praleczka_live
27.11.12, 17:36
Byłam dzisiaj świadkiem takiej rozmowy w szatni w przedszkolu, rozmawiały trzy mamusie: nazwijmy je X, Y, Z.
X: (do dziecka) Masz dzisiaj wszystkie nowe ubranka na sobie.
Y: A gdzie kupiłaś buciki/spodenki?
X: W sklepie W.
Y: O to tam mają też buty?
Z: Tam wszystko mają, tylko te ceny...
(zna ten sklep nasz osiedlowy i ceny są naprawdę z kosmosu, choć jakość wątpliwa)
Y: Oj to przepłaciłaś, mogłaś mówić u nas taki fajny szmateks otworzyli, nowe spodenki z metkami dostałabyś za 10 zł.
X: Ale to i tak nie ja płaciłam, tylko fundacja...
Normalnie szczęka mi opadła. Cudowna polska mentalność, jak dają coś za darmo to trzeba do cna wykorzystać, co mi zależy. Kiedyś był taki wątek o datkach żywnościowych, o tym że ludzie biorą wszystko jak leci, czy potrzebują, czy wyrzucą, bo za darmo...
I jak u nas w kraju może być dobrze?