adwarp 03.01.13, 09:40 jak zrezygnować z telefonu bez aktu zgonu? żeby płacić rachunki nie wymagają dokumentu, ale żeby zrezygnować to niestety papier musi być Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
stuletnia_stokrotka Re: akt zgonu a TP 03.01.13, 09:44 ale że co-że nie można ot tak po prostu zrezygnować z telefonu?? nie rozumiem.. Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: akt zgonu a TP 03.01.13, 09:58 Rozumiem że abonent zmarł? Musisz to jakoś udowodnić przecież a chyba najłatwiej właśnie przedstawiając akt zgonu, no chyba, że wymyślisz inny sposób. Odpowiedz Link Zgłoś
adwarp Re: akt zgonu a TP 03.01.13, 11:34 "... no chyba, że wymyślisz inny sposób." właśnie o to pytam, czy da się inaczej? nie mam aktu zgonu, telefon na babcię męża, mąż wyjechał, a chyba tylko członek rodziny może taki akt dostać Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: akt zgonu a TP 03.01.13, 11:51 a nikt inny tego aktu nie ma? ktoś przecież po śmierci akty zgonu dostał. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: akt zgonu a TP 03.01.13, 11:42 Bo zrezygnowac z usługi może tylko osoba, z ktorą była podpisywana umowa. A czemu masz z tym problem ? Nie masz możliwości przedstawienia aktu zgonu? Oni zrobią tylko ksero i oddadzą, ale muszą mieć do wglądu. I nie tylko TP, ale każdy operator komórek ma takie same przepisy, to samo w bankach i itp. A w wielu innych sprawach, nastaw się, nawet sam akt nie wystarczy, będą żądać postanowienia sądowego (albo aktu notarialnego) o nabyciu spadku. Odpowiedz Link Zgłoś
maggorlo Re: akt zgonu a TP 03.01.13, 12:10 a nie można wypowiedzieć umowę w imienu aktualnego abonenta? raczej nikt nie zadzwoni z pytaniem "czy Pan/pani aby na pewno zyje?". Tak, wiem to oszustwo, ale ile czasu i papieru zaoszczędza... Odpowiedz Link Zgłoś
kk345 Re: akt zgonu a TP 03.01.13, 12:53 > a nie można wypowiedzieć umowę w imienu aktualnego abonenta? raczej nikt nie za > dzwoni z pytaniem "czy Pan/pani aby na pewno zyje?". Tak, wiem to oszustwo, ale > ile czasu i papieru zaoszczędza.. Jaka elegancka rada: podrobienie podpisu i poświadczenie nieprawdy jest przestepstwem, ale co tam.. Odpowiedz Link Zgłoś
woman_in_love im większe przestępstwo, tym mniejsze ryzyko 03.01.13, 12:56 poniesienia kary. Gdyby sfałszowała legitymację szkolną, to poszła by na bank siedzieć. Nikt oszustw gosp. typu oszukanie TP nie będzie ścigał! Odpowiedz Link Zgłoś
maggorlo Re: akt zgonu a TP 03.01.13, 13:36 Jak znam swoją niechęć do marnotrawienia energii pewnie bym tak zrobiła. Osoba, która nie żyje raczej nie ma nic przeciwko rozwiązania zawieranej przez nią umowy. TP też nie straci, bo w ten czy inny sposób rozwiązanie umowy nastąpi. Jak dla mnie to mała szkodliwość społeczna, a nawet brak. Co chwilę łamie się prawo, ważne by nikomu przy tym szkody nie robić. Taka moja mała racjonalizacja post factum No i oczywiście nie zmuszam, ani szczególnie nie namawiam nikogo do tego, bo jak najbardziej jest to przestępstwo... Odpowiedz Link Zgłoś
aquarianna Re: akt zgonu a TP 03.01.13, 13:47 Telefon TP mamy na mojego męża. Wielokrotnie udawałam go, gdy nie chciano mi podać jakichś informacji Nie były to żadne tajne i poufne informacje, tylko zwykłe pierdoły typu niezgodność salda na fakturze albo jakieś dziwne wezwanie na 5 groszy, a że abonent może być tylko jeden, to tylko on mógł rozmawiać. Z kolei męża wielokrotnie nie było w Polsce, więc trudno, bym czekała aż wróci i sam to załatwi. Dopiero potem wprowadzili opcję z podawaniem hasła, więc mogłam dzwonić jako ja, legalnie Odpowiedz Link Zgłoś
aquarianna Re: akt zgonu a TP 03.01.13, 14:15 maggorlo napisała: > Zmieniałaś głos na barytona? ;D No właśnie nawet nie, więc śmiać mi się tak chciało, że ledwo się powstrzymywałam. Ubaw był niezły, bo ludzie nie wiedzieli co jest grane - głos mam bowiem typowo damski. Jeden z konsultantów zapytał wprost, czy ja na pewno jestem mężczyzną. Udałam oburzoną, że oczywiście, że jestem i że nie życzę sobie takich dziwnych insynuacji. Zasadniczo nie mógł nic zrobić, bo na wszystkie pytania uwierzytelniające typu numer buta i nazwisko panieńskie szwagra sąsiadki odpowiadałam zgodnie z prawdą Żałosny był ten ich system weryfikacyjny, więc nie czuję się winna Odpowiedz Link Zgłoś
kol.3 Re: akt zgonu a TP 03.01.13, 12:15 A nie można udać się do USC i poprosić o kopię wyjaśniając o co chodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
adwarp Re: akt zgonu a TP 03.01.13, 13:24 po akt trzeba jechać 500 km, mąż, czyli wnuczek wyjechał, babcia nie żyje od paru ładnych lat, płaciliśmy rachunki, ale teraz doszłam do wniosku, że ten telefon nie jest nikomu potrzebny, więc pomysł z rezygnacją, ale bez tego aktu zgonu się nie da a co by było gdybym przestała płacić rachunki? Odpowiedz Link Zgłoś
woman_in_love przyjdzie komornik 03.01.13, 13:29 więc lepiej sfałszować podpis babci - tym bardziej, że prokurator nigdy i tak nie będzie w stanie ustalić kto sfałszował ten podpis! Przecież to mógł być każdy - po prostu każdy. Odpowiedz Link Zgłoś
aquarianna Re: przyjdzie komornik 03.01.13, 13:48 Do kogo przyjdzie ten komornik? Do babci? Odpowiedz Link Zgłoś
woman_in_love a o dziedziczeniu długów słyszałaś 03.01.13, 14:37 za 5 lat firma windykacyjna ujawni dług z odsetkami i spadkobiercy zabulą Odpowiedz Link Zgłoś
aquarianna Re: a o dziedziczeniu długów słyszałaś 03.01.13, 14:48 Jeśli np. zrzekli się spadku, to nie ma mowy o dziedziczeniu długów. To samo, jeśli od daty zgonu minęło ileś tam lat (nie kojarzę ile, ale na pewno nie wieczność). To raz. A dwa - jakiego spadku, skoro TP nie ma pojęcia, że abonent nie żyje? Będą windykować właśnie jego, więc powodzenia - może go jakoś znajdą > za 5 lat firma windykacyjna ujawni dług z odsetkami i spadkobiercy zabulą Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: akt zgonu a TP 03.01.13, 13:38 czemu jechać 500 km? przecież wystarczy wniosek i dokumenty wyślą do najbliższego urzędu...Potrzebowałam akt urodzenia ojca, przysłali w ciągu 2 tygodni. prawo.rp.pl/artykul/295372.html Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: akt zgonu a TP 03.01.13, 13:53 Zadzwoń i podpytaj, choć myślę, że w tej kwestii nic się w międzyczasie nie zmieniło. Ja załatwiałam sprawę 2 lata temu. Nie pamiętam czy wniosek składałam przez swój Urząd w miejscu zamieszkania czy wysyłałam do tamtejszego pocztą bezpośrednio, dużo papierów wtedy potrzebowałam i nie mogę skojarzyć jak akurat z tym było, pamiętam, że na pewno odbierałam w swoim. Odpowiedz Link Zgłoś