co jakis czas pojawia sie w naszym domu temat seksu i uswiadamiania, ale nie ukrywam, ze nie wyrywam się przed szereg,mówię to co aktualnie interesuje mojego syna- wyczuwam, ale generalnie temat go interesuje srednio.
no i wczoraj jakos wyniknęła rozmowa o seksie i się pytam czy wie dokładnie co to jest seks ( jak ze mną rozmawiał to był gotowy przyjąć wiedze, że to przytulanie i całowanie). No to mówi, że wie, to spytałam czy moze mi powiedziec jakby to opisał- chcialam sprawdzic na ile go koledzy uswiadamiają
no zasępił się, chciał ubrac to w odpowiednie słowa i mówi
- to taki gwałt tylko, że dla każdego miły
matko boska!
tłumaczyłam mu co to pedofile i kiedys opowiadałam co to jest gwałt ( ze to zmuszanie drugiej osoby do czułości, całowania, rozbieranie jej etc- bez detali)
przeraziłam się i próbuje mu tłumaczyc, ze to nie jest gwałt, ze to miłe itd
- no wiem, dlatego powiedziałem, ze to jakby gwałt, tylko ze miły
- no to co to jest wg ciebie gwałt?
-no jak ktos się zakocha, ale ta druga osoba nie i ta pierwsza na siłe chce go całować, a jak obie osoby chcą sie całować, to wtedy jest tak jak gwałt tylko dla przyjemnosci- przecież Ci tłumaczę!!!
i temat go znudził
i teraz naszła mnie refleksja- w necie nie przegląda stron dla dorosłych, chłopaki pewnie go troche uswiadamiają, ale chyba bez szczegółów, bo jak go temat zainteresuje to przychodzi i pyta. spytał sie co to gwałt, co to homoseksualisci ( uznał że to koniec rozmowy, gdy powiedziałam 1 zdanie- to jak chłopak zakocha się w chłopaku-hmm no ok), po jakims czasie było pytanie o lesbijki- tutaj zupełnie go to rozczarowało, wzruszyl ramionami i poszedł.
pytał sie co to prezerwatywa- to jest po to, żeby ludzie, ktorzy sie przytulają nie mieli dzieci jesli nie chcą- wystarczyło.Ja się silę na rozwiniętą rozmowe, a moj syn czuje sie tematem znudzony po 1,2 zdaniach
chciałabym go uswiadomic bardziej, ale przeciez nie będę robiła tego na siłe.
chciałam w związku z tym spytać jak to było u was- no o ile wiem, że moj syn zna wszystki przekleństwa w każdym przypadku, wiem jakie gry go interesują, a nie powinny etc to nie widzę kompletnie jego zainteresowania seksem i seksualnością, natomiast w dzisiejszym swiecie nie chce ani go bombardowac gdy nie bedzie gotowy, ani nie chcę aby zbyt duzo pracy nie odwalili koledzy za mnie
czy to mozliwe, zeby prawie 11latek był taki niewinny?

czy ja za duzo amerykanskich bzdetów się naogladałam i widze w kazdy 10latku nchłopaka ogłupiałego z powodu seksu?