Dodaj do ulubionych

Szok - jak można oddać własne dziecko?

28.01.13, 18:19
Dowiedziałam się, że moja (od niedawna) znajoma kilka lat temu oddała z mężem córeczkę do adopcji! Do tej pory nie mogę tego zrozumieć - pierwszy raz się z czymś takim spotkałam i trudno mi w to uwierzyć! Dziecko było zdrowe, mała miała pół roczku jak je oddali, a za pół roku to się do dziecka można tak bardzo przyzwyczaić... nie mogę tego zrozumieć! Nic im nie brakuje, ona jest radcą, on notariuszem, mieli wtedy 30 lat na karku, duży dom i stać ich było na opiekunkę...
Wiecie co? Tak obserwuję różnych ludzi. Pewien znajomy, sprawiający wrażenie ostrego i nieprzystępnego, mający ksywkę "cyborg", ma dwójkę małych dzieci, które jak twierdzi kocha nad życie. Ostatni przykład z mediów - sędziego T., którego bym też nie posądziła (pewnie z wyglądu...) o ojcostwo, w którymś z ostatnim wywiadów bardzo ciepło wypowiadał się o swoim synku. Jak to jest, że "twardzi" faceci skoczyliby w ogień za swoim dzieckiem, a delikatne, ciepłe kobiety potrafią je odrzucić..? Zrzec się dziecka, które karmiły przez kilka miesięcy? Kurcze, nie mogę tego zrozumieć...
Obserwuj wątek
    • liliankaa77 Re: Szok - jak można oddać własne dziecko? 28.01.13, 18:25
      Zajmij się sobą.
    • annakate Re: Szok - jak można oddać własne dziecko? 28.01.13, 18:26
      A to jakoś trzeba specjalnie wyglądać, żeby być dobrym ojcem? Zeby w ogóle byc ojcem?
      • nabakier Re: Szok - jak można oddać własne dziecko? 28.01.13, 18:28
        Ten passus wyjaśnia chyba całą perspektywę Autorki wink
      • eu-lalia Re: Szok - jak można oddać własne dziecko? 28.01.13, 18:30
        O co ci chodzi? Mówię tylko, że nie mogę zrozumieć tej decyzji, i już!
        • przystanek_tramwajowy Re: Szok - jak można oddać własne dziecko? 28.01.13, 18:32
          eu-lalia napisał(a):

          > O co ci chodzi? Mówię tylko, że nie mogę zrozumieć tej decyzji, i już!

          Nie, ty ich od razu oceniasz.
        • nabakier Re: Szok - jak można oddać własne dziecko? 28.01.13, 18:35
          > O co ci chodzi? Mówię tylko, że nie mogę zrozumieć tej decyzji, i już!

          Top objaśnij, co ma do tego wygląd sędziego T.
          • eu-lalia Re: Szok - jak można oddać własne dziecko? 28.01.13, 18:40
            Przecież nic złego o sędzim T. nie napisałam. Po prostu, jego sposób bycia, rozmowy, itp. bardziej mi o to chodziło. Taki jakiś "zimny". Nigdy bym nie przypuszczała, że może zajmować się dzieckiem. I to nie jest tylko moje skojarzenie.
          • to_ja_tola Re: Szok - jak można oddać własne dziecko? 28.01.13, 19:29
            nabakier napisała:

            > > O co ci chodzi? Mówię tylko, że nie mogę zrozumieć tej decyzji, i już!
            >
            > Top objaśnij, co ma do tego wygląd sędziego T.

            brzydki chyba jest...a brzydcy sa złymi rodzicami? big_grin
            • nabakier Re: Szok - jak można oddać własne dziecko? 28.01.13, 19:54
              brzydcy-zimni-źli rodzice
              to takie oczywiste big_grin
              • ardzuna Re: Szok - jak można oddać własne dziecko? 29.01.13, 23:10
                E tam. Tuleya przystojny jest. To znaczy jest dobrym ojcem.
                • elisanet Re: Szok - jak można oddać własne dziecko? 30.01.13, 17:05
                  > E tam. Tuleya przystojny jest. To znaczy jest dobrym ojcem.

                  Przystojny inaczej smile Tak a propos, słyszałam, że tym dzieckiem się wcale za bardzo nie interesował.
                  • ardzuna Re: Szok - jak można oddać własne dziecko? 30.01.13, 18:04
                    Może się podobać, nie gadaj.
        • gabi683 Re: Szok - jak można oddać własne dziecko? 28.01.13, 20:00
          eu-lalia napisał(a):

          > O co ci chodzi? Mówię tylko, że nie mogę zrozumieć tej decyzji, i już!

          Nie musisz zrozumieć ,to nie twoje życie i nie masz prawa ich oceniać
      • morekac Re: Szok - jak można oddać własne dziecko? 28.01.13, 19:58
        Może to o to chodzi,że trzeba jakoś względnie wyglądać, żeby dostać szansę zostania ojcem?
    • coconuda Re: Szok - jak można oddać własne dziecko? 28.01.13, 18:30
      Może jej nie kochali.
      Może kocha ją teraz inna rodzina, inni rodzice.

      Może zrobili najlepszą rzecz w swoim życiu.

      • bi_scotti Re: Szok - jak można oddać własne dziecko? 28.01.13, 18:38
        Jest cala masa spraw i rzeczy, ktorych nigdy nie zrozumiemy. Doloz te sprawe do kupki niezrozumialych, zamknij szuflade i idz dalej szukac szczescia. Jak slowo daje, ile masz lat? Wake up! Zycie bywa skomplikowane, pora to zauwazyc nawet jesli nie da sie zrozumiec suspicious
        Live and let live. „Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni” (Ew. Łukasza 6:37, Biblia Tysiąclecia)
    • ksionzka Re: Szok - jak można oddać własne dziecko? 28.01.13, 18:37
      3. rzeczy z których nie zamarzam się tłumaczyć.

      1. Być może dali dziecku coś znacznie lepszego niż oni ( chyba o to nie trudno)
      2. Uważam, że lepsze to niż utopienie czy aborcja ale za to że nie utopili czy nie usunęli nie należy im się pomnik - dla mnie to był pieprzony obowiązek
      3. oddać dziecko, którym spędziło z nimi pół roku po prostu skutkowałoby u mnie wnioskiem, że widocznie nie mają większych uczuć wyższych. Można tak mieć.
    • eu-lalia Re: Szok - jak można być idiotką jak eu-lalia 28.01.13, 19:11
      Takie jesteście teraz "tolerancyjne"? A gdy jakiś czas temu któraś napisała tu na forum że nie kocha własnego dziecka, czy coś takiego, to żeście się na nią rzuciły jak wściekłe psy...
      • kropkacom Re: Szok - jak można być idiotką jak eu-lalia 28.01.13, 19:21
        Troll jesteś, ale już widzę kogoś ci się dało sprowokować aby napisał to chciałaś. Nawet ci gratuluje, bo myślałam, ze żadnej się nie wymknie...
      • marzeka1 Re: Szok - jak można być idiotką jak eu-lalia 28.01.13, 19:22
        Tu nie chodzi o tolerancję, ale o to, ze nie zawsze musisz/musimy rozumieć czyjeś decyzje- za to patrzę na to z drugiej strony- w moim otoczeniu kilka koleżanek ma adoptowane dzieci lub są rodziną zastępczą- i naprawdę powiem ci: te dzieciaki miały szczęście,że do tych domów trafiły.
      • e-milia1 dziwie sie, ze tak naskoczylyscie na autorke postu 28.01.13, 19:24
        ciekawe co napisalybyscie gdyby ktoras napisala posta pt."dzis oddalam w koncu swoje dziecko do adopcji"? mnie tez dziwi takie podejscie, oddali dziecko bo im sie odwidzilo? bo nie bylo tak kolorowo jak w amerykanskich filmach, bo bylo dziewczynka a nie chlopcem? bo wylo po nocach? po pol roku czlowiek przyzwyczaja sie, rozumiem jakby oddali od razu, ale lepiej tak niz utopic lub zakopac gdzies w ogrodku. piszesz, ze ludzie zamozni, wyksztalceni. rozumiem, ze ktos podejmuje taka decyzje bo jest sam, bo ma zle warunki materialne, bo nie daje rady. rozumiem jak taka decyzje podejmuja malolaty. nie wiem jak ktos umie oddac wlasne dziecko, tak o. sama mam nieco starszego niemowlaka i nie umialabym sobie czegos takiego wyobrazic, ale ja nie mam niestety bujnej wyobrazni jak niektore z was smile ciekawa jestem co na to reszta rodziny? znajomi?
        • marzeka1 Re: dziwie sie, ze tak naskoczylyscie na autorke 28.01.13, 19:27
          Ale zrozum, ja mam 2 dzieci i też nie wyobrażam sobie ich oddania, ALE ludzi mają różnie, tak jest po prostu.
        • imasumak Re: dziwie sie, ze tak naskoczylyscie na autorke 28.01.13, 19:55
          A może przez pól roku próbowali je pokochać i się nie udało? Może nie chcieli mu zafundować dzieciństwa w domu bez miłości?
          • claudel6 Re: dziwie sie, ze tak naskoczylyscie na autorke 30.01.13, 00:50
            może tyle czasu zajęły formalnosci i znalezienie rodziców adopcyjnych.
        • nabakier Re: dziwie sie, ze tak naskoczylyscie na autorke 28.01.13, 19:59
          Podejdź do nich i ich zapytaj. Ciekawe, czy Ci starczy odwagi.

          > ciekawa jestem co na to reszta rodziny? znajomi?

          No to mnie urzeka.
      • claudel6 Re: Szok - jak można być idiotką jak eu-lalia 30.01.13, 00:48
        masz ewidentnie problem z logicznym myśleniem. ta osoba jest odsadzana od czci i wiary własnie dlatego, ze NIE oddała córki do adopcji. tylko ją wychowuje bez miłości i w poczuciu totalnego nieszczęścia i krzywdy.
    • to_ja_tola Re: Szok - jak można oddać własne dziecko? 28.01.13, 19:25
      no tak...głupia maupa...powinna dziecko w kocyk i ....
      w sumie wiesz dlaczego oddali to dziecko?
      to,że że mają pozycję jakąś tam,nie oznacza,że sa złymi ludźmi.Też sobie nie wyobrażam oddania dziecka po 6mcach,ale...staram się nie osądzać,skoro nie wiem o co chodzi.
    • morekac Re: Szok - jak można oddać własne dziecko? 28.01.13, 20:01
      Niejedni rodzice nastolatka chętnie oddaliby takie całkiem wyrośnięte, karmione przez lat kilkanaście smile
    • pinkdot Re: Szok - jak można oddać własne dziecko? 28.01.13, 20:10
      Oczywiście, że można. Szacun dla kobiety za to, że nie usunęła wcześniej ciąży, nie kombinowała ze śliskim kocykiem itp. - takie małe, zdrowe dziecko przy uporządkowanych papierach na pewno znalazło jakąś kochającą rodzinę. Na pewno ta znajoma miała jakieś swoje powody, nikt takiej decyzji z lekkim sercem nie podejmuje.
      Z drugiej strony przez takie pełne jadu osoby jak Ty eu-lalio, tyle kobiet decyduje się na aborcję - bo w końcu jak się usunie dziecko na początku ciąży, to jeszcze brzucha nie widać, nikt nie musi wiedzieć, sąsiadki nie będą spluwać przed taką co "dziecko oddała".
      • thegimel Re: Szok - jak można oddać własne dziecko? 28.01.13, 21:46
        Na aborcję albo na beczkę, wiadro lub śliski kocyk sad
        Troll, nie troll, nie brakuje ludzi, którzy z błotem mieszają kobiety, które nie chcą/nie potrafią pokochać dziecka.
    • raohszana Re: Szok - jak można oddać własne dziecko? 28.01.13, 20:36
      Się chiba dałyście podpuścić. A jaki to kraj? Bo w Polsce nie da rady ot tak sobie oddać 6-miesięcznego dziecka do adopcji. W tymże piknym kraju praw rodzicielskich pozbawia sąd. Chyba, że coś mnie ominęło?
      • przystanek_tramwajowy Re: Szok - jak można oddać własne dziecko? 28.01.13, 20:45
        > Się chiba dałyście podpuścić. A jaki to kraj? Bo w Polsce nie da rady ot tak so
        > bie oddać 6-miesięcznego dziecka do adopcji. W tymże piknym kraju praw rodzicie
        > lskich pozbawia sąd. Chyba, że coś mnie ominęło?

        Jesteś chiba niedoinformowana. Spokojnie w Polsce, piknym kraju, możesz oddać dziecko do Domu Dziecka i zrzec się praw rodzicielskich. Wtedy trafi do adopcji. Można też bezpośrednio po urodzeniu zostawić w szpitalu. Gdy urodził się mój bratanek, na oddziale noworodków były bliźnięta, które matka zostawiła. Maluchy czekały, aż zostaną zamknięte jakieś procedury związane ze zrzeczeniem się praw rodzicielskich (zdaje się, że szukali ojca, żeby też się zrzekł) i wtedy miały zostać przewiezione do Domu Małego Dziecka.
        • raohszana Re: Szok - jak można oddać własne dziecko? 28.01.13, 20:58
          Po urodzeniu to jasne, ale potem to ktoś musi wystąpić o odebranie praw rodzicielskich. Nie ma tak, że po pół roku pani z panem stwierdzają "a ja już nie chcę" i oboje piszą oświadczenie i załatwione. No chyba, że adopcja ze wskazaniem, wtedy adoptujący występuje o odebranie praw tamtym i przyznanie sobie.
          • morekac Re: Szok - jak można oddać własne dziecko? 28.01.13, 21:03
            Można się zrzec praw rodzicielskich - znam taki przypadek. Dziecko wcale nie szło do adopcji...
            • raohszana Re: Szok - jak można oddać własne dziecko? 28.01.13, 21:08
              Jak to wyglądało? Poważnie mnie to interesuje. Rodzice po prostu napisali oświadczenie i odstawili dziecko pod DD?
              • e-milia1 Re: Szok - jak można oddać własne dziecko? 28.01.13, 21:12
                ciekawe, tak trzymali w domu dawali jesc, pic, tlulil gdy plakalo i odliczali dni do momentu oddania? kurcze, nie umiem sobie tego wyobrazic. wiel z was krzyczalo by tu na forum, gdyby to byl np. maly piesek....
                • kk345 Re: Szok - jak można oddać własne dziecko? 28.01.13, 22:20
                  > kurcze, nie umiem sobie tego wyobrazic.
                  Ale czego- ze inni ludzie moga myślec inaczej, niz Ty?
              • morekac Re: Szok - jak można oddać własne dziecko? 28.01.13, 23:04
                Nie, nastoletnie dziecko poszło do rodziny zastępczej - tj. pod opiekę dziadków. Ojciec nie żył, matka sobie nie radziła finansowo. Dziadkowie jako rodzina zastępcza dostawali pieniądze na wnuczkę i byli w stanie związać koniec z końcem.
          • przystanek_tramwajowy Re: Szok - jak można oddać własne dziecko? 28.01.13, 21:18
            raohszana napisał:

            > Po urodzeniu to jasne, ale potem to ktoś musi wystąpić o odebranie praw rodzici
            > elskich. Nie ma tak, że po pół roku pani z panem stwierdzają "a ja już nie chcę
            > " i oboje piszą oświadczenie i załatwione. No chyba, że adopcja ze wskazaniem,
            > wtedy adoptujący występuje o odebranie praw tamtym i przyznanie sobie.

            Oddać do Domu Dziecka można dziecko w każdym wieku. Tyle, że w przypadku starszych dzieci z punktu widzenia prawa jest to traktowane jako porzucenie i sąd odbiera prawa rodzicielskie. Ale na jedno wychodzi. Rodzice do więzienia nie trafiają. Dziecko może zostać adoptowane.
            • raohszana Re: Szok - jak można oddać własne dziecko? 28.01.13, 21:27
              I przestępstwo z art. 210 KK.
              Czyli zrzec się praw, co do zasady, ni można. Ciekawe, czy jakby można było - czy byłoby to stosowane często?
              • jowita771 Re: Szok - jak można oddać własne dziecko? 30.01.13, 06:06
                Źle kombinujesz. Porzucenie to jest wtedy, jak się zostawi gdzieś, a nie odda pod opiekę. Różnica jest taka, jak między zostawieniem noworodka w szpitalu, a zostawieniem w śmietniku.
                • raohszana Re: Szok - jak można oddać własne dziecko? 30.01.13, 19:01
                  Nope. Porzucenie to porzucenie - porzucasz dziecko, nie ma w prawie instytucji opieki, że np. przekazujesz babci i już, wolne na amen. Zostawienie dziecka z babcią i wyjazd w nieznane jest porzuceniem z punktu widzenia prawnego. Natomiast zostawienie "gdzieś" to jest podpunkt.
                  W potocznym rozumieniu - Twoja opcja jak najbardziej działa.
            • e-milia1 Re: Szok - jak można oddać własne dziecko? 28.01.13, 21:27
              znam jedna kobitke, ktora po rozwodzie miala problemy z nastoletnim synem. razem z exem podjeli decyzje by mlodego oddac na kilka lat do sierocinca. nie zrzekli sie praw, odwiedzali go, mlody przyjezdzal co jakis czas w odwiedziny do nich. najciekawszym jest to, ze pani jest nauczycielka.... wiem, ze bylo jej ciezko. dlugo pracowala nawet z trudnymi dziecmi, z ktorymi dawala sobie rady, ze swoim jednak nie umiala.
      • morekac Re: Szok - jak można oddać własne dziecko? 28.01.13, 20:48
        Można zrzec się praw rodzicielskich. Nawet jeśli sąd musi to zatwierdzić, to nie będzie na siłę utrzymywał, że ci rodzice - nawet jeśli nie chcą - muszą być rodzicami...
    • asia_i_p Re: Szok - jak można oddać własne dziecko? 28.01.13, 21:04
      Prawo mamy tak skonstruowane, że innego dziecka niż własne nie da się oddać - i w sumie wydaje się to dosyć logiczne.
      • verdana Re: Szok - jak można oddać własne dziecko? 28.01.13, 21:26
        Mozna oddać dziecko adoptowane. Podejrzewam jednak, zę oddanie adoptowanego dziecka nie spotkałoby się z takim zrozumieniem.
        Znam przypadek, zę rodzice oddali roczne dziecko, bo się rozwodzili i zadne z nich go nie chciało. Nie chciały też babcie, liczne ciotki. I dziecko poszło do adopcji. I nie jest szczęśliwe.
        Nie jestem w stanie nie oceniać, wybaczacie.
        • raohszana Re: Szok - jak można oddać własne dziecko? 28.01.13, 21:30
          verdana napisała:
          > Znam przypadek, zę rodzice oddali roczne dziecko, bo się rozwodzili i zadne z n
          > ich go nie chciało.
          *
          Się, zaraza, poniewczasie zdecydowali że nie chcą uncertain
          • olewka100procent Re: Szok - jak można oddać własne dziecko? 28.01.13, 22:11
            a jak można zabić swoje dziecko ? takich przypadków niestety jest więcej , i zauważyłam że ludzie słysząc ciągle tego typu informacje przywykli do tego, nie jest to aż tak bardzo szokujące. A ciebie dziwi, że oddali . Może nie poczuli rodzicielstwa, nie chcieli dzieci a zdarzyła sie wpadka , różnie bywa, fakt jest taki że dziecko będzie w szczęśliwej kochającej rodzinie ... a nie w grobie
            • raohszana Re: Szok - jak można oddać własne dziecko? 28.01.13, 22:29
              Droga osobo, mnie nie dziwi, że oddali. Stwierdzam, że niezwykle wcześnie się zorientowali, że nie chcą.
              I nie wyskakuj mi tu bez sensu z łzawymi historyjkami o grobach, skoro nie doczytujesz postu.
            • asia06 Re: Szok - jak można oddać własne dziecko? 30.01.13, 22:01
              A jaka jest gwarancja, że dziecko będzie w szczęśliwszej rodzinie?
        • bi_scotti Re: Szok - jak można oddać własne dziecko? 28.01.13, 22:33
          verdana napisała:

          > Znam przypadek, zę rodzice oddali roczne dziecko, bo się rozwodzili i zadne z n
          > ich go nie chciało. Nie chciały też babcie, liczne ciotki. I dziecko poszło do
          > adopcji. I nie jest szczęśliwe.
          > Nie jestem w stanie nie oceniać, wybaczacie.

          Moze nie jestes w stanie nie oceniac, bo gdzies tam jednak zakladasz, ze gdyby zostalo w rodzinie, byloby szczesliwe/szczesliwsze. A sama wiesz, ze gwarancji na to nie ma zadnej. Inna rzecz, ze to dziecko miala jakiegos koszmarnego pecha, ze zaden czlonek nawet dalszej rodziny nie "chcial" - dla mnie to jest totalnie zaskakujace, bo jednak jak sie krag rozszerza to szansa na kogos chetnego rosnie ... Bardzo smutna historia.
    • kk345 Re: Szok - jak można oddać własne dziecko? 28.01.13, 22:21
      Dorosniesz- zrozumiesz...
      • eryk2601 Re: Szok - jak można oddać własne dziecko? 28.01.13, 22:26
        Jeżeli byli w stanie oddać półroczne dziecko, to znaczy, że dobrze się stało dla tego dziecka oczywiście.
      • asia06 Re: Szok - jak można oddać własne dziecko? 30.01.13, 21:59
        Dorosłam, nie rozumiem i nie muszę rozumieć każdej decyzji innych ludzi.
    • arim28 Re: Szok - jak można oddać własne dziecko? 30.01.13, 00:13
      Dopisze scenariusz.
      Urodzila dziecko (po szalonym acz krotkim romansiewink mężczyznie, bedacemu w innym zwiazku, z kobieta nie mogaca miec dzieci.
      Oboje z mezem zdecydowali, ze dziecko oddaja biologicznemu ojcu i jego przesympatycznej zonie gdyz oboje zupelnie nie nadaja sie na rodzicow.

      Moze druga wersje?
      smile
      Wazne, ze dziecko ma kochajacy dom i rodzine.

      Gdy moja rodzicielka mnie upominala slowami "a co ludzie powiedza" mialam jedna odpowiedz - sama na siebie zarabiam i sama za siebie odpowiadam.
    • maugorzata2008 Re: Szok - jak można oddać własne dziecko? 30.01.13, 18:17
      > ona jest radcą, on notariuszem, mieli wtedy 30 lat na karku, duży dom i stać ich było na opiekunkę...

      A ty wolałabyś być wychowywana wyłącznie przez opiekunki i niekochana przez własnych rodziców, czy jednak wychowywać się w kochającej rodzinie, która nie jest twoją biologiczną, ale chciała cię i wyczekiwała od lat.

      Jaką ci ludzie mieli alternatywę? Krzywdzić dziecko permanentnym brakiem miłości, zawczasu dokonać aborcji, zawinąć w śliski kocyk: wszystkie te rozwiązania są okrutne względem dziecka, a rodzicom ratują "twarz" (inteligentni prawnicy na pewno wymyślili by skuteczną wersję śliskiego kocyka). Zamiast tego wybrali rozwiązanie, które dziecku zapewnia szczęśliwe życie, a im wieczne społeczne potępienie.

      Gdyby ludzie podejmujący trudną decyzję oddania dziecka do adopcji nie byli skazywani na społeczny ostracyzm i zamiast tego mieli społeczne wsparcie możnaby uniknąć wielu dziecięcych dramatów, a wiele bezdzietnych rodzin doczekałoby się wreszcie na dzieci, o które z adopcji teraz bardzo trudno.
    • asia06 Re: Szok - jak można oddać własne dziecko? 30.01.13, 19:53
      Dajcie spokój. Przecież autorka wątku nikogo nie ocenia. Po prostu nie może zrozumieć decyzji. Szuka wyjaśnienia. Chce się wygadać. A wy tu lincz odstawiacie - na autorce wątku oczywiście.

      A do autorki wątku - też nie potrafię pojąć, jak można oddać własne dziecko. Nie odpowiem ci więc na pytanie, tylko połączę się w bólu.
    • messa-lina Re: Szok - jak można oddać własne dziecko? 30.01.13, 19:53
      Nie bardzo rozumiem, o co Ci w ogóle chodzi? Nie potrafili, nie umieli, bądź nie chcieli być rodzicami, więc oddali dziecko do adopcji. Owszem nie jest to może zbyt komfortowa i idealna sytuacja, ale lepsza, niż gdyby mieli wychowywać dziecko na siłę (bo tak trzeba), a dziecko miałoby mieć rodziców, dla których jest problemem.
      W ich sytuacji widocznie było to najlepsze wyjście.
      A podawanie twardych "twardych" facetów, jako pozytywny przykład - jest zupełnie be sensu. Oni chyba nie rodzili, nie karmili piersią i być może wcale nie wstawali po nocach do dziecka? Nie mieli też depresji poporodowej!
      Zresztą, jak piszesz - dziecko oddała "znajoma" "z mężem", a nie sama. Chodzi Ci o to, że jej mąż nie był tym "twardym", "ostrym" i dzieckiem się nie zajął osobiście?
      A to Twoje wtrącenie o delikatnych, ciepłych kobietach - które potrafią dziecko odrzucić, w odróżnieniu od "ostrych" facetów, którzy są tacy dobrzy i tacy super, jaki ma sens? Mam rozumieć, że mąż Twojej znajomej był ciepłą, delikatną kobietą, czy jak?
    • andaba Re: Szok - jak można oddać własne dziecko? 30.01.13, 23:26
      eu-lalia napisał(a):

      Pewien znajomy, sprawiający wrażenie ostrego i nieprzystępnego, mający ksywkę "cyborg", ma dwójkę małych dzieci, które jak twierdzi kocha nad życie. Ostatni przykład z mediów - sędziego T., którego bym też nie posądziła (pewnie z wyglądu...) o ojcostwo, w którymś z ostatnim wywiadów bardzo ciepło wypowiadał się o swoim synku.

      To jest własnie to - faceci twierdzą i się wypowiadają, a niańczą, niedosypiają i użerają się baby.
      Ja tam absolutnie wierzę w głoszone przez facetów umiłowanie do swoich dzieci - zauważcie ilu kochanych tatusiów po rozwodzie olewa swoje dzieci totalnie.
      Pewnie, że sa faktycznie kochający ojcowie, których entuzjazm nie mija mimo wytrzeźwienia po pępkówce, ale nie generalizujmy, że to wszyscy faceci.
      • andaba Re: Szok - jak można oddać własne dziecko? 30.01.13, 23:28


        Miało być:

        > Ja tam absolutnie nie wierzę w głoszone przez facetów umiłowanie do swoich dzieci
        • eliszka25 Re: Szok - jak można oddać własne dziecko? 31.01.13, 05:07
          nie no ja wierze w umilowanie ojcow do dzieci, przynajmniej niektorych. w domu mam taki egzemplarz, co to i w nocy wstawal i karmil i kompat etc. jednak najczesciej jest zgodnie z tym powiedzeniem, ze krowa ktora duzo ryczy malo mleka daje - facet, co to rozpowiada, jak to on swoje dzieci nad zycie kocha, najczesciej w domu palcem nie kiwnie. wystarczy, ze kocha przeciez.

          a do autorki watku - mam dwoje dzieci i tez nigdy nie pojme, jak mozna oddac wlasne dziecko. nawet toz po porodzie bym nie potrafila, a co dopiero po pol roku czy dluzej. nie pojme tez nigdy, jak mozna krzywdzic wlasne dziecko miesiacami/latami - gwalcic, bic, maltretowac, przypalac papierosem czy zelazkiem czy zaglodzic na smierc. czytalam kiedys o smierci glodowej 2-latka chyba. jadl wlasne lozeczko, bo za caly pokarm miala mu starczac woda z cukrem. nie miesci mi sie to w glowie i nigdy nie zmiesci. tak samo, jak zawijanie w "sliskie kocyki", kiszenie w beczce i temu podobne. jednak oddanie do adopcji, choc ja bym nie potrafila, jest jednak czasami najlepszym wyjsciem dla samego dziecka. nie wiesz, dlaczego oddali, ale mysle, ze skoro oddali polroczne dziecko, to moze nie potrafili pokochac i woleli oddac? choc mi sie taka decyzja nie miesci w glowie, to jednak daleka jestem od jej potepiania.
    • franczii Re: Szok - jak można oddać własne dziecko? 31.01.13, 06:02
      no ja tez tego nie rozumiem.
      I ze tacy ludzie nie maja rodziny ktora tez sie dzieckiem interesuje, probuje nie dopuscic do oddania go, w ostatecznosci sie nim zajmuje skoro rodzice nie chca?
      • verdana Re: Szok - jak można oddać własne dziecko? 31.01.13, 09:34
        Ja też nie bardzo rozumiem ani zarzuty, ze nie rozumie się oddania własnego dziecka, ani tego, ze sporo osób uznaje, ze rodzice oddając dziecko gwarantują mu lepsza przyszłość.
        Nie gwarantują. Przede wszystkim dziecko może nie iść od razu do adopcji. Jesli to potrwa pare miesiecy, to dziecko nabawi sie choroby sierocej, albo i gorzej - w przyszłości nie będzie umiało już nawiążać żadnej więzi. Nie jest to "oddanie w ręce kochającej rodzinyu" , tylko do DD. Przyszłość dziecka jest kompletnie nieznana - wcale nie musi trafić do kochających rodziców. Może byc po raz kolejny oddane, takie rzeczy trafiają sie częściej, niz nam się wydaje. Być może dziecko w ogóle nie zostanie adoptowane - to sie takze zdarza.
        Nie jestem w stanie dobrze myśleć o rodzicach, którzy nie zajmą się własnym dzieckiem, choćby z poczucia obowiązku, bez miłości i skazują je na kompletnie niepewną przyszłość.
        • annakate bałagan pojęciowy 31.01.13, 17:34
          Po pierwsze - nie można nigdy i w żadnych okolicznościach zrzec się władzy rodzicielskiej. Polskie prawo w ogóle nie zna takiej konstrukcji; można natomiast wyrazić zgodę na przysposobienie dziecka. Można to zrobić nie wcześniej niż 6 tygodni po urodzeniu dziecka - nie ma granicy górnej. Jesli dziecka matka/rodzice nie chcą od razu to zazwyczaj dziecko zostaje w szpitalu, kiedyś na oddziale preadopcyjnym, a teraz po likiwidacji oddziałów preadopcyjnych najczęściej w domu dziecka. Jeśli dziecko jest zdrowe to praktycznie od razu po wyrażeniu zgody może być przedstawione rodzinie ubiegającej się o adopcję i realne jest, że dziecko w ciągu tygodnia trafi pod ich opiekę w ramach okresu preadopcyjnego, a ostateczna sprawa odbywa się około miesiąca później.
          Można oczywiście "oddać do adopcji" dziecko starsze - ale im starsze, tym mniejsza szansa na pomyślną adopcję, powyże trzech lat już jest kłopot, a powyżej 7 - dramat.
          Oczywiście nikt nie jest w stanie dać gwarancji, że adopcja będzie pasmem szczęścia dla dziecka i rodziców, ale mogę się załozyć, że jeśli matka nie ma serca do dziecka lub ocenia, że nie ma warunków (szerokie pojęcie) na jego wychowanie to dziecko nie będzie w takim domu mieć szczęścia i miłości. W rodzinie adpocyjnej ma może nie gwarancję, ale sporą szansę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka