marusia_ogoniok_102
18.02.13, 23:08
Nie no, ja wszystko mogę zrozumieć. Ale żeby zgubić sowę we własnym domu?
Kupiłam pluszaka. Koledze. Zbiera sowy.
Szukałam po całym mieście.
Znalazłam, sukces.
Pamiętam, że do domu przywiozłam - zresztą, na szafce jest oderwana etykietka.
Teraz szukam, coby ją spakować. Nie ma. Zniknęła. Owszem, to była sowa śnieżna, krewniaczka słynnej Hedwigi i nawet podobna - ale żeby rozerwać sznurek spinający skrzydła i wyfrunąć przez zamknięte okno?
...ematki, sądzę, że macie doświadczenie w znajdowaniu zagubionych zabawek. Gdzie szukać zbiegłej sowy?!