Dodaj do ulubionych

starsza pani w Empiku

12.12.12, 20:12
Jakie to inspirujące zajęcie czytanie ematki!
więc: natchniona dwoma dzisiejszymi wątkami postanowilam, że w wolnej chwilę podjadę do EMPIKU, zamowię kawę, i podczytam sobie wreszcie Greya - kasy na to naprawdę mi szkoda, bibliotek nie lubię, super pomysl mi Lipcowa podsunela.
No a potem może nabiore ochoty na te fotki?
Jak zabawa, to zabawa tongue_out
Obserwuj wątek
    • peggy_su Re: starsza pani w Empiku 12.12.12, 20:19
      Zrób sobie nieprzyzwoite fotki, koniecznie w scenerii jak czytasz książkę w empiku na podłodze. I wrzuć do sieci.
      Ale tylko jeśli jesteś starszą panią!
      • nangaparbat3 Re: starsza pani w Empiku 12.12.12, 21:22
        Jestem, jestem smile
    • yenna_m Re: starsza pani w Empiku 12.12.12, 20:25
      chciałabym to zobaczyć big_grin

      PS: mnie rozczulają jedynie ludzie czytający w empiku tongue_out
      to dobrze, że w narodzie jest głód książki smile
      • 18lipcowa3 Re: starsza pani w Empiku 12.12.12, 20:36

        > PS: mnie rozczulają jedynie ludzie czytający w empiku tongue_out
        > to dobrze, że w narodzie jest głód książki smile


        to nie jest głód książki, to jest wszechobecne i akceptowalne w naszym narodzie złodziejstwo po prostu
        • murwa.kac Re: starsza pani w Empiku 12.12.12, 20:46
          widzisz Lipiec, Twoj problem polega na tym, ze Ty bys chciala, zeby sie swiat krecil wokol Ciebie, a swiat pokazuje Ci wielie f.ck off. i dlatego sie tak bulwersujesz o taka popierdulke.

          sa ludzie, ktorym nie pasi czytanie w empiku, sa tacy, ktorym to nie przeszkadza.

          nie rozumiem, skoro nalezysz do tej pierwszej grupy, po kiego grzyba sie do tego empiku pchasz? akurat w 3city bogata oferta ksiegarni, mozesz isc do takiej gdzie czytactwo nie jest praktykowane tudziez dozwolone.
          • 18lipcowa3 Re: starsza pani w Empiku 12.12.12, 20:53
            murwa.kac napisała:

            > widzisz Lipiec, Twoj problem polega na tym, ze Ty bys chciala, zeby sie swiat k
            > recil wokol Ciebie, a swiat pokazuje Ci wielie f.ck off. i dlatego sie tak bulw
            > ersujesz o taka popierdulke.


            O nic sie nie bulwersuję, świat nie kręci się dookoła mnie, czemu miałby?
            Po prostu po raz kolejny jestem hmmm zaskoczona ''uczciwością'' ematek.
            Tych bo by portfel oddały, co ZUSU nie okradają pracując do konca ciązy, tych samych ematek, co jak widzę - w zaleznosci od puntku siedzenia wyznają zasadę ''rąbać to my, ale nie nas''.
            Dla mnie to wstyd, buractwo, dziadostwo i złodziejstwo. Wstydziłabym się czytać na podłodze albo kanapie w księgarni, mam nadzieję że moje dzieci też tak nie będa robić.
            • nangaparbat3 Re: starsza pani w Empiku 12.12.12, 21:27
              18lipcowa3 napisała:

              > Dla mnie to wstyd, buractwo, dziadostwo i złodziejstwo. Wstydziłabym się czyta
              > ć na podłodze albo kanapie w księgarni, mam nadzieję że moje dzieci też tak nie
              > będa robić.
              >
              > Juz dawno pisałam, ze jestem bezwstydna, im starsza, tym bardziej.
            • raohszana Pani oburzona 12.12.12, 21:28
              Bo znowu o tym złodziejstwie, to mi żesz pani wyjaśnij:
              Czemu złodziejstwem jest coś, na co właściciel i wszyscy święci w firmie pozwalają i do czego swoim działaniem - kanapy, kawki, kąciki z zabawkami dla dzieciuf pzy literaturze dla młodych bardzo - zachęca?
            • to_ja_tola Re: starsza pani w Empiku 12.12.12, 21:57
              18lipcowa3 napisała:


              > O nic sie nie bulwersuję, świat nie kręci się dookoła mnie, czemu miałby?
              > Po prostu po raz kolejny jestem hmmm zaskoczona ''uczciwością'' ematek.
              > Tych bo by portfel oddały, co ZUSU nie okradają pracując do konca ciązy, tych s
              > amych ematek, co jak widzę - w zaleznosci od puntku siedzenia wyznają zasadę ''
              > rąbać to my, ale nie nas''.
              > Dla mnie to wstyd, buractwo, dziadostwo i złodziejstwo. Wstydziłabym się czyta
              > ć na podłodze albo kanapie w księgarni, mam nadzieję że moje dzieci też tak nie
              > będa robić.


              muszę się zgodzić z Lipcową...Tak,to tutaj głosy tylko,że "och pani w sklepie mi 20groszy za dużo wydała...wróciłam się i patrzyła na mnie jak na ufo"...albo,że ematka kupuje płyty z muzyką,filmem itp...z neta?broń je Panie Boże...A tu masz....Książkę w empku czytają...Przeczytają i nie dadzą zarobić autorowi...

              ps.nawet nie wiedziałam,że tak można.
              >
              >
              • yenna_m Re: starsza pani w Empiku 12.12.12, 22:01
                widać rzadko w księgarni jesteś smile

                empikowi czytacze to widok powszechny od wielu lat
                • to_ja_tola Re: starsza pani w Empiku 12.12.12, 22:39
                  yenna_m napisała:

                  > widać rzadko w księgarni jesteś smile
                  >
                  > empikowi czytacze to widok powszechny od wielu lat

                  spoko...do empiku chodzę tylko po bilety...Od książek mam bibliotekę i księgarnię...A nie "mydłowo-powidlowy misz masz"
              • robitussin Re: starsza pani w Empiku 13.12.12, 11:08
                > A tu masz....Książkę w empku czytają...

                Panie dzieju, a inni to nawet płyt słuchają! Całych!
                A Empik im nawet słuchawki udostępnia.
                To jest dopiero granda i piractwo suspicious

                > Przeczytają i nie dadzą zarobić autorowi...

                Tolu kochana, autor i wydawnictwo już dawno na tym zarobili.
                Jesli ktoś traci na tym interesie, to tylko i wyłącznie dystrybutor, czyli sklep. Ale jak widać NIE TRACI, skoro nie potępia takich praktyk, a co więcej jeszcze stwarza takim ludziom odpowiednie warunki do czytania/słuchania.

                > ps.nawet nie wiedziałam,że tak można.

                Może warto częściej w księgarniach bywać tongue_out
                • yenna_m Re: starsza pani w Empiku 13.12.12, 11:13
                  mało tego - są autorzy, któzy twierdzą, że na piractwie się bogacą, bo jak kto przeczyta danego autora spiraconego i książka się spodoba, to nagle zaczyna doczuwać potrzebę zakupienia ksiązek w formie legalnej i tradycyjnej smile

                  a młodzi ludzie czytający w kucki ksiązki między regałąmi rozczulają mnie maksymalnie
                  i budzą całą gamę pozytywnych uczuć (rownież matczynych) smile
                  • robitussin Re: starsza pani w Empiku 13.12.12, 11:19
                    > a młodzi ludzie czytający w kucki ksiązki między regałąmi rozczulają mnie maksy
                    > malnie
                    > i budzą całą gamę pozytywnych uczuć (rownież matczynych) smile

                    Dokładnie, zamiast cieszyć się, że młódź tradycyjnie książki czyta, a nie tylko na fejsbukach lajkuje i hejtuje, to wielkie oburzenie i rozstrząsanie problemu, że robi to za darmo. I żeby to jeszcze młódź owa faktycznie okradała te oburzone osoby czy kogokolwiek innego, ale przecież nie, nic z tych rzeczy.
                    • to_ja_tola Re: starsza pani w Empiku 13.12.12, 14:33
                      robitussin napisał:

                      > Dokładnie, zamiast cieszyć się, że młódź tradycyjnie książki czyta, a nie tylko
                      > na fejsbukach lajkuje i hejtuje, to wielkie oburzenie i rozstrząsanie problemu
                      > , że robi to za darmo. I żeby to jeszcze młódź owa faktycznie okradała te oburz
                      > one osoby czy kogokolwiek innego, ale przecież nie, nic z tych rzeczy.
                      >


                      mnie to tam może i nie przeszkadza aż tak...ale fajnie czytać,że tak to autorzy na tym zarobią,jeżeli o książki chodzi...Ale jeżeli ściągnie sie piosenkę z neta to już jednak złodziejem się zostaje?big_grin
                • to_ja_tola Re: starsza pani w Empiku 13.12.12, 14:31
                  robitussin napisał:



                  >
                  > > ps.nawet nie wiedziałam,że tak można.
                  >
                  > Może warto częściej w księgarniach bywać tongue_out
                  >


                  a skąd wiesz,że nie bywam???To,że nie bywam w empiku to dlatego że :
                  a)nie lubię,o czym napisałam powyżej
                  b)bywam tam tylko po bilety
                  c)z wózkiem z małym dzieckiem nie mieszczę się między regałami
                  d)obok swojej pracy mam normalną księgarnię, w której bywam i własnie mam w domu świezy egzemplarz książki która mnie interesowała.
                  świat na empiku się nie kończy.
                  • robitussin Re: starsza pani w Empiku 13.12.12, 15:12
                    > > Może warto częściej w księgarniach bywać tongue_out> > [/i]

                    > świat na empiku się nie kończy.

                    A gdzie pisałam o Empiku? Przeczytaj wytłuszczone zdanie i ... trochę wyluzuj wink
                    • to_ja_tola Re: starsza pani w Empiku 14.12.12, 21:54
                      robitussin napisał:

                      > > > Może warto częściej w księgarniach bywać tongue_out> >

                      >
                      > > świat na empiku się nie kończy.
                      >
                      > A gdzie pisałam o Empiku? Przeczytaj wytłuszczone zdanie i ... trochę wyluzuj ;
                      > -)
                      > [/i]

                      no to ty doczytaj jak napisałam powyżej,że w księgarniach bywam
            • swiete.jeze Re: starsza pani w Empiku 12.12.12, 23:39
              18lipcowa3 napisała:

              > O nic sie nie bulwersuję, świat nie kręci się dookoła mnie, czemu miałby?
              > Po prostu po raz kolejny jestem hmmm zaskoczona ''uczciwością'' ematek.
              > Tych bo by portfel oddały, co ZUSU nie okradają pracując do konca ciązy, tych s
              > amych ematek, co jak widzę - w zaleznosci od puntku siedzenia wyznają zasadę ''
              > rąbać to my, ale nie nas''.
              > Dla mnie to wstyd, buractwo, dziadostwo i złodziejstwo. Wstydziłabym się czyta
              > ć na podłodze albo kanapie w księgarni, mam nadzieję że moje dzieci też tak nie
              > będa robić.

              Ciesz się, że nigdy o bookcrossingu nie czytałaś, bo musiałabyś skoczyć po leki na serce.
              • iwles Re: starsza pani w Empiku 13.12.12, 08:56

                empik to nie punkt wymiany książek.
                bookcrossing to zupelnie cos innego, to raczej coś w rodzaju biblioteki, a Empik to sklep. Z bookcrossingu korzystają najczęściej osoby, ktore same ksiązki kupuja i przynoszą i nikt nie ma pretensji, że są poplamione czy pozaginane kartki.
                • mayenna Re: starsza pani w Empiku 13.12.12, 09:35
                  W Empiku nikt nie sprzeda ci zniszczonej książki. Jak zauważysz coś w swoim egzemplarzu to ci wymienią na nowiutki, prosto z magazynusmile
                  • lauren6 Re: starsza pani w Empiku 13.12.12, 10:44
                    Tak, jasne. Kiedyś chciałam kupić koledze komiks na prezent i niestety w empiku okazało się to niemożliwe. Mieli 2 egzemplarze, oba wystawione na półce, oba w tragicznym stanie, zniszczone przez czytaczy. Kupiłam w innym sklepie, gdzie "chamska obsługa" nie pozwala rozfoliowywać komiksów.
                    • yenna_m Re: starsza pani w Empiku 13.12.12, 10:46
                      no ale to już brocha empiku (jako przedsiębiorcy), że ma komiksy zniszczone, których nikt nie kupi
                      • akniwlam Re: starsza pani w Empiku 13.12.12, 11:32
                        Niestety, to nie brocha empiku, tylko wydawnictwa, które książkę wydało i autora. To nie empik jest stratny na zniszczonych książkach, tylko wydawnictwo. Empik płaci dostawcom od sprzedanego egzemplarza, a nie od egzemplarza postawionego na półce i zniszczonego przez czytaczy, którego już nikt nie kupi. Dlaczego wydawnictwa się zgadzają? Niestety bardzo niewiele może sobie pozwolić na bojkot dużej sieci księgarni sad W zeszłym roku chyba właśnie jakoś koło Świąt była z tego powodu akcja bojkotu Empiku przez klientów, ja od tego czasu przestałam tam kupować książki - no, prawie - księgarnie w mojej okolicy w niedziele są nieczynne, jak mi nagle wyskoczy konieczność niedzielnego zakupu, to nie ma rady, ale taka konieczność była może raz czy dwa w ciągu roku. Niepłacenie za zniszczone przez czytaczy książki jest kradzieżą i może przyczynić się do upadku zwłaszcza mniejszych wydawnictw. I co ja wtedy będę czytać?!
                        Ja nie mam przy tym nic przeciwko takim czytaczom, którzy książkę przejrzą, nawet w całości przeczytają, i odstawią na półkę, czyściutką i niezniszczoną. Ale niszczenie książek, których się nie kupiło, w ogóle niszczenie książek, powinno być karalne. Tak, że czytajcie sobie na zdrowie, tylko tą kawą nie zaplamcie smile
                        • yenna_m Re: starsza pani w Empiku 13.12.12, 11:36
                          książki też niszczą się w czasie transportu

                          po prostu takie straty się zdarzają

                          a jak wydawnictwu nie pasuje - to nie musi sprzedawac się w empiku
                          może np w matrasie

                          wolny rynek...
                          • iwles Re: starsza pani w Empiku 13.12.12, 11:42

                            Yenna, rynek może i wolny, ale niezbyt szeroki - empik, matras i ... ? smile (stacjonarnie, nie internetowo, no i detalicznie, nie hurtowo)
                            • yenna_m Re: starsza pani w Empiku 13.12.12, 11:55
                              no ale empiki tak naprawdę jedynie w większych miejscowościach
                              a Polska pipidówami stoi smile
                              • iwles Re: starsza pani w Empiku 13.12.12, 12:12

                                a w pipidówach księgarń jak na lekarstwo, już aptek więcej smile
                                • yenna_m Re: starsza pani w Empiku 13.12.12, 12:18
                                  tak, ale są, bo choćby podręczniki do szkoły trzeba gdzieś kupować smile

                                  ale empikow w duzych miejscowosciach ile?
                                  15?
                                  przeciez też kilka

                                  razem tych ksiegarn nieempikowskich w pipidowach bedzie wiecej niz innych ksiegarn w Polsce (w pipidowach Matrasy się mają nad wyraz dobrze, z tego, co zaobserwowałam )

                                  no i z tego, co wiem, wielu wydawcow nie sprzedaje się w empikach smile

                                  poza tym matrasy mają mniamuśne zniżki i cudny program lojalnościowy dla klinentów smile
                                  więc jak komuś zależy na nieczytanych książkach - to w Matrasie nie zauważyłam kołopółkowych czytaczy smile
                                  • akniwlam Re: starsza pani w Empiku 13.12.12, 13:11
                                    No litości, w samej Warszawie empików jest 24 (właśnie sprawdziłam u nich na stronie), we Wrocławiu sześć, a miast na liście mają kilkadziesiąt, nie chce mi się liczyć, w tym takie metropolie jak Bełchatów, Iława, Zawada i Żywiec (bez obrazy, jakby ktoś stamtąd pochodził, ale do większych miast to one nie należą. Nawiasem mówiąc: gdzie leży Zawada, bo mnie to zaintrygowało?) Jak w każdym empiku - posłużmy się przykładem podanym przez którąś Przedpiśczynię - zniszczą po dwa egzemplarze komiksu, to wydawnictwo będzie miało potężne straty. Zwłaszcza nieduże wydawnictwo. To nie jest to samo, co przypadkowe zniszczenie książki przy transporcie, to jest przyzwolenie sieci na niszczenie cudzego majątku przez klientów, którzy sobie (w tej sieci) kawkę kupią albo jakąś inną książkę, innego wydawnictwa, kiedy indziej. Sieć na tym zarabia, wydawnictwo i autor traci.
                                    A bojkotować empiku też nie bardzo można, jak się chce sprzedawać książki, niestety, to jest duża sieć, wielu potencjalnych klientów, z których jednak większość zapewne książki szanuje i ich bezmyślnie nie niszczy. Podany przez Ciebie Matras nie jest chyba aż tak duży, w Warszawie ma tylko 9 punktów sprzedaży, we Wrocławiu 3, sama sobie porównaj.
                                    Niszczenie książek w empiku to nawet nie to samo, co ściąganie sobie filmu, muzyki czy książki z internetu, bo chociaż za nośnik, na którym umieścisz spiratowany plik, płacisz sama, a nie autor ani wydawnictwo. I nie uniemożliwiasz kupienia innym.
                                    • yenna_m Re: starsza pani w Empiku 13.12.12, 13:22
                                      to wówczas podpisuje się umowy z empikiem takie, że zniszczonych książek przezempik się nie przyjmuje wink

                                      poza tym sorry, ale czy statystyczna ematka jest od tego, żeby robić za prawnika wydawnictwa? i dbac o jego interesy?

                                      mnie życie nauczyło, że jeśli sama nie zadbam o swoje interesy, to o nie nikt nie zadba

                                      więc wypadałoby, żeby przedsiębiorcy zaczęli dbac o swoje interesy i trzymać ze sobą sztamę w tej materii

                                      kupą by więcej zwojowali wink
                                      bo każdej księgarni zależy na tym, żeby mieć wszystko lub prawie wszystko
                                    • yenna_m Re: starsza pani w Empiku 13.12.12, 13:24
                                      no nie samymi metropoliami Polska stoi

                                      zerknij do wikipedii, ile miast i miasteczek w PL
                                      podejrzewam, że jednak w każdym jest choćby maluśka księgarnia, i to, co jest w Wawie i większych miastach to pan Pikuś wink

                                      no i poza tym są internetowe księgarnie
                                      patrząc na ich ilość - chyba rynek nie jest aż tak marny wink
                                      • iwles Re: starsza pani w Empiku 13.12.12, 13:39

                                        niestety sad
                                        w moim mieście, które taką aż straszną dziurą nie jest (ponad sto tysięcy mieszkańców) na palcach jednej ręki zliczysz księgarnie poza sieciowe (z ksiązkami "czytadłami", nie profilowane, czyli np. nie diecezjalna i nie tylko z podręcznikami). Były, owszem, ale popadały jak muchy. Więc w malych pipidówkach myślę, że jest jeszcze gorzej.
                                        Kupujących książki nie jest aż tak wielu, a instytucje, typu szkoły czy biblioteki (które z założenia kupują większe ilości) zaopatrują się w hurtowniach.
                                      • akniwlam Re: starsza pani w Empiku 13.12.12, 14:02
                                        Nie mam zamiaru robić za prawnika wydawnictwa ani sumienie empiku, ale statystyczna ematka może przyłączyć się do bojkotu, do czego zachęcam własnym przykładem smile Solidarna akcja klientów może zmusić dużą sieć do ograniczenia takich nieprzyjemnych praktyk (nie samego podczytywania, ale niepłacenia za zniszczone egzemplarze - można przecież udostępnić do czytania tylko jeden egzemplarz, a nie całą półkę, można pobierać opłatę za zniszczenie książki; kamer, ochroniarzy i obsługi w empiku przecież nie brakuje, jak ktoś używa książki jako podkładki pod hamburgera czy wyrywa z niej strony, to rzeczona obsługa powinna reagować). Warunki empikom mogą narzucać jacyś więksi dostawcy, jak być może PWN czy WSiP, których produkty ludzie kupią i tak, bo potrzebują (głównie podręczniki szkolne). Chodzi o te nieduże wydawnictwa przecież, małe firemki, które mogą od strat upaść. To w naszym, czytelników, interesie. Upadek mniejszych wydawnictw będzie oznaczał mniejszy wybór książek, zwłaszcza młodych polskich autorów, no i wyższe ceny.
                                        • yenna_m Re: starsza pani w Empiku 13.12.12, 14:32
                                          może się przyłączyć lub nie
                                          wybór każdego człowieka
                                          • akniwlam Re: starsza pani w Empiku 13.12.12, 14:44
                                            A czy ja komuś wyżej nakazywałam i straszyłam wiecznym potępieniem w razie odmowy? Tylko informuję, że taka akcja jest, bo najwyraźniej (sądząc z argumentów "to empik na tym traci") o niej i jej powodach nie słyszałyście. Kto nie chce, niech się nie przyłącza, to akurat już jego i empiku broszka.
                                        • robitussin Re: starsza pani w Empiku 13.12.12, 15:18
                                          Dobrze się czujesz? Jeśli dwie strony (producent - sklep) zawarły taką, a nie inną umowę i całkowicie im to odpowiada, to jaki jest sens bojkotowania jednej z tych stron (sklepu)? Sobie na złość uszy chcesz odmrozić? Zakupów spożywczych też nie będziesz robić, bo umowy między sklepami a producentami skonstruowane są w DOKŁADNIE taki sam sposób? Też towar po terminie albo zniszczony wraca do producenta, a sklep płaci tylko za to, co mu zeszło.

                                          > Chodzi o te nieduże wydawnictwa przecież, małe firemki, które mogą od strat
                                          > upaść. To w naszym, czytelników, interesie. Upadek mniejszych wydawnictw będzie
                                          > oznaczał mniejszy wybór książek, zwłaszcza młodych polskich autorów, no i wyżs
                                          > ze ceny.

                                          Doprawdy? Jakoś trudno to zauważyć, choć praktyki, o których piszesz są obecne na rynku od lat.
                                          • iwles Re: starsza pani w Empiku 13.12.12, 15:20

                                            pisząc "producent" kogo masz na myśli? autora ? wydawnictwo? drukarnię ? czy dystrybutora ?
                                          • akniwlam Re: starsza pani w Empiku 14.12.12, 09:24
                                            A u Ciebie wszystko w porządku? Bo ja na samopoczucie nie narzekam.
                                            Mi jako klientowi wszystko do tego, gdzie wydaję swoje pieniądze. Mam pelne prawo bojkotować empik, jak i każdy inny sklep, który mi się z jakiegoś powodu nie spodoba.
                                            Na przykład nie podobałby mi się sklep spożywczy (uciekając się do podanego przez Ciebie przykładu), w którym ekspedientki miałyby za nic, że klienci otwierają opakowania towaru - np. bombonierkę, ciasteczka - i tak je zostawiają. Nie, nie jedzą. Ale zostawiają otwarte i za nie nie płacą. To jest dokładnie ta sama sytuacja, co w empiku, kiedy czytacz niszczy książkę. Nikt jej już nie kupi, mimo, że treść pozostała ta sama, tak? W sklepach spożywczych sprzedawcy nie częstują klientów towarem na koszt producenta, bo "może kiedyś pan do nas wróci i coś kupi" (nie mówimy tu o promocjach, organizowanych przez agencje reklamowe na polecenie i koszt producenta, bo w przypadku książki promocja polega np. na czytaniu fragmentów na spotkaniach autorskich albo w radiu). I - sięgając po złotą myśl poniżej - "książka to nie buła", ma jednak większą wartość. Empik ma pełne prawo oddawać do wydawcy książkę-gniota, która się nie sprzedaje, ale już ze zniszczonymi przez klientów książkami to trochę inna sprawa. Tak samo w sklepie odzieżowym sprzedawca, który przyjął towar w dobrym stanie, odpowiada za to, żeby pozostał czysty i niezniszczony - bo nikt nie kupi bluzki bez guzików, sukienki z wyrwanym zamkiem, poplamionych majtek. Zniszczony towar źle świadczy o sklepie, sklep traci klientów, a sprzedawczyni, która nie przykłada się do obowiązków, zostanie zwolniona. Jak coś się zniszczy w transporcie, to inna bajka, ale jak coś zostanie zniszczone w sklepie, to nie producent za to odpowiada, tylko obsługa sklepu. Czytelnia i biblioteka też dbają o swoje książki i pobierają opłatę za zniszczony egzemplarz - jeśli empik chce być czytelnią, powinien taką samą opłatę wprowadzić.
                                            A akcję bojkotu zaczęły właśnie małe wydawnictwa komiksów, które nie zgadzały się na niszczenie przez empikowych czytaczy dużej części nakładu i poszły w tej sprawie do "Gazety Wyborczej". Więc to nie tylko mi, klientce-czytelniczce coś przeszkadza i sobie ubzdurałam, ale właśnie wydawnictwom, które nie są traktowane przez dużą sieć jak partner do rozmowy, ale jak dostarczyciel makulatury. Popierasz to i chcesz, żeby tak było - na zdrowie, idź i kupuj w empiku. Ja nie zamierzam i nie odmrożę sobie od tego uszu, za to mam pewność, że kupiona w innej księgarni książka będzie w dobrym stanie, a nie wyciapana brudnymi łapskami, poplamiona kawą albo pozbawiona kilku stron, bo były potrzebne biednemu studentowi, to sobie wyrwał.
                              • premeda Re: starsza pani w Empiku 13.12.12, 15:23
                                Nie tylko. W mniejszych miejscowościach Empik przejął małe księgarnie, one często nawet szyldu nie zmieniły ale pod Empik należą. I w takiej Świdnicy (60tys.) są : empik x 2, matrass i jedna prywatna. Nie liczę księgarń religijnych.
                            • gazeta_mi_placi Re: starsza pani w Empiku 13.12.12, 15:16
                              Oprócz Empiku i Matrasa była jeszcze Tania Książka (stoiska z tanimi, ale nowymi książkami).
                              • iwles Re: starsza pani w Empiku 13.12.12, 15:35

                                nowe tak - w sensie nieczytane, ale nowości raczej nie uświadczysz.
                        • premeda Re: starsza pani w Empiku 13.12.12, 15:08
                          A do tego trzeba dodać, że Empik co poczytniejsze książki czy autorów w czasie premier zastrzega sobie na wyłączność. Nie masz możliwości kupienia w innej księgarni, dopiero jak minie ustalony przez Empik termin to inne księgarnie je dostaną. Ja nie lubię jak mnie ktoś do czegoś zmusza, także Empik omijam.
                          • robitussin Re: starsza pani w Empiku 13.12.12, 15:13
                            premeda napisała:

                            > A do tego trzeba dodać, że Empik co poczytniejsze książki czy autorów w czasie
                            > premier zastrzega sobie na wyłączność. Nie masz możliwości kupienia w innej ksi
                            > ęgarni, dopiero jak minie ustalony przez Empik termin to inne księgarnie je dos
                            > taną. Ja nie lubię jak mnie ktoś do czegoś zmusza, także Empik omijam.

                            I zapewne kupujesz te książki w księgarniach, w których ich jeszcze nie ma big_grin
                            • premeda Re: starsza pani w Empiku 13.12.12, 15:27
                              Na nowości, aż tak nie poluję. Kupuję w Liderii, Merlinie, poluję na allegro.
                  • iwles Re: starsza pani w Empiku 13.12.12, 11:38

                    dlatego ja zamawiam przez internet z odbiorem w sklepie i sobie sama książkę rozdziewiczam - uwielbiam to smile
            • robitussin Re: starsza pani w Empiku 13.12.12, 10:53
              > Po prostu po raz kolejny jestem hmmm zaskoczona ''uczciwością'' ematek.

              Czy nie rozumiesz tak prostej rzeczy, że nikomu, a już zwłaszcza podmiotowi najbardziej zainteresowanemu, czyli Empikowi, to nie przeszkadza? Więc czym się tak właściwie bulwersujesz? Ciebie ktoś oszukuje? Empik ktoś oszukuje? A może autorów książek ktoś oszukuje? Napisz wprost, bo naprawdę jestem ciekawa, co Ci w tym wszystkim przeszkadza i gdzie widzisz tę nieuczciwość.

              > Dla mnie to wstyd, buractwo, dziadostwo i złodziejstwo. Wstydziłabym się czyta
              > ć na podłodze albo kanapie w księgarni, mam nadzieję że moje dzieci też tak nie
              > będa robić.

              To nie rób w ten sposób, czy ktoś Ci każe?
              A książki kupuj w sieci, skoro i tak czytasz tylko tył okładki, a obcowanie z "dziadami" tak Cię obrzydza.
        • yenna_m Re: starsza pani w Empiku 12.12.12, 20:49
          lipcowa, książki kupuję na metry
          co miesiac zostawiam w księgarniach niesamowite pieniądze
          dorobiłam się 10-procentowej zniżki w Matrasie, a Matras to nie jedyna księgarnia, którą co rusz pustoszę

          mi nie przeszkadzają ludzie, którzy czytają książki w księgarniach
          ostatecznie książki z biblioteki czy z księgarni (choćby przekartkowane) też sterylne nie są

          no i księgarnia czy biblioteka też nie są sterylne
          mnie nie przeszkadza takie cósik
          • gazeta_mi_placi Re: starsza pani w Empiku 13.12.12, 15:21
            Dorobić się 10% karty zniżkowej w Matrasie to nie byle co big_grin Ponieważ już chyba z dziesiąty raz robiłam tam zakupy w końcu zagadnęłam o tę kartę będąc pewna, że dostanę, a tu się okazało, że połowę najniższej pensji należy w Matrasie zostawić (dokumentując odpowiednimi paragonami) aby ją dostać tongue_out
            • yenna_m Re: starsza pani w Empiku 14.12.12, 19:19
              gazeta, wydaje mi się, że kiedyś było inaczej

              ja tę kartę na 10 proc mam od chyba 5 lat big_grin

              być może na złotą się łapiemy, ino trza byłoby paragony zebrać
              • gazeta_mi_placi Re: starsza pani w Empiku 14.12.12, 21:48
                Obecnie aby dostać taką kartę trzeba uzbierać paragonów za minimum 500 zł. Wcięło mnie trochę, zwłaszcza że w wielu sklepach często już za drugim - trzecim razem gdy coś kupujesz dostajesz od ręki kartę zniżkową.
                • yenna_m Re: starsza pani w Empiku 14.12.12, 22:28
                  nie, gazecia, na 10 proc musisz wydac 7,5 tysiąca na książki w ciągu 2 lat
                  mąż ma 10 proc zniżki, z tego, co wiem

                  firma.matras.pl/karta-stalego-klienta/
                  • gazeta_mi_placi Re: starsza pani w Empiku 14.12.12, 22:36
                    Teraz widzę, nie wiedziałam że kilka rodzajów kart jest, faktycznie przy 500 zł to tylko 5 % zniżki, tyle niedawno uzbierałam, ale jeszcze karty nie wyrobiłam bo Madras ostatnio mi nie po drodze.
                    Rany, to przez ile lat trzeba zbierać na złotą???
                    • yenna_m Re: starsza pani w Empiku 15.12.12, 14:55
                      2 lata smile
                      • yenna_m Re: starsza pani w Empiku 15.12.12, 14:56
                        maksymalnie wink
                        • gazeta_mi_placi Re: starsza pani w Empiku 15.12.12, 15:53
                          Raczej się nie załapię wobec tego sad
        • bi_scotti Re: starsza pani w Empiku 12.12.12, 21:00
          18lipcowa3 napisała:

          > to jest wszechobecne i akceptowalne w naszym narodzie
          > złodziejstwo po prostu

          Slon a sprawa polska.
          Juz Ci napisalysmy (my, mieszkajace poza PL) w tym innym watku, ze i narod kanadyjski, i narod amerykanski, i chyba wloski takoz, tez "zlodziejuja" czytajac co w reke (te druga, w ktorej nie ma kawy albo hot chocolate!) wpadnie na podlogach ksiegarn wszelakich tudziez na podstawianych tam pod tyleczki fotelach, kanapach, krzeslach. Swiat sie zmienil - pogodz sie - ksiegarnia juz nie jest swiatynia dumania, stala sie jarmarkiem czytania!
          Cheers.
          • 18lipcowa3 Re: starsza pani w Empiku 12.12.12, 21:10
            tjaaa i już widzę taką ematkę na przykład
            właścicielkę księgarni
            co chętnie udostepnia ksiązki czytaczom, nie dbając o zarobek, stawia kawkę, sofę i milusio dyskutuje, nieważne czy kupią, wszak oni tak cudownie na tej podłodze wyglądają, tak słodko
            ehe ehe
            rąbać to my....
            • gardenia_nowak Re: starsza pani w Empiku 12.12.12, 21:27
              Bo być może na tej kawie i ciasteczku więcej zarobią niż na książkach w sensie mają wyższą marżę. Gdyby nie było opcji podczytania, nie byłoby sofek. Chodzi też o hodowanie sobie zadowolonych klientów (także przyszłych, jak kasa na książkę w końcu wskoczy).
              • morekac Re: starsza pani w Empiku 13.12.12, 08:01
                Ja tam lubię sobie podczytać. Szczerze mówiąc, nie kupuję nowych dla mnie autorów 'bez spróbowania' twórczości - czy to w bibliotece czy w księgarni...
            • echtom Re: starsza pani w Empiku 12.12.12, 21:29
              Lipcowa, ja się na marketingu nie znam, ale zakładam, że duże firmy jak Empik zatrudniają ludzi, którzy się znają. I jeśli ich zdaniem "czytactwo" wpływa pozytywnie na obroty/wizerunek/strategię długofalową czy coś tam jeszcze, to chyba nie jest problem klienta.
        • nangaparbat3 Re: starsza pani w Empiku 12.12.12, 21:24
          A Ty jesteś naprawdę Lipcowa, czy moze Gazeta sie podszywa i nakręca nas tutaj? Bo co to to "3"?
          • edelstein Re: starsza pani w Empiku 13.12.12, 18:37
            Moze doliczyla meza?
        • esr-esr Re: starsza pani w Empiku 14.12.12, 14:15
          w przypadku empiku to jest chyba forma marketingu. z tego, co pamiętam, empik chce się takim ludzkim podejściem do czytelnika odróżnić od tradycyjnych księgarni - stąd kanapy, a w niektórych empikach nawet małe kafejki. ja nie korzystam, ale nie przeszkadza mi (i tak wchodzę tylko odebrać zamówienie bo u mnie w mieście strasznie małe lokale mają).
          reasumując - o ile jest klient jest do tego zachęcany przez sklep to ja nie widzę problemu. jeśli ktoś nie lubi czytanych książek (np. ja) to nie bierze z półki, albo kupuje gdzieś indziej.
    • nandadevir Re: starsza pani w Empiku 12.12.12, 20:30
      ja też się przyłączę, ale na podłodze na swoim kożuchu
    • 18lipcowa3 Re: starsza pani w Empiku 12.12.12, 20:35
      Spoko ja pojade do Reala czy Auchan i pomacam brudną łapą bułki które potem kupi ematka.
      To to samo ,no nie?

      • aqua48 Re: starsza pani w Empiku 12.12.12, 20:36
        18lipcowa3 napisała:

        > Spoko ja pojade do Reala czy Auchan i pomacam brudną łapą bułki które potem kup
        > i ematka.
        > To to samo ,no nie?

        Ale wcześniej musisz chyba im umyć podłogę, nie?
        >
        • kroliczyca80 Re: starsza pani w Empiku 12.12.12, 21:15
          O co chodzi z tym czytaniem-nieczytaniem w empikach? Że łamanie praw autorskich (poznaję treść, ale autor na mnie nie zarabia), czy że lipcowa kupi potem książkę uświnioną wewnątrz? Bo o ile pierwsze rozumiem (choć skoro nie jest to czytanie pokątne, to prawdopodobnie dozwolone odpowiednimi przepisami), to drugie mnie dziwi. Ubrania też kupujemy zazwyczaj wymierzone na dziesiątą stronę przez inne klientki i co, najwyżej możemy je potem wyprażyć w mikrofaliwink Kto przed nami macał bułki w markecie to wolę nawet nie myśleć... Świat nie jest sterylny i trzeba się z tym pogodzić.
      • kropkacom Re: starsza pani w Empiku 12.12.12, 21:19
        Lipiec, książek się nie je. Książka i buła to nie to samo big_grin
        • hellulah Re: starsza pani w Empiku 12.12.12, 21:25
          Mogę do sygnaturki, plizzzz...?

          "[...] książek się nie je. Książka i buła to nie to samo big_grin"
        • nandadevir Re: starsza pani w Empiku 12.12.12, 21:28
          big_grin big_grin big_grin tekst roku
        • wespuczi Re: starsza pani w Empiku 13.12.12, 01:26
          oooo
          matko boskie, haha.
      • yenna_m Re: starsza pani w Empiku 12.12.12, 21:29
        analogia miałaby to sens pod warunkiem spełnienia się jednocześnie dwóch przesłanek
        1. książka służy do jedzenia
        2. w sklepie rękami nie dotykasz niczego, czego nie zamierzasz kupić i zachowujesz sterylność ciała oraz przedmiotów, które zamierzasz kupić/obejrzeć (czyli nie bierzesz produktu do ręki, żeby przeczytać etykietę, a jedynie od razu ładujesz do wózka wink )
    • echtom Re: starsza pani w Empiku 12.12.12, 21:15
      Szkoda, Nanga, że daleko mieszkasz, bo bym się przyłączyła do happeningu big_grin
      • kropkacom Re: starsza pani w Empiku 12.12.12, 21:21
        Ja też chcę big_grin Nie mam nawet Empiku sad
        • echtom Kto jeszcze chętny? n/t 12.12.12, 21:24

          • nandadevir Re: Kto jeszcze chętny? n/t 12.12.12, 21:26
            wymyśliłam, że wezmę calą klasę na darmowe czytanie przed świętami
            • echtom Re: Kto jeszcze chętny? n/t 12.12.12, 21:31
              Nie czaisz - mają być starsze panie, erotyczna książka i erotyczne fotki tongue_out
              • nandadevir Re: Kto jeszcze chętny? n/t 12.12.12, 21:33
                klasę kiedy indziej, serio pisałam akurat.
                • yenna_m Re: Kto jeszcze chętny? n/t 12.12.12, 22:00
                  do biblioteki weź lepiej smile
                  mój dzieciak miał wczoraj bardzo fajną lekcję biblioteczną w bibliotece miejskiej
            • lily-evans01 Re: Kto jeszcze chętny? n/t 13.12.12, 13:48
              Empik robił już taką akcję, bardzo sympatyczną.
              Z podstawówki mojej córki wszystkie klasy po kolei były na zajęciach czytelniczych, najpierw pani mówiła ogólnie o czytaniu, opowiadała jakieś lokalne legendy, a potem każdy mógł swobodnie przeglądać książki. Dostali po pamiątkowym dyplomie i po książeczce. A siedzieli na drewnianym podeście przy kominku, czy to można zaliczyć do siedzenia na podłodze wink ?
              Niestety wychowawczyni uniemożliwiła księgarni wzrost sprzedaży, bo niektóre dzieciaki chciały potem kupić książki, a pani stwierdziła, że już nie ma czasu wink.
          • yenna_m Re: Kto jeszcze chętny? n/t 12.12.12, 21:30
            ja!
            ale fotki nangi też bym zobaczyła (odpowiednie wink )
            • echtom Re: Kto jeszcze chętny? n/t 12.12.12, 21:31
              A Ty za młoda nie jesteś? suspicious
              • kropkacom Re: Kto jeszcze chętny? n/t 12.12.12, 21:33
                To ile trzeba mieć lat, hę? Przepraszam, że się wtrącam...
                • nangaparbat3 Re: Kto jeszcze chętny? n/t 12.12.12, 21:47
                  No jak to? 55+
                  To chyba szczaw jestes, szczypior a nie starsza pani.
                  • mayenna Re: Kto jeszcze chętny? n/t 13.12.12, 08:37
                    Kora Jackowska miała chyba tyle lat, jak pozowała do Playboya. Nie budziło to większej sensacji.
                    Najulubieńszym moim przykładem 'starszej pani' jest Szapołowska.
              • yenna_m Re: Kto jeszcze chętny? n/t 12.12.12, 21:35
                ale beret moherowy mam!
                nadam się?
                • nangaparbat3 Re: Kto jeszcze chętny? n/t 12.12.12, 21:48
                  yenna_m napisała:

                  > ale beret moherowy mam!
                  > nadam się?
                  Mowisz, że forka w berecie????
                  Mniam smile
                  • yenna_m Re: Kto jeszcze chętny? n/t 12.12.12, 21:52
                    wczoraj z ukontentowaniem stwierdziłam, że moja mamusia, lat 62, ma taki sam smile tylko odcień inny
                    • nangaparbat3 Re: Kto jeszcze chętny? n/t 12.12.12, 22:05
                      Mamusię zapraszamy smile
                      • yenna_m Re: Kto jeszcze chętny? n/t 12.12.12, 22:24
                        chcę do mamy! wink
                        • yenna_m Re: Kto jeszcze chętny? n/t 12.12.12, 22:39
                          a tak serio - myślałam, żeś kole czterdziestki smile
                          • nangaparbat3 Re: Kto jeszcze chętny? n/t 12.12.12, 22:42
                            dziekuję smile - kole czterdziestki to ja powilam dziecię smile
                            • yenna_m Re: Kto jeszcze chętny? n/t 12.12.12, 23:12
                              e, pewnie Ci dowód urzędniki zafałszowali tongue_out
          • asia_i_p Re: Kto jeszcze chętny? n/t 12.12.12, 23:12
            Ja mogę i nawet mam blisko.
        • nandadevir Re: starsza pani w Empiku 12.12.12, 21:24
          Lipiec byla chyba pierwszy raz w życiu w księgarni i się podnieca
      • nangaparbat3 Re: starsza pani w Empiku 12.12.12, 21:32
        Ty za mloda jesteś tongue_out
        • yenna_m Re: starsza pani w Empiku 12.12.12, 21:36
          nieużytek sad
          • nangaparbat3 Re: starsza pani w Empiku 12.12.12, 21:44
            big_grin big_grin big_grin
    • raohszana Re: starsza pani w Empiku 12.12.12, 21:29
      A u nas na wsi to w co drugiej księgarni już można czytać, kawkę serwują i czasem nawet gry planszowe leżą! Kraniec świata.
      • aqua48 To robimy akcję? 12.12.12, 22:11
        Wkraczając do wybranych Empików w całej Polsce o określonej porze, w moherowych berecikach jak na starsze panie przystało i sięgając po Greya? Może by tak w ten koniec świata zaplanowany?
        • nangaparbat3 Re: To robimy akcję? 12.12.12, 22:45
          smile

          Byłabym za.
          I fotka na empikowej kanapie w neglizu, w berecie, i z Greyem w łapie.
          Koniecznie z datą - 21 12 12 - teraz sobie uświadomilam ze jeszcze trochę czasu, to powinno sie dokonać 21.12.2112
          Ani chybi.
          • raohszana Re: To robimy akcję? 12.12.12, 23:15
            Ale w pozycji ginekologicznej ta fota? Czy może być jednak skromniej? wink
            • alpha.sierra Re: To robimy akcję? 13.12.12, 07:10
              Ależ koniecznie w ginekologicznej! I niech Ci do głowy nie przyjdzie zasłaniać biustu książka, a miejsc strategicznych beretem! big_grin
              • chipsi Re: To robimy akcję? 13.12.12, 10:34
                Po co beret? Może ma własne futerko? tongue_out
                • raohszana Re: To robimy akcję? 13.12.12, 11:06
                  To by musiała być akcyja naturalnistyczna. Czy futerko pani oburzonej też przeszkadza? Bo może się okazać, że ona za i dopiero będzie! Nie będzie wiedziała czy się oburzyć czy nas chwalić!
                • edelstein Re: To robimy akcję? 13.12.12, 18:43
                  Zjawia sie z Peta z “Krupnikowa“ na czele i obleja futerko farbatongue_outolejna ciezko schodzitongue_out
    • marghe_72 Re: starsza pani w Empiku 13.12.12, 01:08
      a Empik ma z tym czytaniem jakiś problem?
      Bo jako żyję nie zauważyłam, żeby pracownicy przeganiali czytaczy..
      • iwoniaw Empik nie ma problemu, lipcowa ma problem :-D 13.12.12, 09:06
        Empik ustawia kanapy i stoliczki kawowe (i nawet kawę serwuje przy tych półkach), zaś lipcowa twierdzi uparcie, że klienci siadający na tychże kanapach, a już - nie daj Panie - popijający kawę to złodzieje, dziady i buraki, w ślady których, ma nadzieję, nie pójdą jej dzieci.
        • mayenna Re: Empik nie ma problemu, lipcowa ma problem :-D 13.12.12, 09:34
          A teraz rozumiem.
          Niech broń boże nie idą! Czytanie deprawujesmile A picie kawy szkodzi. Tylko mleko i wodasmile
          • lily-evans01 Re: Empik nie ma problemu, lipcowa ma problem :-D 13.12.12, 13:51
            Parafrazując Szymborską, nie ma rozpusty większej niż czytanie wink.
        • edelstein Re: Empik nie ma problemu, lipcowa ma problem :-D 13.12.12, 18:45
          Nie pojda,milosc do ksiazek wynosi sie z domu,a nie chadzajac po empiku w celu obserwowania czytajacychtongue_out
    • mayenna Re: starsza pani w Empiku 13.12.12, 08:26
      Ta starsza pani z tytułu wątku to Ty, Nanga?
      • nangaparbat3 Re: starsza pani w Empiku 13.12.12, 12:48
        A niby kto???
        • mayenna Re: starsza pani w Empiku 13.12.12, 13:32
          No, weżsmile)

    • noname2002 Re: starsza pani w Empiku 13.12.12, 13:27
      To sie zle skonczy, Nanga. Zalozeniem partii politycznej.
      • mayenna Re: starsza pani w Empiku 13.12.12, 15:31
        Nanga, też przystąpię do tej partii, jakby cośsmile Beret moherowy mogę wydziergać nawet własnoręcznie.
      • lily-evans01 Re: starsza pani w Empiku 13.12.12, 19:05
        ... albo chociaż utworzeniem wydarzenia na fejsie wink.
    • vidy Re: starsza pani w Empiku 13.12.12, 18:16
      Uwielbiam atmosferę kawiarnio - księgarni. Czy to ksiegarnia w Edynburgu czy w Zurichu czy tez w Warszawie. I nie tylko wielkie ale i małe księgarnie np dziecięce maja fotele, wielkie fatboy do siedzenia i czytania. Dzieciaki siedzą i polykaja książki - fantastyczny widok.

      Jak co niektóre zacietrzewiaja sie i lubią używać prostackiego języka, a la prezesowski.
      • edelstein Re: starsza pani w Empiku 13.12.12, 18:50
        W mojej ulubionej ksiegarni dzieci zjezdzaja z parteru zjezdzalnia do podziemi gdzie czeka na nie olbrzymi kacik zabaw z kanapami,a ze wszystkich stron ptaczaja ksiazki.Przypomina to troche wejscie Alicji do krainy czarow przez nore.
    • polifonia1983 Re: starsza pani w Empiku 14.12.12, 14:09
      Aaa, no dobrze. To ja też dorzucę słowo.
      Jakiś czas temu popełniłam książkę. Napisałam, dostałam pieniądze i tyle. Ani mi tych pieniędzy nie zabiorą, ani mi niczego nie dodadzą. Wydawnictwo też zarobiło swoje.

      Nikt nie nie okrada. Jeśli ktoś chce poświęcić czas, żeby przejrzeć/przeczytać to, co napisałam, mogę się tylko do niego szczerze uśmiechnąć - z sympatią, bo lubię empikowych czytaczy i z wdzięcznością, że wybrał moją (nawet jeśli po chwili ją odłoży).
      Znam kilka, kilkanaście osób piszących, także rzeczy bardzo poważne. Jedną z książek znajomy pisał ponad siedem lat (praca badawcza+samo pisanie). Żadna z tych osób nigdy nie mówiła o tym, że czuje się okradana. Raczej się cieszą, że ktoś ich czyta (a więc docenia) i że ludzie w ogóle czytają, wbrew statystykom. Żadna też nie żyje z samego pisania; na literaturze można zarobić (przy odrobinie szczęścia i twardych negocjacji), ale nie na tyle, żeby się utrzymać. Chyba, że ktoś produkuje łatwe i przyjemne tasiemce smile
      Mam nadzieję, że ustawka się wam uda wink
      • gazeta_mi_placi Re: starsza pani w Empiku 14.12.12, 14:13
        A jaki tytuł jak można spytać?
        • polifonia1983 Re: starsza pani w Empiku 14.12.12, 14:16
          Można smile Ale Ci nie odpowiem :p Nie mam potrzeby reklamowania się.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka