Dodaj do ulubionych

Poradźcie.....spadek

11.02.13, 15:13
Wyszłam za mąż za człowieka rozwiedzionego. Z poprzedniego związku mąż ma 2 synów, my jednego. Małżeństwo rozpadło się NIE z mojej winy, choć męża i jego ówczesną żonę znałam od kilku lat. Mąż płacił regularnie alimenty, ale z synami widywał się rzadko. Jego była żona postanowiła odciąć się od rodziny i rozpocząć nowe życie z nowym partnerem. Odcięcie się dotyczyło również jej własnej rodzonej matki. Moje i męża kontakty z jego byłą teściową były bardzo dobre, wręcz serdeczne.
Teraz starsza pani zmarłą. Zostawiła spory majątek, który podzieliła na 3 równe części - dwie rodzone wnuki i 1 mój syn- prawnie niespokrewniony. Podzieliła na mocy testamentu notarialnego.
I jest problem, bo córka spadkodawczyni domaga się aby nasz syn zrzekł się spadku, bo mu się nie należy. Grozi, że będzie obalała testament sądownie.
Testament jest notarialny, napisany gdy starsza pani nie była taka stara ( 65+), podróżowała po świecie, nie miała demencji i w pełni świadomie podejmowała decyzje.
Część majątku jest podzielna więc nie ma problemu, ale druga część absolutnie nie- albo trzeba ją sprzedać - szkoda i podatki albo się dogadać i ciągnąć z niej zyski.
Czy macie w takich sprawach jakieś doświadczenie? Co radzicie? Jakich argumentów użyć przy rozmowie? W ostateczności będzie rozprawa i rozmowa za pośrednictwem prawników a tego chciałabym uniknąć.
Zaznaczam, że przez wiele lat babcia i przyszywana babcia traktowała cała trójkę identycznie i wiele zrobiła, żeby bracia czuli się jak....bracia mimo równych matek.
Poradźcie.
Obserwuj wątek
    • mapewoj Re: Poradźcie.....spadek 11.02.13, 15:23
      Twoje dziecko bedzie musialo zaplacic wyzszy podatek, bo dziedziczy jak obca osoba..
      Ale dlaczego dajesz sie zastraszyć ? Ze obali ? na podstawie czego ? Bo w sadzie tupnie noga i powie ze tak ma być ?
      Jesli to spory spadek, udalabym sie do jakiegos poleconego adwokata czy radcy od spadkowych spraw i bym sie poradziła. Co trzeba zrobić, zeby bylo dobrze, bo czas ucieka, to jest 6 m-cy od smierci a przyjecia spadku..
    • annajustyna Re: Poradźcie.....spadek 11.02.13, 15:25
      Starsznie delikatna sprawa. Na Waszym miejscu uszanowalabym jednak wole starszej pani - tzn. przyjela spadek dla Waszego syna. Ale bedzie zadyma sad.
      • przystanek_tramwajowy Re: Poradźcie.....spadek 11.02.13, 15:43
        Jeśli w testamencie została pominięta córka spadkodawczyni, to ma prawo do zachowku - jest to połowa tego, co uzyskałaby na mocy dziedziczenia ustawowego, gdyby testamentu nie było.
        • annajustyna Re: Poradźcie.....spadek 11.02.13, 15:44
          Zgadza sie.
    • aleksandraxyz Re: Poradźcie.....spadek 11.02.13, 15:42
      Z punktu widzenia prawa sprawa jest czysta, bo testament , zdaniem notariusza, jest nie do podważenia, ale podważać można sądownie i tego nie można zabronić.
      Zadyma będzie, a chcielibyśmy jej uniknąć.
      Spadek nas zaskoczył, choć podatek przeraził- będzie naprawdę duży ( nie obejdzie się bez kredytu).
      Najbardziej zależy mi na radzie jak rozmawiać, jakich używać argumentów bo my jesteśmy w durnej sytuacji. O testamencie nie mieliśmy pojęcia. "Oni" chyba też bo twierdzą, że byli przekonani, że dziedziczą z mocy ustawy.
      Jesli wiecie jak rozmawiać- poradźcie.
      • annajustyna Re: Poradźcie.....spadek 11.02.13, 15:45
        Jelsi musiscie brac kredyt, to w ogole oplaca sie ten spadek?
        • imasumak Re: Poradźcie.....spadek 11.02.13, 15:50
          No chwila, ale podatek to tylko jakiś procent spadku, wiec jeśli podatek duży, to spadek jeszcze większy.
          • toxicity1 Re: Poradźcie.....spadek 11.02.13, 15:54
            W przypadku syna Aleksandry podatek będzie maksymalny; nie był spokrewniony ze zmarłą.
            Ale i tak coś powinno zostać...wink
        • toxicity1 Re: Poradźcie.....spadek 11.02.13, 15:51
          annajustyna napisała:

          > Jelsi musiscie brac kredyt, to w ogole oplaca sie ten spadek?

          Myślisz, że wartość spadku jest NIŻSZA niż kredyt na podatek?
          • aleksandraxyz Re: Poradźcie.....spadek 11.02.13, 15:58
            Z punktu widzenia finansowego nawet po zapłaceniu wysokiego podatku i tak zostaje spora suma, pod warunkiem, że ze spadku będzie można korzystać tak jak do tej pory. Jeśli pójdzie na noże może się okazać, że podupadnie i trzeba go będzie sprzedać ( a może być trudno- kryzys) i zostaniemy z kredytem i spadkiem, w który trzeba inwestować. Natomiast tak jak powiedziałam, dobrze gospodarowany da duży zysk- tak jak do tej pory.
        • baltycki Re: Poradźcie.....spadek 11.02.13, 15:59
          annajustyna napisała:

          > Jelsi musiscie brac kredyt, to w ogole oplaca sie ten spadek?
          Podatek nalezy zaplacic w gotowce, spadek gotowka nie musi byc.
          • annajustyna Re: Poradźcie.....spadek 11.02.13, 16:02
            Wiem. Dlatego sie zastanawiam...
    • mancipi Re: Poradźcie.....spadek 11.02.13, 16:19
      no przykro mi, ale syn nie może odrzucić spadku, chyba że jest pełnoletni, a zakładam że nie jest. na to aby on odrzucił spadek, a raczej wy w jego imieniu zgodę musi wyrazić sąd rodzinny. a raczej nie widzę podstaw do tego aby sąd stwierdził przesłanki do odrzucenia-bo skoro spadek jest spory to jego odrzucenie byłoby niekorzystne dla małoletniego. osobiście od kwestii podatku bardziej martwiłaby mnie kwestia zachowku dla córki...
    • przystanek_tramwajowy Re: Poradźcie.....spadek 11.02.13, 16:20
      Moim zdaniem powinniście spróbować się dogadać. Sąd prawdopodobnie uzna prawo córki do zachowku. A notariusz, który testament spisywał był mało kompetentny, jeśli tego nie powiedział babci. Według naszego prawa dzieci nie można wydziedziczyć, bez podania bardzo ważnych powodów, a rozumiem, że babcia tego nie zrobiła. A brak kontaktów przez kilka lat takim powodem nie jest.
      • ja.dorcia Re: Poradźcie.....spadek 11.02.13, 22:08
        Nieutrzymywanie kontaktów rodzinnych jak najbardziej jest podstawą do wydziedziczenia.

        Co do reszty, i tak trzeba wnieść do sądu o potwierdzenie nabycia spadku. Bez tego nie rozliczysz się z US. Z zachówkiem bywa różnie - strona może się domagać, ale sąd nie musi przyznać, jeżeli strona nie wykaże przesłanek do unieważnienia testamentu. Tym bardziej, iż zachówek uzyskuje sie po równi od wszystkich spadkobierców, nie tylko od jednego.
        • przystanek_tramwajowy Re: Poradźcie.....spadek 11.02.13, 22:17
          ja.dorcia napisała:

          > Nieutrzymywanie kontaktów rodzinnych jak najbardziej jest podstawą do wydziedzi
          > czenia.
          >
          > Co do reszty, i tak trzeba wnieść do sądu o potwierdzenie nabycia spadku. Bez t
          > ego nie rozliczysz się z US. Z zachówkiem bywa różnie - strona może się domagać
          > , ale sąd nie musi przyznać, jeżeli strona nie wykaże przesłanek do unieważnien
          > ia testamentu. Tym bardziej, iż zachówek uzyskuje sie po równi od wszystkich sp
          > adkobierców, nie tylko od jednego.


          Tylko jeden drobny szczegół przeoczyłaś - babcia musiałaby wskazać w testamencie kogo wydziedzicza i podać powód wydziedziczenia. Jeśli tego nie rozbiła, to już przegwizdane i zachowek się należy - w tym wypadku w wysokości połowy spadku.
      • aleksandraxyz Re: Poradźcie.....spadek 12.02.13, 07:45
        Darowizna , którą babcia dokonała na rzecz córki 2 lata temu według notariusza jest tak jakby częścią zachowku czyli 1/2 tego co by się jej nalezało.
    • kamelia04.08.2007 Re: Poradźcie.....spadek 11.02.13, 16:21
      tak, czy owak pewnie sie spotkacie w sadzie na posiedzeniu stwierdzeniu nabycia spadku.
      Wtedy córka bedzie miała mozliwośc podwazyc waznośc testamentu. Tyle, ze bedzie miala trudnosci, bo testament sporzadzony był notarialnie i w dodatku w czasie kiedy była tesciowa byla stosunkowo młoda. Takie rzeczy, to nie hop-siup, bo corka nie może przebolec straty majatku po matce.

      na pewno bedzie jej sie nalezał zachowek, to jej wypłaccie, załatwcie to nawet notarialnie i do widzenia.
      Nie zrzekaj sie prawa do spadku, bo to by było głupie, twojemu synowi te pieniadze sie przydadza na start w zyciu.
      • przystanek_tramwajowy Re: Poradźcie.....spadek 11.02.13, 16:29
        Jest tylko jeden problem. Jedyna córka dziedziczy po matce ustawowo 100%. Dopiero po jej śmierci ten spadek przechodzi na jej dzieci. Tu był testament. Czyli wysokość zachowku w tym przypadku to, bagatelka, połowa całego spadku! A jeśli pani byłaby niepełnosprawna to nawet 2/3.
        • annajustyna Re: Poradźcie.....spadek 11.02.13, 16:41
          Z tymze chyba od swoich dzieci o zachowek nie wystapi (i co? sama sie wtedy splaci?).
          • przystanek_tramwajowy Re: Poradźcie.....spadek 11.02.13, 16:48
            annajustyna napisała:

            > Z tymze chyba od swoich dzieci o zachowek nie wystapi (i co? sama sie wtedy spl
            > aci?).

            Nie rozumiem, o co ci chodzi? Nikt nikogo nie musi spłacać. Córka na mocy decyzji sądu dostanie zachowek czyli połowę spadku, a resztę sąd podzieli na wnuki i syna autorki postu. To nawet byłoby logiczne. Jej dzieci dostaną docelowo, czyli po jej śmierci jej połowę i to co dostaną w tej chwili. Może też po jakimś czasie przepisać swoją część na dzieci. W każdym z tych przypadków zmniejsza udział w spadku osoby niespokrewnionej. A o to jej przecież chodzi.
            • annajustyna Re: Poradźcie.....spadek 11.02.13, 18:33
              OK, masz racje.
        • a.va Re: Poradźcie.....spadek 11.02.13, 16:58
          Jest jeszcze drugi problem. Jak rozumiem to coś, co mają odziedziczyć (firma?), ma wartość przez dochody, które wytwarza. 2/3 odziedziczą jej dzieci, ale to ona będzie tą częścią zarządzać, bo dzieci niepełnoletnie. Jeśli autorka i jej mąż będą z nią w stanie wojny, słabo widzę te zyski.
          • przystanek_tramwajowy Re: Poradźcie.....spadek 11.02.13, 17:04
            a.va napisała:

            > Jest jeszcze drugi problem. Jak rozumiem to coś, co mają odziedziczyć (firma?),
            > ma wartość przez dochody, które wytwarza. 2/3 odziedziczą jej dzieci, ale to o
            > na będzie tą częścią zarządzać, bo dzieci niepełnoletnie. Jeśli autorka i jej m
            > ąż będą z nią w stanie wojny, słabo widzę te zyski.

            Dokładnie. Może zarządzać nie być 2/3 a dużą większą częścią, jeśli sąd uzna jej prawo do zachowku w wysokości połowy spadku. Jej połowa + 2/3 z drugiej połowy. W tej sytuacji dla autorki postu i jej syna najlepiej byłoby dogadać się i wziąć swoją część w gotówce. Jako wspólnicy są na z góry przegranych pozycjach. Podatek od spadku zapłacą, a zysków nie zobaczą pewnie nigdy.
            • aleksandraxyz Re: Poradźcie.....spadek 12.02.13, 07:52
              O dogadaniu się to raczej nie ma mowy. Powiedziała, że szybciej straci niż się podzieli.
          • aleksandraxyz Re: Poradźcie.....spadek 12.02.13, 07:50
            Do tej pory raczej nie bylismy w stanie wojny. Luźne kontakty, zyczenia z okazji świąt, wizyty gdy byliśmy w "swoich" miastach. Awantura ze strony przeciwnej zaczęła się w chwili gdy córka dowiedziała się o testamencie a ściślej jego treści.
    • saszanasza Re: Poradźcie.....spadek 11.02.13, 16:54
      Przeliczyłabym całość waszego majątku i spadku i jeżeli te wartości byłyby "zbliżone" , zaproponowałabym, że twój syn zrzeknie się spadku po tej kobiecie, pod warunkiem że synowie twojego męża zrzekną się praw do spadku po nimsmile
      • przystanek_tramwajowy Re: Poradźcie.....spadek 11.02.13, 16:56
        saszanasza napisała:

        > Przeliczyłabym całość waszego majątku i spadku i jeżeli te wartości byłyby "zbl
        > iżone" , zaproponowałabym, że twój syn zrzeknie się spadku po tej kobiecie, pod
        > warunkiem że synowie twojego męża zrzekną się praw do spadku po nimsmile

        Wątpię, czy takie zrzeczenie miałoby jakąkolwiek moc prawną. Tym bardziej, że ci synowie są małoletni.
        • saszanasza Re: Poradźcie.....spadek 11.02.13, 16:59
          ale nie zaszkodzi się zapytać notariusza, być może jest jakieś pośrednie wyjściesmile
          skoro syn autorki wątku jako osoba niepełnoletnia lub małoletnia może zrzec się spadku, tak tamci powinni także mieć taką możliwość, nie wiem zresztą...
          • przystanek_tramwajowy Re: Poradźcie.....spadek 11.02.13, 17:06
            saszanasza napisała:

            > ale nie zaszkodzi się zapytać notariusza, być może jest jakieś pośrednie wyjści
            > esmile
            > skoro syn autorki wątku jako osoba niepełnoletnia lub małoletnia może zrzec się
            > spadku, tak tamci powinni także mieć taką możliwość, nie wiem zresztą...

            Syn autorki nie może się sam zrzec spadku. W jego imieniu mogą zrzec się rodzice, o ile sąd na to pozwoli.
            • saszanasza Re: Poradźcie.....spadek 11.02.13, 17:11
              przystanek_tramwajowy napisał:

              > saszanasza napisała:
              >
              > > ale nie zaszkodzi się zapytać notariusza, być może jest jakieś pośrednie
              > wyjści
              > > esmile
              > > skoro syn autorki wątku jako osoba niepełnoletnia lub małoletnia może zrz
              > ec się
              > > spadku, tak tamci powinni także mieć taką możliwość, nie wiem zresztą...
              >
              > Syn autorki nie może się sam zrzec spadku. W jego imieniu mogą zrzec się rodzic
              > e, o ile sąd na to pozwoli.

              no zgadza się, to będzie "umowa" między przedstawicielami ustawowymi dzieci, autorką wątku i jej obecnym mężem i matką dwójki jego dzieci z poprzedniego małżeństwa, ale z linku poniżej wynika że teoretycznie jest możliwe takie rozwiązanie.
          • saszanasza link:) 11.02.13, 17:08
            spadki.wieszjak.pl/zasady-dziedziczenia/218495,Zrzeczenie-sie-dziedziczenia.html
            wynika z niego że zrzeczenie się dziedziczenia przez osoby małoletnie jest możliwesmile
            • a.va Re: link:) 11.02.13, 17:18
              Ale to jest zupełnie inna sytuacja, po pierwsze babcia już nie żyje, a po drugie syn autorki wątku nie jest spadkobiercą ustawowym.
              • saszanasza Re: link:) 11.02.13, 17:27
                a.va mi chodzi o zrzeczenie się dziedziczenia po ojcu przez jego synów: "Do zawarcia umowy zrzeczenia się dziedziczenia dochodzi pomiędzy przyszłym spadkodawcą, a osobą należącą do kręgu jego spadkobierców ustawowych".
                Przyszłym spadkodawcą dla swoich dwóch synów z poprzedniego związku jest ojciec chłopca który odziedziczył spadek.
                Ich matka więc jako ich opiekun ustawowy może w ich imieniu zrzec się dziedziczenia po ojcu, który de facto żyje i ma się dobrze.

                W zamian za to syn autorki wątku, a raczej ona jako jego opiekun ustawowy zrzecze się spadku po tej kobiecie na rzecz matki tamtych chłopców.

                Mówię tu o dwóch rodzajach czynności prawnych: zrzeczeniu się spadku i zrzeczeniu się dziedziczenia.
                • a.va Re: link:) 11.02.13, 17:37
                  Wątpię, żeby sąd rodzinny zgodził się na taką kombinację.
            • carmensitas Re: link:) 11.02.13, 17:28
              Zrzeczenie dziedziczenia przez małoletnich jest łatwe, jeśli w grę wchodzą długi. Wtedy sąd widzi, że małoletni nic z tego majątku nie zyska, więc najczęściej bez problemów się na to zgadza.
              Jeśli w skład masy spadkowej wchodzi majątek bez długów, to wątpię, żeby sąd zgodził się na zrzeczenie się spadku w imieniu dziecka. To byłoby działanie na majątkową szkodę dziecka. Gorzej, że ten podatek trzeba zapłacić już teraz i akurat ten koszt muszą ponieść rodzice.
              • saszanasza Re: link:) 11.02.13, 17:35
                carmensitas napisała:

                > Zrzeczenie dziedziczenia przez małoletnich jest łatwe, jeśli w grę wchodzą dług
                > i. Wtedy sąd widzi, że małoletni nic z tego majątku nie zyska, więc najczęściej
                > bez problemów się na to zgadza.
                > Jeśli w skład masy spadkowej wchodzi majątek bez długów, to wątpię, żeby sąd zg
                > odził się na zrzeczenie się spadku w imieniu dziecka. To byłoby działanie na ma
                > jątkową szkodę dziecka. Gorzej, że ten podatek trzeba zapłacić już teraz i akur
                > at ten koszt muszą ponieść rodzice.

                no trudne to zapewne być może, ale nie bardziej, niż to co czeka ich w przypadku gdy będą chcieli zachować spadek i wyegzekwować kasę od "Pani Pierwszej Żony"smile
                ja bym po prostu skonsultowała się z adwokatem...
            • aleksandraxyz Re: link:) 12.02.13, 07:54
              Dzięki za link.
      • baltycki Re: Poradźcie.....spadek 11.02.13, 18:31
        saszanasza napisała:

        > Przeliczyłabym całość waszego majątku i spadku i jeżeli te wartości byłyby "zbl
        > iżone"
        Ojciec dzieci jeszcze zyje, a Ty juz potrafilabys wyliczyc, jaki spadek zostawi w nieznanej przyszlosci?
        Nie docenialem kobiet.

        • saszanasza Re: Poradźcie.....spadek 11.02.13, 18:55
          baltycki napisał:

          > saszanasza napisała:
          >
          > > Przeliczyłabym całość waszego majątku i spadku i jeżeli te wartości były
          > by "zbl
          > > iżone"
          > Ojciec dzieci jeszcze zyje, a Ty juz potrafilabys wyliczyc, jaki spadek zostawi
          > w nieznanej przyszlosci?
          > Nie docenialem kobiet.

          w takim razie nie doceniasz też sędziów przyznających alimenty, banków przyznających kredyty, ani firm ubezpieczeniowychsmile

          tu nie chodzi o wyliczenie kwoty co do grosza, a wynikową ryzyka związanego z obecną sytuacją, konsekwencji zrzeczenia się spadku przez dziecko, a zaletami wynikającymi z ograniczenia liczby spadkobierców w przyszłości.
          • przystanek_tramwajowy Re: Poradźcie.....spadek 11.02.13, 19:04
            To niezły pomysł z punktu widzenia tych dzieci z pierwszego małżeństwa. One spadku po tatusiu i tak pewnie nie zobaczą. Niestety, częstą praktyką jest, że dzieci z drugiego małżeństwa są lepsze od tych z pierwszego, więc tatuś po drugim ślubie wszystko przepisuje na drugą żonę - mieszka w jej domu, jeździ jej samochodem etc. a sam goły i wesoły.
            Generalnie syn autorki postu jest tutaj na z góry przegranej pozycji, więc jedyne co pozostaje, to spróbować się dogadać.
            • aleksandraxyz Re: Poradźcie.....spadek 12.02.13, 07:59
              Akurat w naszym przypadku nie mamy rozdzielności majątkowej a wszystko co posiadamy jest wspólne. Dużo tego nie mamy, ale coś tam jest. Spadek ( nawet jego część) po przyszywanej babci jest mniej więcej 1/4-1/5 naszego wspólnego majątku.
      • aleksandraxyz Re: Poradźcie.....spadek 12.02.13, 07:52
        Na to podejrzewam, że się nigdy nie zgodzi.
    • kamunyak Re: Poradźcie.....spadek 11.02.13, 21:20
      Raczej nie da sie dogadać, z tego co piszesz.
      ja osobiscie w takiej sytuacji to nawet wolałabym sąd poneważ on, w razie sporu, dzieli tez dokładnie mase spadkową - co, kto, ile, dlaczego i jak ma rozporządzać, więc jakby potem sprawa robi sie czysta i przejrzysta, nikt do nikogo pretensji mieć nie może, przynajmniej prawnie.
      Trzeba też miec na uwadze, że tylko w ciągu 6 miesięcy od śmierci można złozyć oświadczenie o przyjęciu spadku z dobrodziejstwem inwentarza, Tu jakby długów być nie powinno ale lepiej jest się zabezpieczyć.
      Poza tym jesli spadek jest duży to chyba warto wydać kilkaset zł i iść do prawnika.
      Nie sądzę żeby córce udało sie obalic testament tylko dlatego, że jest córką. Właśnie na tym polega testament, że właściiel majątku dysponuje nim jak chce. Córka ma prawo go zachowku, o czym wcześniej było.
      • annajustyna Re: Poradźcie.....spadek 11.02.13, 22:15
        Maloletni dziedzicza z dobrodziejstwem inwentarza z mocy ustawy.
        • kamunyak Re: Poradźcie.....spadek 11.02.13, 22:20
          bardzo możliwe, akurat z małoletnimi spadkobiercami doświadczeń nie mam
        • baltycki Re: Poradźcie.....spadek 11.02.13, 22:37
          annajustyna napisała:

          > Maloletni dziedzicza
          A skad wiesz, ze ten syn maloletni? smile
          • annajustyna Re: Poradźcie.....spadek 12.02.13, 09:42
            odnioslam sie do dyskusji, czy mozna odrzucic w ogole spadek w imieniu maloletniego.
    • aleksandraxyz Re: Poradźcie.....spadek 12.02.13, 08:15
      A więc uzupełniam- dzieci nieletnie, wszystkie, z tym, że najstarszy pod koniec 2013 roku kończy 18 lat. Najmłodszemu do pełnoletności została dekada.
      Spadek to nieruchomości w skład której wchodzi m.innymi restauracja. Bardzo trudno to podzielić i tym zarządzać oddzielnie bo jest bardzo dużo wspólnych interesów. Brak zgodności skutecznie rozłoży dobrze prosperujący biznes.
      Córka aktem notarialnym dostała już darowiznę i ten fakt został odnotowany w dokumentach ( jakich nie wiem). Podobno na konto zachowku.
      Do prawnika pójdziemy bo bez sądu się nie obejdzie, ale jest tu także problem natury ludzkiej ( nie prawnej). Nie chcemy wojny. Jakiekolwiek awantury czy robienie sobie na złość spowodują realne straty.
      Trzeba zatrudniać ludzi, stworzyć im dobra atmosferę pracy, zarządzać, pilnować, być na miejscu, mieć wspólne zdanie ( np. ktoś musi zdecydować o ewentualnych remontach, czy tak prozaicznych zmianach jak kolory mebli). Jeżeli pracuje się w zawieszeniu i widzi złą atmosferę między wspólnikami ( czy ich pełnomocnikami) nic nie będzie z interesu, odejdą najlepsi ludzie, ktoś zechce kupic i sprzedamy za grosze. Wszyscy. A interes bdb prosperuje.
      • przystanek_tramwajowy Re: Poradźcie.....spadek 12.02.13, 09:35
        Wszelkie darowizny (oczywiście potwierdzane dokumentami) są zaliczane na konto spadku. Ale teraz pozostaje kwestia ustalenia wartości całego spadku, żeby stwierdzić, jaką jego część stanowi owa darowizna. Przypominam, że córce babci należy się z mocy ustawy jako zachowek połowa całego spadku. Generalnie syn autorki wątku jest mniejszościowym spadkobiercą i niewiele będzie miał do powiedzenia w prowadzeniu interesu po babci.
    • tonik777 Re: Poradźcie.....spadek 12.02.13, 08:47
      Nie dać się babie. Skoro była teściowa męża postanowiła zapisać część spadku waszemu dziecku, to trzeba to uszanować. W żadnym razie nie daj się zastraszyć ani nie gódź się na zrzeczenie spadku. W ogóle z nie dyskutuj z byłą żoną męża bo to nie ma sensu. Gdyby chciała coś ustalać (żeby wasz syn się zrzekł) to rzucaj tylko, że skoro mama tak chciała to Ty nie masz zamiaru sprzeciwiać się jej ostatniej woli.
    • mnb0 Re: Poradźcie.....spadek 12.02.13, 10:22
      Kolejna pazerna na cudzy majatek...
      • przystanek_tramwajowy Re: Poradźcie.....spadek 12.02.13, 10:38
        mnb0 napisała:

        > Kolejna pazerna na cudzy majatek...

        Majątek należał do babci i mogła zrobić z nim, co jej się podobało. Np. zapisać bezdomnym kotom. I nikomu nic do tego. Natomiast mogła to zrobić w taki sposób, który nie skutkowałby awanturami po je śmierci. Wystarczyłby krótki zapis w testamencie, że wydziedzicza córkę, bo ta zerwała z nią kontakty.
    • saguaro70 Re: Poradźcie.....spadek 12.02.13, 10:40
      Głupia będziesz jak nie weźmiesz tego spadku. Robisz to nie dla siebie, ale dla syna. A skąd wiesz co będzie w przyszłości? Tyle masz kasy, że możesz sobie pozwolić na nie przyjęcie części? A niech sobie obala ta pazerna baba testament, nic nie wskóra. Ona Cię zwyczajnie szantażuje. Idź do prawnika i dowiedz się jak sprawa wygląda z podziałem majątku i oczywiście podatkiem.
    • mancipi Re: Poradźcie.....spadek 12.02.13, 11:39
      no to po kolei:
      1. jak pisałam wczesniej-skoro syn małoletni to na odrzucenie spadku musicie miec zgodę sądu; ponieważ spadek to same aktywa więc szanse ze są d się zgodzi na odrzucenie są marne
      2. skoro córka dostała darowiznę to należy ją zaliczyć na poczet zachowku; widać babcia za życia zadbała o wszystko i ktoś jej musiał doradzać, że potrafiła to uporządkować i przewidizec np konieczność płacenia zachowku
      3. poszukajcie dobrej kancelarii prawnej do przeprowadzenia postępowania spadkowego i działu spadku, nie zwlekajcie z tym bo im dłuzej się odkłada tym gorzej
      4. zamiast przejęcia majątku jako rzeczy proponowałabym poprosić o spłate należnej synowi 1/3. dzięki temu nic nie trzeba dzielić, cały majątek przypadnie "prawowitym" wnukom a wam zostaną pieniądze
      5. odnośnie podatku-można starać sie o rozłożenie na raty
      życzę powodzenia bo się przyda, mam nadzieję tylko że na całej sprawie nie ucierpią stosunki między twoim M a synami z 1 małżeństwa ani między chłopcami, bo matka może różne rzeczy wymyślać
      • aleksandraxyz Re: Poradźcie.....spadek 12.02.13, 12:06
        Dziękuję za konstruktywną wypowiedź. Prawnik zobaczy pod koniec tygodnia wszystkie dokumenty ( kserokopie, bo oryginały są u prawnika babci). Byc może dojdzie do rozmów adwokatów.
        Natomiast będzie problem ze stroną rodzinno-towarzyską. Córka jest nastawiona bardzo bojowo co z jednej strony rozumiem- majątek matki, ale z drugiej nie bardzo, bo pewnie ona otrzymałaby 100% gdyby skorzystała z propozycji matki i wspólnie prowadziła interes.
        Panie miały do siebie żal, bo jedna chciała mieć pomoc, druga marzyła o niezależności ( i z tego powodu wyjechała na drugi koniec Polski).
        Mnie też zależy na normalnych stosunkach rodzinnych tym bardziej, że syn jest jedynakiem. Gdyby udało się go spłacić w 1/3 ( nawet w pewnym % w ratach) bylibyśmy usatysfakcjonowani- jednak to nawet dla dość zamożnej córki dość duża suma.
        Może być trudno - więc życzenia powodzenia są jak najbardziej uzasadnione.
        Pozdrawiam Ola
        • thegimel Re: Poradźcie.....spadek 12.02.13, 12:21
          Jeśli wszystkie dokumenty są solidne i nie budzą żadnych wątpliwości, prawnik, o ile jest sensowny, może doradzić córce dogadanie się. Może córka ochłonie po pierwszym szoku? Czego życzę smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka