Dodaj do ulubionych

Jestem zazdrosna

12.07.04, 22:58
Za moim mężem ogląda się na ulicy sporo dziewczyn. Ja natomiast jestem
strasznie o to zazdrosna, tym bardziej, że sama nie wzbudzam równie dużego
zainteresowania płci przeciwnej.( dawniej raczej nie narzekałam na
powodzenie) Wiem,ze to idiotyczne - nie to przecież stanowi o związku, nie
kocha się w końcu wyłącznie za wyglad - wiem to wszystko, a mimo to tak mi
żle. Czuję się nie atrakacyjna i mało kobieca. Mój mąz może byc mnie pewien
jak amen w pacierzu - żaden mu mnie nie odbije crying Nie jest o mnie w ogóle
zazdrosny. A przeciez jak się kocha to się odczuwa zazdrośc, lęk przed utratą
kochanej osoby. O rany, chyba mam ostatnio strasznie niskie poczucie własnej
wartości.
Czy Wy czasem też tak macie?
Obserwuj wątek
    • umasumak Re: Jestem zazdrosna 12.07.04, 23:30
      Chyba faktycznie coś nie tak z Twoim poczuciem wartości. Cóż mogę Ci poradzić.
      Dopuki Twój mąż nie daje Ci powodów do zazdrości to poprostu nie bądź
      zazdrosna. On pewnie też tak myśli i dlatego nie jest zazdrosny. nie dajesz mu
      powodów więc jest spokojny. Wolałabyś zazdrośnika podważającego Twoją
      lojalność? Co do Twojej atrakcyjności... skoro z Tobą jest widać dla niego
      jesteś atrakcyjna. Jest z Tobą a nie z żadną z tych dziewczyn które się za nim
      oglądają. W ten sposób myśl bo ta niepewność Cię zniszczy i nie będzie dpbrze
      działać na wasze relacje. Pozdrawiam i życzę więcej wiary w siebie.
    • 18lipiec Re: Jestem zazdrosna 13.07.04, 09:41
      Masz b. niskie poczucie wlasnej wartosci.
    • le_lutki Re: Jestem zazdrosna 13.07.04, 11:04
      smile) Niekoniecznie jest tak jak piszesz w ostatnim zdaniu smile
      Ja czasami bywam skrajnym przypadkiem - potrafie byc zazdrosna nawet o Carole
      Bouquet, ktora wg mojego meza jest najpiekniejsza kobieta na swiecie smile)
      A moj maz o mnie zazdrosny nie jest wcale, nawet jesli moglby miec powody. Tez
      mnie to nieco dziwilo, ale wyjasnil mi, ze nie jest o mnie zazdrosny, bo mi
      ufa. To zabawne wyjasnienie dla mnie, bo u mnie uczucie zazdrosci nie ma
      absolutnie nic wspolnego z faktem, ze tez mu ufam i to bardzo. Ja nie jestem
      zazdrosna dlatego, ze sie obawiam, ze poleci za jakas babka (choc jak dotad
      baaaaardzo sie ciesze, ze nadal nie ma wlasnej asystentki wink tylko jestem
      zazdrosna o sam fakt, ze np popatrzy i stwierdzi: fajna babka.
      Ale ten typ (moj) juz tak ma...
      Pozdrawiam i doskonale Cie rozumiem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka