kocio_007
13.11.12, 11:27
- mąż zapragnie rozpocząc życie z inną panią
- mąż ciężko zachoruje i nie będzie mógł pracowac
- mąż, i tak się zdarza, zejdzie z tego świata?
Piszecie w wątku agnes, że relacje finansowe zależą od klasy człowieka, z którym się zwiążecie, wspólnych ustaleń itp. To rozumiem, taki układ może całkiem sprawnie działac, dopóki działa. Ale co w sytuacji, kiedy taka relacja USTAJE? Kończy się dopływ gotówki z tych czy innych powodów - co wtedy? Naprawdę macie wszystkie ubezpieczenia, oszczędności, nieruchomości pod wynajem, żeby utrzymac siebie i dzieci w takiej sytuacji? Czy raczej unikacie myśli o TYM, zakładając że takie rzeczy przydarzają się innym, nie nam?
Niedawno zostałam postawiona w takiej sytuacji (pracuję). I uświadomiłam sobie, że mimo jako takiego zaplecza materialnego byłoby niewesoło (duże przychody ale i duże wydatki, które ciężko przyciąc). Na szczęście wszystko dobrze się skończyło, ale o "tych sprawach" już myślę inaczej. Podjęliśmy decyzję powzięcia dodatkowych zabezpieczeń "w razie czego".
A Wy macie jakiś spadochron na takie okazje? Czy konsekwentnie unikacie tematu?