iciociaimama
18.02.13, 22:13
Pewnie tych watkow było juz kilka na ten temat ale ja tu niedopatrzyłam wiec opowiem to,w swoim.
Dzis w pracy.Do mojego szefa raz na czas przychodza dwie znajome,zaznajomione w branzy.Przychodza ot tak,pogaduszyc.Dziewczyny sympatyczne,fajne,wesole,pochichrac sie z nimi mozna ale...zawsze cos przynosza do jedzenia,dzis czipsy,kiedys pączki,drozdzowki.Czestują zawsze tylko szefa,nigdy nie poczestowaly albo nawet nie zaproponowaly "wez sobie".I tak bym nie wziela,ale z samej grzecznosci,kultury.W firmie bylam dzis tylko ja i szef.Choc znamy sie dobrze jak dobre znajome,to nigdy nie poczestowaly.Zabolalo mnie to niesamowicie,bo ja jestem takim czlowiekiem,ze nawet ostatnią bulką sie podzielę z kazdym.
Wy tez tak macie,czy ja jestem albo zbyt naiwna,ze rozdaje innym zamiast sama zjesc albo tak przewrazliwiona?
Dodam jeszcze,ze moj szef lubi mowic na glos"o jakie to dobre","pyszne te ciastka,mniam".