Dodaj do ulubionych

schudnę o połowę

01.01.13, 20:04
A o postanowieniach noworocznych coś było? Czy też postanawianie czegoś wraz z początkiem nowego roku jest teraz passe? Ja długo nie podejmowałam żadnych wyzwań, przez kilka lat temat dla mnie nie istniał, ale nareszcie dojrzałam i w tym roku postanawiam - zrzucić 55 kg, czyli schudnąć o połowę. Długo się przygotowywałam i wiem, że tym razem uda się raz na zawsze.
A Wy macie jakieś postanowienia?
Obserwuj wątek
    • myga Re: schudnę o połowę 01.01.13, 20:09
      I jak masz zamiar dokonac takiego wyczynu?
    • reges Re: schudnę o połowę 01.01.13, 20:12
      Chętnie się przyłączę, tylko nie wiem jak zacząćsad Od dłuższego czasu nie mogę się zmotywować, może coś poradzisz? No i zazdroszczę pewności, że tym razem sie uda. Jeśli się nie dołączę, to na pewno będe kibicowaćwink.
    • wrednadziewucha Re: schudnę o połowę 01.01.13, 20:31
      Trzymam kciuki! Ja mam zamiar zrzucić 15 kg na Dukanie. W końcu chcę się poczućdobrze sama ze sobą. Damy radę, czuję, że ten rok będzie super!
      • jematkajakichmalo Re: schudnę o połowę 01.01.13, 20:36
        Ja tez chce! A wlasciwie powinnam. Jak to robicie albo jak zamierzacie zrobic? Dukan niestety nie dla mnie. Czekam na inne pomysly smile
        • aneta-skarpeta Re: schudnę o połowę 03.01.13, 09:04
          mi zupełnie dukan nie pasuje powiedzmy stylistyczniewink

          mi podpasował montigniac i jest to przede wszystkim zdrowa dieta i wg jej zasad spokojnie mozna potem jesc całe zycie- bo dieta ta jest oparta na duzej ilosci warzyw, kuchnii lekkiej, ekologicznej
      • peggy_su Re: schudnę o połowę 02.01.13, 11:54
        Ja Dukana już próbowałam i niestety skuteczne tylko na chwile, diety wysokobiałkowe nie sa dla mnie sad
    • imasumak Re: schudnę o połowę 01.01.13, 20:41
      Będę kibicować. Ale pisz w tym blogu co robisz, jaka dieta i w ogóle smile
    • a-ronka peggy ? 01.01.13, 20:43
      połowę ?
      Kurde , chyba z pomocą lekarza bo to waga chyba po hormonach ( czy jednak uwielbiasz czekoladę ?)W tym momencie tu nie chcesz ale musisz.
      • peggy_su Re: peggy ? 02.01.13, 12:01
        Wiesz to jest w sumie jak samonapędzająca się machina. Zawsze byłam pulchnym dzieckiem, lubiącym słodycze i mało ruszającym się. Takie wzorce z domu wyniosłam. Jako nastolatka wpadłam w ciągi odchudzania. Raz byłam szczupła i czułam się świetnie, raz jojo i depresja. Problemy hormonalne też zaczęły się dość szybko. Po tylu latach to nie ma jednej przyczyny otyłości. Hormony sa skopane więc nawet przy idealnej diecie schudnąć nie jest łatwo, jest ciężko, brak rezultatów i niepowodzenia zaczyna się zajadać. Trudno się z tego wyrwać.
        • drzewachmuryziemia Re: peggy ? 02.01.13, 12:04
          chcesz schudnąc 55 kg przez rok? przeciez to szalenstwo, które skonczy sie i tak szybkim przytyciem - bedziesz sie totalnie ograniczac, a potem rzucisz sie na zarcie i tak w kółko. lepiej sobie postanów ze bedziesz zdrowiej jesc i małymi krokami zmien nawyki zywieniowe i sposób zycia.
          • peggy_su Re: peggy ? 02.01.13, 12:12
            Teoretycznie jest to możliwe przy założeniu 1kg na tydzień - a to zdrowe tempo. Wiem, że to dużo i tak naprawdę będę się cieszyć ogromnie nawet z minus 20. Ale taki cel "schudnąć o połowę" fajnie brzmi i bardziej mnie motywuje, bo działa na wyobraźnię smile
            • gku25 Re: peggy ? 02.01.13, 14:57
              Na początku tyle pewnie będziesz chudnąć. Ale potem już na pewno nie. Osobiście polecam zakup Kinnecta z fitnessem i zalogowanie się na ich stronie. Fajnie motywująco działa takie "spalanie na ekranie".
              • tenloginjestzajety Re: peggy ? 02.01.13, 20:23
                mam Kinnecta z fitnessem... wogole mnie nie motywuje big_grin dobrze ze corka lubi pograc na nim
              • aneta-skarpeta Re: peggy ? 03.01.13, 09:08
                powiem tak
                jak ktos nie ma motywacji to nic nie pomożewink

                kiedys chodzac na silownie dla kobiet pogadałam z trenerem i mówie- zeja sie po prostu nie lubie ruszac i nic mnie nie jest w stanie zmotywowac, abym na stałe cwiczyla intensywnie

                i on powiedział bardzo wazną rzecz
                to nie ma co sie katowac na sile- to ma byc przyjemnosc. bedziesz chudła dluzej, wolniej, ale cwicz powoli, w swoim tempie- np na biezni nie biegnij tylko szybciej maszeruj

                nie lubisz biegac? choc na spacery szybsze, zrezygnuj z windy i ogranicz jedzenie, ale nie rezygnuj ze wszytskiego, bo szybko pekniesz
                • magiczna_marta Re: peggy ? 03.01.13, 11:31
                  dokładnie
                  nie można rezygnować ze wszystkich przyjemności, bo się człowiek demotywuje
                  ja zamiast żreć słodycze pale fajki- trudno
                  nie zrezygnowałam z picia alko zupełnie, ale przestawiłam się z mega kalorycznego browca z sokiem na wódkę z cola zero

                  ćwiczyć nie lubię, za to wchodzę na swoje 7 piętro a nie jadę windą, dopóki się dało to woziłam Młodego do przedszkola rowerem, teraz jeździmy co prawda autobusem ale wracam już sama piechotą, czekam aż się zrobi odrobinę cieplej i znowu rower wyjmę (mój nowy najlepszy przyjaciel)
            • jamesonwhiskey Re: peggy ? 14.02.13, 14:45
              > e taki cel "schudnąć o połowę" fajnie brzmi i bardziej mnie motywuje, bo działa
              > na wyobraźnię smile


              moze nie baw sie w wyobrazie tylko spojrz w lustro
        • ceres9 Re: peggy ? 02.01.13, 17:55
          wspolczuje;/ tak czy inaczej wez sie babo, dla zdrowia!
    • montechristo4 Re: schudnę o połowę 01.01.13, 20:52
      trzymam kciuki i będę kibicować.
      Przygotowałaś plan - MŻ czy jakaś konkretna dieta?
      Bardzo polecam Montignaca - zdrowo, normalne posiłki, żadnych głodówek i ładnie się chudnie.
      • peggy_su Re: schudnę o połowę 01.01.13, 21:38
        Mam dietę ustawioną przez dietetyka, generalnie oparta na niskim indeksie glikemicznym, trochę podobna do Montignaca.
        • marzeka1 Re: schudnę o połowę 01.01.13, 23:02
          Tyle że za dużo i za szybko chcesz AŻ TYLE zrzucić, zbyt łatwo potem o jojo i szkoda tej mordęgi.
          U mnie w rodzinie 4 lata temu kobieta zrzuciła z dietetykiem 38 kg, zabrało jest to ponad 1,5 roku- na trwale zmieniła sobie nawyki żywieniowe- nie ma jojo. Wygląda świetnie.
          • nutka07 Re: schudnę o połowę 01.01.13, 23:20
            Niezle, zastanawiam sie jak skora wyglada po takim odchudzaniu, czy w ogole da sie tak schudnac zeby nie zwisala?

            A za autorke trzymam kicuki smile
            • madzioreck Re: schudnę o połowę 01.01.13, 23:31
              > Niezle, zastanawiam sie jak skora wyglada po takim odchudzaniu, czy w ogole da
              > sie tak schudnac zeby nie zwisala?

              Moja wygląda normalnie, nic nie zwisa (-33kg), choć się tego bałam, nie ukrywam. No ale bywa pewnie różnie. Jakiś tam wpływ na to jest (rodzaj diety, ruch, masaże), ale ograniczony.
              • nutka07 Re: schudnę o połowę 01.01.13, 23:38
                To fajnie, wiesz tu schudniasz a znowu sie problem ze skora pojawi, tok zle i tak nie dobrze smile ale widac nie w kazdym przypadku tak sie dzieje.

                Mamie gratuluje, tez super wynik smile
                • madzioreck Re: schudnę o połowę 01.01.13, 23:40
                  Jakiej mamie big_grin
                  • nutka07 Re: schudnę o połowę 01.01.13, 23:55
                    No Twojej, Twojej tylko nie wiem gdzie ja ja tam zobaczylam wink

                    Gratuluje Tobie!!!
            • rosapulchra-0 Re: schudnę o połowę 02.01.13, 00:56
              Gdyby dziewczyna schudła jak ja, 67 kg w przeciągu pół roku, bez ćwiczeń, to miałaby ze skórą problem, ale jeśli na minus 55 kg daje sobie co najmniej rok, to nie powinna mieć większych problemów.
        • to_ja_tola Re: schudnę o połowę 01.01.13, 23:07
          peggy_su napisała:

          > Mam dietę ustawioną przez dietetyka, generalnie oparta na niskim indeksie glike
          > micznym, trochę podobna do Montignaca.

          ja też
          i dlatego wierzę,że te 8 do 12 kg mi ubędzie.Ni i zamierzam uśmiechnąć się do kijkówsmile
        • thaures przestanę palić 01.01.13, 23:07
          Wiem, że się uda jeżeli tylko mąż nie sięgnie po fajkę. On cały czas twierdzi,że to ja mam problem- nie on, więc powiedziałam,że nie zapalę dopóki on nie zapali.. Raczej mnie nie okłamie, więc zobaczymy.
    • anorektycznazdzira Re: schudnę o połowę 01.01.13, 22:50
      Nie, ja mam w tym roku raczej refleksje niż postanowienia. Zresztą tak jest zazwyczaj, a postanowienia zwykle bez żadnej konkretnej daty pojawiają się, tzn. dojrzewam do nich, postanawiam- i w tej kwestii jestem cyborgiem, jak mam postanowienie, to zostanie wykonane smile

      Trzymam kciuki za Twoje skazane na unicestwienie 55 kg, biorąc pod uwagę uciążliwości zdrowotno-lokomocyjne (już pomijam inne dyskomforty) każdej nadwagi to będzie jak się na nowo narodzićsmile
    • nangaparbat3 Re: schudnę o połowę 01.01.13, 23:10
      Jesteś od dzisiaj moją idolką, też chcę ważyć 55, ale schudnąć tylko o banalne 10. Ale tych 10 nie mogę się pozbyć od 4 lat!!!!!! Ciesze się, że chociaż nie tyję. Będę teraz myśleć o Twoim postanowieniu - myślę, że to mnie będzie dopingować.
      Postanowiłam tez od dzisiaj stawiać plusiki w kalendarzu - za niejedzenie po 18/19 i za gimnastykę. Pomyślałam,że przyglądanie się zdobytym już plusikom może mnie moblilizować - jak słoneczka przedszkolaka mobilizują - dziecinnieję najwyraźniej na starość surprised
      I drugie postanowienie - zapisać się na konwersacje angielskie i chodzić na nie, bo z mówieniem u mnie kiepsko. Ale to od stycznia, bo mi się zwolniło jedno popołudnie w tygodniu, wcześniej nie miałam kiedy.
      Trzecie postanowienie - kupić płytę z Anną Kareniną i wszystkie inne dostępne filmy Wrighta (na razie mam tylko "Dumę i uprzedzenie" i "Pokutę").
      • lisciasty_pl Re: schudnę o połowę 01.01.13, 23:19
        nangaparbat3 napisała:
        > Postanowiłam tez od dzisiaj stawiać plusiki w kalendarzu - za niejedzenie po 18
        > /19 i za gimnastykę.

        To niejedzenie po 18 to największa bzdura jaką sobie można wymyślić, będziesz chodzić głodna i cały plan szlag trafi. Ja jem nawet o 23 i zaraz po tym mykam spać i w niczym mi to nie przeszkadza suspicious
        Musisz dołożyć sobie dużo drobnych czynności powodujących zwiększenie wysiłku. Na przykład porzucenie windy i korzystanie ze schodów to przynajmniej 12 tys. kcal rocznie, co daje 2 kg tłuszczu. Idąc z dziećmi na spacer podskakuj do góry, wybierając się po zakupy zostaw samochód i przejdź się z buta z ciężkimi siatami. Przyjdzie samo bez wyrzeczeń, trzeba tylko trochę inwencji suspicious
        • nangaparbat3 Re: schudnę o połowę 01.01.13, 23:23
          Kłopot w tym, że windy nie mam w domu ani w pracy, a dźwigać mi nie wolno z co najmniej dwóch powodów. Za to zamierzam włączyć maszerowanie i ewentualnie pływanie. Za pozostawienie auta pod domem też będą plusiki, a jakże.
          A co do jedzenia wieczornego -niestety to spowodowało, że w pewnym momencie utyłam.
          • lisciasty_pl Re: schudnę o połowę 01.01.13, 23:31
            nangaparbat3 napisała:
            > A co do jedzenia wieczornego -niestety to spowodowało, że w pewnym momencie uty
            > łam.

            Oczywiście byle czego jeść nie można suspicious
            Spróbuj sobie wybrać coś co lubisz a nie jest tuczące. Ja się nażeram michą sałaty z pomidorami, oliwkami, fetą i oliwą z oliwek. Niby tłuste, ale że nie ma w tym węglowodanów to w dupę nie idzie, potrafię tego zeżreć naprawdę ogromną ilość, ale potem nie jestem głodny aż do rana. A jak się nic nie zje po tej 18, to potem do śniadania masz minimum 12 godzin głodówki, a to jest ciut sporo i metabolizm zwalnia i/lub pojawia się wilczy głód który nakazuje zeżreć co popadnie suspicious
            Jak nie możesz dźwigać to dołóż sobie więcej basenu wink
            • nutka07 Re: schudnę o połowę 01.01.13, 23:35
              Hmm powinienes tez wziac pod uwage, ze jestez mezczyzna a nie kobieta, poza tym z wiekiem tez trudniej schudnac a latwiej przytyc.

              Z taka kolacja to by mi dupsko roslo wink chyba ze bym w ciagu dnia mniej zjadla.
              • madzioreck Re: schudnę o połowę 01.01.13, 23:43
                > Z taka kolacja to by mi dupsko roslo wink chyba ze bym w ciagu dnia mniej zjadla.

                Niekoniecznie, Nutka. Liściasty ma rację - to od węgli rośnie dupsko, a nie od tłuszczu. Jasne, że w nadmiarze to wszystko... itd., ale ja przykładowo wcinam sobie na kolację talką sałatkę, albo opakowanie fety z warzywami, albo taki sam kawał żółtego sera, i jest OK. A jestem narażona na jo-jo po dużym odchudzaniu i mój organizm nie przepuści żadnej okazji do odłożenia sadła. Jak zaczynam jeść kanapeczki na kolację, to wtedy tyłek rośnie.
                • nutka07 Re: schudnę o połowę 01.01.13, 23:56
                  Tak ja wiem o tych weglach, ale przeraza mnie cale opakowanie fety na kolacje, choc nie powiem glodna bym po tym nie byla smile
                  • madzioreck Re: schudnę o połowę 02.01.13, 00:11
                    Ano przeraża, bywa, że język szczypie wink Ale może to od pieprzu...wink
                    Spróbuj przez parę dni, zobaczysz, że nic się nie stanie smile A zamiast fety można biały ser, albo kuraka podsmażonego na małej ilości tłuszczu, do tego szpinak z jajcem i całość posypana serem żółtym smile
                    • nutka07 Re: schudnę o połowę 02.01.13, 00:21
                      Normalnie mnie przerazasz, widze jak rosne wink
                      Wlasnie ostatnio mialam problemy z tym co jesc na kolacje, moze sprobuje takich propozycji na poczatek w jakis mniejszych porcjach smile

                      A co z chlebem pelnoziarnistym? Mozna na kolacje, no i co z owocami, bo ostatnio moja kolacja z braku pomyslu to jablko albo dwa, siemie lniane i pietruszka, ale to na porost wlosow i tak przy okazji wcinam wieczorem wink
                      • lisciasty_pl Re: schudnę o połowę 02.01.13, 00:37
                        nutka07 napisała:
                        > A co z chlebem pelnoziarnistym? Mozna na kolacje, no i co z owocami, bo ostatni
                        > o moja kolacja z braku pomyslu to jablko albo dwa, siemie lniane i pietruszka,
                        > ale to na porost wlosow i tak przy okazji wcinam wieczorem wink

                        Zależy od człowieka, mnie takie popierdółki tylko zaostrzają apetyt a nie o to tu chodzi suspicious
                        Trzeba wszamać tłuszcz i białko wieczorem, żadne wydumki typu chlebek i owoce się tu nie sprawdzą.
                        • nutka07 Re: schudnę o połowę 02.01.13, 01:00
                          Czyli weglowodany na sniadanie i obiad?
                          • lisciasty_pl Re: schudnę o połowę 02.01.13, 01:10
                            nutka07 napisała:

                            > Czyli weglowodany na sniadanie i obiad?

                            Na pewno na śniadanie, bo po nocy jest niedobór glikogenu w organizmie i jak zjesz coś z pełnego ziarna to zaryzykowałbym tezę, że nawet 600 kcal nie zaszkodzi (w sumie na posiłek, nie samych węgli wink. Na obiad bym ograniczył o ile to nie spowoduje napadów chcicy chlebowej suspicious
                      • madzioreck Re: schudnę o połowę 02.01.13, 19:07
                        Nutko, węgle to węgle, nie ma większego znaczenia, czy chleb ciemny czy jasny. Ludzie zdecydowanie przeceniają razowce, pieczywo pełnoziarniste itd., jeśłi chodzi o odchudzanie, bo dla jelit jest oczywiście fajniejsze smile
                        A owoce to już po prostu cukier, więc na kolację nie polecam. Do śniadania, albo do obiadu (o ile jesz obiad mieszany z białkiem, a nie sam białkowy, bo nie wszyscy chudną na mieszanych) - nigdy jako samodzielna przekąska, bo tylko niepotrzebnie wali po insulinie.
            • black-cat Re: schudnę o połowę 03.01.13, 11:53
              A pomidory i sałata to co jak nie węglowodany?
        • lady-z-gaga Re: schudnę o połowę 01.01.13, 23:29
          >Idąc z dziećmi na spacer podskakuj do góry

          O ile dobrze pamiętam, Nanga już wyrosła z małych dzieci. big_grin
          a te dorosłe mogłyby nie być zachwycone podskakiwaniem matki na ulicy big_grin

          > To niejedzenie po 18 to największa bzdura jaką sobie można wymyślić, będziesz c
          > hodzić głodna i cały plan szlag trafi.

          Tu się zgodzę, wystarczy pilnować, aby wieczorne posiłki były symboliczne i nie zawierały węglowodanow.
          • lisciasty_pl Re: schudnę o połowę 01.01.13, 23:33
            lady-z-gaga napisała:
            > O ile dobrze pamiętam, Nanga już wyrosła z małych dzieci. big_grin
            > a te dorosłe mogłyby nie być zachwycone podskakiwaniem matki na ulicy big_grin

            To już problem dzieci suspicious
            Ja mam zamiar być sobą do grobowej deski i nie mam zamiaru być na siłę poważnym w sytuacjach gdzie nie jest to konieczne :]
          • nangaparbat3 Re: schudnę o połowę 01.01.13, 23:33
            Czasem mi się jeszsze zdarza, (podskakiwanie), choć litościwie nie robię tego przy dzicku.
            • nutka07 Re: schudnę o połowę 01.01.13, 23:40
              Nanga ale Ty chyba psa mialas, tego co sie tak cieszyl chyba wiosna na Twoj widok wink

              Moze z nim podskakuj, bedziesz udawala ze pileczke rzucasz i hop do gory wink
              • lisciasty_pl Re: schudnę o połowę 02.01.13, 00:07
                nutka07 napisała:
                > Moze z nim podskakuj, bedziesz udawala ze pileczke rzucasz i hop do gory wink

                Dobrze też robi pokwikiwanie i krakanie stylem wrony, wtedy ludziska odwracają wzrok i nikt nie zwraca uwagi że podskakujesz suspicious
                • nangaparbat3 Re: schudnę o połowę 02.01.13, 18:16
                  To już było - dawno temu .
      • peggy_su Re: schudnę o połowę 02.01.13, 12:03
        Fajny pomysł z tymi plusikami, chyba też będę sobie takie stawiać za kazdy udany dzień smile
    • barbibarbi Re: schudnę o połowę 01.01.13, 23:13
      uuuuuu, ambitne plany! Życzę wytrwania.
      Ja dawno temu postanowiłam rzucić palenie i wytrwałam. Do dziś jestem dumna z siebie i nie wyobrażam sobie życia jako palaczka. Patrzę na moje koleżanki palaczki i ....... różnice widać gołym okiem.
    • redheadfreaq Re: schudnę o połowę 01.01.13, 23:20
      Nie podejmuję postanowień, choć chciałabym schudnąć choćby poniżej tych 60 kilo, zacząć uprawiać regularnie sport (np. biegać) i być może - domknąć terapię. Z kategorii "pobożne życzenia" - poznać mężczyznę życia tongue_out
      • znowu.to.samo Re: schudnę o połowę 01.01.13, 23:38
        Ja spełniłam swoje zeszłoroczne postanowienie: schudnięcie 10 kg. Ostatecznie schudłam 12 kg. Ale musiałam sie ciężko nad tym napracować, i teraz na wspomnienie o tym wysiłku i znoju wszelkie słodycze stają mi w gardle smile
        U mnie zadziało: 3xtyg. sport+mż+kolacja o 18+zero słodyczy
    • lady-z-gaga Re: schudnę o połowę 01.01.13, 23:34
      Pierwszy raz od lat mam postanowienia noworoczne, czekały gotowe od jakichś dwoch mięsiecy wink
      Ponieważ sporo ćwiczę, ale niezdrowo się odżywiam, postanowiłam po treningach przestrzegac własciwej diety, a zwłaszcza nie pic piwa smile nie chodzi o chudnięcie, bo tego nie potrzebuję, ale o efekt w postaci lepszej formy i sylwetki
    • krolowa_online Re: schudnę o połowę 02.01.13, 00:21
      chce nabrac dystansu do wszystkiego-a szczegolnie praca, ludzie, do tej pory mi tego brakowalo.
      schudnac tez-Montignaca polecam
    • ma_dre Re: schudnę o połowę 02.01.13, 00:28
      No to trzymam kciuki! Koniecznie melduj jak ci idzie. Ja postanowilam wiecej sie ruszac. Odzywiam sie raczej dobrze, choc zaden specjalista tak na prawde mi w talerz nie zagladal... Coz z tego kiedy prawie calkowity brak ruchu uncertain
    • magiczna_marta Re: schudnę o połowę 02.01.13, 00:35
      Ja w zeszłym roku schudłam 38 kg, lecę w dół w dalszym ciągu, tzn lecę to za dużo powiedziane, ale sukcesywnie waga spada wink
      W tym roku mam zamiar dociągnąć do wagi docelowej i ją utrzymywać.
      • neptunka Re: schudnę o połowę 02.01.13, 12:03
        magiczna - jak/na czym/bez czego smile chudniesz?
        • magiczna_marta Re: schudnę o połowę 02.01.13, 15:14
          Zaczęło się od operacji. Po niej jadłam tylko bardzo malutkie porcje, wszystko półpłynne i miksowane. Jak spadła pierwsza dycha nabrałam wiatru w żagle wink
          Generalnie teraz jem też małe porcje, 5-6 posiłków dziennie. Nie jem pieczywa, ziemniaków, makaronów, ryżu. Na obiad jakaś zupa czy kawałek mięsa z surówką. Ograniczam max cukier, w zasadzie teraz bardzo rzadko mam chęć na słodkie, ale wystarczy mi odrobina i chęć znika. Jedyną słodką rzeczą jaką jem w miarę regularnie (tzn 3-4 razy w tygodniu) to płatki z mlekiem i to na takiej zasadzie że dojadam po chłopakach moich jak np na śniadanie czy na kolacje nie zjedzą wszystkiego.
          Na wieczornego głoda mam popcorn robiony w maszynce, więc bez tłuszczu.
          Piję owocowe herbaty, nie mogę się przekonać do wody mineralnej, latem piłam jej więcej, bo była mega zimna z lodówy i z cytryną. Pijam też cole zero do wódki, przestawiłam się z browarowania na imprezach. Mniej kalorycznie a efekt ten sam wink
          Rozmiarowo spadłam 4 w dół.
          • neptunka Re: schudnę o połowę 02.01.13, 22:03
            zazdraszczam i gratuluję! big_grin
      • peggy_su Re: schudnę o połowę 02.01.13, 12:06
        Wow 38! Gratuluję takiego osiągnięcia, szczerze mówiąc to już z takim wynikiem byłabym przeszczęśliwa smile
    • rosapulchra-0 Re: schudnę o połowę 02.01.13, 01:16
      O jerzuniu kolczasty! Pamiętam te wszystkie swoje diety. Te ekstremalne chudnięcia, potem zasłabnięcia, poyty w szpitalach..
      Bardzo mocno trzymam kciuki za ciebie i twoje postanowienie!
    • 1yna-taka Re: schudnę o połowę 02.01.13, 09:39
      O matko! szczerze trzymam kciuki i naprawdę podziwiam. Ja też startuje w tym temacie z tym że chcę stracić do lata 10kg. Jakiś czas temu zrzuciłam 10 więc na pewno możliwe. Powodzenia.
    • morgen_stern Re: schudnę o połowę 02.01.13, 09:48
      Ambitny plan! Czy oprócz diety masz w założeniach aktywność fizyczną?
      • peggy_su Re: schudnę o połowę 02.01.13, 12:07
        Tak, chodze na siłownię od 2 miesięcy i zamierzam się tego trzymać, plus oczywiście bardziej pilnować regularności, bo do tej pory raz były 3 razy w tygodniu a raz jeden.
        • morgen_stern Re: schudnę o połowę 02.01.13, 20:25
          Więcej, niż 3 razy w tygodniu nie chodź, bo się umordujesz, a mięśnie też muszą odpocząć. 2 razy to minimum, 3 idealnie.
          Powodzenia i nie wystrasz się za jakiś czas przyrostem wagi, bo mięśnie ważą więcej, niż tłuszcz. Lepiej się mierz regularnie.
    • mamarazydwa1 :) 02.01.13, 09:49
      Jej się udało:
      images50.fotosik.pl/1742/e83b4546241d5e48med.jpg
      Tobie też się uda!
      • peggy_su Re: :) 02.01.13, 12:08
        Niesamowity efekt na tym zdjęciu, aż trudno uwierzyć, że to ta sama osoba.
      • japanunieprzerywalempanieposle Re: :) 03.01.13, 02:26
        omg ale ma jedrne cialo. w jakims czsie schudla ?
    • magata.d Re: schudnę o połowę 02.01.13, 12:02
      Trzymam kciuki smile Ja schudłam w tym roku 12 kg. Od Świąt sobie pofolgowałam słodyczowo sad Ale od jutra znów szlaban na słodycze i zdrowe odżywianie, no i bieżnia 3-4 razy w tygodniu. Jak zgubie jeszcze 10 kg to będzie świetnie, i utrzymam tę wagę oczywiście.
      Mam plan też pobiec w biegu na 10 km z moją siostrą latem. W tym roku mi się nie udało (siostrze tak, nawwet 2 razy smile), bo niespodziewanie wypadła mi operacja, a potem znów dochodzenie do formy.
      Pozdrawiam, i zycze powodzenia. No i zdawaj relację na bieżąco, bo to motywuje innych, np. mnie smile
      • toxicity1 Re: schudnę o połowę 02.01.13, 12:42
        Ja mam w planach wysłac w kosmos pewną wredną gadzinę.
        Ale niestety, nie wszystko zależy od mojej determinacjisad
    • majenkir Re: schudnę o połowę 02.01.13, 13:37
      Trzymam kciuki! Sama tez chce schudnac pare kilo (od zawsze, heheh wink).

      Im sie udalo
      • 3-mamuska Re: schudnę o połowę 02.01.13, 16:50
        majenkir napisała:

        > Trzymam kciuki! Sama tez chce schudnac pare kilo (od zawsze, heheh wink).
        >
        > Im sie udalo

        Im sie udało, bo mieli osobistego trenera, dietetyka i 8 godzin dziennie ćwiczeń nawet w nocy.
        Basen ,bieganie.
        Nie mówi ze to nie możliwe bo jest możliwe ,ale nie bardzo można porównywać ich osiągnięcia.
        A do tego mieszkają tam i nie muszą sie o nic martwić, praca dziećmi czy rachunkami.
        Każdy z nas schudlby w takim miejscu.
        -----------------------
        Myśl o tym co mówisz...
        Nie mów tego co myślisz...
    • donkaczka Re: schudnę o połowę 02.01.13, 19:54
      nastaw sie raczej na dwa lata
      takie dlugie odchudzanie jest meczace, psychicznie takze, wiec czasem robi sie "regenracyjne" przerwy
      zrzucanie kilograma na tydzien nie zawsze sie udaje, czasem waga staje, czasem odbija w gore, czasem trzeba dorzucac kalorii, zeby uklad hormonalny zareagowal i wrocily spadki, czasem spadnie Ci 6 kilo w miesiacu, czasem dwa, a czasem wrzucisz w dwa tygodnie kilogram itd

      zeby faktycznie schudnac, trzeba byc przekonanym, ze to ten raz, nie wracac jak oblakana do zarcia, gdy waga stanie i motywacja siada, tylko szukac metody zeby wage ruszyc - dobrze dziala zygzakowanie kaloriami - przykladowo jesli jesz 1800 kalorii, to zjesc 2000, nastepnego dnia 1600 i wrocic do 1800, zreszta, sama z dietetykiem musisz wyczuc swoj organizm
      ja schudlam w ubieglym roku 25 kilo, w 10 miesiecy, na poczatku bylo 8 kilo w 2 tygodnie, ale byly i okresy stagnacji, generalnie gora dol wahania byly, ale tendecja w dol sie utrzymywala
      cwiczylam mniej lub wiecej, teraz mi ostatnia dycha zostala i dokladam duuzo jedzenia i zaczynam ostro cwiczyc, zeby sie ladnie porzezbic - przy takim wolnym spadku skora sie fajnie wciagnela i nie mam zadnych zwisow, co tez jest cenne

      trzymam kciuki i powodzenia smile
    • gemmavera Re: schudnę o połowę 02.01.13, 22:23
      Trzymam kciuki, żeby Ci się udało.
      Wklejam Ci linkę do bloga mojej znajomej, która zrzuciła 55 kg - zajęło jej to chyba dwa lata (ale jej waga wyjściowa była sporo wyższa od Twojej).
      powodzenia smile
      • gemmavera Re: schudnę o połowę 02.01.13, 22:24
        naprawdę wklejam wink

        www.walkaosiebie.pl/o-mnie
    • wespuczi Re: schudnę o połowę 03.01.13, 03:40
      ja lubie tutaj zdjecia ogladac
      beforeandafterfatlosspics.tumblr.com/
      ja mam 5 kilo do pozegnania w tym roku wink
    • solejrolia Re: schudnę o połowę 03.01.13, 09:13
      w tym roku nie mam żadnych postanowień, bo...nie wiem co postanowić.
      zeszłoroczne postanowienia- wykonanesmilesmilesmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka