nutka07 Re: Prywatność w sieci 15.02.13, 19:35 A po co mialabym sie tym dzielic? Odpowiedz Link Zgłoś
dzieciuchowo Re: Prywatność w sieci 16.02.13, 20:54 Rozumiem tych, którzy chronią swoją prywatność, bo mogą żyć w społeczności, gdzie ludzie na podstawie fotek obgadują i psują opinię. Albo wyciągają mylne wnioski. Odpowiedz Link Zgłoś
podkocem Re: Prywatność w sieci 15.02.13, 19:51 Dzrwi do domu też zostawiasz otwarte jak do stodoły i pozwalasz wchodzić kto tylko ma ochotę i kiedy ma ochotę? Nie? A dlaczego? Przecież nie masz nic szczególnie wartościowego, nie masz bujnej przeszłosci ani nawet dzieci które ktoś mógłby porwac dla okupu. No dlaczego? Skąd się bierze u ludzi to zamykanie się w 4 ścianach na 4 spusty? Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Prywatność w sieci 15.02.13, 22:34 > Skąd się bierze u ludzi to zamykanie się w 4 ścianach na 4 spusty? No właśnie. Z czasów, gdy mieszkałam na wsi, wyniosłam nawyk niezamykania drzwi na klucz. Paradoksalnie daje mi to poczucie bezpieczeństwa - ryglując się na 4 spusty mam poczucie, że naprawdę coś mi zagraża. Odpowiedz Link Zgłoś
aquarianna Re: Prywatność w sieci 16.02.13, 11:13 nabakier napisała: > Echtom, mam podobnie Dziewczyny, to idźcie na całość i napiszcie jeszcze gdzie dokładnie mieszkacie Wtedy poczujecie się w pełni bezpieczne Odpowiedz Link Zgłoś
aquarianna Re: Prywatność w sieci 16.02.13, 11:24 echtom napisała: > Mogę Ci napisać na priva Oj byłabym ostrożna na Twoim miejscu, bo mieszkam nie tak daleko od Ciebie Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Prywatność w sieci 16.02.13, 13:11 To możemy się umówić na kawę w Manhattanie Odpowiedz Link Zgłoś
amonette Re: Prywatność w sieci 15.02.13, 20:51 To już trzeba się tłumaczyć z braku fejsa czy podobnych? Ja mam inne odczucie - część osób wystawiając swój mały kramik w necie próbuje walczyć z uczuciem, że ich życie jest właśnie okropnie przeciętne i de facto nie ma tam nic ciekawego do oglądania. Ale skoro wystawiają i jednak ktoś ogląda - nie jest tak źle . Choćby to była wypięta d..., dziubek, uśmiechnięty bobas czy zdjęcie pod sztuczną palmą. A witryna - jak witryna - każdy sprzedawca stara sie, żeby jego towar był fajny i żeby się podobał. Tylko - co sprzedajemy i komu? Często swoje lukrowane życie obcym ludziom, żeby podziwiali. Co do prezentacji prywatnego życia w necie - naprawdę, nie każdy ma ochotę, żeby się mu przyglądały postronne osoby. A z tymi, z którymi naprawdę chce się tym życiem dzielić - można się skontaktować na milion sposobów. Fejs jest fajny - ale dla grup zadaniowych - np wariatów na punkcie Normandii, zamków, nurkowania czy innych dziwnych zagadnień . Poza tym jak ryba w wodzie czują się tam politykierzy i społecznicy. Tu też trochę oszustwo - kliknie taki lajka i ma już poczucie, że "zadziałał", wziął w czymś udział... Kramiki osobiste mnie nie bawią wcale i nie mam zamiaru czegoś takiego jakimś oglądaczom sprzedawać. Ja obejrzę twoją palmę, ty moją - i już jest interakcja i zainteresowanie I kuupa przyjaciół . Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Prywatność w sieci 15.02.13, 22:29 > Fejs jest fajny - ale dla grup zadaniowych - np wariatów na punkcie Normandii, zamków, nurkowania czy innych dziwnych zagadnień . Poza tym jak ryba w wodzie czują się tam politykierzy i społecznicy. Dokładnie tak to traktuję. Nie wrzucam zdjęć i nie piszę kroniki swojego życia. Znajomych też dobieram według zainteresowań i nie podglądam ich prywatnego życia, bo to żenujące. Teraz odczuwam dyskomfort, bo koleżanka, z którą zrobilam fajną imprezę w realu, nie ma konta na fb i jest wyłączona z fejsowego aspektu wydarzenia, co nas trochę ogranicza. Odpowiedz Link Zgłoś
aquarianna Re: Prywatność w sieci 16.02.13, 10:19 > Teraz odczuwam dyskomfort, bo koleżanka, z którą zrobilam f > ajną imprezę w realu, nie ma konta na fb i jest wyłączona z fejsowego aspektu w > ydarzenia, co nas trochę ogranicza. Ale w czym Was ogranicza, bo naprawdę usiłuję zrozumieć to zjawisko i nie wychodzi mi. Mam sporą grupę znajomych, którzy nie mają fejsa. Znajomi z różnych stron Polski, część spoza kraju. Nasze kontakty (od kilkunastu lat) w żaden sposób nie ucierpiały na tym, że nie korzystamy z tego typu komunikatora. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Prywatność w sieci 16.02.13, 10:28 > Ale w czym Was ogranicza, W promowaniu imprezy wsród większych grup ludzi - na fejsie to sprawnie się roznosi. Przykład: znajoma z Warszawy udostępniła wydarzenie i w ten sposób poinformowała krąg swoich znajomych, do których ja bym nie dotarła. Gdyby koleżanka-współorganizatorka rozpuściła wici w swoich kręgach, zasięg byłby jeszcze większy. Odpowiedz Link Zgłoś
aquarianna Re: Prywatność w sieci 16.02.13, 10:40 > W promowaniu imprezy wsród większych grup ludzi - na fejsie to sprawnie się roz > nosi. Przykład: znajoma z Warszawy udostępniła wydarzenie i w ten sposób poinfo > rmowała krąg swoich znajomych, do których ja bym nie dotarła. Gdyby koleżanka-w > spółorganizatorka rozpuściła wici w swoich kręgach, zasięg byłby jeszcze większ > y. No dobrze, to akurat wyjątek, bo wygląda mi na rozreklamowanie czegoś, z czego mogłaby skorzystać duża liczba, niekoniecznie znanych sobie osób. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Prywatność w sieci 16.02.13, 10:51 > No dobrze, to akurat wyjątek Dla mnie ten "wyjątek" to właściwie główny sens utrzymywania kontaktów sieciowych. Wygląda na to, że to, od czego zaczęłam wątek, wynika po prostu z nieznajomości funkcjonowania sieciowych mechanizmów i bezkrytycznego kupowania bajek, że sieć to miejsce do wrzucania roznegliżowanych fotek i codziennego jadłospisu. Odpowiedz Link Zgłoś
nabakier Re: Prywatność w sieci 16.02.13, 11:08 Echtom, po prostu osoby, które nie prowadzą działań społecznych czy wymiany informacyjno-prasowej, nie rozumieją, że net jest obecnie najbardziej wydajnym narzędziem komunikacji. I nie chodzi o to, czy to będzie fb czy inny portal. Jak słyszę, że "fb= chwalę się fotkami z wakacji" to już wiem, co jest grane... Odpowiedz Link Zgłoś
nabakier Re: Prywatność w sieci 16.02.13, 11:11 Ps wystarczy im uświadomić, że forum GW to tez portal internetowy, coś w rodzaju fb, tyle że na fb mają personalia (nie zawsze prawdziwe) a tu- nicki. I tu i tam niektórzy zamieszczają słit focie z wakacji, a niektórzy- nie. Bawią mnie ludzie, którzy na jednym portalu narzekają na drugi...jako portal właśnie. Odpowiedz Link Zgłoś
aquarianna Re: Prywatność w sieci 16.02.13, 11:31 nabakier napisała: > Ps wystarczy im uświadomić, że forum GW to tez portal internetowy, coś w rodzaj > u fb, tyle że na fb mają personalia (nie zawsze prawdziwe) a tu- nicki. I tu i > tam niektórzy zamieszczają słit focie z wakacji, a niektórzy- nie. > Bawią mnie ludzie, którzy na jednym portalu narzekają na drugi...jako portal wł > aśnie. Wiesz, dla mnie jednak istnieje diametralna różnica między portalem społecznościowym a forum dyskusyjnym. Odpowiedz Link Zgłoś
nabakier Re: Prywatność w sieci 16.02.13, 11:46 No tak, ale to form dyskusyjne jest własnie miejscem, gdzie ludzie obnażają swoją prywatność częściej, niż na fb. Przynajmniej moi znajomi tego nie robią. Chodzi mi o to, że jawność w necie nie oznacza z klucza ujawniania prywatności. Odpowiedz Link Zgłoś
aquarianna Re: Prywatność w sieci 16.02.13, 12:23 nabakier napisała: > No tak, ale to form dyskusyjne jest własnie miejscem, gdzie ludzie obnażają swo > ją prywatność częściej, niż na fb. Jedni obnażają, inni nie. Ja staram się nie pisać rzeczy na tyle szczegółowych, by ktoś mógł mnie po tym zindetyfikować i napisać publicznie "O, to ty jesteś ta Ziuta Iksińska, która pracuje z moim mężem!" > Chodzi mi o to, że jawność w necie nie oznacza z klucza ujawniania prywatności. A co rozumiesz przez "jawność w necie"? Odpowiedz Link Zgłoś
nabakier Re: Prywatność w sieci 16.02.13, 13:24 > A co rozumiesz przez "jawność w necie"? No własnie np. to, co robię na fb. Z imienia i nazwiska- w kregu znajomych, z którymi mam wspólne zainteresowania wymieniam odpowiednie, interesujące nas informacje. Mam ich podzielonych na grupy i umieszczam wiadomości odpowiednio temu, komu chcę. Na tym forum, jako że piszę czasem o moim usytuowaniu rodzinnym, to oczywiście się nie ujawniam, bo wiadomo. Ale bardziej ze względu na niezrównoważone resentymentalne osoby, które potrafią tropić ludzi i wywlekać im bóg-wi-co. Potrafią np. interesować się tym, co gdzieś napisałam, i o tym tu informować. Walnięci ludzie... Ale z normalnymi osobami nie mam problemów z utrzymywaniem tajemnicy co do mojej tożsamości. Są tu takie osoby. Ale muszą być normalne i muszę zwyczajnie chcieć z nimi utrzymywać relację także poza forum. Odpowiedz Link Zgłoś
shellerka Re: Prywatność w sieci 16.02.13, 13:54 mam tak samo. i nie widzę problemu w podaniu swojego imienia i nazwiska, kiedy przechodzę na prywantą korespondencję z którąś z forumowiczek, o czym kilka z dziewczyn może zaświadczyć. natomiast upublicznianie moich danych osobowych, nawet jeśli kiedyś zdarzyło się to mi samej przez przypadek, a ktoś to szybciutko wyłapał i potem wywlekał, jest dla mnie niestosowne co najmniej. nie podoba mi się. czuję się niekomfortowo. zresztą kiedyś sama napisałam tutaj prośbę do dziewczyn, które bawiły się w demaskowanie mojej osoby i wywlekanie różnych rzeczy, że jeśli mają ochotę, chętnie się z nimi spotkam, podam im mój adres i nawet zaproszę na kawę do siebie do domu. serio. natomiast na forum wolę być shellerką, bo forum jest jak impreza, na której chcę sie bawić w gronie ludzi, z którymi niekoniecznie chcę pracować. z którymi mogę poszaleć, powygłupiać się, ale nie chciałabym znaleźć rano w biurze swoich fotek z tej imprezy. nie chciałabym też, żeby na tej imprezie widziały mnie moje dzieci, czy moja mama. po prostu. jakkolwiek i na imprezie i w domu jestem sobą, tak jest to dla mnie oczywiste, że w pewnych sytuacjach ma się większy luz, a w pewnych jednak "nie wypada". jeśli ktoś tego nie może zrozumieć.... to cóż... Odpowiedz Link Zgłoś
nabakier Re: Prywatność w sieci 16.02.13, 13:58 Kiedyś się pewnie spotkamy w tym naszym Posen Odpowiedz Link Zgłoś
aquarianna Re: Prywatność w sieci 16.02.13, 11:30 nabakier napisała: > Echtom, po prostu osoby, które nie prowadzą działań społecznych czy wymiany inf > ormacyjno-prasowej, nie rozumieją, że net jest obecnie najbardziej wydajnym nar > zędziem komunikacji. Masz rację. Dlatego właśnie to, o czy napisała przed chwilą Echtom wydawało mi się wyjątkiem. To tak, jakby ktoś się dziwił, że są osoby nie mające konta na Allegro. "No weź załóż, wiesz jak się fajnie i prosto sprzedaje przez ten serwis" I nieważne, że ktoś nie sprzedaje, nie kupuje, albo woli sprzedawać/kupować w inny sposób, w innych miejscach. Nie, konto na Allegro muss sein i nie ma dyskusji > Jak słyszę, że "fb= chwalę się fotkami z wakacji" to już wiem, co jest grane... No i o to chodzi. Ja nie mam potrzeby chwalenia się fotkami, ale nie prowadzę też takiej działalności zawodowo-prywatnej, którą musiałabym czy chciała propagować w sieci. Odpowiedz Link Zgłoś
nabakier Re: Prywatność w sieci 16.02.13, 11:49 To się rozumiemy Ja np. prowadzę, i po to mam fb (i nie tylko). A Echtom chciała powiedzieć, jeśli ją dobrze zrozumiałam, że nie problemów z utrzymywaniem w tajemnicy swojej osoby w necie, bo się nie obnaża intymnie, ale prowadzi normalne dyskusje.komunikację społeczną. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Prywatność w sieci 16.02.13, 13:15 Dobrze zrozumiałaś. W ogóle jestem pod wrażeniem naszej stuprocentowej zgodności w tym wątku Odpowiedz Link Zgłoś
zona_mi Re: Prywatność w sieci 16.02.13, 13:24 Także i ja w takim sensie rozumiem korzystanie z portali społecznościowych. Przy czym nie przeszkadzają mi czyjeś słit focie - każdy pokazuje tyle i to, co chce pokazać. Staram się tego nie oceniać, choć czasem rzeczywiście trudno nie skomentować, ale to raczej hardkory, niż przeciętne ujawnianie się i wstawianie zwykłych zdjęć od czasu do czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
kasielicka Re: Prywatność w sieci 16.02.13, 13:41 > Także i ja w takim sensie rozumiem korzystanie z portali społecznościowych. > Przy czym nie przeszkadzają mi czyjeś słit focie - każdy pokazuje tyle i to, co > chce pokazać. Dodam tylko, że FB jest o tyle wygodny, że w momencie, kiedy ktoś ze znajomych w sieci okazuje się nudnym ekshibicjonistą, który wrzuca na ścianę milion identycznych fotek na tle tureckiego basenu i informacji w stylu "Ziuta Kotkowska jest w Galeria Krakowska z Ziutek Iksiński" , zdjęć nadgryzionego ciastka i innych takich, to wystarczy zaznaczyć opcję "Nie pokazuj w aktualnościach" i już. Ziuta i Ziutek znikają, a jeżeli nie mam ochoty podziwiać ich bladych brzuszków połyskujących w południowym słońcu, to nie wchodzę na ich profile i już. Odpowiedz Link Zgłoś
zona_mi Re: Prywatność w sieci 16.02.13, 13:59 Tak, to jest równie przydatne, jak możliwość wygaszenia czyjegoś nicka na forum. Odpowiedz Link Zgłoś
aquarianna Re: Prywatność w sieci 16.02.13, 11:23 > Dla mnie ten "wyjątek" to właściwie główny sens utrzymywania kontaktów sieciowy > ch. No to widzisz, ja egzystuję chyba w zupełnie innej rzeczywistości, jeśli chodzi o utrzymywanie kontaktów z ludźmi. > Wygląda na to, że to, od czego zaczęłam wątek, wynika po prostu z nieznajom > ości funkcjonowania sieciowych mechanizmów i bezkrytycznego kupowania bajek, że > sieć to miejsce do wrzucania roznegliżowanych fotek i codziennego jadłospisu. Ale tak to w głównej mierze funkcjonuje. Miałam kiedyś konto na NK, żyliśmy wszyscy tym portalem przez cały pierwszy rok jego istnienia. I co? Nic? Przetrwały tylko i wyłącznie te znajomości, które miałam przed założeniam konta. Najbardziej sensowne, najpoważniejsze, takie, o które się dba pomimo braku uczestnictwa na portalach społecznościowych. Więc konto wywaliłam, bo do czego mi ono? Z tego między innymi powodu nie założyłam też konta na fejsie (i większość moich znajomych również). Ani mnie ono nie uszczęśliwi, ani nie spowoduje, że moje życie będzie wygodniejsze czy przyjemniejsze. Odpowiedz Link Zgłoś
nabakier Re: Prywatność w sieci 16.02.13, 11:54 Ja dlatego nie miałam konta na NK, bo oznaczało to z klucza kontakt prywatny, tzn. dotyczący spraw prywatnych. Choć wiem, ze dla niektórych było to coś więcej. Trzeba pamiętać, że NK była chyba pierwszym tak popularnym portalem społecznościowym. Fb działa inaczej, tu wybierasz sobie znajomych. Wedle potrzeb. jedni dla slit foci, inni-dla spraw społecznych, jeszcze inni- dla informacji prasowych. Itd. Dlatego nie ma co wydziwiać na fb, bo on jest po prostu odbiciem nas samych, naszych potrzeb. Dla mnie fb jest nieoceniony. Ale nie byłoby jego, byłoby co innego, np. tematyczne fora dyskusyjne. Odpowiedz Link Zgłoś
aquarianna Re: Prywatność w sieci 16.02.13, 12:26 > Fb działa inaczej, tu wybierasz sobie znajomych. Wedle potrzeb. jedni dla slit > foci, inni-dla spraw społecznych, jeszcze inni- dla informacji prasowych. Itd. > Dlatego nie ma co wydziwiać na fb, bo on jest po prostu odbiciem nas samych, na > szych potrzeb. > Dla mnie fb jest nieoceniony. Ale nie byłoby jego, byłoby co innego, np. tematy > czne fora dyskusyjne. Weź już tak nie zachwalaj, bo jeszcze wezmę i faktycznie założę tam konto Odpowiedz Link Zgłoś
nabakier Re: Prywatność w sieci 16.02.13, 11:03 Ja też, wyłącznie sprawy społeczne, zawodowe i polityczne. Dostaję codziennie masę odnośników do ciekawych artykułów, blogów, inicjatyw itd. Czyjeś życie prywatne mnie nie interesuje. Odpowiedz Link Zgłoś
leniwy_pierog Re: Prywatność w sieci 16.02.13, 09:14 Ale po co pchać się z tym swoim bezbarwnym życiem na ekrany innych ludzi? Nie każdy czuje taką potrzebę. Poza tym mnie na przykład nie odpowiada to, że każda zamieszczona przeze mnie rzecz może być przez innych użyta w dowolnym kontekście. To też są dziewczyny z bezbarwnym życiem: opole.gazeta.pl/opole/1,35114,12968868,Internetowy_lincz_przez_zdjecie_na_FB__Opolanki_oburzone.html. Na świecie jest wiele osób, które zupełnie bezinteresownie i po chamsku zatrują zycie kompletnie obcych i bezbarwnych ludzi dla jakiejś chorej satysfakcji. Ja nie zamierzam dawać im do tego okazji. A jak już chodzi o dziecko to warto wiedzieć, że porwać je można nie tylko dla okupu. Jest kilka gorszych możliwości... Odpowiedz Link Zgłoś
kkalipso Re: Prywatność w sieci 16.02.13, 13:06 leniwy_pierog napisała: > Ale po co pchać się z tym swoim bezbarwnym życiem na ekrany innych ludzi? Nie trzeba mieć wśród znajomych nieproszonych gości z bezbarwnym życiem,naprawdę! Nie trzeba klikac i otwierać zdjęć tych ludzi. A tak idąć tokiem twojego myślenia to po pisać na forach o bierdołach,po co odpowiadać?Po co mieć internet,po co to po co tamto . Zadziwiające jest ile wiedzą o FB ludzie którzy "niby"konta tam nigdy nie mieli itd.Wiedzą kto gdzie był na wakacjach,gdzie się bawił na imprezie i z kim,jak nowonarodzony synek wyglada.To mi sie kojarzy z nawiększymi plociuchami z osiedla co to udają przykładne żony i matki ,a stoją wiecznie w oknie za firaneczka i obserwują z wypiekami na twarzy kto wyszedł z 15 ,kto wszedł i do której impreza trwała.Wiedzą o której przychodzi kochanek i co na obiad. Dobrze,że na FB przynajmiej nie ma takiego chamstwa jak tu,każdy podpisuje się imieniem i nazwiskiem i jeszcze się nie spotkalam z tym,żeby ktoś wyzwał cudze dziecko o grubasów.Tu wstarczy mieć 10 nickow i jazda bo w masce to już można. Odpowiedz Link Zgłoś
leniwy_pierog Re: Prywatność w sieci 16.02.13, 13:50 Ja tylko odpowiedziałam na pierwszy post, którego autorka dziwiła się, że ludzie z bezbarwnym życiem dbają o prywatność. A dla mnie to logiczne - jak się ma bezbarwne życie to co miałoby się upubliczniać? J Odpowiedz Link Zgłoś
bella_roza Re: Prywatność w sieci 16.02.13, 14:56 kkalipso napisała: > Zadziwiające jest ile wiedzą o FB ludzie którzy "niby"konta tam nigdy nie mieli > itd.Wiedzą kto gdzie był na wakacjach,gdzie się bawił na imprezie i z kim,jak > nowonarodzony synek wyglada. ja właśnie naprawdę nie mam konta na FB i żałuję że nie wiem co u dalszych znajomych się dzieje, bo z bliskimi mam kontakt telefoniczny czy mailowy czy osobisty. kiedys z grupą znajomych mieliśmy listę mailingową żeby się dzielić takimi rzeczami ale została skasowana odkąd jest FB. ale że mam niezdrową obsesję na tle swojej nudnej i szarej prywatności to konta nie mam i nie będę miała. Odpowiedz Link Zgłoś
m_incubo Re: Prywatność w sieci 16.02.13, 13:54 A dopuszczasz możliwość, że to żadna obsesja, tylko fejsbuki, instagramy i inne twittery komuś zwyczajnie koło tyłka latają? Po co tracić czas na takie bzdury, skoro można zająć się swoim "przeciętnym, bezbarwnym" życiem i znajomymi na miejscu, nie na fejsbuku? Portale nie są mi kompletnie do niczego potrzebne, informacje, ciekawostki i linki do youtube, kontakty ze znajomymi itp mam bez nich. Tego z kolei ja nie rozumiem No i nie muszę, raczej mniej niż bardziej mnie obchodzi, co kto gdzie wkleja i z jakich powodów. Tak jakby wszystko musiało mieć ważki powód. Odpowiedz Link Zgłoś
szyszunia11 Re: Prywatność w sieci 16.02.13, 23:12 Ja też tego nie rozumiem. Powiem więcej - w sieci obecnie szukam bardziej rozpoznawalności, niż prywatności Odpowiedz Link Zgłoś
bett.ina moofka 17.02.13, 20:51 w 3 sekundy wiem o niej wiele tylko czy jej o to chodzi? wpiszcie na fb moofka@gazeta.pl ania, zmień może e-mail Odpowiedz Link Zgłoś
demonii.larua Re: marzeka1 17.02.13, 21:21 O kuźwa wielka mi filozofia. Znajdź mnie Odpowiedz Link Zgłoś
zona_mi demonii.larua 18.02.13, 01:13 Ja Cię znajdę - chcesz? I przyjadę do Ciebie. Na wakacje Odpowiedz Link Zgłoś
demonii.larua Re: demonii.larua 18.02.13, 17:39 No dobra Ale nocleg zapewniam na plaży Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Prywatność w sieci 18.02.13, 16:27 Nie mam teraz dostępu do dźwięku, tylko komentarze przeczytałam. Wniosek z tego, że skoro nie wypisuję w sieci głupot, których musiałabym się wstydzić przed potencjalnym pracodawcą, mogę spać spokojnie Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Prywatność w sieci 18.02.13, 22:13 nie wierzę w prywatność w sieci za dużo ludzkich wtop i zdekodowań widziałam (szczególnie na blogach) Odpowiedz Link Zgłoś