Dodaj do ulubionych

uświadamianie:>

21.01.13, 21:25
co jakis czas pojawia sie w naszym domu temat seksu i uswiadamiania, ale nie ukrywam, ze nie wyrywam się przed szereg,mówię to co aktualnie interesuje mojego syna- wyczuwam, ale generalnie temat go interesuje srednio.

no i wczoraj jakos wyniknęła rozmowa o seksie i się pytam czy wie dokładnie co to jest seks ( jak ze mną rozmawiał to był gotowy przyjąć wiedze, że to przytulanie i całowanie). No to mówi, że wie, to spytałam czy moze mi powiedziec jakby to opisał- chcialam sprawdzic na ile go koledzy uswiadamiają

no zasępił się, chciał ubrac to w odpowiednie słowa i mówi
- to taki gwałt tylko, że dla każdego miły

matko boska!

tłumaczyłam mu co to pedofile i kiedys opowiadałam co to jest gwałt ( ze to zmuszanie drugiej osoby do czułości, całowania, rozbieranie jej etc- bez detali)

przeraziłam się i próbuje mu tłumaczyc, ze to nie jest gwałt, ze to miłe itd

- no wiem, dlatego powiedziałem, ze to jakby gwałt, tylko ze miły

- no to co to jest wg ciebie gwałt?
-no jak ktos się zakocha, ale ta druga osoba nie i ta pierwsza na siłe chce go całować, a jak obie osoby chcą sie całować, to wtedy jest tak jak gwałt tylko dla przyjemnosci- przecież Ci tłumaczę!!!

i temat go znudził

wink


i teraz naszła mnie refleksja- w necie nie przegląda stron dla dorosłych, chłopaki pewnie go troche uswiadamiają, ale chyba bez szczegółów, bo jak go temat zainteresuje to przychodzi i pyta. spytał sie co to gwałt, co to homoseksualisci ( uznał że to koniec rozmowy, gdy powiedziałam 1 zdanie- to jak chłopak zakocha się w chłopaku-hmm no ok), po jakims czasie było pytanie o lesbijki- tutaj zupełnie go to rozczarowało, wzruszyl ramionami i poszedł.

pytał sie co to prezerwatywa- to jest po to, żeby ludzie, ktorzy sie przytulają nie mieli dzieci jesli nie chcą- wystarczyło.Ja się silę na rozwiniętą rozmowe, a moj syn czuje sie tematem znudzony po 1,2 zdaniachwink


chciałabym go uswiadomic bardziej, ale przeciez nie będę robiła tego na siłe.

chciałam w związku z tym spytać jak to było u was- no o ile wiem, że moj syn zna wszystki przekleństwa w każdym przypadku, wiem jakie gry go interesują, a nie powinny etc to nie widzę kompletnie jego zainteresowania seksem i seksualnością, natomiast w dzisiejszym swiecie nie chce ani go bombardowac gdy nie bedzie gotowy, ani nie chcę aby zbyt duzo pracy nie odwalili koledzy za mniewink

czy to mozliwe, zeby prawie 11latek był taki niewinny?wink
czy ja za duzo amerykanskich bzdetów się naogladałam i widze w kazdy 10latku nchłopaka ogłupiałego z powodu seksu?wink
Obserwuj wątek
    • verdana Re: uświadamianie:> 21.01.13, 21:31
      No i dlatego należy uświadamiać dziecko nie wtedy, kiedy zapyta i się zainteresuje, tylko znacznie wczesniej - zanim uswiadomią go zainteresowani koledzysmile
      I nigdy, moim zdaniem, nie nalezy zaczynać uświadamiania od pedofilii, gwałtów i przemocy, tylko od tego, co w seksie fajne i dobre. Seks nie powinien kojarzyć się z zagrożeniem i przemocą.
      Co to znaczy "uświadomić na siłę"??? Uświadamianie jest informacją. Nie gwałtem.
      Naprawdę, jest różnica między wiedzą, a ogłupieniem z powodu seksu. Wiedza jeszcze nikomu nie zaszkodziła. Z 9-latkiem dyskutowałam, czy parada róności powinna przejść przez miasto. I jakoś nie widziałam w tym ani nic przedwczesnego, ani bulwersującego.
      • aneta-skarpeta Re: uświadamianie:> 21.01.13, 22:01
        nie nie, absolutnie nie zaczynalam informowania od gwałtu
        duzo wczesniej mowilam o przytulaniu, czulosci, całowaniu, ze to mile- dla niego oblesnewink

        akurat niedawno usłyszał o gwałcie i sie spytał- stad podejrzewam to nawiązanie
        i tak jak mowie, ja chetnie z nim porozmawiam- ale on nie jest zainteresowany

        spytał sie kiedys co to jest homoseksualista
        nie zdąrzyłam sie rzokręcic, a temat go znudzil- sumał, że to tak jak chlopaz z dziewczyną, tylko ze z chlopakiem i ok- i on juz nie jest zainteresowany

        a nie chcialabym pouczac go na zasadzie- on siedzi jak na kazaniu, a ja sie mądrze

        sami z mężem duzo okazujem sobie czulosci, ale moj syn uwaza, ze dziewczyny sa glupie, całowanie oblesne i generalnie to glupie

        tlumcze, mu ze kiedys sie zakocha, że teraz tak tylko mówi- ale temat w ogole go nie grzeje

        i nie wiem czy mam na siłe go "w pełni" technicznie uswiadamiac? mimo ze on nie wykazuje zainteresowania kompletnie?
        • cherry.coke Re: uświadamianie:> 21.01.13, 22:04
          Moim zdaniem nie w formie "kazania", swieta racja, ale moze jakas fajna ksiazka by sie przydala? Poloz mu i albo przyswoi, albo nie, w zaleznosci od potrzeb.
        • verdana Re: uświadamianie:> 21.01.13, 22:05
          Podejrzewam, zę jest uświadomiony całkowicie i w sposób skrajnie obrzydliwy przez kolegów. Dlatego nie chce rozmawiać, a nie dlatego, że to go nie interesuje. Kazde napomknienie o seksie wydaje mu sie obleśne. Proponuję dać mu stosowną lekturę, albo niech ojciec rozmawia. Z Tobą syn już raczej o seksie nie będzie chciał mówić.
          Nie bardzo wierzę w nieuświadomionego 11-latka.
          • aneta-skarpeta Re: uświadamianie:> 21.01.13, 22:37
            podejrzewam, ze koledzy swoje gadają, dlatego usilnie próbuję co jakis czas rozpocząć temat, ale aboslutnie nigdy te tematy nie były w kręgu jego zainteresowania na tyle, abym mogła się rozkręcic

            i tak było od zawsze

            spróbuję z tą książką, ale wydaje mi się, że nie moge zbytnio naciskac? jesli jest brak zainteresowania?

            nie chcę zrobić błędu w druga stronę

            jednoczesnie on jest bardziej zzyyty ze mną, mi się żali na różne sytuacj w szkole- i to mówi mi w tajemnicy, żebym pomogła mu rozwiązac jakis problem
            jest generalnie bardzo wrazliwy, mysle tez ze jakby go koledzy tak do konca uswiadamiali, to pewnie by sprawdzał w necie co i jak- a tego nie robi, albo wyskoczył by z pytaniem- co to jest obciaganie?

            wiec tez nie chce zakładac, ze chłopak został przeszkolony od a do z, bo nic na to nie wskazuje - nie chcę odkręcac czegos co nie jest zakręcone

            jednoczesnie od zawsze był chłopakiem, który uwazał dziewczyny za zło najgorsze- ostatnio to się powoli zmienia, wiec wyczuwam, ze moze warto porozmawiac- ale on nic

            rozmawialam tez z mężem o tym i on wspomina, ze seksem interesował sie dosc pozno, o ile troche slyszał na ten temat to nigdy go to nie interesowało- dopiero w wieku 14/15 lat, ale o seksie jako takim nie myslał jeszcze długo

            nie chcę wyjsc tu na jakiegoś garnkotłuka, ktory zycia nie zna, ale tez nie chcę popaść w niezdrową obsesję

            np spytal sie wczoraj o prezerwatywy(usłyszał) i nie drążył tematu . są po to, żeby nie miec dzieci, ale jak to sie uzywa, dla kogo to i jak to wygląda juz go nie interesowało.

            jestem naiwna?
            • cherry.coke Re: uświadamianie:> 21.01.13, 22:43
              Ja z kolezankami bylysmy uswiadomione w wieku lat ok. 8... na pewno przed komunia. Znaczy co do standardowego seksu, ciazy itp. Przez ksiazeczki zapewnione przez rodzicow wlasnie.

              Jak mialam lat 12 to juz bylo Bravo, gdzie byly listy "Didi, lat 15: Kochana redakcjo, wspozylam z 38 chlopcami i zapisuje ich imiona w dzienniczku. Czy to normalne? Redakcja: Zapisywanie nie".
            • verdana Re: uświadamianie:> 21.01.13, 22:46
              Nie wierze w brak zainteresowania. Wierzę we wstyd i obrzydzenie.
    • cherry.coke Re: uświadamianie:> 21.01.13, 21:36
      Troszke moze by mu sie przydalo przyblizyc te latwa i przyjemna strone, zanim pojawia sie mniejszosci i wypaczenia smile
      • aneta-skarpeta Re: uświadamianie:> 21.01.13, 22:08
        fakt, ze uswiadamialam go w kwestii pedofilii- ze jakby tkos chcial go dotykac etc to niewazne co bedzie mowil- to jest niewlasciwe.

        w domu mysle, ze ma dobre wzorce uczuciowe natomiast jak chlopaki wyzywaja sie od pedałów to go zainteresowało o co chodziwink jak w faktach usyszal o gwalcie to sie zainteresowal

        ale to nie jest głebokie zainteresowanie- nie mam mozliwosci sie rozgadac- bo jemu wystarcza zdawkowa informacja

        npostatnio usłyszał- laicyzacja spoleczenstwa- powiedzialam, ze to oznacza, ze coraz mniej ludzi chodzi do kosciola

        i to mu wystarczylo


        moze zbyt ogolnikowo napisałam w starterze, błędnie zakłądając że wiecie więcje niz wiecie, ale ja uswiadamianie zaczelam dosc wczesnie, ale syn mi tego nie ułatwia- a ja jestem w pełni gotowa;D
        natomiast słyszałam, ze nie powinno sie wyskakiwac przed szereg tylko wyczuwac to na ile dziecko jest na ten temat otwarte i stopniowo rozwijac temat
        i absolutnie nie zaczynam uswadamiania od recytacji dewiacji seksualny, wymienianiu orientacji seksualnych etc
    • anika772 Re: uświadamianie:> 21.01.13, 21:39
      Polecam Alicji Długołęckiej "Zwykłe rozmowy o tym skąd się biorą dzieci". Przeczyta błyskawicznie i z zapartym tchemsmile
    • an_ni Re: uświadamianie:> 21.01.13, 22:00
      moja corka ma 7 lat i wlasciwie nie pytala o seks, jak slysze ze np juz przedszkolaki pytaja o szczegoly to wg mnie ten seks widzialy w domu albo w TV, pomijam starsze rodzenstwo, bo to oczywiste ze podszkala mlodsze, no powiedzmy pojawienie sie mlodszego rodzenstwa wspomaga takie pytania, moja akurat to jedynaczka
      corka pytala tylko jak sie rodzi dziecko, ale jak to sie dzieje ze jest w brzuchu u mamy to jakos nie
      zaczynam troche zagajac temat, bo za chwile uswiadomia ja kolezanki a tego bym nie chciala
      ja jestem otwarta i nie kryje sie za ksiazkami, wymijajacymi odpowiedziami itd
      ale nie mam gruntu hehehe, a ja sama bylam bardzo ciekawa za mlodu, dowiedzialam sie wszystkiego sama z ksiazek, to ja uswiadamialam kolezanki , jakos tak ok II kl szkoly podstawowej
    • duola77 Re: uświadamianie:> 21.01.13, 22:31
      > czy to mozliwe, zeby prawie 11latek był taki niewinny?wink
      > czy ja za duzo amerykanskich bzdetów się naogladałam i widze w kazdy 10latku nc
      > hłopaka ogłupiałego z powodu seksu?wink

      10-latek?

      wyluzuj, póki ci to wyobrażenia , forma przejściowa , rozwojowo-kreatywna(w glowie)

      17-latkowi podrzuciłam prezerwatywy
      sprawdza się , póki co , lat 19 - na ten -czas ze stała dziewczyną , ja tam złudzeń nie mam co robią a czego nie
    • ashraf Re: uświadamianie:> 21.01.13, 22:43
      Po pierwsze zgadzam się z Verdaną. Po drugie opowiem Ci jak było ze mną: jak miałam ok. 6 lat, dostałam tłumaczoną z francuskiego książkę o seksie i ciąży, w bardzo prosty i przystępny sposób tłumaczącą te mechanizmy, wplatając je w otoczkę miłości, trwałego związku itd. Książka była bogato ilustrowana, omawiała różnice między kobietami i mężczyznami, rolę prezerwatywy, ciążę bliźniaczą i różne inne zagadnienia. W tym wieku interesowało mnie to na równi z tym jak przyczyna, dla której w nocy świeci księżyc, a w dzień słońce, nie robiłam z tego sensacji i w zasadzie tak zostało również później. Ten temat był dla mnie po prostu neutralny, nie wiązała się z nim niezdrowa ciekawość, poczucie wstydu itd. Mama rozmawiała ze mną otwarcie, odpowiadała na pytania, także w wieku Twojego syna ze wszystkimi aspektami technicznymi byłam już (w teorii) b.dobrze zaznajomiona. Myślę, że powinnaś porozmawiać z synem nawet na siłę, bo lepiej, jak zrobisz to Ty, niż podwórko czy szkoła, a możesz mi wierzyć - niektóre przekazywane przez rówieśników wersje są nie tylko obrzydliwe i wulgarne, ale wręcz groźne, jeśli nie można ich od razu odnieść do wiedzy o tym jak to naprawdę jest.
      • cherry.coke Re: uświadamianie:> 21.01.13, 22:47
        ashraf napisała:

        > W tym wieku interesowało mnie to na równi z tym jak przycz
        > yna, dla której w nocy świeci księżyc, a w dzień słońce, nie robiłam z tego sen
        > sacji i w zasadzie tak zostało również później. Ten temat był dla mnie po prost
        > u neutralny, nie wiązała się z nim niezdrowa ciekawość, poczucie wstydu itd. Ma

        Otoz to, otoz to.
        • aneta-skarpeta Re: uświadamianie:> 21.01.13, 22:58
          ok, kupie ta ksiązkę i moze wspolnie bedziemy ją czytac- bo na taką rozmowę " po prostu" raczej go nie nakłonię, zeby szerzej pogadac
          • aneta-skarpeta Re: uświadamianie:> 21.01.13, 23:01
            aha, ja byłam zakochana w "było sobie życie", ale moj w ogole to zlał, ja natomiast pamietam ze było to dla mnie mega ciekawe- nie kojarzę tej serii tylko z seksu i nie dlatego uwazałam ze to ciekawe, po prostu te wszystkie krwinki były fascynujące
            • triss_merigold6 Re: uświadamianie:> 21.01.13, 23:15
              Mój dostał tę serię (film) jak miał 6 lat i książeczkę z tej serii z działem o rozmnażaniu - jedyne o co pytał to techniczne aspekty porodu i oddychanie dziecka w brzuchu go zaciekawiło.
              Uświadomiony jest teoretycznie od dawna, przekleństwa wyjaśniam na bieżąco, prezerwatywy pokazałam. Jak próbuję gadać dłużej i bardziej szczegółowo to jest zlewka kompletna i bez cienia zażenowania, znudzenie po prostu.
              Pytałam koleżanki, które też mają ośmiolatków - identyczna reakcja. Chłopaki się nie czerwienią, nie kręcą, tylko zlewają temat po tych 2-3 zdaniach i płynnie przechodzą do bardziej (ich) interesujących np. Pogromców Mitów.
              I nie zgadzam się, że skoro dziecko w ogóle zadaje jakieś pytania, dostaje rzetelne odpowiedzi i po chwili zlewa temat, to na pewno zostało uświadomione obrzydliwie.
              • aneta-skarpeta Re: uświadamianie:> 21.01.13, 23:42
                obecnie troche przychylniej patrz na dziewczyny- bez przesady, ale juz miewa kolezanki

                duzo rozmawiamy o JEGO dojrzewaniu, ale interesuje go na razie aspekt wizualny- owlosienie, trądzik, mutacja etc

                nie chce tez wyrywac sie przed szereg i sama mu obrzydzic seks niepotrzebnymi aspektami technicznymi, jesli sam nie jest zainteresowany, stad moje wątpliwosci.

                natomiast jedno mnie kiedys uderzyło
                w 2 klasie nałogowo wyzywali sie z kumplami od pedałów- jak leci- zasmiewali sie z tego, wydawało mi sie ze doskonale wiedzieli co to znaczy

                spytałam się i oni uslyszeli to od starszych dzieciaków, jak sie tak wyzywali i mysleli, ze to takie "smieszne" wyzwiska jak debil, kretyn, przygłup

                w ogóle nie kumali tego z homoseksualizmem

                ale jak małpy papugowali
                • triss_merigold6 Aneta 22.01.13, 09:04
                  Aneta, u nas tj. u starszaka w klasie to dziewczyny wyzywały chłopaków od pedałów, ci oczywiście powtarzali. Pytałam dziecię czy wie co to znaczy - nie wiedział, wyjaśniłam, że to mężczyźni którym podobają się panowie, a nie dziewczyny itd.
                  Prezerwatywy pokazałam z instrukcją rysunkową.
                  O dojrzewaniu rozmawiamy jak tylko o coś zapyta np. o owłosienie czy inne rzeczy, wyjaśniam jak i dlaczego zmienia się ciało.
                  Na razie jest etap dziewczyny są dziwaczne, bawią się Monster High i chcą się całować a to jest blee, aczkolwiek potrafi powiedzieć, że jakaś koleżanka jest ładna.
                  Różnice anatomiczne zlewa, ostatecznie ma siostrę w pieluchach, czasem się razem kąpią.

                  Podsumowując: cienia ekscytacji czy zawstydzenia rozmowami na razie nie widzę, wstydzi się jak widzi scenę na której dorośli się całują gorąco i rozbierają ale IMO to typowe dla wieku bez względu na stopień uświadomienia.
    • echtom Re: uświadamianie:> 21.01.13, 22:48
      No i uczy się chłopak od małego, że ten seks taki nudny jest tongue_out
      • andaba Re: uświadamianie:> 21.01.13, 23:04
        A co będzie mamie mówił co wie, jeszcze ją zgorszy.

        Jak w tym dowcipie:
        "- Panie doktorze moge juz porozmawiać z 15-letnia córka na drażliwe tematy?
        - Oczywiście, wiele sie pani może nauczyć."

        Swoją drogą jak czytam o określaniu seksu, zwłaszcza do jedenastolatka "przytulaniem" to mi się chce śmiać.
        • aneta-skarpeta Re: uświadamianie:> 21.01.13, 23:23
          ja wiem, ze to bardzo śmieszne, tylko łatwo jest mówic teoretycznie

          ale moj syn NIGDY nie chciał rozmawiac na temat seksu
          jedynie zdawkowo

          ja się nie krępuje rozmwiac o seksie, mowie mu o czulosci, nagosci, przytualni, głaskaniu, przyjemnych odczuciach- bo to jest ta pierwsza faza seksu przeciez, e pierwsze odczucia i on dalej nie chce drążyc tematu. nie gledze za kazdym razem o przytulaniu jak 5 latkowi, ale widze ze głebsze rozmowy go nie interesują
          pytam się czy jakas dziewczyna mu sie podoba, ze to normalne ze dziewczyny mu sie podobają, ze to wcale nie musi oznaczac ze się w nich zakochał, robie grunt, zeby porozmawiac o tym co on czuje , jak reaguje, ale jak mowi, ze mu sie zadna nie podoba?

          robię grunt pod rozmowe szczegołową, ale on nie jest zainteresowany

          ani teraz ani rok, temu, ani 3 lata temu

          ja wszystko wiem,nie jestem zdziecinniała, nie mam oporów przy rozmowach, ale syn mi tego nie ułatwia, w sensie, ze go to nigdy nie interesowało zbytnio

          nie chcę tego robic na siłe, chce aby ta ciekawosc wypływała z niego, zebym mogła kontynuować

          widze, ze nic takiego sie nie dzieje, a wydaje mi sie ze powinno, wiec dlatego pytam się was, czy inne dzieci przejawiają w tym wieku wieksze zainteresowanie ( pomijam kwestie kolegów).


          interesuje go jego własne ciało- to fakt, interesuje go jak bedzie dojrzewał etc i o tym duzo rozmawiamy


          widzę jednak po tym wątku, że jednak muszę go trochę przycisnąc
          • andaba Re: uświadamianie:> 21.01.13, 23:29
            A teraz sobie wyobraź, że masz 10 lat i ojciec chce z tobą rozmawiac o seksie. Co czujesz? Bo ja bym chyba sie poszła utopić ze wstydu i zażenowania.

            Mam trzech synów, z których jeden jak cos chciał wiedzieć to pytał. Dwaj pozostali nie pytali nigdy, a ja nie miałam i nie mam ochoty naruszać ich intymności truciem o seksie, domyślam się, że dla chłopaka taka rozmowa z matką musi być okropna.
            Z córkami sprawa wygląda zupełnie inaczej, ale co do chłopców to już wolę żeby uświadomili ich koledzy (choc w sumie po co, w domu są książki, internet, nic prostszego niz dowiedziec się interesujacych rzeczy w sposób niekrępujacy nikogo.

            I to, że syn udaje, że temat go nie interesuje jest jak najbardziej normalne.
            • cherry.coke Re: uświadamianie:> 21.01.13, 23:43
              andaba napisała:

              > A teraz sobie wyobraź, że masz 10 lat i ojciec chce z tobą rozmawiac o seksie.
              > Co czujesz? Bo ja bym chyba sie poszła utopić ze wstydu i zażenowania.

              O rany!

              > co do chłopców to już wolę żeby uświadomili ich koledzy

              O rany!
            • ashraf Re: uświadamianie:> 22.01.13, 10:45
              Szok!!! A co takiego strasznego w tym seksie, że nie można o nim z synami porozmawiać i lepiej zwalić uświadamianie na podwórko?
          • cherry.coke Re: uświadamianie:> 21.01.13, 23:42
            aneta-skarpeta napisała:

            > ale moj syn NIGDY nie chciał rozmawiac na temat seksu
            > jedynie zdawkowo
            >
            > ja się nie krępuje rozmwiac o seksie, mowie mu o czulosci, nagosci, przytualni,
            > głaskaniu, przyjemnych odczuciach- bo to jest ta pierwsza faza seksu przeciez,
            > e pierwsze odczucia i on dalej nie chce drążyc tematu. nie gledze za kazdym ra
            > zem o przytulaniu jak 5 latkowi, ale widze ze głebsze rozmowy go nie interesują
            > pytam się czy jakas dziewczyna mu sie podoba, ze to normalne ze dziewczyny mu s
            > ie podobają, ze to wcale nie musi oznaczac ze się w nich zakochał, robie grunt,
            > zeby porozmawiac o tym co on czuje , jak reaguje, ale jak mowi, ze mu sie zadn
            > a nie podoba?

            Bo mnie sie wydaje, ze nie chodzi o odniesienie tego do niego samego, bo pewnie w ogole nie widzi tego w ten sposob, tylko o dostarczenie neutralnej informacji "a tak sie tym zajmuja dorosli"...
            • aneta-skarpeta Re: uświadamianie:> 21.01.13, 23:56
              ok rozumiem
              czy jak np usłyszał słowo prezerwatywa i spytał co to ( oglądlismy rodzinkę.plwink to mąż powiedział, to jest po to zeby nie miec dzieci, jak się nie chce- nie pamietam dokladnie, ale informacja byla mega lakoniczna, ja tez to powiedzialam ( chyba cos o tych czulościach nieszczęśnych). chwile wczesniej rozmawialismy zdawkowo o seksie, ale cały temat zamknął sie w 3 zdaniach

              i czekamy zeby spytał się -jak to z ta prezerwatywą? po co ta prezerwatywa

              a on- aha ok- temat dzieci go nie interesuje wiec gumka tez nie- tak to zrozumialam,


              to mimo wszysko powinnam jednak drążyc temat w tamtej chwili?
              • andaba Re: uświadamianie:> 22.01.13, 00:01
                A co powiedziałaś o tej nieszczęsnej prezerwatywie?

                To co istotne, tzn że to kawałek gumy, który się nakłada na penisa, zeby nie doszło do zapłodnienia?
                Co jeszcze można na ten temat dodawać i drążyć?
                • aneta-skarpeta Re: uświadamianie:> 22.01.13, 00:18
                  o ile dobrze dokladnie pamietam to powiedzialam
                  to jest po to, zeby ludzie nie mieli dzieci, gdy uprawiają sex

                  wiecej mi nie dał powiedziec

                  chwile wczesniej bylo pytanie co to jest edukacja seksualna- mąż nie zdążył powiedziec- juz wiesz ze dzieci nie bierze sie z kapusty i bocian nie przynosi i zrobiłam wstep do rozmowy o seksie, ale temat zostal potraktowany zdawkowo i zaraz pojawila sie "prezerwatywa"

                  nie mielismy czasu sie rozgadac- bo mąz powiedzial zdanie, ja pół- rozmowa byla na wpół żartobliwa, bez smęcenia

                  slowa edukacja seksualna i prezerwatywa uslyszala w telewizji, gdy oglądalismy rodzinkę.pl
                  • andaba Re: uświadamianie:> 22.01.13, 00:24
                    A wiesz co ja podejrzewam? Ze on wiedział co to prezerwatywa, tylko może nie znał tej oficjalnej nazwy, młodzież raczej mówi kondom lub guma.

                    Poza tym może poruszył temat, bo chciał pogadać, ale jednak w trakci stwierdził, ze forma mu nie odpowiada lub że to za bardzo krępujace.

                    W sumie to nie bardzo wiem o co Ci chodzi, podsuń mu najwyżej jakąś książkę i już.
                    • aneta-skarpeta Re: uświadamianie:> 22.01.13, 00:40
                      zadałam jasne pytanie w starterze- jak bylo u innych, czy moj bardzo odstaje, jak z inni chlopcami w jego wieku rozmawia się o seksie, dziewczynach etc

                      to nie jest tak, że moj syn chce rozmawiac o seksie, ale nie ma z kim

                      tak jak pisałam, oglądalismy rodzinke pl i tam pojawilo sie sformowanie edukacja seksualna, czy wychowanie seksualne i spytał co to jest
                      za chwile pojawiło sie slowo prezerwatywa i sie spytał

                      wg mnie była to okazja, zeby temat rozwinąc w swobodnej rozmowie, ale on nie byl zainteresowany.

                      nie wiem tez czy będzie zainteresowany ksiazką- spróbuję

                      to nie chodzi o to, że syn chce rozmawiac, a ja nie umiem- chodzi o to, że ja robie podchody zeby go tym tematem na rozne sposoby zainteresowac, ale on generalnie ma temat w d...

                      przewaznie jest na odwrót- stąd moje pytanie

                      bo czekam i czekam na tem moment, uwazam ze powinie nadejsc a tu nic

                      i nie czekam bezczynnie
                      • andaba Re: uświadamianie:> 22.01.13, 00:46
                        aneta-skarpeta napisała:

                        chodzi o to, że ja r
                        > obie podchody zeby go tym tematem na rozne sposoby zainteresowac, ale on genera
                        > lnie ma temat w d...
                        >
                        > przewaznie jest na odwrót- stąd moje pytanie


                        Ciekaw skąd czerpiesz wiedze na temat, ze przeważnie jest odwrotnie.
                        Raczej nie jest.

                        Zainteresowanie seksem to jedno, a rozmowy o nim z rodzicami to zupełnie inna bajka, choćbyś była najbardziej otwartą matką na świecie.
                        Czy tak trudno zrozumieć, że dorastającego chłopca to krępuje? Przedszkolaki pytają bez zahamowań, o ile je to interesuje, starsi nastolatkowie często też, ale taki 11-latek to jest wiek, w którym się gada, ale z kolegami.
                        • aneta-skarpeta Re: uświadamianie:> 22.01.13, 01:06
                          oczywiscie mam swiadomosc tego, ze z kolegami najlepiej pogadacwink

                          ale nie zmienia to faktu, ze ja tez mam mu cos do przekazaniawink

                          nie chce ani go zostawiac samego sobie, ani nic robic w tej materii na siłę, dlatego poprosiłam o opinie

                          w tych rozmowach tez uczestniczy mąż- choc w mniejszym zakresie, bo tak od serca to predzej ze mną rozmawia


                          co do mojej wiedzy, ze rodzice nie rozmawiają z dziecmi o seksie? bo mam takie oserwacje gdy czytam o tym, słyszę- wiele osob unika prób rozmowy na ten temat- oczywiscie nie kazdy- stad moje przeswiadczenie
                      • aguila_negra Re: uświadamianie:> 22.01.13, 00:58
                        > bo czekam i czekam na tem moment, uwazam ze powinie nadejsc a tu nic
                        > i nie czekam bezczynnie

                        Moim zdaniem to on już wie większość, a z Wami po prostu krępuje się na ten temat rozmawiać smile Też całkowicie normalne.
                  • aneta-skarpeta Re: uświadamianie:> 22.01.13, 00:27
                    aha
                    nie wiem, ale ja bym była daleka od tego aby sex dziecku przedstawiac totalnie suchymi faktami
                    sluchaj facetowi penis rosnie, kobieta robi sie wilgotna, on jej wsadza, porusza, potem mają orgazm i to jest seks

                    no tak to niby wygląda z techniczne strony, ale wolałabym 10latka prowadzac w meandry seksu na torche innymi poziomie niz a'la porno

                    na ile pamietam to rodzice rozmawiali ze mna otwarcie, ale nie dosadnie, etapami, miałam fajną wychowawczynię w podtawówce, ktora w ramach godz. wychowawczej nam wprowadzila wychowanie seksualne i mimo, że mówiła konkretnie to było to otoczone tym ze sex to nie tylko duzy penis etc i czysta fizycznosc

                    i pamietam ze wiele z tyc lekcji wyniosłam
                    • ashraf Re: uświadamianie:> 22.01.13, 10:42
                      No ale to jest normalna biologia, fizjologia człowieka! I można to w ten sposób przekazać, potem wspomnieć o tym, że ludzie mogą to robić w różnych pozycjach i że to bardzo indywidualna sprawa. Można opowiedzieć o formach alternatywnych, można też podrzucić książkę (ale nie taką składającą się w 99% z tekstu, niektóre rzeczy naprawdę lepiej przemawiają z prostych ilustracji) i potem spróbować do niej nawiązać.
                      Pewnie, że idealnie byłoby, gdyby dzieci mogły dowiadywać się o seksie w swoim własnym tempie, ale w dzisiejszym, przeseksualizowanym świecie po prostu bałabym się do czego dotrze moje dziecko. Myślę, że dla chłopaka, który swoją wiedzę o różnorodności seksu zacznie od pornola z 3 prostytutkami obrabiającymi starego, brzuchatego chłopa i sikającymi na niego, musi to być szok i obrzydzenie. I nie wmawiajmy sobie, że takie rzeczy się nie dzieją, u mnie chłopaki umawiały się na takie filmy (w ramach uczenia się matematyki pod nieobecność rodziców) już w 4 klasie podstawówki.
                      • aneta-skarpeta Re: uświadamianie:> 22.01.13, 10:56
                        przekonałyscie mnie, nie ma na co czekaćsmile
                    • cherry.coke Re: uświadamianie:> 22.01.13, 11:24
                      aneta-skarpeta napisała:

                      > aha
                      > nie wiem, ale ja bym była daleka od tego aby sex dziecku przedstawiac totalnie
                      > suchymi faktami
                      > sluchaj facetowi penis rosnie, kobieta robi sie wilgotna, on jej wsadza, porusz
                      > a, potem mają orgazm i to jest seks
                      >
                      > no tak to niby wygląda z techniczne strony, ale wolałabym 10latka prowadzac w m
                      > eandry seksu na torche innymi poziomie niz a'la porno

                      To nie o to chodzi moim zdaniem, mozesz znalezc sensowna i przyjazna ksiazke bez tak suchego podejscia. Tylko lepiej nie odnosic tego do niego samego, na przyklad nawiazaniami typu "a tobie sie ktos podoba? tez tak bedziesz robil" itp. bo on pewnie na razie w ogole tego tak nie widzi, stad zazenowanie i blokowanie. Przekaz bardziej "jakbys chcial wiedziec, jak ludzie to robia i czemu, to tu sie dowiesz".
    • aguila_negra Re: uświadamianie:> 22.01.13, 00:06
      > czy to mozliwe, zeby prawie 11latek był taki niewinny?wink

      Mój jest taki sam, ciut starszy, bo za chwilę kończy 12 lat. Uświadomiony był już dawno temu, miał chyba 7 lat. Ale jakoś seks go nie pociąga wink Od dziewczyn się opędzić nie może, ale zasadniczo nie wie, co miałby z nimi robić, bo w Minecrafta nie pograją, na desce nie pojeżdżą, na Hobbita nie pójdą wink Podoba mu się jedna koleżanka, ale żeby od razu "chodzić"? wink
      W tym roku latem był na obozie i wróciwszy opowiadał z jakimi to pustakami mieszkał w domku. Pytam "dlaczego pustakami??", "Mamo, jeśli ktoś non-stop nawija tylko o tym kogo by nie przeleciał, a komu by dał obciągnąć i o niczym innym nie można z nim porozmawiać, to jak go nazwać?" Długo zbierałam szczękę z podłogi. To było towarzystwo 10-11 latków.

      > czy ja za duzo amerykanskich bzdetów się naogladałam i widze w kazdy 10latku nc
      > hłopaka ogłupiałego z powodu seksu?wink

      Pewnie jest i tak i tak wink
    • lady-z-gaga Re: uświadamianie:> 22.01.13, 11:15
      Za moich czasów (czyli kiedy moja corka była mała) kupowałam ksiązeczki z serii wychowanie seksualne dla dzieci 7-9 lat, 9-11 lat, nie pamietam dokładnie ile tych częsci było i na jakim etapie się zaczynały. Bardzo ładnie napisane i ilustrowane, z wiedzą odpowiednią dla przedziału wiekowego. Moja corka dostawała do czytania książkę a potem zaproszenie do rozmowy - zadawała pytania, albo komentowała (oczywiście miedzy lekturami tez mogła zawsze przyjśc z pytaniami i wiedziała o tym smile )
      Do tej pory bardzo sobie chwalę taką formę uświadamiania, nie czułam się pewnie w tej dziedzinie na tyle, aby robic to na czuja czyli domyslać się, jaką wiedzę już posiada. Ona z kolei od dziecka bardzo nie lubiła być wypytywana. A tak - dostawała naukową literaturę i mogla samodzielnie zweryfikować sensacje usłyszane na przerwie szkolnej smile
      • lady-z-gaga Re: uświadamianie:> 22.01.13, 11:17
        Moja corka dostawała do
        > czytania książkę a potem zaproszenie do rozmowy - zadawała pytania

        oczywiście zadawała pytania, jesli chciałasmile to nie był egzamin smile))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka