy szkole.
                        Ale ja się nie znam, bo nie mam dziecka z ZA, tylko męża. I to ZA nie jest formalną diagnozą, bo jego psychiatra stwierdziła, że dorosłych się w sumie nie diagnozuje tak, jak dzieci, tylko rozwiązuje jakieś konkretne problemy, z ktorymi ci dorosli sie zglaszaja.

                        Ja mam wrażenie, że podejrzenie ZA u męża i przeczytanie tony literatury przydało się przede wszystkim mnie, żeby nauczyć się, że niektóre jego zachowania wynikają po prostu z tego, że on ma kompletnie inny sposób postrzegania rzeczywistości i myślenia, niż ja. I że on nie dzieli mojego świata, tylko trzeba mu go objaśniać, i to, co dla mnie jest oczywiste, dla niego nie jest, więc trzeba mu o tym powiedzieć.
          • robitussin Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 29.09.12, 09:30
            > W towarzystie robił za rainmena i jakos to fascynowało laski wink

            Nadal fascynuje.
            Patrz casus Sheldona Coopera z The Big Bang Theory wink
      • majowadusza Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 30.09.12, 21:18
        moj M. tez ma cechy autystyczne, tj. układanie igły od największej do najmn., słabawy towarzysko, fiksuje na punkcie pracy, pedantyczny w pracy do granic możlwości.
        Córka natomiast fiksacje żywieniowe - nie je owoców, warzyw, brzydzi się dotyku woców, np. maliny jej śmierdzą ... Generalnie kilka potraw na krzyż.Ma 9 lat. Za to jej brat który był zdiagnozowany, tych cech nie posiada. Bardzo towarzyski, zjada wszystko bez zająknięcia

    • gemmavera Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 28.09.12, 20:43
      Sama "odkryłam", że u mojego dziecięcia to właśnie ZA. W necie sobie poczytałam i mi zagrało.
      Podejrzenia, że coś jest nie tak, miałam od 3 r.z. córki, ale upewniłam się i zaczęłam szukać diagnozy, kiedy miała ponad 4 lata. Ostatecznie w wieku 4,5 roku dostała diagnozę - tyle że brzmiała ona "autyzm".
      Co mnie niepokoiło? Mnóstwo rzeczy - o ile każda z osobna byłaby do przełknięcia, o tyle wszystkie razem były właśnie niepokojące (nie bez powodu ZA to właśnie "zespół").

      Najbardziej rzucało się w oczy, że dziecię traktowało obcych jak powietrze (zero, ale naprawdę zero reakcji na zaczepianie, zagadywanie, patrzenie "przez" osobę, wyraźne unikanie dzieci) i jakaś taka sztywność wypowiedzi - czyli brak własnej inwencji, wałkowanie godzinami tych samych tematów, echolalia (głównie odroczona).

      Kilka lat później ostatecznie stanęło na diagnozie pt. zespół Aspergera.
      I z tą diagnozą się zgadzam - jednak różnica między wysokofunkcjonującym autystykiem a aspergerowcem to nie tylko kwestia nazwy - sposób funkcjonowania jest inny.
    • mama_gromadki Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 28.09.12, 21:26
      U mojej córki pojawiły się problemy po ukończeniu drugiego roku życia, po konsultacjach w wieku trzech lat dowiedzieliśmy się o autyzmie bo wcześniej nas zbywano. Dużo by pisać. Na początek pomogło nam bardzo forum Inny Świat to dzięki mamie_kotuli tam trafiliśmy Którą to przy okazji pozdrawiam serdecznie. Powodzenia
    • pinkdot Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 28.09.12, 22:33
      Mojemu synkowi zdiagnozowano autyzm wczesnodzieciecy jak mial niecale 2,5 roku. Niepokoilo mnie to, ze nie mowi nic poza nazwami figur geometrycznych, nie wykonuje zadnych polecen, nie patrzy w oczy, fiksuje sie na pewnych czynnosciach. Z dosyc niskiego funkcjonowania przeskoczyl w ciagu paru miesiecy terapii na drugi biegun spektrum - obecnie jest rediagnozowany i w zwiazku z zaawansowanym w stosunku do rowiesnikow rozwojem mowy i wysokim IQ pod uwage specjalisci biora raczej ZA. Wiele wskazuje na to, ze "nietypowosc" ma po mnie - jako dziecko bylam jeszcze bardziej "pojechana" niz moj syn, do teraz mam problemy w bezposrednich kontaktach miedzyludzkich, ale zycie zaaranzowalam sobie tak, ze nie musze sie kontaktowac z obcymi bliznimi zbyt czestosmile.
    • paszczakowna1 Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 29.09.12, 00:20
      A powiedzcie (zwracam się do dorosłych Aspi lub ich partnerów), czy diagnoza w wieku dorosłym coś w ogóle daje? Jako że mam trochę wyrzutów sumienia, że nie zagadnęłam jednego studenta (nawet nie mojego, byłam w komisji na egzaminie komisyjnym), czy nie badał się w tym kierunku. Ale głupio mi jakoś było.

      Podręcznikowe objawy (i to chyba nie całkiem "łagodnego" Aspegera) - nie wie, kiedy jest koniec rozmowy (wystraszył wykładowczynię stercząc jej w drzwiach przez kilka minut), nie rozumie komunikatów nie podanych otwartym tekstem ani podanych inaczej, niż oczekiwał (stąd oblany egzamin, bo nie zrozumiał części pytań), nie potrafi kategoryzować informacji według ważności (na pytanie porównaj metodę X z Y odpowiada zaczynając od trzeciorzędnych dupereli), jak się zdenerwuje, to przestaje myśleć w ogóle.
      • aga_sama Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 29.09.12, 00:55
        Daje, ale to zależy od człowieka.
        Jeden może olać trudne sprawy, bo "mam Aspergera i sobie nie radzę w kontaktach społecznych". I wtedy daje sobie przyzwolenie na bycie ekstremalnym egoistą, chamem i gburem. Ma świetne usprawiedliwienie
        Dla innych diagnoza to brakujący element układanki. Wskakuje i widzisz całość. Widzisz, że w byciu aspie leży Twoja siła: skupianie się na celu, zgłębianie jednego tematu do dna (możesz być światowej klasy specjalistą), niestandardowe myślenie, dziwne i bardzo procentujące znajomości, które zawierasz, bo masz w du... konwenanse. Aspie to też słabość: debilizm manualny, brak koordynacji ruchowej, niezrozumienie norm społecznych, więc niewielka grupka przyjaciół i znajomych, fiksacja na jednym temacie i olewanie innych spraw, co może mieć bolesne konsekwencje.
        Diagnoza może być usprawiedliwieniem dla własnych niepowodzeń, ale może być też kopem do analizy swojego życia i pracy nad sobą.
      • mama_kotula Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 29.09.12, 08:51
        paszczakowna1 napisała:
        > A powiedzcie (zwracam się do dorosłych Aspi lub ich partnerów), czy diagnoza w
        > wieku dorosłym coś w ogóle daje?

        Generalnie nie.
        Daje o tyle, że terapeuci syna nieco inaczej ze mną rozmawiają, nie tłumaczą mi dokładnie wszystkiego, bo wiedzą, że większość rzeczy w temacie ogarniam bez tłumaczenia, tak, że tylko upewniają się, czy jestem zorientowana np. z własnego doświadczenia.
    • majowadusza Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 30.09.12, 21:11
      mój dwulatek został zdiagnozowany jako " autyzm wczesnodziecięcy' na podstawie kilku kryteriów, tj. brak kontaktu wzrokowego, brak chęci do mówienia, brak reakcji na poleceni, np. podaj pilkę
      jako już rozgadany czterolatek zdiagnozowo niskie napięcie mięśniowe które ponoć było przyczyną słabej mowy, słabego prowdzenia oczu
      dziś jako pięciolatek ma słabszą mowe i delikatnego asperger ( bolubi za bardzo liczby, geografię, bez fiksacji )
    • thea19 Re: Łagodny zespól Aspegera - ? 07.01.13, 21:47
      znam chlopca lat 10 z aspergerem. mial 8lat jak zostal prawidlowo zdiagnozowany. objawy: niemoznosc przebywania w grupie i nawiazywania relacji, skupienie na max 10min, wrazliwosc na wysokie dzwieki, brak rozumienia aluzji, ironii, sugestii, nadpobudliwosc. najpierw bylo podejrzenie adhd, nauczyciele bardzo go nielubili, dzieci okrutnie dokuczaly (naprawde) a on nie umial sie bronic. teraz ma nauczanie indywidualne (jest bardzo inteligentny) i z tego co wiem lekoterapie oprocz zajec w poradni
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka