Dodaj do ulubionych

Przedświąteczna prośba

18.12.12, 19:56
Dziś na bazarze widziałam młodego chłopca. Stał sobie z boku przy swoim biedniutkim kramiku. Miał trochę jemioły, sianko popakowane w schludne wiązeczki, parę słoików suszonych grzybów, jakieś choineczki. Stał smutny, z rezygnacją patrzył na mijających go obojętnie ludzi. Serce mi się ścisnęło.Podeszłam, kupiłam słoiczek grzybków, sianko. Chłopiec wyraźnie się ożywił, tym bardziej, że po mnie też kilka osób podeszło i coś tam kupiło. Tak myślę, ile biedy i smutku mają w sobie te święta. Jest fajnie, jak się ma na prezenty, jedzenie. Ale dla bardzo wielu ludzi ten czas jest czasem goryczy. Dla starszej pani, liczącej nerwowo drobne w porwanym portfelinie, bo zabrakło jej na chleb, dla starszego pana sprzedającego czosnek, dla młodego chłopca o smutnym spojrzeniu i czerwonych od mrozu dłoniach... Proszę, ile razy mijacie takie osoby kupcie chociaż drobiażdżek, może podarujecie komuś odrobinę uśmiechu w ten okrutny przedświąteczny czas...
Obserwuj wątek
    • gazeta_mi_placi Re: Przedświąteczna prośba 18.12.12, 20:02
      Nie bywam na bazar, mam w okolicy dobrze zaopatrzony warzywniak, resztę zakupów zaś robię w sklepach.
    • iziula1 Re: Przedświąteczna prośba 18.12.12, 20:21
      a dlaczego cytuje " w ten okrutny przedświateczny czas?"
      Okrutny, bo zimno?

      Co do sprzedających dzieci. zawsze coś u nich kupie jak i u babki co sprzedaje grzyby pod społem.
      Podziwiam takie osoby i takie dzieciaki. Zarabiają, uczą się zaradności.Dbają o swoje potrzeby i potrzeby bliskich. To b.dobrze. Nie dorabiam ideologii o smutnych oczach, biedzie w domu itp.
    • followthesun Re: Przedświąteczna prośba 18.12.12, 20:34
      Bardzo mądry wpis.
      Masz 100 procent racji i będę o tym pamiętała.
      • stuletnia_stokrotka Re: Przedświąteczna prośba 18.12.12, 21:10
        szkoda tylko,że połowa ematek odbierze ten post całkowicie odmiennie tongue_out
        • patunki Re: Przedświąteczna prośba 19.12.12, 05:31
          To nie chodzi dorabianie jakiejkolwiek ideologii, chodzi o pochylenie się nad drugim człowiekiem, czasem biednym, samotnym. Ludzie skupiają się na komercyjnej stronie świąt, zakupy, mnóstwo żarcia, które potem trzeba będzie wyrzucać. Mało kto widzi, że święta nie dla wszystkich są radosne. Napisałam "okrutny czas" - bo taki jest zwłaszcza dla starych, biednych samotnych ludzi, matek, które nie mogą nic podarować swoim dzieciom. Również dla zwierząt - w "moim" schronisku ruch jak zawsze, ludzie porzucają swoje zwierzęta, bo nie ma co z nimi zrobić w święta, bo nie pasują do nowej kanapy. Wczoraj w sklepie znów widziałam stłoczone w ciasnej beczce karpie.
          • melancho_lia Re: Przedświąteczna prośba 19.12.12, 07:40
            To prawda, ze święta nie dla wszystkich będą wesołe. Też widuję ludzi, których opisałaś, też widzę ogólną obojętność wobec nich... Wczoraj spotkałam starszą panią proszącą o parę groszy. Nikt się nie zatrzymywał. Dałam jej parę złotych- uśmiechnęła się, zagadała, powiedziała, ze właśnie rozmowy jej brakuje najbardziej... Smutne to...
          • gazeta_mi_placi Re: Przedświąteczna prośba 19.12.12, 11:23
            Na ogół dla tych ludzi codzienne życie (czy to grudzień czy luty) nie jest lekkie nie tylko w grudzień.
            Pamiętam jak kiedyś przede mną starsza kobieta chciała kupić małą garstkę cukierków, wybrała najtańsze i zapytała Pani sprzedającej czy one są dobre, Pani stwierdziła, że niespecjalnie , starsza Pani zapytała o cenę innych, gdy usłyszała (cena była wyższa) mimo wszystko kupiła te najtańsze, ledwie garsteczkę. Nie był to grudzień.
            Ludzie nakręcają się w grudniu i wtedy otwierają swoje serduszka i oczy na innych, ale przez całą pozostałą część roku będą się nabijać z ubogo ubranej kobiety, która wychodząc z psem na spacer i widząc strażnika miejskiego będzie pakować kupę psa do kieszeni (jedna forumowiczka nawet swego czasu sygnaturkę sobie wstawiła) bo zapewne na mandat jej nie stać, ach jakie śmieszne, będą się nabijać z tych "paskudnych" emerytów co śmią autobusami jeździć na bazar by kupić tańszą marchewkę, będą się nabijać z koleżanki której nie stać na drogą rzecz więc kupiła tańszą podróbkę.
            • hunkis Re: Przedświąteczna prośba 19.12.12, 11:35
              Ja pamiętam jak stałam w kolejce w piekarni. Kobieta, starsza, wyglądająca bardzo biednie weszła i ukradła bochenek chleba. Nikt nie zareagował a widzieli to wszyscy, odwrócili oczy. Tak strasznie było ludziom wstyd tej jej biedy, która do kradzieży chleba zmusza.
    • adellante12 Re: Przedświąteczna prośba 19.12.12, 08:34
      Świeta maja specyficzny charakter - jedni otwieraja sobie prezenty , inni żyły...
      • edelstein Re: Przedświąteczna prośba 19.12.12, 11:39
        Moge do sygnaturki?
    • marychna31 Re: Przedświąteczna prośba 19.12.12, 09:20

      Piękny wpis. Cieszę się że sa ludzie zauważający takie rzeczy. Nie zważaj na cyniczne wpisy gazeciarza i jemu podobnych. "Ludzi dobrej woli" może nie jest więcej ale dużowink

      Ja jeszcze chciałam o czymś innym -codziennie mój mąż z zakupów przynosi właśnie takie rożne drobiazgi. Rozpakowuje z nim siatki i za każdym razem kiedy trafię na coś takiego spotykamy się wzrokiem i uśmiechamy się do siebie. Jestem bardzo szczęśliwa, że właśnie taki człowiek jest przy mnie.
      • ceide.fields Re: Przedświąteczna prośba 19.12.12, 09:28
        Bo to jest rola gazeciarza, napisać tak, aby wzbudzić kontrowersje i nadmuchać wątek. A to że często pisze głupio i z 4rozmysłem cynicznie obrażając innych, to już dla niego rzeczy wtórna uncertain
      • gazeta_mi_placi Re: Przedświąteczna prośba 19.12.12, 11:16
        Nie wiem Marychnu o co Ci chodzi, napisałam tylko, że nie chodzę po bazarach (naprawdę) bo mam niedaleko warzywniak i tam się zaopatruję.
        Nie wiem gdzie widzisz cynizm czy złośliwość? Nie napisałam żeby nie kupować u takich osób, nie wyśmiałam.
        Może czytaj treść postów, a nie same nicki nad nimi, będziesz bardziej obiektywna w ocenie.
        Pozdrawiam.
        • hunkis Re: Przedświąteczna prośba 19.12.12, 11:25
          Poprę Gazetę. Nie wiem gdzie się kto złośliwości w jej wypowiedzi dopatrzył. Chyba tylko jacys uczuleni na jej nick. Ja właściwie przez kilka lat mogłam powiedzieć to samo co ona, też nie chodziłam po bazarach bo inne sklepy miałam pod nosem. Rok temu się przeprowadziłam i teraz mam niedaleko mały bazarek więc teraz już mi się zdarza tam być.
    • shellerka lubię to 19.12.12, 09:30
      i tak robię. a mój brat to już ma kompletnego fioła na punkcie tych babuleniek z kwiatkami, jajkami itp. itd.wink o każdej porze roku niezależnie czy święta się zbliżają, czy lato trwa w najlepsze.
      • adellante12 Re: lubię to 19.12.12, 10:21
        Też kiedyś byłem młody głupi naiwny i sie przejmowałem.....
        Później w wielu wielu przypadkach okazywało się tak jak z tymi biednymi dziećmi sprzedajacymi grzyby i jagody - że wieczorem przyjeżdżała pani MB S600 i zbierała utarg wypłacała dniówkę i zostawiała nowy towar na następny dzień.... Ale co się przecietny idiota kowalski wzruszy i zatrzyma zeby jagódek czy kurek kupić coby dziecie wspomóc to juz jego. A to normalne maszynki do zarabiania pieniedzy na głupocie i naiwności ...
        • ceide.fields Re: lubię to 19.12.12, 10:28
          Urban legends, ze sprzedaży grzybów limuzyny sobie nie kupisz.
        • joanna35 Re: lubię to 19.12.12, 10:30
          Wiesz co to ja chcę do końca życia być młoda, głupia i naiwna, a najbardziej przejmująca się niż żyć, ze świadomością, że moje 10 złotych mogło uratować komuś życie, no, ale byłam zbyt cyniczna, żeby o tym pomyśleć.
        • shellerka Re: lubię to 19.12.12, 10:44
          bla bla bla wujku Scrooge
        • hunkis Re: lubię to 19.12.12, 11:07
          Też mi się tak zdarzyło. Znaczy się raz zlitowałam się nad biedną babiną sprzedającą lokalny ser i bimber przy ulicy, kupiłam choć nic nie potrzebowałam. Gdy odchodziłam to podjechała jej córka z dostawą towaru, a samochód miała taki, że mnie w życiu na niego nie będzie stać.
          Drugi raz z kilku stoisk z serami wybrałam takie, gdzie ok 12 letnie dziecko sprzedawało. Wyglądało na smutne zastrachane, więc biorę ser od niego dumna z dobrego uczynku. A za chwilę na stoisko wraca jego mama, która się wysikać poszła wink. Sprawdziłam ceny na innych stoiskach i okazało się, że przepłaciłam tongue_out
          Z trzeciej strony, niedawno dałam sobie w ładnym sklepie nawinąc makaron na uszy i kupiłam jakąś ręcznie-zbieraną-dziko-rosnącą-super-ekologiczną kawę za jakąś horrendalną kwotę. Te kilkaset procent marży jakie na mnie zyskali trafi do rąk nawet nie sprzedawczyni , ale nadzianego przedsiębiorcy. Więc już może lepiej faktycznie uważniej się rozglądać po targowiskach i kupować od tych, którzy widać że chcą dorobić choć parę groszy do domowego budżetu na tym co własnymi rękami zebrali z lasu (oprócz kradzionych drzewek....)lub wieczorami w domu sporządzili. Bo w końcu ludzie nie dla przyjemności stoją i marzną na tych targowiskach... A moja własna mamusia wiele lat temu też czasem szła kilka kilometrów na piechotę na targ z własnoręcznie zamordowaną kurą, żeby zdobyć gotówkę na zapłatę rachunków w domu i nasze wychowanie i nieźle się przy tym umordowała....
          Wydaje mi się, że na takich okazjonalnych stoiskach, to często stają Ci których bieda przycisnęła... Więc uważnie się rozglądając - warto od nich kupić.
    • ma_dre Re: Przedświąteczna prośba 19.12.12, 11:57
      czesto kupuje jakies pierdoly u takich ulicznych sprzedawcow, kanie, chrzan, maliny... fakt, biedniutko wygladaja, kupujac, tez mam poczucie spelnionej misji wink
      • gazeta_mi_placi Re: Przedświąteczna prośba 19.12.12, 12:07
        Niemożliwe, biedni ludzie w cudnej Francji?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka