kobitkafeministka
12.11.12, 14:49
Hmm nie wiem jak zacząć.Mam babcię lat 90 okaz zdrowia-ale chyba tylko fizycznego.Od małego pamietam że nienawidzi mojej mamy(swojej synowej)mój tata jest jej jedynym synem poza tym miała 6 córek.Nienawidzi mojej matki tak poprostu.Ona wszystkich nie znosi.Zawsze jak przyjeżdżała do nas na święta itd.kończyło się to mega awantura w której padały w stronę mojej matki wyzwiska typu k..wa,żydowski śmieć itd(nie mamy żydowskich przodków)Mój ojciec sprowadził ją bliżej nas by mógł sie nią opiekować-wczesniej mieszkała 500km od nas-i wszystko co zrobi on jest w jej oczach złe.Wyzywa go od najgorszych.Sprowadziła kiedys opiekę społeczna żeby zobaczyła że ojciec ja glodzi i bije.Powyrzucała jedzenie do kibla pochowała-baba przyszła patrzy pusta lodówka i ojcu się zebrało.To tylko przykład.Robi takie akcje non stop.Juz tylko mój ojciec przy niej został.córki wypieły się już dawno im też odwalała cyrki ciagle.Wszyscy są dla niej ku..mi,żydami(!!)moje dziecko to bachor.Masakra.Właśnie umarła moja druga babcia której nie musze pisać nienawidziła z całego serca.I ona się z tego cieszy!!śmieje się w głos.Chodzi o to że widzę jak mój ojciec traci przy niej zdrowie a ma gołebie serce i ciągle jej pomaga i opiekuje się nią.Zaznaczam że jesteśmy normalną kochającą się rodziną.żadna patologia.Czy któras miała taką babcię/dziadka w rodzinie?my już wysiadami psychcznie.aha ona jest taka od zawsze-to nie starość...