Dodaj do ulubionych

Religia w szkole

09.10.12, 11:02
W związku ze zbliżającą się komunią mojej kuzynki miałam na ten temat ostatnio dyskusję w rodzinie.
I tak sobie uświadomiłam że teraz są 2 godziny religii w tygodniu. Przez cały czas trwania szkoły (podstawówka, gimnazjum, liceum/technikum). Daje to naprawdę bardzo dużą liczbę godzin dydaktycznych.

Czego dzieciaki się tam uczą? Czy naprawdę nauka o jednej religii niesie ze sobą aż tyle wiedzy by było aż tyle godzin w całym toku nauczana. Pytam bo zastanawiałam się nad tym czego ja nauczyłam się na lekcjach religii i nie mogę sobie niczego przypomnieć. Ja nawet za bardzo nie mogę sobie przypomnieć samych lekcji - musiały zatem być niebywale znaczące.
Czy teraz to się jakoś zmieniło i dzieciaki mają przekazywaną jakąkolwiek wiedzę na tematy religijne czy wygląda to tak jak u mnie w początkach wprowadzenia religii do szkół? Może są jakieś programy albo założenia programowe?

* Nie chce wywoływać dyskusji o zasadności religii - jest jak jest - chodzi mi o to czego konkretnie się na takich lekcjach uczy bo sama nie pamiętam bym nauczyła się czegokolwiek.
Obserwuj wątek
    • melancho_lia Re: Religia w szkole 09.10.12, 11:04
      Religia w pierwszej klasie póki co polega rysowaniu... Mój syn nie znosi rysować, religii też w związku z tym nie lubi.
      • hanka20074 Re: Religia w szkole 09.10.12, 11:07
        Ja za to lekcje religii pamiętam jak dodatkowe 45 min na spisanie nieodrobionej pracy domowej z innego przedmiotu. Zarówno ksiądz jaki katechetka nie umieli mnie zainteresować przedmiotemsad
        Brak wiedzy w tej dziedzinie mam ogromnysad
        • dorcia1234 Re: Religia w szkole 09.10.12, 11:10
          2 godz. tygodniowo? u nas od 4 do 6 mają jedną godzinę. Dwie mieli w drugiej i trzeciej klasie.
    • solaris31 Re: Religia w szkole 09.10.12, 11:18
      kuria biskupia może obniżyć wymiar do 1 godziny w tygodniu, tylko ciekawe, która to zrobi sad

      ja jestem wierząca, praktykująca, ale w dobie wyścigu szczurów i tysiąca rzeczy, które w szkole się dziać muszą, jestem za obniżeniem tego wymiaru. zdecydowanie. a najlepiej byłoby, gdyby religia nie była wpleciona w wymiar zajęc. logistycznie rzecz ujmując - wygodnie mi jest, bo dziecko ma religię w szkole i nie muszę nigdzie zasuwać, ale marzę o powrocie do religi, która byłą przy kościołach. księza się angażowali, a religia nie była spłycona do postaci kolejnego przedmiotu w szkole.

      co do programów nauczania - oczywiście, są takowe dla każdego cyklu, poszukaj w necie, jest tego cała masa. choćby tutaj wink

      katecheza.wydawnictwowam.pl/?Page=aktual&Id=program_nauki_religii
    • lauren6 Re: Religia w szkole 09.10.12, 11:37
      Dla mnie to tragedia polskiego szkolnictwa, że na wszystko brakuje pieniędzy, m.in. na etykę czy na lekcje wiedzy o ekonomii (i później ze szkół wychodzą ludzie, którzy biorą olbrzymi kredyt na mieszkanie czy dom w obcej walucie przy rekordowo niskiej wartości franka), a religia 2 razy w tygodniu być musi. Widocznie jesteśmy bardzo bogatym krajem, że stać nas na takie wydatki uncertain
      • solaris31 Re: Religia w szkole 09.10.12, 11:46
        ja widze, jak jest prowadzona lekcja podstaw przędsiębiorczości w mojej szkole, to Bogu dziękuję, że to tylko dwie godziny uncertain

        wszystkiego można uczyć fajnie, wszystko można spieprzyć. i nie nalezy uogólniac. PP sa w szkołach od dawna, i jakoś to wiedzy ekonomicznej społeczeństwa nie podniosło.

        bo problem jest gdzies indziej - ludzie nie potrafią myśleć. logicznie myśleć. i to jest kłopot zupełnie inny, na innej płaszczyźnie. ludzi ogłupiają testy w szkołach, telewizja, reklamy i uśmięchnięci bankowcy lub pseudobankowcy.

        a wystarczyło tylko ruszyć głową i pomyśleć... to takie proste.
        • baltycki Re: Religia w szkole 09.10.12, 11:59

          solaris31 napisała:

          > ludzi ogłupiają testy wszkołach, telewizja, reklamy
          > i uśmięchnięci bankowcy lub pseudobankowcy.

          I internet, i internet!

          wyborcza.pl/1,95892,7904301,Internet_zabija_dzieciece_mozgi___list.html
          • solaris31 Re: Religia w szkole 09.10.12, 12:05
            prześmiewczo prawisz, ale trochę prawdy w tym jest wink
        • lauren6 Re: Religia w szkole 09.10.12, 13:13
          Nie znam programu lekcji przedsiębiorczości i nie wiem czy mówimy o tym samym.

          > bo problem jest gdzies indziej - ludzie nie potrafią myśleć. logicznie myśleć.

          Na tej zasadzie możemy w ogóle zanegować ideę szkolnictwa. No po co uczyć matematyki, skoro ludzie i tak są głupi i nie potrafią myśleć. Po co wprowadzać wychowanie seksualne, jak gó...arzeria i tak nie będzie chciała używać gumek. Ja jednak wychodzę z założenia, że lepiej jest uczyć, edukować, może coś w głowie zostanie. Człowiek ma wolną wolę i wolny wybór czy zdobytą wiedzę wykorzystywać w życiu czy nie.
    • soha2 Re: Religia w szkole 09.10.12, 12:11
      ja też niczego się nie uczyłam
      słuchałam głupot o piekle, oglądałam filmy o świętych, jak byłam trochę większa to aborcyjne i a la jak to dziewczę młode zachodzi w ciążę, chore jest ale poświęca swe jakże zacne życie dla owego płodu noszonego w brzuchu
      i takie tam inne głupoty tongue_out
      żadnej porządnej, historycznej wiedzy na temat katolizcyzmu, tudzież innych religii nie wyniosłam
      aha, jedną godzinę religii miałam, od kiedy są dwie - nie wiem ale jak pierwszy raz usłyszałam, to padłam - więcej czasu dla indoktrynacji młodego społeczeństwa
      • solaris31 Re: Religia w szkole 09.10.12, 12:17
        >więcej czasu dla indoktrynacji młodego społeczeństwa

        na szczęście przymusu chodzenia na tę indoktrynację nie ma big_grin

        ja dla odmiany nie usłysząaam na religii ani słowa o aborcji. ale może dlatego, że już stara jestem, po 30 r.ż, i wtedy się mówiło rzeczywiście o religii? bo każdy katolik wiedział, że aborcja jest be/ i nie trzeba było o tym mówić? a dzisiaj trzeba?

        i wracamy jak bumerang do tego co mówiąłm szybcije - wszystko mozna spieprzyć, wszystko można dobrze robić. trzeba chcieć.
        • soha2 Re: Religia w szkole 09.10.12, 12:22
          to ja trochę starsza jestem tongue_out
          ale te aborcyjne filmy to była ta ostatnia, przysłowiowa kropla wody
          ale....dwie pierwsze klasy liceum - jeszcze poza szkołą była religia - to były fajne godziny - cóż, wiedzy takoż żadnej nie wyniosłam ale ksiądz mmiał poczucie humoru, opowiadał z przymróżeniem oka o swoich doświadczeniach w kapłaństwie, o seminarium, o pierwszych latach jako ksiądz w kilku zapadłych ale fajnych dziurach po wsiach i miasteczkach
          i to jest jedyny ksiądz, którego imię i nazwisko do dziś pamiętam
          mało tego - jedyny ksiądz/katecheta/siostra którego imię i nazwisko pamiętam wogóle, nie tylko jesli chodzi o religię
          wg mnie to są najbardizej dwie zmarnowane godziny obecnie w procesie nauczania
          • solaris31 Re: Religia w szkole 09.10.12, 12:28
            ja miałam religię w kościele w 8 klasie wink potem nastały nowe czasy, których wcale sobie nie chwalę, jak chodzi o nacuzanie religii. księżom przestało się chcieć ewidentnie. a jak widze, co się dzieje teraz - to nic, tylko z nostalgią wspominam stare, dobre czasy religii w salce wink

            > wg mnie to są najbardizej dwie zmarnowane godziny obecnie w procesie nauczania

            zgadzam się. w takiej formie jak to wygląda obecnie, to całkowita katastrofa confused a przecież nie musiało tak być, wszystkim miało być prościej. a wyszło coś zupełnie koszmarnego confused
        • gryzelda71 Re: Religia w szkole 09.10.12, 12:27
          Jestem po 40 i niemy krzyk był na religii.Także tylko od prowadzących zależało jakie treści głosili.
          • jak_matrioszka Re: Religia w szkole 09.10.12, 12:44
            Tez 40 (prawie) i tez antyaborcyjnie nas w kosciele na religii wychowywano. W podstawowce takie tresci gloszono, bo uczniowie szkol srednich na religie w wiekszosci nie chadzali (bo konfirmacja juz byla, a nowy bat w postaci nauk przedslubnych jeszcze nie wisial w powietrzu) i trzeba bylo zdazyc z programem.

            Poza tym uczono nas co jest w biblii; w mlodszych klasach byl stary testament, te czesc lubilam najbardziej. Potem, w 8-klasie, bylo juz glownie zakuwanie na pamiec wszystkiego co ksiadz mial w takiej malej ksiazeczce. Musielismy wszyscy wyrecytowac calosc bez zajakniecia pod grozba nieprzystapienia do konfirmacji. Zdawalismy na raty, a poniewaz ja na kilka miesiecy bylam w religii zawieszona, to potem musialam zdawac calosc na raz (wiwat dobra pamiec, to bylo naprawde dobre cwiczenie).
    • sefora74 Re: Religia w szkole 09.10.12, 12:33
      niestety obecnie religia to tylko klepanie i zaliczanie modlitw, moje dziecko w tym roku idzie do komuni całe przygotowanie komunijne sprowadza sie do nauki z góry określonych modlitw sad
      • gryzelda71 Re: Religia w szkole 09.10.12, 12:36
        To do tej pory nie umie?
        • sefora74 Re: Religia w szkole 09.10.12, 12:41
          pewnie że umie ale co roku ponownie musi to udawadniać
          • gryzelda71 Re: Religia w szkole 09.10.12, 12:43
            To najgorsze,to ciągłe zaliczanie tego samego.
            U nas była nauka,modlitwy były do zaliczenia.
      • solaris31 Re: Religia w szkole 09.10.12, 12:42
        moje dziecko tez idzie do komunii, i modlitwy zalicza po religii. a uczy się ich w domu, nie na lekcji.

        trudno mi sobie wyobrazić "komunistę" bez nauczonych modlitw z katechizmu wink
        • chipsi Re: Religia w szkole 09.10.12, 12:52
          Te całe klepanie modlitw na pamięć to idiotyzm. Co z tego że dzieciak wyrecytuje wierszyk jak co drugiego słowa nie rozumie że o sensie całej modlitwy nie wspomnę. To tak jakby uczyć wzorów matematycznych nie tłumacząc do czego służą i co oznaczają poszczególne znaki. I jak się tu dziwić że dziecko skupia się na tym jaki prezent dostanie a nie pojmuje sensu przyjęcia sakramentu.
          • gryzelda71 Re: Religia w szkole 09.10.12, 13:05
            Dlatego fajnie jak rodzice wierzący i praktykujący.Wiele to ułatwia.
            • chipsi Re: Religia w szkole 09.10.12, 13:23
              Jestem bardzo dobra z matematyki ale moje dziecko uczy się liczyć w szkole.
              • gryzelda71 Re: Religia w szkole 09.10.12, 13:26
                I jak ma jakieś pytania odsyłasz do nauczycielki?Nic a nic dziecku nie tłumaczysz?
                A na marginesie wiara to nie matematyka,tego nie nauczysz.
                • chipsi Re: Religia w szkole 09.10.12, 13:50
                  Matematykę wytłumaczę bo mnie liczyć w szkole nauczono. Gorzej z nauką religii. I naprawdę naukę recytacji bez podstaw teoretycznych uważam za idiotyzm.
                  • gryzelda71 Re: Religia w szkole 09.10.12, 13:56
                    I naprawdę naukę recytacji bez podstaw teoretycznych uważam za idiotyzm

                    Te podstawy dzieci powinny z domy wynieść.Co jest trudne,jak rodzice niewierzący.Ale po co w takim razie to dziecko posyłane jest na religię.
                    • chipsi Re: Religia w szkole 09.10.12, 14:02
                      Jak rodzice analfabeci to dziecko nie powinno uczyć się czytać? Jak ojciec robol to zakaz studiowania dla potomstwa?
                      • gryzelda71 Re: Religia w szkole 09.10.12, 14:05
                        Czyli jest w szkole to posyłam?
                        • chipsi Re: Religia w szkole 09.10.12, 14:10
                          Czyli chce żeby dziecko się nauczyło.
                          Druga sprawa jak mam dziecku coś wytłumaczyć gdy pyta skoro mnie tego nie nauczono? Moich rodziców ani dziadków tez nie nauczono bo od zawsze tłumaczenie spraw wiary kończyło się na "bo tak".
                          • gryzelda71 Re: Religia w szkole 09.10.12, 16:45
                            Czego nauczyło,wiary?
                            To jedyny przedmiot z nią związany i nieobowiązkowy.
                            I niesamowite jest to,że chcesz coś wiedzieć i właściwie czekasz aż ta wiedza na ciebie spłynie,nie zapytasz,nie poszukasz .Trochę to dziwnesmile
                            • chipsi Re: Religia w szkole 10.10.12, 10:02
                              A można się nauczyć wiary? No coś mi się nie wydaje. Wiedzy na temat religii owszem. Ja osobiście szukałam, pytałam, czytałam. Skąd pomysł że nie? Wiem dużo, łeb dam że więcej niż większość zdeklarowanych katolików. Ciągle jednak za mało. Inna sprawa że to czego się dowiedziałam zupełnie mi nie odpowiada. Moja córka może sama stwierdzić czy wierzy a ja nie chce by wierzyła ślepo. Dlatego młoda na religię chodzi i dlatego mam nadzieję że trafi na lepszego katechetę niż ja miałam okazje. Dziwne jest Twoje podejście, dziwnie zaborcze, takie "to moja wiara, oddaj, odejdź" big_grin
                              • gryzelda71 Re: Religia w szkole 10.10.12, 10:11
                                A bierz,zapisz jeszcze na prawosławną etykę.To będzie z korzyścią,da młodej rozeznanie i możliwość wyboru.
                                Tylko nie narzekaj.
                                Zawsze będą mnie dziwili niewierzący zapisujący dzieci na religię.Wiem,nie zaszkodzi,ot rodzina przychylniej spojrzy,tylko nie jojcz,ze czegoś na tej religii się jednak wymaga.
                                • chipsi Re: Religia w szkole 10.10.12, 10:15
                                  Czy ja ci się z kimś nie pomerdałam?
                                  Poza tym jeśli mi coś nie odpowiada w sposobie uczenia matematyki czy muzyki to mogę tak samo wyrazić swoja opinię jak w temacie religii. I wybacz, nie jojcze że się wymaga czegośtam, mam konkretną uwagę do konkretnej sprawy. Etyki prawosławnej nie prowadzą w naszej szkole a przede wszystkim żadne z nas nie jest tego wyznania, więc uwaga nie trafiona.
                                  • gryzelda71 Re: Religia w szkole 10.10.12, 10:30
                                    Pewnie się pomerdało,bo zapamiętałam cię jako z wyboru niewierzącą.
                                    • chipsi Re: Religia w szkole 10.10.12, 10:36
                                      No to dobrze zapamiętałaś. W takim razie tym bardziej nie rozumiem skąd uwagi że nic nie wiem czy że wysyłam dziecko na religię na pokaz.
                                      A teraz poważnie: naprawdę nie widzisz problemu we wkuwaniu modlitw na pamięć (które dzieci teoretycznie znać powinny) i braku przekazywania konkretnej wiedzy w temacie wiary na religii? Nie wolałabyś by dzieci uczyły się o zwyczajach, tradycji, historii itd? Żeby katecheta pomógł zrozumieć zamiast zniechęcać?
                                      • gryzelda71 Re: Religia w szkole 10.10.12, 11:12
                                        Nie nie widzę,ponieważ wiem czego dzieci czą się na religii,MOJE oczywiście.I nie jest to klepania składu apostolskiego.
                                        Ale gdyby było tak jak jest u ciebie,czyli TYLKO modlitwy,to moje dzieci nie chodziłyby na religię,choć jestem praktykującą katoliczka.
                                        • chipsi Re: Religia w szkole 10.10.12, 11:22
                                          Już wyżej napisałam że młoda chodzi do pierwszej klasy i na razie tylko kolorują obrazki i słuchają historyjek. Wierszyki na pamięć klepałam na religii ja. Na razie jest ok i dlatego wzięłam udział w dyskusji bo obawiam się że za rok, gdy młoda będzie chciała przystąpić do komunii będzie wkuwanie na pamięć.
                                          Nie zgadzam się też z Twoim podejściem. Był niedawno wątek o nieudolnym informatyku i każdy uważał że jego sposób nauczania jest niewłaściwy, dlaczego więc rozważasz możliwość rezygnacji z zajęć zamiast chcieć zmienić nauczyciela?
                                          • gryzelda71 Re: Religia w szkole 10.10.12, 11:29
                                            Zmiana nauczyciela nie gwarantuje sukcesu.
                                            Korzystam natomiast z prawa nie korzystania z zajęć nieobowiązkowych.
                                            Moja córka nie uczęszczała na przygotowania do życia w rodzinie,czy jak to tam się zwie,bo ani prowadząca,ani tematyka nie podpasowała.
                                            • chipsi Re: Religia w szkole 10.10.12, 11:32
                                              Nic nie gwarantuje, warto jednak próbować.
                                              • gryzelda71 Re: Religia w szkole 10.10.12, 11:35
                                                To do dzieła.Ja nie musze bo dzieci zadowolone.
      • jak_matrioszka Re: Religia w szkole 09.10.12, 12:47
        Obecnie??? A wczesniej to tego nie bylo??? Ja zmienialam miejsac zamieszkania i koscioly kilka razy w wieku szkolnym, wszedzie bylo to samo: nauczyc sie na pamiec i wyrecytowac na lekcji na zaliczenie, bo jak nie to...
      • sadosia75 Re: Religia w szkole 09.10.12, 13:45
        Z tym się nie mogę zgodzić.
        Na religii moje dzieci były prowadzane do cerkwii i kościołów w naszym mieście, uczyły się czytania biblii, znaczenia poszczególnych modlitw, uczył się śpiewania modlitw ( a łatwe to nie jest ) . poznawały znaczenie kolorów na ikonach, uczyły się pisać ikony.
        Przed świętami organizują paczki, na nowy rok zawsze pieką babkę i kiszkę.
        Uczą się nie tylko religii ale też i tradycji.
        • chipsi Re: Religia w szkole 09.10.12, 14:12
          Sadosiu, jak ja zazdroszczę Tobie i Twoim dzieciom że trafili na mądrego nauczyciela. Gdybym trafiła na takiego katechetę nie miałabym nic przeciwko uczęszczaniu na religię nawet co dzień.
          • sadosia75 Re: Religia w szkole 09.10.12, 14:23
            To prawda, dziewczyny trafił na bardzo fajnych nauczycieli religii. Ale też i dzieci z religii katolickiej mają fajnych nauczycieli. Dzieciaki np. teraz przed postem organizują wspólne wyjście do kościoła na jedną mszę i do cerkwii na liturgię. A po tych wyjściach będą wspólnie organizowac coś w rodzaju ostatków.
            Po świętach prawosławnych będzie spotkanie poświąteczne.
            Naprawdę fajnie dziewczyny trafiły. Nauczyciele ( dwóch księży katolickich, dwie matuszki prawosławne i jeden ksiądz prawosławny ) sprawują się świetnie. Uczą dzieciaki wartości, mądrości, nie boją się pytań ( ostatnio dzieć mój zadał pytanie księdzu katolickiemu co on sądzi na temat żon i czy sam by chciał mieć żonę ) i odpowiadają dzieciom wyczerpująco.
            Na religię nikt z rodziców nie narzeka. Dzieci,które na te zajęcia nie chodzą są zapraszane na spotkania przedświąteczne, na wspólne ubieranie choinki, na robienie dań świątecznych i postnych.
            I rodzice,którzy z wiarą mają mało wspólnego albo nic bardzo chętnie swoje dzieci puszczają na takie spotkania. Nie ma tam jakiegoś nawracania, jest celebrowanie ( to dośc dobre określenie tego całego spotkania ) przyjaźni, uczciwości, wspólnoty jaką tworzą ze sobą dzieciaki w klasach.
    • ewasuwek Re: Religia w szkole 09.10.12, 12:42
      w szkole moich dzieci religia jest dwa razy w tygodniu. Dla mnie jest to lekkie przegięcie.
      Natomiast totalnym przegięciem jest to, że córka ma w 4 klasie tylko JEDNĄ lekcję historii...
      • yoka1 Re: Religia w szkole 10.10.12, 13:01
        no właśnie, paranoja, aby religia była 2x tydz a np. historia 1x - tak jest w 4 kl. sP
    • sefora74 Re: Religia w szkole 09.10.12, 12:51
      a mi trudno jest sobie wyobrazić jak można sprowadzać religie tylko do modlitw a nie do jej ogólnych założeń i wartości, wydaje mi się że na tym powinni skupić się katecheci, ale może się mylę?
    • chipsi Re: Religia w szkole 09.10.12, 12:56
      Puki co córka koloruje obrazki i słucha historyjek opartych na biblii. (1sza klasa SP) Z tego co pamiętam schody zaczęły się przy klepaniu niezrozumiałych modlitw na pamięć a już w późniejszych klasach gdy zaczęliśmy zadawać pytania. To już był cyrk jak na emamie: zadajesz niewygodne pytanie i dowiadujesz się że jest jak jest BO TAK a ty jesteś samo zuo bo śmiesz pytać czy negować.
      • lauren6 Re: Religia w szkole 09.10.12, 13:16
        > To już był cyrk jak na emamie: zadajesz niewygodne pytanie i dowiadujesz się że je
        > st jak jest BO TAK a ty jesteś samo zuo bo śmiesz pytać czy negować.

        Tak wyglądały lekcje religii jak ja chodziłam do szkoły. Uczyła nas zakonnica, której koledzy wprost uwielbiali zadawać niewygodne pytania. Wychodziła z tego pyskówka i było po zajęciach. Poziom dyskusji rzeczywiście jemamowy big_grin Przynajmniej wiadomo, skąd nam to się wzięło suspicious
    • lolinka2 Re: Religia w szkole 09.10.12, 12:58
      po 8 latach uczenia się tego przedmiotu (tj. cała podstawówka), pamiętam kilka rzeczy:
      - fajnego acz kiepskiego dydaktycznie księdza (nudził...), z którym uczyliśmy się pieśni kościelnych, łaziliśmy po kościele nazywając poszczególne elementy
      - straszną katechetkę, która kazała się tłumaczyć z obecności/ nieobecności na mszy, nie umiała śpiewać i generalnie niefajna była, bo lubiła gdy jej przynosili jabłka i czekoladki smile
      - kolejną katechetkę, która z nami obleciała całą wędrówkę Izraelitów 40letnią, działo się dużo, masa rzeczy z Biblii, kobieta była mocno tolerancyjna (ja przynosiłam różne publikacje na zajęcia, niekoniecznie posiadające imprimatur...) co zresztą potem się potwierdziło (i.e. ta jej tolerancja, bo pracowałyśmy razem 2 lata, przy czym ja już katoliczką zdecydowanie nie byłam) i taka spójna mocno w całości wizerunku (ewidentnie żyła tym - i zgodnie z tym- czego uczyła).
      - durnego jak dynia księdza, który się wyżywał psychicznie na uczniach i reszcie parafian... wiedząc, że ja ost. rok chodzę na religię tylko dlatego, że mi się matka nie zgodziła podpisać zwolnienia, kazał mi na każdych zajęciach odklepywać modlitwy na głos, z prac domowych profilaktycznie nie pytał (bo trochę treści tam zawierałam... zwł. biblijnych), napuszczał dyrektora na przeszukiwanie mojego plecaka pod kątem "publikacji wywrotowych" (cytat dosłowny!), też pracowaliśmy razem potem - na dzień dobry nie odpowiadał, mocno się starał u dyrektora, żebym po roku stamtąd wyleciała, nie udało się dzięki wstawiennictwu pana senatora z SLD smile

      Z całej tej epoki tę jedną katechetkę wspominam rewelacyjnie, potem zresztą w 1 i 2 roku pracy wspierała mnie wychowawczo, podpowiadała co można z uczniami zrobić, żeby "chodzili jak w zegarku" smile jakieś metody aktywizujące i inne takie mi wyszukiwała.
    • wloczykijcom Re: Religia w szkole 09.10.12, 13:58
      Nie wiem, czego uczą teraz. Jakoś do 3 klasy podstawówki miałam religię w salce. Fajnie ją wspominam. Szło się cała grupą, było ciekawie. Z tamtych czasów sporo pamiętam. Chyba w 4 klasie religia weszła do szkół. Nie pamiętam, co się wtedy działo. Nic ciekawego. Miałam gdzie odrabiać lekcje, a zeszyt od religii był pełen szlaczków, rysunków i wycinanek ( z nudów ). Rodzina ciągle go podziwia. W szkole średniej głównie temat aborcji i życia seksualnego. Oczywiście całość w wydaniu katolickim z naciskiem na płodność. Najsilniej utkwiła mi w pamięci jedna lekcja z panią, która omawiała, gościnnie, płodność. Gdy przeszła do opisywania konsystencji wydzieliny z pochwy w dni płodne, porównując ją do białka jajka i robiąc taki gest jakby rozcierała coś między palcami, odjechałam. To było niesmaczne. Na dodatek głupio mi było przed kolegami. Nie chciałam, by patrząc na koleżanki, myśleli jaką konsystencję ma dzisiaj ich wydzielina...
    • mamalgosia Re: Religia w szkole 09.10.12, 14:36
      Ale religia to nie jest tylko "nauczanie", to nie ma być tylko podawanie wiedzy. Dlatego na katechezę katolicką powinni uczęszczać tylko katolicy. Jesli kogoś interesuje wiedza, to raczej religioznawstwo
      • mamalgosia Re: Religia w szkole 09.10.12, 14:36
        A programy oczywiście są
        • arwena_11 Re: Religia w szkole 09.10.12, 15:04
          A ja nie rozumiem jednego. Piszecie, ze dzieci uczą się modlitw na pamieć, których nie rozumieją.
          A nie jest tak, ze one powinny już te modlitwy znać? Przecież nauka wiary nie zaczyna się w zerówce czy pierwszej klasie. Moje w szkole musiały się nauczyć w sumie tylko tego czego nie ma na mszach ( przykazania kościelne, boskie, itd ). Modlitwy znają od małego. Nawet skład apostolski, bo przecież co tydzień na mszy odmawiają.
          Jak nie rozumiały mając lat 2-3, to się pytały. Ja tłumaczyłam i było ok. Religia nigdy nie była dla nich zmorą i obowiązkiem, podobnie jak udział we mszach niedzielnych i innych nabożeństwach.
          • mamalgosia Re: Religia w szkole 09.10.12, 21:03
            Moi dopiero w szkole nauczyli się Składu Apostolskiego. Być może powinni umieć wcześniej, ale chyba nie
            • arwena_11 Re: Religia w szkole 09.10.12, 21:11
              A na mszy co niedzielę nie mówili? Bo moje nauczyły się w ten sposób.
              • mamalgosia Re: Religia w szkole 10.10.12, 12:09
                Skład Apostolski? Nie. Na Mszy odmawia się Credo nicejskie
            • mnb0 Re: Religia w szkole 10.10.12, 11:15
              Co to jest sklad apostolski?
              Wymienia sie imiona wszystkich apostolow czy to sklad kazdego apostola?
              • chipsi Re: Religia w szkole 10.10.12, 11:27
                Skład apostolski to jest skład apostolski i nie dopytuj bo to grzech big_grin
                • gryzelda71 Re: Religia w szkole 10.10.12, 11:35
                  A ponoć wiedzę masz większą niż wierzący hehehe
                  • chipsi Re: Religia w szkole 10.10.12, 11:40
                    Możemy się kłócić ale ja nadal wierzę w Twoje wyczucie ironii, no weź też uwierz we mnie smile
                    • gryzelda71 Re: Religia w szkole 10.10.12, 11:42
                      Aronii?wink
          • chipsi Re: Religia w szkole 10.10.12, 10:11
            Arwena, to w takim razie po kija ta religia w szkole skoro modlitwy dzieci powinny już znać? Po kiego groma wkuwają wierszyki na pamięć? Dlaczego nie uczą na religii teorii i historii wiary?
            • gryzelda71 Re: Religia w szkole 10.10.12, 10:13
              To jedyny przedmiot,gdzie niezadowoleni z programu rodzice mogą dziecka NIE POSYŁAĆ.
              Ale będą posyłać i załamywać ręce,że uczą nie tego co sobie wymyślili.No nadziwić się nie mogęsmile
              • chipsi Re: Religia w szkole 10.10.12, 10:17
                To że Ty nie posiadasz wyższych potrzeb dotyczących kształcenia własnego potomstwa, to że im wystarczy "bo tak i wkuwaj na pamięć" nie oznacza że każdy jest tak ograniczony.
                • gryzelda71 Re: Religia w szkole 10.10.12, 10:32
                  Po co mnie obrażasz?Ale jak pomogło to dawaj dalej.
                  • chipsi Re: Religia w szkole 10.10.12, 10:37
                    Nie zamierzałam Cię obrażać. Wyraziłam tylko swoje zdziwienie Twoja postawą i opisałam jak to wygląda.
              • soha2 Re: Religia w szkole 10.10.12, 10:56
                amen
                też się nadziwić nie mogę jak to ateiści biadolą, że na religii niczego nie uczą i jeszcze siostra/ksiądz straszą piekłem
                ja nie posyłam i spokojnie mogę ponarzekać tongue_out
                • chipsi Re: Religia w szkole 10.10.12, 11:06
                  Nie jestem ateistką, pudło big_grin
                  Skoro Ty możesz narzekać to dlaczego ja nie mogę mieć uwag? Połowa forumek pisze że nic z religii nie pamiętają, ze niczego tam nie uczą a jak ja napisałam co mi się w tych lekcjach podoba a co nie to się uczepiły jedna z drugą jak rzep psiego ogona big_grin
                  Czyli należy wierzyć bez uwag BO TAK, można powiedzieć że wszystko to jest do doopy BO TAK ale już napisać konstruktywnej uwagi nie można. Aha.
                  • gryzelda71 Re: Religia w szkole 10.10.12, 11:14
                    Forumki narzekają,ale czasu cofnąc nie mogą.Ty możesz nie posłać dziecka,ale posyłasz i narzekasz.Tak mnie to dziwi.Ale ty tam urządzisz heheheh
                    • chipsi Re: Religia w szkole 10.10.12, 11:25
                      Narzekałam na sposób w jaki uczono mnie i jakbym nie chciała by córka była "uczona". Gdyby polski nie był obowiązkowy a nauczyciel wyłącznie kazał wkuwać wiersze na pamięć, zrezygnowałabyś z tego przedmiotu czy jednak była za zmianą sposobu nauczania?
                      • gryzelda71 Re: Religia w szkole 10.10.12, 11:34
                        A gdyby chemia z fizyka.....
                        na razie mogę nie posłać na to co wydaje mi się bzdurne i nieobowiązkowe.
                        • chipsi Re: Religia w szkole 10.10.12, 11:43
                          Religia w szkole jest tylko pozornie nieobowiązkowa. Tzn w pewnych przypadkach. Jeśli np. zależy nam na tym by dziecko przystąpiło do sakramentów to musi na te religie uczęszczać. Jeśli też chciałabym by nauczyło się czegoś o wierze to akurat religia wydaje się ku temu najbardziej na miejscu.
      • chipsi Re: Religia w szkole 09.10.12, 14:54
        Wkuwanie regułek na pamięć jakoś nijak się ma do Twojej wizji religii w szkole.
        • mamalgosia Re: Religia w szkole 09.10.12, 14:59
          Też się ma. Niektóre rzeczy po prostu trzeba wkuć na pamięć, jakoś nad tabliczką mnożenia nikt nie biadoli
          • chipsi Re: Religia w szkole 09.10.12, 15:03
            Ja biadoliłam puki się nie dowiedziałam do czego umiejętność mnożenia może mi się przydać smile No i np babcia, która pomagała mi w tej nauce w domu potrafiła wytłumaczyć dlaczego 2x2=4 ale już nie potrafiła wyjaśnić dlaczego ksiądz nie ma żony.
            • mamalgosia Re: Religia w szkole 09.10.12, 21:02
              To może dlatego Twoja babcia nie byłą nauczycielką religii?
              • chipsi Re: Religia w szkole 10.10.12, 10:06
                A nie o tym właśnie rozmawiamy? Że nauczyciele religii w większości nie uczą niczego? Sama przyznajesz że nie wystarczy być wierzącym by posiadać wiedzę w tym temacie. Za to nie trzeba być matematykiem żeby umieć liczyć. Bo matematyk uczy liczyć a katecheta? Ma zatrzymać tę wiedzę dla siebie? big_grin
                • mamalgosia Re: Religia w szkole 10.10.12, 12:11
                  Oprócz teorii jest jeszcze praktyka. Czyli nie tylko "umieć", ale i wiedzieć jak żyć - że tak zacytuję klasyka
                  • chipsi Re: Religia w szkole 10.10.12, 12:57
                    A Ty czasem czytasz co inni piszą czy skupiasz się na zaprzeczaniu sama sobie?
                    Tak więc o tym właśnie mowa, że przez wkuwanie wierszyków niczego się dzieci nie nauczą a już bez znajomości teorii - praktyki żadnej nie będzie, prawda?
              • soha2 Re: Religia w szkole 10.10.12, 10:49
                nauczycielką matematyki też nie była ale umiała wytłumaczyć dlaczego dwa razy dwa równa się 4
                • mamalgosia Re: Religia w szkole 10.10.12, 12:11
                  Ja też w jednych dziedzinach mam większą wiedzę, a w innych mniejszą. Ty jesteś omnibusem?
                  • chipsi Re: Religia w szkole 10.10.12, 12:58
                    Czyli że co? Katecheta nie musi posiadać wiedzy i jej przekazywać? Wystarczy że odpytuje z wierszyków na pamięć?
      • soha2 Re: Religia w szkole 10.10.12, 10:53
        ale katolicyzm nie opiera się li i jedynie na klepaniu modlitw
        nie chciałabyś wiedzieć jak to się zaczęło, skąd akurat Rzym jako siedziba papieża, który papież co osiągnął, jak katolicyzm rozwijał się na świecie, jego dobre i złe strony itd itd
        nikt mi nigdy się nie zająknął przez tyle lat religii, że wiara to nie tylko aniołki fruwające w niebie i dobry, stary tatuś zwany Bogiem, że wiara to nawracanie ogniem i mieczem, że to są także stosy, nietolerancja do sześcianu itd itd
        zawsze można przedmiot "religia" zmienić na "wkuwanie formółek i modlitw", wtedy będzie wiadomo o co chodzi w tym niby przedmiocie
        • chipsi Re: Religia w szkole 10.10.12, 11:08
          Jak ładnie ujęłaś to co też próbuję powiedzieć.
    • anorektycznazdzira Re: Religia w szkole 09.10.12, 21:11
      ja się niczego nie nauczyłam i widzę, ze moje dzieci też niewiele się uczą. Poznają różne historie biblijne, tak z rzeczy "konkretnych", ale zestawienie rozmiarów nabytej wiedzy z liczbą godzin wypada naprawdę żałośnie. Dużą część stanowi "gadanie" oraz mniej lub bardziej nachalna indoktrynacja.
    • mnb0 Re: Religia w szkole 10.10.12, 12:04
      Nas na religii uczono, ze jestesmy owcami, mieszkamy w owczarni i mamy nad soba pasterza.
      Jesli to nie jest pranie mozgow, to nie wiem, co nim jest.
    • franczii Re: Religia w szkole 10.10.12, 12:25
      nauczylam sie na pamiec przykazan koscielnych, dekalogu, 7 grzechow glownych, blogoslawinst i tego typu rzeczy, niektorych mniej popularnych modlitw. W zasadzie to niewiele. Biblie i zycie Jezusa znalam juz wczesniej, pasjonowalo mnie to ale na lekcjach religii jakos niewiele tego bylo a jesli bylo to nie wrylo mi sie w pamiec. Pamietam w pierwszych klasach podstawowki kolorowalismy obrazki, malowalismy wkolo tych obrazkow wklejonych do zeszytu takie ozdobne ramki. Wklejalismy do zeszytu literki zdobyte za udzial w nabozenstwach. i to by bylo chyba tyle.
    • eatingglass Re: Religia w szkole 22.10.12, 09:32
      Religia nie jest obowiązkowa. Zgodnie z obowiązującym prawem, jeśli posyłasz dziecko na religie w szkole, to powinnaś podpisać oświadczenie o woli uczęszczania na religię. Niestety żadna ze znanych mi szkół tak nie robi, choć jest to ich zapluty obowiązek.
      Zupełnie inną kwestią jest liczba godzin religii. 2 godziny w większości klas i szkół, to ogromna przesada. W zawodówce 2 religie i 1 matematyka. Fajny przykład, prawda?
      A co robią uczniowie na religii? Uczą się na inne przedmiotu, odpisują prace domowe i całe mnóstwo innych rzeczy nie związanych z religią, a nauczyciel ma pracę i nic więcej. Czy ktoś zbadał efektywność nauki religii i zwiększenia jej godzin w tygodniu na spadek przestępczości i wykroczeń? Nikt. Bo tu nie chodzi o nawracanie, tylko o trzymanie w ciemnocie i niewiedzy i zbieraniu daniny.
      Jeszcze inną kwestią jest sens nauczania religii w takiej postaci jak teraz - tylko jedna i jedyna słuszna z Chrystusem na czele. A inne wyznania? Co z tego, że jest ich mniej? Ale są? Więc albo wszyscy albo wcale.
      Zasadność religii w szkole jest tylko odciążeniem finansowym kościoła katolickiego. Cały system jest zrąbany, bo części rodziców, szczególnie gdy mają małe dzieci, odpowiada religia odbywająca się w szkole, bo nie muszą dostarczać dziecka na religię w do kościoła w innym czasie. Mogą wtedy spokojnie wypocząć albo gonić za brakującą kasą. Chory jest obecny system, a religia w szkole jest poniekąd skutkiem ubocznym.
      Ja uczęszczałem na religię do salek katechetycznych w kościele i to było bardziej interesujące niż taka sama religia w szkole. Poza tym, osoby innych wyznań lub ateiści są widoczni jak na patelni i narażenia na przejawy dyskryminacji. Religia w takiej formie w jakiej jest nie powinna być nigdy w szkole.
      Nigdy nie miałem 2 katechez w tygodniu, a często i nawet jednej, bo księdza nie było.
      Trzeba zwrócić też uwagę, że żyjemy w takim a nie innym społeczeństwie i wciąż osoby niewierzące lub innowiercy są źle postrzegani przez wierzącą w Chrystusa większość, a to przekłada się na trud odrzucenia już nawet przez dorosłego człowieka drogi wyznaczanej przez Kościół katolicki. To właśnie przez te niewidzialne naciski większość z nas wysyła dzieci na religię i nakazuje im przyjmowanie komunii, bierzmowania i ślubu kościelnego.
      • swiecaca Re: Religia w szkole 22.10.12, 15:46
        eatingglass napisał:

        > Religia nie jest obowiązkowa. Zgodnie z obowiązującym prawem, jeśli posyłasz dz
        > iecko na religie w szkole, to powinnaś podpisać oświadczenie o woli uczęszczani
        > a na religię. Niestety żadna ze znanych mi szkół tak nie robi, choć jest to ich
        > zapluty obowiązek.

        serio? a obie znane mi od strony rodzicielskiej szkoły tak robią.
    • miniofilka Re: Religia w szkole 22.10.12, 15:42
      Do kl V uczęszczałam na religię do salek - to były najlepsze lekcje religii w moim zyciu, później religia w szkole to była porażka na maxasad
      Moje dziecko uczęszcza na religie do kościoła i jest megaszczęsliwe - uczy sie o Biblii a konkretniej ST
    • czar_bajry Re: Religia w szkole 22.10.12, 23:52
      Religia nie jest obowiązkowa można dziecko wypisać....
      • skarolina Re: Religia w szkole 23.10.12, 00:06
        czar_bajry napisała:

        > Religia nie jest obowiązkowa można dziecko wypisać....

        Raczej - religia nie jest obowiązkowa - można dziecka nie zapisywać.

        Póki rodzice nie posiądą wiedzy na temat zasad organizowania nauki religii w szkole, to nadal będzie, jak jest.

        Ja drugi rok z rzędu usłyszałam, że skoro dziecko nie będzie chodzić ani na religię ani na etykę, to mam napisać podanie. Ironiczne pytanie "Przepraszam, a jakiej treści? Że NIE proszę o zorganizowanie dziecku zajęć z religii/etyki?" działało dopiero na najwyższe instancje w szkole. Wychowawczynie i sekretarki usiłowały mi wciskać ciemnotę. I z tego co widzę, większość rodziców świetnie daje sobie tę ciemnotę wciskać.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka