akseinga
12.12.12, 16:54
Zachciało mi sierobić USG piersi i ledwo żyjęze stresu. Poszłam do ginekologa na profilaktyczne usg, zaznaczył mi jedną zminę z sugestią biopsji ( BIRDAS 3) natychmiast udałam się do poradni onkologicznej i dostałam skierowanie na biopsję . Dziś zwarta i gotowa zgłosiłam się, a pani radiolog nic nie widzi do pobierania , same torbiele nie podejżane. UFF, ale opisuje, że są mikrozwapnienia o których ginekolog robiący USG nic nie wspomniał ani nie napisał w opisie badania. Lekarz powiedział, że zleci jeszcze mammogfafięw celu weryfikacji mikrozwapnień . I jak tu wierzyć w profilaktykę, przcież gdyby nie ta podejżana torbiel, która okazała sie nie podejżana nic nie widziałabym o zwapnieniach. Przepraszam za brak ładu, ale mam zryty beret po miesięcznym stresie i wizytach w klinice. To tak ku przestrodze.