Dodaj do ulubionych

Katar, cirrus i takie tam

27.12.12, 22:29
Mam dwójkę dzieci przedszkolnych, czego efektem jest ciągłe moje przeziębianie się. Co chwila walczę z katarem - zakładam, iż nie alergicznym. Czy mogę brać zatem nałogowo cirrus? Tylko on mi ratuje "życie", dzięki niemu mogę funkcjonować w pracy czy w domu, ale w sumie jakby nie było to jest to chemia. Macie doświadczenia z lekami "przeciwkatarowymi" ?
Obserwuj wątek
    • jematkajakichmalo Re: Katar, cirrus i takie tam 27.12.12, 22:39
      Podziwiam. Ja stosowalam juz wiele srodkow "przeciwkatarowych" ale po cirrusie padlam, doslownie. Po prostu zaslablam. Nie wiem czy to uczulenie na ktorys ze skladnikow czy co innego.
      Ja osobiscie niedawno zaczelam stosowac leki z firmy Bionorica. Moge tylko polecic.
      • aga_sama Re: Katar, cirrus i takie tam 28.12.12, 00:53
        Ja też łapię wszystko od młodego.
        Cirrus i tego typu specyfiki to samo zło. Poważnie. Nadają sie do stosowania w nagłych przypadkach typu ważne spotkanie czy długo planowane wyjście, ale nie stale.
        Katar to sposób organizmu na pozbycie się wirusów i bakterii. Musisz je wysmarkać, bo jak inaczej wyjdą?
        Niestety, trzeba popracować nad odpornością.
        Ja teraz mam rozpisaną kurację z avamysem (wiem, steryd), do tego sinupred - żeby wszystko wyłaziło na bieżąco z zatok (mam z nimi problem). Do tego inhalacje i płukanie nosa sinus rince.
        Dodatkowo mam zamiar poprosić lekarza o szczepionkę doustną lub donosową, ograniczę cukier i nabiał. mam nadzieję, że jakoś przeżyję, bo ostatnia infekcja przyniesiona przez dziecko (on miał tylko katar) skonczyla się nadkażeniem bakteryjnym, antybiotykiem i popsutymi planami świąteczno-sylwestrowymi. Dziś mija 2 tygodnie, a ja nadal pokasłuję...
      • marghe_72 Re: Katar, cirrus i takie tam 28.12.12, 01:00
        jematkajakichmalo napisała:

        > Podziwiam. Ja stosowalam juz wiele srodkow "przeciwkatarowych" ale po cirrusie
        > padlam, doslownie. Po prostu zaslablam. Nie wiem czy to uczulenie na ktorys ze
        > skladnikow czy co innego.
        > Ja osobiscie niedawno zaczelam stosowac leki z firmy Bionorica. Moge tylko pole
        > cic.

        pewnikiem nie lubisz pseudoefedryny, stąd te atrakcje
        Też tak mam więc katar leczę li i jedynie czasem, cierpliwością, czasami kroplami do nosa tudzież jakimiś smarowidłami wink
    • szyszunia11 Re: Katar, cirrus i takie tam 28.12.12, 01:08
      dobrze wiem o czym mówisz. Też miewam "ciągi" jeśli chodzi o Cirrus lub Sudafed. Dawniej zdarzało mi się po nich kołatanie serca, teraz już nie, natomiast po pierwszej tabletce po dłuższej przerwie jest takie pobudzeniewink po następnej już organizm sie przyzwyczaja. Ale na mnie to działa.
      • marghe_72 Re: Katar, cirrus i takie tam 28.12.12, 01:18
        szyszunia11 napisała:

        > dobrze wiem o czym mówisz. Też miewam "ciągi" jeśli chodzi o Cirrus lub Sudafed
        > . Dawniej zdarzało mi się po nich kołatanie serca, teraz już nie, natomiast po
        > pierwszej tabletce po dłuższej przerwie jest takie pobudzeniewink po następnej ju
        > ż organizm sie przyzwyczaja
        . Ale na mnie to działa.

        albo i nie..
        ja bym nie ryzykowała
    • a.va Re: Katar, cirrus i takie tam 28.12.12, 01:23
      Tego ponoć nie wolno brać dłużej niż kilka dni, przynajmniej mnie tak lekarze zawsze ostrzegają (a jestem wielbicielką leków antykatarowych, bo nie dość żem alergiczka, to jeszcze z chorymi od byle czego zatokami).
    • mama303 Re: Katar, cirrus i takie tam 28.12.12, 07:25
      aleks2539 napisała:

      > Mam dwójkę dzieci przedszkolnych, czego efektem jest ciągłe moje przeziębianie
      > się. Co chwila walczę z katarem - zakładam, iż nie alergicznym. Czy mogę brać z
      > atem nałogowo cirrus? Tylko on mi ratuje "życie", dzięki niemu mogę funkcjonowa
      > ć w pracy czy w domu, ale w sumie jakby nie było to jest to chemia. Macie doświ
      > adczenia z lekami "przeciwkatarowymi" ?

      uwaga, cirrus zawiera pseudoefedrynę, bardzo niebezpieczny w duzych, częstych dawkach.
    • koralik12 Uzależnia jak narkotyk 28.12.12, 08:49
      "Pseudoefedryna (podobnie jak efedryna) działa w sposób zbliżony do amfetaminy a więc jest stymulantem Ośrodkowego Układu Nerwowego. Do działań niepożądanych zalicza się miedzy innymi bezsenność, bóle głowy, nudności, drgawki, tachykardię, podwyższone ciśnienie tętnicze. Pseudoefedryna działa pobudzająco na Ośrodkowy Układ Nerwowy, a także zmniejsza łaknienie. Może powodować także uzależnienie psychiczne. Ponadto jest jednym z prekursorów metamfetaminy." To cytat z ustawy Ministerstwa Zdrowia o przeciwdziałaniu narkomanii
      • alfa36 aga_sama 28.12.12, 09:16
        Napisz proszę , jak bierzesz avamyst i sinupret. Też pluczę sinus rince a jeszcze nie miałam czasu sie za siebie zabrac. Mam zapchany nos, ale tylko nocą, w dzien mam zwykły katar, nawet niezby duży, tyle, ze scieka mi śluz po tylnej scianie gardla. Mam wrażenie, ze to wszystko od zatok, ale wolałabym uniknać antybiotyku. Kilka lat temu miałam zapalenie zatok i od tej pory każdy katar sie wlecze, na szczęscie nie łapię jakos czesto. Jestem alergiczką, więc avamyst jest u mnie na porządku dziennym ale w maju/czerwcu.
        • aga_sama Re: aga_sama 28.12.12, 12:23
          Teraz przy ostrej infekcji adenowirusowej dostałam rozpiskę od alergolog dziecka (jeden z niewielu lekarzy, którym ufam).
          Płukanie nosa sinus rinse. Smarkanie. Avamys do czystego nosa. Po 15 minutach dicortinef (krople z antybiotykiem do oczu).
          3 razy dziennie.
          sinupret do łykania 3x2 tabletki.
          Lekarka polecała na rozrzedzenia wydzieliny ACC, ale ja przy tym odpadam - rozrzedza mi głównie zawartość jelit.
          Ja nie wyleczyłam sie tym zestawem. Przechodziłam infekcję, dymalam w mróz do szkoły, ze szkoły, na zakupy i 10 dnia wymiękłam i poszłam po antybiotyk.
          • alfa36 Re: aga_sama dzięki 28.12.12, 12:58
            Ten sam zestaw lekarka rodzinna dała kiedys mojemu dziecku, tylko bez avamystu. Sporo tego sinupretu. Ja biorę sinulan.
    • klubgogo Re: Katar, cirrus i takie tam 28.12.12, 09:12
      Wzięłam to gó... 2 razy w życiu. Po pierwszym razie katar minął od razu, ale byłam tak pobudzona, że trzymalo mnie od 8 rano do 9 wieczorem. Nisetety po jakimś czasie znowu miałam rozpaczliwie denerwujący katar i wzięłam jeszcze jeden raz. Nigdy więcej.
    • aagnes Re: Katar, cirrus i takie tam 28.12.12, 09:24
      Mnie zycie zaczal ratowac sinupret, glut za przeproszeniem zaczal splywac i w dwa dni pozbywam sie zagadnienia. Poza tym jestem wielka fanka kropli sulfarinol (na noc, celem umozliwienia sobie oddychania podczas snu), ktore tez podobno są zlem wcielonym, ale coz - jeden pali, drugi pije a trzeci lubi sobie zapuscic sulfarinol.
      • duola77 Re: Katar, cirrus i takie tam 28.12.12, 13:22
        witaj w sulfarinolowym klubie smile
        sulfonamidy stosowane z "głową" to jest jakaś opcja , przynajmniej dla mnie
    • beverly1985 Re: Katar, cirrus i takie tam 28.12.12, 09:37
      A ja biorę zawsze gdy mam cieknący katar który męczy niesłychanie- 1-2 tabletki. Po co mam sie męczyć? Bardzo pomaga, katar mija. Czy taka mala dawka pseudoefydryny 2-3 razy do roku mi zaszkodzi?
    • joxanna Re: Katar, cirrus i takie tam 28.12.12, 09:37
      Dla mnie cirrus jest zbawieniem, jeśli akurat konkretnego dnia nie mogę mieć kataru. Ale nawet 1-2 dni cirrusa kończą się w ten sposób, że katar potem ciągnie się dobre 2 tygodnie, schodzi na gardło, kaszel, ból głowy. Dlatego, jeśli mogę sobie odpuścić to nie biorę cirrusa i katar przechodzi mi po 4-5 dniach.
      • naturella Re: Katar, cirrus i takie tam 28.12.12, 09:46
        Nigdy więcej Cirrusa - wzięłam raz i myślałam, że kipnę. Maksymalne zdenerwowanie, trzęsiawka, kołatanie serca - w życiu się tak nie czułam. Ja w czasie kataru stosuję Otrivin albo Nasivin, Sinupret i częste dmuchanie nosa. Nie mam powikłań w postaci zapalenia zatok itp.

        Dla często chorujących polecam kurację Biostyminą. Potwierdza to mój ojciec, lekarz starej daty, który przypomniał mi o Biostyminie z pół roku temu i powiedział, że jest to stary, ale działający lek, w odróżnieniu od całej masy "szczepionek". I rzeczywiście, dzieci nie chorowały po Biostyminie przez kilka miesięcy. Teraz też im daję, i sama sobie zaordynowałam kurację, bo nie mogliśmy się wygrzebać z jakiegoś wirusa przedświątecznego. Cała kuracja to 3 tygodnie, potem miesiąc przerwy i znów trzy tygodnie. Opakowanie kosztuje ok. 18 zł, więc nie jest drogie.
      • aleks2539 Re: Katar, cirrus i takie tam 28.12.12, 09:51
        No właśnie ja mam ten problem, że nie mogę sobie pozwolić na siedzenie z katarem w pracy. Tak naprawdę to albo pierwsze dwa dni powinnam mieć wolne, albo opcja cirrusa - więc funkcjonuję normalnie. I chyba właśnie dzięki temu, że nie mam kataru nie spływa on do gardła itd i przez ostatnie 2,5 roku wszystkie infekcje kończyły mi się tylko i wyłącznie na katarze.
        Co do uzależnienia.. kiedyś przez jakiś czas brałam amfetaminę więc chyba mojego organizmu uzależnienia nie ruszają wink
        Niemniej w głowie mam opcję pt katar powinien trwać 7 dni i chemia to chemia uncertain
    • joanna_poz Re: Katar, cirrus i takie tam 28.12.12, 10:01
      wlasnie wojuję z katarem Cirrusem.
      opisywanych objawów ubocznych na szczęscie nie mam.
    • inguszetia_2006 Re: Katar, cirrus i takie tam 28.12.12, 10:11
      Witam,
      Nałogowo nie możesz, ale przy katarze możesz;-D Ja tam wcinam Cirrus z pseudoefedryną i czuję się wspaniale. Komfort chorowania zwiększa się niebotycznie, jak ci z nosa nie kapie.
      A poza tym, co ty robisz, że łapiesz wszystkie chorobska od dzieci? Nigdy się nie zaraziłam od córki, choć chorowała w przedszkolu na potęgę. Kup mydełka antybakteryjne,naucz dzieci, że jak się kicha, pryka to się ręką zasłania usta, zmieniaj jak najczęściej pościel,ręczniki, wietrz mieszkanie, nie przegrzewaj dzieci, ani siebie. I powinno być git.
      Pzdr.
      Ing
      • aga_sama Re: Katar, cirrus i takie tam 28.12.12, 14:10
        Nie demonizujmy tej psuedoefedryny. Czasem są po prostu sytuacje, że mus to mus i wtedy cirrus jest jak znalazł. Ale kiedy musiałabym chodzić do roboty z katarem przez kilka dni, pewnie zdecydowałabym się na jakieś krople do nosa - działanie miejscowe.
        • marghe_72 Re: Katar, cirrus i takie tam 28.12.12, 23:57
          aga_sama napisała:

          > Nie demonizujmy tej psuedoefedryny. Czasem są po prostu sytuacje, że mus to mus
          > i wtedy cirrus jest jak znalazł. Ale kiedy musiałabym chodzić do roboty z kata
          > rem przez kilka dni, pewnie zdecydowałabym się na jakieś krople do nosa - dział
          > anie miejscowe.

          Nie chodzi o demonizowanie a o uświadomienie sobie.. i innym, że można na to miec paskudne uczulenie i naprawdę źle się czuć.
    • szyszunia11 Re: Katar, cirrus i takie tam 29.12.12, 00:24
      mimo wszystko jest to lek sprzedawany bez recepty, więc nie przesadzajmy. Ja mam od lat wypraktykowane, że pobudzenie (porównywalne do mocniejszej kawy) odczuwam tylko po pierwszej tabletce zażytej po dłuższej przerwie i to nie zawsze. Tak, po wypiciu kawy tez jest pobudzenie, ale niestety na katar nie pomaga. Uzależniona nie jestem, łykam wtedy, kiedy mam potrzebę. Owszem, w czasie dłuższej infekcji zjem całe opakowanie. Ważne, żeby nie zazyc większej dawki niż dopuszczalna lub nie połaczyć z innym lekiem zawierającym pseudoefedrynę.
    • aleksandrastory Re: Katar, cirrus i takie tam 06.01.13, 14:52
      Ja polecam na zapchane zatoki, masakryczny katar i kaszel tabletki ziołow Sinulan, u mnie świetnie się sprawdziły, w ciągu kilku dni postawiły mnie na nogi, bierze sie tylko rano raz dziennie, do tego sól morska do nosa i wydmuchiwanie jak najczęściej i woda z dużą ilościa cytryny na wit c
      Polecam i pozdrawiam
      • kapusciak123 Re: Katar, cirrus i takie tam 07.01.13, 22:00
        Ja nigdy nie mogę się porządnie wyleczyć bo nie mam na to czasu. Dużo potestowałam na rynku leków i przyznam, że długo używałam Cirrusa ale mój organizm w końcu się do niego przyzwyczaił. Katar mi przechodził, ale po jakimś czasie znowu mnie coś dopadało. Przerzuciłam się na Sinulan i podobnie jak u aleksandry podziałał błyskawicznie. Niedrogie tabletki,a skuteczność rewelacyjna. Poza tym dobre dla zapominalskich (bierze się raz dziennie rano i z głowy smile)
    • chipsi Re: Katar, cirrus i takie tam 08.01.13, 11:58
      Cirrusem nie możesz się posiłkować na dłuższą metę (chociaż ja sama zażywam wiosną tony na alergię). Na zwykły katar pomagają spraye typu Otrivin - pomaga natychmiast i na długo.
      • alfa36 avamys a nosometin 17.03.13, 20:51
        Może ktos z Was wie, czy te leki roznią się z działaniu? Nie mogę sobie poradzic z katarem, a avamys wlasnie mi się skonczył, mam receptę na nosometin (przepisany dla dziecka).
      • heca7 Re: Katar, cirrus i takie tam 17.03.13, 21:28
        Raz wzięłam cirrus. To było okropne przeżycie. Wydawało mi się, że mam dziurki od nosa dwa razy większe i wentylują mi bezpośrednio mózg wink A jednocześnie przewody nosowe są tak suche , że aż bolały. Wszystko słyszałam ze zdwojoną siłą i bolało mnie czoło- to ja już wolę mieć katar wink
        • alfa36 nasometin 17.03.13, 21:38
          Pomoże tak samo, jak avamys?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka