Dodaj do ulubionych

Jestem przerażona - cytologia...

03.12.12, 14:33
Witam!
Dziś zadzwoniłam do mojej poradni ginekologicznej zapytać czy są już moje wyniki z cytologii.
Są. Ale mam jutro pilnie przyjść do lekarza bo lekarz musi mnie dalej pokierować bo coś tam jednak wyszło! Pytam położnej co wyszło ale Ona nie może powiedzieć, mam przyjść jutro.
Jestem przerażona. Mam 32 lata i 4-letnie dziecko....
Obserwuj wątek
    • slonko1335 Re: Jestem przerażona - cytologia... 03.12.12, 14:38
      nie panikuj...mógł wyjść stan zapalny drobny jakiś, u mnie tak jest w przychodni, że jak cokowliek jest albo źle próbkę pobrano lub zanieczyszczona to muszę odebrać wynik u lekarza a nie da pielęgniarka. Jak jest coś bardzo nie ok, to oni sami powiadamiają a nie czekają aż sie zlgosisz po wyniki...
    • dzidzia_ch Re: Jestem przerażona - cytologia... 03.12.12, 14:41
      a nie mozesz podejsc dzis i poprosic o pokazanie?
      mnie tez kiedys pielegniarka przez telefon nie chciala powiedziec wyniku dziecka ale jak podeszlam do przychodni i proprosilam ze barzo sie denerwuje pokazala mi na chwile
      zreszta w Twoich wynikach wcale nie musi byc cos bardzo groznego,moze jakies bakterie albo stan zapalny
      ja bym poszla i sprobowala zerknac na wyniki
      • ella_nl Re: Jestem przerażona - cytologia... 03.12.12, 14:45
        Nie mam takiej możliwości. Przychodnia w innej miejscowości a poradnia K nie wiem dlaczego w poniedziałki jest czynna 2 godziny rano. Bez lekarza.
        • krztyna Re: Jestem przerażona - cytologia... 03.12.12, 14:59
          Miałam niedobre wyniki i skierowano mnie na kolposkopie. Pobrano wycinki, zbadano je, wyszło że to HPV. Zatem jeszcze jeden zabieg, wycięto zmiany w śluzówce i tyle. Potem kontrola - nie było zmian i po krzyku. Minęły od tego czasu 3 lata i dziś właśnie idę po wyniki cytologii, którą zrobiłam znów po zbyt długiej przerwie - 2 lata. Martwię się, że się zaniedbałam, ale z drugiej strony z poradni nie dzwonili więc moze nie jest źle smile

          Trzymaj się, medycyna da sobie radę

          -----------
          Platek, Skorpek i Hans Helmut
    • 18lipcowa3 Re: Jestem przerażona - cytologia... 03.12.12, 15:19
      Nie schizuj sie, do mnie dzwonili jak dostali wyniki ze mam stan zapalny.
      Proste do wyleczenia ale oni tak czesto robia.
    • edycja_kopiuj_wklej Re: Jestem przerażona - cytologia... 03.12.12, 15:22
      Na razie nie panikuj, moze to tylko jakis grzybek lub paciorek na ktory wystarczy tylko pare tabletek dowcipnych
      • ella_nl Re: Jestem przerażona - cytologia... 03.12.12, 15:35
        Dziękuję za słowa otuchy. Dam jutro znać co tam wyszło.
        A jeszcze w przyszłym tyg czeka mnie kolonoskopia (na szczęście pod narkozą).
        • kozica111 Re: Jestem przerażona - cytologia... 03.12.12, 15:43
          Jak byłam w 8 msc ciąży zadzwoniła do mnie pielęgniarka ze wyniki sa bardzo złe i ma skontaktować sie z lekarzem.
          Zwolniłam sie z pracy, w stanie prawie przedzawałowym i skurczami z nerwów dojechałam tam i wyrwałam wyniki a tam; druga grupa , stan zapalny....
          Po tygodniu, na wizycie lekarka skwitowała..."eeeee"...... Oczywiście dostałam jakieś globulki,
          kontrola po porodzie kilka msc -ok.

          /jak serio jest średnio- SAMI DZWONIĄ/.
          • black_succubus Re: Jestem przerażona - cytologia... 04.12.12, 10:13
            Cholera.. mialam to samo. Co prawda nie w ciazy - pol roku po. Kontrolne cyto.
            Dzwoni telefon "zle wyniki natychmiast do lekarza". Prawie na zawal zeszlam, wyszlam z pracy, odebralam wyniki - grupa druga cos tam, ze mozliwosc zmian jakies dziwne opisy. Oczywiscie google i juz widzialam siebie jak umieram na raka zostawiajac polroczne dziecko.
            Oczywiscie jak juz dotarlam do lekarza - to normalka. Kolejne cyto tez druga grupa - czyli sie nie pogarsza. Teraz jestem w kolejnej ciazy i w zeszlym tyg odebralam wynik(rok po ostatnim cyto) . Pieknie pierwsza grupa.
            Ale to "zle wyniki", "natychmiast do lekarza", "nic nie mozemy powiedziec" i rozlaczenie... nosz.. powaznie tak trzeba informowac kazdego pacjenta jakby conajmniej umieral? mozna to chyba jakos inaczej przekazac?
    • demonii.larua Re: Jestem przerażona - cytologia... 03.12.12, 16:01
      U mnie wyszła ostatnia grupa i po 6 latach jestem zdrowa. Nie schizuj się na zapas, bo to może jakieś bakterie albo nadżerka i trzeba zrobić kolposkopię w celu lepszej diagnostyki.
      Ucha do góry smile
      • zuzik30 Re: Jestem przerażona - cytologia... 03.12.12, 16:32
        Rak szyjki macicy musi rozwijac sie kilkanascie lat zeby dojsc do stadium niewyleczalnego. Przy cytologii co 3 lata wykrywa sie co najwyzej w pelni wyleczalne stadia, wiec nawet w przypadku zlej diagnozy nie ma powodu do niepokoju.
        • julita165 Re: Jestem przerażona - cytologia... 03.12.12, 16:45
          Nie żebym chciała starszyć autorkę wątku bo na pewno nic złego się nie dzieje ale z wiarygodnością cytologii bym nie przesadzała.
          Mam koleżankę, regularnie się badała, ostatnia cytologia w lutym bez zastrzeżeń i co ? Ano właśnie kilka dni temu miała operację - nowotwór szyjki macicy i to zaawansowany ! Za parę tygodni zaczyna chemię i radioterapię. Sama nie mogę zrozumieć jak to możliwe ale to jest fakt. Znam ją bardzo dobrze i wiem, że mi nie ściemnia z tym, że badała się w lutym. Lekarze mówią jej że albo była źle zrobiona cytologia albo nowotwór tak szybko się rozwinął. Czyli to też jest możliwe.
          • ella_nl Re: Jestem przerażona - cytologia... 03.12.12, 17:06
            No właśnie - mnie położna powiedziała że cytologia daje 70% szansy wykrycia raka.
            Ja się jeszcze łudzę, że jak nie zadzwonili do mnie z miejsca gdzie bada się próbkę to nie jest tak źle. Tak mi kiedyś powiedziała położna - jak będzie bardzo źle to będą sami dzwonić.
          • joanna.pio Re: Jestem przerażona - cytologia... 03.12.12, 17:32
            Ja po wgłębieniu się w temat odkryłam, że w mojej prowincjonalniej mieścinie, zaledwie niewielki odsetek ginekologów pobiera dobrze materiał do cytologii - w tym mój lekarz, ordynator oddziału ginekologicznego! Tak twierdzi cytolog, który bada materiały dostarczone przez lekarzy - większość to materiał pobrany z pochwy. Jak odszukałam wszystkie swoje wyniki okazało się, że i moja cytologia jest do niczego - zmieniłam lekarza. Cytologia boli, powinna być pobierana dość głęboko, specjalną szczoteczką - tylko tak pobrany materiał jest wiarygodny.
            Autorko - trzymam kciuki, by wyniki były tylko np stanem zapalnym!
            • ella_nl Re: Jestem przerażona - cytologia... 03.12.12, 19:24
              Dziewczyny - czy kolposkopię robi się tylko w szpitalu? Czy trzeba tam leżeć?
              • ella_nl Re: Jestem przerażona - cytologia... 03.12.12, 19:25
                Tzn: leżeć w szpitalu oczywiściesmile
                • rhysmeyers22 Re: Jestem przerażona - cytologia... 03.12.12, 19:53
                  tak apropo's tego nieprawidlowego pobierania to dziwne bo u mnie na wyniku cytologi<w systemie papanicolau i bethesda >jest oznaczone czy pobrany material jest diagnostyczny i czy pochodzi z pochwy czy szyjki macicy.
                  specjalista onkolog,ginekolog ktory bada te probki zakwalifikowal by rozmaz jako nieprawidlowy wiec nie wiem jak mozna miec wymaz z pochwy i dobra grupe i nie wiedziec ze cos jest nie tak.
                  co do przykladu gdzies wyzej to musiala byc zle pobrana cytologia bo rak szyjki rzadko rozwija sie wkilka miesiecy ,jest to raczej nietypowe.
                  btw,nie ma co sie przejmowac autorko,pewnie jakies zapalenie i 2 gr
                  • ella_nl Re: Jestem przerażona - cytologia... 03.12.12, 20:05
                    Dziękuję Wam wszystkim. Wiem to głupie - ale chodzę po kątach i popłakuję. Przeraża mnie to.
              • demonii.larua Re: Jestem przerażona - cytologia... 03.12.12, 21:26
                Niektóre gabinety mają kolposkop na wyposażeniu, ale np. moja gin nie miała. Dostałam skierowanie do szpitala (normalnie na samo badanie bez leżenia), ale zrobiłam sobie prywatnie, potem zmieniłam gina i ten już ma kolposkop u siebie. Moje pierwsze badanie trwało ok. pół godziny (następne max 15 minut), leżysz sobie na "samolociku" z włożonym wziernikiem, do tego wkłada się drugi który "widzi" bolesne nie jest raczej, ale pobieranie wycinka czy barwienie jodyną już hmm... no boli. Lekarz najpierw ogląda to co w środku naturalnie, potem zmywa wydzieliny chyba roztworem chlorku sodu, potem zmywa jeszcze raz roztworem kwasu - nie pamiętam już jakiego - czyli ogląda na trzy tury jakby. Jeśli jest potrzeba to pobiera od razu wycinek do badań histopatologicznych. Jeśli krótko przed badaniem był seks trzeba powiedzieć, ale wstrzymywać się specjalnie nie ma potrzeby. Irygacji robić nie wolno. Ja po kolposkopii plamiłam dzień czy dwa i trochę bolał mnie dół brzucha.
                • ella_nl Re: Jestem przerażona - cytologia... 03.12.12, 21:29
                  demonii.larua napisała:

                  > Niektóre gabinety mają kolposkop na wyposażeniu, ale np. moja gin nie miała. Do
                  > stałam skierowanie do szpitala (normalnie na samo badanie bez leżenia), ale zro
                  > biłam sobie prywatnie, potem zmieniłam gina i ten już ma kolposkop u siebie. Mo
                  > je pierwsze badanie trwało ok. pół godziny (następne max 15 minut), leżysz sobi
                  > e na "samolociku" z włożonym wziernikiem, do tego wkłada się drugi który "widzi
                  > " bolesne nie jest raczej, ale pobieranie wycinka czy barwienie jodyną już hmm.
                  > .. no boli. Lekarz najpierw ogląda to co w środku naturalnie, potem zmywa wydzi
                  > eliny chyba roztworem chlorku sodu, potem zmywa jeszcze raz roztworem kwasu - n
                  > ie pamiętam już jakiego - czyli ogląda na trzy tury jakby. Jeśli jest potrzeba
                  > to pobiera od razu wycinek do badań histopatologicznych. Jeśli krótko przed bad
                  > aniem był seks trzeba powiedzieć, ale wstrzymywać się specjalnie nie ma potrzeb
                  > y. Irygacji robić nie wolno. Ja po kolposkopii plamiłam dzień czy dwa i trochę
                  > bolał mnie dół brzucha.

                  Dziękuję. Bardzo mi pomogłaś.
        • phantomka Re: Jestem przerażona - cytologia... 04.12.12, 21:24
          Bzdura. Kuzynka badała się co pół roku (ze względu na fakt, że w rodzinie zdarzały się przypadki nowotworów) Na niewiele jej się to zdało.
    • klubgogo Re: Jestem przerażona - cytologia... 03.12.12, 20:15
      Nie strasz, odbieram wynik za tydzień, też mam trzydzieści parę lat i 4-letnie dziecko.
    • sarling Re: Jestem przerażona - cytologia... 03.12.12, 20:45
      Dobrych parę lat temu zadzwoniła do mnie mama, cała przerażona, bo dzwonili do NIEJ, że mają MOJE wyniki dotyczące cyt. "raka" i muszą się ze mną skontaktować, a nie mają mojego telefonu.
      Więc akcja na pół miasta.
      "Rak" to był stan zapalny wyleczony globulkami w 10 dni.
      Zrezygnowałam z usług tejże pani lekarki, bo przekroczyła wszelkie granice.
      To taka andegdota, ale i też pocieszam, że to może nic groźnego.
      • rene1311 Re: Jestem przerażona - cytologia... 03.12.12, 21:08
        Tak się składa żw właśnie dzisiaj zadzawoniła do mnie moja ginekolog z wynikami cytologii i informacją że tym razem jest "II", pierwszy razsadale kazała mi tylko kupić globulki, stosować przez 10 dni, poczekać do okresu i powtórzyć cytologie.Mam nadzieje że to tylko stan zapalny, a nie np nadżerka, którą już raz przerabiałamsad
    • princesswhitewolf Re: Jestem przerażona - cytologia... 03.12.12, 21:06
      ja jestem zwolenniczka teorii ze cytologie + usg nalezy robic conajmniej 2 razy w roku od pewnego wieku. Tak wiem, ze sugeruja 2 lata, ale coz... To nie jest jakies wielce inwazyjne czy kosztowne badanie.
      A jak sa powtarzajace sie stany zapalne etc warto zrobic biopsje. Tez nie koszmarny koszt a daje pewne wyniki co do wielu spraw.
      • ella_nl Re: Jestem przerażona - cytologia... 03.12.12, 21:20
        Mądry Polak po szkodzie...
        Jeśli faktycznie "nic wielkiego" mi jutro nie wyjdzie to będę chodziła raz w roku!
      • demonii.larua Re: Jestem przerażona - cytologia... 03.12.12, 21:32
        Otóż to. Ja swoją cytologię z ostatnią grupą robiłam pół roku po "przepisowej". Gdybym poszła za dwa lata na następną to mogłoby być pozamiatane, a tak żyję i mam się dobrze. Cytologia poza NFZ kosztuje ok 20 zł.
        • ella_nl Re: Jestem przerażona - cytologia... 03.12.12, 21:36
          demonii.larua napisała:

          > Otóż to. Ja swoją cytologię z ostatnią grupą robiłam pół roku po "przepisowej".
          > Gdybym poszła za dwa lata na następną to mogłoby być pozamiatane, a tak żyję i
          > mam się dobrze. Cytologia poza NFZ kosztuje ok 20 zł.

          Ja ostatni raz robiłam 3 lata temu na NFZ. Zresztą zawsze robiłam na NFZ i było ok. A tu taki szok. Teraz już nie będę tyle czekać.
    • poppy_pi Re: Jestem przerażona - cytologia... 03.12.12, 23:45
      Spokojnie, to nie musi być nie poważnego! Sama ostatnio byłam w takiej sytuacji, okazało się, że to tylko jakaś infekcja smile
      • tysia77 Re: Jestem przerażona - cytologia... 04.12.12, 10:20
        Miałam taką sytuacę jakieś dwa lata temu,kolonoskopię robiła moja ginekolog w gabinecie. Nie miałam znieczulenia,nie pamiętam,żeby to było bolesne badanie. Okzało się,że był to stan zapalny.
        • ella_nl Re:MAM WYNIKI! 04.12.12, 12:37
          Okazało się że: Rozmaz niezbyt czytelny z powodu licznych komórek zapalnych.
          Nie stwierdzono zmian śródnabłonkowych i procesu złośliwego.
          Opis szczegółowy: Niespecyficzna infekcja bakteryjna.

          Dostałam lek i po nim mam przyjść na cytologię. Więc kamień z serca ale zapomniałam zapytać co znaczy ta Niespecyficzna infekcja bakteryjna.
          Dziękuję Wam, za Wasze słowa i za dodanie otuchy, bardzo mi to pomogłosmile
          • xsenia.pl do Tysia77 04.12.12, 14:34
            Mialas wykonana chyba kolposkopie, jesli ci robila pani ginekolog?sa to dwa rozne badania.
          • gazeta_mi_placi Re:MAM WYNIKI! 04.12.12, 17:06
            Ja wiem co, mąż był w tym burdelu na Lea gdzie przyjmuje Wiktoria19.
          • kitkat22 Re:MAM WYNIKI! 04.12.12, 18:21
            no to masz juz jasność i chyba kamień z sercasmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka